Ochrona strony słabszej stosunku prawnego - OpenLEX

Boratyńska Maria (red.), Ochrona strony słabszej stosunku prawnego

Monografie
Opublikowano: WK 2016
Rodzaj: monografia
Autorzy monografii:

Ochrona strony słabszej stosunku prawnego

Autor fragmentu:

PRZEDMOWA

„– Jako rzecznik praw obywatelskich nauczyłem się jednej rzeczy: chronić słabszych.” – to zdanie wypowiedziane przez Profesora podczas Zjazdu Cywilistów w Rzeszowie głęboko zapadło w pamięć niżej podpisanej i przypomniało o sobie przy planowaniu jubileuszu. Koncepcja księgi pamiątkowej, jej temat przewodni, zostały nim właśnie zainspirowane. Dobre prawo powinno być właśnie takie, choć sposób określenia osób chronionych nie jest bezdyskusyjny.

Wszechstronny dorobek naukowy Jubilata oraz Jego bujna przeszłość w różnych organach zarówno stosowania, jak i tworzenia prawa, wśród których na pierwszym miejscu wymienia się słusznie funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, sprawiają, że na rzucone hasło odpowiedziano zewsząd. Księga pamiątkowa złożona z powstałych opracowań nie jest przez to typową w swym rodzaju: „mieści w sobie najosobliwszą rozmaitość” (niczym Ukraina dla Seweryna Goszczyńskiego). Podejmowane tematy reprezentują najróżniejsze gałęzie prawa: karne, administracyjne i cywilne, materialne i procesowe, pracy i spółdzielcze. Ogromna popularność i powszechna sympatia, jaką cieszy się Czcigodny Jubilat, ogarnęły ciepłem i światłem całe przedsięwzięcie oraz (zupełnie niezasłużenie) nas, organizatorów, osobiście. Nigdy chyba nie słyszano jeszcze tylu głosów poparcia i entuzjazmu dla podjętej inicjatywy. Nie nasza w tym zasługa: to Profesor jest człowiekiem wyjątkowym, więc i dedykowana Mu księga musi taka być.

Zbiór rozpoczyna refleksja filozoficzna o czynniku ludzkim w tworzeniu i stosowaniu prawa (Sławomira Wronkowska, Kilka uwag o odpowiedzialności za prawo), z zaakcentowaniem szczególnego znaczenia kultury prawnej, która spełnia funkcję naprawczą wobec błędów ustawodawcy oraz zadań sądu konstytucyjnego we wspólnym staraniu o dobre prawo. Dalej Rzecznik Praw Obywatelskich niedawno ubiegłej kadencji wylicza administracyjnoprawne dysfunkcje, uchybienia oraz zaniechania odnoszące się do sytuacji osób niepełnosprawnych i postuluje sposoby ich usunięcia (Irena Lipowicz, Prawo administracyjne – możliwości i potrzeby lepszej ochrony praw człowieka). Następnie został przypomniany historyczny przegląd konkretnych instytucji prawnych mających na celu ochronę osób uważanych podówczas za słabsze (Tomasz Giaro, Pierwszy system prywatnoprawnej ochrony słabszego). Kolejne opracowanie, autorstwa pierwszej Rzecznik Praw Obywatelskich, poświęcone jest przejawom nieefektywności w ochronie sądowej, której słabości i dysfunkcje działają jako bariera procesowa dla słabszego uczestnika obrotu (Ewa Łętowska, Wirtualizacja sądowej ochrony słabszych). To sprawność ochrony sądowej rzutuje na standard prawnej ochrony. Silniejszy przeciwnik, wikłając słabszego w oszukańczy biznes, liczy, że poszkodowany nie zdoła pokonać ryzyka procesowego ani innych wskazanych tutaj faktycznych przeszkód w dochodzeniu swych praw. W następnej kolejności Marek Safjan analizuje wartość tożsamości konstytucyjnej związanej z określonym systemem prawnym oraz jej wpływ na stosowanie standardu wynikającego z Karty Praw Podstawowych (M. Safjan, Dylematy wyższego standardu ochrony praw podstawowych a tożsamość konstytucyjna). Kamil Zaradkiewicz rozważa znaczenie norm konstytucyjnych, w szczególności art. 76 Konstytucji, dla ochrony wymienionych w nim podmiotów. W oparciu o orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego formułuje wniosek, iż owa sfera ochronna stanowi podstawową wolność konstytucyjną, podstawowa zaś wolność słabszego do gospodarczego samookreślenia współkształtuje, a nie zacieśnia, granice wolności działalności gospodarczej (K. Zaradkiewicz, Wolność „słabszego” do samookreślenia gospodarczego w świetle art. 76 Konstytucji RP). Beata Janiszewska pisze o aksjologicznej ewolucji stosowania przez sądownictwo klauzuli zasad współżycia społecznego przy rozstrzyganiu o nadużyciu prawa (B. Janiszewska, Tarcza – nie miecz. Refleksje o współczesnych uwarunkowaniach stosowania art. 5 kodeksu cywilnego). Mateusz Grochowski przypomniał dawną paremię o ochronie oczekiwań, jakie mogło wywołać określone postępowanie, a któremu zaprzeczyły następnie późniejsze zachowania (M. Grochowski, Venire contra factum proprium a zaufanie i „słabość sytuacyjna”). Ujmowaną w ten sposób regułę ochrony uzasadnionego zaufania uważa za użyteczną dla organizowania wielu instytucji i rozumowań oraz jako wzorzec zarówno dla tworzenia, jak też dla stosowania prawa.

