Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2974458

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 20 grudnia 2018 r.
VI SA/Wa 1751/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.).

Sędziowie: NSA Zdzisław Romanowski, WSA Andrzej Wieczorek.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2018 r. sprawy ze skargi H. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) czerwca 2018 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) maja 2018 r., nr (...), którą organ działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm.; zwanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm.), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935) - po rozpatrzeniu odwołania płatnika składek - H. B. prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą (...), od decyzji nr (...) wydanej przez dyrektora (...) o Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu (...) maja 2016 r. stwierdzającej, że Pani A. T., zwana dalej "Zainteresowaną", podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług w okresach: od dnia (...) marca 2014 r. do dnia (...) marca 2014 r., od dnia (...) kwietnia 2014 r. do dnia (...) kwietnia 2014 r., w dniu (...) maja 2014 r., od dnia (...) czerwca do dnia (...) czerwca 2014 r., od dnia (...) lipca 2014 r. do dnia (...) lipca 2014 r.t od dnia (...) sierpnia 2014 r. do dnia (...) sierpnia 2014 r., od dnia (...) września 2014 r. do dnia (...) września 2014 r., na rzecz Pani H. B. prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą: (...) - utrzymał w mocy ww. decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pismem z (...) stycznia 2016 r., zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanej, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartych z H. B. prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą:

(...), zwaną dalej "płatnikiem składek". Wnioskodawca poinformował także, że Zainteresowana w rozpatrywanym okresie podlegała z innego tytułu ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie zgromadzonych dokumentów decyzją nr (...) z dnia (...) maja 2016 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresach wskazanych w sentencji decyzji.

Od powyższej decyzji zostało wniesione odwołanie przez pełnomocnika płatnika składek.

W odwołaniu strona wskazała, że zawarte przez płatnika składek z Zainteresowaną umowy były umowami o dzieło i w tej sytuacji rozstrzygnięcie dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) maja 2016 r. jest nieprawidłowe.

Po rozpatrzeniu odwołania Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia (...) maja 2018 r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie wydane w I instancji.

W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na wstępie przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121 z późn. zm.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c.

Organ II instancji wskazał, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało.

Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.

Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy (wykonywanie przez Zainteresowaną umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wiązania kokard oraz przeszycia.

Ponadto zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.

W sytuacji, gdy przedmiot umów stanowiło wiązanie kokard według wzoru zgodnie z ustaloną techniką, "wiązanie kokard", "wiązanie różnych kokard w różnych kolorach i rodzajach oraz przyszywanie", "wiązanie różnych kokard w różnych kolorach i rodzajach" trudno mówić, że polegały one na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.

Organ przywołał stanowisko WSA w Warszawie wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 listopada 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1511/09, że: "jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika, że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia, jakim jest umowa o dzieło, jest ona sprzeczna z naturą tego stosunku zobowiązaniowego. Zatem nazwanie umowy nie przesądza o jej charakterze. Ma zatem rację organ oceniając, iż opracowanie konspektu i wygłaszanie wykładów z języka (...). to ciąg określonych czynności, działania, które nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego "dzieła". Elementem przedmiotowo istotnym ww. umowy faktycznie więc było działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie do zrealizowaniu rezultatu".

Organ podkreślił, że Zainteresowana zobowiązana została do wykonywania czynności wiązania kokard oraz przyszywania, wobec czego nie można uznać tego typu rezultatu za możliwy do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, gdyż w istocie wykonanie spornych umów polegało każdorazowo na wykonywaniu powtarzalnych czynności z należytą starannością bez określenia w ich treści rezultatu w postaci materialnej, możliwej do weryfikacji.

Powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwalało na uznanie, że były wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. W niniejszej sprawie czynności wskazane jako przedmiot umów powtarzały się w wielokrotnie w kolejnych umowach.

Ponadto organ zaznaczył, iż powstałe "dzieło" m in. wiązania kokard czy szycie, mogło zostać wykonane w zasadzie przez dowolną osobę poddaną odpowiedniemu przeszkoleniu, zaś rezultat byłby identyczny lub bardzo zbliżony, zaś powstałe przedmioty (których jednak treść umów dotyczących ich wiązania, szycia nie precyzuje), w żaden sposób nie wyróżniałyby się osobistymi cechami wykonawcy zobligowanego w istocie do dokonywania powtarzalnych czynności starannego działania, zaś rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, zaś treść umów ewidentnie wskazuje, że ich przedmiot stanowiło wiązanie, szycie.

Prezes NFZ stwierdził, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.

