Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2003308

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 8 maja 2015 r.
VI SA/Wa 539/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.).

Sędziowie WSA: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grażyna Śliwińska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi Z. Z. i M. Z. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia (...) grudnia 2010 r. nr (...) w przedmiocie stwierdzenia wprowadzenia do obrotu partii nawozu niezgodnie z warunkami oraz określenia terminu jej wycofania i nałożenia opłaty sankcyjnej oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) grudnia 2010 r., nr (...), Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - działając na podstawie przepisów art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm. - dalej: "k.p.a."), a także art. 21 ust. 2 w związku z art. 2 pkt 1, pkt 3 lit. a-c i pkt 4, art. 3 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 2 i ust. 3, art. 21 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu (Dz. U. Nr 89, poz. 991 z późn. zm.), § 13 pkt 6 oraz § 14 pkt 6 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz. U. Nr 236, poz. 2369), jak również art. 2 ust. 1 pkt 1, pkt 4 lit. a-c i pkt 5, art. 3 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 2 i ust. 3, art. 4 ust. 1, art. 37 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033) oraz art. 17 ust. 1 pkt 8 i art. 21 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 z późn. zm.) - po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez M. Z. i Z. Z. - wspólników spółki cywilnej (...) E. s.c. M. Z. i Z.Z., ul. (...),(...) D. (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca") - utrzymał w mocy decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia (...) września 2009 r., nr (...), na mocy której organ pierwszej instancji:

1)

stwierdził wprowadzenie przez skarżących M.Z. i Z.Z. do obrotu partii 140000 litrów nawozu "B. " niezgodnie z warunkami określonymi w art. 3 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu,

2)

określił termin wycofania wspomnianej wyżej partii z obrotu na 7 dni od dnia uprawomocnienia się tej decyzji,

3)

nakazał skarżącym wniesienie na rachunek Urzędu Skarbowego, właściwego ze względu na siedzibę albo miejsce zamieszkania wprowadzającego nawóz do obrotu, opłaty sankcyjnej stanowiącej 100% kwoty należnej za sprzedane nawozy, tj. 67.200 złotych netto (69.216 złotych brutto).

Zaskarżona decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

W dniach (...) czerwca 2005 r. inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. przeprowadzili kontrolę nawozów produkowanych przez skarżących M.Z. i Z. Z., prowadzących działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej pod nazwą (...) E. s.c. M.Z. i Z.Z., ul. G. (...), (...) D.

W konsekwencji dokonanych w toku kontroli czynności ustalono, że skarżący produkują, a następnie wprowadzają do obrotu nawóz organiczny o nazwie "B. " bez pozwolenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wymaganego do wprowadzenia do obrotu nawozów organicznych, zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy o nawozach i nawożeniu. Z ustaleń kontroli wynikało, że powyżej wskazany nawóz organiczny został sprzedany w ilości 140.000 litrów za łączną kwotę 67.200,00 złotych netto (69.216,00 złotych brutto). Ustalenia kontroli znalazły swój zapis w protokole kontroli nr 128/05 z dnia 29 czerwca 2005 r. (w aktach administracyjnych).

W związku z powyższymi ustaleniami, (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wszczął postępowanie administracyjne, w efekcie którego wydał w dniu (...) lipca 2005 r. decyzję stwierdzającą wprowadzenie do obrotu przedmiotowego nawozu "B. " bez wymaganego pozwolenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także określającą termin wycofania tego nawozu z obrotu oraz nakładającą stosowną opłatę sankcyjną.

Od powyższej decyzji organu pierwszej instancji skarżący M.Z. i Z.Z. wnieśli odwołanie, w którym podnieśli przede wszystkim, iż zastosowana przez organ ustawa z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu nie dotyczy rolników, a więc nie może być podstawą nałożenia na skarżących, będących rolnikami, opłaty sankcyjnej.

W wyniku rozpatrzenia powyższego odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych decyzją z dnia (...) września 2005 r., nr (...) utrzymał w mocy sporną decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. z dnia (...) lipca 2005 r. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, że brak jest podstaw do zakwalifikowania produkowanego przez skarżących nawozu do kategorii nawozów naturalnych, które można wprowadzać do obrotu bez pozwolenia. Organ odwoławczy uznał, że sporny nawóz "B. ", wbrew sugestiom strony skarżącej, nie jest nawozem organicznym, albowiem został wyprodukowany przy udziale dżdżownic z substancji lub mieszanin substancji organicznych. W konsekwencji, organ odwoławczy uznał, że na sprzedaż spornego nawozu, zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy o nawozach i nawożeniu, wymagana jest zgoda ministra właściwego do spraw rolnictwa, której strona skarżąca nie uzyskała.

Na powyższą decyzję organu odwoławczego z dnia (...) września 2005 r. skarżący wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 25 marca 2009 r., wydanym w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2102/05, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji, zlecając organom przy ponownym rozpoznaniu sprawy rozważenie możliwości i celowości dopuszczenia dowodu z opinii biegłego dla określenia rodzaju spornego nawozu "B. ", produkowanego w gospodarstwie skarżących.

W związku z zaleceniami Sądu, (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych ponownie przeprowadził postępowania administracyjne w sprawie.

W toku ponownie przeprowadzonego postępowania (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych postanowieniem z dnia (...) lipca 2009 r., nr (...), powołał w sprawie biegłego prof. dr hab. W. L., który wydał w dniu 29 lipca 2009 r. opinię, na podstawie której zakwalifikował sporny produkt "B. " do rodzaju nawozów organicznych. Dokonując analizy spornego nawozu, biegły stanął na stanowisku, że produkt jest nawozem organicznym, do którego produkcji obornik (nawóz naturalny) wykorzystano jedynie jako surowiec. Biegły uznał, że ze względu na fakt, iż spornego produktu nie można zakwalifikować do żadnego z rodzajów nawozów naturalnych, które wymieniono enumeratywnie w ustawie o nawozach i nawożeniu, a został wytworzony z substancji organicznej, przyjąć należy, że jest to nawóz organiczny.

Powołując się na ponownie przeprowadzone ustalenia, a także na sporządzoną w toku postpowania opinię biegłego z dnia 29 lipca 2009 r., (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wydał w dniu (...) września 2009 r. decyzję nr (...), na mocy której:

1)

stwierdził wprowadzenie przez skarżących do obrotu partii 140.000 litrów nawozu "B. " niezgodnie z warunkami określonymi w art. 3 ustawy z 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu,

2)

określił termin wycofania wspomnianego wyżej nawozu z obrotu na 7 dni od uprawomocnienia się tej decyzji,

3)

nakazał skarżącym wniesienie na rachunek Urzędu Skarbowego, właściwego ze względu na siedzibę albo miejsce zamieszkania wprowadzającego nawóz do obrotu, opłaty sankcyjnej, stanowiącej 100% kwoty należnej za sprzedane nawozy, tj. 67.200 zł netto (69.216 zł brutto).

Od powyższej decyzji organu pierwszej instancji skarżący wnieśli odwołanie do Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Zarzucając organowi pierwszej instancji dokonanie błędnych ustaleń, polegających na wadliwym uznaniu, iż wytwarzany przez skarżących nawóz jest nawozem organicznym, skarżący wnieśli o uchylenia spornej decyzji i umorzenie postępowania.