O konstrukcji prawnej jednostki organizacyjnej, różnorakich sposobach rozumienia tego pojęcia oraz sensie zastosowania go w prawie prywatnym wypowiedział się Józef Frąckowiak (J. Frąckowiak, Jednostka organizacyjna jako adresat norm prawa prywatnego). Aleksander Chłopecki zakwestionował sens unormowań ustawowych co do cech charakteru u osób aspirujących do pewnych stanowisk na przykładzie m.in. „nieskazitelnego charakteru” wymaganego od adwokata (A. Chłopecki, Charakter człowieka a przepisy prawa). Katarzyna Grzybczyk zaś uznała za problematyczną pozycję słabszego, gdy konsument internetowy ma swój udział w produkcji lub tworzeniu dóbr kultury, co w istocie czyni go prosumentem (K. Grzybczyk, Nowy typ konsumenta w kulturze konwergencji).

W części poświęconej prawu administracyjnemu Jan Paweł Tarno wskazuje na nadużywanie prawa do skargi kasacyjnej przez organy administracyjne (J.P. Tarno, Nadużywanie prawa do skargi kasacyjnej przez organy administracji publicznej). Przekonuje, że ani przymus adwokacko-radcowski, ani finansowa odpowiedzialność za wynik postępowania nie stanowią faktycznych barier przed zarzucaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skargami oczywiście bezzasadnymi, niepotrzebnie wydłużającymi postępowanie. W związku z tym postuluje, dla wyrównania faktycznych szans, przedsądową wstępną kontrolę zasadności skarg, ale tylko dla tych wnoszonych przez organy administracyjne. Z kolei Zbigniew Kmieciak dokonuje przeglądu uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym. Referując w szczególności szeroką formułę postępowania odwoławczego, dochodzi do nieoczekiwanego wniosku, że brak minimalnych wymagań co do treści odwołania oraz jego odformalizowanie działają w istocie na niekorzyść strony (Z. Kmieciak, Skarżący w postępowaniu administracyjnym – słabsza strona stosunku prawnego?). Charakter uprawnień strony i sposób ich wykorzystania stawiają pod tytułowym znakiem zapytania jej dotychczas niekwestionowaną słabszą pozycję. Remedium na to zjawisko Autor upatruje we wprowadzeniu merytorycznego charakteru kończących spór rozstrzygnięć administracyjnych.

Opracowania karnistyczne mają w dużej mierze charakter międzygałęziowy. Zbigniew Jędrzejewski poświęcił swoje zasadzie jedności porządku prawnego, tj. jednolitemu ujęciu bezprawności w całym systemie prawa (Z. Jędrzejewski, Kilka uwag na temat relacji między prawem karnym a prawem cywilnym na płaszczyźnie bezprawności czynu). Konsekwencje różnic między bezprawnością w prawie karnym i w prawie cywilnym zostały tu pokazane na przykładzie instytucji obrony koniecznej. Anna Zientara rozpatruje znamiona przestępstwa lichwy pod kątem różnic z wyzyskiem w prawie cywilnym oraz z oszustwem na gruncie prawa karnego (A. Zientara, Prawnokarna ochrona przed wyzyskiem z art. 304 kodeksu karnego). Postuluje, by regulacje te były stosowane szerzej w świetle coraz bardziej nagminnego wyzyskiwania niedołężnych obywateli, nachodzonych przez oszustów nawet we własnych domach, dobrze zatem, aby je silniej wyakcentować. Anna Walczak-Żochowska powraca do prawnorodzinnego problemu karcenia dzieci i zestawia cywilnoprawny zakaz stosowania kar fizycznych z pozaustawowym karnistycznym kontratypem karcenia (A. Walczak-Żochowska, Czy nadal wolno bić dzieci?). Na koniec Magdalena Błaszczyk wskazuje na penalno-cywilistyczny charakter odpowiedzialności posiłkowej osoby trzeciej za grzywnę wymierzoną sprawcy przestępstwa skarbowego, która jest odstępstwem od zasady indywidualnej i osobistej odpowiedzialności sprawcy za czyn (M. Błaszczyk, Ochrona interesów prawnych podmiotu odpowiedzialnego posiłkowo). Zwraca przy tym uwagę na brak przesłanki winy po stronie odpowiedzialnego posiłkowo, co w jej opinii stanowi istotny mankament regulacji.

