Monografie
Opublikowano: WKP 2019
Rodzaj: monografia
Autor monografii:

Ciężar dowodu w polskim procesie karnym

Autor fragmentu:

WPROWADZENIE

W literaturze z zakresu prawa karnego procesowego tzw. proces rozstrzygania (ujmowany szeroko) nierzadko traktowany jest jako „prosty akt”, co oznacza, że nie modeluje się poszczególnych etapów tego procesu, nie dokonuje się ich partykularnej charakterystyki. Tymczasem proces rozstrzygania jest wieloetapowym (wielopoziomowym) i skomplikowanym procesem intelektualnym, bez wątpienia wymagającym niezależnego modelowania i opisu. Gdzieś na przestrzeni tego procesu organ procesowy dochodzi do pytania: jakie twierdzenia należy uznać za udowodnione, a jakie nie, i na czyją niekorzyść zostaje zarachowane niewykazanie tych twierdzeń? Na te właśnie pytania – w świetle założeń przyjętych w niniejszej pracy – odpowiada reguła ciężaru dowodu. Ciężar dowodu nie jest zatem charakteryzowany jako powinność dowodzenia, lecz jako reguła aktualizująca się na etapie rozstrzygania organu procesowego.

Podstawową tezą niniejszej pracy jest uznanie, że ciężar dowodu jest regułą rozstrzygania organu procesowego, aktualizującą się w związku z obiektywnym upadkiem tezy dowodowej wynikającym z braku dowodu lub jego negatywnej oceny. To dość nieklasyczny, aczkolwiek wydaje się nieodosobniony sposób postrzegania ciężaru dowodu. Choć wielu reprezentantów nauki polskiej definiuje ciężar dowodu jako powinność dowodzenia wysuniętego przez siebie twierdzenia pod rygorem jego odrzucenia, jednakże w niniejszej pracy taki sposób postrzegania ciężaru dowodu nie jest przyjmowany, co więcej – wyrażono nawet założenie, że taka metoda analizowania ciężaru dowodu nie dostarcza zbyt wielu konkluzywnych wniosków. Warto zauważyć, że zaprezentowany w niniejszej pracy sposób postrzegania ciężaru dowodu nie ma prowadzić do „wyważania otwartych drzwi”, ale ma ukazać spektrum możliwych zagadnień badawczych, które mogą pojawić się w związku z tym problemem prawnym. Wyrażono w pracy przekonanie, które starano się dalej argumentować, że w związku z zagadnieniem ciężaru dowodu w procesie karnym pojawia się wiele niewyeksplorowanych jeszcze pól badawczych. Nadto należy jednoznacznie wskazać, że niniejsze studium nawet nie pretenduje do pełnej eksploracji tego zagadnienia, do ukazania wszelkich możliwych jego aspektów i sposobów myślenia w związku z zagadnieniem ciężaru dowodu. Uchylono się od możliwej analizy wszystkich (czy też bardziej – wielu) niuansów poświęconych temu tematowi z dwóch powodów. Po pierwsze liczba możliwych wariantów eksploracji tytułowego tematu, wbrew niemal ugruntowanej – ale tylko co do głównego zrębu – literatury poświęconej temu zagadnieniu prawnemu, pozostaje ograniczona tylko ludzką wyobraźnią, co oznacza, że sprostanie takiemu zadaniu (pełnej analizy tego tematu) w jednej pracy nie byłoby możliwe (i nawet potrzebne, prezentuję bowiem zakładany przeze mnie model ciężaru dowodu), po drugie zaś – nawet przyjmując jeden odel – nie sposób pochylić się nad wszystkimi partykularnymi problemami, które mogą pojawić się w związku z prowadzoną analizą. Nie jest jednak celem pracy rozstrzygnięcie wszystkich niuansów, ale ukazanie możliwego sposobu myślenia na tytułowe zagadnienie badawcze oraz wskazanie, że warta jest jego dalsza analiza. Celem niniejszej pracy jest więc naszkicowanie przyjmowanego modelu ciężaru dowodu oraz ukazanie możliwych pól do dyskusji z nim związanych.

