VII U 603/18 - Wyrok Sądu Rejonowego w Bydgoszczy

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2566756

Wyrok Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z dnia 26 września 2018 r. VII U 603/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Katarzyna Błażejowska.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 24 września 2018 r. w Bydgoszczy na rozprawie odwołania W. R. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. z dnia 26 czerwca 2018 nr (...) o świadczenie rehabilitacyjne zmienia zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznaje ubezpieczonemu prawo do świadczenia rehabilitacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z 26 czerwca 2018 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił W. R. prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. W uzasadnieniu organ podał, że wiosek o świadczenie został złożony po upływie 6 miesięcy od ustania przeszkody uniemożliwiającej złożenie roszczenia, tj. od zawarcia ugody przez Sądem w dniu 29 września 2017 r., zatem doszło do jego przedawnienia.

Odwołanie od powyższej decyzji wniósł ubezpieczony wskazując, iż nie składał wniosku o świadczenia z uwagi na toczące się procesy - cywilny i karny oraz z uwagi na pouczenie z ZUS, zgodnie, z którym miał po kolei występować o zasiłki i świadczenia, w miarę dochodzenia swoich praw przed sądem.

W odpowiedzi na odwołanie organ wniósł o oddalenie powództwa, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

Sąd ustalił, co następuje:

W dniu 7 marca 2016 r. W. R., pracując dla PHU (...) w B. uległ wypadkowi na budowie. W czasie pracy na budowie przy ul. (...) w B. ubezpieczony dostał polecenie uprzątnięcia rusztowania. Około godziny 12-13, wykonując polecenie, przebywał na ósmym piętrze, gdzie czyścił rusztowanie, podesty po tynkowaniu. Ubezpieczony nie został wyposażony w ubranie robocze ani podstawowe środki ochrony, dlatego nie używał kasku ochronnego ani innego sprzętu wymaganego na budowie. W czasie sprzątania rusztowania ubezpieczony cofnął się na skutek, czego spadł z rusztowania, które nie było odpowiednie zabezpieczone balustradami i pełnymi podestami. Spadając ubezpieczony doznał na skutek uderzeń obrażeń głowy oraz kręgosłupa. Ubezpieczony spadając z 8 piętra, odbijał się od elementów rusztowania, zatrzymując się dopiero na 5 piętrze konstrukcji, upadając przednią częścią ciała i amortyzując się rękami. Po chwili ubezpieczony stracił przytomność a po je odzyskaniu zaczął wzywać pomocy. Na miejscu zdarzeniu zjawiła się Straż Pożarna oraz Pogotowie Ratunkowe. Pracodawca nie uznał zdarzenia za wypadek przy pracy, ponadto nie miał z ubezpieczonym formalnie zawartej umowy o pracę. W wyniku przeprowadzonej przez Państwową Inspekcje Pracy kontrolę u pracodawcy, ujawniono wypadek, nakazano wtrzymać eksploatację rusztowania pozbawionego balustrad i podestów, ponadto poddano kontroli działalność pracodawcy. W wyniku kontroli i dokonanych ustaleń w dniu 7 listopada 2016 r. PIP skierował do sądu pracy pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy ubezpieczonym z PHU (...), a w dniu 27 grudnia 2016 r. przeciwko W. G.Policja skierowała akt oskarżenia z art. 220 § 1 k.k. Wyrokiem z 7 czerwca 2017 r. W. G. został uznany za winnego zarzucanego mu czynu, jednak postepowanie warunkowo umorzono na okres próby wynoszący 1 rok. W dniu 1 czerwca 2017 r. W. G. wystawił ubezpieczonemu świadectwo pracy, stwierdzające istnienie stosunku pracy, na skutek, czego po zawarciu przed Sądem ugody w dniu 29 września 2017 r. Sąd postanowieniem z tej samej daty umorzył postępowanie w sprawie, które stało się prawomocne 6 października 2017 r.

Dowód: pozew z 7 listopada 2016 r. - k. 1-2, protokoły kontroli, nakazy i wystąpienia PIP - k. 3-19, akt oskarżenia z 27 grudnia 2016 r. - k. 45-46, wyrok SR w Bydgoszczy z 7 czerwca 2017 r., sygn. akt III K 1015/16 - k. 61-62, świadectwo pracy z 1 czerwca 2017 r. - k. 74, ugoda i postanowienie SR w Bydgoszczy, sygn. akt VII P 6/17 z 29 września 2017 r. - 83-85, zarządzenie o prawomocności - k. 89 akt sprawy o sygn. akt VII P 6/17.

