Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2195891

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 21 listopada 2016 r.
VI SA/Wa 768/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz.

Sędziowie WSA: Małgorzata Grzelak, Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 listopada 2016 r. sprawy ze skargi T. U. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lutego 2016 r. nr (...) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W., pismem z dnia (...) października 2013 r., znak: (...), zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Pani J. S. z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem umowy nr (...), nazwanej "umową o dzieło" z dnia 1 marca 2008 r. było: "Uszycie 100 sztuk welonów liturgicznych a. 10 zł szt."

Po rozpatrzeniu ww. wniosku, dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr (...) z dnia (...) października 2014 r., znak: (...) ustalił, że Pani J. S. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., zawartą z S. z siedzibą w W., zwanym dalej płatnikiem składek, w okresie od 1 marca 2008 r. do 30 czerwca 2008 r.

Od ww. decyzji Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W.

w dniu 7 listopada2014 r. wniósł odwołanie.

Decyzją z dnia (...) lutego 2016 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego w dniu 7 listopada 2014 r. przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. od decyzji nr (...) z dnia (...) października 2014 r., dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającej, że Pani J. S. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121 z późn. zm.), zwanej dalej "k.c.", zawartą z S. z siedzibą w W., zwanym dalej płatnikiem składek, w okresie od 1 marca 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., uchylił zaskarżoną decyzję w całości i stwierdził, że Pani J. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w okresie od 1 marca 2008 r. do 30 czerwca 2008 r.

W uzasadnieniu organ wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.

W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o sus", ' obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Badając obowiązki zainteresowanej z tytułu zawartej z płatnikiem składek umowy, mając na względzie przepisy art. 627- 646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. nie mogąc podzielić oceny prawnej prezentowanej przez pełnomocnika płatnika składek, Prezes NFZ wskazał, że do zawartej umowy zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia. Zdaniem organu odwoławczego stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało.

Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.

Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy (wykonywanie przez Zainteresowaną umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci uszycia 100 sztuk welonów liturgicznych.

Ponadto zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.

Analizując dokumenty zgromadzone w przedmiotowej sprawie, organ II instancji nie podzielił stanowiska dyrektora (...) OWNFZ, że przedmiotowa umowa jest umową o dzieło. Płatnik składek prowadzi działalność polegającą na produkcji m.in. szat liturgicznych, stuł, obrusów liturgicznych, ornatów. Zatem szycie takich produktów jest seryjne i powtarzalne. Płatnik składek trudni się wytwarzaniem ww. produktów w ilościach hurtowych. Ponadto z ustaleń kontroli wynika, iż zainteresowana była zobowiązana do wykonywania czynności z należytą starannością, według wzorów określonych w katalogu oraz według wskazówek płatnika składek. Należy również zwrócić uwagę, iż Pani J. S. świadczyła usługi na rzecz płatnika, który w ramach swojej działalności zajmuje się wytwarzaniem i sprzedażą takich produktów. Zatem to nie na niej, ale na zlecającym ciążyła odpowiedzialność wobec osób trzecich za należyte wykonanie produktu.

Zainteresowana w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.) ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter jej pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło.

Ponadto Prezes NFZ zauważył, że czynności podejmowane przez zainteresowaną mają cechy pracy nakładczej, jednakże nie są wykonywane stale oraz nie stanowią jedynego źródła utrzymania. Dlatego też, umowa ta powinna zostać zakwalifikowana jaka umowa o świadczenie usług. Realizacja zawartej umowy nie prowadziła bowiem do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie przy użyciu obiektywnych jednostek metrycznych, czy parametrów technicznych, a jedynie do wytworzenia określonej w umowie ilości produktów według określonego schematu. Efektem była produkcja, nie zaś jednostkowy przedmiot, a fakt, że efekt produkcji wykazywał walory estetyczne i wymagał szczególnych umiejętności manualnych zatrudnionego, nie miał dla klasyfikacji umowy żadnego znaczenia prawnego. Praca zainteresowanej sprowadzała się bowiem do własnoręcznego odtworzenia dostarczonego wzoru, była więc pozbawiona innowacyjności, elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło.

