VI SA/Wa 83/19 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2714330

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2019 r. VI SA/Wa 83/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Aneta Lemiesz.

Sędziowie WSA: Małgorzata Grzelak (spr.), Danuta Szydłowska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) października 2018 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z (...) października 2018 r. nr (...) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "Prezes NFZ" lub "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm.; dalej jako: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; dalej jako: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez (...) Sp. z o.o. z siedzibą w (...) (dalej jako: "skarżąca", "płatnik składek") od decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "(...) OW NFZ") z (...) kwietnia 2015 r. nr (...) stwierdzającej, że J. T. (dalej jako: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz skarżącej w okresie od 29 lipca 2011 r. do 28 października 2011 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") Oddział w (...), pismem z 22 grudnia 2014 r. zwrócił się do (...) OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania w okresie od 29 lipca 2011 r. do 28 października 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta w dniu 29 lipca 2011 r. umowa nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie do dnia 28 października 2011 r. wykładu pt.: "Najnowsze wytyczne dotyczące leczenia w onkologii, na podstawie doniesień naukowych z kongresu ECCO-ESMO 2011 w Sztokholmie" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczył, iż płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestniczki postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Wygłoszenie wykładu odbyło się w dniu 28 października 2011 r. podczas spotkania naukowego 10 lekarzy Szpitala (...).

Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:

umowa o dzieło nr (...) z dnia (...) lipca 2011 r. zawarta pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowaną wraz z rachunkiem do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia notatka służbowa potwierdzająca odbycie spotkania naukowego, podczas którego Zainteresowana wygłosiła prezentację wynikającą z zawartej umowy, prezentacja wygłoszonego wykładu, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej na kwotę 514 zł, protokół kontroli dokonanej u (...) Sp. z o.o. z dnia (...) września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli z dnia (...) września 2014 r. wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia z dnia 7 października 2014 r., protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.

Decyzją z (...) kwietnia 2019 r. Dyrektor (...) OW NFZ ustalił, że uczestniczka postępowania w okresie od 29 lipca 2011 r. do 28 października 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować, jako umowę starannego działania, a nie dzieło.

Rozpatrując odwołanie skarżącej od ww. decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że z treści zawartej przez skarżącą spółkę z uczestniczką postępowania umowy, nazwanej przez strony umową o dzieło. Prezes NFZ wskazał, że z treści ww. umowy wynikają następujące kwestie:

firma (...) Sp. z o.o. w (...) prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;

Pani J. T. określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii;

Odwołująca zleciła Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy;

Zainteresowana na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz Odwołującej sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia do dnia 28 października 2011 r. wykładu pt.: Najnowsze wytyczne dotyczące leczenia w onkologii, na podstawie doniesień naukowych z kongresu ECCO-ESMO 2011 w Sztokholmie ";

* przedstawienie tematu miało się odbyć podczas posiedzenia klinicznego lekarzy z Kliniki nowotworów układu chłonnego (...);

* za wykonaną usługę Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,

* (...) Sp. z o.o. z siedzibą w (...) we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa Zainteresowanej w kongresie ECCO-ESMO, odbywającym się w Sztokholmie w dniach 23-27 września 2011 r.

* Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcie tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;

* Zainteresowana zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów Odwołującej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z (...) Sp. z o.o. z siedzibą w (...)

Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.

Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.

Z formularza zatwierdzenia wynika natomiast, iż wystąpienie Zainteresowanej miało polegać na przekazaniu wiedzy promującej i odnoszącej się do leku NEULASTA, produkowanego przez (...) Sp. z o.o. i wskazanego konkretnie w treści formularza.

Z kolei z notatki służbowej sporządzonej przez przedstawiciela Odwołującej Pana D. M. wynika, że wygłoszenie wykładu pt. "Najnowsze doniesienia naukowe z konferencji ESMO w Sztokholmie 2011" odbyło się w dniu 28 października 2011 r. podczas spotkania naukowego 10 lekarzy Szpitala (...). Za wykonanie pracy wypłacono Zaineresowanej wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w pkt 2.1 ww. umowy.