Ubezpieczony na drugi dzień po otrzymaniu świadectwa pracy tj. 7 czerwca 2017 r. złożył do ZUS wniosek o ustalenie i wypłatę świadczeń związanych z zaistnieniem wypadku przy pracy, w szczególności o wypłatę zasiłku chorobowego za okres niezdolności do pracy na skutek niezdolności wywołanej urazem zaistniałym na skutek wypadku przy pracy. W uzasadnieniu ubezpieczony podał, że zdarzenie pozostawało w ścisłym związku z pracą, obowiązkami zawodowymi i poleceniem pracodawcy. Jednocześnie ubezpieczony wskazał, że opóźnienie ze złożeniem wniosku wynikało z faktu, iż pracodawca nie uznawał łączącego ich stosunku pracy. Dalej ubezpieczony opisał obrażenia, jakich doznał i przebieg leczenia, podkreślając, iż trwa ono do chwili obecnej. Ubezpieczony zawnioskował o pojęcie stosownych czynności w sprawie.

Dowód: wniosek o świadczenia z 7 czerwca 2017 r. - akta organu.

Organ rentowy po upływie ponad dwóch miesięcy tj. 11 września 2017 r. uznał zdarzenie z 7 marca 2016 r. za wypadek przy pracy. Ubezpieczony w dniu 11 listopada 2017 r. przedłożył organowi dodatkowo postanowienie o umorzeniu sprawy o sygn. akt VII P 6/17 oraz ugodę sadową, jednak dopiero 22 listopada 2017 r., ponad 2 miesiące od uznania zdarzenia za wypadek przy pracy organ poinformował ubezpieczonego, iż zdarzenie zostało uznane za wypadek przy pracy i zostanie mu wypłacony zasiłek chorobowy. Decyzją z 22 listopada 2017 r. ZUS przyznał ubezpieczonemu zasiłek chorobowy.

Dowód: opinia z 11 września 2017 r., pismo ZUS z 22 listopada 2017 r., decyzja ZUS z 22 listopada 2017 r. - akta organu.

Ubezpieczony po uzyskaniu zasiłku chorobowego zabiegał dodatkowo o świadczenie rehabilitacyjne, jednak z uwagi na intensywność leczenia i konieczność korzystania z lekarzy wielu specjalności, co pochłaniało mu dużo czasu, nie był w stanie zając się jednocześnie leczeniem, prowadzeniem swoich spraw przed sądem oraz przed ZUS. Mimo występowania do organu o wyjaśnienie mu swojej sytuacji i obecnego stanu sprawy, nikt z pracowników nie pouczył go o konieczność wystąpienia z osobnym wnioskiem o świadczenie rehabilitacyjne, ponadto uzyskiwał sprzeczne ze sobą informację, przez co nie wiedział jak wygląda stan jego sprawy. Dopiero inspektorzy z PIP pouczyli go o konieczności podjęcia dalszych czynności, natomiast po udaniu się do ZUS został poinformowany, że wniosek powinien złożyć bezpośrednio po uzyskaniu zasiłku chorobowego, o czym wcześniej nie był pouczony a ZUS nie procedował dalej wniosku z 7 czerwca 2017 r. poprzestając na wydaniu decyzji wyłączenie o zasiłku chorobowym, wbrew jego literalnemu brzmieniu.

Dowód: zeznania ubezpieczonego - k. 11 akt sprawy.

Wnioskiem z 14 czerwca 2018 r. ubezpieczony osobnym pismem, wprost wniósł o ustalenie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego, przedkładając wywiad zawodowy wraz z wnioskiem o świadczenie wypełnionym przez pracodawcę oraz zaświadczenie o stanie zdrowia wyplenione przez lekarza.

Dowód: wniosek wraz załącznikami - akta organu.

Decyzją z 26 czerwca 2018 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił W. R. prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. W uzasadnieniu organ podał, że wiosek o świadczenie został złożony po upływie 6 miesięcy od ustania przeszkody uniemożliwiającej złożenie roszczenia, tj. od zawarcia ugody przez Sądem w dniu 29 września 2017 r., zatem doszło do jego przedawnienia.

Dowód: decyzja z 26 czerwca 2018 r. - akta organu.