W niniejszej sprawie, z uwagi na rodzaj wykonywanych czynności i sposób ich określenia, nie sposób mówić o dziele. Powyższe przesądza o uznaniu, że łączący strony stosunek cywilnoprawny nie miał cech umowy o dzieło (z powodu braku dzieła /dzieł), lecz w istocie była to umowa o świadczenie usług. Samo użycie w umowie słowa "umowa o dzieło" czy powoływanie w treści kontraktów "dzieła" nie ma prawnie decydującego znaczenia zważywszy na okoliczności towarzyszące realizacji umów między zainteresowanymi, a ubezpieczonym.

Reasumując, po dokonaniu analizy materiału dowodnego oraz stanowiska doktryny i judykatury w oparciu o stan faktyczny przedmiotowej sprawy, Prezes NFZ zauważył, że umowa zawarta przez zainteresowaną z płatnikiem składek jest de facto umową o świadczenie usług, do której zgodnie z treścią art. 750 k.c. zastosowanie znajdują przepisy dotyczące umowy zlecenia. W związku z powyższym, analizowana umowa, powoduje powstanie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.

Mając na względzie powyższe ustalenia, organ uchylił decyzję organu I instancji i stwierdził, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług w okresie od 1 marca 2008 r. do 30 czerwca 2008 r.

Pismem z dnia 18 marca 2016 r. T. U., zastępowana przez radcę prawnego G. K., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na powyższą decyzję, zarzucając naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy:

1)

art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym, braku wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, braku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, jak również dowolną ocenę materiału dowodowego, podczas gdy organ zobowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy i przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości;

2)

art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewskazanie przyczyn i dowodów na podstawie których Prezes NFZ zakwestionował stan faktyczny ustalony w postępowaniu w pierwszej instancji i przyjął odmienne ustalenia w tym zakresie jako podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu odwoławczym;

3)

art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez niedostateczne i niepełne uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji, zawarcie zbyt ogólnikowych stwierdzeń co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli organów państwa, w szczególności niewyjaśnienie na jakich dowodach oparł organ II instancji swoje ustalenia faktyczne dotyczące, iż płatnika składek z zainteresowaną łączy umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło;

4)

art. 9 i 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek uchylenia decyzji organu I instancji I ograniczenie się przez Prezesa NFZ jedynie do przedstawienia własnego stanowiska w sprawie;

Ponadto strona zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów prawa materialnego:

1)

art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zawarta umowa pomiędzy stronami ma cechy umowy nienazwanej o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, podczas gdy zgodnym zamiarem i celem stron umowy było osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci uszycia 100 sztuk welonów liturgicznych, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 734 § 1k.c. w z art. 750 k.c. zamiast 627 k.c.

2)

art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż zawarta pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną umowa nie spełnia przesłanek pozwalających uznać ją za umowę o dzieło, podczas gdy zawarta umowa o dzieło zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłatę wynagrodzenia przez zamawiającego oraz na przyjęciu, że strony nie oznaczyły w sposób zindywidualizowany dzieła, podczas gdy strony w sposób prawidłowy oznaczyły rezultat umowy o dzieło w postaci welonów liturgicznych poprzez określenie ilości sztuk I ceny za sztukę w umowie oraz przekazane przez zamawiającego wykonawcy wskazówki odnośnie konkretnych parametrów ora/ na przyjęciu, że " dzieło" to tylko dzieło innowacyjne, twórcze podczas gdy dziełem mogą być zindywidualizowane rezultaty pracy ludzkiej odróżniające je od innych występujących na rynku;

3)

art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że zawarta umowa jest umową nienazwaną o świadczenie usług, podczas gdy zawarta umowa zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłata wynagrodzenia przez zamawiającego;

4)

art. 353 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i w zw. z art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że naruszono zasadę swobody umów poprzez zawarcie i kształtowanie treści oraz celu umowy o dzieło wykraczające poza granice określone przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego, co w konsekwencji doprowadziło do przekształcenia umowy nazwanej (umowy o dzieło) w umowę nienazwaną (umowę o świadczenie usług), podczas gdy strony ukształtowały treść i cel umowy o dzieło w granicach zakreślonych przez prawo, zgodnie z naturą umowy o dzieło oraz zasadami współżycia społecznego;

5)

tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i 69 ust. 1 oraz art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm.) w zw. art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121 z późn. zm.) poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, iż zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy jako zleceniobiorca, a obowiązek opłacenia skałek na ubezpieczenie zdrowotne ciąży na płatniku składek podczas gdy zgodnym zamiarem i celem umowy było zawarcie umowy o dzieło, która nie rodzi obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz opłacenia składek.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skarżąca rozwinęła podniesione zarzuty w pełni podzielając stanowisko Dyrektora Narodowego Funduszu Zdrowia, że analiza umowy o dzieło nr (...) z dnia (...) marca 2008 r., nie pozwala na przyjęcie, że mamy do czynienia z umową o świadczenie usług do których stosujemy przepisy o zleceniu. Wręcz przeciwnie zakres przedmiotowy niniejszej umowy odpowiada warunkom umowy o dzieło, a w konsekwencji nie skutkują one obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Skarżąca podkreśliła, że w ramach umowy o dzieło były wykonywane dzieła na specjalne zamówienia zagraniczne, który nie miały charakteru seryjnego, powtarzalnego. Zamówienie było wykonywane w oparciu o umowę oraz wskazówki płatnika składek. Ze względu na charakter zamówienia zostało ono powierzone do wykonania Pani J. S., która wykonała je zgodnie z umową i wskazówkami zamawiającego. Z tytułu niewykonania zamówienia zainteresowana ponosiła odpowiedzialność, bowiem konsekwencją wadliwego wykonania lub niewykonania dzieła było obniżenie wynagrodzenie lub jego brak. Przed wypłatą wynagrodzenia dzieła były sprawdzane pod kątem zgodności z zamówieniem.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.

Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej "p.p.s.a." - Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.).

Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie jest ona zasadna.

Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez T. U. z J. S. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. W sprawie konieczna jest zatem analiza przepisów stanowiących podstawę prezentowanych stanowisk stron, jak i samej umowy.

Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j.: Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm.), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.

Zgodnie z przepisem art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.

Według art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Z akt sprawy wynika, że T. U. w dniu (...) marca 2008 r. zawarła z J. S. umowę, nazwaną "umową o dzieło", której przedmiotem było: "Uszycie 100 sztuk welonów liturgicznych, 10 zł szt."

Wprawdzie analizowana umowa została przez strony nazwana "umową o dzieło", niemniej jednak jej treść nie pozwala przyjąć, by w istocie nią była. Samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było w tej umowie działanie z należytą starannością w celu uszycia 100 sztuk welonów liturgicznych.

Podejmowanie tego rodzaju czynności nie oznacza jednak, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło, skoro całość czynności składała się jedynie z sumy pewnych prostych i powtarzalnych prac, które z kolei nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. Choć z umowy wynika, że zainteresowana w ramach zawartej umowy zmierzała do wykonania i osiągnięcia konkretnego celu (rezultatu), to jednak liczby uszytych welonów nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem, bowiem rezultat miał tutaj jedynie charakter efektu podjętych czynności starannego działania, czyli świadczenia usług, polegających na starannym, uszyciu welonów według określonego wzoru, nie zaś zrealizowania dzieła.

Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były więc realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z treści spornej umowy wynika, że jej realizacja następowała wedle informacji i wskazówek udzielonych przez zamawiającego, a zatem nie można przyjąć, iż uszycie 100 sztuk welonów w okresie objętym umową uczyniło z zainteresowanego twórcę dzieła. Czym innym jest realizacja dzieła, a czym innym świadczenie usług, według wskazań zamawiającego. Analiza spornej umowy nie pozostawia wątpliwości, że jest to umowa o świadczenie usług, polegających na uszyciu 100 sztuk welonów liturgicznych w umówionym przedziale czasowym. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.

Stanowisko strony skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Sąd nie zgadza się z zarzutem naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, bowiem zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczy wszak wykonania 100 sztuk welonów liturgicznych, co w świetle zawartej umowy - jak już zostało zaznaczone - należy kwalifikować w kategoriach świadczenia usług. Zarówno przedmiot umowy, jej treść, jak i cel, nie powodują wątpliwości, gdyż zainteresowana przyjęła na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces pakowania ogórków do słoików.

Orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie uznały, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego względu nie można uznać, że w sprawie doszło do naruszenia zasad swobody zawierania umów. Zasady te nie mogą bowiem uzasadniać błędnego nazywania umów i służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania i czynności były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.

Dokonana przez Prezesa NFZ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie - jest prawidłowa i znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 (publ. http://sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził mianowicie, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.).

Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowisko Sądu Najwyższego, przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego.

Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska strony skarżącej, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.

W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.

Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.