W kolejnych pismach składanych w toku postępowania odwoławczego skarżący wskazywali na niezgodność spornej decyzji organu pierwszej instancji z przepisami ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, a także z przepisami wspólnotowymi oraz wyrokami sądów administracyjnych, w tym m.in. z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 września 2007 r., sygn. akt II GSK 50/07, w którym - według oceny strony skarżącej - NSA miał stwierdzić, że skarżący są producentami nawozu naturalnego. Skarżący wskazywali ponadto, że w ich ocenie, kwalifikacji nawozów powinny dokonać organy Inspekcji Weterynaryjnej.

Z uwagi na fakt, że strona skarżąca w piśmie z dnia 15 października 2009 r. wniosła o przeprowadzenie dodatkowego dowodu z opinii innego biegłego i wskazała, że sporny produkt "B. " był badany przez Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S., Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zwrócił się do wspomnianego Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. z prośbą o udzielenie informacji, czy przedmiotowy nawóz był przedmiotem badań prowadzonych przez ten Instytut.

Udzielając organowi odwoławczemu odpowiedzi, Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. pismem z dnia 16 grudnia 2009 r. poinformował, że przeprowadzał badania wegetacyjne i wydał opinie o przydatności do nawożenia roślin ozdobnych nawozami produkowanymi przez (...) E. s.c., ul. G. (...), (...) D., w tym także opinię dla przedmiotowego nawozu. Do wspomnianego pisma Instytut załączył kopię opinii wydanej w dniu 24 czerwca 2004 r. w przedmiocie nawozu "B. ".

W opinii z dnia 24 czerwca 2004 r. Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. wskazał, że "opiniowany nawóz jest nawozem organicznym, ekstraktem wodnym z wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich wytwarzanego z obornika, nawozu naturalnego". Ponadto, w opinii tej wskazano, że "nawóz spełnia wymagania dotyczące dopuszczalnych wartości zanieczyszczeń" oraz, że "nawóz spełnia wymagania jakościowe deklarowane przez producenta, tj.:

zawartość azotu całkowitego - co najmniej 500 mg/I

zawartość fosforu całkowitego w przeliczeniu na P2O5 - co najmniej 450 mg/I

zawartość potasu całkowitego w przeliczeniu na K2O - co najmniej 400 mg/r".

W przedłożonej opinii Instytutu wskazano jednocześnie, iż stwierdzona w badaniach zawartość składników pokarmowych wyniosła:

zawartość azotu całkowitego - 792 mg/I, zawartość fosforu całkowitego w przeliczeniu na P2O5 - 620 mg/I, zawartość potasu całkowitego w przeliczeniu na K2O - 626 mg/1.

Z uwagi na to, że skarżący wnosili o przeprowadzenie dowodu z dodatkowej opinii innego biegłego, a także w związku z tym, iż poprzedni biegły powołany przez organ - prof. L. nie dysponował dokumentacją przekazaną w późniejszym terminie przez Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S., Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych postanowieniem z dnia (...) maja 2010 r. powołał kolejnego biegłego - prof. dr hab. J.Ł. ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

W opinii z dnia 30 czerwca 2010 r. dotyczącej m.in. nawozu płynnego o nazwie "B. " produkowanego przez skarżących, prof. dr hab. J. Ł. ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, jako powołany przez organ odwoławczy biegły - wskazał, że przedmiotowy nawóz powstaje przez zmieszanie przetworzonego przez dżdżownice obornika (biohumusu, wermikompostu) z wodą. W opinii tej wskazano ponadto, że "Produkcja biohumusu przebiega w dwóch etapach. W pierwszym etapie otrzymujemy biohumus o konsystencji stałej w drugim o konsystencji płynnej. Etap pierwszy polega na poddaniu surowca, jakim jest obornik koński lub bydlęcy procesowi kompostowania z udziałem dżdżownicy kalifornijskiej (Eisenia fetida). W wyniku (...) kompostowania uzyskujemy produkt zwany biohumusem (inne nazwy to: wermikompost lub kompost koprolitowy). Uzyskany produkt ma właściwości inne, niż obornik stanowiący surowiec (mieszanina odchodów zwierząt wraz ze słomą i częścią moczu), stanowi go bowiem biomasa składająca się w dominującym stopniu z odchodów dżdżownic uzyskanych w wyniku przetworzenia obornika. (...) Uzyskany produkt ma inne właściwości niż obornik stanowiący surowiec (...). Uzyskany w tym procesie materiał w pewnym uproszczeniu można określić, jako gotową próchnicę (humus). (...) Wytworzony z udziałem dżdżownic biohumus jest zupełnie innym produktem, niż obornik także z tego względu, że oprócz gotowej próchnicy zawiera także enzymy i mikroorganizmy związane z metabolizmem dżdżownic. Drugi etap polega na uzyskaniu płynnej postaci biohumusu poprzez zmieszanie postaci stałej biohumusu z wodą". Biegły jednoznacznie stwierdził, że wskutek rozcieńczenia wodą następuje zmniejszenie ilości składników nawozowych w produkcie końcowym. Biegły wskazał ponadto, że w jego ocenie biohumusy płynne, będące przedmiotem opinii, w obecnym stanie prawnym (według ustawy z 2007 r.)"nie są nawozami w rozumieniu definicji ustawowej, ze względu na niską koncentrację składników pokarmowych". W dalszej części opinii biegły wskazał, że przedmiotowy nawóz w okresie, kiedy był wprowadzany do obrotu, spełniał minimalne wymagania odnośnie zawartości składników pokarmowych dla płynnych nawozów organicznych wprowadzanych do obrotu do dnia 31 maja 2005 r., określone rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz. U. Nr 236, poz. 2369).

W konsekwencji przeprowadzonej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, po rozpoznaniu odwołania skarżących, decyzją z dnia (...) grudnia 2010 r., nr (...), utrzymał w mocy decyzję z dnia (...) września 2009 r., nr (...), wydaną przez (...) Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S.

W uzasadnieniu decyzji, organ odwoławczy, szczegółowo analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności sporządzone w toku postępowania opinie biegłych - stwierdził, że sporny nawóz o nazwie "B. ", wyprodukowany i wprowadzony do obrotu przez skarżących, spełnia wszelkie przesłanki do zakwalifikowania go do nawozów organicznych, ponieważ został wyprodukowany z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych (w tym przypadku z obornika podżdżownicowego). Ponadto, w ocenie organu odwoławczego, przedmiotowy produkt w dniu wprowadzenia do obrotu spełniał również minimalne wymagania dla płynnych nawozów organicznych, określone rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W związku z tym, jak uznał organ odwoławczy, producent nie był zwolniony od obowiązku uzyskania pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa na wprowadzanie nawozu do obrotu. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zauważył, że nawet, jeśli przyjęłoby się - zgodnie z sugestią strony skarżącej - założenie, że obornik przetworzony przez dżdżownice nadal pozostaje nawozem naturalnym, to jest on nawozem w postaci stałej. Postać ta, mimo przemian fizycznych, chemicznych i biologicznych dokonujących się w trakcie cyklu produkcji, nie ulega zmianie także po przetworzeniu go przy udziale dżdżownic. Tymczasem, jak wskazał organ odwoławczy, zakwestionowany nawóz "B. " jest nawozem płynnym. W tym miejscu, organ odwoławczy zauważył jednak, iż jedynymi naturalnymi nawozami płynnymi są gnojówka i gnojowica. W tej sytuacji, organ uznał, że skoro sporny nawóz "B. " nie jest ani gnojówką, ani gnojowicą, to sposób przyjąć, że stanowi on płynny nawóz naturalny.