Struktura niniejszej pracy obejmuje wstęp, pięć rozdziałów oraz zakończenie. W rozdziale I zaprezentowano dwa możliwe do pomyślenia modele ciężaru dowodu, przy założeniu, iż są to tzw. modele optymalizacyjne, tj. pewne możliwe do pomyślenia wzory, nadające się do ich następczego rekonstruowania. Do modeli tych można zaliczyć: 1) ujmowanie ciężaru dowodu z punktu widzenia dyskursu argumentacyjnego, a więc jako powinności dowodzenia twierdzenia o faktach sprawy; 2) ujmowanie ciężaru dowodu jako reguły rozstrzygania organu procesowego. Pierwsze ujęcie ma charakter dynamiczny, prezentuje ono bowiem pewną aktywność stron procesowych (aktywność w wykazywaniu wysuniętej przez siebie tezy dowodowej, wskazywania źródeł dowodowych i ewentualnie ich pozaprocesowego gromadzenia). Drugie ujęcie ma charakter statyczny, prezentuje bowiem ciężar dowodu jako regułę aktualizującą się w pewnym momencie procesu karnego, a mianowicie na etapie rozstrzygania organu procesowego. Przyjęcie jednej z tych optyk badawczych rzutuje na całość partykularnych rozważań nad zagadnieniem ciężaru dowodu.

Do istotnych założeń tego rozdziału należy także – przyjmując drugi model ciężaru dowodu – wyraźne odseparowanie od siebie powinności wykazywania wysuniętego twierdzenia dowodowego (onus proferendi), która ma charakter prakseologiczny od statycznej reguły pozwalającej na ustalenie konsekwencji obiektywnego upadku tezy dowodowej i przypisania takich konsekwencji na niekorzyść określonego uczestnika postępowania karnego (onusprobandi). Uznano także, że ciężar dowodu może być analizowany w kontekście rozważań nad twierdzeniami, a więc, że prakseologiczną powinność wykazywania tezy dowodowej można oddzielić od tej tezy (tzw. brak podmiotowego zdeterminowania pomiędzy podmiotem a tezą, którą on wykazuje). Finalnie w procesie karnym istotne jest bowiem nie to, kto udowodni daną tezę, ale to, czy dana teza zostanie dowiedziona.

W rozdziale II skoncentrowano się na opisie rekonstrukcyjnych modeli ciężaru dowodu, za punkt wyjścia przyjmując koncepcje ciężaru dowodu wypracowane przez S. Śliwińskiego i M. Cieślaka. Uznano także, że zaprezentowana przez S. Śliwińskiego koncepcja ciężaru dowodu może być określana jako przedmiotowe ujęcie ciężaru dowodu, natomiast koncepcja ciężaru dowodu M. Cieślaka może być określana jako podmiotowo-przedmiotowe ujęcie ciężaru dowodu. Pierwsze z nich pokrywa się z takim optymalizacyjnym modelem ciężaru dowodu, który wiąże go z regułą rozstrzygania, drugie zaś z optymalizacyjnym modelem ciężaru dowodu ujmowanym z perspektywy dyskursu argumentacyjnego. W rozdziale tym szczegółowo scharakteryzowano także poglądy przedstawicieli nauki polskiej na tytułowe zagadnienie oraz skonkludowano, że większość z nich reprezentuje stanowisko podmiotowo-przedmiotowe.

Ujmowanie ciężaru dowodu jako powinności dowodzenia (argumentowania) wysuniętego twierdzenia dowodowego najczęściej wiązane jest z interesem własnym podmiotu dowodzącego. Założenie to oparte jest na ruchomych podstawach, ponieważ interesu własnego nie można przypisać działaniom oskarżyciela publicznego. Z kolei przyjmując taką optykę badawczą, zgodnie z którą ciężar dowodu jest regułą aktualizującą się w związku z upadkiem tezy dowodowej, jako że nie musimy rozprawiać o podmiocie wykazującym tezę dowodową, to również nie musimy rozprawiać o interesie tego podmiotu. Powinność wykazywania określonego twierdzenia jest skutkiem określonego ukształtowania ciężaru dowodu, a nie jego istotą.

Przyjęcie, że powinność wykazywania określonego twierdzenia dowodowego, ujmowanego w niniejszej pracy jako onus proferendi, ma charakter prakseologiczny, rzutowało na wyraźne rozgraniczenie tak rozumianej prakseologicznej powinności od powinności przeprowadzania postępowania dowodowego będącej obowiązkiem prawnym. Ta ostatnia wynika bowiem m.in. z treści art. 10 § 1 i art. 167 k.p.k. Powinności tych nie należy zatem utożsamiać.