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Odwołanie okazało się zasadne.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie akt ZUS, akt sprawy o sygn. VII P 6/17 oraz zeznań ubezpieczonego, którym Sąd dał w całości wiarę. Sąd uznał powyższe dowody za spójne, wiarygodne i wzajemnie się uzupełniające, ponadto żadna ze strony im nie przeczyła ani nie podważała ich wiarygodności, a Sąd nie dopatrzył się w zgromadzonym materiale dowodowym sprzeczności ani przesłanek ich niewiarygodności. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd kierował się zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego.

Przechodząc do rozważań prawnych wskazać należy, zgodnie z brzmieniem art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężanach z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tj. Dz. U. z 2017 r. poz. 1368, z późn. zm., dalej: ustawa zasiłkowa) świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja rokują odzyskanie zdolności do pracy. Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy (art. 18 ust. 2).

Kluczowym jednak dla niniejszej sprawy jest rozstrzygnięcie, czy ubezpieczony faktycznie, zgodnie z twierdzeniem organu złożył wniosek po terminie, co czyniło roszczenie przedawnionym. W ocenie Sądu organ błędnie ustalił stan faktyczny sprawy, przez co zastosował przepisy o przedawnieniu, do którego nie doszło.

Wskazać należy, iż ubezpieczony wniosek o ustalenie i wypłatę świadczeń związanych z wypadkiem przy pracy z 7 marca 2016 r. złożył w dniu 7 czerwca 2017 r., na drugi dzień po otrzymaniu od pracodawcy świadectwa pracy, potwierdzającego zatrudnienie. Zatem ubezpieczony złożył wniosek jeszcze przed ustaniem ostatniej przeszkody uniemożliwiającej złożenie roszczenia o świadczenie, za którą organ uznał umorzenie postępowania przez sądem pracy z 29 września 2017 r. Ubezpieczony złożył ogólny wniosek 7 marca 2017 r., zatem nie doszło do przekroczenia terminu. Sam fakt, iż wniosek ubezpieczonego literalnie brzmiał: "(...) proszę o ustalenie i wypłatę (...) świadczeń związanych z zaistnieniem wypadku przy pracy (...)" nie upoważnia organu do jego zawężenia, tym bardziej, że ubezpieczony jedynie przykładowo wskazał - odszkodowanie, rentę oraz zasiłek chorobowy.

Analiza akt organu, w szczególności wniosku ubezpieczonego z 7 czerwca 2017 r. prowadzi do wniosku, iż pismem tym wystąpił on z wnioskiem zawierającym dostatecznie skonkretyzowane żądanie - wszczęcia postępowania w sprawie, ustalenia i wypłatę świadczeń przysługujących w zw. z wypadkiem przy pracy (vide M. Wierzbowski, R. Hauser (red.), Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wyd. 5, Warszawa 2018 r. - kom. Do art. 62 k.p.a.). Zatem jego wniosek zawierał żądanie przyznania zarówno zasiłku chorobowego, jak i świadczenia rehabilitacyjnego, jak najbardziej podstawowych świadczeń następujących po sobie w przypadku poważnej choroby/wypadku. Organ w razie niepewności lub dwuznaczności wniosku mógł wystąpił do ubezpieczonego o jego doprecyzowanie lub przesłanie wniosków za pomocą urzędowych formularzy. Nie czyniąc tego organ bierze na siebie ciężar sprostaniu wnioskowi ogólnemu, nieprecyzyjnemu lub obszernemu, gdyż zainteresowany jest przekonany, że wnioskowi przyjętemu organ nadaje właściwy tryb, a jego sprawa jest odpowiednio procesowana i dąży do pełnego załatwienia wszystkich wymienionych w niż żądań, zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 6, 7b, 8, 9, 19 k.p.a. W przypadku niniejszej sprawy w ocenie Sądu z łatwością można było z treści żądania wywnioskować, iż ubezpieczony domaga się wszystkich przysługujących mu świadczeń, w szczególność zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego. Tymczasem organ poprzestał nawet nie na samym tytule wniosku (gdyż ten wskazuje wyraźnie na świadczenia) lecz na jego wybranych fragmentach, na co wskazują dodatkowo podkreślenia poczynione przez urzędników. Wbrew głównemu żądaniu, którym było - ustalenie i wypłata wszystkich możliwych świadczeń z tytułu wypadku, organ skupił się na dalej podanym przykładowo zasiłku chorobowym, nie podejmując tematu świadczenia rehabilitacyjnego. W tym zakresie organ nie sprostał obowiązkowi odczytywania wniosków zgodnie z jego treścią, a nie nazwą lub tytułem. Od treści pisma i wniosku świadczy, bowiem zawsze żądanie strony, a nie wyłącznie od jego nazwy lub wybranych fragmentów, bowiem o charakterze pisma świadczy jego treść i zawarte w nim wnioski, a nie jego nazwa czy forma (vide wyrok NSA z 18 kwietnia 2018 r., sygn. II OSK 2665/17). Wskazać również należy, że wnioskodawca wprost zwrócił się z prośbą o podjęcie stosowanych czynności w sprawie i informowanie go o wynikach. Skoro, zatem organ nie wystąpił z zapytaniem, do jakich świadczeń ubezpieczony ogranicza swój wniosek należało przyjąć zgodnie z jego osnową, iż wnosi o ustalenie wszystkich możliwych świadczeń z tytułu wypadku, zatem organ bezpodstawnie ograniczył wniosek ubezpieczonego tylko do jednego świadczenia, tym bardziej, iż był poinformowany o prowadzonych postępowaniach - cywilnym i karnym, oraz tragicznych okolicznościach wypadku.