Część cywilistyczną księgi zdominowały rozważania odszkodowawcze oraz odpowiedzialność przedsiębiorcy wobec konsumenta, nie zabrakło jednak też odniesień do nowych regulacji prawa rzeczowego i spadkowego. Dwoje Autorów omawia roszczenie o przeniesienie własności urządzeń przesyłowych, uznając przepis art. 49 kodeksu cywilnego za ochronny wobec strony słabszej, tj. tego, kto poniósł koszt budowy urządzeń – wszelako do pewnych granic (Zbigniew Kuniewicz, Katarzyna Malinowska-Woźniak, Charakter roszczenia o przeniesienie własności urządzeń przesyłowych – uwagi na tle art. 49 kodeksu cywilnego). Michał Warciński rozważa zagadnienie na styku prawa cywilnego i administracyjnego: przeszkodę, jaką dla ustanowienia służebności drogi koniecznej może stanowić istnienie na gruncie potencjalnie obciążonym zabudowy lub wydane już administracyjnoprawne pozwolenie na budowę; proponuje również sposób rozliczeń między stronami (M. Warciński, Ustanowienie służebności drogi koniecznej na gruncie zabudowanym). Maciej Kaliński odnosi się do nabierającej coraz większego rozgłosu kwestii reprywatyzacji gruntów warszawskich w ramach porządkowania uchybień spowodowanych tzw. dekretem Bieruta (M. Kaliński, Meandry reprywatyzacji gruntów warszawskich). Na styku prawa rzeczowego i prawa zobowiązań Krzysztof Pietrzykowski analizuje majątkowe relacje wewnątrzspółdzielcze. Spółdzielnia mieszkaniowa jest przedsiębiorcą, a jej członkowie są konsumentami w zakresie zawieranych ze spółdzielnią umów o budowę lokali, o ustanowienie spółdzielczych praw do lokali (prawa lokatorskiego i prawa odrębnej własności lokalu) i o przekształcenie prawa lokatorskiego albo własnościowego w prawo odrębnej własności lokalu [K. Pietrzykowski, Stosunki majątkowe spółdzielni mieszkaniowej z jej członkami (zagadnienia wybrane)]. Prawo spadkowe reprezentowane jest przede wszystkim przez omówienie ostatniej nowelizacji kodeksu cywilnego, redukującej odpowiedzialność za długi spadkowe na zasadach ogólnych do wartości stanu czynnego spadku (Maksymilian Pazdan, Zmiany w ukształtowaniu zasad odpowiedzialności za długi spadkowe w prawie polskim). Renata Świrgoń-Skok przypomina zaś historię odpowiedzialności za nadmierne zapisy (R. Świrgoń-Skok, Ograniczenia odpowiedzialności spadkobiercy za nadmierne zapisy na tle historycznoprawnym).

Trzy opracowania poświęcone zostały szczegółowym kwestiom odszkodowawczym: zadośćuczynieniu dla osoby najbliższej zmarłego (Konrad Osajda, Zadośćuczynienia dla osoby najbliższej zmarłego – wątpliwości interpretacyjne już rozstrzygnięte i jeszcze do rozstrzygnięcia); interesom poszkodowanego niesłusznym skazaniem, tymczasowym aresztowaniem lub zatrzymaniem (Zbigniew Banaszczyk, Model postępowania o odszkodowanie z tytułu niesłusznego skazania, tymczasowego aresztowania lub zatrzymania w kodeksie postępowania karnego a ochrona interesów poszkodowanego) oraz szkodzie wyrządzonej uczestnikowi eksperymentu medycznego (Leszek Bosek, Podstawy i zasady odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną uczestnikowi eksperymentu medycznego – de lege lata i de lege ferenda).