Mając na względzie powyższe, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdził, że gdyby nawet przyjąć, że tzw. "biohumus podżdżowniczy" (mający zawsze postać stałą) jest nawozem naturalnym i może być w postaci stałej wprowadzany do obrotu bez uzyskiwania pozwolenia, to przez jego dalszą obróbkę w celu uzyskania postaci płynnej i tak staje się nawozem organicznym, ponieważ jest nawozem "wyprodukowanym z substancji organicznej lub mieszanin substancji organicznych" (z "biohumusu podżdżowniczego"), już bez udziału dżdżownic. W konsekwencji, organ odwoławczy uznał, że sporny nawóz stanowi więc innego rodzaju, niż kompost, nawóz organiczny. Skoro, następnie w postaci płynnej wprowadzony został do obrotu, winien posiadać - zdaniem organu - stosowne pozwolenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Organ uznał bowiem, że skarżący, jako wspólnicy (...) E. s.c., wprowadzając do obrotu przedmiotowy nawóz organiczny w myśl obowiązujących przepisów są producentami nawozów i podlegają przepisom krajowym i wspólnotowym dotyczącym nawozów oraz produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego. W tej sytuacji, jak uznał organ odwoławczy, uzyskanie pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa było podstawowym obowiązkiem skarżących producentów, o ile zamierzali wprowadzać sporny nawóz organiczny do obrotu. Zdaniem organu, strona skarżąca nie dochowała jednak wspomnianego obowiązku.

Ponadto, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ pierwszej instancji podjął wszelkie niezbędne kroki w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, umożliwiając przy tym stronie skarżącej realizację prawa do wypowiedzenia się w sprawie i wniesienia uwag do poszczególnych dowodów i czynności, z czego skarżący aktywnie korzystali. W konsekwencji, zdaniem organu odwoławczego, wnikliwa analiza materiału dowodowego dała pełną podstawę do stwierdzenia, że skarżący naruszyli przepisy dotyczące wprowadzania nawozów organicznych do obrotu.

W piśmie z dnia 5 stycznia 2011 r. skarżący wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę ww. decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia (...) grudnia 2010 r.

Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na rzecz skarżących kosztów postępowania sądowego, strona zarzuciła organom obu instancji naruszenie prawa materialnego, w szczególności naruszenie przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu.

W uzasadnieniu skargi strona zarzuciła, że Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, utrzymując w mocy sporną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia (...) września 2009 r. nakazującą wycofanie z obrotu produktu hodowli dżdżownic kalifornijskich "B. " i ustalającą obowiązek uiszczenia opłaty sankcyjnej stanowiącej 100% kwoty należnej za sprzedany nawóz, błędnie przyjął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż przedmiotowy produkt był nawozem organicznymi, który mógł być zbywany wyłącznie w oparciu o zezwolenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

W piśmie procesowym z dnia 30 grudnia 2014 r. skarżący zarzucili, iż nie byli stroną postępowania administracyjnego zakończonego zaskarżoną decyzją, wskazując jednocześnie, iż (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nie zawiadomił ich nigdy o wszczęciu owego postępowania. Ponadto, skarżący zarzucili, iż Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - wbrew przepisom, na które się powołał - nie był uprawniony do kontroli produkcji oraz klasyfikacji spornego nawozu. Według strony skarżącej, uprawnionym do klasyfikacji nawozów jest Minister Finansów, Główny Urząd Statystyczny oraz Polskie Centrum Badań i Certyfikacji. Zdaniem skarżących tylko wyżej wskazane podmioty mają uprawnienia do dokonywania wiążących klasyfikacji. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nie pobrał próbek spornego produktu, w związku z czyn nie dokonał nawet sprawdzenia zgodności produktu z deklaracją. Jednocześnie, strona skarżąca wskazała, że biegli powołani przez organy obu instancji nie mają kompetencji w zakresie dokonywania wiążących klasyfikacji produktów. Skarżący zarzucili, iż wskazani biegli nie są prawnikami i nie mają kompetencji klasyfikowania nawozów wedle kryteriów wskazanych zarówno w ustawie o nawozach i nawożeniu, jak i w stosownych rozporządzeniach europejskich. Strona skarżąca podniosła ponadto, że sądy administracyjne zajmowały się sprawą biohumusu wielokrotnie, w tym m.in. w sprawie sygn. akt II GSK 50/07, w której Naczelny Sąd Administracyjny, wydając w dniu 22 czerwca 2007 r. wyrok, stwierdził, że dżdżownice nie dokonują zmiany klasyfikacji nawozu, gdyż przejedzony przez nie kompost pozostaje kompostem (nawozem organicznym) a przejedzony przez nie obornik pozostaje obornikiem (nawozem naturalnym). Strona skarżąca zauważyła ponadto, że klasyfikacji biohumusu nie powinien zajmować się ani Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ani inspektorzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, lecz Minister Finansów, który zalicza produkcję biohumusu do działalności rolniczej (nieprzetwórczej) lub też do działalności pozarolniczej (przetwórczej). Strona skarżąca zauważyła w tym miejscu, że podstawą klasyfikacji biohumusu jest treść art. 2 ust. 2 i ust. 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, które to przepisy zaliczają hodowlę dżdżownic do działów specjalnych produkcji rolnej, a biohumus, stanowiący odchody dżdżownic, jest nierozłącznym produktem tejże hodowli. Strona skarżąca wskazał, że z opinii Ministra Finansów wynika, że ostatecznej klasyfikacji biohumusu dokonują Urzędy Skarbowe, przyjmując za kryterium stopień przetworzenia produktu i określając przychód uzyskiwany z jego sprzedaży do przychodu z działalności rolniczej lub pozarolniczej. Z informacji tej wynikało ponadto, iż Urzędy Skarbowe posiłkują się w tym zakresie opiniami klasyfikacyjnymi wydanymi przez Główny Urząd Statystyczny, który klasyfikuje produkt w oparciu o opis technologii jego wytworzenia. Skarżący zauważyli, że opisaną wyżej kwestię rozważały sądy administracyjne, czego przykładem jest orzeczenie wydane przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie sygn. akt I FSK 645/06. Strona skarżąca, uzasadniając swoje stanowisko, powołała się ponadto na fragment uzasadnienia opinii Ministra Finansów wydanej w dniu 24 kwietnia 2003 r. Skarżący wskazali ponadto, że zwracali się z wnioskiem o dokonanie kwalifikacji ich wyrobu do Urzędu Skarbowego w Myśliborzu, który w pisemnym stanowisku z dnia 27 lutego 2001 r. oraz z dnia 31 stycznia 2003 r. - powołując się na opinię klasyfikacyjną Głównego Urzędu Statystycznego - stwierdził, że wspomniany dochód skarżących zaliczyć należy do dochodu rolniczego, zaś sporne produkty do nawozów naturalnych. Zdaniem strony skarżącej uznać należy zatem, iż Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, zamiast zwrócić się do właściwych organów, wolał prowadzić wojnę ze skarżącymi przedsiębiorcami. Reasumując, strona skarżąca uznała, że w oparciu o wiążące ją stanowisko Ministra Finansów przyjąć należy, że - wbrew zarzutom Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - skarżący dokonali produkcji i sprzedaży biohumusu nieprzetworzonego. Skarżący stwierdzili ponadto, że uznanie klasyfikacji spornego produktu dokonanej przez Ministra Finansów za błędne, skutkować będzie roszczeniem odszkodowawczym wniesionym przeciwko Skarbowi Państwa.

