V ACa 866/17, Obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2545202

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 2018 r. V ACa 866/17 Obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Przemysław Kurzawa.

Sędziowie: SA Edyta Jefimko (spr.), SO (del.) Joanna Piwowarun-Kołakowska.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 9 sierpnia 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa K. W. (1) przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 18 lipca 2017 r., sygn. akt I C 1159/15

I.

oddala apelację;

II.

zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz K. W. (1) kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Joanna Piwowarun-Kołakowska Przemysław Kurzawa Edyta Jefimko

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 18 lipca 2017 r. wydanym w sprawie z powództwa K. W. (1) skierowanego przeciwko (...) S.A. w S. o zapłatę - Sąd Okręgowy Warszawa Praga w Warszawie:

1)

zasądził od (...) S.A. w S. na rzecz K. W. (1) kwotę 100 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 sierpnia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

2)

zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8617 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej.

Powyższy wyrok Sąd Okręgowy wydał na podstawie następujących ustaleń faktycznych i wniosków.

W dniu 18 listopada 2011 r. na trasie S-8 w L. doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego śmierć poniósł J. W., mąż K. W. (1). Sprawcą wypadku była kierująca pojazdem marki C. (...), ubezpieczona od odpowiedzialności OC w (...) S.A. w S. Bezpośrednią przyczyną śmierci J. W. było utonięcie z powodu braku możliwości wydostania się z samochodu.

Pismem z dnia 20 maja 2014 r. K. W. (1) zgłosiła (...) S.A. w S. żądanie zapłaty 150 000 zł tytułem zadośćuczynienia stosownie do treści art. 446 § 4 k.c., 100 000 zł tytułem odszkodowania za pogorszenie jej sytuacji życiowej będącej następstwem śmierci męża oraz zwrotu kosztów pogrzebu. (...) S.A. w S. decyzją z dnia 10 lipca 2014 r. przyznało K. W. (1) kwotę 40 000 zł tytułem zadośćuczynienia, oraz odmówiło wypłacenia odszkodowania z tytułu pogorszenia warunków. W dniu 17 października 2014 r. K. W. (1) wniosła odwołanie od decyzji, które nie zostało uwzględnione.

K. W. (1) w dacie śmierci męża pracowała. Po śmierci J. W. spadł na nią ciężar utrzymania całej rodziny - córki i dwóch synów, mieszkających razem z nią oraz ich wychowania. Dwaj synowie K. W. (1) mieli wówczas po 17 lat i byli w klasie przedmaturalnej. Powódka bardzo silnie przeżyła śmierć męża, z którym była niezwykle związana uczuciowo, stanowili bowiem przykładne małżeństwo. Małżonkowie mieli wspólne aktywności: zakupy, uczestniczenie w spotkaniach rodzinnych, wspólne spacery, wyjścia do kina. J. W. zajmował się rodziną, chętnie spędzał czas z żoną i dziećmi, chodził z nimi na spacery, na basen, uczestniczył w spotkaniach i uroczystościach rodzinnych, pomagał w nauce. Był wsparciem dla żony. Uchodził za "złotą rączkę", dokonywał wszelkich niezbędnych napraw w domu. Powódka po śmierci męża bardzo schudła, korzystała z pomocy psychologicznej. Wycofała się z życia, stała się osobą zamkniętą. Obecnie mieszka z córką i synami. Często wspomina męża, odczuwa jego brak w życiu codziennym.

Podstawą ustalenia powyższych okoliczności faktycznych były dowody z: przesłuchania powódki K. W. (1), zeznań świadków U. W., K. W. (2), B. K., M. W. oraz dokumentów, które Sąd Okręgowy uznał w pełni za wiarygodne.

