Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2733001

Wyrok
Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 1 lipca 2019 r.
VI Ka 60/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Marcin Mierz.

Przy udziale Beaty Pańczyk-Wujec Prokuratora Prokuratury Rejonowej G. w G.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniach: 5 kwietnia 2019 r., 23 maja 2019 r., i 25 czerwca 2019 r. sprawy T. P. ur. (...) w K. syna W. i S. oskarżonego z art. 207 § 1 k.k. przy zast. art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 18 września 2018 r. sygnatura akt III K 138/18 na mocy art. 437 k.p.k., art. 438 k.p.k. i art. 627 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k.

1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w ten sposób, że:

- ustala, iż czynu przypisanego oskarżonemu w tiret drugim dopuścił się on w dniu 24 kwietnia 2017 r.;

- uchyla rozstrzygnięcie o karze i za przypisane oskarżonemu czyny, na mocy art. 157 § 2 k.k. i art. 34 § 1 i 1a k.k. oraz art. 35 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. wymierza oskarżonemu karę 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydziestu) godzin w stosunku miesięcznym;

2. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

3. zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. P. (1) kwotę 1176 (jeden tysiąc sto siedemdziesiąt sześć) złotych tytułem zwrotu kosztów udziału pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym;

4. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w kwocie 20 (dwadzieścia) złotych i wymierza mu opłatę za obie instancje w kwocie 120 (sto dwadzieścia) złotych.

Uzasadnienie faktyczne

wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 1 lipca 2019 r.

Wyrokiem z dnia 18 września 2018 r. (III K 138/18) Sąd Rejonowy w Gliwicach uznał oskarżonego T. P. za winnego popełnienia ciągu przestępstw z art. 157 § 2 i 4 k.k. i za te czyny wymierzył oskarżonemu karę 100 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 40 złotych.

Apelacje od tego orzeczenia wywiedli pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej oraz obrońca oskarżonego.

Obrońca zaskarżył wyrok w całości na korzyść oskarżonego i wyrokowi temu zarzucił:

1. obrazę przepisów postępowania w postaci:

a) naruszenia art. 410 k.p.k. w zw. art. 4 i art. 7 k.p.k., polegającą na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, w postaci pominięcia dowodu z raportu działań policji z dnia 24 kwietnia 2017 r., z którego jednoznacznie wynika, iż oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu z art. 157 § 2 k.k. w dniu 25 kwietnia 2017 r., albowiem policjanci przybyli na miejsce zdarzenia - wezwani przez pokrzywdzoną (w dniu 24 kwietnia 2017 r.) - nie potwierdzili przyczyn zgłoszenia, a także pominięcie zeznań pokrzywdzonej w zakresie w jakim twierdziła zarówno w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa, jak i w toku postępowania sądowego, iż domniemane zrealizowanie przez oskarżonego znamion art. 157 § 2 k.k. w stosunku do jej osoby, miało mieć miejsce dnia 24 kwietnia 2017 r., co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania wyroku, poprzez stwierdzenie, iż oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu w dniu 25 kwietnia, podczas gdy zebrany materiał dowodowy w sprawie, w sposób jednoznaczny wyklucza taką możliwość;

b) naruszenia art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 i art. 7 k.p.k. polegającego na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, poprzez oparcie orzeczenia w zakresie popełnienia przez oskarżonego czynu z art. 157 § 2 k.k. w dniu 09/10 stycznia 2017 r. na częściowych zeznaniach pokrzywdzonej, a także opinii biegłego sądowego, sporządzonej w toku postępowania przygotowawczego, która została sporządzona wyłącznie w oparciu o "zaświadczenie lekarskie" sporządzone na rzecz pokrzywdzonej, w którym brak podstawowych informacji pozwalających ustalić związek przyczynowo skutkowy powstałych obrażeń z zachowaniem oskarżonego (w szczególności godziny badania, godziny wystawienia zaświadczenia, obecności innych osób przy badaniu, braku określenia czasu powstania obrażeń, braku dokumentacji fotograficznej), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych w postaci przyjęcia przez sąd, iż ewentualnie powstałe u pokrzywdzonej obrażenia były wynikiem działania oskarżonego;