Na płaszczyźnie części ogólnej prawa umów Joanna Kornas dowodzi ważkiej tezy, iż zasada lojalności – jako element treści zobowiązania kontraktowego, pozwalający na zrealizowanie celu społeczno-gospodarczego umowy i w zgodzie z dobrymi obyczajami – jest nie tylko koncepcją, ale przede wszystkim faktem orzeczniczym [J. Kornas, Zasada i obowiązki lojalności kontraktowej jako standard wykonania zobowiązania (art. 354 Kodeksu cywilnego) w orzecznictwie Sądu Najwyższego]. Wojciech Kocot, przyjmując założenie wyjściowe, że konieczność udzielenia konsumentowi szczególnej ochrony w umowach zawieranych bez fizycznej obecności stron, w szczególności w obrocie elektronicznym, jest następstwem niedozwolonych praktyk handlowych wywołanych deficytem informacji, sformułował katalog przedkontraktowych obowiązków informacyjnych wobec konsumenta przy umowach zawieranych przez internet (W.J. Kocot, Przedkontraktowe obowiązki informacyjne przedsiębiorcy w umowach zawieranych z konsumentem przez internet). Wejście w życie ustawy o prawach konsumentów zainspirowało również Monikę Jagielską do przybliżenia środków ochrony słabszego w umowach zawieranych na odległość [M. Jagielska, Środki ochrony słabszej strony umowy w umowach zawieranych na odległość (uwagi na tle ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumentów)]. Ich przegląd prowadzi Autorkę do końcowego postulatu zastąpienia pojęcia „konsument” wyrażeniem „strona słabsza” – dla rozciągnięcia owej wzmożonej ochrony także na ubezpieczających, najemców, pracowników, twórców, „małych” akcjonariuszy, „małych” przedsiębiorców, których wspólną cechą jest pozostawanie w słabszej pozycji względem drugiej strony umowy. Katarzyna Kopaczyńska-Pieczniak podejmuje nieunikniony w kontekście ochrony słabszych temat rękojmi konsumenckiej (K. Kopaczyńska-Pieczniak, „Rękojmia konsumencka” według znowelizowanych przepisów Kodeksu cywilnego), dokonując szczegółowego porównania dawnych przepisów z nowymi. Dalej Katarzyna Górecka pisze o ochronie konsumenta usług bankowych (Katarzyna Górecka, Ochrona konsumenta usług bankowych jako słabszej strony stosunku prawnego na przykładzie wybranych uprawnień). Marcin Krajewski rozważa przykłady klauzul abuzywnych, których skutek działania może po jakimś czasie okazać się korzystny dla konsumenta. Konsekwentne przyjęcie założenia o ich nieważności czy bezskuteczności prowadziłoby do wniosku, że konsument nie mógłby wywodzić z nich żadnych skutków prawnych. Z tych pozycji Autor broni rozwiązania odchodzącego od powszechnie przyjmowanych poglądów, a mianowicie przyjęcia sankcji bezskuteczności zawieszonej dla klauzul abuzywnych w stosunku do konsumenta (M. Krajewski, Nowe spojrzenie na niektóre sankcje w prawie umów konsumenckich). Dział klasycznej cywilistyki kończą prawnoporównacze uwagi Karoliny Pasko o ochronie dłużnika w razie wykonania prawa odstąpienia od umowy wzajemnej (K. Pasko, Ochrona interesu dłużnika w kontekście prawa odstąpienia od umowy wzajemnej – uwagi prawnoporównawcze) oraz postulowane przez Jacka Jastrzębskiego kwalifikowanie umowy jako gry lub zakładu nie według kryterium ryzyka generowanego dla kontrahentów, lecz realizowania bądź nierealizowania rzeczywistego celu gospodarczego, np. pokrycia określonych ryzyk związanych z działalnością gospodarczą (J. Jastrzębski, Zarzut gry lub zakładu w prawie umów). Dotyczyłoby to w szczególności wykazujących pewne podobieństwa do gry lub zakładu umów gwarancyjnych i uchylało ryzyko niezaskarżalności wynikających z nich roszczeń.

