Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 48135

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego (do 2003.12.31) w Warszawie
z dnia 4 marca 1999 r.
IV SA 288/97

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia NSA E. Mzyk.

Sędziowie NSA: T. Cysek, A. Gliniecki (spr.).

Protokolant: M. Błaszczyk.

Uzasadnienie faktyczne

Egon O. armator statku m/v "D." w dniu 10 lutego 1997 r. wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę na decyzję Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 31 grudnia 1996 r., utrzymującą w mocy decyzję z dnia 19 kwietnia 1996 r. wydaną przez Dyrektora Urzędu Morskiego.

Powyższą decyzją, na podstawie art. 57 ustawy z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej (Dz. U. Nr 32, poz. 131 z późn. zm.) w związku z art. 38 ustawy z dnia 16 marca 1995 r. o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki (Dz. U. Nr 47, poz. 243), Dyrektor Urzędu Morskiego wymierzył ww. armatorowi karę pieniężną w wysokości 5.000 SDR co stanowi równowartość 19.005,50 zł PLN, za naruszenie art. 36 pkt 1 ustawy o zapobieganiu zanieczyszczeniu morza przez statki. Decyzji tej nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Jak wynika z uzasadnienia decyzji w dniu 19 kwietnia 1996 r. ok. godz. 14.30 statek m/v "D." bandery singapurskiej w trakcie załadunku przy nabrzeżu węglowym Portu w G., wypompowywał balasty (zanieczyszczone substancją koloru beżowego), czym zanieczyścił wody portowe. Substancja ta o konsystencji piany pływała przy prawej i lewej burcie statku od strony rufy.

Od powyższej decyzji ww. armator złożył odwołanie, twierdząc, że zanieczyszczenia pływające wokół statku (piana o kolorze beżowym) nie wydostały się ze statku. Zanieczyszczenia te pochodziły z nabrzeża basenu, gdzie wykonywano prace budowlane, co stwierdzono w trakcie rozmów z pracownikami firmy G. "Pochodzenie piany w basenie, zdaniem eskperta, było związane z pracami na nabrzeżu L. - bezpośrednie pompowanie wodnego roztworu z odwiertu - kesonu przez pracowników f. "G.". Do odwołania załączono ekspertyzę, zdjęcia i film.

Minister Transportu i Gospodarki Morskiej, po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia 31 grudnia 1996 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że dnia 19 kwietnia 1996 r. o godz. 14.30 statek m/v "D." cumujący przy pirsie węglowym Portu zanieczyścił wody portowe. Zanieczyszczenie to powstało w wyniku wypompowywania przez ww. statek zanieczyszczonych wód balastowych.

W skardze na powyższą decyzję, strona skarżąca wnosi o uchylenie decyzji organów pierwszej i drugiej instancji. Zdaniem strony skarżącej, odpowiedzialnością za zanieczyszczenie wód portowych obciążono armatora statku m/v "D." bezpodstawnie. W zaskarżonej decyzji nie ustosunkowano się do dowodów przedłożonych przez stronę, które świadczą o tym, że zanieczyszczenie wód nie pochodziło ze statku. Organ nie podważył tych dowodów, nie przedstawiono też przeciwstawnych dowodów w sprawie, oparto się wyłącznie na domniemaniach.

Minister Transportu i Gospodarki Morskiej w odpowiedzi na skargę wnosi o oddalenie skargi. Zdaniem organu z zebranego materiału dowodowego (notatka Kapitanatu Port G., zeznania świadków, zdjęcia i szkic sytuacyjny) wynika jednoznacznie, że zanieczyszczenie wód Portu G. przy pirsie węglowym w dniu 19 kwietnia 1996 r. pochodziło ze statku "D.". Nie uznano ustaleń zawartych w ekspertyzie za wiarygodne, ponieważ zostały oparte na spostrzeżeniach dokonanych o godz. 20.00 dnia 19 kwietnia 1996 r. (pięć i pół godziny po zdarzeniu).

W piśmie procesowym z dnia 5 maja 1997 r., strona skarżąca podnosi, iż w odpowiedzi na skargę napisano, "że zanieczyszczenia nastąpiły substancją ropopochodną podczas gdy brak jest jakiegokolwiek dowodu, że w stwierdzonych zanieczyszczeniach były substancje ropopochodne". Pominięto również wyniki badań wód pobranych ze zbiorników balastowych i wyniki inspekcji ładowni i zęz statku. Zeznania świadków, na które powołuje się organ są niewiarygodne, przeprowadzone zostały w okolicznościach, na które strona nie miała wpływu i była pozbawiona możliwości obrony.