c) naruszenia art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 i art. 7 k.p.k. polegającego na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, poprzez oparcie orzeczenia w zakresie popełnienia przez oskarżonego czynu z art. 157 § 2 k.k. w dniu 25 kwietnia 2017 r. na częściowych zeznaniach pokrzywdzonej, a także opinii biegłego sądowego, sporządzonej w toku postępowania przygotowawczego, która została sporządzona wyłącznie w oparciu o wypis z historii choroby lekarza (...), w którym brak podstawowych informacji pozwalających ustalić związek przyczynowo skutkowy powstałych obrażeń z zachowaniem oskarżonego (w szczególności godziny badania, godziny wystawienia zaświadczenia, obecności innych osób przy badaniu, braku określenia czasu powstania obrażeń, braku dokumentacji fotograficznej), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych w postaci przyjęcia przez sąd, iż ewentualnie powstałe u pokrzywdzonej obrażenia były wynikiem działania oskarżonego;

d) naruszenia art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 i art. 7 k.p.k, polegającego na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, poprzez oparcie orzeczenia w zakresie popełnienia przez oskarżonego czynu z art. 157 § 2 k.k. w dniach 9/10 stycznia 2017 r. i 25 kwietnia 2017 r. na częściowych zeznaniach pokrzywdzonej, pominięciu w tym zakresie wyjaśnień oskarżonego, które są wewnętrznie spójne, znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności w zakresie relacji między oskarżonym a pokrzywdzoną, a także zachowania oskarżonego, które nie miało znamion opisanych w treści art. 157 § 2 k.k., co znajduje dodatkowo potwierdzenie w raporcie działań Policji z dnia 24 kwietnia 2017 r., w którym to stwierdzono brak okoliczności popełnienia przestępstwa przez oskarżonego;

2. błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść orzeczenia, a polegający na:

a) przyjęciu, iż oskarżony w dniu 25 kwietnia 2017 r. szarpał K. P. oraz przewrócił ją na ziemię i kopał po żebrach i nodze na podstawie między innymi raportu działań policji z dnia 25 kwietnia 2017 r., na który powołuje się sąd podając, iż została wtedy sporządzona przez policję dokumentacja procesowa, podczas gdy dnia 25 kwietnia 2017 r. policja sporządziła dokumentację procesową polegającą na przyjęciu ustnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w dniu 25 kwietnia 2017 r. Co doprowadziło do błędnego ustalenia okoliczności i daty domniemanego popełnienia przez oskarżonego czynu z dnia 25 kwietnia 2017 r. opisanego w art. 157 § 2 k.k.

Podnosząc powyższe zarzuty, na podstawie art. 427 § 1 k.p.k. w zw. z art. 437 § 2 k.p.k. obrońca wniósł o zmianę w całości zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od przypisanych mu czynów. Ewentualnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Natomiast pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej zaskarżył wyrok na niekorzyść oskarżonego w części dotyczącej rozstrzygnięcia o karze i w tym zakresie zaskarżonemu wyrokowi zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonej kary poprzez wymierzenie oskarżonemu rażąco łagodnej kary samoistnej grzywny w ilości 100 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł, podczas gdy charakter popełnionego czynu, jego okoliczności, a także społeczna szkodliwość czynu oraz postawa oskarżonego już po jego popełnieniu powodują, że mając na względzie dyrektywy wymiaru kary, winna zostać orzeczona kara ograniczenia wolności, jako kara która będzie adekwatna do stopnia winy, jak i spełni warunki prewencji ogólnej i szczególnej.

W oparciu o powyższe zarzuty, pełnomocnik wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie w miejsce orzeczonej kary grzywny w ilości 100 stawek dziennych po 40 złotych kary ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin miesięcznie, a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji tj. Sądowi Rejonowemu w Gliwicach.

Nadto, wniósł o zasądzenie od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej wydatków poniesionych przez nią z tytułu ustanowienia pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym według norm prawem przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Analiza akt sprawy, pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia oraz zarzutów i argumentacji wywiedzionych apelacji, a także dowodów przeprowadzonych na etapie postępowania odwoławczego, doprowadziła sąd odwoławczy do wniosku, iż na uwzględnienie zasługuje apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, natomiast apelacja obrońcy pozostaje bezzasadna, z wyjątkiem jedynie trafnie podniesionego w jej treści zarzutu błędnie określonej w zaskarżonym wyroku daty jednego z czynów przypisanych oskarżonemu.