W kolejnym piśmie procesowym z dnia 10 kwietnia 2015 r., wniesionym do Sądu, skarżący podtrzymali swoje dotychczasowe stanowisko, iż produkowany przez nich nawóz jest nawozem naturalnym. Strona skarżąca, powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 25 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2102/05, a także na opinie biegłych dr. A. K., prof. O. N. oraz prof. J.Ł., stwierdziła, że Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w sposób zamierzony, działając na szkodę skarżących przedsiębiorców, wypaczył treść wskazanych powyżej opinii, a częściowo wręcz je zataił, nie powołując się m.in. na fakt sporządzenia przez prof. J. Ł. uzupełniającej opinii z dnia 31 sierpnia 2010 r. Strona skarżąca uznała, że - wbrew stanowisku organów - przedmiotowe opinie prof. J.Ł. nie świadczą na niekorzyść strony skarżącej, a ponadto nie mogą być brane pod uwagę, jako dowód w sprawie, ponieważ nie dotyczą spornego produktu hodowli dżdżownic. Zdaniem strony skarżącej, opinie te dotyczą nawozów będących produktami kompostowni (kompostów i wermikompostów), a sporny produkt nie jest kompostem. Ponadto, strona skarżąca uznała, że z całą pewnością prof. O.N. w wydanej opinii zaliczył produkt hodowli dżdżownic stworzony przez stronę skarżącą jako nawóz naturalny. Zdaniem skarżących, takiej samej klasyfikacji dokonała również dr A. K. Skarżący zauważyli ponadto, iż opiniowanie ich produkcji hodowli dżdżownic na podstawie jednorazowego badania w oparciu o próbki z roku 2001 jest niepoważne. Skarżący podkreślili także, iż produkt nieprzetworzony (a takim jest sporny produkt), będący wytworem gospodarstwa rolnego w działach specjalnych produkcji rolnej, nie może być nawozem organicznym, albowiem jest odchodami zwierząt gospodarskich (krów i koni), a odchody te - w świetle ustawy o nawozach i nawożeniu - są nawozami naturalnymi. Skarżący przedsiębiorcy, powołując się na uchwałę Senatu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 19 marca 2004 r. w sprawie ustawy o zmianie ustawy o nawozach i nawożeniu, do której odniósł się również NSA w wyroku z dnia 22 czerwca 2007 r., sygn. akt II GSK 50/07 - stwierdzili, że dżdżownice nie są zwierzętami gospodarskimi, a zatem nie dokonują przetworzenia spożywczej substancji (w tym przypadku nieprzetworzonego obornika bydła i koni). Skarżący stwierdzili jednocześnie, że wspomniane dżdżownice nie wpływają na zmianę klasyfikacji nawozu, albowiem - zdaniem strony - kompost przejedzony przez dżdżownice pozostaje kompostem, a więc tym samym obornik pozostaje obornikiem. Skarżący uznali jednocześnie, iż dokonując sprzedaży spornego produktu "B. " z całą pewnością stosowali się do opinii statystycznej, co w konsekwencji nie powinno być karane. Ponadto, skarżący podtrzymali swoje dotychczasowe stanowisko, iż nie byli przedsiębiorcami, w rozumieniu art. 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a więc uznali, że nie do nich był kierowany wymóg posiadania zezwolenia na sprzedaż biohumusu. W tym miejscu, skarżący zauważyli, iż w celu uzyskania wspomnianego zezwolenia, zobowiązani byli do przedłożenia wypisu z ewidencji, co ich zdaniem było niemożliwe, gdyż nie posiadali takowe. Skarżący załączyli ponadto do pisma procesowego z dnia 10 kwietnia 2015 r. dwa prawomocne wyroki sądów powszechnych (wyrok Sądu Okręgowego w S. Wydział I Cywilny z dnia 27 czerwca 2012 r., sygn. akt I C 946/11 oraz wyrok Sądu Okręgowego w S. I Wydział Cywilny z dnia 5 marca 2008 r., sygn. akt I Ca 287/06).

Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 24 kwietnia 2015 r. skarżący, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko i zarzuty skargi, podnieśli, że jeszcze w 2002 r. wystąpili do Ministra Rolnictwa z wnioskiem o udzielenie stosownego zezwolenia, lecz ze względu na brak wpisu do Ewidencji Działalności Gospodarczej, Minister Rolnictwa odmówił im udzielenia zezwolenia na wprowadzenie do obrotu spornego produktu.

Obecny na rozprawie sądowej pełnomocnik Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, podtrzymując dotychczasowe stanowisko organu odwoławczego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wniósł o oddalenie skargi.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej także: "p.p.s.a.").

Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.

W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga M. Z. i Z.Z. - wspólników spółki cywilnej (...) E.s.c. M.Z. i Z.Z. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem sporne decyzje administracyjne wydane przez organy obu instancji nie naruszają stosownych przepisów prawa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozstrzygając w niniejszej sprawie - uznał, że zarówno zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia (...) grudnia 2010 r., jak również utrzymana nią w mocy decyzja (...) Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia (...) września 2009 r., nr (...) wydana w przedmiocie stwierdzenia wprowadzenia do obrotu partii nawozu "B. " niezgodnie z warunkami oraz określenia terminu jej wycofania i nałożenia na skarżących obowiązku uiszczenia opłaty sankcyjnej - nie naruszają przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności unormowań wskazanych zarówno w ustawie z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jak również w ustawie z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu oraz ustawie z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu, a także w stosownych przepisach rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu.

Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się również naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.

Sąd uznał, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - organy orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo ustaliły stan faktyczny i w konsekwencji właściwie ustalonego stanu faktycznego zasadnie zastosowały odpowiednie przepisy prawa materialnego.

Ponadto, należy zauważyć, że zgodnie z przepisem art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia.

Przyjmuje się zgodnie, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla tego sądu oraz organu administracji publicznej zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że organ administracji jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, a tym bardziej w orzeczeniach organów administracyjnych wydanych w innych sprawach (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wydanie 5, LexisNexis, Warszawa 2012, s. 398; podobnie: T. Woś (w:) T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wydanie 4, LexisNexis, Warszawa 2011, s. 691-692 i cyt. tam wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 2320/05, LexPolonica nr 402781).

