Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1564780

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 22 maja 2014 r.
VI SA/Wa 3572/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.).

Sędziowie WSA: Grzegorz Nowecki, Grażyna Śliwińska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2014 r. sprawy ze skargi U. Sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia (...) października 2013 r. nr (...) w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych zafałszowanych oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (nazywany dalej "GIJHARS") decyzją z (...) października 2013 r. nr (...), po rozpatrzeniu odwołania z (...) grudnia 2012 r. złożonego przez spółkę "U." Sp. z o.o. z siedzibą w P. (nazywaną dalej "Stroną", "Spółką", "skarżącą Spółką"), utrzymał w mocy decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (nazywanego dalej "(...) WIJHARS") z (...) listopada 2012 r. znak: (...), wymierzającą Spółce karę pieniężną w wysokości 10.000,00 (słownie: dziesięć tysięcy) złotych za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych nieodpowiadających jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej.

Podstawą wydania zaskarżonej decyzji były przepisy: art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 z późn. zm., nazywanej dalej "ustawą o jakości") w związku z art. 3 pkt 5, art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 2, art. 7 ust. 2 pkt 2, art. 17 ust. 1 pkt 1 lit. a, art. 21 oraz art. 40a ust. 5 ustawy o jakości, w związku z art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 r. Nr 136, poz. 914 z późn. zm.), w związku z § 14 i § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz. U. Nr 137, poz. 966, z późn. zm.), w związku z art. 3 pkt 8, art. 5 ust. 1, art. 8 ust. 1 lit. c), art. 16 i art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz.Urz.UE.L 31 z 01.02.2002. str. 1, z późn. zm. Dz. Urz. Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t. 6, str. 463, z późn. zm.).

Stwierdzone naruszenia dotyczyły następujących artykułów rolno-spożywczych:

- "Pierogi z mięsem (...)" aʼ 400g ("Wyprodukowano dla B.") oznakowanych terminem przydatności do spożycia: "Należy spożyć do: 9 maja 2012 r." i nr partii produkcyjnej: "(...)", data produkcji partii: 11 kwietnia 2012 r., wielkość partii produkcyjnej: 7200 kg (18000 szt. aʼ 400g), wielkość partii magazynowej 6940 kg (17350) szt. aʼ 400g),

- "Kluski na parze (...)" a'400g ("Wyprodukowano dla B."), oznakowanych terminem przydatności do spożycia: "Należy spożyć do: 7 maja 2012 r." i nr partii produkcyjnej: "(...)", data produkcji partii: 12 kwietnia 2012 r., wielkość partii produkcyjnej: 1380 kg (3450 szt. a'400 g), wielkość partii magazynowej 1200 kg (3000 szt. aʼ 400g),

W trakcie kontroli przeprowadzonej w Spółce w dniach (...),(...) i (...) kwietnia 2012 r. na podstawie upoważnienia Nr (...) z (...) kwietnia 2012 r., wydanego przez (...) WIJHARS, pobrano do oceny oznakowania próbkę z 2 partii ww. wyrobów garmażeryjnych. W oznakowaniu tych wyrobów stwierdzono następujące naruszenia:

- w oznakowaniu ww. produktów umieszczono określenie "Smak tradycji", podczas gdy w składzie surowcowym wyrobu o nazwie "Pierogi z mięsem (...)" producent wskazał, że zawierają one substancje dodatkowe, tj.: sorbinian potasu (substancja konserwująca) oraz maltodekstryna i aromat (pochodzące z mieszanki przyprawowej o nazwie handlowej "Przyprawa klasyczna"), a system produkcji zarówno "Pierogów z mięsem (...)", jak i "Klusek na parze (...)" opiera się na zautomatyzowanej linii technologicznej. Takie oznakowanie, zdaniem organu kontrolnego, wskazuje na produkt, który został wyprodukowany przy zastosowaniu tradycyjnych metod produkcji i przy użyciu tradycyjnych składników - co może wprowadzać konsumenta w błąd i jest niezgodne z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej w związku z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia,

- w oznakowaniu produktów "Pierogi z mięsem (...)" a'400g (Wyprodukowano dla B.) oraz "Kluski na parze (...)" a'400g (Wyprodukowano dla B.), podano niepełne dane identyfikujące producenta (brak danych adresowych podmiotu), tj. wskazano Zakład Produkcyjny M. (...),(...)-(...) L., zamiast zgodnie z aktualnym wpisem do KRS nr (...) - "U." Sp. z o.o., ul. P. (...),(...)-(...) R., Zakład Produkcyjny, M. (...),(...)-(...) L., w przypadku "Pierogów z mięsem (...)" dodatkowo nie wskazano formy prawnej podmiotu, tj. Sp. z o.o., co stanowi o naruszeniu art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o jakości handlowej,

- w oznakowaniu partii produktu o nazwie "Kluski na parze (...)" umieszczono informację o treści "Bez dodatku substancji konserwujących". Taki sposób oznakowania stanowi naruszenie art. 6 ust. 2 ww. ustawy w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia,

- w oznakowaniu partii produktu o nazwie "Kluski na parze (...)", po wyrażeniu słownym "Najlepiej spożyć do:" umieszczonym na frontowej stronie opakowania nie podano informacji, w którym miejscu opakowania znajduje się termin przydatności do spożycia. Wyrażenie "Najlepiej spożyć do:" powtórzono na tylnej stronie opakowania wraz z podaniem terminu, jednakże informacja ta nie znajdowała się w sąsiedztwie warunków przechowywania oraz w jednym polu widzenia z masą netto i nazwą środka spożywczego, co jest niezgodne z § 14 i § 15 rozporządzenia Ministra i Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania środków spożywczych.

W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w oznakowaniu ww. wyrobów, wskazującymi na niewłaściwą jakość produktu, (...) WIJHARS w dniu (...) września 2012 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia Spółce kary pieniężnej na podstawie art. 40a ust. 4 w związku z art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości handlowej z uwagi na wprowadzenie do obrotu artykułów rolno spożywczych nieodpowiadających jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej.

Postępowanie zakończyło się wydaniem decyzji z (...) listopada 2012 r., znak: (...), wymierzającej Spółce za wprowadzenie do obrotu ww. artykułów rolno-spożywczych nieodpowiadających jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej.

Pismem z (...) grudnia 2012 r. Strona wniosła odwołanie od decyzji (...) WIJHARS wskazując, że zupełnie bezpodstawna jest konkluzja organu, że określenie "Smak tradycji" może wprowadzać konsumenta w błąd co do metod produkcji i składu produktu. Według Strony, "Smak tradycji" nie odnosi się w ogóle do metod wytwarzania i składu tego produktu, lecz tylko i wyłącznie do jednej organoleptycznej właściwości produktu - jego smaku. Przeciętny konsument, zdaniem Strony, dysponując pełną wiedzą co do składu produktu, producenta, znając cenę produktu i miejsce jego zakupu (sklep dyskontowy B.) jest w stanie bez trudu ocenić, iż produkt ten nie jest produkowany ręcznie.

Strona nie zgodziła się z twierdzeniem organu, że na opakowaniu produktu "Pierogi z mięsem (...)" oznaczenie firmy producenta nie zawierało wskazania formy prawnej "sp. z o.o.". Firma producenta brzmi "U. sp. z o.o." i taka firma została umieszczona na opakowaniu. Strona nie zgodziła się z prezentowaną przez organ wykładnią przepisu art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o jakości twierdząc, że wskazanie przez Spółkę adresu oddziału ujawnionego w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, który to oddział stanowi zakład produkcyjny środków spożywczych jest informacją daleko bardziej istotną z punktu widzenia jakości handlowej artykułu rolno-spożywczego, niż wskazanie adresu siedziby producenta, pod którym nie odbywa się produkcja artykułu.

Strona wskazała ponadto, że kluski na parze na gruncie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. traktowane są jako "ciasto o luźnej konsystencji" i zgodnie z tabelą zawartą w załączniku nr. 4 ppkt 37 dopuszcza się w ciastach o luźnej konsystencji stosowanie konserwantów. W związku z powyższym oznakowanie produktu "Kluski na parze (...)" wskazaniem, że nie zawierają one substancji konserwujących nie narusza art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, tj. nie sugeruje, że przedmiotowy środek spożywczy posiada szczególne właściwości, podczas gdy wszystkie pozostałe podobne środki spożywcze posiadają takie właściwości.

Odnosząc się do wysokości wymierzonej kary, Strona wskazała, że stopień szkodliwości czynu, zawinienia oraz zakres naruszenia jest najwyżej minimalny, a wymierzona kara pieniężna zbyt wygórowana. Nieprawidłowy jest ponadto sposób w jaki organ dokonał ustalania korzyści uzyskanej przez producenta w związku z wprowadzeniem do obrotu kwestionowanej partii produktu, w oparciu o cenę brutto. Cena brutto sprzedaży zawiera bowiem podatek VAT. który bez wątpienia nie może być traktowany jako korzyść producenta poprzez uwzględnienie.

Rozpatrując odwołanie Spółki, GIJHARS dopuścił dowód z przesłuchania świadków oraz dopuścił dowód z przesłuchania strony: członków zarządu A. K., M. K. i M. K., na okoliczność, czy uzasadnione jest stosowanie w oznakowaniu przedmiotowych wyrobów określenia "Smak tradycji".

GIJHARS odwołał się do treści art. 4 ust. 1 ustawy o jakości oraz art. 3 pkt 5 ustawy o jakości wyjaśniając, że niespełnienie wymagań w zakresie znakowania artykułu rolno-spożywczego jest tożsame z niespełnieniem wymagań jakości handlowej. Stosownie do art. 6 ust. 2 ustawy o jakości, do znakowania artykułów rolno-spożywczych stosuje się odpowiednio wymagania określone w art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. W świetle art. 45 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, oznakowaniem środka spożywczego są wszelkie informacje w postaci wyrazów, opisu, znaku towarowego, elementów graficznych lub symboli. Zgodnie natomiast z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i c) ww. ustawy, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji, przez sugerowanie, że środek spożywczy posiada szczególne właściwości, jeżeli wszystkie podobne środki spożywcze posiadają takie właściwości.

W przedmiotowej sprawie producent na opakowaniu spornych wyrobów wskazał określenie "Smak tradycji" w stosunku do wyrobu, który nie posiadał takich właściwości, albowiem określenie to sugeruje, że jest to artykuł produkowany metodą domową, w tradycyjny sposób. Natomiast weryfikacja składu produktu wykazała, że artykuł nie został wyprodukowany w tradycyjny, domowy sposób, jak też nie posiada tradycyjnego składu surowcowego. Strona w toku przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony zeznała, że w oznakowaniu ww. wyrobów stosuje określenie "Smak tradycji" gdyż produkty te są "produkowane od lat według Receptur Babcinych, wg. Receptury z książki Kucharz Gastronom 1962 r.". Praktyka pozwala więc na stosowanie w oznakowaniu określenia "Smak tradycji". Zestawienie składników pozwoliło organowi stwierdzić, że skład zakwestionowanych w toku kontroli wyrobów, tj. "Pierogów z mięsem (...)" a'400g i "Klusek na parze (...)" a'400g nie jest tożsamy ze składem wyrobów określonych w przepisach zamieszczonych w książce pt. "Kucharz Gastronom". W przypadku Pierogów z mięsem w ww. przepisie nie wskazano substancji konserwujących w postaci sorbinianu potasu, czosnku, maltodekstryny, aromatu, jak również teksturatu białka sojowego, które zostały użyte przez stronę do wyrobu przedmiotowych pierogów. Organ zauważył, że w przepisie wskazano 2 rodzaje farszu do pierogów z mięsem: z zastosowaniem mięsa wołowego lub wieprzowego, a nie wieprzowo - wołowego co ma miejsce w rozpatrywanej sprawie. Ponadto, we wskazanym przepisie do farszu dodawane są jajka (1 jajko na 100 g farszu) natomiast producent do wytworzenia pierogów nie stosuje jaj jako składnika. Przepis, na który powołała się Strona uzależnia użycie bułki czerstwej jako składnika od rodzaju farszu, albowiem występuje ona jako składnik w przypadku farszu z zastosowaniem mięsa wieprzowego natomiast w przypadku zastosowania mięsa wołowego składnik ten nie jest używany do jego wytworzenia. W przypadku "Klusek na parze (...)" zgodnie z przepisem, na który powołała się Strona (na pyzy drożdżowe - Pampuchy) w ich składzie winno znaleźć się masło, jak również jaja (2 szt). W związku z powyższym, zdaniem organu, nie można było uznać, że kontrolowane wyroby zostały wytworzone w oparciu o tradycyjne receptury funkcjonujące od wielu lat, gdyż wymieniony przez stronę w oznakowaniu skład produktów nie odpowiadał składowi określonemu we wskazanej książce pt. "Kucharz Gastronom 1962 r.".

GIJHARS podkreślił, że w Polsce nie istnieje zwyczaj, zgodnie z którym, do wyrobu o nazwie "Pierogi z mięsem" z dodatkowym określeniem "Smak tradycji" dodawano by substancje takie jak: aromaty, substancje konserwujące - sorbinian potasu, maltodekstryna. Zastosowanie określenia "Smak tradycji" w odniesieniu do wyrobu, który nie jest wytworzony tradycyjnymi metodami, jak też nie posiada składu, który został utrwalony zwyczajowo w świadomości konsumentów, jest nieuprawnione.

Definiując pojęcie żywności tradycyjnej GIJHARS odwołał się do art. 3 ust. 3 pkt 60 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zgodnie z którym przez żywność tradycyjną należy rozumieć produkty rolne i środki spożywcze: których nazwy są zarejestrowane zgodnie z rozporządzeniem Rady (WE) nr 509/2006 z dnia 20 marca 2006 r. w sprawie produktów rolnych i środków spożywczych będących gwarantowanymi tradycyjnymi specjalnościami (Dz.Urz.UE.L 93 z 31.03.2006, str. 1) lub zgodnie z rozporządzeniem Rady (WE) nr 510/2006 z dnia 20 marca 2006 r. w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych (Dz.Urz.UE.L 93 z 31.03.2006, str. 12) lub w stosunku do których wnioski o rejestracją zostały wysłane do Komisji Europejskiej zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 10, poz. 68), lub umieszczone na liście produktów tradycyjnych prowadzonej przez ministra właściwego do spraw rynków rolnych. GIJHARS podkreślił, że zgodnie z art. 17 ust. 2 rozporządzenia Rady (WE) nr 509/2006 zarejestrowane nazwy są chronione przed wszelkimi działaniami mogącymi prowadzić do wprowadzenia w błąd konsumenta, w tym praktykami sugerującymi, że produkt rolny lub środek spożywczy jest gwarantowaną tradycyjną specjalnością uznaną przez Wspólnotę. Lista Produktów Tradycyjnych, o której mowa w art. 3 ust. 3 pkt 60 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, służy wyłącznie zbieraniu i rozpowszechnianiu informacji związanych z wytwarzaniem produktów tradycyjnych. Z wpisem na Listę Produktów Tradycyjnych nie jest związana ochrona nazwy.

GIJHARS stwierdził, że w obecnym stanie prawnym, wprowadzanie do obrotu środków spożywczych, w znakowaniu których użyto określeń "tradycyjny wyrób", "tradycyjna receptura", "tradycyjny smak", stanowi naruszenie przepisów wspólnotowego prawa żywnościowego, w szczególności w sytuacji, gdy działania takie sugerują, że dany środek spożywczy jest gwarantowaną tradycyjną specjalnością uznaną przez Wspólnotę, np. gdy użyto symbolu graficznego imitującego symbol określony w rozporządzeniu Rady (WE) nr 509/2006.

W przypadku gdy nazwa produktu nie nawiązuje do nazw zarejestrowanych na podstawie przepisów wspólnotowych, a producent używa określenia "według tradycyjnej receptury", "tradycyjny smak" itp. przedsiębiorca winien wykazać, że wyprodukowane przez niego produkty, wytworzone są według receptur funkcjonujących od wielu lat i utrwalonych w świadomości konsumentów. Jako tradycyjną recepturę można uznać m.in. receptury wskazane w Normach Polskich, w Normach branżowych, jak również Normach Zakładowych funkcjonujących od wielu lat. Przytaczany przez stronę przepis z książki, która została wydana w 1962 r., nie mógł być uznany za recepturę utrwaloną w świadomości konsumentów od wielu lat. Producent dokonał bowiem znacznej modyfikacji przepisu ("receptury"), czego potwierdzeniem jest wykaz składników umieszczonych przez producenta na zakwestionowanych wyrobach.

GIJHARS potwierdził zasadność zakwestionowania przez organ I instancji oznakowania produktu o nazwie "Kluski na parze (...)" z uwagi na umieszczenie informacji o treści "Bez dodatku substancji konserwujących", albowiem taki sposób sugeruje, że podobne produkty obecne na rynku posiadają konserwanty, podczas gdy zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych (Dz. U. z 2010 r. Nr 232, poz. 1525) wyroby garmażeryjne tego typu nie mogą zawierać substancji konserwujących. Taki sposób oznakowania stanowi zatem naruszenie art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej w związku z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.

W trakcie przeprowadzonej kontroli Strona zaprzeczyła jakoby sposób oznakowania produktu o nazwie "Kluski na parze (...)" naruszał postanowienia art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c) ww. ustawy z uwagi na użycie sformułowania "bez dodatku substancji konserwujących" (pismo strony z (...) kwietnia 2012 r., stanowiące załącznik nr (...) do protokołu kontroli nr (...) z (...) kwietnia 2012 r.).

Strona oświadczyła, że kluski na parze są produkowane zgodnie z technologią produkcji i są sklasyfikowane jako "ciasto o luźnej konsystencji". Produkcja tego wyrobu oparta jest o dokument zakładowy - opis produktu - "10.1 kluski na parze bez nadzienia i z nadzieniem", a w jednym z punktów opisu został ściśle podany charakter wyrobu jako "ciasto o luźnej konsystencji". Strona wskazała, że rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych w załączniku nr 4, Tabela 4, podpunkt 37 dopuszcza stosowanie w ciastach o luźnej konsystencji konserwantów oznaczonych symbolem - SA w ilości 2000 mg/kg - wobec czego, tego typu produkty, do których zaliczane są kluski na parze bez nadzienia i z nadzieniem mogą, ale nie muszą zawierać konserwanty. Umieszczenie przez Stronę sformułowania "bez dodatku substancji konserwujących" było podyktowane chęcią odróżnienia tego produktu od dostępnych w sprzedaży klusek na parze zawierających konserwanty.

GIJHARS, ustosunkowując się do powyższego stanowiska Strony stwierdził, że o ile kluski na parze wyrabiane są z ciasta o luźnej konsystencji i zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych w załączniku nr 4, Tabela 4, podpunkt 37, dopuszczalnym jest stosowanie sorbinianów w ilości 2000 mg/kg, to w obrocie handlowym znajdował się wyrób gotowy, a nie ciasto surowe. Zatem stosowanie substancji konserwujących do wyrobów gotowych z ciasta poddawanego obróbce termicznej (gotowanie, parzenie, smażenie) nie znajduje uzasadnienia, a ponadto jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. Interpretacja Strony miałaby uzasadnienie w przypadku wprowadzania do obrotu ciasta o luźnej konsystencji - nie poddawanego zabiegom kształtowania maszynowego wyrobu na kęsy, obróbce termicznej w komorze (garowanie i parowanie), chłodzeniu. Za naruszenie przepisów ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206), w tym art. 5 ust. 2 pkt 2, organ uznał umieszczone na produkcie komunikatu "bez dodatku konserwantów", który ma sugerować konsumentowi unikalne właściwości wyrobu o nazwie "Kluski na parze (...)". W ocenie GIJHARS, zaakcentowanie prawdziwej cechy produktu (w tym wypadku: "bez konserwantów") będzie dyskredytowało towary innych wytwórców, sugerując, że wyłącznie produkt w ten sposób oznakowany ma tę właściwość i jego skład jest zgodny z przepisami prawa, a produkty innych producentów są tych właściwości pozbawione i tym samym niezgodne z przepisami prawa, w sytuacji, gdy inne kluski na parze produkowane przez konkurentów posiadają te same cechy: także nie posiadają konserwantów.

Takie oznakowanie produktu (jego prezentacja) wykorzystuje z jednej strony brak wiedzy konsumenta w przedmiotowym zakresie, z drugiej zaś stanowi treść poszukiwaną (oczekiwaną) przez znaczną grupę współczesnych konsumentów. Co najistotniejsze w sprawie umieszczenie na etykiecie wyrobu gotowego sformułowania "bez konserwantów" wprowadza w błąd przeciętnego konsumenta. Zgodnie z pkt 16 preambuły do rozporządzenia (WE) nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności ważne jest, by oświadczenia dotyczące żywności były zrozumiałe dla konsumenta oraz właściwe jest zapewnienie wszystkim konsumentom ochrony przed oświadczeniami wprowadzającymi w błąd. Jednakże po przyjęciu dyrektywy Rady 84/450/EWG z dnia 10 września 1984 r. w sprawie reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w orzecznictwie w sprawach dotyczących reklamy uznaje konieczność badania jej wpływu na hipotetycznego, typowego konsumenta.

