Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 645316

Postanowienie
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 15 marca 2010 r.
IV SA/Wa 1425/09

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Aneta Dąbrowska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2010 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku S. T. o przywrócenie terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi S.T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia (...) lipca 2009 r., nr (...) w przedmiocie odmowy uznania zastrzeżenia do wyłożonego projektu uproszczonego planu zarządzania lasu postanawia: odmówić przywrócenia terminu

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 17 grudnia 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę S. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z (...) lipca 2009 r. w przedmiocie odmowy uznania zastrzeżenia do wyłożonego projektu uproszczonego planu zarządzania lasu.

Skarżąca, w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia orzeczenia, tj. do dnia 24 grudnia 2009 r. nie wystąpiła z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wyroku.

Pismem z 29 stycznia 2010 r. (nadanym w urzędzie pocztowym 1 lutego 2010 r.) skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do dokonania zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Wyjaśniła, iż 27 stycznia 2010 r. zadzwoniła do Sądu i dowiedziała się, że jej sprawa została rozpatrzona 17 grudnia 2009 r., zapadł wyrok oddalający skargę. Wówczas "podjęła czynności wyjaśniające" i ustaliła, iż zawiadomienie o terminie rozprawy zostało doręczone jej synowej 19 listopada 2009 r., natomiast synowa nie przekazała skarżącej informacji o terminie rozprawy. Dalej podała, iż "nie obwinia syna, który w natłoku swoich spraw i przekazaniu jej wszystkich najpilniejszych spraw, zapomniał o jednej z najważniejszych, bo sprawie sądowej". Zauważyła także, iż we wniosku o odroczenie rozprawy z 2 listopada 2009 r., który skierowała do Sądu, poinformowała, iż jest poza granicami Polski, pomimo tego zawiadomienie o terminie kolejnej rozprawy wysłano do niej w listopadzie 2009 r., kiedy nie było jej jeszcze w Polsce. Nadto, na kopercie, w której wysłała wniosek o odroczenie rozprawy wyznaczonej na 9 listopada 2009 r. widniał adres, pod którym przebywała będąc za granicą, dlatego myślała że zawiadomienie o terminie rozprawy dostanie jak już będzie w kraju, czyli po 15 grudnia 2009 r., zaś wcześniej na adres, w którym nadała korespondencję.

Uzasadnienie prawne

Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 141 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm. - dalej w skrócie p.p.s.a.) w sprawach, w których skargę oddalono, uzasadnienie sporządza się na wniosek strony zgłoszony w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyroku albo doręczenia odpisu sentencji wyroku.

Bezsporne w sprawie jest, że strona uchybiła terminowi do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Termin ten upłynął 24 grudnia 2009 r.

Stosownie do art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu - zgodnie z art. 87 § 1 p.p.s.a. - wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Zatem siedmiodniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, rozpoczyna bieg od daty powzięcia wiadomości, że do uchybienia terminu doszło. W piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 p.p.s.a.).

Z powyższego wynika, że intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznawania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy.

Strona uchybiająca terminowi musi więc uprawdopodobnić, że pomimo swej należytej staranności nie mogła, z uwagi na niezależną od niej przeszkodę, dokonać w terminie danej czynności w postępowaniu. Zatem konieczną przesłanką przywrócenia terminu jest kryterium braku winy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, z powodu której uchybiła terminowi, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Natomiast w razie, gdy ustalone przez sąd okoliczności uchybienia świadczą o zachowaniu się strony, noszącym znamiona winy - w jakiejkolwiek jej postaci, a zatem także polegającej na niedbalstwie - sąd nie może dokonać przywrócenia uchybionego terminu, zaś czynność procesowa podjęta przez stronę po jego upływie pozostaje bezskuteczna. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98, publ. LEX nr 50679). Warunkiem dopuszczalności przywrócenia stronie terminu do dokonania czynności procesowej, jest zatem uprawdopodobnienie przez stronę, że mimo całej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie, to znaczy, że zachodziły przeszkody od niej niezależne oraz istniejące przez cały czas biegu terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1656/97).

Wszystkie przesłanki z art. 87 p.p.s.a. muszą być spełnione łącznie, w przeciwnym razie uchybiony termin nie może zostać przywrócony.

W sprawie przyjęto, iż przyczyna uchybienia terminu do zgłoszenia wniosku o uzasadnienie ustała 27 stycznia 2010 r., kiedy to skarżąca dowiedziała się telefonicznie o wydanym 17 grudnia 2009 r. wyroku. Zatem od tego dnia skarżąca miała siedem dni na złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi i terminu tego dochowała, albowiem wniosek taki złożyła 1 lutego 2010 r.

Zadośćuczyniła również drugiej przesłance niezbędnej do przywrócenia terminu, mianowicie równocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła wniosek o sporządzenie uzasadnienia.

W tej sytuacji do oceny Sądu pozostała ostatnia z przesłanej decydujących o przywróceniu terminu, sprowadzająca się do odpowiedzi na pytanie, czy skarżąca uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.