Zanieczyszczenia - piana unosząca się na powierzchni wody była mieszaniną wody z cementem, pochodziła z nabrzeża G. i po pewnym czasie opadła na dno.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Bezspornym jest, że w dniu 19 kwietnia 1996 r. około godz. 14.30 w Porcie w G. przy nabrzeżu węglowym, gdzie stał m/v "D." wokół statku pojawiły się na wodzie zanieczyszczenia w postaci beżowej (białej) piany. Fakt ten potwierdził również Włodzimierz W. starszy specjalista ds. ochrony środowiska morskiego Kapitanatu Portu G., który wraz z oficerem Portu Januszem L. dnia 19 kwietnia 1996 r. około godz. 15.45 byli w miejscu postoju m/v "D.", wykonali zdjęcia oraz pobrali próbki. Z protokołu pobrania próbek zanieczyszczeń wody morskiej wynika, że o godz. 17.30 pobrano próbki do pięciu pojemników, co potwierdził swoim podpisem na protokole prawdopodobnie Kapitan m/v "D.".

I na tym właściwie zakończono postępowanie dowodowe, gdyż jak wynika z notatki służbowej sporządzonej dnia 22 kwietnia 1996 r. przez st. specjalistę ds. OSM W.W. dnia 19 kwietnia 1996 r. około godz. 20.00 wręczono Kapitanowi ww. statku decyzję wymierzającą karę pieniężną w wysokości 3.000 SDR. Powyższe fakty potwierdza również Kapitan m/v "D." w proteście przesłanym faxem do Kapitana Portu G. w dniu 23 kwietnia 1996 r. Ponadto jednak informuje, że w dniu 19 kwietnia 1996 r. na zakończenie dochodzenia wody balastowe zostały wypompowane ze statku w obecności ww. przedstawicieli Kapitanatu Portu i stwierdzono brak jakichkolwiek zanieczyszczeń. W związku z tym Kapitan statku w oczekiwaniu na końcowe badania laboratoryjne próbek, odrzuca jakiekolwiek podejrzenia o zanieczyszczeniu wód portowych przez statek m/v "D."

Dnia 23 kwietnia 1996 r. dokonano przesłuchania świadka Igora S. - szypra szalandy należącej do P. G., który zeznał, że dnia 18 kwietnia 1996 r. ok. godz. 20.00 podobne rozlewisko o konsystencji piany, zaobserwował (miejsce rozlewiska oznaczone na szkicu sytuacyjnym), w pobliżu tego miejsca stały dwa statki, jeden z nich miał nazwę A., drugiego nazwy nie odczytał. Jak twierdzi świadek, nazwę drugiego statku odczytał po wejściu do portu następnego dnia, był to m/v "D.".

Na tle przedstawionych powyżej faktów należy uznać skargę za uzasadnioną. W niniejszej sprawie organ pierwszej, instancji, przed wydaniem decyzji, ograniczył się do stwierdzenia faktu, że w okolicy cumowania statku m/v "D." pojawiło się na wodzie rozlewisko piany (zanieczyszczenie). Żadne inne dowody, a w szczególności przesłuchania świadków (dokonane już po wydaniu decyzji pierwszej instancji), oględziny, na. miejscu i pobrane próbki nie wskazują wprost, że źródłem zanieczyszczenia był m/v "D.". W oparciu o zebrany przez organy pierwszej i drugiej instancji szczupły materiał dowodowy, można mówić co najwyżej o domniemaniu faktycznym a nie o udowodnieniu, czego wymaga przepis art. 80 kpa. Pobrano co prawda próbki, jednak nie dokonano ich analizy chemicznej, trudno więc traktować tę czynność jako dowód obciążający w sprawie. Obszerniejszy materiał dowodowy, bardziej wiarygodny przedstawiła strona skarżąca. Tych materiałów, zdaniem Sądu, nie może podważyć fakt, że czynności dowodowe były dokonywane dwie godziny później niż czynności dowodowe prowadzone przez organ. Mało tego, twierdzenia zawarte w materiałach strony skarżącej właściwie nie zostały podważone przez organy rozpatrujące w pierwszej i drugiej instancji sprawę. Reasumując należy stwierdzić, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy faktem cumowania w porcie m/v "D.", a pojawieniem się na wodach portowych rozlewiska piany (zanieczyszczenia).

Zgodnie z poglądem wielokrotnie podkreślanym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, postępowanie dowodowe, określone przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, ma szczególne znaczenie w procesie stosowania prawa, gdyż gwarancje tam zawarte zapewniają realizację zasady prawdy obiektywnej. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nakładają na organy prowadzące postępowanie obowiązek podejmowania wszelkich kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, umożliwienia stronom wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji oraz do wskazania w decyzji okoliczności, które uznano za udowodnione, dowodów, na których się oparto oraz dlaczego inne dowody odrzucono. Należy wyraźnie podkreślić, że organ przed wydaniem decyzji ma obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego, nie może pominąć jakiegokolwiek przeprowadzonego dowodu.

W niniejszej sprawie decyzja pierwszej instancji, jak wynika z akt sprawy, została wydana w kilka godzin po zaobserwowaniu rozlewiska, bez analizy pobranych próbek i bez analizy innych dowodów. Pośpiech jest cenną rzeczą, jednak nie może rzutować na jakość przeprowadzonego postępowania dowodowego, a w konsekwencji na treść podjętej decyzji.

Z powyższych względów, zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję pierwszej instancji należało uznać za wydane z naruszeniem prawa i na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz. 368 z późn. zm.) orzec, jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.