Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2165922

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 25 lutego 2015 r.
VI SA/Wa 3807/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska.

Sędziowie WSA: Andrzej Wieczorek, Aneta Lemiesz (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 lutego 2015 r. sprawy ze skargi T. Sp. z o.o. z siedzibą w F. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) sierpnia 2014 r. nr (...) w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżaną decyzją z dnia (...) sierpnia 2014 r., nr (...) Główny Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267 - dalej: "k.p.a."), art. 64 ust. 1, 2, art. 64c, art. 140 aa ust. 1, 3 pkt 1, 4, art. 140 ab ust. 1 pkt 1, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 - zwanej dalej: "p.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 260 - zwanej dalej: "u.d.p."), utrzymał w mocy decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) czerwca 2014 r. nr (...) o nałożeniu na "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w (...) (dalej: "skarżąca") kary pieniężnej w wysokości 1500 (tysiąc pięćset) złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.

Zaskarżona decyzja wydana została w następującym stanie faktycznym i prawnym.

W dniu (...) maja 2014 r. w miejscowości N. na drodze wojewódzkiej nr (...) zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika marki (...) o nr rej. (...) wraz z trzyosiową naczepą marki (...) o nr rej. (...). Pojazdem członowym kierował M. L., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem płyt, dachówki umieszczonych na paletach (ładunek podzielny) w imieniu "(...)" Sp.z.o.o. z siedzibą w (...). Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr (...) z dnia (...) maja 2014 r.

Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany pojazd członowy przekroczył dopuszczalny nacisk na pojedynczej osi napędowej. Kontrola drogowa nie wykazała przekroczenia innych parametrów. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:

- nacisk 8,65 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu (po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 0,65 t,

- podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.

Pismem z dnia (...) maja 2014 r. skarżąca złożyła wyjaśnienia w sprawie. Stwierdziła w nich, że zgodnie z zapisem tabeli ważenia zespołu pojazdów załadunek pojazdu nie powodował przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Rzeczywista masa całkowita pojazdu zgodnie z zapisem w protokole z kontroli drogowej wynosiła 36,2 t zatem - w ocenie skarżącej - była daleka od dopuszczalnej masy całkowitej kontrolowanego zespołu pojazdów. Zdaniem skarżącej wszystkie podmioty zaangażowane w załadunek i przewóz towaru dochowały należytej staranności (uczyniły wszystko czego można od nich rozsądnie wymagać organizując przewóz) i nie miały wpływu na powstałe przekroczenie nacisku osi. Spółka wskazała, że nie miała wpływu na sposób rozłożenia ładunku na naczepie, którą przewóz był wykonywany.

Decyzją z dnia (...) czerwca 2014 r. (...) WITD, działając na podstawie art. 64, art. 140 aa ust. 1-3, art. 140ab ust. 1 pkt 1 p.r.d. oraz art. 104 § 1 k.p.a. nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 1500 złotych za wykonywanie przewozu bez zezwolenia kat. I i II.

Organ stwierdził, że bezsporne jest, że kontrolowany pojazd poruszał się po drodze wojewódzkiej nr (...), zaliczanej do dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8t. Bezspornym jest również fakt, iż nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej normy nacisku pojedynczej osi napędowej ciągnika o 650 kg i w związku z tym, że nie przekroczył on wielkości 11,5 t, właściwym dokumentem uprawniającym do poruszania się po drodze wojewódzkiej byłoby zezwolenie kategorii I (w świetle wspomnianego wyżej załącznika do ustawy). Z protokołu kontroli wynika, że kierowca nie okazał (nie posiadał) wymaganego wypisu z zezwolenia, a stanowi o takim obowiązku ust. 4 art. 64 ustawy. Ponadto wskazał, iż pojazd został zważony dwukrotnie, a od uzyskanych wyników odjęto możliwe błędy ważenia. Pomiar parametrów pojazdu dokonany został na legalizowanych wagach (świadectwa legalizacji w aktach sprawy).