Nawet w przypadku sporu co do stanu faktycznego, będącego podstawą subsumcji prawa, a więc i oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z oceny prawnej sądu mają moc wiążącą do czasu, aż wyrok zostanie wzruszony w przewidzianym do tego trybie. Odmienna ocena materiału dowodowego stanowi prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego (tak również: wyrok NSA z dnia 7 grudnia 1999 r., sygn. akt I SA 1089/99, niepublik.).

Przez ocenę prawną, o której mowa w art. 153 p.p.s.a., rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.

Niewątpliwie, ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego ciążący na organie administracji oraz sądzie, może być wyłączony tylko w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku.

Pamiętać należy przy tym, że ocena prawna, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez sąd istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu (tak m.in. (w:) wyrok WSA w Warszawie z dnia 3 marca 2004 r., sygn. akt IV SA 3103/02).

Należy ponadto wskazać, że ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd administracyjny ogranicza się do kontroli, czy organy administracji prawidłowo uwzględniły wytyczne zawarte w poprzednim wyroku, a także oceny ewentualnych nowych okoliczności, które zaistniały już po wydaniu wyroku. Te natomiast kwestie, które były już przedmiotem oceny sądu i co do których sąd nie dopatrzył się uchybień w działaniu organu administracji, ponownie oceniane być nie mogą.

Warto zauważyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 4 czerwca 2009 r., sygn. akt I OSK 426/08, stwierdził jednoznacznie, że związanie samego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku (por. także: M. Jagielska, J. Jagielski i R. Stankiewicz (w:) Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, po red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, 2 wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2013, s. 592 i powołane tam orzecznictwo).

Mając na względzie powyższe, należy zauważyć, że w niniejszej sprawie Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, rozstrzygając w dniu (...) grudnia 2010 r., zaś wcześniej - (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, wydając sporną decyzję z dnia (...) września 2009 r., bezwzględnie związani byli oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 25 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2102/05.

Należy w tym miejscu przypomnieć, iż w uzasadnieniu wydanego powyżej wyroku WSA w Warszawie wskazał, że wyjaśnienia wymaga, w oparciu o jakie dowody zgromadzone w sprawie organy administracji uznały, iż sporny produkt, będący przedmiotem postępowania, został zakwalifikowany do kategorii nawozów organicznych. Ponadto, Sąd uchylając wcześniej wydane decyzje organów obu instancji - zaznaczył, że zachodzi konieczność wyjaśnienia powyższych kwestii i w konsekwencji rozważenia, czy materiał dowodowy zgromadzony dotychczas w aktach administracyjnych sprawy nie powinien być uzupełniony, w trybie art. 84 § 1 k.p.a., albowiem - jak zauważył Sąd - wszechstronne i wnikliwe wyjaśnienie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, tj. wydania opinii przez biegłego.

Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji, ponownie orzekając w sprawie, kierując się nakazem wynikającym z przepisu art. 153 p.p.s.a., uwzględniły w sposób prawidłowy wszelkie wskazania co do dalszego postępowania zawarte w uzasadnieniu wspomnianego wyżej wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 marca 2009 r.

Przede wszystkim, należy zauważyć bowiem, że (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, kierując się wspomnianymi zaleceniami Sądu, ponownie przeprowadzając postępowania, postanowieniem z dnia (...) lipca 2009 r. powołał w sprawie biegłego prof. W. L., który w dniu 29 lipca 2009 r. wydał stosowną opinię w sprawie kwalifikacji spornego produktu do rodzaju nawozów organicznych. Ponadto, należy zauważyć, że również w postępowaniu odwoławczym prowadzonym przez Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, organ ten z uwagi na fakt, iż strona skarżąca podnosiła wątpliwości co do zasadności powyższej opinii sporządzonej przez biegłego powołanego przez organ pierwszej instancji, wnosząc o przeprowadzenie dodatkowego dowodu z opinii innego biegłego, zwrócił się zarówno do Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. z prośbą o udzielenie stosownej informacji, jak również powołał dodatkowego biegłego (prof. J. Ł. ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego), który w opinii z dnia 30 czerwca 2010 r. dotyczącej m.in. spornego nawozu płynnego o nazwie "B. ", produkowanego przez skarżących, wypowiedział się w przedmiocie klasyfikacji owego nawozu.

Przechodząc do oceny legalności obu spornych decyzji administracyjnych, wskazać trzeba na wstępie, iż zasadniczy spór w niniejszej sprawie dotyczył prawidłowości klasyfikacji nawozu wytwarzanego przez skarżących, w szczególności, ustalenia, czy wyprodukowany przez nich i wprowadzony do obrotu nawóz o nazwie "B. " jest nawozem organicznym, jak przyjęły organy obu instancji, czy też - jak przekonywała strona skarżąca - nawozem naturalnym.

Należy wskazać, że obowiązująca w dacie kontroli ustawa z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu w art. 3 ust. 2 przewidywała wymóg uzyskania pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa na wprowadzenie do obrotu nawozów organicznych.

Z obowiązujących wówczas uregulowań ustawowych wynikało jednocześnie, że w przypadku nawozów naturalnych, w tym gnojowicy, pozwolenie takie nie było konieczne, bowiem nawozy takie mogły być zbywane do bezpośredniego rolniczego wykorzystania na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności (vide: art. 3 ust. 3 cyt. ustawy).

Art. 1 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu regulował kwestie wprowadzania do obrotu nawozów w zakresie nieuregulowanym w przepisach Unii Europejskiej, zadań i właściwości organów w zakresie wprowadzania do obrotu nawozów, stosowania nawozów, zapobieżenia zagrożeniom związanym z przechowywaniem i stosowaniem nawozów, agrochemicznej obsługi rolnictwa.

W myśl art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, jako nawóz określano produkty przeznaczone do dostarczania roślinom składników pokarmowych lub zwiększania żyzności gleb albo zwiększania żyzności stawów rybnych.

Przedmiotowa ustawa dokonywała podziału nawozów na:

- nawozy naturalne: obornik, gnojówkę i gnojowicę, odchody zwierząt gospodarskich w rozumieniu przepisów o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, z wyjątkiem odchodów pszczół i zwierząt futerkowych, bez dodatków innych substancji, guano - przeznaczone do rolniczego wykorzystania (art. 2 pkt 3 cyt. ustawy), a także

- nawozy organiczne: nawozy wyprodukowane z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych, w tym komposty, także wyprodukowane przy udziale dżdżownic (art. 2 pkt 4 cyt. ustawy).

W tym miejscu, należy zauważyć, że zgodnie z zamkniętym katalogiem zwierząt gospodarskich, o którym była mowa w art. 2 ust. 1 pkt 15 ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, zwierzęta gospodarskie to: koniowate - zwierzęta gatunków: koń lub osioł, bydło - zwierzęta gatunków: bydło domowe oraz bawoły (Bubalus bubalis), jeleniowate - zwierzęta gatunków: jeleń lub daniel utrzymywane w warunkach fermowych, w celu pozyskania mięsa i skór, drób, świnie, owce, kozy, pszczoły, zwierzęta futerkowe.

