Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1967702

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 22 grudnia 2015 r.
VI SA/Wa 2102/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki.

Sędziowie WSA: Aneta Lemiesz (spr.), Danuta Szydłowska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) lipca 2015 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej

1.

uchyla zaskarżoną decyzję;

2.

zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego M. B. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

Główny Inspektor Transportu Drogowego (w skrócie: "GITD") decyzją z (...) lipca 2015 r., nr (...), wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267, z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", art. 64 ust. 1 i 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, 3 pkt 1 i ust. 4, art. 140ab ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137), dalej: "p.r.d.", art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460), dalej: "u.d.p.", po rozpatrzeniu odwołania od decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (w skrócie: "WITD") z (...) maja 2015 r. nr (...) o nałożeniu na M.B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą M. (dalej: "skarżący" lub "Przedsiębiorca") kary pieniężnej w wysokości 1.500 zł, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń:

W dniu (...) kwietnia 2015 r. w Gliwicach na drodze wojewódzkiej 901 (dopuszczalny nacisk na oś 8 t) zatrzymano do kontroli zespół pojazdów składający się z ciągnika marki Scania o nr rej. (...) z naczepą o nr rej (...) kierowany przez Z.R. Zespołem pojazdów wykonywano w mieniu Przedsiębiorcy transport drogowy części samochodowych (ładunek podzielny) na trasie Mielec - Gliwice. W toku kontroli zespół pojazdów poddano ważeniu, w którego wyniku po odjęciu możliwych błędów ustalono, że nacisk na pojedynczą oś napędową wyniósł 11,35 t. W wyniku kontroli ustalono, że transport odbywał się pojazdem nienormatywnym, na którego przejazd wymagane było zezwolenie kategorii I, którego kierowca nie okazał. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr (...).

W związku ze stwierdzeniem powyższego naruszenia WITD decyzją z (...) maja 2015 r. nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 1.500 zł.

Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, Przedsiębiorca pismem z (...) czerwca 2015 r. złożył odwołanie od decyzji WITD, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz umorzenie postępowania administracyjnego jako bezpodstawnego i bezprzedmiotowego.

Przywołaną na wstępie decyzją z (...) lipca 2015 r. GITD utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ przedstawił zasady przejazdu pojazdami nienormatywnymi po drogach publicznych, w tym udzielania zezwoleń na przejazd pojazdami nienormatywnymi. GITD wyjaśnił również, że droga wojewódzka nr 901 została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo stwierdził wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii I, z uwagi na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj, kategorię drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd.

GITD odnotował, że miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli pomiarem inwentaryzacji wagi samochodowej, a pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10 C/II posiadających w chwili kontroli ważne świadectwa zgodności wydane przez Okręgowy Urzędu Miar w Poznaniu dnia 14 sierpnia 2014 r. W ocenie GITD procedura ważenia została przeprowadzona prawidłowo przez kompetentne organy, a jej wyniki są w pełni wiarygodne. Zdaniem organu zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny i z jego całokształtu w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.

Odnosząc się do zarzutów Przedsiębiorcy przedstawionych w odwołaniu, GITD wyjaśnił, że zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż jego zdaniem, wyrażenie "naciski osi" należy rozumieć jako przekroczenie nacisku, zarówno osi pojedynczej, jak i wielokrotnej, napędowej, nienapędowej, czyli każdej osi pojazdu. W konsekwencji w ocenie organu odwoławczego za "pojazd nienormatywny" może być uznany zarówno pojazd, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, jak i również pojazd, którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Tym samym zdaniem GITD organ I instancji dokonał prawidłowej kwalifikacji.

Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że obowiązujące regulacje prawne przewidują możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego również wobec podmiotów wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym, jednakże kara pieniężna może być nałożona na te podmioty równocześnie, tj. obok odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, a nie zamiast i tylko w przypadku gdy podmiot taki miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd jest odpowiedzialnością niezależną od odpowiedzialności ww. podmiotów, a z punktu widzenia podmiotu wykonującego przejazd kwestie załadunkowe nie są istotne dla odpowiedzialności administracyjnej. Każdy bowiem z podmiotów odpowiada za czynności, do których był zobowiązany, z uwzględnieniem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia, przy czym czynnością, za którą odpowiada zaś podmiot wykonujący przejazd, jest przewóz. Jak wyjaśnił GITD, odpowiedzialność podmiotu realizującego przejazd została wyłączona do okoliczności polegających na dochowaniu należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz braku wpływu na powstałe naruszenie. Naruszeniem tym jest wykonywanie przejazdu bez właściwego zezwolenia, a nie za naruszenie obowiązków załadunkowych. Organ wyjaśnił przy tym, że okolicznością bezsporną jest, iż odpowiedzialność przewoźnika może być konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru, ale nie jest to okoliczność istotna dla wyłączenia jego odpowiedzialności z uwagi na to, że, odpowiada on za przejazd już załadowanego pojazdu, a więc zawsze może przerwać łańcuch błędnych decyzji. W ocenie GITD przewoźnik ma obowiązek odmówić przewozu rzeczy wyłączonych z przewozu oraz rzeczy podlegających szczególnym warunkom przewozu, jeżeli te nie zostały spełnione. Jak wyjaśnił organ odwoławczy, kwestie związane z tym, kto dopuścił się niewłaściwego rozmieszczenia towaru, jak kształtował się proces załadunku i rozmieszczania towaru nie są okolicznościami istnymi dla uwolnienia się przez podmiot wykonujący przejazd z odpowiedzialności administracyjnej na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d.

Zdaniem GITD organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. W ocenie organu odwoławczego WITD ustalił również prawidłowo stronę postępowania, a kara została nałożona zgodnie z prawem.

Ponownie rozpoznając sprawę, GITD nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d. i stwierdził, że Przedsiębiorca pomimo wezwania WITD nie dostarczył dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia. Zdaniem organu odwoławczego przewożony ładunek nie był drewnem ani ładunkiem sypkim, a Przedsiębiorca nie zachował należytej staranności wymaganej od podmiotu gospodarczego zawodowo zajmującego się czynnościami przewozu. W ocenie GITD Przedsiębiorca nie wykazał również, że nie miał wpływu na wystąpienie stwierdzonego naruszenia. Jak wskazał organ odwoławczy, obowiązki dotyczące przewozu ładunku określone w art. 61 p.r.d. skierowane są do podmiotów wykonujących przejazd i ich naruszenie przesądza o braku należytej staranności i wpływie na powstałe naruszenie. W ocenie GITD podmiot wykonując przejazd, powinien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie jego właściwości i ilości, trasy oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany i w konsekwencji powinien wystąpić o stosowne zezwolenie, a jeżeli przepis prawa stoi na przeszkodzie w jego uzyskaniu, powinien rozważyć zmianę sposobu przejazdu. Z uwagi na powyższe zdaniem organu odwoławczego między zachowaniem Przedsiębiorcy a stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy. Jak wskazał GITD, już sam ruch pojazdu nienomiatywnego po określonej drodze publicznej wymaga zezwolenia, a zatem podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Jeżeli podmiot wykonujący przewóz ma trudności z takim rozmieszczeniem ładunku, który nie będzie powodował przekroczenia nacisków osi, powinien rozważyć możliwość zmniejszenia ilości przewożonego towaru.

W uzasadnieniu wydanej decyzji GITD wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. W ocenie organu odwoławczego nie wystarczy jedynie zakwestionować swojej odpowiedzialności, gdyż to podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przejazdu i musi on uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy, wykonującego transport, jak i innych uczestników ruchu.

Na wskazane powyżej orzeczenie pismem z (...) lipca 2015 r. Przedsiębiorca złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wniósł o dokonanie oceny prawnej sprawy i zawarcie w uzasadnieniu wyroku wskazań co do dalszego postępowania, które będą wiązać organ administracji. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie:

1)

art. 2 i art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, z późn. zm.);

2)

błędne zastosowanie art. 140aa ust. 1-3 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 2 p.r.d. przez niedostrzeżenie braku podstawy prawnej do ukarania za stwierdzone naruszenie, gdyż przepisy wykluczają możliwość nałożenia sankcji administracyjnej w sytuacji, jaka zaistniała w trakcie przeprowadzonej kontroli drogowej;

3)

art. 6, art. 7, art. 8 i art. 107 § 3 k.p.a. przez niepowiadomienie strony o zakończeniu postępowania administracyjnego, niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, załatwienie sprawy bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego oraz nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skarżącego i niepodanie przyczyn, z których powodu argumentom skarżącego odmówiono wiarygodności.

