Orzeczenia sądów
Opublikowano: www.nsa.gov.pl

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 23 października 2007 r.
VI SA/Wa 1414/07

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka (spr.).

Sędziowie WSA: Ewa Marcinkowska, Zbigniew Rudnicki.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 października 2007 r. sprawy ze skargi N. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia (...) czerwca 2007 r. nr (...) w przedmiocie częściowej odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy NOE

1.

uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia (...) października 2006 r.;

2.

stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu;

3.

zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz N. Sp. z o.o. z siedzibą w G. kwotę 1000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją nr (...) z dnia (...) czerwca 2007 r. Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy decyzję tego organu z dnia (...) października 2006 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego, w części dotyczącej usług w klasie 35, na znak towarowy NOE Z-269010 zgłoszony przez N. Sp. z o.o. z siedzibą w G., dalej zwaną skarżącą. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Podaniem z dnia 21 sierpnia 2003 r. skarżąca zwróciła się do Urzędu Patentowego RP o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy NOE przeznaczony do oznaczenia towarów i usług w klasach:

35)

zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w hurtowniach i sklepach z bielizną, odzieżą, obuwiem, z artykułami gospodarstwa domowego oraz artykułami spożywczymi i monopolowymi;

37)

usługi budowlano-remontowe, wyposażanie pomieszczeń sklepów, pawilonów handlowych i wystawowych oraz pomieszczeń służących rozrywce i rekreacji;

39)

przewóz towarów i osób, usługi magazynowe, przeładunek i dystrybucja towarów;

41)

usługi związane z organizowaniem i obsługą dyskotek, zabaw tanecznych i innych imprez rozrywkowych, prowadzenie sal gier zręcznościowych, obsługa salonów gier, rekreacji, obsługa i organizowanie konferencji, kongresów i zjazdów, wypożyczanie filmów na kasetach video i DVD;

42)

wzornictwo przemysłowe w klasie;

43)

usługi gastronomiczne takie jak przygotowanie dań i ich dostawa, prowadzenie barów, kawiarni, restauracji i snack-barów.

Pismem z dnia 20 października 2004 r. R. Sp. z o.o. z siedzibą w C., wniosła o nieudzielanie rejestracji w klasie 35, na znak słowno - graficzny NOE Z-269010. W uzasadnieniu spółka podniosła, że jest właścicielem znaków R-149669 (znak "NOE COMPANY"), którego ochrona biegnie od 7 stycznia 2000 r. oraz Z-285478 (znak "NOE COMPANY"). Znak R-149669 jest znakiem słowno-graficznym, który został zarejestrowany decyzją Urzędu Patentowego dla takich towarów jak ogólnie odzież, bielizna, nakrycia głowy, dodatki do odzieży, bielizny i nakryć głowy, pasmanterii, ozdób do odzieży, bielizny i nakryć głowy, emblematy z metali szlachetnych, ozdoby do kapeluszy z metali szlachetnych, ozdoby srebrne, papierośnice z metali szlachetnych, portmonetki z metali szlachetnych, spinki do krawatów, spinki do mankietów, sprzączki z metali szlachetnych, szpilki do krawatów, szpilki ozdobne, zapinki do krawatów. Natomiast zgłoszenie znaku "NOE COMPANY" Z-285478 jest rozszerzeniem rejestracji znaku R-149669 w zakresie obuwia, dodatków do obuwia oraz usług udostępniania towarów przemysłowych w celu ich oglądania i nabywania. Strona, podniosła, że wymienione znaki funkcjonują na rynku od wielu lat i przez tak długi okres czasu stały się symbolem oraz godłem kolekcji odzieży, obuwia oraz nakryć głowy o nazwie "NOE COMPANY" sprzedawanych w między innymi w sklepach R. prowadzonych przez firmę R. Sp. z o.o. Znaki te nabyły ponadto status znaków powszechnie znanych na skutek szeroko prowadzonej działalności reklamowej, oraz ogromnej sieci dystrybucji towarów, która reprezentowana jest chociażby przez sieć około 150 sklepów występujących w całej Polsce, oraz licznych sklepów firmy poza granicami Polski. W ocenie spółki znak Z-269010 jest znakiem słowno - graficznym, który jest łudząco podobny i identyczny brzmieniowo, wizualnie jak pierwszy człon znaków R-149669 i Z-285748. Podkreśliła, iż w znakach składających się z wielu członów, tak jak znaki powyższe, członem rozpoznawanym przez potencjalnych klientów jest człon pierwszy tym bardziej, iż jest to fantazyjna nazwa własna, podczas gdy człon drugi jest członem spełniającym dodatkowe funkcje informacyjne ("company" z ang. = spółka). Wskazała, że znak Z-269010 został zgłoszony w klasie 35 dla takich usług jak "zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w hurtowniach i sklepach z bielizną, odzieżą i obuwiem". Znakiem Z-269010 oznaczane są sklepy i hurtownie z bielizną, odzieżą i obuwiem w taki sposób, iż potencjalny nabywca wchodząc do takiego sklepu uważa, iż nabywa towary firmowane oznaczeniem "NOE", ponieważ takie wrażenie wywołuje na nim oznakowanie sklepów, oraz informacje typu "tu kupisz najtańszą odzież i obuwie NOE" (dowód: - fotografie załączone do pisma, jednego ze sklepów N.). Wrażenie to potwierdza ponadto oznakowanie towarów takich jak odzież, bielizna i obuwie, oferowanych w sklepach N., które to artykuły umieszczane są na regałach wyposażonych w ozdobne, duże elementy z widocznym napisem "NOE", a ponadto posiadają widoczne metki z ceną oraz znakiem NOE. Podniosła, że w jej ocenie pomiędzy oboma znakami występuje kolizja określona w art. 296 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wyznacznikiem możliwości zaistnienia kolizji znaków podobnych jest zawsze możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd.