Rozdział III zawiera prezentację wyróżnionych w literaturze z zakresu prawa karnego procesowego „odmian” ciężaru dowodu, w tym ciężaru dowodu in abstracto, ciężaru dowodu w znaczeniu prakseologicznym (faktycznym, ogólnym), ciężaru dowodu w znaczeniu formalnym i materialnym, a także ciężaru dowodu w znaczeniu obiektywnym i subiektywnym. Wyraźnie rozgraniczono także pojęcie ciężaru dowodu w znaczeniu formalnym i tzw. formalnego ciężaru dowodu. Zaprezentowana w tym rozdziale pracy analiza pozwoliła na uznanie, że część z wyróżnionych „odmian” ciężaru dowodu nie musi być w ogóle rozpoznawana jako zagadnienie ciężaru dowodu. W konsekwencji przesądzono, iż w polskim systemie prawa karnego procesowego mamy do czynienia wyłącznie z jednym ciężarem dowodu.

Rozważono także, czy wyróżniona przez niektórych przedstawicieli nauki polskiej zasada ciężaru dowodu jest zasadą procesową. W związku z tym w pierwszej kolejności zaprezentowano wyróżnione w teorii prawa i teorii procesu karnego kryteria wyróżniania zasad prawa i zasad procesu karnego, a następnie zaprezentowano możliwe metody falsyfikacji zasad prawa. Opierając się na tych metodach, starano się wykazać, że w prawie karnym procesowym nie tylko niecelowe, ale także niezasadne jest wyróżnianie zasady ciężaru dowodu.

W rozdziale IV pracy skoncentrowano się na szczegółowych już zagadnieniach związanych z takim modelem ciężaru dowodu, w którym charakteryzowany jest on jako reguła rozstrzygania. Ustalając, że ciężar dowodu jest regułą aktualizującą się na etapie rozstrzygania, konieczne stało się zdefiniowanie dowodzenia (demonstrandum) oraz ustalenia, jaki jest jego przedmiot. Przesądzono, że dowodzenie jest procesem rozumowania organu rozstrzygającego, jego przedmiotem zaś jest twierdzenie o faktach sprawy. Jednocześnie uznano, że pojęcie ciężaru dowodu ujmowane z punktu widzenia dyskursu argumentacyjnego może wprowadzać w błąd, ponieważ nie odnosi się ono do dowodzenia w klasycznym rozumieniu tego terminu (dowodzenie jako rozumowanie; dowodzenie sensu stricto). Co więcej, nie odnosi się ono także do przeprowadzania czynności poznawczych przez organy procesowe, te bowiem należą do zakresu obowiązku dowodzenia.

W rozdziale IV konieczne stało się także przeanalizowanie niezmiernie istotnej dla problematyki ciężaru dowodu kwestii tzw. przeciwdowodu. Przy czym przesądzono, że pojęcie przeciwdowodu ma charakter ogólny oraz swoim zakresem – precyzyjnie już sprawę ujmując – obejmuje dwie kategorie dowodów, a mianowicie dowody sprzeczności oraz dowody przeciwieństwa. Miano dowodu sprzeczności nadano takim dowodom, które negują (falsyfikują) twierdzenia o faktach, natomiast miano dowodu przeciwieństwa nadano takim dowodom, które zmierzają do wykazania stanu non liquet (stanu wątpliwości) twierdzeń o faktach. Wyróżniając pojęcie dowodu sprzeczności i dowodu przeciwieństwa, oparto się na wypracowanych w nauce, jaką jest logika, stosunkach zachodzących pomiędzy zdaniami, a konkretnie oparto się na stosunku sprzeczności i stosunku przeciwieństwa. U podłoża rozważań związanych z problematyką przeciwdowodu znajduje się założenie oparte na wypracowanym w teorii prawa kognitywnym ujęciu uznawania zdań (określanym także ujęciem psychologistycznym lub subiektywistycznym). Przesądzono bowiem, że podstawą do uznania określonego twierdzenia za wątpliwe nie jest jakakolwiek formalna reguła, która miałaby taką wątpliwość przesądzić, ale swobodne przekonanie sędziego, ukształtowane w oparciu o wyrażoną w art. 7 k.p.k. zasadę swobodnej oceny dowodów.