Na uwzględnienie zasługiwał zarzut apelacji obrońcy w którym podniósł apelujący błędnie oznaczoną datę dzienną czynu przypisanego oskarżonemu w tiret drugim punktu 1 zaskarżonego wyroku. Data tego czynu określona została na 25 kwietnia 2017 r. Zgromadzone dowody wskazują jednak jednoznacznie, iż czynu przypisanego oskarżonemu w tym punkcie wyroku dopuścił się on w dniu 24 kwietnia 2017 r. Na taką datę tego zdarzenia wskazują zeznania pokrzywdzonej K. P. (1). W relacji złożonej w postępowaniu przygotowawczym opisuje ona zdarzenie podczas którego doznała obrażeń ciała wskutek ataku oskarżonego, jako mające miejsce w dniu 24 kwietnia 2017 r. Dzień następny, tj. 25 kwietnia 2017 r. określa świadek natomiast jako dzień w którym udała się do lekarza w celu uzyskania zaświadczenia potwierdzającego doznane przez nią obrażenia. Data 25 kwietnia 2017 r. widnieje na załączonym do akt zaświadczeniu lekarskim potwierdzającym doznane przez pokrzywdzoną obrażenia ciała. Taką też datę jako datę zdarzenia wskazał w opinii biegły, lecz wskazanie to bez wątpienia wynika z daty zaświadczenia i nie może być decydujące w zakresie rozstrzygnięcia o dacie czynu. Z zeznaniami świadka K. P. (1) koresponduje dokumentacja policyjna z której wynika, iż wywołana agresywnym zachowaniem oskarżonego interwencja policji w miejscu zamieszkania świadka i oskarżonego miała miejsce w dniu 24 kwietnia 2017 r. Ma przy tym zupełną rację obrońca, gdy podnosi, iż znajdujące się w dokumentacji policyjnej zapisy odnoszące się do dnia 25 kwietnia 2017 r. dotyczą czynności podjętych wskutek złożenia przez pokrzywdzoną zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, które to zawiadomienie zainicjowało niniejszą sprawę. Z tych też powodów, uznając za trafny podniesiony w apelacji obrońcy zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że ustalił, iż czynu przypisanego oskarżonemu w tiret drugim punktu 1 dopuścił się on w dniu 24 kwietnia 2017 r.

W pozostałym zakresie apelacja obrońcy oskarżonego nie zasługiwała na uwzględnienie. Jako niezasadny ocenić należało podniesiony w apelacji zarzut obrazy przepisów art. 410 k.p.k. oraz art. 4 i 7 k.p.k. poprzez pominięcie dowodu z raportu działań policji z dnia 24 kwietnia 2017 r. w którego treści odnotowano, że przeprowadzona w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej i oskarżonego interwencja policji nie potwierdziła zgłoszenia. Zdaniem obrońcy dokument ten wskazuje, iż oskarżony nie dopuścił się zarzuconego mu czynu. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać przede wszystkim trzeba, że podstawą ocen w procesie karnym może być wyłącznie ocena całokształtu zgromadzonych dowodów analizowanych we wzajemnym powiązaniu. W sprawie niniejszej dowody te, również przy uwzględnieniu dokumentacji policyjnej na którą w apelacji powołuje się obrońca oskarżonego, nie dają podstaw do uwolnienia oskarżonego od odpowiedzialności karnej za przestępstwo przypisane mu w tiret drugim punktu pierwszego zaskarżonego wyroku. Na fakt popełnienia przez oskarżonego tego czynu w dniu 24 kwietnia 2017 r. wskazują przede wszystkim zeznania pokrzywdzonej, która konsekwentnie, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed sądem opisała przebieg zdarzenia podczas którego oskarżony spowodował u niej obrażenia ciała wskazane w opisie przypisanego mu czynu. Zeznania pokrzywdzonej zawierają adekwatny opis przeżywanych przez nią emocji podczas zdarzeń z udziałem oskarżonego. Poziom uszczegółowienia relacji odpowiada możliwościom pamięci ludzkiej. Opisywane w zeznaniach zdarzenia osadzone są w odpowiednim kontekście czasowym, przestrzennym i interpersonalnym. Wskazuje ona w swoich zeznaniach na nietypowe szczegóły zdarzeń (np. uderzenie butem w twarz). Nie wskazuje jednocześnie, by podczas tych zdarzeń sama stosowała wobec oskarżonego jakąkolwiek przemoc, choć nie neguje takich własnych zachowań w odniesieniu do innych sytuacji. Z zeznaniami pokrzywdzonej koresponduje zaświadczenie lekarskie w którym opisano obrażenia ciała, których doznała ona wskutek zachowań oskarżonego, jak również opinia biegłego lekarza. Nie ulega zatem wątpliwości, że pokrzywdzona doznała obrażeń opisanych w zaskarżonym wyroku. Warto podkreślić, że w protokole przesłuchania pokrzywdzonej sporządzonym w dniu 25 kwietnia 2017 r., zatem dnia następnego po zdarzeniu, z urzędu odnotowano, iż pokrzywdzona ma problemy z poruszaniem się oraz trzyma się za żebra z grymasem bólu na twarzy. Co znamienne, oskarżony w swoich wyjaśnieniach nie powołuje się na takie zachowania pokrzywdzonej, które mogłyby pozwolić na ocenę opisanych przez pokrzywdzoną jego działań jako podjętych w obronie koniecznej. Warunkiem potraktowania zachowania oskarżonego jako takiego pozostawałoby przede wszystkim wskazanie, iż obrażenia pokrzywdzonej zostały spowodowane wskutek działania stanowiącego odparcie jej zamachu. Podstaw do takich ustaleń w sprawie niniejszej nie ma. Oskarżony neguje natomiast, by kiedykolwiek uderzył pokrzywdzoną. Jednocześnie zasady logiki, wskazania wiedzy oraz doświadczenia życiowego i zawodowego sądu nakazują w obliczu zebranych w sprawie dowodów przyjąć brak podstaw do wnioskowania, iż obrażeń stwierdzonych u pokrzywdzonej doznała ona w okolicznościach innych niż przez siebie opisane, w szczególności, by uznać, iż spowodowane zostały one przez inną osobę, bądź przez samą pokrzywdzoną. Występujący pomiędzy małżonkami konflikt i związane z nim negatywne zachowania małżonków potwierdza również sam oskarżony. Fakt, iż sąd pierwszej instancji nie przypisał oskarżonemu winy w zakresie zarzuconego mu przestępstwa z art. 207 § 1 k.k., nie oznacza, że relacja pokrzywdzonej K. P. (1) pozostaje niewiarygodna w całości. Braku podstaw do przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa znęcania sąd pierwszej instancji dopatrzył się z powodu wzajemności negatywnych zachowań małżonków, nie zaś ich braku po stronie oskarżonego. W odniesieniu do zdarzeń z dnia 24 kwietnia 2017 r. oraz 9/10 stycznia 2017 r. ewentualna wzajemna agresja nie znosi przestępności zachowań oskarżonego polegających na spowodowaniu u pokrzywdzonej obrażeń ciała. Nie ma także podstaw do przyjęcia wzajemności w tym względzie. Na wzajemność taką nie powołuje się nawet oskarżony. Z tych powodów relacja pokrzywdzonej K. P. (1) w zakresie w jakim odnosi się do zdarzeń podczas których doznała ona obrażeń ciała, trafnie oceniona została przez sąd pierwszej instancji jako wiarygodna. Uwagi powyższe odnoszą się również do zgromadzonych dowodów w zakresie w jakim dotyczą one zarzuconego oskarżonemu czynu popełnionego w dniu 9/10 stycznia 2017 r. Zaprezentowane powyżej argumenty, w szczególności odnoszące się do oceny zeznań pokrzywdzonej i wyjaśnień oskarżonego, prowadziły również do uznania za niezasadny zarzutu II.1.d) apelacji.

Wbrew wywodom apelującego, pokrzywdzona K. P. (1) nie zgłosiła się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej dopiero w październiku 2017 r. Data 1 października 2017 r. wskazana w piśmie ośrodka z dnia 7 listopada 2017 r. (k. 50) jako data zgłoszenia się pokrzywdzonej do ośrodka i rozpoczęcia korzystania z pomocy psychologicznej wskazana została omyłkowo, poprzez zamianę cyfr stanowiących oznaczenie dnia oraz miesiąca. Prawidłowa data zgłoszenia pokrzywdzonej, to 10 stycznia 2017 r., czyli dnia następnego po zdarzeniu z 9/10 stycznia 2017 r. podczas którego pokrzywdzona została pobita przez oskarżonego. Na taką datę zgłoszenia do OIK wskazuje nie tylko dokument załączony przez pełnomocnika pokrzywdzonej do akt sprawy na etapie postępowania przed sądem (k. 227), lecz także załączona do akt dokumentacja udzielonej jej pomocy psychologicznej. Również w historii choroby pokrzywdzonej odnoszącej się do obrażeń doznanych przez nią podczas zdarzenia z 9/10 stycznia 2017 r. odnotowano, że pokrzywdzona zgłosiła się do OIK, a badanie lekarskie przeprowadzono na wniosek tego ośrodka w dniu 10 stycznia 2017 r.

Podniesiona przez apelującego okoliczność w postaci zapisów dokumentacji policyjnej z interwencji o której przeprowadzeniu w dniu 24 kwietnia 2017 r. zeznała pokrzywdzona już w postępowaniu przygotowawczym, nie mogła prowadzić do wniosku o braku podstaw do przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa opisanego w tiret drugim punktu 1 zaskarżonego wyroku. Z zapisów policyjnych wynika, iż zgłoszenia nie potwierdzono. Dążąc do wyjaśnienia wszelkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd odwoławczy w ramach postępowania drugoinstancyjnego przeprowadził dowody z przesłuchania w charakterze świadków funkcjonariuszy, którzy brali udział w tej interwencji. Wobec takich zapisów dokumentacji policyjnej przesłuchania tych świadków należało przeprowadzić już w postępowaniu przygotowawczym, bądź postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Jak już wspomniano, podstawą ocen w procesie karnym może być wyłącznie całokształt zgromadzonych dowodów analizowanych we wzajemnym powiązaniu. Ocena zgromadzonych dowodów, w tym zeznań pokrzywdzonej, wyjaśnień oskarżonego, zaświadczenia lekarskiego oraz opinii biegłego lekarza, a także zeznań funkcjonariuszy policji przeprowadzających interwencję w dniu 24 kwietnia 2017 r. w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej i oskarżonego, jak również zapisów ich notatników służbowych nie daje podstaw do przyjęcia, iż zapis dokumentacji policyjnej o niepotwierdzeniu interwencji przeprowadzonej tego dnia podważa wiarygodność nie tylko relacji pokrzywdzonej, lecz także zaświadczenia lekarskiego sporządzonego w związku z doznanymi przez nią obrażeniami. Świadkiem w którego notatniku zapisano niepotwierdzenie interwencji, był M. W., stąd też jego zeznania pozostawały istotne dla rozstrzygnięcia kwestii podniesionej przez obrońcę. Z zeznań świadka M. W. oraz poczynionych bezpośrednio po interwencji zapisów jego notatnika wynika, iż przed przyjazdem funkcjonariuszy policji na miejsce doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, lecz zanim policja przyjechała, strony pogodziły się i nie chciały zgłaszać popełnienia przestępstwa. Ustalenie to koresponduje z czasem jaki upłynął pomiędzy wezwaniem policji o godzinie 21.31 (k. 11) i czasem dotarcia do miejsca zamieszkania pokrzywdzonej odnotowanym w notatniku policyjnym o 22.40 (k. 243). Pogodzenie się stron przed przybyciem policji bez wątpienia mogło oddziaływać również na informacje jakie o zdarzeniu pokrzywdzona przekazała policjantom. Do czasu przyjazdu policji doszło do uspokojenia nastrojów. Stwierdzenie, iż pobicia nie potwierdzono nastąpiło, zgodnie z relacją świadka M. W., wskutek niepotwierdzenia obrażeń na widocznych częściach ciała oraz niepotwierdzenia popełnienia czynu ściganego z urzędu, którym policja musiałaby się zająć. Z opisu czynu przypisanego oskarżonemu wynika, iż obrażenia spowodowane u pokrzywdzonej czynem, którego dotyczyła interwencja, to obrażenia żeber, lewego uda i okolicy pachwinowej prawej, czyli obrażenia umiejscowione na częściach ciała, które mogły nie być odkryte podczas interwencji policji. Podbiegnięcia krwawe mogły stać się widoczne na ciele pokrzywdzonej dopiero po pewnym czasie od zdarzenia. Jak wskazał świadek M. W., stwierdzenie, iż pobicia nie potwierdzono stanowiło również konsekwencję postawy stron, które nie chciały zgłaszania przestępstwa, a nie tego, że zaprzeczyły, iż zgłaszane zdarzenie miało w ogóle miejsce. O ostatecznym zakwalifikowaniu zdarzenia jako naruszenia nietykalności cielesnej, bądź uszkodzenia ciała nie mogą rozstrzygać spostrzeżenia funkcjonariusza przybyłego na interwencję. Rodzaj obrażeń doznanych przez pokrzywdzoną, a co za tym idzie także rodzaj przestępstwa popełnionego przez oskarżonego potwierdzają dokumenty medyczne oraz opinia biegłego lekarza. Znamienne pozostaje przy tym, że w efekcie interwencji oskarżony opuścił wspólne miejsce zamieszkania małżonków do czego nie doszłoby, gdyby po przybyciu funkcjonariuszy okazało się, że interwencja pozostaje całkowicie nieuzasadniona. Z tych powodów zapisy dokumentacji policyjnej nie podważają ani zeznań pokrzywdzonej odnośnie zdarzenia z dnia 24 kwietnia 2017 r., ani też dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego lekarza w tym względzie.

Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut II.1.b) apelacji obrońcy wyrażający się w naruszeniu art. 410 k.p.k. oraz art. 4 i 7 k.p.k. poprzez oparcie orzeczenia w zakresie popełnienia przez oskarżonego czynu z art. 157 § 2 k.k. w dniu 09/10 stycznia 2017 r. na częściowych zeznaniach pokrzywdzonej, a także opinii biegłego sądowego, która została sporządzona wyłącznie w oparciu o "zaświadczenie lekarskie" w którym brak podstawowych informacji pozwalających ustalić związek przyczynowo skutkowy powstałych obrażeń z zachowaniem oskarżonego. W kwestii podstawy czynienia ustaleń faktycznych także w odniesieniu do przypisanego oskarżonemu czynu popełnionego w dniu 9/10 stycznia 2017 r. aktualność zachowują zamieszczone już w tym uzasadnieniu uwagi odnoszące się o oceny dowodów stanowiących podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Odnosząc się natomiast do zarzutu wadliwości zaświadczenia lekarskiego w oparciu o które stwierdzono u pokrzywdzonej obrażenia ciała wywołane czynem z 9/10 stycznia 2017 r. wskazać przede wszystkim trzeba, iż podstawą wydania w tym zakresie opinii biegłego było nie zaświadczenie lekarskie, lecz kserokopia historii choroby pokrzywdzonej, która dnia następnego po zdarzeniu zgłosiła się do lekarza. Nie ma żadnych podstaw, by z powodu nieodnotowania okoliczności powołanych w apelacji obrońcy podważać dowodową przydatność zapisów dokumentacji medycznej. Warto przede wszystkim odnotować, że zapisy te w pełni korespondują z treścią zeznań składanych w sprawie przez pokrzywdzoną tak co do okoliczności zdarzenia (bicie butem w twarz), jak i doznanych obrażeń. Analogiczny zarzut II.1.c) obrońca podniósł w odniesieniu do przypisanego oskarżonemu czynu popełnionego w dniu 24 kwietnia 2017 r. Zarzut ten, podobnie jak zarzut omówiony powyżej, nie zasługiwał na uwzględnienie z tych samych względów. Zapewne konsekwencją omyłki pozostaje powołanie się w tym zarzucie na oparcie ustaleń faktycznych o historię choroby pokrzywdzonej, podczas gdy historia taka pozostawała podstawą ustaleń odnośnie obrażeń doznanych przez pokrzywdzoną w dniu 9/10 stycznia 2017 r. Podstawę stwierdzenia obrażeń pokrzywdzonej wskutek czynu z dnia 24 kwietnia 2017 r. było zaświadczenie lekarskie załączone do akt sprawy. Podobnie jak miało to miejsce w odniesieniu do omówionego powyżej zarzutu, nieodnotowanie okoliczności powołanych w apelacji obrońcy nie podważa dowodowej przydatności zaświadczenia lekarskiego.

Okoliczność, iż dokumenty w oparciu o które opiniował dwukrotnie w tej sprawie biegły, nie zostały sporządzone według wzoru ustanowionego powołanym w apelacji rozporządzeniem Ministra Zdrowia, nie może mieć przełożenia na ocenę materiału dowodowego w niniejszej sprawie. W szczególności okoliczność ta nie podważa ani przydatności dowodowej tych dokumentów, ani wydanych w oparciu o nie opinii biegłego lekarza. Wzór zaświadczenia określony powołanym przez obrońcę rozporządzeniem Ministra Zdrowia, nie został ustanowiony na potrzeby postępowania karnego. Obowiązujący model postępowania karnego opiera się o swobodną ocenę dowodów przejawem której pozostaje między innymi to, że stanowiący dowód dokument nie może zostać zdyskwalifikowany tylko dlatego, że nie odpowiada określonym wymogom formalnym. Brak spełnienia wymogów zaświadczenia lekarskiego wytyczonych powołanym przez obrońcę rozporządzeniem nie pozbawia wypisu z historii choroby pokrzywdzonej, ani zaświadczenia z dnia 25 kwietnia 2017 r. wartości dowodowej. W realiach sprawy nie ma podstaw do podważania wiarygodności okoliczności stwierdzonych w ich treści. Podstawą taką nie może być samo tylko niesprostanie wymogom zaświadczenia lekarskiego określonym w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 22 października 2010 r. w sprawie wzoru zaświadczenia lekarskiego o przyczynach i rodzaju uszkodzeń ciała związanych z użyciem przemocy w rodzinie wydanym na podstawie art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. Nr 180, poz. 1493, z 2009 r. Nr 206, poz. 1589 oraz z 2010 r. Nr 28, poz. 146 i Nr 125, poz. 842).

Jednocześnie podstawą podważania opinii biegłego lekarza wydanych w niniejszej sprawie nie może pozostawać fakt ich sporządzenia przez biegłego wyłącznie w oparciu o przedłożoną mu dokumentację. Elementarna wiedza powszechna podważa celowość przeprowadzania po upływie dłuższego czasu oględzin ciała pokrzywdzonego w przypadku opiniowania odnośnie obrażeń, które naruszają czynności narządów ciała na okres do siedmiu dni. Opinia w przedmiocie obrażeń doznanych przez pokrzywdzoną w dniu 24 kwietnia 2017 r. sporządzona została w dniu 21 sierpnia 2017 r., zaś w przedmiocie obrażeń z dnia 9/10 stycznia 2017 r. w dniu 3 października 2017 r. Trafnie zauważył obrońca, że w opinii z dnia 21 sierpnia 2017 r. biegły lekarz stwierdził, iż wypisy historii choroby nie mają związku ze zdarzeniem, którego dotyczy opinia. Stwierdzenie to nie podważa jednak treści opinii w której biegły wypowiedział się wyłącznie w kwestii obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzoną w dniu 24 kwietnia 2017 r. Do wydania opinii przedstawiono natomiast biegłemu również historię choroby dotyczącą zdarzenia z 9/10 stycznia 2017 r., które nie było przedmiotem opiniowania. Stąd zawarte w opinii stwierdzenie biegłego.

Domagając się uzupełnienia postępowania dowodowego o akta procesu o rozwód obrońca nie wskazał na żadne konkretne dowody mogące mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, jak również okoliczności, które z dowodów tych miałyby wynikać. Z uzasadnienia wyroku rozwodowego sądu pierwszej instancji nie wynika, by sąd ten czynił jakiekolwiek ustalenia w przedmiocie zdarzeń objętych zaskarżonym wyrokiem. Stwierdzenie przez sąd winy obojga małżonków w rozkładzie pożycia nie pozostaje w sprzeczności z ustaleniami sądu dokonanymi w niniejszej sprawie.

Apelacja obrońcy nie mogła zostać zatem uwzględniona.

Zasadna okazała się natomiast apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. Trafnie podniósł w jej treści pełnomocnik zarzut rażącej niewspółmierności kary grzywny orzeczonej wobec oskarżonego zaskarżonym wyrokiem. Bez wątpienia w realiach niniejszej sprawy orzeczenie wobec oskarżonego kary grzywny pozostaje orzeczeniem rażąco niewspółmiernie łagodnym. Określając rodzaj właściwej reakcji karnej na przypisane oskarżonemu przestępstwo mieć trzeba na względzie przede wszystkim fakt, iż zaskarżonym wyrokiem sąd przypisał oskarżonemu popełnienie dwóch przestępstw. Skazanie to zatem nie ograniczyło się do pojedynczego, incydentalnego zachowania w przypadku którego kara grzywny mogłaby pozostawać adekwatna. Obejmowało ono dwa przestępstwa polegające na zastosowaniu przemocy fizycznej wobec osoby najbliższej - żony. Dwukrotnie zatem oskarżony użył przemocy wykorzystując swoją przewagę fizyczną wobec osoby słabszej, którą objąć trzeba większą ochroną. Okoliczności łagodzącej nie stanowią motywy dla których dopuścił się oskarżony przypisanych mu czynów. Przemoc domowa, której oskarżony dopuścił się wobec żony, musi spotykać się ze zdecydowaną reakcją organów państwa. Kary orzekane za przestępstwa popełniane w jej ramach powinny być dolegliwe na tyle, by dolegliwością swoją zniechęcić potencjalnych sprawców do popełniania podobnych przestępstw, w szczególności zaś powstrzymać oskarżonego od ponownego popełnienia podobnego czynu zabronionego. Także zatem przy uwzględnieniu elementu łagodząco wpływającego na wymiar kary w postaci niekaralności oskarżonego, orzeczona wobec niego kara grzywny nie mogła się ostać. Mając na względzie całokształt okoliczności posiadających wpływ na wymiar kary sąd odwoławczy uznał, iż karą odzwierciedlającą w sposób należyty stopień społecznej szkodliwości przypisanych oskarżonemu czynów oraz czyniącą zadość celom, jakie kara ma osiągnąć zarówno wobec sprawcy, jak i w wymiarze prewencji generalnej, a także odpowiadającą funkcji kary mającej na celu wzbudzenie w oskarżonym woli kształtowania społecznie pożądanej podstawy, w szczególności poczucia odpowiedzialności i potrzeby przestrzegania porządku prawnego, pozostawać będzie kara 6 miesięcy ograniczenia wolności polegająca na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Zawarte w apelacji pełnomocnika uwagi odnoszące się do oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji nie miały natomiast wpływu na ocenę trafności podniesionego zarzutu rażącej niewspółmierności kary. Pozostają one bez znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii niewspółmierności kary. Ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji nie były przez pełnomocnika kwestionowane. W żaden sposób pełnomocnik nie konkretyzuje także w czym wyrażać się miała postawa oskarżonego po popełnieniu przestępstwa mająca obciążać oskarżonego w kwestii wymiaru kary.

W pozostałej części zaskarżony wyrok sąd odwoławczy utrzymał w mocy. Zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. P. (1) kwotę 1176 złotych tytułem zwrotu kosztów udziału pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym, z uwzględnieniem liczby terminów rozpraw przeprowadzonych przed sądem odwoławczym. Nie znajdując podstaw do zwolnienia oskarżonego od zapłaty kosztów procesu za postępowania odwoławczej, zasądził sąd od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w kwocie 20 złotych i wymierzył mu opłatę za obie instancje w kwocie 120 złotych.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.