Pismem z dnia 24 kwietnia 2006 r. Urząd Patentowy RP poinformował skarżącą, że znak towarowy NOE Z-269010 jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) do znaku towarowego NOE COMPANY, na rzecz którego udzielono prawo ochronne z pierwszeństwem od 7 stycznia 2000 r. pod numerem R-149669 na rzecz firmy R. Sp. z o.o. z siedzibą w C., przeznaczonego do oznaczania towarów w zakresie klas 14, 25, 26. Ponadto organ poinformował skarżącą, iż zgłoszony został znak towarowy NOE STYLE-S z pierwszeństwem od dnia 22 listopada 2002 r. Z-257817 na rzecz firmy A. Sp. z o.o. z siedzibą T., przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług w zakresie klas 35, 37, 39, 41, 42, 43 i po udzieleniu prawa ochronnego na ten znak będzie on przeciwstawieniem dla znaku NOE (Z - 269010).

W odpowiedzi na powyższe pismo skarżąca podniosła, że w jej ocenie znaki tak w budowie jak wyglądzie różnią się od siebie. Niemniej oceną ich podobieństwa a tym samym możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd pozostawiła Urzędowi Patentowemu stwierdzając przy tym, iż pewne komplikacje dotyczące tylko bielizny i odzieży, bo pozostałe towary nie są objęte rejestracją i dlatego obrót nimi (towarami) nie narusza prawa wyłącznego uprawnionego do znaku R-149669. Jednocześnie skarżąca podała, że na mocy uchwały podjętej w dniu 2 lipca 2002 r. na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Wspólników Spółki A. (która złożyła podanie o udzielenie ochrony na znak Noe Style-s) zadecydowano o zmianie nazwy, na N. i siedziby Spółki na G. co zostało odnotowane także w akcie notarialnym nr REPETORIUM A NR 2154/2002.