Powódka domagała się, na podstawie art. 446 § 4 k.c., zasądzenia na jej rzecz od pozwanego zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł za doznaną krzywdę w postaci śmierci męża w wyniku wypadku komunikacyjnego spowodowanego przez sprawcę, który posiadał wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym towarzystwie ubezpieczeniowym. Odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 18 listopada 2011 r., w którym zginął mąż powódki, była niesporna. Tragicznie zmarły J. W. był osobą najbliższą dla K. W. (1). Niewątpliwie istniała bardzo silna i pozytywna więź emocjonalna pomiędzy powódką a zmarłym, którą przerwała śmierć męża. Uszczerbek o charakterze niemajątkowym, wywołany zerwaniem tej więzi jest objęty hipotezą normy zawartej w art. 446 § 4 k.c. W ramach tego unormowania mieszczą się także cierpienia bliskich związane z okolicznościami samej śmierci zmarłego, np. powstałe na skutek sposobu śmierci.

Określając sumę odpowiedniego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wziął pod uwagę bliską więź powódki z mężem, silne reakcje wywołane utratą osoby bliskiej (K. W. (1) bardzo schudła, przez długi okres czasu nie mogła odzyskać równowagi emocjonalnej i musiała korzystać z pomocy psychologa), zmianę sytuacji życiowej wdowy (śmierć męża wpłynęła na dochody rodziny, umniejszając jej możliwości w tym zakresie, ponadto wiele obowiązków spadło niespodziewanie na samą powódkę). K. W. (1) musi funkcjonować bez męża, który wspierałby ją radą, pomocą, jak i finansowo Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd uznał żądanie zasądzenia kwoty 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia za uzasadnione. Kwotę tę zasądził wraz z odsetkami naliczonymi na podstawie art. 481 § 1 k.c. Wprawdzie nie złożono dokumentów potwierdzających datę zgłoszenia szkody, jednakże najdalej w dniu 10 lipca 2014 r. strona pozwana wiedziała o szkodzie, o czym świadczy data sprawozdania zleconego przez ubezpieczyciela, a tym samym uwzględniając termin 30 - dniowy, (określony w art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych), odsetki należały się powódce od dnia 10 sierpnia 2014 r.

O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.,

Apelację od powyższego wyroku złożyło (...) S.A. w S., zaskarżając orzeczenie Sądu Okręgowego w części tj. 1. w pkt 1 ponad kwotę 60 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 sierpnia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

2.

w pkt 2 w całości.

Apelacja została oparta na podstawie zarzutu naruszenia prawa materialnego w postaci art. 446 § 4 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na rażącym zawyżeniu wysokości należnego powódce zadośćuczynienia, zasądzeniu zadośćuczynienia w sposób niewspółmiernie wysoki do doznanej krzywdy, nieprawidłowym uwzględnieniu okoliczności wpływających na wysokość zadośćuczynienia (nieuwzględnieniu w dostateczny sposób okoliczności istniejącej typowej więzi powódki z mężem, niewystąpienia ponadprzeciętnych relacji, braku wystąpienia powikłanej żałoby, posiadania oparcia w dzieciach, nieuwzględnieniu kwot zasądzonych w podobnych przypadkach, przy podobnym stanie faktycznym sprawy).

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o:

1)

zmianę zaskarżonego wyroku:

- w pkt 1 i oddalenie powództwa ponad kwotę 60 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 sierpnia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

- w pkt 2 poprzez zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,

2)

nadto zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna.

Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, rozumianych, jako granice, w których Sąd Apelacyjny powinien rozpoznać skierowaną do niego sprawę, oznacza zarówno zakaz wykraczania poza te granice, jak i nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Rozważając kwestię związania Sądu Apelacyjnego zarzutami dotyczącymi naruszenia przepisów postępowania Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55 - mającej moc zasady prawnej, uznał za wiążące jedynie takie uchybienia, które zostały podniesione w apelacji. Bez podniesienia właściwych zarzutów w tym zakresie w apelacji lub w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny nie może więc wziąć pod rozwagę popełnionych przez Sąd pierwszej instancji uchybień przepisom postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2013 r., IV CSK 62/13, LEX nr 1396775). Oznacza to, że jeżeli w apelacji strona nie zarzuciła naruszenia prawa procesowego, Sąd drugiej instancji nie ma podstaw do dokonywania nowych ustaleń i innej oceny stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II CSK 195/11, Legalis nr 478731).

