IV KK 128/11 - Wyrok Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 950440

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2011 r. IV KK 128/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Wiesław Kozielewicz (spr.).

Sędziowie SN: Krzysztof Cesarz, Eugeniusz Wildowicz.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie Fryderyki A. skazanej z art. 1 § 1 dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r. odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939-1945 r. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 30 sierpnia 2011 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 16 grudnia 1947 r., uchyla zaskarżony wyrok i na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 1 pkt 2 lit. a k.k. postępowanie karne wobec Fryderyki A. odnośnie zarzucanego jej czynu umarza, a kosztami procesu obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 16 grudnia 1947 r., uznał Fryderykę A. za winną tego, że będąc obywatelka polską w roku 1940 w Krakowie, zgłosiła swoją przynależność do narodowości niemieckiej tj. czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa określonego w art. 1 § 1 dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w razie wojny 1939-1945 r. (Dz. U. Nr 41, poz. 237) i za to na mocy tego przepisu wymierzył jej karę dwóch lat więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu osadzenia w miejscu odosobnienia i tymczasowego aresztowania od dnia 1 czerwca 1945 r. do dnia 1 czerwca 1947 r., uznając tym samym karę więzienia za odbytą w całości, a także orzekł wobec niej pozbawienie praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres dwóch lat.

Wyrok ten nie został zaskarżony przez uprawniony podmiot i stał się prawomocny w dniu 31 grudnia 1947 r.

Od tego wyroku kasację na korzyść Fryderyki A. złożył Prokurator Generalny. Zaskarżył ten wyrok w całości i zarzucając:

I.

rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. . § 1 w zw. z art. 298 § 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 marca 1928 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 33, poz. 313, z późn. zm.), polegające na zaniechaniu wezwania na rozprawę główną świadków zawnioskowanych w ustawowym terminie przez oskarżoną do przesłuchania, pomimo braku postanowienia sądu wydanego na posiedzeniu niejawnym o oddaleniu powyższego wniosku dowodowego, w wyniku czego nie zostały przeprowadzone zawnioskowane dowody z ich przesłuchania, które mogły spowodować wydanie wobec Fryderyki A. wyroku, na mocy którego nie poniosła by ona odpowiedzialności karnej za czyn z art. 1 § 1 dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939 - 1945 r., z uwagi na zaistnienie przesłanek z art. 4 lit. b powołanego dekretu;

II.

rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 298 § 3 w zw. z art. 296 § 1 i art. 332 § 2 lit. a i b rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 marca 1928 r. - Kodeks postępowania karnego, polegające na zaniechaniu wezwania na rozprawę główną świadków zawnioskowanych, po upływie ustawowego terminu, przez oskarżoną do przesłuchania, pomimo braku postanowienia sądu wydanego w tym przedmiocie na posiedzeniu niejawnym i przy braku przesłanek do wydania takiego postanowienia, w wyniku czego nie zostały przeprowadzone dowody na korzyść oskarżonej mogące wyłączyć karalność czynu przypisanego jej w wyroku, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania karnego na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 1 pkt 2 lit. a k.k.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja zasługuje na uwzględnienie.

Przed przystąpieniem do szczegółowej oceny zarzutów kasacyjnych należy poczynić kilka uwag natury ogólnej. Otóż dekret z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939 - 1945 r., był jednym z kilku aktów prawnych wydanych w Polsce w niedługim czasie po zakończeniu II wojny światowej, mających w zamierzeniu ustawodawcy dokonać prawnokarnej oceny zachowań obywateli Polski, którzy w okresie okupacji hitlerowskiej, zgłosili samodzielnie lub pod przymusem akces do niemieckiej listy narodowej (Deutsche Volksliste). Liczbę wpisanych na DVL na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy Niemieckiej szacuje się na ok. 2,8 mln. osób (por. Cz. Madajczyk, Polityka okupanta wobec narodu polskiego w okresie II wojny światowej, Warszawa 1969, s. 56-57). Do tej liczby trzeba, jak podają historycy, dodać ponad stutysięczną grupę "volksdeutschów" z terenów Polski wchodzących w skład tzw. Generalnego Gubernatorstwa (por. W. Bonusiak, Polacy dobrowolnie współpracujący z Niemcami, w: W. Jastrzębski (red.), Ludność niemiecka na ziemiach polskich w latach 1939-1945 i jej powojenne losy, Bydgoszcz 1995, s. 26). We współczesnej literaturze historycznej podkreśla się, że tzw. polscy "volksdeutsche" to skomplikowany problem narodowościowy z którym tuż po wojnie musiały uporać się ówczesne władze i jakkolwiek polityką państwa polskiego w kwestii "volksdeutschów" można, z perspektywy czasu, oceniać krytycznie, to nie należy zapominać, że w tamtym czasie władze państwowe podejmowały decyzje w sytuacji panujących wtedy w społeczeństwie polskim silnych nastrojów antyniemieckich, wydatnie wzmocnionych w następstwie represyjnej polityki okupanta niemieckiego (por. L. Olejnik, Zdrajcy Narodu? Losy volksdeutschów w Polsce po II wojnie światowej, Warszawa 2006, s, 226).