W uzasadnieniu złożonej skargi Przedsiębiorca wskazał, że organ całkowicie i celowo przemilczał fakty istotne dla sprawy, opisując jedynie dokładnie tryb ustalenia rodzaju wymaganego zezwolenia. Zdaniem skarżącego organ celowo nadinterpretuje przepisy Prawa o ruchu drogowym, niewłaściwie wyjaśniając zastrzeżenia Przedsiębiorcy dotyczące definicji pojazdu nienormatywnego. Skarżący wskazał, że w jego opinii pojazdem nienormatywnym jest pojazd, którego co najmniej dwie osie wywierają ponadnormatywny nacisk, a nie jak miało to miejsce w przypadku kontrolowanego pojazdu - jedna oś. Tym samym zdaniem Przedsiębiorcy nie potrzebował on zezwolenia na przejazd kontrolowanym pojazdem. Skarżący zaznaczył przy tym, że kontrolowany pojazd ważył ponad 11 t mniej od dopuszczalnej wartości na drodze wojewódzkich nr 901. W ocenie Przedsiębiorcy organ powinien był na miejscu kontroli w ramach postępowania wykroczeniowego pouczyć kierowcę o konieczności przesunięcia ładunku.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Sąd administracyjny kontroluje zaskarżoną decyzję wyłącznie pod kątem zgodności z przepisami prawa materialnego i procesowego (a nie celowości czy słuszności), przy czym stosownie do art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012.270 j.t. z późn. zm.), dalej "p.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Brak związania zarzutami i wnioskami skargi oznacza z jednej strony obowiązek sądu zbadania w pełnym zakresie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, a z drugiej daje mu w konsekwencji możliwość uwzględnienia skargi także z innych powodów niż wskazane w niej przez stronę skarżącą.

W sprawie niniejszej Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, aczkolwiek z innych zasadniczo przyczyn niż te, które zostały sformułowane przez skarżącego w skardze w formie zarzutów pod adresem podjętego rozstrzygnięcia. Nie ustalono w tej decyzji bowiem w sposób jednoznaczny i niewątpliwy wszystkich istotnych okoliczności stanu faktycznoprawnego sprawy, co uniemożliwia pełną kontrolę sądowoadministracyjną decyzji i ocenę legalności działania organu odwoławczego, który zaakceptował decyzję pierwszoinstancyjną w sprawie posługując się w tym względzie uzasadnieniem, które zawiera luki i niedopowiedzenia. Chodzi w szczególności o treść argumentacji, którą organ ten zawarł w zaskarżonej decyzji dla wykazania prawidłowości wag użytych w czasie ww. kontroli pojazdu członowego skarżącego. Do kontroli nacisków osi tego pojazdu zastosowano - co jest poza sporem między stronami - przenośne wagi do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o numerach jak w decyzji, legitymujące się świadectwem zgodności. GITD, wyjaśniając sposób oraz zakres pomiarów, które można przeprowadzić przy użyciu ww. wag, powołał się co do tego na instrukcję ich obsługi (str. 6 decyzji). Nie dołączył jednak takowej instrukcji do materiałów administracyjnych sprawy, w aktach znajduje zaś się dokument pn. "Instrukcja obsługi i opis techniczny wagi SAW 10A/SAW 10C". Organ nie wyjaśnił przy tym dlaczego taka instrukcja znajduje się w aktach sprawy, w szczególności nie podał, czy odpowiada ona instrukcji obsługi właściwej dla wag SAW 10C/II, czy zapisy przedłożonej instrukcji pokrywają się/są tożsame z analogicznymi zapisami instrukcji dotyczącej wag SAW 10C/II, a przede wszystkim, czy taka odrębna instrukcja dla tych ostatnich istnieje. Nie podał przy tym, czy uważa ten dokument - określający zakres pomiarów, których można dokonać przy użyciu wag SAW 10A/SAW 10C - za odnoszący się również do wag typu SAW 10C/II, a jeżeli tak, to z czego to wynika.

Tymczasem rozróżnienie tych dwóch rodzajów wag oznaczałoby ich różne zastosowanie, względnie organ winien wykazać, że wagi te mają takie same zastosowanie. Organ odwoławczy (a wcześniej organ I instancji) tego nie uczynił, a jest to okoliczność istotna dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, gdyż decyduje o zakresie odpowiedzialności przewoźnika (por. co do tego również wyroki NSA: z 4 czerwca 2014 r. II GSK 569/13 i 24 czerwca 2014 r. II GSK 651/13).Sąd stoi zaś na stanowisku, iż każdy przyrząd kontrolny, aby jego wskazania mogły być uznane za rzeczywiste i prawdziwe, powinien być używany zgodnie ze wskazaniami producenta tych przyrządów kontrolnych, tj. instrukcją obsługi konkretnej wagi. W analizowanej zaś sprawie nie wiadomo, czy dochowano warunków ważenia przewidzianych w instrukcji obsługi wag SAW 10C/II. Nie może tego ocenić strona, ani zweryfikować Sąd. Brak więc możliwości skontrolowania prawidłowości warunków ważenia, a zarazem ocenę legalności uzyskanych w ten sposób jego wyników.