W myśl art. 2 ust. 1 lit. f rozporządzenia (WE) nr 1774/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 października 2002 r. ustanawiające przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi (Dz. Urz. WE L 273 z 10 października 2002, str. 1, z późn. zm.; Dz.Urz.UE - polskie wydanie specjalne, rozdz. 3, t. 37, str. 92 z późn. zm.), zwierzę gospodarskie to każde zwierzę trzymane, tuczone lub hodowane przez człowieka, wykorzystywane do produkcji żywności (obejmującej mięso, mleko i jaja), wełny, futer, piór, skór lub innego produktu pochodzenia zwierzęcego. Zastrzeżenie to jest istotne z uwagi na powoływanie się przez skarżących na pkt 37 Załącznika I zatytułowanego "Definicje szczególne" rozporządzenia (WE) nr 1774/2002, albowiem zgodnie z definicją obornika zawarta w cyt. rozporządzeniu unijnym, są to odchody i/lub mocz zwierząt gospodarskich, nawet ze ściółką, lub odpady, które mogą być nieprzetworzone lub mogą zostać przetworzone zgodnie z rozdziałem III załącznika III, albo mogą zostać w inny sposób przetworzone w wytwórni biogazu lub w kompostowni. W przepisie wyraźnie wskazano na odchody zwierząt gospodarskich, do których w świetle cytowanych przepisów, nie zalicza się dżdżownic. Zatem, treść powyższych przepisów bezspornie wyklucza możliwość uznania dżdżownic za zwierzęta gospodarskie.

Skarżący nie kwestionowali faktu wprowadzania do sprzedaży spornego nawozu o nazwie "B. " bez pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa. Twierdzili natomiast, że jest on nawozem naturalnym, na którego wprowadzenie do obrotu nie jest wymagane pozwolenie.

Według ich oceny, nawóz ten jest obornikiem (odchodami dżdżownic) wytworzonym z obornika (odchodów zwierząt kopytnych) i stanowi naturalną mieszaninę wymienionych oborników.

Należy zauważyć jednak, iż powyższe stanowisko skarżących nie znalazło potwierdzenia w opinii biegłego prof. W.L. z dnia 29 lipca 2009 r. jak również w jej uzupełnieniu z dnia 8 października 2009 r. Biegły, który wykonywał przedmiotową ekspertyzę na zlecenie organu stwierdził, że nawóz produkowany przez skarżący jest nawozem organicznym, do którego nawóz naturalny w postaci obornika został wykorzystany jedynie jako surowiec. Biegły zauważył jednocześnie, iż ze względu na to, że spornego produktu nie sposób zakwalifikować do żadnego z rodzajów nawozów naturalnych, które wymieniono enumeratywnie w ustawie o nawozach i nawożeniu, zaś został on wytworzony z substancji organicznej, uznać trzeba, że jest to nawóz organiczny.

W kontekście powyższej opinii biegłego, należy uznać, że problem w niniejszej sprawie dotyczył tak naprawdę oceny, jak czynności wykonywane przez skarżących producentów, tj. wytwarzanie spornego nawozu z obornika podżdżowniczego i wody, wpływają na kwalifikację tego produktu, a więc czy sporny produkt należało zakwalifikować do nawozów organicznych, jak uznały organy obu instancji, czy też - jak przyjęli skarżący - do nawozów naturalnych.

Otóż, w ocenie Sądu, mając na względzie zarówno obowiązujące w tej materii normy prawne wyrażone w przepisach obu ustawy o nawozach i nawożeniu (a więc ustawy z 2000 r. oraz ustawy z 2007 r.), jak również opinię prof. W.L. z dnia 29 lipca 2009 r., uzupełnioną następnie w dniu 8 października 2009 r., a także pozostałe zgromadzone w niniejszej sprawie opinie i analizy, tj.: opinie dr inż. A. K. z Akademii Rolniczej w S. z dnia 15 lipca 2005 r. oraz z marca 2007 r., "Oświadczenie o Biohumusie E." wydane przez prof. O. N. z Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Humanistycznej w S. z dnia 16 lutego 2007 r., pismo Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w P. z dnia 7 stycznia 2008 r., opinię Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. z dnia 24 czerwca 2004 r., a także opinię prof. J. Ł. ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego z dnia 30 czerwca 2010 r. - uznać należy, że nie jest zasadne twierdzenie strony skarżącej, jakoby sporny produkt winien być kwalifikowany jako nawóz naturalny.

W ocenie Sądu, nie można uznać, jak sugeruje strona skarżąca, że sporny produkt o nazwie "B. " jest nawozem naturalnym, albowiem nie da się go przede wszystkim zakwalifikować do żadnej z kategorii nawozów naturalnych, o których mowa w art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu (odpowiednio: art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu). Sporny produkt nie był też zbywany do bezpośredniego rolniczego wykorzystania.

Sąd uznał, że produkt ten spełnia jednak przesłanki do zakwalifikowania go do innego rodzaju nawozów organicznych, niż nawozy naturalne.

Otóż, zdaniem Sądu, nie powinno budzić wątpliwości, że jeśli nawóz naturalny (np. obornik) zostanie poddany przetworzeniu (a więc stosownym zabiegom zmieniającym jego parametry chemiczne, fizyczne lub fizykochemiczne), np. przez przejedzenie przez dżdżownice, sporządzenie zawiesiny wodnej, poddanie obróbce powodującej jego wysuszenie, itp., to wytworzony zostanie nawóz organiczny (nawóz wyprodukowany z substancji organicznej). Należy zauważyć bowiem, że jeśli w przypadku przejedzonego przez dżdżownice obornika (wermikompostu, biohumusu), dodamy do niego wody, otrzymamy zawiesinę wodną niebędącą biohumusem, ani też obornikiem.

Należy ponadto zauważyć, że w kategorii nawozów organicznych mieszczą się również nawozy naturalne. Ustawodawca wskazał wyraźnie, które nawozy mogą być zakwalifikowane do nawozów naturalnych, poprzez zamieszczenie ich definicji w art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu. Zgodnie z tym przepisem, obornik, który nie został poddany zabiegom zmieniającym jego parametry chemiczne, fizyczne lub fizykochemiczne, przeznaczony do rolniczego wykorzystania, może być zakwalifikowany do nawozów naturalnych.

Z kolei, jeśli właściwości wspomnianego obornika uległy zmianie, co jest wynikiem działań człowieka (także przy wykorzystaniu organizmów żywych), to należy go traktować jako nawóz organiczny niebędący jednocześnie nawozem naturalnym.

W tej sytuacji, zdaniem Sądu, nie ma wątpliwości, że jeżeli nawóz zostanie wytworzony z obornika zwierząt kopytnych przejedzonego przez dżdżownice (tzw. biohumusu, wermikompostu), a następnie do nawozu tego dodamy wodę, otrzymując nawóz w postaci płynnej niebędący obornikiem, ani żadnym innym nawozem naturalnym, to przyjąć trzeba, iż otrzymany produkt końcowy jest nawozem organicznym.

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu oraz ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu, ekstrakt wodny (zawiesina wodna) z wermikompostu (biuhumusu) - produktu dżdżownic kalifornijskich wytwarzanego z obornika, powinien być kwalifikowany do nawozów organicznych. To właśnie sposób wytwarzania nawozów kwalifikuje je do określonego rodzaju nawozów. Zostały one wyprodukowane z substancji organicznej (wermikompostu obornikowego) oraz wody. W związku z tym, zgodnie z art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu (odpowiednio: zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu), należy zakwalifikować przedmiotowe nawozy do nawozów organicznych.