Sąd - mając na względzie powyższe wywody - stanął na stanowisku, iż wniosek skarżącej o przywrócenie terminu do zgłoszenia wniosku o uzasadnienie wyroku nie zawiera danych wskazujących na brak zawinienia strony w niedochowaniu terminu. Jak już wykazano przywrócenie terminu może mieć miejsce tylko wówczas, gdy strona wykaże, iż przy zachowaniu wszelkiej staranności nie mogła danej czynności dokonać w terminie. Okoliczności takiej w żadnym wypadku - zdaniem Sądu - nie może stanowić fakt, iż synowa zapomniała przekazać skarżącej informacji o terminie rozprawy wyznaczonej na 17 grudnia 2009 r., co w konsekwencji spowodowało, że skarżąca nie widziała o tym, że zapadł wyrok oddalający skargę, skutkujący obowiązkiem złożenia wniosku o jego pisemne uzasadnienie. W tym kontekście podkreślić także należy, iż stosownie do art. 72 p.p.s.a., jeżeli doręczający niezastanie adresata w mieszkaniu, może doręczyć pismo dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było - administracji domu lub dozorcy, jeżeli osoby te nie mają sprzecznych interesów w sprawie i podjęły się oddania mu pisma. Przepis ten ustanawia sposób doręczenia zastępczego, które zastosowanie znajdzie w sytuacji, gdy przesyłka nie może zostać doręczona do rąk własnych adresata. Jednocześnie okoliczność, że osoba, której wręczono pismo za pokwitowaniem, nie oddała pisma adresatowi we właściwym terminie, nie ma wpływu na skuteczność doręczenia. Określony w art. 72 p.p.s.a. sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata i która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi, oraz że pismo to zostało doręczone (wyrok NSA z 14 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 315/06; postanowienie NSA z 3 listopada 2009 r., sygn. akt II OZ 955/09). Odmienna interpretacja przepisu art. 72 p.p.s.a. dotyczącego, tzw. doręczenia zastępczego prowadziłaby do sytuacji, w której każde pozostawienie przesyłki w trybie art. 72 p.p.s.a. powodowałoby niepewność co do skuteczności jej doręczenia, niwecząc jednocześnie cel istnienia tej regulacji. Również w postanowieniu z 31 lipca 2008 r. (sygn. akt I FZ 324/08, publ. Lex nr 494221) Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, iż "instytucja doręczenia zastępczego ma charakter fakultatywny. Tym samym osoba odbierająca pismo podejmuje się oddać je adresatowi i dobrowolnie bierze na siebie odpowiedzialność za prawidłowy odbiór przesyłki przez adresata. Oznacza to, że z faktu pozostawania we wspólnocie domowej oraz zobowiązania się do oddania pisma wynika generalne domniemanie upoważnienia do odbioru pism". Oczywistym jest fakt, iż domniemanie to może być skutecznie obalone przez adresata, niemniej jednak w niniejszej sprawie skarżąca nie kwestionuje faktu, że jej synowa była podmiotem upoważnionym do odbioru korespondencji sądowej. Tym samym jej ewentualne działania i zaniechania obciążają skarżącą. Niewątpliwie w niniejszej sprawie synowa skarżącej dopuściła się niedbalstwa, skoro nie poinformowała skarżącej w stosownym terminie o nadejściu przesyłki z Sądu i niewątpliwie okoliczność ta wpłynęła na bezzasadność wniosku strony o przywrócenie terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.

Nadto zauważyć należy, iż doręczenie zawiadomienia o terminie rozprawy wyznaczonej na 17 grudnia 2009 r. wraz z pouczeniem o treści art. 141 § 1 i § 2 p.p.s.a. zostało dokonane skutecznie w dniu 24 listopada 2009 r., a nie jak twierdzi skarżąca 19 listopada 2009 r. Z potwierdzenia odbioru wynika, iż przesyłkę odebrał dorosły domownik w osobie synowej skarżącej. Co z kolei przeczy twierdzeniom skarżącej jakoby jej syn mógł zapomnieć poinformować jej o odbiorze zawiadomienia o terminie rozprawy, w sytuacji gdy odbiorcą zawiadomienia była synowa. Natomiast z treści wniosku można wprowadzić tezę, że skarżąca dokładnie nie ustaliła, która z wyżej wymienionych osób odebrała sporną przesyłkę, albowiem raz twierdzi, że to owa zapomniała poinformować ją nadejściu zawiadomienia z Sądu, a zaraz dalej pisze, że był to syn.

Odnosząc się do pozostałej argumentacji skarżącej, zawartej we wniosku o przywrócenie terminu, zauważyć należy, iż Sąd wyznaczył na 17 grudnia 2009 r. nowy termin rozprawy (czyli po 15 grudnia 2009 r.) zgodnie z prośbą skarżącej zawartą we wniosku o odroczenie terminu rozprawy. Natomiast prośba ta nie zawierała postulatu odnośnie wstrzymania się przez Sąd z podejmowaniem jakichkolwiek czynności w jej sprawie (w tym wysyłania korespondencji na dotychczasowy adres) do czasu powrotu skarżącej z zagranicy, tj. 13 grudnia 2009 r., czy informacji o zmianie adresu do korespondencji. Na marginesie dodać należy, iż adres podany przez skarżącą na przesyłce zawierającej wniosek o odroczenie rozprawy był niepełny, bowiem brzmiał: "Nad. S. T. (...)"

Biorąc pod uwagę opisane wyżej okoliczności, należało uznać, że skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku zapadłego 17 grudnia 2009 r. Skarżąca winna wykazać się szczególną starannością w dbaniu o swoje interesy, a jak wynika z powyższego tego nie uczyniła. Nie zadbała, aby osoby które miały odbierać w jej imieniu korespondencję w należyty sposób, niezwłocznie informowały ją o fakcie nadejścia przesyłki. Ponadto dopiero w dniu 27 stycznia 2010 r. zainteresowała się swoją sprawą sądową (telefon do Sądu), podczas gdy z zagranicy wróciła 13 grudnia 2009 r.

W tym stanie rzeczy - na mocy art. 86 § 1 p.p.s.a. - należało postanowić jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.