Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2723263

Wyrok
Sądu Rejonowego w Giżycku
z dnia 19 lipca 2019 r.
V K 186/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Dorota Scott - Sienkiel.

w obecności Prokuratora (...) I. K. przy udziale oskarżyciela posiłkowego Nadleśnictwa G.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Giżycku w V Zamiejscowym Wydziale Karnym z siedzibą w Węgorzewie po rozpoznaniu w dniu 26 września 2018 r., 3 grudnia 2018 r., 7 stycznia 2019 r., 17 czerwca 2019 r., 15 lipca 2019 r. na rozprawie sprawy

1. T. J. (1) urodzonego (...) w O. syna G. i R. z d. Ż.

2. G. P. (1) urodzonego (...) w W. syna J. i Z. z d. K. oskarżonych o to, że: I. w dniu 26 stycznia 2018 r. z lasu państwowego Nadleśnictwa G., w oddziale leśnym nr 321 leśnictwa J., gm. O., okręgu (...), działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zaboru w celu przywłaszczenia drewna z gatunku modrzew o masie 1,99 m 3, wartości 707,40 zł czym działali na szkodę Skarbu Państwa reprezentowanego przez Nadleśnictwo G., tj. o czyn z art. 278 § 1 k.k. a nadto T. J. (1) o to, że:

II. w dniu 10 stycznia 2018 r. w miejscowości K., gm. G., okręgu (...) na dokumencie w postaci asygnaty o (...) wystawionym przez leśniczego leśnictwa J. na nazwisko K. O. potwierdzającym sprzedaż drewna ze stosu o numerze ewidencyjnym (...) o masie 1,13 m 3 podrobił podpis K. O. w celu użycia tego dokumentu za autentyczny, tj. o czyn z art. 270 § 1 k.k. oraz G. P. (1) o to, że:

III. w dniu 10 stycznia 2018 r. w leśnictwie J., gm. O., okręgu (...), jako osoba uprawniona do prowadzenia ewidencji drewna na terenie leśnictwa wystawił dokument w postaci asygnaty o nr (...) na sprzedaż drewna ze stosu o numerze ewidencyjnym (...) o masie 1,13 m 3 poświadczając w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne co do osoby nabywającej drewno, kwitującego jego odbiór oraz ilości faktycznie sprzedanego drewna, tj. o czyn z art. 271 § 1 k.k.

1. Oskarżonego T. J. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to:

- za czyn opisany w pkt I aktu oskarżenia przy przyjęciu, że masa skradzionego drewna wyniosła 2,02 m 3 a wartość 794,32 zł, na podstawie art. 278 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 37a § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych,

- za czyn opisany w pkt II aktu oskarżenia na podstawie art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych.

2. Na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k., art. 86 § 1 i 2 k.k. orzeka wobec oskarżonego T. J. (1) karę łączną grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych.

3. Oskarżonego G. P. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to:

- za czyn opisany w pkt I aktu oskarżenia przy przyjęciu, że masa skradzionego drewna wyniosła 2,02 m 3 a wartość 794,32 zł, na podstawie art. 278 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 37a § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych,

- za czyn opisany w pkt III aktu oskarżenia na podstawie art. 271 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 37a § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych.

4. Na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k., art. 86 § 1 i 2 k.k. orzeka wobec oskarżonego G. P. (1) karę łączną grzywny w wymiarze 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych.

5. Na podstawie art. 290 § 2 k.k. orzeka wobec oskarżonych T. J. (1) i G. P. (1) nawiązki na rzecz pokrzywdzonego Nadleśnictwa G. w wysokości po 1.588,64 (tysiąc pięćset osiemdziesiąt osiem 64/100) złotych.

6. Na podstawie art. 44 § 1 k.k. orzeka przepadek dowodów rzeczowych w postaci asygnaty nr (...) z dnia 10 stycznia 2018 r. oraz kartki z wyliczeniami (k. 17 i 18 akt sprawy) poprzez pozostawienia w aktach sprawy.

7. Na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. dowody rzeczowe w postaci drewna modrzewiowego okrągłego w postaci wałków, kłód i wyrzynka, oddanego na przechowanie T. B. (1) (k. 20 akt sprawy), a nadto fragmenty drewna modrzewiowego ujęte w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. od 3 do 6 (k. 58 akt sprawy) zwraca Nadleśnictwu G.

8. Zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa kwotę po 300,00 (trzysta 00/100) złotych tytułem opłaty i pozostałe koszty sądowe w kwocie po 1.584,25 (tysiąc pięćset osiemdziesiąt cztery 25/100) złotych.

Uzasadnienie faktyczne

W wyniku przeprowadzonej rozprawy Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

T. J. (1) (dalej: T. J. (1)) i G. P. (1) (dalej: G. P. (1)) są mieszkańcami K. W 2017 r. T. J. (1) był zatrudniony jako inżynier nadzoru w Nadleśnictwie G., zaś G. P. (1) pracował jako leśniczy leśnictwa J., gm. O. Do obowiązków T. J. (1) należało m.in. właściwe zabezpieczenie majątku nadleśnictwa; zgłaszanie wszystkich przypadków zniszczenia powierzonego mienia, jego uszkodzenia lub zaginięcia. Kontrolował również wystawione asygnaty. Do zadań G. P. (1) należała natomiast ochrona mienia Lasów Państwowych, a także dokonywanie odbioru drewna zgodnie z obowiązującymi normami oraz nadzór nad stanem drewna ściętego, wyrobionego i odebranego oraz prowadzenie sprzedaży drewna i użytków ubocznych z upoważnienia nadleśniczego.

Pod koniec 2017 r. T. J. (1) postanowił nabyć drewno, z przeznaczeniem na własne potrzeby. Umówił się z leśnikiem G. P. (1), że w tym celu zakupi na swoją teściową K. O. część drewna znajdującego się na stanie magazynowym, do którego dołączy drewno leżące w lesie, ale które nie zostało jeszcze zaewidencjonowane w Systemie Informatycznym Lasów Państwowych (...)).

W dniu 10 stycznia 2018 r. G. P. (1) wystawił dokument w postaci asygnaty o nr (...) na sprzedaż drewna ze stosu o numerze ewidencyjnym (...) o masie 1,13 m3, w którym jako nabywca drewna została wskazana K. O., teściowa T. J. (1). Asygnatę tę udostępnił następnie T. J. (1), który na dokumencie podrobił podpis nabywcy drewna K. O.

W dniu 25 stycznia 2018 r. G. P. (1) udał się do T. B. (1), właściciela tartaku w D. i poinformował go, że zostanie do niego przywiezione drewno, które należy przerobić na tarcicę. Tego samego dnia T. J. (1) skontaktował się telefonicznie z R. W. z zapytaniem, czy przewiezie mu drewno do tartaku. W tym czasie R. W. nie mógł rozmawiać, więc po raz kolejny T. J. (1) zadzwonił do niego w dniu 26 stycznia 2018 r. R. W. zgodził się wykonać tę usługę. Wówczas T. J. (1) poinformował go, że asygnata na drewno znajduje się u leśniczego G. P. (1). R. W. udał się więc do leśniczego i wraz z nim pojechał do miejsca składowania drewna. G. P. (1) farbą zaznaczył miejsca przerzynki dłużycy gatunku modrzew. Po jego pocięciu R. W. załadował je na przyczepkę. Następnie podjechali do drugiego miejsca wskazanego przez G. P. (1), w którym również leżało drewno w gatunku modrzew w postaci wałków. To drewno również zostało załadowane na przyczepkę. G. P. (1) przekazał asygnatę R. W., po wcześniejszym wpisaniu godziny i ilości wydanego drewna. Dokument ten R. W. po przywiezieniu drewna do tartaku przekazał T. B. (1)

W dniu 27 stycznia 2018 r. strażnik A. D. pełnił służbę wraz z komendantem (...) Leśnej Nadleśnictwa G. A. G. (1). W czasie objazdu lasu samochodem A. G. (1) otrzymał anonimowy telefon, z którego wynikało że w tartaku w D. znajduje się drewno wywiezione bez odpowiednich dokumentów. Na miejscu ustalono, iż na placu znajduje się drewno pochodzące z leśnictwa J. Było to drewno modrzewiowe średniowymiarowe w postaci wałków o dł ok. 2,5 mb (15 sztuk), cztery grube kłody o długości ok. 3 mb i jeden gruby wyrzynek o długości 2,1 mb. Jeden z wałków posiadał czerwoną tabliczkę z numerem (...), zaś żadna kłoda ani wyrzynek drewna wielkowymiarowego nie posiadał tabliczki z numerem świadczącym o jego odebraniu.

Masa skradzionego drewna wyniosła 2,02 m3, zaś jego wartość to 794,32 zł.

Powyższych ustaleń faktycznych Sąd dokonał w oparciu o: częściowo wyjaśnienia oskarżonych T. J. k. 268v, 159-160, G. P. k 286v, 164-165, zeznania świadków: I. C. (1) k. 269-269v, 81-83, R. W. k. 269v-270, 21-23, K. M. k. 270-270v, 86-87, D. R. (1) k. 271, 176-177, T. B. k. 310v, 11-12, P. C. k. 310v, S. S. k. 310v- 311, A. Z. (1) k. 311, H. Z. k. 311- 311v, D. P. k. 311v, E. S. k. 311, K. Z. (1) k. 311v-313v, H. O. k. 312v-313, K. Z. (2) k. 313, D. C. k. 313-313v, J. B. k. 313, A. N. k. 313v, T. I. (1) k. 361v, A. J. (1) k. 361v, A. Z. (2) k. 361v-362, A. D. k. 362-362v, M. R. k. 362v, A. G. (1) k. 362v-363v, opinii ustnej biegłego k. 548-550, oraz dokumenty w postaci: protokołu oględzin z mapą i mat. poglądowym k.3-10, 25-31, 35-46, 133-142, protokołu zatrzymania rzeczy z załącznikami k. 14-18, 167-16, 167-170, protokołu oddania rzeczy na przechowanie k. 19-20, obliczenia k. 34, zakresu czynności służbowych k. 62-64, 65-67, wykazu odbiorczego drewna k. 77-80, dokumentacji pracowniczej k. 110-111, 115-116, kontroli pozycji planów k. 127-131, protokołu zatrzymania rzeczy, k. 167-170, dokumentacji przekazania leśnictwa J. k. 326- 360, opinii pisemnej biegłego k. 385-402, 516-519, załączników do opinii k. 408-453

Oskarżony T. J. (1) na rozprawie głównej nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Oskarżonemu odczytano jego wyjaśnienia, które złożył w toku dochodzenia. T. J. (1) podał wówczas, że podczas rutynowej kontroli, którą przeprowadzał w dniu 8 stycznia 2018 r. w leśnictwie J., zauważył na szlaku zrywkowym dłużycę modrzewiową o długości ok. 13,2 m i średnicy ok. 39 cm oraz trzy lub cztery dożynki jesionowe. Wiedział, że kierownictwo nadleśnictwa wprowadziło zakaz odbioru drewna pozyskanego w 2017 r. i w związku z brakiem rozstrzygnięcia przetargu na usługi leśne na 2018 r. odbiór tego surowca nie byłby możliwy przez kolejne 2 miesiące. W tej sytuacji stwierdził, że chętnie sam zakupi tę dłużycę. W toku dalszej kontroli zauważył niewielki stos modrzewiowy. Zapytał wówczas towarzyszącego mu leśniczego G. P. (1), czy ten stos został już przez kogoś zarezerwowany do zakupu. Ponieważ G. P. (1) powiedział mu, że stos jest wolny, T. J. (1) stwierdził, że chętnie go kupi. Na ten cel chciał przeznaczyć pieniądze, które otrzymał na święta w kwocie 400 zł. Z zakupionego drewna chciał wykonać taras na swojej działce. Po przeprowadzonej kontroli T. J. (1) i G. P. (1) wrócili do kancelarii leśnictwa J. Tam obliczyli razem, jaka będzie wartość dłużycy modrzewiowej i wyszło, że według cennika jest to ok.820-850 zł. Wtedy T. J. (1) przekazał leśniczemu w depozyt kwotę 900 zł i polecił mu wpłacenie ich do kasy nadleśnictwa, gdy tylko będzie możliwość wydrukowania asygnaty na drewno. Oskarżony podał, że widział jak G. P. (1) pieniądze te schował do sejfu kancelarii. Tego samego dnia przekazał leśniczemu dane swojej teściowej do przygotowania asygnaty i innych dokumentów. T. J. (1) podał dalej, że w dniu 10 stycznia 2018 r. zadzwonił do niego G. P. (1) informując go, że wypisał już asygnatę na teściową oskarżonego. W tej sytuacji T. J. (1) udał się do miejsca zamieszkania leśniczego, przekazał mu kwotę, która widniała na asygnacie i podpisał się na asygnacie "O. K..". Uznał, że może się podpisać za teściową, ponieważ w czasie świątecznej rozmowy upoważniła go do podpisania dokumentów związanych z zakupem drewna. Tego samego dnia T. J. (1) podał leśniczemu wymiary do pocięcia modrzewia. Z relacji oskarżonego wynika nadto, że w dniu 25 stycznia 2018 r. porozumiał się z W. w sprawie transportu drewna, zaś dzień później tj. w dniu 26 stycznia 2018 r. skontaktował się G. P. (1) prosząc go o wydanie zakupionego drewna.

Oskarżony T. J. (1) podał nadto, że w dniu 31 stycznia 2018 r. dowiedział się od G. P. (1), że drzewo zostało uznane za skradzione. Jeszcze tego samego dnia T. J. (1) złożył wyjaśnienia przed nadleśniczą I. C. (2). Przyznał wówczas, że popełnił pewne błędy proceduralne przy zakupie drewna, jednak nie miał zamiaru go ukraść oraz że pieniądze na ten cel zostały przekazane do sejfu kancelarii. W połowie marca G. P. (1) przekazał mu, że D. R. (1) stwierdził, że nie będzie trzymał tych pieniędzy w sejfie i oddał mu je.

Odnośnie podpisu złożonego za teściową na dokumencie T. J. (1) wyjaśnił, iż nie miał świadomości, iż powinien był się podpisać z jej upoważnienia swoim imieniem i nazwiskiem. Zaznaczył jednocześnie, że zakup drewna nastąpił zgodnie z jej wolą, miał do tego jej ustne upoważnienie.

T. J. (1) w toku rozprawy potwierdził wyjaśnienia, które złożył w toku dochodzenia. Ponownie przyznał, że podpisał się imieniem i nazwiskiem swojej teściowej i jednocześnie wskazał, że nie miał świadomości, że powinien podpisać się z upoważnienia (...) (d: wyjaśnienia T. J. k. 268v, 159-160).

Oskarżony G. P. (1) również nie przyznał się do popełniania zarzucanych mu czynów. Jednocześnie potwierdził wyjaśnienia, które złożył w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego. Podał wówczas, że w dniu 8 stycznia 2018 r. wraz T. J. (1) sprawdzali stany magazynowe leśnictwa J. W czasie kontroli natknęli się na drewno gatunku modrzew, będące na stanie leśnictwa - 1,13 m3, a następnie na modrzew wielkowymiarowy o długości 14,2 m i średnicy 39 m, 4 jesiony i brzozy, które nie zostały zaewidencjonowanie w związku z zakazem. T. J. (1) stwierdził, że chce kupić modrzew, z którego planował zrobić deskę tarasową. Obaj ustalili wówczas, że T. J. (1) zostawi mu pieniądze, a po wyliczeniu masy drzewa i wciągnięciu go do ewidencji, dokona się jego sprzedaży. Oskarżony podał nadto, że T. J. (1) zostawił mu ostatecznie kwotę 900 zł w kopercie, którą ten włożył do sejfu kancelarii. Umówili się również, że leśniczy asygnatę wystawi na nazwisko teściowej T. J. (1), która dała mu wcześniej jakieś pieniądze na zakup drewna. Asygnatę tę G. P. (1) przygotował w dniu 10 stycznia 2018 r. po czym zadzwonił do T. J. (1) i poinformował go o kosztach zakupu drewna. Oskarżony wskazał także, że T. J. (1) podpisał się na asygnacie, jednak nie widział, że podpisał się danymi swojej teściowej. Zwrócił na to uwagę w późniejszym czasie, ale uznał że jest to dozwolone.

G. P. (1) wyjaśnił dalej, że w dniu 26 stycznia 2018 r. ustalili z T. J. (1), iż wywiozą drewno z lasu, ponieważ nadal nie wyłoniono osób, które mogłyby pozyskać drewno, a to które leżało w lesie, mogło ulec zniszczeniu. T. J. (1) znalazł przewoźnika - był nim R. W., który wykonał zlecenie i przewiózł drewno do tartaku (...).

Oskarżony stwierdził nadto, że jakkolwiek sprzedaż modrzewia nastąpiła z naruszeniem procedur obowiązujących w Lasach Państwowych, jednak nie było żadnego zamiaru kradzieży, gdyż pieniądze na ten cel zostały zabezpieczone w kancelarii, zaś zaewidencjonowanie drewna miało nastąpić w chwili wyłonienia podmiotu mającego wykonywać prace w lesie. Wtedy chciał wystawić asygnatę i rozliczyć ją ze środków zdeponowanych w sejfie. Nadto oskarżony uznał, że pomiar drzewa, o którym mowa w zarzucie, nie został wykonany prawidłowo. Nadmienił również, że drewno po ścięciu powinno być przychodowane w terminie 14 dni, zgodnie z obowiązującym zarządzeniem Dyrektora Generalnego LP, ale nie zostało ono przyjęte na stan i spowodowało to dalsze komplikacje. Zdaniem G. P. (1) jego zachowanie oraz zachowanie T. J. (1), w żadnej mierze nie naraziło Skarbu Państwa na straty. (wyjaśnienia G. P. k. 286v, 164-165)

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył co następuje:

Poza sporem pozostaje to, że T. J. (1) i G. P. (1) wywieźli z lasu drewno w ilości większej niż wynikało to z wystawionej asygnaty nr (...) na sprzedaż drewna ze stosu o numerze ewidencyjnym (...) o masie 1,13 m3, skoro żaden z oskarżonych temu nie zaprzecza. Obaj negują jedynie, że działali z zamiarem kradzieży tego drewna, podając okoliczności wskazujące na to, iż w rzeczywistości chcieli je kupić. I jakkolwiek wyjaśnienia T. J. (1) i G. P. (1) są zbieżne w tym zakresie, jednak Sąd nie dał im wiary, uznając je za przyjętą przez oskarżonych linię obrony, bowiem nie znajdują one potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym.

T. J. (1) i G. P. (1) podali, że zakup dłużycy modrzewiowej w drodze standardowej procedury nie był możliwy, gdyż nie została ona odebrana do końca 2017 r. w związku z istniejącym zakazem odbioru drewna już pozyskanego, wydanym przez kierownictwo nadleśnictwa. Nadto oskarżeni wskazali, że odebranie tego drewna nie byłoby możliwe przez kolejne dwa miesiące, w związku z nierozstrzygniętym przetargiem na usługi leśne na rok 2018 r. i istniało ryzyko deprecjacji drewna (wyjaśnienia T. J. k. 159v, G. P. k. 164v-165).

Wskazać należy, że istotnie drewno skradzione przez oskarżonych nie zostało odebrane i zaewidencjonowane w Systemie Informatycznym Lasów Państwowych (w skrócie (...)), jednakże z dokonanych ustaleń wynika, iż brak było jakichkolwiek przeciwwskazań do dokonania tych czynności. Nie udało się w sposób niebudzący wątpliwości ustalić, czy w Nadleśnictwie G. obowiązywały jakiekolwiek zakazy odbioru drewna pod koniec 2017 r. Kierownictwo Nadleśnictwa G. czyli Nadleśnicza I. C. (1) i zastępca Nadleśniczego - K. M. (2) zaprzeczyli, by wydawali zakazy odbioru drewna (zeznania I. C. k. 269, 82v-83, K. M. k. 86v-87) Okoliczność tę potwierdzili również leśnicy i inni pracownicy zatrudnieni w Nadleśnictwie G., którzy podali że na ich terenie całe drewno pozyskane w 2017 r. zostało zaewidencjonowane w tym samym roku i nic im nie było wiadomo na temat zakazu odbioru drewna wprowadzonego przez kierownictwo (P. C. k. 310v, S. S. k. 310v- 311, A. Z. (1) k. 311, H. Z. k. 311- 311v, D. P. k. 311v, E. S. k. 311, J. B. k. 313, K. Z. (2) k. 313, D. C. k. 313-313v) Także właściciele przedsiębiorstw usług leśnych, które w 2017 r. pozyskiwały drewno podali, iż nie słyszeli o problemie nieodebranego drewna w leśnictwie (zeznania A. N. k. 313v T. I. (2) k. 361v). Z drugiej strony leśnik H. O. (zeznania k. 312v-313) podał, iż z uwagi na przekroczenie zleceń i limitów na terenie leśnictwa R. nie odebrano ok. 20 m3 drewna, zaś jego relację potwierdził inżynier nadzoru K. Z. (1), który wskazał iż na jego terenie nie odebrano ok. 100 m3 z uwagi na przekroczenie limitów. K. Z. (1) wskazał również, że na terenie nadzorowanym przez oskarżonego (T. J. (1)) ilość nieodebranego drewna w 2017 r. była kilkukrotnie większa, niż na jego (zeznania K. Z. k. 311v-312).

Bez względu na to, czy w 2017 r. obowiązywały jakieś zakazy odbioru drewna czy nie, z załączonej do akt sprawy dokumentacji wynika, że na terenie leśnictwa J., skąd pochodziło skradzione drewno, odbiory były jednak przeprowadzane do końca 2017 r. Z wykazu odbiorczego drewna z dnia 29 grudnia 2017 r., który stanowi potwierdzenie odbioru - ewidencjonowania surowca drzewnego w systemie (...) wynika, że G. P. (1) zaewidencjonował m.in. stos o nr (...), na który została wydana legalna asygnata o nr (...) (wykaz k. 80, zeznania I. C. k. 83). Co więcej ustalono również, że dłużyca modrzewiowa, nielegalnie pocięta i wywieziona do tartaku (...), została pozyskana już 24 listopada 2017 r. i w tym czasie mogła być odebrana. W stosie zawierającym papierówkę sosnową ((...)) o masie 13,30 m3, który został zaewidencjonowany zgodnie z procedurami, znalazł się wałek przedmiotowej dłużycy modrzewiowej, odcięto bowiem jego najgrubszą część ze zgnilizną i dołączono do legalnego stosu nr (...) (wykaz k. 78, zeznania I. C. k. 83). G. P. (1) miał więc pełną możliwość odebrania i wciągnięcia dłużycy modrzewiowej do ewidencji, zaś zgodnie z obowiązującymi przepisami miał obowiązek to zrobić w terminie 14 dni (zeznania I. C. k. 83), jednakże tego nie uczynił.

Nie można dać również wiary oskarżonym, iż nabycie drewna poza ewidencją wynikało z ich troski o zapobieżenie deprecjacji drewna, czyli zaniżenia jego wartości poprzez pozostawienie go na gruncie leśnym. Z treści opinii biegłego z zakresu gospodarki leśnej wynika, że deprecjację może powodować sinizna wywoływana biotycznie, przez różne gatunki grzybów, a jej wystąpienie uzależnione jest od odpowiedniej temperatury i wilgotności. Temperatura optymalna dla rozwoju sinizny to 20-250C, więc w przypadku drewna pozyskanego w okresie zimowym jest to mało prawdopodobne lub wręcz niemożliwe. Zdaniem biegłego drewno pozyskane na przełomie 2017 r. i 2018 r. nie było narażone na deprecjację co najmniej do 21 marca 2018 r. (k. 400 opinii biegłego). Wydaje się, że dla doświadczonych pracowników Nadleśnictwa, a za takich uznać należy obu oskarżonych, warunki do zaistnienia deprecjacji drewna były znane, skoro były znane również innym osobom zatrudnionym w Nadleśnictwie (zeznania I. C. k. 83), czy zajmujących się pozyskiwaniem drewna (zeznania A. J. k. 361v).

Z relacji oskarżonych wynika, iż T. J. (1) przekazał G. P. (1) pieniądze w kwocie 900 zł na zakup drewna, ten zaś je włożył do sejfu kancelarii. Do ostatecznego rozliczenia się miało dojść po zaewidencjonowaniu drewna w systemie (...).

Z dokonanych ustaleń wynika jednak, że sprzedaż drewna poza system ewidencyjnym była nie tylko sprzeczna z procedurami, czemu zresztą oskarżeni nie zaprzeczali, ale też w tym konkretnym przypadku niemożliwa. Zanim bowiem dojdzie do sprzedaży drewna, ścięte drzewo jest odbierane przez leśniczego w ten sposób, iż nabijana jest na nie tabliczka z oznaczeniem nadleśnictwa, leśnictwa i numerem, który następnie wprowadzany jest do rejestratora. Oznaczony jest również gatunek drewna, jego wymiary i masa. Po przeprowadzeniu tej procedury materiał znajduje się w magazynie drewna odebranego i przeznaczonego do sprzedaży. (zeznania I. C. k. 269). W przypadku dłużycy modrzewiowej, która została wywieziona przez oskarżonych do tartaku bez dokumentów, wprowadzenie jej do systemu w późniejszym czasie byłoby niemożliwe, skoro nie było jej już na gruncie w lesie i nie została oznaczona tabliczką. Przed przewiezieniem do tartaku nie ustalono również wymiarów i masy dłużycy, a ponieważ miała być pocięta na deski, dokonanie pomiarów w późniejszym czasie musiałoby się odbyć już wyłącznie w oparciu o oświadczenie nabywcy.

Odnośnie pieniędzy w kwocie 900 zł, rzekomo przekazanych przez T. J. (1) do depozytu G. P. (1) na poczet późniejszego zakupu zabranej dłużycy, zauważyć należy, że nikt poza oskarżonymi nie potwierdził ich istnienia. Z treści wyjaśnień oskarżonego G. P. (1) wynika, że pieniądze te otrzymał od T. J. (1) w dniu 8 stycznia 2018 r. po czym włożył je do sejfu w kancelarii. Zapewnił również, że od tego czasu pieniądze przez cały czas leżały w sejfie (wyjaśnienia k. 164v-165). Na potwierdzenie tych słów przedstawił sporządzone odręcznie przez T. J. (1) pokwitowanie, datowane na dzień 8 stycznia 2018 r. (pokwitowanie k. 170). Zbieżne z tą relacją są wyjaśnienia T. J. (1) który podał, że tego dnia przekazał leśniczemu kwotę 900 zł, a nadto że widział jak leśniczy chowa pieniądze do sejfu. Tymczasem z relacji A. Z. (2), która w dniu 26 stycznia 2018 r. przejmowała leśnictwo J. od G. P. (1) na czas jego urlopu wynika, że stan kasy tego dnia był zerowy. Świadek A. Z. (2) zeznała również, że G. P. (1) dopiero po powrocie z urlopu pokazał jej kopertę, pytając czy wie że w kasetce są pieniądze, po czym wyciągnął kopertę gdzieś zza biurka i ją pokazał. A. Z. (2) oświadczyła wówczas leśniczemu, że żadnej koperty nie przyjmowała i nie przyjmie (zeznania A. Z. k. 361v-362). Zeznania tego świadka znajdują potwierdzenie w protokole zdawczo - odbiorczym przekazania leśnictwa A. Z. (2) sporządzonym w dniu 26 stycznia 2018 r. (protokół k. 327). Zauważyć również należy, że osobą przekazującą leśnictwo był G. P. (1), zaś czynność tę dokonano w obecności T. J. (1). Obaj podpisali bez żadnych zastrzeżeń protokół, w którym znajduje się stwierdzenie, że stan gotówki w kasie leśnictwa na dzień 26 stycznia 2018 r. wynosi 0 zł. Logiczne wydaje się, że w przypadku gdyby pieniądze istotnie znajdowały się w kasetce, oskarżeni nie podpisaliby sprzecznego ze stanem faktycznym oświadczenia tym bardziej, że zdecydowanie nie byłoby to w ich interesie. Osobą, która przejmowała leśnictwo od A. Z. (2) w dniu 1 marca 2018 r. był leśniczy D. R. (1). Również ten świadek zeznał, iż zgodnie z protokołem przekazania stan kasy w leśnictwie był zerowy, zaś w chwili gdy otrzymał klucze do sejfu, był on pusty D. R. (1) podał nadto, że w czasie procedury przekazania leśnictwa G. P. (1) pytał się go, czy przyjmie od niego pieniądze T. J. (1). D. R. (1) odmówił jednak przyjęcia od niego gotówki, gdyż uznał że są one niewiadomego pochodzenia (zeznania D. R. k. 271, 176-177). Powyższe w ocenie Sądu wskazuje, iż przedstawiona przez oskarżonych wersja, zgodnie z którą T. J. (1) zostawił pieniądze w depozycie przed zabraniem drewna jest niewiarygodna i stanowi przyjętą przez nich linię obrony.

Zeznania przesłuchanych w sprawie świadków uznać należy za wiarygodne, gdyż są logiczne, spójne i korespondują z zebranymi w sprawie dokumentami, a także z opinią biegłego. Relacje świadków i pozostałe dowody układają się w spójną całość, zgodną z ustalonym w sprawie stanem faktycznym. Nadmienić należy, że do sprawy niewiele wniosł y zeznania K. O., teściowej T. J. (k. 270, 48-49). Kobieta zmieniła w toku postępowania swoją relację, początkowo twierdząc że nic nie wie na temat drewna zakupionego na jej nazwisko, a następnie potwierdzając wersję oskarżonego o ustnym upoważnieniu go do tego zakupu. Nie wpływa to jednak na sytuację procesową oskarżonego, gdyż w żadnym przypadku nie miałby on prawa podpisać się za swoją teściową. Nic w sprawie nie było wiadome świadkom J. K., który jedynie przywiózł G. P. (1) na miejsce, skąd zabrano skradzione drewno (k. 270, 54-55) oraz J. Z. (k. 270v), która pracowała jako sprzątaczka w Nadleśnictwie i jedynie z ciekawości zapoznała się z pismem dotyczącym przedmiotowej kradzieży Zebrany w sprawie materiał dowodowy prowadzi do wniosku, iż zachowanie obu oskarżonych wyczerpało znamiona czynu określonego w art. 278 § 1 k.k. Zachowanie sprawcy tego przestępstwa polega na zaborze cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Przez zabór rozumieć należy bezprawne wyjęcie rzeczy spod władztwa osoby dotychczas nią władającej (jak właściciel, posiadacz lub osoba posiadająca do rzeczy inne prawa rzeczowe lub obligacyjne) i objęcie jej we własne władanie przez sprawcę (Małgorzata Dąbrowska-Kardas, Piotr Kardas Komentarz do art. 278 Kodeksu karnego Zakamycze 2006 W. Świda (w:) I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter, Kodeks karny..., s. 608; A. Marek, Prawo karne..., s. 522; J. Bafia (w:) J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny..., s. 253-254).

Niewątpliwie T. J. (1) podejmując działania w zakresie czynu z pkt I aktu oskarżenia działał wspólnie i w porozumieniu z G. P. (1). Wedle powszechnie przyjmowanego w piśmiennictwie i orzecznictwie poglądu jurydyczna istota współsprawstwa zasadza się na stworzeniu podstaw do przypisania każdemu ze współsprawców całości popełnionego wspólnie przez kilka osób przestępstwa, a więc także tego, co zostało realizowane przez innych współdziałających, przy czym każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność tak, jak gdyby sam "wykonał" czyn zabroniony (a więc zrealizował jego znamiona w całości własnoręcznie), niezależnie od odpowiedzialności pozostałych współdziałających (por. wyrok SA w Krakowie z 15 stycznia 2003 r., II Aka 353/02, Prok. i Pr. 2003, z. 9, poz. 18; wyrok SA w Lublinie z 15 czerwca 2000 r., II Aka 70/00, Prok. i Pr. 2001, z. 5, poz. 24). Trafnie w orzecznictwie zwraca się uwagę, że o wspólnym działaniu w takich warunkach stanowi również brak stanowczego sprzeciwu oskarżonego przeciw przestępnym działaniom, a co za tym idzie, aprobata takiego zachowania, popełnionego na wspólny rachunek (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 19 czerwca 2008 r., II AKa 147/08, Prok. i Pr. - wkł. 2009/2/27, LEX nr 526730). Oskarżeni niewątpliwie działali ze sobą w porozumieniu, mieli wspólny cel-dokonać kradzieży drewna. Każdy ze sprawców przedsiębrał środki zmierzające do dokonania przestępstw nie sprzeciwiając się działaniom podejmowanym na wspólny rachunek przez drugiego ze sprawców, w pełni aprobując je.

Ustalając wartość skradzionego przez oskarżonych drewna Sąd oparł się na opinii biegłego z zakresu gospodarki leśnej. Z dokonanych przez niego wyliczeń zawartych w opinii pisemnej wynika, że miąższość drewna zakupionego według asygnaty nr (...) z dnia 10 stycznia 2018 r. wystawionej przez leśniczego G. P. (1) wyniosła 1,13 m3, zaś jego wartość wycenił na kwotę 189,03 zł. Nadto wskazał, że miąższość pozostałej ilości drewna, a więc skradzionej przez T. J. (1) i G. P. (1) wyniosła 2,02 m3, zaś wartość tego drewna wycenił na kwotę 973,73 zł. W opinii uzupełniającej i w toku rozprawy biegły doprecyzował, iż wartość drewna netto wyniosła w tym przypadku 794,32 zł i zaznaczył, iż do wyceny skradzionego drewna należałby przyjąć właśnie wartość netto, a nie wskazaną wcześniej kwotę brutto (opinie pisemne k. 385-402, 516-519, opinia ustna 548v-550). Opinia biegłego jest jasna, logiczna, wydana przez osobę będącą specjalistą w dziedzinie gospodarki leśnej. Przedstawił niebudzącą wątpliwości metodykę dokonywania pomiaru, obliczania miąższości i klasyfikacji drewna, a także zasady dokonywania pomiarów stosów, w których to drewno się znajdowało. Z tego względu należało zmienić opis czynu z pkt I aktu oskarżenia, ustalając miąższość skradzionego - 2,02 m3, zaś jego wartość na kwotę 794,32 zł. Zauważyć również należy, że ustalenia biegłego w tym zakresie różnią się jedynie minimalnie od ustaleń dokonanych przez pokrzywdzonego (miąższość 1,99 m3, wartość 707,40 zł), a także od ustaleń oskarżonych w tym zakresie. T. J. (1) wyjaśniał, iż wstępnie ocenili z leśniczym wartość dłużycy modrzewiowej na kwotę 820-850 zł, kierując się wskazaniami z cennika (wyjaśnienia T. J. k. 110)

Nadto zachowanie T. J. (1), który na asygnacie o nr 9/3 wystawionej przez G. P. (1) na nazwisko K. O. podpisał się jej nazwiskiem, wyczerpało znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k. Przedmiotem ochrony tego czynu jest publiczne zaufanie do dokumentów, a ściślej mówiąc do ich autentyczności i rzetelności, co stanowi podstawowy warunek pewności obrotu prawnego. Definicję dokumentu zawiera art. 115 § 14 k.k. Dokumentem jest przedmiot lub zapisany nośnik informacji. Konstytutywną cechą wszystkich dokumentów jest to, że z każdym z nich jest związane określone prawo albo ze względu na zawartą w nim treść stanowi on dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. Znamiona czasownikowe przestępstwa określonego w § 1 art. 270 k.k. (zwanego fałszem materialnym dokumentu) wyrażono określeniami: "podrabia", "przerabia", "używa". Podrabianiem jest nadanie jakiemuś przedmiotowi (np. pismu) pozorów dokumentu w celu wywołania wrażenia, że zawarta w nim treść pochodzi od wymienionego w nim wystawcy, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest. W grę może wchodzić podrobienie całości dokumentu lub tylko jego fragmentu. "Podrobieniem będzie więc zarówno podrobienie całego tekstu (...) dokumentu wraz z podpisem, jak i podrobienie samego podpisu." Peiper, Komentarz, s. 395. Podmiotowym znamieniem przestępstwa podrobienia lub przerobienia dokumentu jest działanie sprawcy w celu użycia go jako autentycznego. Jest to zatem przestępstwo kierunkowe. A. Marek Komentarz do art. 270 § 1 k.k. Komentarz Lex 2010.

Oskarżony T. J. (1) nie zaprzeczył, że istotnie podpisał się na asygnacie nazwiskiem swojej teściowej K. O. Wyjaśnił jedynie, że do zakupu drewna ustnie upoważniła go teściowa, a on sam nie zdawał sobie sprawy, że nie powinien podpisywać się jej nazwiskiem. W ocenie Sądu oskarżony jako osoba dorosła i wykształcona, która na co dzień z racji wykonywanego zawodu, miała styczność z różnego rodzaju dokumentacją, musiał zdawać sobie sprawę, iż podpisywanie się na dokumencie czyimś nazwiskiem jest sprzeczne z prawem. Nadto nic przecież nie stało na przeszkodzie, by zakupił drewno na swoje nazwisko, wówczas na asygnacie znalazłyby się jego dane, zaś on sam podpisując się na dokumencie, nie popełniłby przestępstwa.

Zachowanie G. P. (1) wyczerpało również znamiona czynu określonego w art. 271 § 1 k.k. W przepisie tym ochronie podlega prawdziwość treści dokumentu, czyli jej zgodność z rzeczywistym stanem rzeczy, a w konsekwencji - znaczenie dowodowe dokumentu (J. F., Fałsz, s. 326-327), oraz "pewność obrotu oparta na publicznym zaufaniu do dokumentów i domniemaniu prawdziwości pism mających taki charakter" (wyr. SN z 21 października 2010 r., III KK 309/10, OSNwSK 2010, Nr 1, poz. 2031; s). Fałsz intelektualny dokumentu jest przestępstwem indywidualnym właściwym. Pierwszą grupę jego podmiotów stanowią funkcjonariusze publiczni, zaś druga grupa obejmuje osoby, które nie są funkcjonariuszami publicznymi, ale mogą być uprawnione do wystawienia dokumentu z mocy szczególnej podstawy prawnej A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 6, Warszawa 2019. G. P. (1), jako leśniczy niewątpliwie był osobą uprawnioną do wystawienia asygnaty nr (...) (zakres obowiązków k. 66 akt sprawy). Oskarżony wystawiając ją na nazwisko K. O., która de facto nie miała być nabywcą drewna, wpisując w dokumencie ilość drewna znacząco mniejszą, niż miała być sprzedana oraz przyjmując pokwitowanie od T. J. (1) podpisującego się nazwiskiem teściowej, niewątpliwie dopuścił się przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. G. P. (1) sam wprowadził dane K. O. do systemu, w celu wydrukowania asygnaty, więc doskonale wiedział, na kogo jest wystawiona, Jednocześnie nie miał przecież zamiaru udawać się do miejsca zamieszkania K. O. (O.) w celu jej podpisania, lecz przekazał ją T. J. (1), więc wiedział kto ją podpisze.

Sąd uznał, iż karą adekwatną do społecznej szkodliwości czynów obu oskarżonych i stopnia ich winy, za każdy z czynów wymienionych w akcie oskarżenia będą kary grzywny w wymiarze 150 stawek dziennych, przy przyjęciu iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 złotych. Sąd przy wymiarze kary miał na uwadze to, że zarówno T. J. (1) jak i G. P. (1) nie byli do tej pory karani (dane o karalności k. 426), zaś wyrządzona przez oskarżonych szkoda nie była znaczna. Wysokość stawki dziennej Sąd określił kierując się wskazaniami wymienionymi w art. 33 § 3 k.k., a więc uwzględnił, że obaj oskarżeni pracują zarobkowo i osiągają dochody - G. P. (1) w wysokości ok. 3800 zł netto, zaś T. J. (1) ok. 3.400 brutto. Obaj mają dwoje dzieci na utrzymaniu, zaś G. P. (1) również żonę. Zdaniem Sądu stawka dzienna w kwocie 20 zł uwzględnia wszystkie przytoczone wyżej okoliczności. Wymierzona kara powinna spełnić w stosunku do oskarżonych funkcję prewencyjną i wychowawczą, by powstrzymać ich od popełniania kolejnych przestępstw Wymierzając karę grzywny za czyny z pkt I i III aktu oskarżenia Sąd zastosował przepis art. 37a k.k., który stanowi wyraz zasady preferencji kar nieizolacyjnych, która w tym przypadku rozciąga się także na występki zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat. Sąd w takich sprawach może orzec zamiast kary pozbawienia wolności grzywnę lub karę ograniczenia wolności, o której mowa w art. 34 § 1a pkt 1 lub 4. W doktrynie wskazuje się, że przepis art. 37a k.k., odczytywany łącznie z odpowiednim przepisem typizującym zabronione zachowanie (w tym przypadku z art. 278 § 1 k.k.) współwyznacza zakres normowania normy sankcjonującej, bo stanowi dopełnienie granic ustawowego zagrożenia. Tym samym poszerza pozostawiony organowi stosującemu prawo luz decyzyjny w zakresie wyboru kary (Jacek Giezek "O sankcjach alternatywnych oraz możliwości wyboru rodzaju wymierzanej kary, Palestra 7-8/2015). Przepis art. 37a k.k. nie formułuje żadnych kryteriów, którymi miałby się kierować sąd, podejmując decyzję o wyborze kary, jednakże wynikają one z art. 53 k.k. Choć zatem za czyny stypizowane w art. 278 § 1 k.k. i art. 271 § 1 k.k. przewidziana jest tylko kara pozbawienia wolności, to jednak art. 37a k.k. rozszerza luz decyzyjny dla Sądu o karę grzywny i karę ograniczenia wolności.

Łącząc na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 i 2 k.k. wymierzone kary grzywny, Sąd zastosował zasadę absorpcji i wymierzył T. J. (1) i G. P. (1) kary łączne grzywny w wymiarze po 150 stawek dziennych, przy przyjęciu iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 złotych. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przy wymiarze kary łącznej można zastosować całkowitą absorpcję, wówczas gdy wszystkie czyny wykazują bardzo bliską więź podmiotową i przedmiotową, ale także gdy zachodzi między poszczególnymi czynami zwartość czasowa (wyrok SN z dnia 11 grudnia 1980 r. II KR 388/80, wyrok SA w Katowicach z dnia 13 listopada 2003 r., II AKa 339/03). Sąd uznał, że w niniejszej sprawie zachodzą podstawy do zastosowania pełnej absorpcji. Czyny, których dopuścili się T. J. (1) i G. P. (1) zostały popełnione w zbliżonym czasie i jednocześnie przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. i art. 270 § 1kk, których dopuścili się oskarżeni popełnione zostały wyłącznie po to, by kradzież doszła do skutku. W ocenie Sądu zaszły więc warunki do zastosowania zasady absorpcji przy wymiarze kary łącznej.

Nadmienić nadto należy, iż w ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie nie zaszły podstawy do warunkowego umorzenia postępowania karnego wobec któregokolwiek z oskarżonych. Jakkolwiek wysokość szkody wyrządzonej przez T. J. (1) i G. P. (1) była niewielka, jednakże społeczna szkodliwość tego czynu była znaczna. Zwrócić bowiem należy uwagę, że kradzieży drewna z lasu nie dopuściły się przypadkowe osoby, ale pracownicy nadleśnictwa, na których ciążył szczególny obowiązek dbania o majątek Lasów Państwowych i którzy jednocześnie wykorzystali do działań przestępczych możliwości i ułatwienia wynikające z racji wykonywanego zawodu.

Na podstawie art. 290 § 2 k.k. orzeczono wobec oskarżonych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego Nadleśnictwa G. w wysokości po 1.588,64 złotych, co stanowi podwójną wartość skradzionego drewna. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem nawiązka z 290 § 2kk, orzekana na rzecz pokrzywdzonego w podwójnej wartości wyrąbanego lub skradzionego w lesie drzewa, nakładana jest na każdego sprawcę kradzieży leśnej (wyr. SN z 13 lutego 1984 r., III KR 272/83, OSNKW 1984, Nr 9-10, poz. 93).

Na podstawie art. 44 § 1 k.k. orzeczono przepadek dowodów rzeczowych w postaci asygnaty nr 9/3 z dnia 10 stycznia 2018 r. oraz kartki z wyliczeniami (k. 17 i 18 akt sprawy) poprzez pozostawienie ich w aktach sprawy.

Na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. dowody rzeczowe w postaci drewna modrzewiowego okrągłego w postaci wałków, kłód i wyrzynka, oddanego na przechowanie T. B. (1) (k. 20 akt sprawy), a nadto fragmenty drewna modrzewiowego ujęte w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. od 3 do 6 (k. 58 akt sprawy) zwrócono Nadleśnictwu G., jako że są on już zbędna dla postępowania karnego Stosownie do treści art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 2 i art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn.: Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zasądzono od obu oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa opłaty w kwotach po 300 zł oraz pozostałe koszty sądowe w kwocie po 1.584,25 złotych, na które złożyły się zryczałtowane koszty doręczenia korespondencji (40 zł), koszty uzyskania danych o karalności (240 zł), należności przyznane świadkom tytułem zwrotu kosztów podróży (367,74 zł) oraz należności przyznane biegłemu za wydanie opinii i tytułem zwrotu kosztów podróży (2.520,75 zł).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.