Organ podkreślił, że to, iż masa całkowita pojazdu nie przekroczyła dopuszczalnych wielkości nie świadczy jeszcze o dochowaniu należytej staranności i nie przesądza o braku przekroczeń norm nacisków poszczególnych osi pojazdu. Zdaniem WITD nie można ściśle wiązać wielkości masy całkowitej czy dopuszczalnej ładowności z naciskami osi pojazdu, gdyż wielkość nacisków osiowych uzależniona jest od wielu innych czynników, m.in. rozmieszczenia towaru na naczepie, należytego zabezpieczenia ładunku przed zmianą położenia w czasie jazdy, czy też stanu technicznego pojazdu - jego zawieszenia. Organ wyjaśnił, że czynności kontrolne dotyczyły natomiast faktycznych nacisków osi załadowanego pojazdu członowego będącego w trakcie zadania przewozowego. W ocenie organu I instancji skarżąca przejmując towar, przed rozpoczęciem przewozu, powinna sprawdzić stan pojazdu i towaru oraz sposób załadunku, gdyż, jako przewoźnik, ponosi pełną odpowiedzialność za warunki przewozu oraz za towar do czasu jego wydania odbiorcy. Zdaniem WITD strona skarżąca nie wskazała i nie udowodniła zaistnienia jakichkolwiek nieoczekiwanych i niedających się przewidzieć zdarzeń, które spowodowały ujawnione naruszenie i zwalniałyby ją z odpowiedzialności administracyjnej.

Organ I instancji (powołując się na treść art. 140 aa ust. 4 p.r.d.) nie znalazł podstaw pozwalających umorzyć postępowanie. Wskazał, że to skarżąca powinna przedstawić okoliczności, które potwierdzą, że dochowała należytej staranności organizując przewóz. WITD stwierdził, że strona nie udowodniła, że wykonywała przewozu z dochowaniem należytej staranności - nie zażądała zważenia całego pojazdu wraz z ładunkiem. Organ wskazał ponadto, że pojazd nie został wyposażony w czujniki nacisku osi, co umożliwiłoby kontrolę nacisku osi w procesie załadunku. Zdaniem WITD strona nie udokumentowała też podjęcia jakichkolwiek działań zmierzających do zachowania normatywności pojazdu. Ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08). Strona błędnie przyjęła, że jeśli waga całkowita pojazdu łącznie z ładunkiem nie przekraczała dopuszczalnej masy całkowitej, to nie nastąpi przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś.

Organ wyjaśnił, że kontrolowany pojazd został sklasyfikowany jako pojazd nienormatywny w rozumieniu art. 2 pkt 35a p.r.d. czyli pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach nin. ustawy. Ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na pojazd odpowiedniej kategorii, co wynika z art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., przy czym wymiary, masa, naciski osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy nie mogą się poruszać, określone zostały w tabeli stanowiącej załącznik do ustawy (art. 64 ust. 3). W świetle zaś art. 64 ust. 2 p.r.d. zabroniony jest przewóz pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II.

Organ podkreślił, że decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne za naruszenia przepisów prawnych regulujących sprawy transportu drogowego mają charakter szczególny. Są to mianowicie decyzje wydawane w ramach tzw. uznania związanego, nie stwarzającego właściwym organom administracji praktycznie żadnych luzów interpretacyjnych. Stwierdzenie określonego ustawą wykroczenia musi spowodować jego odpowiednią, zgodną z przepisami ustawy kwalifikację, a następnie założenie kary w wymaganej tą ustawą wysokości.

Reasumując, organ I instancji stwierdził, że przedsiębiorca nie posiadał zezwolenia kat. I, w związku z powyższym stwierdził naruszenie, które podlega karze określonej w art. 140ab ust. 1 pkt 1p.r.d.

W odwołaniu strona podniosła, że podczas kontroli nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, a organ I instancji bezpodstawnie przyjął stanowisko, że kierowca wykonywał przejazd bez kontroli stanu pojazdu i załadunku przed wjazdem na drogę publiczną. Podniosła, iż podczas ponownego pomiaru żadna z osi pojazdu nie wskazywała identycznego nacisku, co jej zdaniem świadczy o braku możliwości zarzuciła, że organ nie uczynił wszystkiego czego można było od niego wymagać w celu uzyskania rzeczywistych nacisków osi. Skarżąca podważyła zasadność zmuszania przewoźnika do montażu czujników nacisków osi. W jej ocenie analizę definicji należytej staranności, braku wpływu na powstanie naruszenia, dokonywaną przez organ kontrolny można również zastosować do organów wykonujących czynności kontrolne, a jeśli tak, to organ w jej ocenie nie zachował należytej staranności, gdyż na etapie kontroli wystąpiły nieścisłości, w treści decyzji użyto błędnych założeń. W ocenie skarżącej organ nie potrafi ocenić możliwości technicznych i zależności pomiędzy rentownością przewozów drogowych, a wyposażeniem pojazdu i magazynów w urządzenia służące do pomiarów nacisków osi. Jej zdaniem jedynie czego strona mogła dokonać celem uniknięcia przekroczenia nacisku osi pojazdu było uniemożliwienie przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu, co wypełniła, w związku z czym wniosła o uchylenie decyzji organu I instancji.

Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Po ponownym rozparzeniu sprawy przyjął stan faktyczny tożsamy ze stanem faktycznym ustalonym przez organ I instancji.

Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że zgodnie z przepisem art. 41 ust. 1 u.d.p. po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tejże ustawy. W przepisie art. 41 ust. 1 u.d.p. znalazła się delegacja ustawowa dla Ministra właściwego do spraw transportu, do ustalenia w drodze rozporządzenia, wykazu:

1)

dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t,

2)

dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8

- mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego.

Organ podkreślił, że na podstawie powyższej delegacji ustawowej, wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, na których obowiązuje nacisk osi do 8 t i 10 t został określony rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r. poz. 1061).

Wskazał ponadto, że stosownie do ust. 3 art. 41 u.d.p. drogi wojewódzkie inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1 (a więc określone ww. rozporządzeniu), drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.

Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że droga wojewódzka nr (...) została zaliczona do kategorii dróg po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.

W ustalonym stanie faktycznym organ I instancji nałożył karę pieniężną jak za brak zezwolenia kategorii I, które stosownie do lp. 1 załącznika nr 1 do p.r.d. jest wydawane jest na przejazd pojazdu nienormatywnego poruszającego się po drogach gminnych, powiatowych, wojewódzkich wskazanych w zezwoleniu:

a)

o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej nie większych od dopuszczalnych,

b)

o naciskach osi nieprzekraczających wielkości przewidzianych dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.

Organ stwierdził, że wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii I, z uwagi na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj kategorii drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd. Podkreślił, że nie przekroczono żadnego z parametrów przewidzianych dla zezwolenia kategorii I, a przewożony ładunek był podzielny.

Stosownie do treści art. 140ab ust. 1 pkt 1 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości 1500 zł za brak zezwolenia kategorii I-II.

Organ szczegółowo wyjaśnił sposób ustalania kategorii wymaganego zezwolenia.

Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, że pomiaru nacisków osi dokonano przy zastosowaniu przenośnych wag do pomiarów statycznych typu (...) o nr fabrycznych (...) i (...). Podkreślił, że wagi te w dniu kontroli legitymowały się ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w (...). Wskazał, że miejsce, gdzie przeprowadzono czynności kontrole legitymuje się pomiarem terenu na stanowisku ważenia pojazdów z (...) października 2010 r. Przypomniał, że pojazd zważono użytkowaniu równe są dwukrotnym wartościom błędów granicznych dopuszczalnych wskazań wag podczas legalizacji ponownej, określonym w załączniku do rozporządzenia. W przedmiotowej sprawie zatem będzie to masa 150 kilogramów. Tymczasem uzyskane w sprawie wyniki ważenia każdej osi zostały pomniejszone o 2% zaokrąglone do 0,1 t w górę. Organ wskazał, że obowiązek taki nie wynikał z żadnego przepisu, został wprowadzony wewnętrznym zarządzeniem nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez Inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego.

Zdaniem Główny Inspektor Transportu Drogowego cała procedura ważenia odbyła się prawidłowo, za pomocą zalegalizowanych przyrządów pomiarowych, była dokonana przez kompetentne organy, a jej wyniki są w pełni wiarygodne.

Ponadto odnosząc się do argumentu strony, że organ orzekający wydał decyzję z obrazą art. 77 k.p.a. organ odwoławczy zważył, iż w przedmiotowej sprawie organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem.

Organ odwoławczy wyjaśnił, że podstawową zasadą postępowania dowodowego jest zasada swobodnej oceny dowodów. Zasada ta polega na tym, że organ administracji publicznej ustalając prawdę nie jest związany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny.

Zdaniem organu II instancji zaskarżona decyzja organu I instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a.

W dalszej części uzasadnienia decyzji Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, że pod pojęciem zachowania należytej staranności należy rozumieć sposób postępowania odpowiadający wymaganiom zawartym w obiektywnym wzorcu postępowania. Kwestia niezachowania należytej staranności może być rozpatrywana wówczas, gdy zachowanie podmiotu stanowiło będzie odstępstwo od tak ukształtowanego wzorca. Wskazał ponadto, że budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przewozy drogowe musi uwzględniać regulację zawartą w art. 355 § 2 k.c. Zgodnie z tym przepisem przy ocenie należytej staranności, w przypadku podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, należy brać pod uwagę zawodowy charakter tej działalności. Tak więc, zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego przewozy, ułatwia zatem postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a więc zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności w razie odstępstwa od wzorca. Podmiot wykonujący przejazd musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa.

Natomiast odnośnie terminu "braku wpływu" Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że można pomocniczo posłużyć się wykładnią dokonywaną przez orzecznictwo Sądów Administracyjnych w zakresie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d., według treści obowiązującej do dnia 1 stycznia 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku sygn. akt. II GSK 404/10 z dnia 6 kwietnia 2011 r. odnośnie "braku wpływu" stwierdził, że " (...) sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytą staranność tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa ".

Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że stosownie do treści art. 140ab ust. 2 p.r.d., w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Zgodnie z art. 64 ust. 2 p.r.d., który stanowi, że zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II, należy wymierzyć karę pieniężną jak za brak zezwolenia. Stwierdził, że zakaz umieszczania ładunku podzielnego na pojazdach nienormatywnych jest ograniczony, ponieważ nie dotyczy pojazdów poruszających się na podstawie zezwoleń kategorii I i II.

Podsumowując, zdaniem organu odwoławczego wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii I, było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a przy realizacji przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem.

Na powyższą decyzję (...) Sp. z o.o. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie:

- art. 75 § 1 k.p.a. poprzez niezebranie pełnego materiału dowodowego, niedoprowadzenie do przesłuchania świadków mimo złożenia odwołania do organu II instancji;

- art. 9 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, poprzez przekroczenie uprawnień organu II instancji w ocenie wpływu przewoźnika drogowego na prawidłowość ustawową wykonywanego przewozu drogowego i ocenie "rozsądnych wymogów", "należytej staranności" i "braku wpływu" w odniesieniu do wyroków sądowych, oraz brak poszanowania interesów przedsiębiorcy.

Mając na uwadze poczynione zarzuty wniosła o:

- uchylenie zaskarżonej decyzji jako niezgodnej z prawem;

- zasądzenie na rzecz strony skarżonej kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi wskazała, że organy inspekcji wymagają od niej by realizacja przewozu drogowego odbyła się w taki sposób, aby już podczas podejmowania ładunku określić precyzyjnie nacisk poszczególnych osi zespołu pojazdów. Wymóg ten poparty jest twierdzeniem o konieczności wypracowania systemu realizowanego podczas czynności załadunkowych, który to miał by uniemożliwić powyższe przekroczenie wartości nacisku poszczególnych osi zespołu pojazdów. Skarżąca wyraziła przekonanie, że nie ma możliwości by w warunkach jakie panują na terenach, na których wykonywane są czynności załadunkowe była taka możliwość, tym bardziej by ta możliwość na dzień dzisiejszy znajdowała się w kręgu "rozsądnych wymogów" wobec przedsiębiorców zaangażowanych w przewóz rzeczy. Dotyczy to zarówno zlecającego przewóz, jak i załadowcy oraz ostatnie ogniwo czyli wykonującego przewóz drogowy przedsiębiorcę transportowego. Skarżąca wyraziła wątpliwość, czy od wyżej wymienionych podmiotów zaangażowanych w przewóz drogowy można wymagać montażu w miejscach załadunku urządzeń umożliwiających wykonanie pomiaru nacisku osi pojazdów i czy taki wymóg leży w kręgu "rozsądnych wymogów" wobec przewoźnika drogowego.

Zdaniem skarżącej nie ma możliwości by precyzyjnie określić powyższy parametr. Często w ciągnikach samochodowych na zestawie przyrządów producent pojazdu montuje wskaźnik nacisku osi, należy mieć jednak na uwadze, że jest to urządzenie służące jedynie do orientacyjnego określenia tego parametru, a przewóz drogowy staje się legalnym (pod względem nacisku osi) na zasadzie loterii, w której "szczęściarze" wygrywają, a osoby mające pecha są niestety na straconej pozycji. Zatem jedyna możliwa do zrealizowania w zakresie "rozsądnych wymogów" metoda to organoleptyczna (również niepewna) ocena rozmieszczenia ładunku na pojeździe, którym wykonywany jest drogowy przewóz rzeczy.

Odnosząc się do stwierdzenia organu, który podniósł, że w ocenie strony "jedyne czego można było dokonać celem uniknięcia przekroczenia nacisku osi pojazdu było uniemożliwienie przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu (...), skarżąca wskazała, że w żadnym z dotychczas przesłanych do organów dokumentów takiej deklaracji nie złożyła, tym bardziej, że rzeczywista masa całkowita pojazdu jest parametrem, którego przekroczyć się nie da, gdyż jest to parametr rzeczywisty, czyli badany w chwili pomiaru.

Skarżąca podkreśliła, że rzeczywista masa całkowita określona w trakcie kontroli drogowej wynosiła zaledwie 36,2 t co jest dalekie od dopuszczalnej masy całkowitej wynoszącej 40 t. Załadowanie pojazdu w taki sposób było zabiegiem mającym na celu zminimalizowanie ryzyka przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi. Ponadto skarżąca wyjaśniła, że kierowca, po dokonaniu załadunku, organoleptycznie ocenił jego rozmieszczenie ładunku by oszacować, czy sposób załadunku może wpłynąć w znaczący sposób na parametry nacisku poszczególnych osi pojazdu. Zatem - w ocenie skarżącej - podczas wykonywania przewozu drogowego zrealizowane zostały czynności leżące w kręgu "rozsądnych wymogów", których celem było zminimalizowanie ryzyka dopuszczenia do przekroczenia nacisku osi napędowej pojazdu.

Jednoznaczne i bezsporne jest to, że warunki panujące w magazynach, w których dokonuje się załadunku uniemożliwiają bezsporne określenie parametru nacisku osi pojazdu, którym dokonywany jest przewóz. Zdaniem skarżącej taka ocena nie jest możliwa ani podczas dokonywania załadunku, ani po jego zrealizowaniu - przed wyjazdem na drogę publiczną.

Odnosząc się do stwierdzenia organu, że fakt istnienia różnic w wielkości nacisków osi pomiędzy pierwszym, a drugim pomiarem nie świadczy o braku prawidłowości tych czynności, lecz jest czymś oczywistym, a wynika m.in. z innego miejsca najazdu kołami pojazdu na wagi - skarżąca wskazała na domniemanie, że przy znacznej wielokrotności pomiarów istnieje szansa, że każdy kolejny da inne wyniki. Zdaniem strony powyższe wskazuje, że po raz kolejny w powyższej sprawie czynnikiem decyzyjnym o zaistnieniu przekroczenia parametru - wykrycia przekroczenia nacisku osi - jest szczęście kontrolowanego podmiotu.

Zdaniem skarżącej różnica pomiędzy dopuszczalną masą całkowitą kontrolowanego zespołu pojazdów (40 t) a rzeczywistą masą całkowitą w chwili kontroli (36,3 t) jest jednoznacznym dowodem na próbę spełnienia wymogu posiadania wypracowanych metod postępowania uniemożliwiających powstanie przekroczenia parametrów naciskowych (na co wskazują organy).

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), dalej "p.p.s.a.".

Rozpoznając sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.

W niniejszej sprawie przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) sierpnia 2014 r. utrzymująca w mocy decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z (...) czerwca 2014 r. o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 1500 złotych.

Zgodnie z przepisem art. 2 pkt 35a p.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Stosownie do treści art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. Natomiast w myśl art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd (art. 140aa ust. 3 p.r.d.).

W świetle powyższych przepisów zasadą jest zakaz ruchu pojazdów nienormatywnych, a odstępstwem od tej zasady jest możliwość dopuszczenia tych pojazdów do ruchu - po uzyskaniu zezwolenia i na warunkach określonych w tym zezwoleniu.

Zgodnie z obowiązującymi w czasie kontroli przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137) wysokość kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym, zgodnie z art. 140ab ust. 1 tej ustawy, jest uzależniona od zakwalifikowania zezwolenia według właściwej kategorii (od I do VII), którego od przewoźnika ustawa wymaga.

Kwestia możliwości wydania zezwolenia odpowiedniej kategorii jest w niniejszej sprawie problemem innego rodzaju. Przede wszystkim istotnym jest to, czy organ administracji na podstawie właściwych ustaleń stanu faktycznego zgodnie z przepisem art. 7 k.p.a., prawidłowo rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) uwzględniając zasadę swobody oceny całokształtu tego materiału na podstawie poczynionych ustaleń (art. 80 k.p.a.) i czy w rezultacie prawidłowo wyjaśnił swoje rozstrzygnięcie w decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.) z podaniem motywów prowadzących do stwierdzenia, że naruszenie skarżącego należało zakwalifikować do braku zezwolenia kategorii VII, co przekładało się na wysokość orzeczonej kary pieniężnej na podstawie art. 140ab ust. 1 pkt 1 p.r.d.

W kontrolowanej sprawie - organy inspekcji drogowej ustaliły, że pojazd skarżącej przekraczał parametry w zakresie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu na drogę (do 8 t), po której wykonywany był przewóz. W trakcie kontroli, na zalegalizowanym stanowisku do ważenia pojazdów i zalegalizowanymi przyrządami pomiarowymi, stwierdzono bowiem naruszenie dopuszczalnych norm nacisku pojedynczej osi napędowej. Okoliczność dostrzeżonych przez Stronę różnic pomiędzy wynikami pierwszego (8,85 t) i drugiego (8,9 t) ważenia, jest bez znaczenia w sprawie. W tym zakresie wystarczające są - odwołujące się do zasad doświadczenia życiowego - wyjaśnienia organu zawarte w zaskarżonej decyzji, że różnice te nie świadczą o nieprawidłowości czynności ważenia, lecz są czymś oczywistym i mogą wynikać z innego miejsca najazdu kołami pojazdu na wagę.

Stwierdzono także, że podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.

W ocenie Sądu, zasadnie organy inspekcji drogowej wywiodły, iż w tak ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należy nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii I.

Wskazać w tym miejscu należy, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym skategoryzowała poszczególne zezwolenia w dwóch celach (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 18 listopada 20114 r., sygn. akt VI SA/Wa 1324/14).

Po pierwsze na potrzeby wydawania zezwoleń określonych kategorii dla przejazdów po określonych drogach - dla kategorii I dla dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich; dla kategorii II dla dróg publicznych z wyłączeniem ekspresowych i autostrad, z tym że dla tej kategorii zezwolenie może być wydane wyłącznie dla nienormatywnych pojazdów wolnobieżnych, ciągników rolniczych albo zespołów składających się z tych pojazdów i przyczep specjalnych - art. 64a i art. 64b p.r.d. - dla kategorii III i V dla dróg publicznych oraz dla kategorii IV i VI dla dróg krajowych. Natomiast dla kategorii VII - dla wyznaczonej trasy wskazanej w zezwoleniu.

Po wtóre ustawa skategoryzowała poszczególne zezwolenia na potrzeby nakładania kar administracyjnych w przypadku braku właściwego zezwolenia - art. 140aa ust. 1 i art. 140ab p.r.d., także w przypadku, gdy jak wskazuje art. 140ab ust. 2 tej ustawy zezwolenia nie można było otrzymać ze względu na przewożenie ładunku podzielnego.

Zgodnie bowiem z art. 64 ust. 3 p.r.d. - wymiary, masa, naciski osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać, są określone w tabeli stanowiącej załącznik do ustawy.

Kontrolowany przejazd należało zakwalifikować do kategorii I ze względu na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj kategorii drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd.

W ww. okolicznościach miał zastosowanie art. 140ab ust. 1 pkt 1 p.r.d. i w podanej w tym przepisie wysokości kara pieniężna został na Stronę nałożona.

Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie podzielił stanowiska skarżącej, co do dochowania przez przewoźnika należytej staranności i braku wpływu na stwierdzone naruszenie. Nie mogły odnieść oczekiwanego przez skarżąceą skutku podnoszone w ww. zakresie (także w skardze) argumenty, a sprowadzające się do akcentowania warunków, w jakich dokonywane są czynności załadunkowe i - w konsekwencji - poddania w wątpliwość, czy od podmiotów zaangażowanych w przewóz drogowy można wymagać montażu w miejscach załadunku urządzeń umożliwiających dokonanie pomiaru nacisku osi pojazdów, i czy taki wymóg leży w kręgu "rozsądnych wymogów" wobec przewoźnika drogowego. Skarżąca końcowo wskazała, że jedyną możliwą do zrealizowania w zakresie "rozsądnych wymogów" metodą jest organoleptyczna (czyli również niepewna) ocena rozmieszczeniu ładunku w pojeździe.

Organ administracji szeroko odniósł się do okoliczności wyłączających odpowiedzialność przewoźnika i wyjaśniał, jak należy rozumieć dochowanie należytej staranności i brak wpływu na powstanie naruszenia. Zdaniem Sądu argumentów organu w tym zakresie nie można uznać za chybione lub nieprawidłowo wskazane. Należy bowiem mieć na względzie fakt, że to przewoźnik podejmuje się transportu, a tym samym może transport ten rozpocząć po upewnieniu się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów. To na stronie postępowania spoczywał obowiązek wykazania dochowania należytej staranności w przewozie i braku wpływu na stwierdzone naruszenia. Strona nie przedstawiła jednak jakichkolwiek dowodów w ww. zakresie, a o wyłączeniu jej odpowiedzialności w tej sprawie zdecydować miała jedynie argumentacja przedstawiona w toku postępowania przed organami.

Oceniając ww. okoliczności Sąd wskazuje, że nie wystarczy - tak jak w niniejszej sprawie uczyniła to strona skarżąca - jedynie zakwestionować swoją odpowiedzialność oraz oświadczyć, że dochowało się należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, albo stwierdzić, że nie miało się wpływu na powstałe naruszenia, by móc korzystać z regulacji art. 140aa ust. 4 p.r.d. Okoliczności sprawy i dowody w niej zgromadzone nie uzasadniają zaś przyjęcia, że skarżąca dochowała należytej staranności w kontrolowanym przewozie i nie miała wpływu na stwierdzone naruszenie.

Prawidłowo zatem organy orzekające stwierdziły wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii I, z uwagi na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj kategorii drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd. Przedmiotem przewozu był ładunek podzielny, a kontrolowany pojazd członowy zatrzymano na drodze wojewódzkiej. W związku z tym, dla określenia kary pieniężnej na podstawie art. 140ab ust. 1 p.r.d. miał zastosowanie pkt 1 przewidujący karę pieniężną w wysokości 1500 zł i w podanej w tym punkcie wysokości kara pieniężna została nałożona.

Ustalenia faktyczne organu były oparte głównie na protokole kontroli, będącym podstawowym dowodem w sprawie, sporządzonym przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Przepis art. 74 ust. 2 u.t.d. przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany w niniejszej sprawie kierowca nie skorzystał. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 871/10, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2008 r., sygn. akt. II GSK 50/08).

W niniejszej sprawie Sąd doszedł do przekonania, że organy w toku postępowania zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.), oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny oraz uzasadniły swoje stanowisko wyrażone w decyzjach, w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.

W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.