Decyzją z dnia (...) października 2007 r. Urząd Patentowy RP działając na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 3 p.w.p. odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony w dniu 25 sierpnia 2003 r. przez skarżącą pod numerem Z-2690010 znak towarowy "NOE" w części dotyczącej klasy 35: zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w hurtowniach i sklepach z bielizną, odzieżą, obuwiem. Urząd Patentowy, co podał w uzasadnieniu stwierdził bowiem, że zgłoszony znak jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do znaku Noe Company, na który udzielono prawa ochronnego z pierwszeństwem od 7 stycznia 2000 r. na rzecz R. Sp. z o.o. Oba znaki są słowno-graficzne i posiadają identyczne słowo "Noe", przy czym dla przedmiotowego znaku jest to jedyne słowo w oznaczeniu. Zgodnie zaś z utrwalonym w orzecznictwie i doktrynie poglądem identyczność warstwy słownej w dwóch oznaczeniach skutkuje ich podobieństwem w rozumieniu prawa o znakach towarowych. Dzieje się tak tym bardziej, że obydwa znaki mają charakter fantazyjny dla towarów, dla których zostały zgłoszone, a oryginalny i fantazyjny znak łatwiej zostaje w pamięci klientów. Znak taki dobitniej sugeruje, że każde inne oznaczenie będące tym samym słowem (lub różnie zapisanym) może być rozpoczęciem nowej serii znaków tego samego przedsiębiorstwa, nową wersją dotychczasowego oznaczenia skierowaną do innego kręgu odbiorców, czy wreszcie klasycznym "odświeżeniem" wizerunku marki na rynku.

Urząd podkreślił, nadto iż grafika żadnego ze znaków nie jest zbyt bogata, a w warstwie słownej znak przedmiotowy posiada drugi wyraz, o znacznie mniejszej i słabiej widocznej czcionce - "company", który w jęz., angielskim oznacza firmę, zatem bez wątpienia to właśnie "Noe" będzie wyrazem fantazyjnym w tym znaku i dla tych właśnie towarów i usług. Podobieństwo w warstwie fonetycznej jest także dość silne. Oba znaki posiadają charakterystyczne, fantazyjne słowo "Noe", a w znakach wieloczłonowych bardziej rozpoznawalnym jest człon pierwszy.

Organ podniósł, że zgadza się ze stwierdzeniem firmy R., że pomimo rozbieżności w klasyfikacji przeciwstawianych znaków, zachodzi pomiędzy nimi kolizja, ponieważ przedmiotowy znak wprowadza odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Art. 132 ust. 2p. 2 p.w.p. mówi bowiem o kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi znakami dla identycznych lub podobnych towarów, a nie pomiędzy tymi samymi klasami. Obaj zgłaszający posiadają towary jednorodzajowe z tym, że Zgłaszający w formie "zgrupowania bielizny, odzieży i obuwia w sklepach i hurtowniach", natomiast firma R. w formie "bielizny, odzieży i obuwia" w klasie 25, przy czym wiadomo, iż nie produkuje jej na użytek własny, lecz w celu wprowadzenia jej na rynek, zatem de facto towary te, mimo umieszczenia ich w różnych klasach, są jednorodzajowe.

Skarżąca złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu podniosła, iż zgłoszony przez nią znak posiada zdecydowaną i bardzo wyraźną szatę graficzną gdzie słowo "NOE" pisane jest prostą ale bardzo oryginalną czcionką zawsze w kolorze niebieskim. Znak ten prezentowany jest na fasadach i witrynach obiektów handlowych wersji identycznej jak figuruje na zgłoszeniu do Urzędu Patentowego RP i ma wskazywać klientom do jakiego sklepu (hurtowni) trafili. Zaprzeczyła twierdzeniom organu, że znak towarowy "NOE" o numerze Z-269010 jest przeznaczony do tego samego rodzaju towarów co znak R-149669. Skarżąca opatruje znakiem towarowym słowno - graficznym "NOE" obiekty handlowe w których prezentuje szeroką gamę wyrobów pochodzących od bardzo różnych producentów i nigdy nie są to wyroby produkowane przez nią, ponieważ nie zajmuje się produkcją. Podkreśliła, iż nie uzurpuje sobie prawa i nigdy nie zamierza opatrywać bielizny, odzieży, obuwia marką "NOE" oraz, że zdaje sobie sprawę, że znak towarowy ma promować dany towar, a skarżąca nigdy nie zamierzała i nie zamierza promować żadnego towaru a jej celem jest promocja sieci obiektów handlowych opatrywanych znakiem towarowym "NOE".