Nadużywanie pozycji dominującej przez hipermarketowych gigantów referują w oparciu o dorobek orzecznictwa Magdalena Bławat i Alicja Sieczych. Jako pole do rozważań posłużył im delikt nieuczciwej konkurencji polegający na pobieraniu innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży [M. Bławat i A. Sieczych, Opłaty półkowe, czyli jak judykatura chroni słabszego przedsiębiorcę (przegląd orzecznictwa)]. Wątek przedsiębiorcy jako strony słabszej wobec innego przedsiębiorcy podjęła także Ewa Rott-Pietrzyk (E. Rott-Pietrzyk, Ochrona przedsiębiorcy jako strony słabszej na przykładzie agenta handlowego). Pozycję słabszych w prawie handlowym rozważa również Jarosław Turłukowski [J. Turłukowski Ochrona praw akcjonariuszy mniejszościowych a prawa większościowych akcjonariuszy w prawie rosyjskim na tle prawa polskiego – wybrane zagadnienia (w świetle reformy kodeksu cywilnego Federacji Rosyjskiej)].

W rozważaniach nad treścią prawa autorskiego Jan Błeszyński wskazuje, iż poszczególne uprawnienia nie stanowią w stosunku do siebie zakresów całkowicie odrębnych: często eksponują różne aspekty tych samych interesów. Prawa osobiste i majątkowe przenikają się nawzajem, a obok nich daje się także wyobrębnić prawa o charakterze mieszanym (J. Błeszyński, Koncepcja treści polskiego prawa autorskiego). Wojciech Machała kwestionuje ze swej strony skuteczność ochrony twórcy jako strony słabszej w prawie autorskim (W. Machała, Ograniczenia swobody umów z art. 41 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Realna ochrona twórcy czy jej iluzja?). Dowodzi, że zbyt rygorystyczne unormowania próbuje się łagodzić w drodze wykładni, co pociaga za sobą niepewność sytuacji prawnej zarówno twórcy, jak i jego kontrahenta, a niektóre normy okazują się nawet przeciwskuteczne w zabezpieczeniu interesu twórcy.

W dziale poświęconym procedurze cywilnej Karol Weitz analizuje pod kątem ochrony słabszej strony postępowania rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (K. Weitz, Nowe rozwiązania dotyczące ochrony słabszej strony stosunku prawnego w rozporządzeniu Bruksela Ia). Aleksandra Klich zwraca uwagę na szansę, jaką niesie za sobą proces informatyzacji wymiaru sprawiedliwości w zakresie poszerzania granic prawa do sądu (A. Klich, Prawo dostępu do sądu – rozważania na tle informatyzacji postępowania cywilnego). Podkreśla przy tym, iż proces ów nie stanowi ograniczenia, ale otwiera szerokie możliwości i wyznacza nowe standardy w prawie dostępu do sądu. Joanna Studzińska przekonuje następnie o konieczności udziału w postępowaniu cywilnym profesjonalnego pełnomocnika jako o instrumencie ochrony strony słabszej (J. Studzińska, Prawo czy konieczność posiadania pełnomocnika profesjonalnego dla ochrony strony słabszej w postępowaniu cywilnym. Kilka uwag praktycznych). Tadeusz Zembrzuski analizuje przepisy służące realizacji tzw. kierownictwa sędziowskiego oraz prawa do informacji i pouczeń co do czynności procesowych, które z założenia mają gwarantować równouprawnienie stron, rozumiane jako powinność jednakowego traktowania (T. Zembrzuski, Pouczanie strony występującej w procesie cywilnym bez zawodowego pełnomocnika co do wnoszenia środków zaskarżenia). Uwagi swe kończy refleksją, iż w społeczeństwie obywatelskim powinien być zachowany balans między modelem sądu pozbawionego cech nadopiekuńczości a prawem strony procesu do uzyskania od sądu niezbędnych informacji. Andrzej Harla rozpatruje z punktu widzenia ochrony strony słabszej różne modele protokołowania cywilnych posiedzeń sądowych (A.G. Harla, Normatywne modele protokołowania cywilnych posiedzeń sądowych – uwagi de lege lata i de lege ferenda), krytykując wprowadzenie protokołu hybrydowego z nazbyt dominującą pozycją jego części elektronicznej i niesłusznym wyeliminowaniem zasady odczytywania złożonych zeznań w celu ich ewentualnego sprostowania lub uzupełnienia. Agnieszka Laskowska-Hulisz roztrząsa kognicję sądu spadku w sprawie wydania wykonawcy testamentu stosownego zaświadczenia (A. Laskowska-Hulisz, Zakres kognicji sądu spadku w postępowaniu o wydanie zaświadczenia wykonawcy testamentu) m.in. z punktu widzenia udziału i ochrony interesów spadkobierców.