Jednak, jak zauważył biegły, w sprawie konieczne jest spełnienie jeszcze jednej przesłanki, tj. zapewnienie określonego efektu nawozowego w postaci dostarczenia roślinom znaczącej dawki składników pokarmowych. W przeciwnym razie (a więc w sytuacji ograniczonej wartości nawozowej), należy płynne produkty powstałe ze zmieszania wermikompostu z wodą kwalifikować jako środki wspomagające uprawę roślin. W niniejszej sprawie sporny produkt został wytworzony z substancji organicznej (wermikompostu - biohumusu) i dodatkowo spełnia wymagania, jakie były stawiane płynnym nawozom organicznym wprowadzanym do obrotu do 31 maja 2005 r., tj. w okresie, w jakim został zbyty przez producenta. Z tego względu, należało zakwalifikować ów produkt do kategorii płynnych nawozów organicznych.

Zgodnie z przepisem art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, nawozy organiczne, organiczno-mineralne oraz mineralne nieoznaczone znakiem "NAWÓZ WE" mogą być wprowadzone do obrotu na podstawie pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa. Stosownie zaś do ust. 3 tego przepisu, nawozy naturalne (nieprzetworzone, niepoddane zabiegom zmieniającym ich parametry chemiczne, fizyczne lub fizykochemiczne) mogą być zbywane do bezpośredniego rolniczego wykorzystania wyłącznie na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Umowa ta powinna być przechowywana przez strony co najmniej przez 8 lat od dnia jej zawarcia (ust. 4).

Podobnie kwestia ta jest obecnie regulowana w art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu. Nawozy, o których mowa w art. 3 ust. 2, mogą być wprowadzane do obrotu po uprzednim uzyskaniu stosownego pozwolenia (art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu). Przy czym, wskazać trzeba, iż pozwolenie to powinno dotyczyć każdego nawozu z osobna.

W niniejszej sprawie skarżący producenci nie uzyskali stosownego pozwolenia Ministra Rolnictwa na wprowadzanie do obrotu przedmiotowego nawozu.

Zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję, organ odwoławczy oparł się na opinii powołanego w sprawie biegłego prof. J. Ł., który wyczerpująco wyjaśnił proces produkcji oraz zasady kwalifikacji przedmiotowego nawozu do płynnych nawozów organicznych. Opinia prof. Ł. uzupełniła opinię prof. W.L., która również kwalifikowała dany nawóz do kategorii nawozów organicznych, ale była opinią niepełną, co mogło powodować pewne wątpliwości przy jej interpretacji.

Sąd uznał, że organ odwoławczy zasadnie nie uwzględnił przedstawionych przez stronę skarżącą dowodów w postaci oświadczenia prof. O.N. oraz dwóch niespójnych opinii dr inż. A. K., w których osoba ta raz twierdziła, że biohumusy produkowane przez skarżących są nawozami organicznymi, by w drugiej opinii uznać z kolei, że produkty te to nawozy naturalne.

Zdaniem Sądu, argumenty przytoczone przez biegłych W. L. i J. Ł. - są klarowne i spójne. Z brzemienia tych opinii wynika jednoznacznie, iż w przypadku spornego nawozu mamy do czynienia z produktem, który nie jest wermikompostem, ale który został wytworzony z wermikompostu (obornika przetworzonego przez dżdżownice) oraz wody. Dodatkowo, uznać trzeba, iż sporny produkt spełnia minimalne wymagania w zakresie zawartości składników pokarmowych, przyjęte dla płynnych nawozów organicznych, jakie obowiązywały w okresie, w którym wprowadzano sporny nawóz do obrotu. Produkt ten winien więc być zakwalifikowany do nawozów organicznych innego rodzaju, niż kompost.

Należy - zdaniem Sądu - zauważyć jednocześnie, że z analizy obowiązujących regulacji prawnych, a także ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika, że żadne przepisy nie definiują pojęcia kompost, ani biohumus. Z wiedzy powszechnej wiadomo, że kompost to nawóz organiczny wytwarzany z odpadów roślinnych lub zwierzęcych w wyniku częściowego, tlenowego rozkładu (butwienie) przez mikroorganizmy poprzez proces kompostowania w pryzmach kompostowych, kompostownikach lub specjalnych bioreaktorach. Tymczasem, kompost koprolitowy (biohumus, wermikompost) to odchody dżdżownicy kompostowej, zwanej też kalifornijską (Eisenia fetida), uzyskiwane po przetworzeniu substancji organicznej (obornik, torf, odpady roślinne, np. z przetwórni owocowo-warzywnych, odpady zwierzęce, np. z rzeźni, papier, wysłodki, trociny, osady ze ścieków) w specjalnych łożach. Zarówno kompost tradycyjny, jak i wermikompost (otrzymany przy udziale dżdżownic) ma postać stałą.

W niniejszej sprawie do wytworzenia spornego płynnego nawozu posłużył wermikompost (biohumus) obornikowy oraz woda. Produkt ten nie jest więc kompostem, ale innego rodzaju nawozem organicznym.

Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, jakoby o statusie spornego nawozu, jako nawozu naturalnego, dowodzić miały opinie (pisma) innych organów administracji publicznej i instytucji, wskazać należy, iż wskazywane przez stronę dokumenty nie mogą być uznane za dotyczące kwalifikacji spornego produktu wytwarzanego w przedsiębiorstwie skarżących do poszczególnych rodzajów nawozów.

Otóż, należy zauważyć, że decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w M. z dnia (...) czerwca 2008 r., nr (...), dotyczyła nadania weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego E. s.c. w D., jako podmiotowi wykorzystującemu produkty pochodzenia zwierzęcego, nie zaś kwalifikacji produkowanych przez nią nawozów do nawozów naturalnych. Należy zaznaczyć w tym miejscu, że numer weterynaryjny mają obowiązek uzyskać wszystkie podmioty, które wykorzystują do swojej produkcji produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym także obornik. To samo dotyczy decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii w M. z dnia (...) lutego 2010 r., nr (...), która dotyczyła zatwierdzenia (...)"E." s.c. M.Z. i Z.Z., jako zakładu technicznego oraz nadania weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego. Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, że instytucją właściwą do kontroli wprowadzania nawozów do obrotu nie jest Inspekcja Weterynaryjna, ponieważ nadzór nad wprowadzaniem do obrotu nawozów sprawują organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, co potwierdził zresztą również sam Główny Lekarz Weterynarii w pismach z dnia 21 grudnia 2009 r. oraz z dnia 27 lipca 2010 r.

Ponadto, Sąd uznał, że dowodami na rzekomą "naturalność" spornego nawozu płynnego nie są również pisma Urzędu Skarbowego w M. (z dnia 21 stycznia 2003 r. oraz z dnia 31 stycznia 2003 r.), a także Ministerstwa Finansów (z dnia 19 sierpnia 2002 r., z dnia 24 grudnia 2002 r., z dnia 24 kwietnia 2003 r., jak również z dnia 15 lutego 2010 r.). Nie ulega bowiem wątpliwości, iż dokumenty te nie kwalifikują spornego nawozu do nawozów naturalnych.