Decyzją z dnia (...) czerwca 2007 r. Nr (...) działając na podstawie art. 245 p.w.p. Urząd Patentowy RP utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu wskazał, iż podobieństwo znaków, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 powołanej wyżej ustawy powinno być rozpatrywane jednocześnie w dwóch aspektach: w aspekcie podobieństwa samych znaków oraz w aspekcie podobieństwa towarów i/lub usług, do oznaczenia których znak został przeznaczony. Przy ocenie podobieństwa towarów i/lub usług należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i usługami, w tym takie jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania, oraz to czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne (wyrok Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon). O jednorodzajowości towarów i usług decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary i/lub usługi są wytwarzane lub świadczone przez to samo przedsiębiorstwo.

Towary i usługi, do oznaczania których przeznaczone są omawiane znaki towarowe, adresowane są, zdaniem Urzędu, do tych samych nabywców, zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku odzieży i obuwia, a także usług ich dystrybucji i zbytu. Jest bowiem, popularną praktyką tworzenie całych rodzin towarów i usług, które oznaczane są jednym znakiem towarowym. Ma to na celu wytworzenie w świadomości przeciętnego klienta przekonania o wyjątkowym dopasowaniu tak oznaczonych towarów i usług. Porównywane znaki towarowe przeznaczone są przy tym do oznaczania i towarów i usług powszechnego użytku, a miarodajny krąg odbiorców tych towarów jest nieograniczony i obejmuje znaczną część konsumentów. W przypadku towarów i/lub usług powszechnego użytku, przeznaczonych dla szerokiego kręgu odbiorców, przy ocenie podobieństwa znaków towarowych, stosuje się surowsze kryteria oceny podobieństwa zarówno samych znaków towarowych jak i towarów, do oznaczania których są przeznaczone. Wbrew twierdzeniom strony samo prowadzenie sklepu lub hurtowni, oznaczanych danym znakiem nie wprowadza w błąd odbiorców, co do ich pochodzenia. W przedmiotowej sprawie fakt jednorodzajowości towarów z klasy 25 i usług w klasie 35 jest bezsporny, gdyż nie trudno sobie wyobrazić, że producent bielizny, odzieży i obuwia prowadzi sklep firmowy, w którym dostępne są towary sygnowane danym znakiem. Organ wskazał, że przy udzielaniu praw ochronnych nie bada, w jaki sposób znaki używane są na rynku, poza sytuacjami wymagającymi złożenia dowodów renomy, powszechnej znajomości znaku czy też wtórnej zdolności odróżniającej. W postępowaniu zgłoszeniowym podobieństwo znaków i towarów czy usług bada się w sposób abstrakcyjny, w oderwaniu od ich obecności na rynku.

W uzasadnieniu ww. decyzji podniesiono ponadto, iż ocena całościowa prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd musi w zakresie podobieństwa wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego spornych oznaczeń, opierać się na wywołanym przez nie ogólnym wrażeniu, z uwzględnieniem w szczególności ich znamion odróżniających i dominujących. Ogólnie to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania. O ile przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. Dlatego przy dokonywaniu oceny podobieństwa oznaczeń konieczne jest uwzględnienie wrażenia, jakie porównywane znaki wywierają na przeciętnego odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla konsumenta podstawowe znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, co jest usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca z reguły zapamiętuje jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. W ocenie organu znaki "NOE COMPANY", na który udzielono prawo ochronne oraz zgłoszony "NOE" są oznaczeniami podobnymi na płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej i wizualnej a także w warstwie słownej, gdyż ich dominującym i wyróżniającym, ze względu na swoje centralne położenie w znaku i wielkość czcionki, którą zostało zapisane jest fantazyjne słowo NOE. Przy ocenie czy dane słowo jest fantazyjne organ, co podniósł, nie ocenia czcionki jaką zostało zapisane a jedynie jego źródłosłów. Słowo NOE stanowi imię postaci biblijnej, nie zmienia to faktu, że pozostaje ono w stosunku do innych elementów znaku słowem fantazyjnym i oryginalnym. Pozostałe elementy słowne oznaczeń, a mianowicie słowo company (ang. firma), pozbawione jest zdolności odróżniającej. W zestawieniu ze słowem Noe otrzymujemy bowiem informacje o firmie N. (N. COMPANY), a tym samym nie może stanowić o oryginalności oznaczenia. W konsekwencji należy przyjąć, że dominującym i charakterystycznym elementem znaków jest słowo NOE, a pozostałe z nich nie odróżniają znaków na tyle, by uznać, że nie są one do siebie podobne w stopniu pozwalającym wyeliminować ewentualne pomyłki pomiędzy znakami.