Następne cztery opracowania procesowe odnoszą się do strony słabszej określonej kategorialnie. Kinga Flaga-Gieruszyńska podejmuje odwieczny temat dobra dziecka w postępowaniu w sprawach małżeńskich (K. Flaga-Gieruszyńska, Ochrona dobra dziecka w postępowaniu odrębnym w sprawach małżeńskich). Ostatecznie dochodzi do wniosku, że decydujące znaczenie praktyczne (jak zwykle w sprawach rodzinnych) ma ludzki czynnik sędziowski: postawa sędziów w kluczowych kwestiach, zwłaszcza prawa dziecka do wysłuchania. Józef Jagieła zajął się prawami procesowymi osób ubezwłasnowolnionych, w szczególności zakresem możliwości samodzielnego dokonywania czynności procesowych [J. Jagieła, Ochrona praw osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie i ubezwłasnowolnionej w sprawach o ubezwłasnowolnienie i o uchylenie albo zmianę ubezwłasnowolnienia (zagadnienia wybrane)]. Andrzej Wach wskazał jako stronę słabszą zawodnika sportowego, zwłaszcza niebędącego zawodowcem (A. Wach, Ochrona „słabszej strony” w postępowaniu w sprawach sportowych) i sformułował wniosek, iż skuteczność ochrony słabszej strony w postępowaniu w sprawach sportowych zależy przede wszystkim od kształtu sportowego sądownictwa polubownego oraz sposobu ochrony w jego ramach praw zawodnika czy innego podmiotu ruchu sportowego. Mocnym akcentem tej części tomu jest omówienie przez Kazimierza Lubińskiego środków służących uwolnieniu się spod egzekucji sądowej skierowanej przez pomyłkę, z uwzględnieniem gwarancji procesowych zapobiegania takim wypadkom – w tym najnowszych zmian kodeksu postępowania cywilnego – jak również usuwania skutków takich naruszeń (K. Lubiński, Środki prawne dla osoby posiadającej z dłużnikiem takie same cechy identyfikacyjne, przeciwko której omyłkowo skierowano egzekucję sądową).

Do klasyki gatunku w prawie pracy należy ochrona pracownika (Ludwik Florek, Ochrona pracowników jako słabszej strony stosunku pracy), tutaj ujęta przekrojowo. Joanna May zmierza zaś do wyjaśnienia szczegółowej kwestii: czy z punktu widzenia interesów pracownika, któremu została narzucona umowa prorogacyjna o właściwość miejscową sądu, zawarcie takiej umowy nie stanowi utrudnienia dla przyszłego dochodzenia roszczeń, a tym samym – ograniczenia dostępu do sądu (J. May, Umowy prorogacyjne w sprawach z zakresu prawa pracy).

Tom kończy tekst z pogranicza prawa medycznego i bioetyki, który stanowi porównanie wybranych rozwiązań prawnych nadających lekarzom w stosunkach z pacjentem swego rodzaju prymat decyzyjny, z odpowiednimi normami etyki lekarskiej (Maria Boratyńska, Działanie przywilejów lekarskich na niekorzyść pacjenta: gdy etyka zawodowa rozmija się z prawem).

Maria Boratyńska

Autor fragmentu:

Rozważania ogólnosystemowe

KILKA UWAG O ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PRAWO

Adama Zielińskiego zbiór felietonów i wywiadów z lat 1996–2000, a więc okresu, kiedy pełnił jedną z wielu swoich ról społecznych – funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, nosi tytuł Wielkość prawa budujemy wszyscy . Ów tytuł-hasło poddaje się wielu interpretacjom: filozoficznoprawnej, teoretycznoprawnej, instytucjonalnej (konstytucyjnej), obywatelskiej.

Z filozoficznoprawnej perspektywy je ujmując, zdaje się zakładać taką oto z pozoru nader oczywistą koncepcję prawa, według której jest ono dziełem ludzkich starań, daje się przez ludzi kształtować. Nie trzeba przy tym rozstrzygać, czy tworząc je, wychodzi się z przekonań prawnonaturalistycznych, czy też nie przyjmuje się założeń jusnaturalizmu. W każdej bowiem wizji prawa jest ono dziełem człowieka; tej zakładającej, że obok prawa stanowionego istnieje jakiś porządek praw natury oraz tej zakładającej, że prawo stanowione przez człowieka to jedyne istniejące prawo. W jednej człowiek jest kreatorem jego treści i formy, w drugiej –...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX