Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1476852

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 20 maja 2014 r.
VI SA/Wa 1971/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.).

Sędziowie WSA: Magdalena Maliszewska, Zbigniew Rudnicki.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 maja 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) kwietnia 2013 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z (...) kwietnia 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z (...) marca 2013 r. (dalej WITD), którą nałożono na B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej skarżąca) karę pieniężną w łącznej, ograniczonej wysokości 10.000 złotych. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 z późn. zm.), dalej k.p.a.), art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1 oraz art. 92a ust. 1, 2, i 6 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 z późn. zm.), dalej u.t.d., a także lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.

Zarówno zaskarżona decyzja, jak i ją poprzedzająca decyzja WITD, zostały wydane w następującym stanie fatycznym i prawnym.

Dnia (...) października 2012 r. w W. przy Porcie Lotniczym (...) Funkcjonariusz Policji skontrolował pojazdu marki O. o nr rej. (...), którym kierował S. K. (dalej kierowca). Z czynności tych sporządzono protokół, którego podpisania kierowca odmówił, bez podania przyczyny. Kierowca do kontroli okazał m.in: dowód osobisty oraz dowód rejestracyjny pojazdu, paragon z kasy fiskalnej zarejestrowanej na skarżącą, a także tabelę obliczeniową. Z załącznika do protokołu kontroli wynika, że:

1.

kierowca przewoził czterech pasażerów z ul. M. w W. do ww. Portu Lotniczego i nie posiadał wypisu z licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, gdyż jak podał nie dostał go od skarżącej;

2.

badania lekarskie i psychologiczne kierowca zostawił w firmie;

3.

ww. pojazd oznakowany był na drzwiach oraz przedniej masce napisami: "(...)", "(...)" i numerem telefonu "(...)";

4.

w pojeździe zamontowany był drogomierz oraz kasa fiskalna;

5.

kontrolowany pojazd konstrukcyjnie przeznaczony był do przewozu 5 osób.

Dla celów dowodowych sporządzono również dokumentację kserograficzną okazanych dokumentów oraz wykonano dokumentację fotograficzną ww. pojazdu.

W trakcie kontroli kierowca został przesłuchany w charakterze świadka i zeznał, że jest zatrudniony w firmie skarżącej na podstawie umowy zlecenia w charakterze kierowcy. W ramach tego stosunku pracy realizuje ww. pojazdem zlecenia dane mu z centrali skarżącej na terminal zainstalowany w telefonie-smartfonie, które polegają na bezpiecznym przejeździe z punktu A do B. Kierowca podał, że w dniu kontroli wykonywał zlecenia przewozu czterech osób z ul. M. w W. do ww. Portu Lotniczego, za którą to usługę pobrał 56 złotych. Nadto potwierdził, że na bokach ww. pojazdu znajduje się numer telefonu (...) i jest to reklama firmy "(...)", a także znajduje się napis "(...)". Wyjaśnił przy tym, że tak oznaczony samochód był warunkiem wykonywania pracy dla skarżącej. Kierowca wskazał, że nie posiada wypisu z licencji, a stosowne badania co prawda ma, jednakże pozostawił je w firmie. Nadto nie legitymuje się licencją ochroniarską, nie ma także pozwolenia na broń, a ww. pojazd nie jest przystosowany do ochrony przewożonych osób.

Całość dokumentacji zgromadzonej w czasie kontroli przekazano do WITD celem dalszego wykorzystania.

Następnie WITD prawidłowo zawiadomił skarżącą o wszczęciu wobec niej z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz poinformował ją o prawie do wypowiedzenia się, co do zebranych materiałów i dowodów oraz prawie zgłoszenia żądań. W toku tego postępowania organ wystąpił do Urzędu W. Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń o udzielenie informacji, czy skarżąca posiada, bądź posiadała licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub licencję na wykonywanie transportu drogowego taksówką. W odpowiedzi wskazano, że Prezydent W. nie udzielił skarżącej żadnej ze wskazanych w zapytaniu licencji.

Skarżąca w piśmie ze stycznia 2013 r. podniosła, że kierowca w dniu kontroli świadczył swoim pojazdem usługę reklamy jej firmy, a nadto wskazała, że w ramach łączonej ją z kierowcą umowy świadczył on także usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia - przewóz rzeczy pod ochroną. Na powyższą okoliczność przedłożyła umowę "Zamówienie ekspozycji" zawartą (...) lutego 2012 r. pomiędzy nią a firmą E. M. K., na podstawie której zobowiązała się do wykonania usługi w zakresie kampanii reklamowej, której przedmiotem była reklama na samochodach osobowych. Wskazała, że w ramach tej umowy, łączącej kierowcę ze skarżącą, w dniu kontroli świadczył on usługę przewozu rzeczy pod ochroną. Do pisma załączyła także Koncesję, udzieloną jej na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia w formie bezpośredniej ochrony fizycznej oraz swój Regulamin świadczenia usług transportu.

W tak ustalonym stanie faktycznym WITD nałożył na skarżącą - ograniczoną w oparciu o art. 92a ust. 2 u.t.d., karę pieniężną w kwocie 10.000 złotych. W uzasadnieniu organ podkreślił, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego bezspornie wynikało dla niego, że w dniu kontroli skarżąca dopuściła się trzech naruszeń:

1.

wykonywanie transport drogowego bez wymaganej licencji;

2.

wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu z art. 18 ust. 5 u.t.d.;

3.

wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów wskazanych w art. 18 ust. 4b u.t.d.

WITD stwierdził więc, że przewóz wykonywany w dniu kontroli w imieniu skarżącej był to przewóz okazjonalny osób. Powyższe potwierdzały bowiem ustalenia protokołu kontroli, zabezpieczone podczas kontroli dokumenty oraz zeznania kierowcy.

Wskazując na treść art. 5 u.t.d. organ przyjął, że skarżąca wykonywała przewozy okazjonalne w krajowym transporcie drogowym bez wymaganej licencji, za co nałożył karę w wysokości 8.000 złotych (lp.1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).

Odwołując się do dokumentacji fotograficznej sporządzonej w trakcie kontroli, z której wynikało, że na boku pojazdu znajdował się m.in. numer telefonu oraz nazwa przedsiębiorcy WITD uznał, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 pkt 2 u.t.d., za co wymierzył karę w wysokości 8.000 złotych (lp. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).

Wskazując na treść wpisu ujawnionego w dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu w rubryce S1, z którego wynikało, że jest on przeznaczony konstrukcyjne do przewozu nie więcej niż 5 osób łącznie z kierowcą, organ odwołał się do treści art. 18 ust. 4a i ust. 4b u.t.d. i stwierdził, że w badanej sprawie nie została spełniona żadna z przesłanek zawartych w art. 18 ust. 4b u.t.d., co pozwoliło mu przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. Za powyższe nałożył więc karę w wysokości 8.000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).

W odwołaniu od ww. decyzji skarżącą wniosła o jej uchylenie, zarzucając naruszenie prawa poprzez:

1.

błędną wykładnię art. 5 u.t.d., polegającą na stwierdzeniu, że wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała niezarobkowy transport drogowy wykonywany pomocniczo w stosunku do jej podstawowej działalności gospodarczej, równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 u.t.d.;

2.

błędną wykładnię art. 4 ust. 11 u.t.d. poprzez stwierdzenie, iż wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła usługę przewozu rzeczy pod ochroną;

3.

błędną wykładnię art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b u.t.d. oraz art. 18 ust. 5 u.t.d. poprzez stwierdzenie, że wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób.

W uzasadnieniu wskazała, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie Koncesji i przedmiotem jej działalności jest świadczenie usług ochrony mienia i osób. Wskazała, że w dniu kontroli kierowca wykonywał właśnie usługę ochrony mienia, której warunki określa załączony przez nią do sprawy Regulamin, zaakceptowany przez klienta spółki.

Odwołując się do treść art. 3 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221), dalej u.o.o.m. wyjaśniła, że ochrona osób i mienia realizowana jest w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, stałej i doraźnej. Mając to na uwadze kierowca - zatrudniony przez nią, jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Kwalifikuje to powyższe działania jako niezarobkowy transport drogowy, którego definicja zawarta jest w art. 4 ust. 4 u.t.d. Według skarżącej zasadniczym kryterium pozwalającym na taką kwalifikację jest służebny charakter wykonywanego w chwili kontroli przewozu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez nią, jaką jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, i co stanowi podstawę jej dochodu. W konsekwencji fakt, że przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi, nie mógł stanowić o zakwalifikowaniu takiego przejazdu, jako transportu drogowego.

Uzasadniając okoliczność wypełnienia przez nią przesłanek zakwalifikowania powyższych działań jako niezarobkowego transportu drogowego wskazała, że poddany kontroli pojazd używany był do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu, przewóz wykonywany był pomocniczo w ramach prowadzonej działalności innej niż transport drogowy i nie był to przejazd dokonywany w zakresie świadczenia przez skarżącą usług turystycznych.

Skarżąca odwołując się do postanowień załączonego do sprawy Regulaminu podniosła, że właściciel przewożonej rzeczy - pasażer, mógł asystować przy jego przewozie, tj. przy wykonywaniu usługi i nie było ku temu przeciwskazań.

W uzasadnieniu skarżonej decyzji GITD na wstępie stwierdził, że z informacji znajdujących się w sprawie bezspornie wynika, że skarżąca w dniu kontroli nie posiadała ani licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na transport drogowy taksówką, wobec czego należnie wymierzono jej karę 8.000 złotych.

Odnośnie zaś przedłożonej przez skarżącą w toku postępowania Koncesji na ochronę osób i mienia organ wskazał, że została ona udzielona jej po dacie kontroli, a nadto kierowca nie okazał podczas kontroli żadnej z licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Wobec tego GITD nie dał wiary twierdzeniom skarżącej, jakoby w chwili kontroli wykonywała usługę polegająca na ochronie mienia. Zdaniem organu nie ma zatem żadnej wątpliwości, że w chwili kontroli wykonywany był przez skarżącą okazjonalny przewóz osób tym bardziej, że - jak zeznał sam kierowca, za przewóz czterech osób pobrał 56 złotych.

Odnosząc się do zarzutu odwołania, dotyczącego wykonywania w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne organ odwoławczy uznał go za bezzasadny. Cytując treść art. 4 pkt 4 u.t.d. podkreślił, że przewóz z dnia kontroli nie był przewozem z przedsiębiorstwa skarżącej lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby, ani przewozem pracowników i ich rodzin. Nadto kierowca nie był zatrudniony przez skarżącą, a jedynie łączyła ich umowa zlecenia. Odwołując się do treści art. 4 pkt 1, art. 4 pkt 3a oraz art. 4 pkt 3b u.t.d. organ uznał, że skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób.

W ocenie organu, podejmowane przez skarżącą w ramach prowadzonej działalności działania, zmierzają do obejścia prawa. Nie do przyjęcia jest bowiem sytuacja, w której pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu. Zdaniem organu, w sytuacji gdy zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszy przewóz pasażera, mamy do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie mają przepisy ustawy o transporcie drogowym.

Wskazując na treść art. 774, art. 777 § 1 oraz art. 779 k.c. organ podkreślił, że żaden przepis dotyczący umowy przewozu rzeczy, jako umowy cywilnoprawnej, nie przewiduje możliwości, aby wysyłający przesyłkę była możliwość podróżowania razem z nią. Przeczy to celowi zawierania umowy przewozu rzeczy. W ocenie organu, dochodziłoby wówczas do absurdalnej sytuacji, w której przewoźnik ponoszący odpowiedzialność za rzecz powierzoną do przewiezienia w określone miejsce, musiałby odpowiadać za uszkodzenie przesyłki, które mogłyby wyniknąć z działania strony umowy przewozu rzeczy, tj. wysyłającego.

Wskazując na treść art. 2 pkt 5 oraz art. 3 u.o.o.m. GITD podkreślił, że przewożenie pasażera wraz z jego bagażem podręcznym przez kierowcę, którego głównym zadaniem jest kierowanie pojazdem, nie stanowi ochrony mienia w rozumieniu ustawy o ochronie osób i mienia. Dodał, że z postanowień rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 maja 1998 r. w sprawie dokumentacji wymaganej przy prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia oraz czasu jej przechowywania (Dz. U. Nr 69, poz. 458) jednoznacznie wynika, iż wykonywanie usług polegających na konwojowaniu mienia wymaga zawarcia przez strony umowy na piśmie. Specyfika wykonywanej przez stronę działalności, polegającej, na świadczeniu usług przewozu w oparciu o przepisy ustawy o transporcie drogowym i Kodeksu cywilnego, uniemożliwia zawieranie z pasażerami umów spełniających wymogi powyższego rozporządzenia.

Odnosząc się do treści art. 18 ust. 5 u.t.d. organ odwoławczy zaakceptował prawidłowość ustaleń WITD co do naruszenia przez skarżącą art. 18 ust. 5 pkt 1 i 2 u.t.d. W opinii organu nie budzi wątpliwości fakt, że w chwili kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób, co potwierdził pasażer. Przywołując definicję działalności gospodarczej zawartą w art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095 z późn. zm.), dalej u.s.d.g. GITD podkreślił, że o wykonywaniu przez skarżącą działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na wykonywanie nim przewozu osób. Na masce pojazdu umieszczono napis "(...)", natomiast na tylnej szybie "(...) zł/k.m." oraz "(...)". Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy "(...)" oraz "(...)". W ocenie GITD umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wskazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera powyższe oznaczenia wskazują bowiem, że pojazd ten realizuje usługi przewozowe. Niewątpliwie cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określane według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się skarżąca w regulaminie, co również sugeruje charakter usług świadczonych przez przewoźnika.

W oparciu o powyższe organ stwierdził także, że w omawianym przypadku na pojeździe znajdowały się oznaczenia dotyczące nazwy skarżącej oraz jej numeru telefonu.

Zdaniem GITD zasadnym było również w tej sprawie stwierdzenie naruszenia polegającego na zamontowaniu, wbrew zakazowi, w pojeździe taksometru lub urządzenia taksometr przypominającego. Organ podkreślił - powołując się na orzeczenie sądu administracyjnego, iż drogomierz (dalmierz), połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 u.t.d. bowiem służy do wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżąca nie posiadała. Wskazał przy tym, że w omawianym przypadku w ww. pojeździe zamontowany był drogomierz.

Mając powyższe na uwadze GITD stwierdził, że kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób, bowiem ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Kontrolowany pojazd przeznaczony był do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu.

W ocenie organu odwoławczego postępowanie pierwszoinstancyjne przeprowadzone było z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. WITD podjął wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Nadto w ocenie GITD w niniejszej sprawie nie zaistniały okoliczności uzasadniająca zastosowanie art. 92c u.t.d., ponieważ skarżąca miała wpływ i godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń.

Skarżąca niezgadzając się z nałożeniem na nią ww. kary zaskarżyła ją w terminie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji WITD oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię:

1.

art. 4 ust. 11 u.t.d. polegającą na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła usługę przewozu rzeczy pod ochroną;

2.

art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i ust. 4b oraz z art. 18 ust. 5 u.t.d. polegającą na stwierdzeniu, że skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób;

3.

art. 5 ust. 1 u.t.d. polegającą na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy wykonywany przez nią pomocniczo w stosunku do jej podstawowej działalności gospodarczej, równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 u.t.d.

W uzasadnieniu skargi powtórzyła argumentację zaprezentowaną uprzednio w odwołaniu. Podkreśliła, że w dniu kontroli kierujący ww. pojazdem, zatrudniony był w jej firmie skarżącej w oparciu o umowę zlecenia i wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Nadmieniła, że pasażer otrzymał do wglądu Regulamin precyzujący warunki wykonywania przez nią usług ochrony i je zaakceptował. Wobec tego za niezrozumiała uznała twierdzenia, jakoby kontrolowany przewóz był przewozem osób.

Odnosząc się do zarzutu braku posiadania przez kierowcę licencji pracownika ochrony I lub II stopnia wskazała, że nie miał on takiego obowiązku, ponieważ ustawa o ochronie osób i mienia przewiduje konieczność uzyskania takiej licencji dla osób wykonujących zadania określone w art. 26 ust. 1, art. 27 ust. 1, art. 28 ust. 1 i art. 29 ust. 1 u.o.o.m., a więc usługa jaką wykonywał kierowca nie była objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony.

Skarżąca wyjaśniła przy tym, że nie posługuje się regulaminem przejazdu, lecz regulaminem świadczenia usług transportu przez nią i żaden jego punkt nie obejmuje świadczenia usług o ochronie osób przebywających w pojeździe. Nadmieniła także, że wyciąg z owego regulaminu, znajdujący się w ww. pojeździe, nie zawierał takiego stwierdzenia, gdyż byłoby to sprzeczne z profilem usługi. Skarżąca, powołując się na treść art. 3 u.o.o.m. wyjaśniła, że jej kierowca, podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikiem agencji ochrony, który w razie potrzeby w każdej chwili gotowy jest do interwencji. Tym samym uznała, że jej działanie należało zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy, stosownie do art. 4 ust. 4 u.t.d.

Skarżąca odrzuciła stanowisko organu jakoby właściciel przewożonej rzeczy - pasażer, nie mógł asystować przy jego przewozie, tj. przy wykonywaniu usługi.

W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje:

Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dania 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), dalej p.p.s.a.

Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi.

Wbrew twierdzeniom skarżącej organ prawidłowo ustalił stan faktyczny niniejszej sprawy i właściwie dokonał subsumcji ustalonego stanu pod powołane w decyzji normy prawne.

Odnosząc się do zarzutów skargi, w ocenie Sądu, kontrolowany przewóz drogowy, nie mógł być uznany za przewóz spełniający warunki przewozu na potrzeby własne, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

a.

pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,

b.

przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,

c.

w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,

d.

nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej e. w zakresie usług turystycznych.

Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/13). Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

Jak wynika z akt sprawy skontrolowanego kierowcę ze skarżącą łączyła umowa zlecenia. Okoliczność tę potwierdził kierowca w zeznaniach złożonych podczas kontroli (vide protokół przesłuchania świadka), jak i sama skarżąca zarówno w skardze, jak i uprzednio w odwołaniu wskazując, że: "w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenia wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy". Mając to na uwadze Sąd zauważa, że definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Oceniając kontrolowany przejazd, należało zatem uznać, że skoro kierowca nie był pracownikiem skarżącej, a zatem przejazd nie spełniał jednej z ww. przesłanek przewozu na potrzeby własne, a to wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d.

Zdaniem Sądu brak spełnienia jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d., uzasadnia odstąpienie od badania pozostałych przesłanek, bowiem jak już zauważono, tylko łączne spełnienie przesłanek pozwala traktować dany przejazd, jako przewóz na potrzeby własne. Z uwagi na brak w aktach sprawy dokumentu, jakim jest umowa zlecenia łącząca skarżącą z kierowcą, przedstawione wyżej stanowisko Sąd oparł w szczególności na oświadczeniu samej skarżącej oraz kierowcy.

Podkreślenia przy tym wymaga, że zgodnie z treścią art. 4 pkt 4 lit. c u.t.d., aby przewóz mógł być uznany za spełniający wymogi przewozu na potrzeby własne w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone muszą stanowić własność przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin. Z akt administracyjnych niniejszej sprawy jednoznacznie wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa, a także przewóz pracowników skarżącej i ich rodzin. W kontrolowanym pojeździe znajdował się pasażer, nie będący pracownikiem firmy skarżącej, oni też członkiem rodziny osoby zatrudnianej przez skarżącą. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli wynika także, że przejazd miał charakter komercyjny i odbywał się z punktu A do punktu B po zamówieniu przez pasażera kursu przewozu. Powyższe w ocenie Sądu potwierdza, że skarżąca nie spełniała również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c u.t.d., a to definitywnie przesądza, iż wykonywany przez nią w dniu kontroli przejazd, nie był przewozem spełniającym warunki przewozu na potrzeby własne.

Jak słusznie uznał organ, w sytuacji gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta W. Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na transport drogowy taksówką. Wobec tego - braku którejś z ww. licencji, uzasadnionym było o ocenie Sądu nałożenie na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 8.000 złotych.

Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego.

Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.

Stosownie do art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:

1.

umieszczania i używania w pojeździe taksometru;

2.

umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;

3.

umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.

W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym karą pieniężną w wysokości 8.000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).

Przenosząc powyższe uregulowania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że prawidłowe są ustalenia faktyczne organu, że skarżąca dopuściła się naruszenia wyżej wskazanych przepisów. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i zeznanie świadka - kierowcy, pozwalają przyjąć, że w dniu kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej załączonej do akt sprawy wynika, że na przedniej szybie ww. pojazdu umieszczono napis "(...)", natomiast na tylnej "(...) zł/k.m." Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się m.in. napisy "(...)" oraz "(...)". Nadto w pojeździe zamontowane było urządzenie pomiarowo-liczące, które liczy wartość impulsów, w oparciu o które - w połączeniu z tabelą zawierającą wskazanie jaka jest przypisana wartość w PLN do konkretnej ilości impulsów, ustala koszt za usługę.

Przedstawione wyżej okoliczności pozwalały organom transportu drogowego na przyjęcie, że poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką.

W dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, że jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d., który mówi o 7 osobach łącznie z kierowcą.

Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą karę pieniężną za stwierdzone powyżej przewinienia.

Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy o transporcie drogowym (art. 92a ust. 6 u.t.d.).

W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24.000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10.000 złotych.

Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.