Organ podniósł, że zgodnie z zasadą proporcjonalności oraz w celu umożliwienia skutecznego stosowania zawartych w rozporządzeniu środków ochronnych, przyjmuje się za punkt odniesienia przeciętnego konsumenta, który jest odpowiednio poinformowany oraz spostrzegawczy i ostrożny, z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych i językowych zgodnie z wykładnią Trybunału Sprawiedliwości, jednak umożliwia również ochronę konsumentów, których cechy czynią ich szczególnie podatnymi na oświadczenia wprowadzające w błąd. Pojęcie przeciętnego konsumenta nie jest oparte na danych statystycznych. Przy ustalaniu typowej reakcji przeciętnego konsumenta w danym przypadku sądy i organy krajowe muszą się opierać na własnej ocenie sytuacji, przy uwzględnieniu orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

W przedmiotowej sprawie w oznakowaniu partii produktu o nazwie "Kluski na parze (...)", po wyrażeniu słownym "Najlepiej spożyć do:" umieszczonym na frontowej stronie opakowania nie podano informacji, w którym miejscu opakowania znajduje się termin przydatności do spożycia. Wyrażenie "Najlepiej spożyć do" powtórzono na tylnej stronie opakowania wraz z podaniem terminu, jednakże informacja ta nie znajdowała się w sąsiedztwie warunków przechowywania oraz w jednym polu widzenia z masą netto i nazwą środka spożywczego. Zgodnie z § 14 rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania środków spożywczych informacje, o których mowa w § 2 ust. 1 pkt 1, 3 i 6: nazwę środka spożywczego, datę minimalnej trwałości albo termin przydatności do spożycia oraz zawartości netto lub liczbę sztuk opakowanego środka spożywczego, a także moc alkoholu podaje się w oznakowaniu środka spożywczego w tym samym polu widzenia. Natomiast w myśl § 15 ww. rozporządzenia informację, o której mowa w § 2 ust. 1 pkt 7: warunki przechowywania, jeżeli oznakowanie środka spożywczego zawiera informację o terminie przydatności do spożycia oraz w przypadku, gdy jakość środka spożywczego w istotny sposób zależy od jego warunków przechowywania, podaje się w sąsiedztwie terminu przydatności do spożycia albo daty minimalnej trwałości. Producent w oznakowaniu klusek nie zastosował się do wymagań dotyczących sposobu oznakowania daty minimalnej trwałości, czym naruszył ww. przepisy.

Odnosząc się do zarzutu, że organ nieprawidłowo (niezgodnie z rzeczywistością) ustalił, że oznaczenie na opakowaniu nie zawiera formy prawnej producenta - w rzeczywistości na opakowaniu znalazło się oznaczenie "U. sp. z o.o.", organ odwoławczy powołał się na informacje umieszczone na załączonej do protokołu kontroli etykiecie pierogów z mięsem, z których jednoznacznie wynika, że wskazane dane identyfikujące producenta są niepełne. W prawym dolnym rogu etykiety umieszczono bowiem informację o treści: Wyprodukowano dla B. przez "U." Zakład Produkcyjny, M. (...),(...)-(...) L. Brak jest informacji o formie prawnej producenta, co stanowi naruszenie art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o jakości handlowej w zw. z art. 435 § 1 i § 2 k.c. Zgodnie z aktualnym wpisem do KRS pod nr (...) firma producenta ma brzmienie "U. Sp. z o.o." i taka informacja winna być umieszczona na etykiecie produktu. Oprócz tego nie wskazano adresu producenta widniejącego w KRS - P. (...),(...)-(...) R., a jedynie informację o treści: "Zakład Produkcyjny, M. (...),(...)-(...) L.".

W przypadku produktu o nazwie "Kluski na parze (...)" wprawdzie podano prawidłowo firmę producenta, czyli "U. sp. z o.o.", niemniej jednak - podobnie jak w przypadku produktu o nazwie "Pierogi z mięsem (...)" - nie wskazano adresu producenta widniejącego w KRS - P. (...),(...)-(...) R., a jedynie informację o treści: Zakład Produkcyjny M. (...),(...)-(...) L.

Organ odwoławczy nie zgodził się ze Spółką, że adres producenta powinien być podawany zgodnie z podstawowym celem przepisu art. 7 ust. 1 ustawy o jakości handlowej jakim jest oznaczenie artykułu rolno-spożywczego informacjami istotnymi z punktu widzenia jakości handlowej tego artykułu. Zdaniem Strony z punktu widzenia jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych znaczenie ma siedziba oddziału przedsiębiorcy, w którym jest produkowany dany artykuł, a nie adres siedziby producenta, które to dane są jawne i dostępne dla każdego i tym samym nie muszą być zamieszczane na opakowaniu środka spożywczego.

Organ uznał za zbyt daleko idącą zaproponowaną przez Stronę wykładnię ww. przepisu, stwierdzając, że adres przedsiębiorcy to adres ujawniony w KRS i bez względu na to, czy ww. dane są powszechnie dostępne, czy też nie, winny być umieszczone w oznakowaniu ww. produktów zgodnie z dyspozycją ww. przepisów. Pod pojęciem producenta, zgodnie z art. 3 pkt 9 ustawy o jakości handlowej rozumie się osobę fizyczną, osobę prawną albo jednostkę organizacyjną nie posiadającą osobowości prawnej, która: produkuje lub paczkuje artykuły rolno-spożywcze, lub wprowadza artykuły rolno-spożywcze do obrotu, jeżeli działalność ta jest zarejestrowana na terytorium któregoś z państw członkowskich Unii Europejskiej. Przepis ten nie zwiera zastrzeżenia, że jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej musi mieć przyznaną zdolność prawną. W świetle powyższego mogłoby się wydawać, że takim producentem, w myśl przepisów ustawy o jakości handlowej może być oddział spółki prawa handlowego, jako jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, której odrębne przepisy nie przyznają zdolności prawnej.

Zgodnie z art. 5 pkt 4 ustawy o swobodzie działalności, oddziałem jest wyodrębniona i samodzielna organizacyjnie część działalności gospodarczej, wykonywana przez przedsiębiorcę poza siedzibą przedsiębiorcy lub głównym miejscem wykonywania działalności. Oddział zatem może wykonywać działalność gospodarczą wyłącznie w zakresie przedmiotu działalności przedsiębiorcy. Nie jest więc odrębnym podmiotem w stosunku do jednostki macierzystej, lecz jej częścią.

W myśl przepisów ww. ustawy pojęcie "producent" obejmuje szerszy zakres przedmiotowy niż pojęcie: "przedsiębiorca" w rozumieniu art. 431 k.c. i art. 4 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 z późn, zm.). W świetle przepisów kodeksu cywilnego przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której nowa w art. 331 § 1 k.c. prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. W rozumieniu przepisu art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna nie będąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą.

Przepis art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o jakości handlowej w odróżnieniu od przytoczonych powyżej przepisów kodeksu cywilnego i ustawy o swobodzie działalności gospodarczej odnosi się do obowiązków ciążących na producencie, a nie na przedsiębiorcy. Celem przepisu jest identyfikacja producenta, a przez to zagwarantowanie konsumentowi możliwości odróżnienia konkretnego producenta od innych występujących na rynku oraz dokonania świadomego wyrobu towaru.

GIJHARS wyjaśnił, że w świetle art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości, kara pieniężna jest konsekwencją wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego nieodpowiadającego jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej lub deklarowanej przez producenta w oznakowaniu. Nie określa on rangi przepisów, w których zostały określone wymagania jakościowe w stosunku do poszczególnych artykułów rolno-spożywczych. Zarówno ustawy, jak i rozporządzenia, jako źródła prawa powszechnie obowiązującego, wiążą zarówno organy państwa, jak i wszystkich obywateli.

Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia przez organ I instancji art. 10 § 1 k.p.a. Uzasadniając swoje stanowisko wskazał na zawiadomienie z (...) października 2012 r. o zakończeniu postępowania dowodowego i prawie do zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, składania wniosków oraz zgłaszania żądań. Strona nie skorzystała z przysługującego jej uprawnienia.

Wezwał Stronę pismem z (...) października 2012 r. do przedstawienia wielkości obrotów uzyskanych w 2012 r. Skarżąca złożyła pisemne oświadczenie o wysokości osiągniętego obrotu pismem z (...) października 2012 r. Skoro dowód na okoliczność osiągniętego przez Stronę obrotu pochodził od niej samej i jednocześnie stanowił jedyny dowód w sprawie na tę okoliczność oraz skoro Strona była uprzednio zawiadomiona o przysługującym jej prawie i terminie do zapoznania się z aktami sprawy, to nie sposób przyjąć, że w tej sytuacji zachodziła konieczność ponownego wyznaczania stronie terminu do zapoznania się z dowodami w sprawie, składania wyjaśnień i zgłaszania żądań.

Przy określeniu wysokości kary 10.000 złotych organ kierował się kryteriami, o których mowa w art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej, które zostały szczegółowo wyjaśnione w uzasadnieniu decyzji organu I instancji. Zdaniem GIJHARS, organ I instancji prawidłowo ocenił stopień szkodliwości czynu Spółki jako średni, uwzględniwszy rodzaj i charakter naruszonego dobra, tj. interes konsumenta, jego prawo do rzetelnej informacji o produkcie, wagę naruszonych obowiązków, rozmiar wyrządzonej lub grożącej szkody, motywację przedsiębiorcy, sposób i okoliczności popełnienia czynu. Prawidłowe oznakowanie artykułów rolno-spożywczych stanowi podstawę informacji konsumenckiej, ma na celu umożliwienie konsumentom dokonanie wyboru produktu zgodnego z ich oczekiwaniami.

W sprawie konsument nie uzyskał rzetelnej informacji o produktach. Biorąc pod uwagę rodzaj stwierdzonych nieprawidłowości (użycie sformułowania "smak tradycji", "bez środków konserwujących"), GIJHARS przyjął, że waga naruszonych obowiązków w zakresie zapewnienia właściwej jakości handlowej produktu była znaczna z uwagi na zagrożenia, jakie ich naruszenie mogło stwarzać dla danego dobra. Co do pozostałych stwierdzonych nieprawidłowości organ odwoławczy przyjął, że waga naruszonych obowiązków nie była znaczna. Organ potwierdził, że Strona nie działała umyślnie i nie miała zamiaru popełnienia przedmiotowego czynu, popełniła go zaś na skutek braku dostatecznej znajomości przepisów prawa w zakresie oznakowania artykułów rolno-spożywczych i ich niewłaściwej wykładni, na który to fakt wskazują wyjaśnienia strony złożone w toku postępowania.

Pismem z (...) listopada 2013 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję GIJHARS z (...) października 2013 r., wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą.

Zaskarżonej decyzji Spółka zarzuciła:

1.

naruszenie art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i c) ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że określenie "Smak tradycji" użyte w oznakowaniu produktów może wprowadzić konsumenta w błąd co do metod produkcji oraz użytych składników, gdyż produkt ten wytwarzany jest przy użyciu zautomatyzowanej linii technologicznej, a w składzie surowcowym produktu znajdują się sorbinian potasu (substancja konserwująca) oraz maltodekstyna i aromat (pochodzące z mieszanki przyprawowej "Przyprawa klasyczna"), podczas gdy po pierwsze, określenie "Smak tradycji" nie odnosi się w ogóle do metod wytwarzania i składu tego produktu, lecz tylko i wyłącznie do jego właściwości organoleptycznych, tj. smaku i w związku z tym nie oznacza ani nie sugeruje wskazanych przez organ elementów charakterystyki tego produktu, po drugie, sorbinian potasu, maltodeksyna i aromat są wymienione w składzie surowcowym produktu, więc nie może dojść do wprowadzenia konsumenta w błąd co do jego składu, gdyż przyjmując normatywny wzorzec przeciętnego konsumenta: dobrze poinformowanego, dostatecznie uważnego i ostrożnego, należy uznać, że konsument, chcąc kierować się składem produktu przy jego zakupie, sprawdzi jego skład surowcowy, a nie będzie kierować się jedynie określeniem jego smaku, po trzecie, oznakowanie produktu w żaden sposób nie wskazuje ani sugeruje, że produkt jest wykonywany ręcznie czy w inny sposób, który nie miałby "przemysłowego charakteru", więc nie może wprowadzać w błąd przeciętnego konsumenta,

2.

naruszenie przepisu art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i nie wyjaśnienie wszelkich istotnych okoliczności sprawy, w szczególności rzekomo wprowadzającego w błąd charakteru oznaczenia "Smak tradycji", który to wprowadzający w błąd charakter oznaczenia został ustalony w oparciu o zupełnie dowolne i subiektywne przekonanie organu, bez oparcia w jakimkolwiek dowodzie (np. opinii biegłego), jak również nieprawidłową ocenę dowodów przeprowadzonych na okoliczność czy uzasadnione jest używanie określenia "Smak tradycji",

3.

naruszenie art. 15 oraz 138 § 2 k.p.a. poprzez naruszenie wynikającej z art. 15 k.p.a. zasady dwuinstancyjności postępowania - jakiekolwiek dowody na okoliczność czy uzasadnione jest stosowanie oznaczenia "Smak tradycji" (przesłuchanie strony, przesłuchanie świadków) zostały przeprowadzone po raz pierwszy dopiero w postępowaniu przed organem II instancji. W związku z powyższym, sprawa w tym zakresie w ogóle nie była rozpoznana przez organ I instancji. Taki sposób procedowania pozbawił Skarżącą możliwości odwołania w tym zakresie, co stanowi rażące naruszenie art. 15 k.p.a. oraz art. 138 § 2 k.p.a. - Organ II instancji powinien był uchylić decyzję organu I instancji i przekazać mu sprawę do ponownego rozpoznania oraz przeprowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność czy uzasadnione jest używanie określenia "Smak tradycji", w szczególności z uwagi na wykorzystywane od lat receptury oraz pozycję rynkową i renomę przedsiębiorstwa Skarżącej,

4.

naruszenie przepisu art. 7 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy o jakości handlowej poprzez ich niewłaściwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że konieczne jest podawanie na opakowaniu artykułu siedziby producenta, w sytuacji gdy z punktu widzenia jakości handlowej znaczenie ma wskazanie zakładu, w którym rzeczywiście artykuły są wytwarzane,

5.

naruszenie art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia i przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych poprzez stwierdzenie, że w artykule "Kluski na parze (...)" nie mogą być stosowane substancje konserwujące i wzmianka o ich niestosowaniu w wyrobie sugeruje konsumentom, że przedmiotowy środek spożywczy posiada szczególne właściwości, podczas gdy wszystkie podobne środki spożywcze posiadają takie właściwości,

6.

naruszenie przepisu art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości handlowej poprzez uznanie, że kara pieniężna nałożona może być również za niedochowanie wymogów jakości handlowej wynikających z przepisów rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, podczas gdy sankcja w postaci kary pieniężnej może być nałożona jedynie w przypadku naruszenia przepisów rangi ustawowej,

7.

naruszenie przepisu art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji gdy stopień szkodliwości czynu, zawinienia oraz zakres naruszenia jest minimalny (kwestionowany był przede wszystkim dodatek "Smak tradycji", stanowiący w większym stopniu element logo niż zawierający w sobie informacje o produkcie, producent zobowiązany był do wykorzystywania opakowania narzuconego przez odbiorcę - sieć B. pod sankcją bardzo wysokich kar umownych, a wielkość i wartość kwestionowanej partii jest w zasadzie pomijalna, biorąc pod uwagę wielkość obrotów na rynku).

W odpowiedzi na skargę GIJHARS wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.

Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu dającym podstawy do jej uchylenia.

Skarżący podniósł w skardze naruszenie przez organy obu instancji art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. W przepisach tych ustawodawca uregulował zakaz wprowadzania konsumenta w błąd poprzez oznakowanie środka spożywczego, w szczególności co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji, a także przez sugerowanie, że środek spożywczy posiada szczególne właściwości, jeżeli wszystkie podobne środki spożywcze posiadają takie właściwości. Obowiązek oznakowania artykułów rolno-spożywczych, żywności czyli środków spożywczych wynika z art. 6 ust. 1 ustawy o jakości oraz z art. 45 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia Z art. 45 ust. 2 tej ustawy wynika, że oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz w dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego. Należy nadmienić, że zgodnie z art. 3 ust. 1 omawianej ustawy środkiem spożywczym czyli żywnością jest każda substancja lub produkt w rozumieniu art. 2 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności. Zgodnie z tym przepisem natomiast "żywność" (lub "środek spożywczy") oznacza jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub, których spożycia przez ludzi można się spodziewać. Ponadto w myśl art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej, do znakowania artykułów rolno-spożywczych stosuje się odpowiednio wymagania określone w art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Natomiast w świetle art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości: "Kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze nieodpowiadające jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej lub deklarowanej przez producenta w oznakowaniu tych artykułów, podlega karze pieniężnej w wysokości do pięciokrotnej wartości korzyści majątkowej uzyskanej lub która mogłaby zostać uzyskana przez wprowadzenie tych artykułów rolno-spożywczych do obrotu, nie niższej jednak niż 500 zł".

W przedmiotowej sprawie w oznakowaniu zamieszczonym na opakowaniu wyrobów: "Pierogi z mięsem (...)" oraz "Kluski na parze (...)" umieszczono napis "Smak tradycji". Organy rozstrzygające w niniejszej sprawie uznały, że oznakowanie takie wskazuje na produkty, które zostały wyprodukowane przy zastosowaniu tradycyjnych metod produkcji i przy użyciu tradycyjnych składników. Tymczasem w składzie surowcowym "Pierogów z mięsem (...)" zostały wymienione substancje dodatkowe, tj.: sorbinian potasu (substancja konserwująca) oraz maltodekstryna i aromat (pochodzące z mieszanki przyprawowej o nazwie handlowej "Przyprawa klasyczna"), a system produkcji zarówno "Pierogów z mięsem (...)", jak i "Klusek na parze (...)" opiera się na zautomatyzowanej linii technologicznej. W ocenie organów, umieszczony na opakowaniu tych wyrobów napis "Smak tradycji", w powyższych okolicznościach może wprowadzać konsumenta w błąd wbrew obowiązującej w tej materii regulacji prawnej.

Sąd podziela stanowisko organów w tej kwestii. Określenie "Smak tradycji", umieszczone na opakowaniu spornych produktów stwarza mylne wyobrażenie o ich składzie oraz metodach produkcji, poprzez co produkty stają się w odbiorze potencjalnych konsumentów atrakcyjniejsze w porównaniu z innymi tożsamymi produktami, nieoznaczonymi w ten sposób. Trudno zgodzić się z twierdzeniem skarżącej Spółki, że: "określenie "Smak tradycji" nie odnosi się w ogóle do metod wytwarzania i składu tego produktu, lecz tylko i wyłącznie do jednej właściwości organoleptycznej produktu - jego smaku". Tym bardziej, że w skardze Spółka podnosi również zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez: "pominięcie wyjaśnień Członków Zarządu Skarżącej oraz świadków dotyczących stosowanych od lat i starannie chronionych receptur". Sąd dopatruje się pewnej sprzeczności w twierdzeniu, że określenie "Smak tradycji" nie odnosi się do metod wytwarzania i składu produktu lecz do jego smaku, który jednak uzyskany jest dzięki wypracowanym w trakcie trzydziestoletniego prowadzenia działalności gospodarczej i starannie chronionym recepturom.

Niezależnie od powyższych niejasności, Sąd wskazuje, że określenie "Smak tradycji" jest sformułowaniem metaforycznym, które nie może być rozumiane dosłownie, wbrew twierdzeniom skarżącej Spółka. Celem zatem użycia tego metaforycznego sformułowania było wywołanie określonych skojarzeń, bynajmniej nie związanych z konkretnym smakiem dającym się organoleptycznie zidentyfikować. W podobnej sprawie dotyczącej również umieszczenia na opakowaniu produktu napisu "Smak tradycji" wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 27 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1832/12 przedstawiając stanowisko, z którym całkowicie zgadza się Sąd orzekający w niniejszej sprawie: "(...) określenie "Smak tradycji" umieszczone na opakowaniu (...) stwarza mylne wyobrażenie o produkcie tak co do składu, jak co do metod produkcji, a jeśli tak, to produkt nie odpowiada wymogom jakości co do oznakowania i może być wobec niego zastosowany zakaz, o którym mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o jakości handlowej". Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę na jednoznaczną grę skojarzeń jakie wywołuje przyjęte oznaczenie: "(...) które wskazując na smak, z żadnym tego rodzaju smakiem nie może się kojarzyć, a w istocie kieruje uwagę konsumenta na słowo "tradycyjny" i związane z tym konotacje. Zamierzenie to, (...) nie jest przypadkowe, bowiem posłużenie się przy oznakowaniu produktów pojęciem "tradycja", "tradycyjny" niewątpliwie wyróżnia towar spośród innych tożsamych nieoznaczonych w ten sposób, czyniąc go bardziej pożądanym. Zgodnie ze stanowiącym wspólnotową regułę o charakterze ogólnym przepisem art. 2 ust. 1 lit. a pkt i) oraz iii) cyt. dyrektywy, etykietowanie i zastosowane metody etykietowania nie mogą wprowadzać nabywcy w błąd co do cech produktu lub jego szczególnych właściwości. W sytuacji, gdy producent w odniesieniu do produktu oznaczonego przy wykorzystaniu słów "tradycja", "tradycyjny", nie może wylegitymować się ani wpisem tego produktu na listę produktów tradycyjnych, ani żadnym właściwym dla tego produktu elementem czy to składu tradycyjnego, czy tradycyjnego sposobu produkcji, należy przyjąć, że oznaczenie narusza ustanowiony art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i c) u.b.ż.ż. zakaz mylącego oznakowania środka spożywczego, stwarzając tym samym nierówne warunki konkurencji na rynku wobec tych producentów, którzy sprzedają taki sam towar, gdy idzie o skład i sposób produkcji, lecz nie używają mylącego oznaczenia".

W zaskarżonej decyzji organ przywołał definicję żywności tradycyjnej zawartą w art. 3 ust. 3 pkt 60 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz regulację unijną w tym zakresie. Termin "tradycyjny" w odniesieniu do produktów rolnych i środków spożywczych, jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w cyt. wyroku, jest w prawodawstwie unijnym w szczególny sposób chroniony ponieważ jak się przyjmuje, produkt tradycyjny ma specyficzne cechy i poprzez te manifestowane w sposób prawem przewidziany cechy wyróżnia produkt na rynku i podnosi jego wartość rynkową, wpływając w oczywisty sposób na zbyt. Nie mając do czynienia z produktami legitymującymi się wpisem na listę produktów tradycyjnych, w rozumieniu prawodawstwa unijnego, jak i produktami wyróżniającymi się tradycyjnym sposobem ich produkcji (Strona bowiem wskazywała na przemysłową metodę produkcji) organ przeanalizował ich skład pod kątem ich wytworzenia według receptur funkcjonujących od wielu lat i utrwalonych w świadomości konsumentów. Dokonana analiza wykazała znaczne modyfikacje powołanych przez Spółkę receptur z książki Kucharza Gastronom 1962 r. oraz niezasadność powoływania się przez skarżącą Spółkę na stosowanie utrwalonych i znanych od wielu lat przepisów.

W ocenie Sądu, dokonane w niniejszej sprawie ustalenia organów jednoznacznie wskazują na naruszenie przez Spółkę ustanowionego w art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i c) ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zakazu mylącego oznakowania środka spożywczego, poprzez użycie oznaczenia "Smak tradycji" sugerujący, że sporne produkty posiadają szczególne właściwości, podczas gdy wszystkie podobne produkty również posiadają takie właściwości. Zamieszczone na opakowaniu spornych produktów oznakowanie prowadzi do negatywnego odbioru, przez przeciętnego konsumenta, konkurencyjnych produktów, poprzez sugerowanie unikalnych, właściwych dla "tradycji", cech spornych produktów, podczas gdy produkty konkurencyjne posiadają te same walory. Wbrew też twierdzeniom Spółki, wymowny w ocenie Sądu jest brak wskazania na opakowaniu spornych produktów informacji o zautomatyzowanej metodzie produkcji, a zamieszczenie informacji, iż produkty wyprodukowano dla "B.". Dostatecznie bowiem uważny i poinformowany konsument, porównując skład surowcowy produktów, może nabrać przekonania, iż szczególne, tradycyjne walory smakowe wynikają właśnie ze sposobu ich produkcji.

W skardze, skarżąca Spółka podniosła zarzut naruszenia przez organ II instancji zasady dwuinstancyjności postępowania wynikającej z art. 15 k.p.a., w związku z tym, że dowody pozwalające ustalić, czy uzasadnione jest stosowanie określenia "Smak tradycji" zostały przeprowadzone po raz pierwszy przez organ II instancji.

Organ II instancji przeprowadził dowody z przesłuchania wnioskowanych przez Spółkę świadków oraz z przesłuchania członków zarządu Spółki jako przesłuchania strony, na okoliczność, czy uzasadnione jest stosowanie w oznakowaniu spornych wyrobów określenia "Smak tradycji", realizując w ten sposób, w ocenie Sądu, wymogi wynikającej z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. zasady prawdy obiektywnej. Istota administracyjnego toku instancji polega na dwukrotnym rozstrzygnięciu tej samej sprawy, nie narusza zatem zasada dwuinstancyjności postępowania przeprowadzenie, zgodnie z treścią art. 136 k.p.a. dodatkowego postępowania w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie. Naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania, miałoby miejsce wówczas, gdyby w toku instancyjnego rozstrzygania sprawy organ II instancji dokonał zmiany rodzaju sprawy np. poprzez zmianę stanu faktycznego czy też zmianę podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia. W postępowaniu odwoławczym, organ II instancji może rozstrzygnąć sprawę tożsamą pod względem podmiotowym i przedmiotowym ze sprawą rozstrzygniętą w pierwszej instancji. Przeprowadzone przez organ II instancji czynności dowodowe w przedmiotowej sprawie nie doprowadziły do zmiany zakresu sprawy rozstrzygniętej decyzją organu I instancji, w związku z czym Sąd nie stwierdza naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania.

Sąd też nie dopatrzył się w rozstrzygnięciach organów w niniejszej sprawie, naruszenia art. 7 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o jakości. W przedmiotowej sprawie Spółka w oznakowaniu spornych produktów jako dane producenta podała adres oddziału będącego zakładem produkcyjnym tych produktów, twierdząc, że w świetle treści art. 7 ust. 1 ustawy o jakości jest to informacja daleko bardziej istotna z punktu widzenia jakości handlowej artykułu rolno-spożywczego, niż adres siedziby Spółki. Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów w tej kwestii, dodając, iż z przywołanych powyżej przepisów jednoznacznie wynika, iż w oznakowaniu spornych produktów jako adres producenta powinien zostać podany adres siedziby Spółki. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o jakości, oznakowanie opakowanych środków spożywczych zawiera dane identyfikujące producenta albo producentów, w tym firmę albo nazwę i adres, albo imię, nazwisko i adres. W myśl art. 3 pkt 9 tej ustawy, producentem jest osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która produkuje lub paczkuje artykuły rolno-spożywcze, lub wprowadza artykuły rolno-spożywcze do obrotu, jeżeli działalność ta jest zarejestrowana na terytorium któregoś z państw członkowskich Unii Europejskiej lub państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym. Zakład produkcyjny będący oddziałem kapitałowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie posiada osobowości prawnej, jak również nie jest jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej wyposażoną w zdolność prawną. Nie ulega wątpliwości Sądu, że omawiana definicja producenta odnosi się do jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej wyposażonej jednak w zdolność prawną, zbędną jest bowiem informacja o adresie jednostki, która nie może być podmiotem stosunków prawnych, a więc, wobec której nie można podnieść ewentualnych roszczeń prawnych. Osobowość prawną w myśl art. 12 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1030), posiada natomiast spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w związku z czym, w świetle przywołanej definicji producenta zawartej w art. 3 pkt 9 ustawy o jakości oraz treści art. 7 ust. 2 pkt 2 tej ustawy to adres siedziby skarżącej Spółki, a nie jej oddziału, powinien znajdować się w oznakowaniu zamieszczonym na opakowaniu spornych produktów.

Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów, w kwestii wprowadzania konsumenta w błąd poprzez oznakowanie partii produktu o nazwie "Kluski na parze (...)" informacją o treści "Bez dodatku substancji konserwujących", co sugerowało, że produkt ten posiada szczególne właściwości, podczas gdy wszystkie podobne produkty posiadają takie właściwości gdyż zgodnie z obowiązującymi przepisami nie mogą zawierać substancji konserwujących. Sąd zgadza się z opinia organów, że przedmiotowe "Kluski na parze (...)", nie można uznać za "ciasto o luźnej konsystencji". Z opisu produkcji tego wyrobu zawartego, w znajdującym się w aktach administracyjnych sprawy, opisie produktu zatytułowanym "(...)" wynika, że przebieg produkcji przedstawia się następująco: "Przyjęcie surowców, przesianie mąki, sporządzenie ciasta o luźnej konsystencji, kształtowanie wyrobu, garowanie, parowanie, chłodzenie, parowanie, detekcja metalu, magazynowanie". Z powyższego wynika, iż produkcja przedmiotowych klusek na parze, nie kończy się na wytworzeniu "ciasta o luźnej konsystencji", lecz ciasto to podlega dalszemu przetworzeniu. W obrocie zatem nie występuje surowe ciasto, lecz gotowy wyrób w postaci klusek na parze. Wobec tego nie może mieć do nich zastosowania ppkt 37 tabeli nr 4 w załączniku nr. 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych. Przepisy tego rozporządzenia nie przewidują możliwości dodawania substancji konserwujących do przedmiotowych produktów - klusek na parze, a zatem informacja na opakowaniu tych produktów o treści "Bez dodatku substancji konserwujących", stanowi naruszenie art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.

Odnosząc się do kwestii odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości, za naruszenia związane z niedopełnieniem wymogów wynikających z przepisów rozporządzenia wykonawczego do powyższej ustawy, należy przede wszystkim odwołać się do treść tego przepisu, z którego wynika, że karze pieniężnej podlega, kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze nieodpowiadające jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej lub deklarowanej przez producenta w oznakowaniu tych artykułów. Przepis ten zatem nie ogranicza odpowiedzialności do naruszeń wymogów co do jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych określonych wyłącznie w ustawie lecz odpowiedzialnością obejmuje wymogi określone w przepisach o jakości handlowej, a więc również w rozporządzeniach wykonawczych do ustawy. W przedmiotowej sprawie chodzi o § 14 i § 15 w związku z § 2 ust. 1 pkt 1, 3, 6 i 7 rozporządzenia Ministra i Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz. U. Nr 137, poz. 966 z późn. zm.). Skarżąca Spółka bowiem w oznakowaniu partii produktu o nazwie "Kluski na parze (...)", po wyrażeniu słownym "Najlepiej spożyć do:" umieszczonym na frontowej stronie opakowania nie podała informacji, w którym miejscu opakowania znajduje się termin przydatności do spożycia. Wyrażenie "Najlepiej spożyć do:" zostało powtórzone na tylnej stronie opakowania wraz z podaniem terminu, jednakże informacja ta nie znajdowała się w sąsiedztwie warunków przechowywania oraz w jednym polu widzenia z masą netto i nazwą środka spożywczego, co naruszało przywołane przepisy rozporządzenia. Podkreślenia wymaga, że powyższe przepisy wykonawcze zostały unormowane na podstawie ustawowej delegacji zawartej w art. 15 pkt 1 ustawy o jakości, i nie wykraczają poza zakres przedmiotowy określony w delegacji, obejmujący szczegółowy zakres informacji podawanych w oznakowaniu opakowanych środków spożywczych i środków spożywczych bez opakowań przeznaczonych bezpośrednio dla konsumenta finalnego lub do zakładów żywienia zbiorowego oraz sposób znakowania tych środków spożywczych, z wyłączeniem znakowania wartością odżywczą.

Sąd zauważa, że art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawy o jakości, reguluje odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów prawa, nie odpowiedzialność karną. Oznacza to, że zastosowania tego przepisu nie wymaga przypisanie winy podmiotowi, który narusza przepisy dotyczące jakości handlowej lecz w związku z obiektywnym charakterem odpowiedzialności administracyjnej, wystarczy sam fakt stwierdzenia naruszenia tych przepisów. Automatyzm sankcji, niezależny od winy oraz rodzaj kary w postaci wyłącznie kary pieniężnej, bez możliwości wymiaru kary pozbawienia wolności, pozwala aby odpowiedzialnością administracyjną objęte były naruszenia przepisów nie tylko ustawy ale również rozporządzeń wykonawczych.

Sąd nie zgadza się z zarzutem Spółki, naruszenia przez organy art. 40a ust. 5 ustawy o jakości poprzez wymierzenie kary pieniężnej zbyt wygórowanej. Organy rozstrzygające w niniejszej sprawie dokładnie wyjaśniły motywy oraz zasadność wysokości wymierzonej kary uwzględniając stopień szkodliwości czyny, stopień zawinienia, zakres naruszeń, dotychczasową działalność podmiotu oraz wielkość obrotu. Skarżąca Spółka nie zgadza się z oceną stopnia szkodliwości, zawinienia oraz zakresu naruszenia, dokonaną przez organy uznając, że jest to stopień najwyżej minimalny. Tymczasem, w ocenie Sądu, organy słusznie oceniły stopień szkodliwości użycia sformułowania "smak tradycji" i "bez środków konserwujących", jako znaczny ze względu na brak rzetelnej lecz wprowadzającej w błąd, informacji o spornych produktach. Organy słusznie oceniły również stopień zawinienia jako średni, uznając brak celowego działania skarżącej Spółki ale uwzględniając też profesjonalizm Spółki w swojej dziedzinie i związane z tym ciążące na niej obowiązki, w szczególności znajomości przepisów prawa w zakresie jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Prawidłowa ocena dotyczy również, zdaniem Sądu, zakresu naruszeń jako znacznego, ze względu na ilość zakwestionowanych produktów (8580 kilogramów o wartości 59.959 zł), ilość stwierdzonych nieprawidłowości w oznakowaniu spornych produktów oraz wielkość obrotów osiągniętych przez Spółkę w 2012 r. (92.714.717 zł.). Organ II instancji wskazał w zaskarżonej decyzji, że wysokość wymierzonej kary stanowi 3,34% maksymalnej możliwej kary za stwierdzone naruszenia.

Sąd nie zgadza się z zarzutem nieprawidłowego ustalenia korzyści uzyskanej przez Spółkę w wyniku wprowadzenia do obrotu kwestionowanej partii produktu w oparciu o cenę brutto obejmującej również kwotę podatku VAT. Przepisy ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych nie definiują pojęcia korzyści majątkowej użytego w art. 40a ust. 1 pkt 3 tej ustawy. Z żadnego zatem przepisu nie wynika konieczność uwzględnienia przez organ wymierzający karę i ustalający możliwą korzyść majątkową z tytułu wprowadzenia do obrotu zakwestionowanych artykułów rolno-spożywczych, kwoty podatku VAT zawartego w cenie sprzedaży tych artykułów jak i jakichkolwiek kosztów poniesionych przez ich producenta. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 19 lipca 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 901/12, dla uwzględnienia kosztów produkcji konieczne byłoby: "(...) przeprowadzenie analizy finansowej całego przedsiębiorstwa, na koszty te składają się bowiem nie tylko proste koszty produktów i opakowań lecz koszty funkcjonowania całego przedsiębiorstwa, amortyzacja urządzeń, wynagrodzenia pracowników itp. Zdaniem sądu zastosowanie takiej wykładni wykracza poza ramy i cele ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. W art. 40a ust. 1 pkt 3 ustawodawca używając pojęcia "korzyści majątkowej" odnosi się do wartości korzyści majątkowej uzyskanej z wprowadzenia do obrotu artykułów nieodpowiadających jakości handlowej określonej w przepisach. Przyjęte przez organy proste ustalenie ceny niezgodnego z normami artykułu dla określenia wartości korzyści majątkowej uzyskanej z wprowadzenia do obrotu tegoż artykułu jest w ocenie Sądu prawidłowe na gruncie cytowanego przepisu ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych". Należy dodać, że gdyby zamiarem ustawodawca było uwzględnienie kosztów produkcji w ustalanej wysokości korzyści majątkowej z tytułu wprowadzenia do obrotu zakwestionowanych artykułów rolno-spożywczych, uregulowałby to jasno w przepisie prawa. Dotyczy to również kwoty podatku VAT, zawartego w cenie sprzedaży tych artykułów. Niespójna byłaby bowiem interpretacja zakładająca, iż zamiarem ustawodawcy było wyłączenie z przedmiotowego pojęcia "korzyści majątkowej", kwoty ewentualnego podatku VAT, ale już nie kosztów produkcji.

Sąd nie stwierdził również zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7 art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. Organy orzekające w niniejszej sprawie zebrały, zdaniem Sądu, wyczerpujący, wystarczający do podjęcia decyzji materiał dowodowy. Przeprowadziły wnioskowane przez Spółkę dowody, w tym z przesłuchania świadków jak i Strony przed organem II instancji. Dokonały analizy oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego, która nie miała wbrew zarzutom Strony, charakteru dowolnego i subiektywnego, co znalazło swój wyraz w obszernych i dokładnych wyjaśnieniach uzasadnienia decyzji.

W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), skargę należało oddalić.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.