Podjęto się także analizy ciężaru dowodu w związku z problematyką domniemań faktycznych i prawnych, przyjmując za podstawę rozważań ujęcie umiarkowanie deskrypcjonistyczne. O ile w literaturze można odnaleźć wiele koncepcji domniemań faktycznych, których przyjęcie implikuje odmienne, a czasem nawet antagonistyczne wnioski w przedmiocie ustalenia relacji pomiędzy tym typem domniemania a regułą ciężaru dowodu, o tyle jednak przyjmując jedną z reprezentatywnych koncepcji, uznano, że domniemania faktyczne to uproszczony typ rozumowania probabilistycznego, w którym od przesłanki tego wnioskowania będącej twierdzeniem o fakcie przechodzi się – biorąc pod uwagę reguły empiryczne oparte na zasadach doświadczenia życiowego czy wiedzy o związkach kauzalnych – do wniosku wnioskowania będącego twierdzeniem o fakcie. Przesądzono także, że przyjęcie wniosku takiego wnioskowania nie jest obligatoryjne, ponieważ wiąże się z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.), odrzucenie zaś wniosku takiego wnioskowania nie wymaga jego zanegowania. Oznacza to, że nieprzyjęcie wniosku takiego rozumowania nie wymaga zaprezentowania dowodu sprzeczności. Odrzucenie wniosku takiego wnioskowania może bowiem nastąpić z uwagi na wyrażenie stanu wątpliwości (non liquet) względem takiego wniosku. Z tych względów przesądzono także, że w odniesieniu do domniemań faktycznych nie dochodzi do przesunięcia reguły ciężaru dowodu na kontrtezę do wniosku domniemania, ponieważ uznano, iż nieprzyjęcie wniosku domniemania nie wymaga zaprezentowania jego negacji.

W tym rozdziale pracy pochylono się także nad stosunkiem domniemań prawnych do reguły ciężaru dowodu. W pierwszej kolejności zaprezentowano jednak pewne ogólne założenia dotyczące domniemań prawnych, w tym wskazano na typ powiązania empirycznego pomiędzy podstawą domniemania a wnioskiem domniemania, rozważono, czy zastrzeżenie dowodu sprzeczności stanowi differentia specifica domniemań prawnych, ustalono, że podział domniemań prawnych na wzruszalne i niewzruszalne ma charakter dychotomiczny i oparty jest na cechach kontradyktorycznych, a także przesądzono, że domniemania prawne działają w sferze oceny dowodów. W dalszej kolejności podjęto się już bardziej szczegółowych rozważań nad regułą ciężaru dowodu w konfrontacji z praesumptiones iuris tantum i praesumptiones iuris et de iure. Uznano, że domniemania prawne niewzruszalne nie prowadzą do przesunięcia reguły ciężaru dowodu. W odniesieniu do tego typu domniemań prawnych nie można bowiem mówić o przypisaniu reguły ciężaru dowodu do negacji wniosku takiego domniemania z uwagi na jej ustawową niedopuszczalność, nie można mówić także o przypisaniu reguły ciężaru dowodu do wniosku takiego domniemania, albowiem przyjmowany jest on bez dowodu. Modelowo należałoby uznać, że reguła ciężaru dowodu przypisana jest do przesłanki tego domniemania, ta powinna być bowiem udowodniona. Jednakże na gruncie Kodeksu postępowania karnego, z uwagi na fakt, że przesłanki domniemań prawnych niewzruszalnych są praktycznie uznawane bez przeprowadzania postępowania dowodowego, to w sferze faktów reguła ciężaru dowodu przypisywana jest raczej do negacji lub przeciwieństwa twierdzenia będącego przesłanką tego domniemania. Przeanalizowano także zależność pomiędzy regułą ciężaru dowodu a domniemaniami wzruszalnymi, dokonując rozgraniczenia na domniemania prawne materialne i domniemania prawne formalne. Szczególnie w odniesieniu do pierwszych w literaturze występują rozbieżności w ustaleniu, czy ten typ domniemań prowadzi do przesunięcia reguły ciężaru dowodu, czy też nie. Należy zwrócić uwagę, że ciężar dowodu wiązany jest w doktrynie głównie z wnioskiem domniemania prawnego. W niniejszej pracy nie znaleziono jednak argumentu przemawiającego za takim sposobem rozumowania. Uznano zatem, że ciężar dowodu może być przypisany również do podstawy domniemania. Jeżeli bowiem analizowano ciężar dowodu z perspektywy przypisania go do określonego twierdzenia, to bez znaczenia pozostaje, czy twierdzenie to stanowi przesłankę, czy wniosek domniemania. Zarówno jedno, jak i drugie jest twierdzeniem. Z perspektywy tak czynionych rozważań istotne jest bowiem, które twierdzenie powinno być udowodnione, a nie to, czy dane twierdzenie jest przesłanką, czy wnioskiem domniemania. Wydaje się zatem, że spotykane w literaturze różnice zdań co do tego, czy w przypadku domniemań materialnych dochodzi do przesunięcia ciężaru dowodu, czy też nie, jest wynikiem przyjmowania różnych założeń co do tego, czy reguła ciężaru dowodu może być wiązana wyłącznie z analizą wniosku tego domniemania, czy także jego przesłanki. Ze względu na to, że w niniejszej pracy opowiedziano się za możliwością przypisania reguły ciężaru dowodu również do przesłanki domniemania prawnego, to przesądzono także, iż w przypadku domniemań prawnych materialnych nie dochodzi do przesunięcia reguły ciężaru dowodu. Zgoła odmienne założenie pojawiło się na tle analizy domniemań prawnych formalnych, gdzie uznano, że dochodzi do przesunięcia reguły ciężaru dowodu, ponieważ z uwagi na brak przesłanki tego domniemania ciężar dowodu przypisany jest wówczas do negacji wniosku owego domniemania.