Organ odwoławczy wskazał, iż wypełnianie zadań w ramach zawartych umów stanowiło m.in. wiązanie kokard, przyszycie. Wykonywanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona jedynie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Potwierdza to również treść spornych umów, zaś podnoszona przez pełnomocnika płatnika składek argumentacja w związku z ustaleniem stawki za jedną, prawidłowo wykonaną sztukę danego dzieła (kokardy) i jego wypłaty stosownie do poprawnie zrealizowanej ilości przedmiotów, nie znajduje potwierdzenia w treści umów, w których nie określono oczekiwanej ilości wykonanych przedmiotów ani ich parametrów, nie wskazano, by przedmioty miały zostać stworzone z jakimiś wzorcami/ wytycznymi, zaś pkt 8 umów wskazuje wyraźnie, że "W przypadku niewykonania zlecenia w wyznaczonym terminie Zamawiający może odstąpić od umowy w terminie natychmiastowym" poza tym wskazaniem nie określono żadnych innych konsekwencji dla Zainteresowanej w przypadku, gdyby wykonała pracę nienależycie (poza ogólnym odniesieniem się w pkt 9 umów do spraw nieuregulowanych w umowach do których zastosowanie mają przepisy k.c.).

Prezes NFZ wyjaśnił, że przedmiot kontrolowanych umów stanowiło wykonanie wiązania kokard oraz przyszywanie. W przypadku umowy "o dzieło" nr (...) było to "wiązanie kokard według wzoru zgodnie z ustaloną techniką", zaś w przypadku pozostałych umów określonych jako "umowy - zlecenie" Pani A. T. zobligowana była do "wiązania kokard", "wiązania kokard w różnych kolorach i rodzajach oraz przyszywania", "wiązania kokard w różnych kolorach rodzajach". Wykonywanie żadnej z tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Potwierdza to również treść spornych umów.

Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w niniejszym postępowaniu zgromadzono i przeanalizowano pełny materiał dowodowy, aby wyjaśnić okoliczności istotne dla sprawy w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych przez Zainteresowaną z płatnikiem składek, zaś strony postępowania miały możliwość wypowiedzenia się w sprawie.

Odnosząc się do żądania połączenia do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia wielu spraw toczących się w związku z wniesionymi przez płatnika składek odwołaniami od szeregu decyzji organu I instancji, stwierdzono, że stosownie do art. 80 k.p.a. organ administracji ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego czy dana okoliczność została udowodniona, wobec czego organ zobligowany jest ustalając stan faktyczny każdorazowo rozpatrzeć sprawę indywidualnie, by wydać rozstrzygnięcie. Wobec powyższego, stosownie do konieczności dokonania odrębnej analizy każdej ze spraw w rozpatrywanym przypadku należało odmówić żądaniu strony w tym zakresie.

W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów.

Z uwagi na powyższe, zdaniem organu odwoławczego, brak było podstaw prawnych do uchylenia zaskarżonej decyzji dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) maja 2016 r.

Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem Prezesa NFZ płatnik wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:

- przepisów prawa procesowego, mających istotny wpływ na wynik postępowania:

a) art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej jako "k.p.a.") poprzez wadliwe ustalenie stanu faktycznego oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów polegające na uznaniu, że terminologia oraz treść umów zawieranych przez Skarżącą z Zainteresowaną wskazują na umowę o świadczenie usług, jak również poprzez przyjęcie, że wykonywanie umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do skutku w postaci wiązania kokard choć wniosek taki nie wynika w żaden sposób ze zgromadzonego materiału dowodowego.

b) art. 77 i art. 86 k.p.a. poprzez wadliwe i niewystarczające ustalenie stanu faktycznego w postaci zaniechania przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Zainteresowanej i Skarżącej, co jest konieczne dla ustalenia charakteru prawnego ich współpracy oraz rzeczywistego sposobu wykonywania umów, w tym zasad odbioru dzieła i zasad rozliczeń dokonywanych pomiędzy Stronami - zwłaszcza wobec lakonicznego sformułowania zawieranych umów;

- przepisów prawa materialnego:

c) art. 627 i 734 kodeksu cywilnego, poprzez ich błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowy zawierane przez Zainteresowanej i Skarżącą mają charakter umowy starannego działania, tj. umowy zlecenia, podczas gdy zarówno zgodny zamiar stron towarzyszący zawarciu umowy, jak też sposób wykonywania umów i ich cechy charakterystyczne przemawiają za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło;

d) art. 66 ust. 1 pkt 1e) ustawy o świadczeniach poprzez jego nieuprawnione zastosowanie w sytuacji, w której nie została zrealizowana hipoteza normy prawnej wyrażonej w ww. przepisach - to jest nie istniał stosunek prawny będący podstawą do objęcia Zainteresowanej ubezpieczeniem społecznym - wobec czego nie podlegała ona obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawieranych ze Skarżącą;

e) art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, w której nie została zrealizowana hipoteza normy prawnej wyrażonej w ww. przepisach - to jest nie istniał stosunek prawny będący podstawą do objęcia A. T. ubezpieczeniem społecznym - wobec czego nie podlegała ona obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawieranych ze Skarżącą.

Wobec postawionych wyżej zarzutów Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t Dz. U. z 2016 r. poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym, jak i prawem procesowym.

Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi;

j.t. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.).

Rozpoznając przedmiotową sprawę według wskazanych wyżej kryteriów, Sąd doszedł do przekonania, że skarga jest nieuzasadniona, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) czerwca 2018 r., oraz utrzymana nią w mocy decyzja dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego, w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.