Organ wskazał, że jak wynika z wpisów dokonanych w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, do przedmiotu działalności Odwołującej należą: "46, 46. Z, SPRZEDAZ HURTOWA WYROBÓW FARMACEUTYCZNYCH I MEDYCZNYCH" oraz "72, 19, Z, BADANIA NAUKOWE I PRACE ROZWOJOWE W DZIEDZINIE POZOSTAŁYCH NAUK PRZYRODNICZYCH I TECHNICZNYCH". Treść wpisów umieszczonych w Dziale 3 Rubryce 1

Tym samym, zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot działalności nie potwierdza okoliczności jakoby Odwołująca prowadziła usługi edukacyjne (szkoleniowe). Zgodnie z Polską Klasyfikacją Działalności usługi edukacyjne umieszczone zostały w grupie 85

Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy, organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej jako: "k.c.") dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii Prezesa NFZ, wykonywanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością usług w zakresie przygotowania i wygłoszenia wykładu, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązuje jej wykonawcę do świadczenia usług oraz promowania interesów (...) Sp. z o.o. nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Na powyższe wskazuje również nienależyte oznaczenie przedmiotu umowy, nieodpowiadające wymogom art. 628 k.c., a przez to nie pozwalające na weryfikację wykonanego świadczenia w oparciu o treść umowy oraz przepisy dot. umowy o dzieło. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie, przy czym podkreślił, że wskazuje na nieco odmienną argumentację swojej opinii, niż uczynił to Dyrektor (...) OW NFZ.

Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło uczestniczka postępowania samodzielnie zobowiązała się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowaną wykładu, organ zaakcentował, iż tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji i celu społeczno-gospodarczego, jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład.

W opinii Prezesa NFZ zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, wytwarzanego przez skarżącą. W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat tj. Neulasta (jednakże analiza treści wydruku wykładu przygotowanego przez Zainteresowaną i przekazanego przez organ rentowy wskazuje, iż dotyczył on produktu XGEVA), który Zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2017 r. poz. 2211), zwanej dalej "ustawą prawo farmaceutyczne". Zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.

Powołując się na art. 52 ust. 1 i ust. 2 ww. ustawy, organ wskazał, że w świetle tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku, co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Świadczenie czynności reklamowych (w przeciwieństwie do dostarczenia gotowej reklamy jako utworu), nie może być wykonywane w ramach umowy o dzieło, albowiem czynności te nie mogą przynieść obiektywnie pewnego rezultatu (np. w postaci nakłonienia lekarzy do ordynowania konkretnego leku). Wykonawca nie może podjąć się osiągnięcia tego typu rezultatu, ponieważ nie od niego zależy ostateczny efekt przeprowadzenia wykładu. Wykonawca może jedynie zapewnić staranne działanie przy wykonywaniu ww. czynności. Organ podkreślił, że stanowisko to potwierdza m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone np. w wyroku z dnia 5 maja 2011 r. (sygn. akt C- 249/09). Z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych. Przepis należy rozumieć tak, że ten sposób reklamy powinien dotyczyć aktywności bezpośrednio związanych z lekiem, nie zaś takich form, które mogłyby przynosić korzyść reklamową z perspektywy produktu (pozytywne asocjacje), które byłyby uzyskane środkami niezwiązanymi bezpośrednio z produktem. Według Prezesa NFZ, za zakwalifikowaniem wykładu jaki wygłosiła Zainteresowana w ramach zawartej umowy jako usługi będącej reklamą produktów Odwołującej przemawia również stanowisko, jakie Drugi (...) Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: (...), w którym wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie posiedzenia, zjazdów i kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków. W tym kontekście organ zauważył, iż spółka (...) we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa Zainteresowanej we wzmiankowanym kongresie ECCO-ESMO, który był podstawą do stworzenia prezentacji zaprezentowanej lekarzom. Dodatkowo podniósł też, że ta część wynagrodzenia byłaświadczona Zainteresowanej jeszcze przed wygłoszeniem wykładu. Powyższe zaś wskazuje, iż niezależnie od ostatecznego rezultatu umowy (ostatecznej treści wykładu), ta część świadczenia będzie przysługiwała Zainteresowanej. To natomiast jest sprzeczne z kształtem umowy o dzieło, zgodnie z którym wynagrodzenie przysługuje za konkretny rezultat. Odnosząc się do wyjaśnień Odwołującej się, że: "Ze względu na charakter działalności prowadzonej przez Spółkę, wykorzystywała ona rezultat prac Ubezpieczonej w celu zaznajomienia potencjalnych odbiorców z oferowanymi przez Spółkę produktami oraz w konsekwencji, w celu dystrybucji tych produktów. Ponieważ wytworzenie materiałów dydaktycznych dotyczących oferowanych przez Spółkę produktów oraz wygłoszenie specjalistycznego wykładu o tematyce medycznej, dotyczącego oddziaływania wyrobów biotechnologicznych Spółki wymagało posiadania specjalistycznej wiedzy. Spółka wykorzystała w ramach prowadzonej przez nią działalności rezultaty prac Ubezpieczonej " organ stwierdził, że w jego ocenie, wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była Zainteresowana miał charakter wykładu promującego, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie - specjalistyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej Odwołującą, która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia.".