Rozdział V poświęcono analizie sytuacji związanych z obiektywnym upadkiem tezy dowodowej. Uznano bowiem, że reguła ciężaru dowodu aktualizuje się zasadniczo w dwóch sytuacjach: 1) w przypadku braku dowodu oraz 2) w przypadku negatywnej oceny dowodu. Z brakiem dowodu mamy do czynienia albo w razie obiektywnego braku źródła dowodowego (jego ontycznego nieistnienia), albo w przypadku tzw. sytuacyjnego nieistnienia dowodu. Z kolei z sytuacyjnym nieistnieniem dowodu możemy mieć do czynienia w razie niedopuszczalności przeprowadzenia czynności dowodowej z uwagi na obowiązujący w systemie prawa karnego procesowego zakaz dowodowy lub brak kompetencji do dokonania określonej czynności dowodowej (niedopuszczalność oceniania a priori) albo w przypadku dyskwalifikacji wytworu czynności dowodowej przeprowadzonej z naruszeniem przepisów postępowania (dyskwalifikacja dowodu ex post). Natomiast o negatywnej ocenie dowodu można mówić w związku z aktualizacją zasady swobodnej oceny dowodów i przesądzeniem przez organ procesowy, że określone twierdzenie dowodowe nie jest ze względu na brak jego stosownego uzasadnienia zaliczone w poczet grona zdań uznawanych. Przy czym podstawą rozważań stała się koncepcja tzw. kognitywnego ujęcia uznawania zdań.

Autor fragmentu:

RozdziałI
ZAŁOŻENIA METODOLOGICZNE DOTYCZĄCE PROBLEMATYKI CIĘŻARU DOWODU

1.Uwagi wprowadzające – sposób opracowania pracy

Ujawnienie wstępnych założeń o charakterze pojęciowym i koncepcyjnym jest koniecznym i każdorazowym warunkiem czytelnej analizy dogmatycznoprawnej. Przyjęte za podstawę rozważań założenia metodologiczne istotnie neutralizują spory koncepcyjne, a także pozwalają przenieść akcent analizy poświęconej jakiemuś szczegółowemu zagadnieniu prawnemu na sferę bardziej sprawdzalną aniżeli wyłącznie sfera wewnętrznych przekonań. Od przekonań tych jednak odejść nie sposób, dlatego „wybór określonej orientacji teoriopoznawczej lub metodologicznej jest warunkiem możliwości teoretycznej konkretyzacji twierdzeń i koncepcji ogólnej nauki prawa” . Wyrażone założenie wydaje się szczególnie istotne w perspektywie analizy poświęconej zagadnieniu ciężaru dowodu w polskim procesie karnym, albowiem aktualnie nie ma wypracowanego jednego jego paradygmatu. Co więcej, stan współcześnie prezentowanej wiedzy w tym zakresie nie pozwala na ujmowanie tego zagadnienia w kategoriach paradygmatu twórczo-poznawczego,...

Pełna treść dostępna po zalogowaniu do LEX

Zaloguj się do LEX | Nie korzystasz jeszcze z programów LEX? Zamów prezentację