Sąd, biorąc po uwagę uregulowania prawne mające zastosowanie w niniejszej sprawie - uznał, iż organy obu instancji, wbrew zarzutom skargi, poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych konkluzji, iż sporne umowy zawarte przez skarżącą z A. T. nie były umowami o dzieło, lecz innymi umowami o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.

W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczoną i rozstrzygnięcia czy umowy te, jak twierdzi skarżąca, są umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki:

1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz

2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627t nast.k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por.m.in. M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.

Istota umowy zlecenia, w świetle art, 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, aie jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski (w:) G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63).

Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym.

W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że w niniejszej sprawie przedmiotem umów było w przypadku umowy "o dzieło" nr (...): "wiązanie kokard według wzoru zgodnie z ustaloną techniką": zaś w przypadku pozostałych umów - zlecenia: "wiązanie kokard", "wiązanie różnych kokard w różnych kolorach i rodzajach oraz przyszywanie", "wiązanie różnych kokard w różnych kolorach i rodzajach". Przedmiotem umów nie było więc osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowach jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Zawarte umowy polegały jedynie na wykonywaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywały osiągnięcia konkretnego rezultatu. Treść zawartych umów świadczy o tym, że umowy o dzieło zostały zawarte z dniem rozpoczęcia wykonywania dzieła, zatem świadczenie określone w umowie ma charakter typowy dla umów zlecenia (świadczenia usług), polega bowiem na powtarzalnym oraz ciągłym wykonywaniu określonych czynności z należytą starannością, które to czynności zmierzają do zawiązania kokardy. Sąd stoi na stanowisku, że analizowane umowy były umowami o świadczenie usług polegających na wiązaniu kokard oraz przeszywaniu. W niniejszej sprawie czynności wskazane jako przedmiot umów powtarzały się w wielokrotnie w kolejnych umowach. Do wykonania powyższych czynności wystarczy być odpowiednio przeszkolonym.

Sąd stwierdza, że wiązanie kokard czy przeszywanie mogło zostać wykonane w zasadzie przez dowolną osobę poddaną odpowiedniemu przeszkoleniu, zaś rezultat byłby identyczny lub bardzo zbliżony, zaś powstałe kokardy, (których jednak treść umów dotyczących ich wiązania, szycia nie precyzuje) w żaden sposób nie wyróżniałyby się osobistymi cechami wykonawcy zobligowanego w istocie do dokonywania powtarzalnych czynności starannego działania, zaś rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.

W ocenie Sądu, w przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu - dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Zdaniem Sądu, wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanymi "umową o dzieło", tj. w zakresie m in. wiązania kokard nie może zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono jedynie na wykonywaniu czynności z należytą starannością. W ocenie Sądu, umowy te były nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych, bowiem osoba wykonująca miała wykonać określone czynności np. wiązanie kokard. Zdaniem Sądu, czynności wykonywane w ramach realizacji badanych umów miały charakter odtwórczy. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego).

Umowy te nie precyzują czego ma dokonać wykonawca jako wynik ich realizacji, który byłby weryfikowalny i mierzalny, jaki rezultat w wyniku wykonania dzieła powstał. Należy ponadto podkreślić, iż zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Zdaniem Sądu, działanie uczestniczki było wyłącznie starannym działaniem wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki przy pomocy wydanych materiałów, wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie.

Sąd stwierdza, że czynności wykonywane przez uczestniczkę w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Za odtwórczym charakterem pracy uczestniczki przemawia również załączona dokumentacja zgromadzona w toku postępowania administracyjnego. Metoda wiązania określonej ilości kokard nie jest działaniem wymagającym inwencji twórczej wykonawcy, ale jedynie daje możliwość wyboru metody wiązania. Jeden wykonawca będzie bardziej precyzyjnie posługiwał się palcami w wiązaniu kokard niż inny. Metoda, którą posłuży się wykonawca będzie miała odzwierciedlenie w wydajności działania wykonawcy oraz ewentualnie w przypadku braku umiejętności wykonawcy, w wybrakowaniu pewnej partii kokard czy tasiemek.

Czynności opisane w umowach nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i której zostaną wydane odpowiednie narzędzia oraz materiały. Fakt ten świadczy o braku cech indywidualnych bądź wyróżniających umiejętności wymaganych od osób zatrudnionych przez płatnika.

Charakter wykonywanych czynności nie stanowił wykonywania określonego dzieła, a jedynie staranne działania poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz zamawiającego, z należytą starannością i zgodnie z posiadaną wiedzą, poprzez co nie zmierzały one do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Zdaniem Sądu, są to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności faktyczne często wymagają ich powtarzalności. Analizując treść umów określających czynności, które miały być wykonywane, należy stwierdzić, iż mamy do czynienia z powtarzalnym ciągiem czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umowy.

Zdaniem Sądu - organy Narodowego Funduszu Zdrowia, słusznie uznały, że uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w decyzji okresie.

Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Zdaniem Sądu, organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści umów. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.

Zdaniem Sądu należy stwierdzić, iż organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Organy administracji - rozstrzygając sprawę - oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonych decyzjach, organy uzasadniły w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.

Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.

Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł, jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.