W treści umowy Zainteresowaną określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu neutropenii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę (...). Potwierdza to zasadność przyjętego stanowiska, że Pani J. T. świadczyła na rzecz spółki (...) Sp. z o.o. usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego produkowanego przez Odwołującą, prezentując informacje zdobyte podczas międzynarodowego kongresu.

Prezes NFZ nie podzielił argumentacji spółki (...) dotyczącej kwestii samodzielności Pani J. T. w realizacji zawartej umowy. W tym zakresie stwierdził, że zawarta umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób wykonania umowy poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji. W tej sytuacji należy uznać, podkreślił organ, że samodzielność Zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów Odwołującej. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące leczenia pacjentów z chorobą nowotworową, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, w oparciu o treści pozyskane na konferencji, mające cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Odwołującej, nie może być traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne. Swoje stanowisko Prezes NFZ poparł argumentacją zawartą w wyroku Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia (...) września 2012 r. o sygn. akt (...), gdzie stwierdzono m.in. jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem", (podobnie w wyroku: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2013 r. sygn. VI SA/Wa 1043/13, podtrzymanego wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2015 r. o sygn. akt II GSK 203/14).

Organ odwoławczy zaakcentował, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowaną. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz Odwołującej jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań Pani R. M.).

W tym przypadku materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Zainteresowaną opracowania pt.: "Najnowsze wytyczne dotyczące leczenia w onkologu, na podstawie doniesień naukowych z kongresu ECCO-ESMO 2011 w Sztokholmie ", na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było promowanie, informowanie lekarzy którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez Odwołującą w kontekście zagadnienia medycznego, jakim jest leczenie pacjentów z chorobami nowotworowymi. Wszelkie działania Zainteresowanej, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowe w Warszawie oraz zaprezentowany wykład sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest Odwołująca i promowanie jej interesów.

W ocenie organu, żaden element umowy czy złożone zeznania nie wskazują, iż jej realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano zatem, iż czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła.

Za chybione Prezes NFZ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm., dalej jako: "ustawa o prawie autorskim"), wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żadne z postanowień zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestnika postępowania za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Organ podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów może być zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przygotowując wykład, zainteresowana miała przede wszystkim na celu promocję interesów skarżącej, a sam wykład opierał się na informacjach zdobytych podczas międzynarodowego kongresu (ECCO-ESMO w Sztokholmie), a więc nie był on własnym, nowatorskim dziełem J. T. Według organu, treść art. 5.1 umowy wyklucza tezę jakoby przedmiotem umowy było przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także praw autorskich majątkowych. Nadto płatnik składek nie nabył w ramach umowy nawet praw do nośnika wykładów tj. wydrukowanych skryptów. W nawiązaniu do powyższego zauważyć należy również, iż Zainteresowana przygotowując analizowany wykład miała przede wszystkim na celu promować interesy Odwołującej a przygotowany wykład opierał się na opisie terapii z zastosowaniem leku produkowanego przez Odwołującą zatem nie był jej własnym nowatorskim działaniem. Zainteresowana korzystała z istniejącego już dorobku naukowego w danym zagadnieniu, a więc nie był to tylko jej własny proces twórczy. Po analizie materiału dowodowego uznano, podkreśla organ, że przedmiotowy wykład wraz z materiałami informującymi tj. opracowana prezentacja dotycząca najnowszych metod leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi, jako materiał, który miał zostać uwzględniony wraz z innymi opracowaniami do przygotowywanej przez (...) strategii, w ramach prowadzonej działalności handlowej nastawionej na osiągnięcie zysku poprzez świadczenie przez Zainteresowaną usług obejmujących reklamę w rozumieniu art. 58. ust. 2 ustawy prawo farmaceutyczne. Odwołująca wyraźnie to potwierdza w odwołaniu wskazując: "To właśnie rezultaty prac Ubezpieczonej stanowiły przedmiot zawartej z nią umowy o dzieło i to one przedstawiały dla Spółka realną wartość w obrocie. Bezpośrednio wspierały one bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki. Jeśli Odwołująca jasno określała wymagane treści promujące dany lek to świadczy to, zdaniem Prezesa, po pierwsze o fakcie, że ich ewentualny brak w przygotowanym wykładzie nie jest wadą fizyczną, ale niestarannością, nierzetelnością w realizacji zawartej umowy a po drugie, że odpowiedzialność wobec osób trzecich za ujęte w wykładzie treści spoczywała na Odwołującej a nie na Zainteresowanej. Ponadto Odwołująca później weryfikowała i sprawdzała przygotowany materiał, co świadczy tym, że Pani J. T. w realizacji spornej nie była całkowicie samodzielna. Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 i 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług.

Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, które wskazują, że zadania wykonywane przez uczestnika w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.

W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.

Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:

1. naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 z późn. zm.; dalej jako: "s.u.s.") poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;

2. naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką dnia 20 czerwca 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego,

b) art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, a także o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, działając w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018.poz. 202, zwaną dalej p.p.s.a.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) stwierdza, że w działaniu organów orzekających w sprawie nie dopatrzył się nieprawidłowości, w tym - w zakresie zarzutów podniesionych w skardze - które uzasadniałyby wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji Prezesa NFZ z (...) maja 2018 r.

Rozważając w pierwszej kolejności zarzut najdalej idący, mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.

WSA w Warszawie uznaje, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora OW NFZ a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia przez WSA w Warszawie nieważności ww. decyzji oraz utrzymującej ją w mocy decyzji Prezesa NFZ z (...) maja 2018 r., o co wnosi skarżąca spółka.

Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu spółki, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii ZUS. Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek zauważa nieprawidłowości polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie ta Instytucja (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jak wynika z akt sprawy, uczestniczka posiadała inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy a więc organ musiał rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez J. T. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska -Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041).

WSA zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu - jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10).

Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przestanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).

Należy podzielić pogląd tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym podano: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron ".

Z kolei Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z (...) października 2015 r., sygn. akt (...) wyjaśnił, iż na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji WSA uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum niniejszej skargi w którym strona skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.

W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestnikiem postępowania a skarżącą spółką, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść - stanowi de facto umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.

Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.

Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, iż uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.

Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.

W ocenie Sądu, wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i prezentacji wiedzy uzyskanej podczas kongresu naukowo-medycznego w formie wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat konkretnego leku (vide formularz zatwierdzenia). Przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Zdaniem Sądu, przygotowany i wygłoszony przez uczestniczkę postępowania wykład niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji ww. produktu leczniczego produkowanego przez spółkę. Jednak Sąd nie podziela stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.

Natomiast w myśl art. 52 ust. 2 ww. ustawy, reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:

1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;

2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;

3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;

4) dostarczanie próbek produktów leczniczych;

5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;

6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej nawet błędne stanowisko organu, co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia.

W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Sąd podziela stanowisko organu, iż wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie edukacyjno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na wiedzy uzyskanej podczas kongresu naukowo-medycznego. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także konspekt wykładu nie stanowi dzieła (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).

Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243).

W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem. Jak wskazuje zakres zadania (umowy) ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez zainteresowaną na etapie swojej pracy naukowo-zawodowej, ze szczególnym uwzględnieniem partycypacji w sztokholmskiej konferencji ECCO-ESMO.

Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.

Sąd nie znalazł podstaw do podważenia powyższych argumentów.

Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, WSA w Warszawie, na podstawie, art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.