Ponadto organ w zaskarżonej decyzji powołuje się na świadectwo homologacji, którego treść ma być jednoznaczna i wskazywać na możliwość połączenia dwóch wag, a nie na obowiązek ich połączenia. Tymczasem w aktach brak również i tego dokumentu, pomimo że - zdaniem Sądu - powinien on znaleźć się w aktach sprawy. Dopiero wówczas będzie bowiem możliwe przesądzenie, czy przy użyciu tych wag (w konfiguracji dwóch wag) można wyznaczać parametry pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika oraz trzyosiowej naczepy, tj. mierzyć jego naciski osi, tak jak uczyniono to w niniejszej sprawie.

Podkreślenia przy tym wymaga, że protokół kontroli ma walor dokumentu urzędowego i stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Niewątpliwie nie jest to jednak jedyny dowód, który należy przeprowadzić w postępowaniu w sprawie naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Okoliczności wynikających z protokołu nie można przyjmować bezkrytycznie, bez odwoływania się do sposobu dokonania ustaleń z protokołu tego wynikających.

Powyższe oznacza, że organy ustalając stan faktycznoprawny sprawy nie dochowały zadość standardom prowadzenia postępowania administracyjnego w sprawie wynikającym z przepisów art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. W świetle tych przepisów organ administracji stojąc na straży praworządności obowiązany jest podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy; nadto winien swoje ustalenia wyczerpująco przedstawić w uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia, wyjaśniając przy tym sposób ich subsumcji pod zastosowaną normę prawa (por. również treść art. 107 § 3 k.p.a. na temat zawartości uzasadnienia decyzji administracyjnej - faktycznego i prawnego). Sąd nie może zastąpić organu administracyjnego w wykonaniu tego obowiązku, a to w myśl zasady, że nie czyni własnych ustaleń w sprawie, tylko ocenia zaskarżony akt pod względem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka ocena możliwa jest jednak tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych i odniesienia się do wszystkich kwestii materialnoprawnych istotnych dla oceny prawidłowości zastosowania przepisów prawa wymienionych w decyzji jako podstawa prawna podjętego rozstrzygnięcia.

Jednocześnie już na tym etapie postępowania Sąd odniesie się do zarzucanych naruszeń prawa materialnego i tak, ze skargi wynika, że skarżący kwestionuje m.in. dokonaną przez organ wykładnię art. 2 pkt 35a p.r.d., ponieważ - jak wywodzi - przekroczenie nacisku osi stwierdzono tylko na jednej z nich, podczas gdy w przepisie tym posłużono się liczbą mnogą, a zatem kontrolowany w dniu (...) kwietnia 2014 r., pojazd nie odpowiadał definicji legalnej pojazdu nienormatywnego.

Rzeczywiście, definicja z art. 2 pkt 35a p.r.d. zawiera sformułowania w liczbie mnogiej, tj. "naciski osi", "są większe od dopuszczalnych", "przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych". Z faktu tego, a ściślej mówiąc z zastosowanej przez ustawodawcę techniki legislacyjnej, skarżący wywodzi jednak błędne wnioski, koncentrując się wyłącznie na wyniku wykładni językowej tego jednego tylko przepisu, pomijając pozostałe regulacje p.r.d. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż ustawodawca uznał, że największe spustoszenie na drogach czynią pojazdy o niewłaściwym, nierównomiernym rozłożeniu ładunku na poszczególne osie, a decydującym czynnikiem oceny normatywności pojazdu muszą być w istocie naciski wywierane właśnie na poszczególne osie pojazdu. Dlatego też przekroczenie dopuszczalnej normy na choćby jednej z osi napędowych powinno być karane. Jest to podyktowane dbałością o ochronę stanu technicznego dróg, jako że przeciążenie chociażby jednej z osi ponad dopuszczalną wartość techniczną drogi może skutkować negatywnie na jej stan. Z tego też powodu w art. 61 ust. 2 pkt 1 p.r.d. postanowiono, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Z art. 66 ust. 1 pkt 4 p.r.d. wynika zaś, że pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie powodowało niszczenia drogi. Interpretując zaś sporny przepis, tak jak czyni to skarżący, powodowałoby, że cel wprowadzenia wyżej wskazanych przepisów byłby iluzoryczny, nielogiczny oderwany od pozostałych przepisów dotyczących powyższych kwestii. Z tych też powodów zarzut naruszenia (błędnej wykładni) art. 2 pkt 35a p.r.d. według Sądu jest bezzasadny.

W sytuacji ponownego rozpoznawania sprawy organ winien dostosować je do ww. uwag i wskazań Sądu, tak żeby wyjaśnić wszystkie istotne dla końcowego rozstrzygnięcia okoliczności faktycznoprawne w sposób wykluczający wątpliwości co do ich zakresu i prawnej oceny. Nadto przed wydaniem decyzji organ winien w trybie art. 10 § 1 k.p.a. umożliwić stronie wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.