Ponadto zgodnie z art. 64 ustawy systemowej zasiłki wypłaca się nie później jednak niż w ciągu 30 dni od daty złożenia dokumentów niezbędnych do stwierdzenia uprawnień do zasiłków, natomiast zgodnie z art. 35 § 3 k.p.a. załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Tymczasem od złożenia przez ubezpieczonego wniosku do dnia uznania zdarzenia za wypadek przy pracy przez ZUS minęły ponad 2 miesiące, następnie od ustalenia wypadku do wydania decyzji o przyznaniu zasiłku upłynęły kolejne 2 miesiące, a wypłata nastąpiła w jeszcze późniejszym terminie, z akt sprawy natomiast nie wynika, aby organ wzywał o dodatkowe dokumenty, ani aby wystąpił z informacją, o której mowa w art. 36 k.p.a.

Podsumowując należy stwierdzić, że organ poprzez długie procedowanie zaniechał prawidłowego - całościowego rozpatrzenia wniosku ubezpieczonego z 7 czerwca 2017 r. w pełnym jego zakresie, zgodnie z osnową pisma. W konsekwencji organ ustalił jedynie prawo do zasiłku chorobowego, pomijając dalsze świadczenia, w szczególność zasiłek rehabilitacyjny. Okoliczności sprawy oraz rozmiar doznanych obrażeń w pełni przemawiają za właśnie taką intencją ubezpieczonego, także od strony zdroworozsądkowej, wnioskodawca mógł oczekiwać od organu, iż po upadku z 8 piętra, w sytuacji, gdy pracodawca wypierał się zatrudnienia go, organy administracji publicznej będą działać z korzyścią dla niego, odczytując z jego wniosku żądanie uzyskania wszelkich pozostających ze sobą w ciągłości i związku oraz następujących po sobie świadczeń, które mu się należą z uwagi na wypadek. Organ odczytujący przedmiotowy wniosek, i znający okoliczności sprawy, powinien racjonalnie założyć, iż sformułowanie "proszę o ustalenie i wypłatę świadczeń związanych z zaistnieniem wypadku" nie mógł samowolnie ograniczyć tego żądania do zasiłku chorobowego i powinien albo wezwać ubezpieczonego do doprecyzowania wniosku, wskazując, jakich świadczeń może się domagać albo też racjonalnie założyć, że po upadku z 8 piętra ubezpieczony żąda wszelkich możliwych świadczeń (na co wskazuje treść wniosku) i tak go procedować. Niewystąpienie organu do ubezpieczonego o doprecyzowanie, w ocenie Sądu obligowało organ do przyjęcia, że wniosek dotyczy wszystkich możliwych do uzyskania w zw. wypadkiem świadczeń, co też nie może dziwić przeciętnego, racjonalnego człowieka.

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę Sąd zmienił zaskarżoną decyzję ZUS, przyznając ubezpieczonemu świadczenie rehabilitacyjne na okres 12 miesięcy, począwszy od zakończenia okresu, na jaki przyznano zasiłek chorobowy, o czym orzeczono w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.