Skarżący nie sformułował żadnych zarzutów w zakresie naruszenia przepisów prawa procesowego, zatem Sąd Apelacyjny ocenę, czy Sąd Okręgowy, wydając zaskarżone orzeczenie, nie naruszył przepisów prawa materialnego, dokonywał na kanwie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ustalonej w pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r. II CKN 18/97, OSNC 1997/8/112).

W złożonej apelacji skarżący zarzucił Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 446 § 4 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie.

Zarzucone w apelacji uchybienie należy zakwalifikować jako tzw. błąd w zakresie subsumcji, z którym mamy do czynienia, w szczególności wówczas gdy Sąd poprawnie ustalił treść i znaczenie przepisu prawnego, a także słusznie zastosował ten przepis do ustalonego stanu faktycznego, ale niewłaściwe określił zakres skutków prawnych wynikających z tego przepisu w danym wypadku, tj. zastosował poprawnie art. 446 § 4 k.c., ale błędnie określił wysokość należnego stronie powodowej zadośćuczynienia (por. System prawa procesowego cywilnego. Tom III. Zaskarżanie orzeczeń sądowych. pod red. Władysława Siedleckiego s. 211-212).

Dokonując oceny, czy doszło do naruszenia art. 446 § 4 k.c., należy przypomnieć, iż świadczenie z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią osoby bliskiej ma charakter wybitnie ocenny, co oznacza, że przy jego ustalaniu Sądy zachowują duży zakres swobody. W judykaturze wskazuje się, że o wysokości przyznanego poszkodowanemu, na podstawie powyższego przepisu, zadośćuczynienia powinny decydować takie kryteria jak: wstrząs psychiczny i cierpienia wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, wiek pokrzywdzonego i jego zdolność do zaakceptowania nowej rzeczywistości oraz umiejętność odnalezienia się w niej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, Lex nr 898254; z dnia 20 grudnia 2012 r., IV CSK 192/12, Lex nr 1288712; z dnia 10 maja 2012 r., IV CSK 416/11, Lex nr 1212823, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 września 2015 r., VI ACa 674/14, Legalis nr 1360959, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 kwietnia 2013 r., V ACa 22/13, LEX nr 1321931, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 lutego 2018 r., I ACa 855/17, Lex nr 2500110 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 2 lutego 2018 r., I ACa 786/17, Lex nr 2449702).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew zarzutom skarżącego, Sąd Okręgowy, określając wysokość przyznanego powódce zadośćuczynienia, w sposób prawidłowy uwzględnił wszystkie powyższe kryteria. Wysokość zadośćuczynienia związana ze śmiercią osoby bliskiej winna być uzależniona przede wszystkim od indywidualnej oceny sytuacji, jaka panowała w rodzinie przed śmiercią tej osoby i jakiej można by się spodziewać, gdyby do tej śmierci nie doszło (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 17 stycznia 2018 r., I ACa 707/17, Lex nr 2455053).

W chwili śmierci J. W. miał 45 lat, a jego żona lat 40. Od 22 lat tworzyli szczęśliwy związek małżeński. Córka stron była już pełnoletnia, natomiast synowie ukończyli po 17 lat. W przyjętym przez K. i J. W. modelu rodziny, to J. W. był jej głową. Żona, chociaż pracowała, zajmowała się przede wszystkim domem i dziećmi, natomiast to dochody z pracy męża stanowiły podstawę bytu rodziny. J. W. był zdrowym, w pełni sił mężczyzną i gdyby nie jego tragiczna śmierć małżonkowie mogliby jeszcze wiele lat cieszyć się ze wspólnego pożycia, które układało się harmonijnie. Ich związek właśnie wchodził w kolejny etap, w którym wszystkie dzieci w krótkim czasie miały osiągnąć pełnoletniość, a więc małżonkowie mogliby więcej czasu poświęcić sobie. Ponadto po ponad 22 latach zamieszkiwania w jednym miejscu mieli zmienić centrum życiowe, tj. przeprowadzić się do mieszkania komunalnego, o przyznanie którego przez wiele lat zabiegali. Przygotowanie przeprowadzki oraz adaptację mieszkania (prace remontowe) miał wykonać J. W., bowiem to on jako tzw. złota rączka posiadał odpowiednie umiejętności. Śmierć męża spowodowała, iż K. W. (1) utraciła poczucie stabilizacji życiowej, którą zapewniało jej wsparcie J. W. Od tej chwili sama odpowiadała (nie tylko w aspekcie finansowym, ale także opiekuńczym) za wychowania dwóch nieletnich jeszcze synów, pomoc dla pełnoletniej ale niesamodzielnej córki oraz zorganizowanie dla całej rodziny nowego centrum życiowego.

O jej reakcji na śmierć małżonka świadczy fakt znacznej utraty wagi oraz potrzeba korzystania z profesjonalnego wsparcia psychologicznego, jak również zmiana postawy życiowej, przejawiająca się wycofaniem z życia towarzyskiego (stała się osobą zamkniętą). Pomimo upływu kilku lat (ponad 6) od zdarzenia stan ten nie uległ zmianie.

Wysoki stopień traumy doznanej przez powódkę wskutek śmierci męża jest wiarygodny w kontekście całokształtu okoliczności sprawy, w tym zasad doświadczenia życiowego. Jest bowiem oczywiste, iż w sytuacji szczęśliwego związku małżeńskiego, śmierć małżonka powoduje u wdowy lub wdowca, wstrząs psychiczny oraz szczególnie silne poczucie osamotnienia. Natomiast sama okoliczności, iż powódka potrafiła przejść przez okres żałoby, znajdując oparcie w dzieciach, ale również czując się za nie odpowiedzialna i na tyle opanować swoje emocje, aby zorganizować na nowo stabilne warunki egzystencji, nie może świadczyć o niższym poziomie doznanej krzywdy. Umiejętność poradzenia sobie z cierpieniem i dyskomfortem psychicznym zależy bowiem od szeregu czynników, przede wszystkim umiejętności przystosowawczych, cech osobowościowych, stopnia wykształcenia dojrzałych mechanizmów radzenia sobie ze stresem, zakresu wsparcia rodziny i innych osób itp. Osoba doznająca głębokich cierpień, lecz potrafiąca w wyniku dojrzałości emocjonalnej i podjętych działań, poradzić sobie ze swoimi emocjami nie może być stawiana (przy ocenie rozmiaru doznanej krzywdy) w gorszej sytuacji niż taka, która takich umiejętności nie posiada, czy też nie podejmuje żadnych działań, pozwalających załagodzić cierpienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 grudnia 2017 r., VI ACa 1195/16, Lex nr 2475113).

W kontekście rozmiaru doznanej krzywdy nie można także pominąć specyficznych okoliczności zdarzenia, które było jej źródłem, a więc faktu, iż J. W. nie tylko poniósł śmierć nagłą (w wyniku wypadku komunikacyjnego), ale również związaną z utonięciem z powodu braku możliwości wydostania się z przewróconego do rowu melioracyjnego samochodu. Śmierć w takich okolicznościach zwiększa rozmiar cierpienia osoby najbliższej dla zamarłego.

Funkcja kompensacyjna jest podstawową funkcją zadośćuczynienia pieniężnego, a zadośćuczynienie, mające wynagrodzić doznaną krzywdę, powinno uwzględniać wszystkie jej aspekty w odniesieniu (indywidualnie) do konkretnego poszkodowanego. Właśnie ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, jego wysokość powinna być ekonomicznie odczuwalna. W przeciwnym wypadku nie dojdzie bowiem do przywrócenia równowagi zakłóconej na skutek czynu niedozwolonego. Nie można zapominać, iż zadośćuczynienie ma na celu przyniesienie poszkodowanemu równowagi emocjonalnej naruszonej przez doznane cierpienia psychiczne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2011 r., I PK 275/10, LEX nr 1164114). Ponadto zadośćuczynienie winno mieć charakter całościowy i obejmować swoim zakresem wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne związane ze śmiercią osoby najbliższej, zarówno już doznane, jak i te które mogą powstać w przyszłości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 grudnia 2017 r., I ACa 440/17, Lex nr 2463445).

Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, przyznawanego na podstawie art. 446 § 4 k.c., jak i mierniki ich oceny muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego. Zawodzą w tym zakresie wszelkie porównania z innymi sprawami i mechaniczne przenoszenie dokonanej w nich oceny krzywdy, a sumy zasądzone z tytułu zadośćuczynienia w podobnych sprawach mogą jedynie dawać wskazówki orientacyjne, zapobiegając powstawaniu rażących dysproporcji, nie stanowiąc natomiast dodatkowego kryterium miarkowania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2014 r., V CSK 445/13, LEX nr 1504588, z dnia 29 maja 2008 r., II CSK 78/08, Lex nr 420389, z dnia 19 stycznia 2012 r.,.IV CSK 221/11, Lex nr 1119550, z dnia 20 kwietnia 2005 r., IV CSK 99/05, Lex 198509, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, z dnia 4 listopada 2010 r., IV CSK 126/10, Lex nr 898263, z dnia 27 czerwca 2014 r., V CSK 445/13, Lex nr 1504588 oraz z dnia 4 listopada 2010 r., IV CSK 126/10, Lex nr 898263). Praktyka ustalania wysokości zadośćuczynień w związku ze śmiercią najbliższych dopiero się w judykaturze kształtuje, o czym świadczą m.in. judykaty powołane w uzasadnieniu apelacji. Nie można się jednak zgodzić ze skarżącym, jakoby przyznanie na rzecz wdowy zadośćuczynienia w wysokości powyżej 100 000 zł stanowiło sytuację incydentalną. Tytułem przykładu wskazać można, że w powoływanym już wyroku z dnia 7 grudnia 2017 r., VI ACa 1195/16, Lex nr 2475113 Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że kwota zadośćuczynienia przyznanego wdowie oszacowana globalnie/wespół z wypłaconą/ na sumę 120 000 zł nie jest rażąco wygórowana. W tej sprawie zmarły w wyniku wypadku komunikacyjnego (doznane mechanicznie obrażenia ciała) mąż miał 52 lata, w chwili śmierci dzieci stron były już pełnoletnie, a pokrzywdzona nie korzystała z profesjonalnej pomocy psychologicznej.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy uwzględnił wszelkie ujawnione w niniejszym postępowaniu aspekty doznanej przez powódkę krzywdy, dokonał ich starannej oceny i właściwie je przełożył na wysokość należnego zadośćuczynienia. Zasądzona kwota 100 000 zł (przy uwzględnieniu wypłacenia przez pozwane towarzystwo ubezpieczeniowe w postępowaniu likwidacyjnym kwoty 40 000 zł) należycie wszystkie powyższe czynniki uwzględnia i wyważa. Nie sposób ją uznać za rażąco zawyżoną w stosunku do rozmiarów cierpień uprawnionej, czy aktualnie panujących warunków społeczno-gospodarczych. Sąd Apelacyjny nie stwierdził, aby przy wydawaniu zaskarżonego wyroku wystąpił dysonans między poprawnie sformułowanymi przesłankami w ujęciu ogólnym a zindywidualizowanymi przesłankami, dotyczącymi sytuacji konkretnej osoby pokrzywdzonej, co czyni apelację bezzasadną.

Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł o oddaleniu apelacji.

O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zasądzając od strony pozwanej na rzecz strony powodowej 2700 zł. Kwota ta obejmuje poniesione przez powódkę koszty zastępstwa prawnego, których wysokość ustalono w oparciu o § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Joanna Piwowarun-Kołakowska Przemysław Kurzawa Edyta Jefimko

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.