Dokonując porównania grafiki organ stwierdził, że jej zastosowanie nie eliminuje możliwości pomyłki pomiędzy znakami. W ocenie organu jeszcze bardziej potęguje ona wrażenie, że elementem dominującym w obu znakach jest słowo NOE. Stanął na stanowisku, iż we wszystkich płaszczyznach w porównywanych znakach dominującym elementem jest słowo NOE i wrażenia tego nie zmienia fakt zastosowania odmiennej czcionki i kolorystyki. Występowanie w zgłoszonym oznaczeniu elementów istotnych dla znaku, którym na rynku oznaczane są już towary, wytwarzane przez innego producenta, mogą wprowadzać w błąd konsumentów, co do jego pochodzenia. Dlatego w jego ocenie w przedmiotowej sprawie nie zostaje wyeliminowana możliwość pomyłki wśród odbiorców, którzy mogą uznać, że oznaczenie zawierające te same słowa, chodź by było inaczej zapisane może być rozpoczęciem nowej serii znaków tego samego przedsiębiorstwa, czy też nową wersją dotychczasowego oznaczenia, co często stanowi popularny chwyt marketingowy, stosowany jako "odświeżenie" marki na rynku.

Skarżąca wniosła skargę na powyższą decyzję zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., które miało istotny wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. art. 7, 77, 80 i 107 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podnosząc powyższe zarzuty wniosła o uchylenie decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W jej ocenie zdecydowanie różna jest warstwa słowna obu znaków, szczególnie w zakresie warstwy fonetycznej. Różnice te przejawiają się w innej ilości liter i sylab, a także różnym układzie wyrazu, co powoduje istotną różnicę w odbiorze obu znaków za pomocą zmysłu słuchu, i ma istotne znaczenie w zakresie odbioru obu znaków w reklamie radiowej i telewizyjnej.

Podkreśliła, że fakt, iż sporne znaki mają jeden wspólny element słowny nie jest wystarczającą przesłanką do uznania ich za znaki podobne.

Podniosła, że nie istnieje jakiekolwiek podobieństwo spornych znaków w warstwie graficznej, ponieważ występują istotne różnice w graficznym zapisie i układzie elementów słownych. Bez wątpienia sposób graficznego wyrażenia elementów słownych ma wpływ na ich udział w tworzeniu zdolności odróżniającej znaków. Całkowicie różna jest czcionka elementów słownych porównywanych znaków. W znaku towarowym Z-269010 czcionka elementów słownych ma fantazyjny kształt, który nawiązuje stylistyką do liter języków dalekowschodnich, podczas gdy elementy słowne znaku towarowego R-149669 napisane są zwykłą czcionką. Różna jest także kolorystyka porównywanych znaków. Znak towarowy R-149669 jest w kolorze czarnym. Zaś znak towarowy Z-269010 jest utrzymany w kolorystyce czerwono-czarnej. Zwróciła uwagę na brak podobieństwa spornych znaków przy jednoczesnym uwzględnieniu ich warstwy słownej i warstwy graficznej oraz na brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, który wynika z braku podobieństwa obu znaków. Skarżąca zarzuciła, że organ nie wziął pod uwagę powszechnie znanej okoliczności, iż spółka R. sprzedaje swoje towary jedynie za pośrednictwem należącej do niego sieci sklepów wyraźnie oznaczonych jego nazwą - R. Z tego też względu przeciętnie zorientowany odbiorca, nabywając towary w sklepach Zgłaszającego opatrzonych zupełnie odmienną nazwą - znakiem towarowym NOE", będzie wiedział, iż towary te nie pochodzą od uprawnionego ze znaku R-149669. Wyklucza to zatem ryzyko zaistnienia jakichkolwiek pomyłek wśród odbiorców towarów i usług opatrzonych porównywanymi znakami.

Uzasadniając zarzut naruszenia procedury skarżąca podniosła, że organ nie dokonał oceny znaku Z-269010 jako całości. Wbrew utrwalonemu orzecznictwu Urzędu Patentowego, organ skupił się wyłącznie na ocenie podobieństwa warstwy słownej i fonetycznej. Brak oceny znaku w całokształcie wszystkich jego elementów, doprowadził do wyprowadzenia błędnych wniosków o podobieństwie przeciwstawionych znaków. W ocenie strony organ nie uwzględnił także w niniejszej sprawie dotychczasowej praktyki Urzędu Patentowego w zakresie rejestracji znaków zawierających jeden wspólny element słowny, a także rejestracji znaków różniących się w warstwie słownej jedną literą a także pominął orzecznictwo NSA zawierające wskazówki co do sposobu badania i oceny podobieństwa znaków towarowych, co doprowadziło do wadliwego przeprowadzenia porównania spornych znaków i błędnego przyjęcia, iż są one podobne w stopniu uzasadniającym niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów i usług.

W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.).

Badając skargę wobec powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja, jak i decyzja utrzymana nią w mocy naruszają prawo w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.

Skarżąca złożyła podanie o udzielenie prawa ochronnego na znak NOE w dacie 25 sierpnia 2003 r. tj. pod rządami ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tj. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.). Zgłoszenie i rozpatrywanie zgłoszenia znaku towarowego regulują przepisy art. 138-152 tej ustawy oraz przepisy wydanego na podstawie art. 152 p.w.p. rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 lipca 2002 r. w sprawie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń znaków towarowych (Dz. U. Nr 115, poz. 998). W sprawie mają zatem zastosowanie powołane wyżej przepisy p.w.p. jak i przepisy cytowanego rozporządzenia. Stosownie do art. 138 § 1 p.w.p. w zgłoszeniu znaku towarowego należy określić znak towarowy oraz wskazać towary, dla których znak ten jest przeznaczony. Tak też uczyniła skarżąca wskazując w podaniu o udzielenie prawa ochronnego na towary i usługi, do których oznaczenia przedmiotowy znak jest przeznaczony, a które zawarte są w kl. 35, 37, 39, 41, 42, 43.

Wydanie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy następuje po sprawdzeniu przez Urząd Patentowy, czy spełnione są ustawowe warunki wymagane dla uzyskania prawa (art. 144 p.w.p.), zaś w przypadku, gdy brak ustawowych warunków dotyczy tylko niektórych towarów, a zgłaszający nie ograniczy wykazu towarów Urząd Patentowy jest przepisem art. 145 ust. 3 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym tak w dacie zgłoszenia, jak i w dacie wydania decyzji zobligowany do udzielenia prawa ochronnego dla towarów, dla których może być ono udzielone, a dla pozostałych odmowy jej udzielenia.

Z literalnego brzmienia powołanego przepisu wynika zatem, iż Urząd Patentowy RP winien dokonać oceny i sprawdzenia, czy spełnione są ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa w odniesieniu do wszystkich towarów, do których oznaczenia zgłoszony znak jest przeznaczony, a następnie podjęcia decyzji w przedmiocie udzielenia ochrony, tj. decyzji kończącej w I instancji postępowanie wszczęte w zw. z dokonaniem przez stronę zgłoszenia znaku towarowego. Treść powołanego przepisu i językowa jego wykładnia nie pozwalają, wbrew przekonaniu Urzędu Patentowego RP, na przyjęcie, iż jak to wyjaśnił pełnomocnik organu na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, dopuszczalna jest przez Urząd praktyka wydawania decyzji o odmowie udzielenia prawa - w części, a dopiero po jej uprawomocnieniu rozstrzyganie sprawy w pozostałym zakresie.

Podnieść przy tym należy, iż z zaskarżonych decyzji wynika, iż Urząd Patentowy rozstrzygnął o braku ustawowych przesłanek do udzielenia prawa na znak w części dot. tylko usług w klasie 35. Natomiast art. 145 ust. 3 p.w.p. stanowi, że Urząd Patentowy udziela prawa ochronnego dla towarów, dla których może być udzielone, a dla pozostałych odmawia udzielenia prawa, co oznacza, iż założeniem przepisu jest nałożenie na Urząd obowiązku dokonania pełnej oceny zgłoszonego znaku (dla wszystkich wskazanych towarów) i podjęcie rozstrzygnięcia pozytywnego tj. udzielenia prawa ochronnego dla towarów, dla których może być ono udzielone a następnie odmowy udzielenia ochrony dla pozostałych towarów z tym, że rozstrzygnięcia te winny być objęte jedną decyzją.

Powołany przepis wyklucza, zdaniem Sądu, możliwość wydawania decyzji częściowych (niezależnie od tego czy byłyby to decyzje odmawiające udzielenia prawa ochronnego dla części towarów, czy też decyzje o udzieleniu prawa dla wskazanej ich części). Przepisy powołanego rozporządzenia będącego aktem wykonawczym do powołanej ustawy nie mogą pozostawać w sprzeczności z przepisami tej ustawy. Przepis § 24 ust. 3 cyt. rozporządzenia nie może stanowić prawnego uzasadnienia dla przyjętej przez Urząd Patentowy RP praktyki w powyższym zakresie.

Obie kwestionowane przez stronę decyzje są w swej części dyspozytywnej jednoznaczne. Decyzją z dnia (...).10.2006 r. Urząd Patentowy odmówił bowiem udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy w części dotyczącej kl. 35, a decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją z dnia (...).06.2007 r. która jest przedmiotem rozpatrywanej skargi. Nie budzi zatem wątpliwości, iż Urząd Patentowy tylko w części rozstrzygnął sprawę zawartego w podaniu zgłoszenia o udzielenie prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy wydając decyzję częściową, która jak z powyższego wynika, została przez Urząd Patentowy RP podjęta z naruszeniem powołanego przepisu wskutek błędnej dokonanej przez organ jego wykładni. Powyższe rozstrzygnięcie skutkuje wadliwością obu decyzji w stopniu uzasadniającym w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. ich uchylenie.

W przedstawionym wyżej stanie rzeczy dodatkowo należy podnieść, iż organ będąc związany wymogami procedury administracyjnej winien uwzględnić wymogi nałożone art. 107 § 1 i 3 k.p.a., z których wynika, iż decyzja powinna zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne tj. wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji.

Uzasadnienie stanowi integralną część decyzji i jego zadaniem jest wszechstronne wyjaśnienie zawartego w niej rozstrzygnięcia, a więc także w zakresie przepisów prawa stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. W takim zakresie uzasadnienie obu decyzji wymogu z art. 107 § 3 k.p.a. nie spełnia. W podstawie materialnoprawnej decyzji Urząd Patentowy wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. tj. przepis, którego brzmienie uległo zmianie z dniem 17 marca 2004 r. na podstawie art. 1 pkt 9 ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o zmianie ustawy prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2004 r. Nr 33, poz. 286). Zgłoszenie zostało dokonane w dacie 25 sierpnia 2003 r. tj. pod rządami powołanego przepisu p.w.p. w brzmieniu obowiązującym do dnia 16 marca 2004 r.

W tym stanie rzeczy kwestia zastosowanej podstawy prawnej wymagała bliższego wyjaśnienia. Takiego wyjaśnienia uzasadnienie zaskarżonej decyzji (ani też decyzji z dnia (...) października 2006 r.) nie zawiera, co czyni uzasadnionym zarzut naruszenia w/cyt. przepisu. Także więc z tego powodu nie jest możliwe dokonanie przez Sąd pełnej kontroli zaskarżonej decyzji. Sąd nie wdając się zatem w ocenę zasadności pozostałych zarzutów skargi orzekł, jak w pkt 1 sentencji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., w punkcie 2 po myśli art. 152 p.p.s.a. zaś o kosztach orzeczono na zasadzie art. 200 p.p.s.a.