Z kolei, jeśli chodzi o Certyfikat zgodności Nr (...), wydany przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A. dla wyrobu o nazwie handlowej "B.", nie świadczy o tym, że produkt, którego dotyczy zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja z dnia 30 grudnia 2010 r. jest nawozem naturalnym. Ponadto, warto zauważyć, że wskazany powyżej certyfikat zaświadcza jedynie o tym, że produkt zawiera deklarowane ilości składników pokarmowych, nie zawiera żywych jaj pasożytów jelitowych i bakterii z rodzaju salmonella, zaś zawartość metali ciężkich nie przekracza określonych wartości.

Jednocześnie, zdaniem Sądu, zgodzić się należy z organem odwoławczym, że również przesłana przez skarżących opinia z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w S. z dnia 4 sierpnia 2009 r. nie może stanowić dowodu w sprawie, ponieważ Instytut ten odwołał ją, jako wadliwą, zamieszczając w prasie ogólnopolskiej (vide: dziennik "Rzeczpospolita" z dnia 17 listopada 2009 r.) stosowne sprostowanie wraz z wyrażonym ubolewaniem, że ww. opinia mogła kogoś wprowadzić w błąd.

Również powoływane przez skarżących wyroki sądów powszechnych nie mogły świadczyć o wadliwości spornych decyzji, albowiem sądy cywilne orzekały w innym przedmiocie, tj. w kwestii zakazu używania w oznakowaniu przez konkurenta skarżących określenia "biohumus".

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, Sąd uznał, że przedmiotowy nawóz spełnia wszelkie przesłanki do zakwalifikowania go do nawozów organicznych, ponieważ został wyprodukowany z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych (w tym przypadku z obornika podżdżownicowego). Sporny produkt w dniu wprowadzenia do obrotu spełniał również minimalne wymagania dla płynnych nawozów organicznych, określone rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W ocenie Sądu, należy w pełni zgodzić się z organami obu instancji, że nawet, jeśli słuszne byłoby założenie skarżących, iż obornik przetworzony przez dżdżownice nadal pozostaje nawozem naturalnym, to jest on niewątpliwie nawozem w postaci stałej. Tymczasem, bezspornie przyjąć należy, iż zakwestionowany w toku kontroli nawóz jest nawozem płynnym. Jednocześnie, warto zauważyć, że jedynymi naturalnymi nawozami płynnymi są gnojówka i gnojowica, zaś przedmiotowy nawóz nie jest ani gnojówką, ani gnojowicą, a więc nie jest płynnym nawozem naturalnym. W tej sytuacji, gdyby nawet przyjąć za stroną skarżącą, że tzw. "biohumus podżdżowniczy" (mający zawsze postać stałą) jest nawozem naturalnym i może być w postaci stałej wprowadzany do obrotu bez uzyskiwania pozwolenia, to przez jego dalszą obróbkę w celu uzyskania postaci płynnej, stał się on nawozem organicznym, ponieważ jest nawozem "wyprodukowanym z substancji organicznej lub mieszanin substancji organicznych" (z "biohumusu podżdżowniczego"), już bez udziału dżdżownic. Następnie został w postaci płynnej wprowadzony do obrotu.

W konsekwencji, uznać należy, iż skarżący producenci nie byli zwolnieni od obowiązku uzyskania stosownego pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa na wprowadzanie nawozu do obrotu.

Należy zaznaczyć, że do prowadzenia samej produkcji nawozów organicznych ww. pozwolenie nie jest wymagane, co wynika również ze stanowiska Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyrażonego w piśmie z dnia 27 lutego 2006 r., nr (...). Natomiast, nie ulega wątpliwości, że uzyskanie pozwolenia jest obligatoryjne, gdy producent wprowadza nawóz do obrotu.

Z akt niniejszej sprawy wynika, że skarżący nie wykorzystywali spornego nawozu na własne potrzeby, ani nie zbywali go do rolniczego wykorzystania - na zasadach określonych w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu - lecz wprowadzili go do obrotu handlowego, o czym świadczą wystawione przez (...) E. s.c., M.Z. i Z.Z., ul. G. (...), (...) D., faktury VAT dokumentujące sprzedaż przedmiotowego nawozu za łączną kwotę 67.200 złotych netto (69.216 złotych brutto).

Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z art. 20c ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu (obecnie: art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu), nadzór nad wprowadzaniem do obrotu nawozów sprawuje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Stosownie do art. 21 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, kto wprowadza do obrotu nawozy niezgodnie z warunkami określonymi w art. 3 lub 4a jest obowiązany do wycofania ich z obrotu na własny koszt oraz do wniesienia na rachunek urzędu skarbowego, właściwego ze względu na siedzibę albo miejsce zamieszkania osoby wprowadzającej nawóz do obrotu, opłaty sankcyjnej stanowiącej 100% kwoty należnej za sprzedane nawozy.

Na podstawie art. 21 ust. 2 cyt. ustawy z 2000 r., wojewódzki inspektor właściwy ze względu na siedzibę albo miejsce zamieszkania osoby wprowadzającej nawóz do obrotu, wydaje decyzję, w której stwierdza wprowadzenie do obrotu nawozu oznaczonego znakiem "NAWÓZ WE" niespełniającego wymagań jakościowych określonych w przepisach Unii Europejskiej w sprawie nawozów lub niezgodnie z warunkami określonymi w art. 3 lub 4a, oraz określa termin jego wycofania z obrotu, ilość wprowadzonego do obrotu nawozu oraz wysokość opłaty sankcyjnej, o której mowa w ust. 1.

Zdaniem Sądu, wydając sporną decyzję z dnia 1 września 2009 r., (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, nie naruszył wyżej wskazanych przepisów.

Niezależnie od powyższego, należy uznać, że organy obu instancji nie naruszyły również stosownych przepisów zawartych w obowiązujących regulacjach europejskich, w tym przede wszystkim zawartych w rozporządzeniu (WE) nr 1774/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 października 2002 r.

Jednocześnie, Sąd uznał, że organy orzekające w sprawie w sposób wyczerpujący zebrały i oceniły materiał dowodowy zgromadzony prawidłowo w toku całego postępowania, a więc nie uchybiły normom prawnym przewidzianym w przepisach art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Organy zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z tą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej, uzasadniając obie sporne decyzje administracyjne w sposób wymagany przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.

Zgodnie z obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadą oficjalności, organy obu instancji zwracały się do poszczególnych urzędów i instytutów o przedstawienie ich stanowiska w sprawie, a działanie to pozwoliło na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości wynikających z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego.

W konsekwencji, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, posiadając wyłączną kompetencję do orzekania w niniejszej sprawie, zasadnie przyjęły, iż skarżący wytwarzali i wprowadzali do obrotu nawóz organiczny bez zezwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa, co dało podstawę do nałożenia na nich stosownej opłaty sankcyjnej w oparciu o regulację art. 21 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu.

W tej sytuacji, należy uznać, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy do podjętych przez organy rozstrzygnięć, co oznacza również, że organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji - nie naruszył przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.

Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.