Art. 1 dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r., a więc przepis który był podstawą skazania Fryderyki A. głosił:

-

art. 1 § 1 Kto, będąc obywatelem polskim, w czasie pomiędzy 1 września 1939 r. a 9 maja 1945 r. zgłosił swoją przynależność do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta, podlega karze więzienia do lat 10.

§ 2. Za zgłoszenie przynależności do narodowości niemieckiej uważa się również zgłoszenie pochodzenia niemieckiego.

§ 3. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, jeżeli sprawca działał wskutek ciemnoty lub usprawiedliwionego warunkami życia braku wyrobienia obywatelskiego".

Rację ma Prokurator Generalny gdy wskazuje, że zaskarżony kasacją wyrok jest wadliwy, gdyż został wydany z rażącym naruszeniem przepisów prawa procesowego wskazanych w zarzucie kasacji.

Poza sporem jest, iż Fryderyka A. otrzymała odpis aktu oskarżenia, noszący datę 11 czerwca 1947 r., w dniu 11 lipca 1947.

Zgodnie z art. 296 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 marca 1928 r. - Kodeks postępowania karnego - powołanego dalej jako d.k.p.k., w obowiązującym w tym czasie brzemieniu, oskarżony miał prawo wnosić w terminie dwutygodniowym od daty doręczenia odpisu aktu oskarżenia, o wezwanie innych osób oraz sprowadzenie innych dowodów, prócz wskazanych w wykazie załączonym do aktu oskarżenia.

W akcie oskarżenia prokurator wniósł o wezwanie na rozprawę główną świadków: (...) oraz o odczytanie akt Specjalnego Sądu Karnego w K.

W dniu 16 lipca 1947 r., a więc w terminie, z art. 296 § 1 d.k.p.k., obrońca oskarżonej złożył w Sądzie Okręgowym pismo, w którym wniósł o "wezwanie do rozprawy świadków oraz uchylenie przytrzymania tymczasowego". Z tego pisma jednoznacznie wynika, iż obrońca oskarżonej wniósł o wezwanie na rozprawę ośmiu świadków, w tym pięciu, którzy nie zostali zawnioskowani do przesłuchania w akcie oskarżenia przez prokuratora.

W wyniku złożonego przez obrońcę oskarżonej pisma Sąd Okręgowy, po odbyciu w dniu 24 lipca 1947 r. niejawnego posiedzenia, postanowił nie uwzględnić wniosku o uchylenie aresztu tymczasowego zastosowanego wobec Fryderyki A. postanowieniem Prokuratora Sądu Okręgowego z dnia 11 czerwca 1947 r. Z wyciągu z protokołu wspólnego posiedzenia niejawnego, wynika, że wniosek obrońcy oskarżonej złożony w dniu 16 lipca 1947 r., rozpoznany został jedynie w zakresie żądania uchylenia wobec oskarżonej tymczasowego aresztowania. Trafnie wskazuje Prokurator Generalny, że nie ulega żadnej wątpliwości, iż pismo obrońcy zawierało też, niezależny od wniosku o uchylenie tymczasowego aresztowania, złożony w ustawowym terminie od otrzymania odpisu aktu oskarżenia, wniosek o wezwanie na rozprawę główną zawnioskowanych w nim do przesłuchania świadków. Wniosek ten nie został jednak w tym zakresie rozpoznany.

Przypomnieć zaś należy, że zgodnie z przepisem art. 298 § 2 d.k.p.k., w brzmieniu w tym czasie obowiązującym, wnioski stron o - jak w tym przypadku - wezwanie nowych osób i sprowadzenie innych dowodów, prócz wskazanych w wykazie załączonym do aktu oskarżenia, prezes sądu kierował na posiedzenie niejawne, jeżeli uznawał, że okoliczności, które strona chce stwierdzić, nie mogą mieć wpływu na treść wyroku.

Z uwagi na to, że w trakcie posiedzenia niejawnego odbytego w dniu 24 lipca 1947 r., Sąd Okręgowy nie zajmował się kwestią złożonego przez obrońcę oskarżonej wniosku w zakresie w jakim żądał on wezwania na rozprawę nowych osób, należy przyjąć, jak wywodzi Prokurator Generalny, iż prezes sądu nie uznał, że okoliczności, które strona w wyniku przesłuchań świadków chciała stwierdzić są nieistotne, a w konsekwencji mogły one mieć wpływ na treść wyroku. Nie ulega przy tym wątpliwości, że z treści postanowienia tego Sądu z dnia 24 1ipca 1947 r., nie wynika, iż wniosek obrońcy oskarżonej o wezwanie na rozprawę i przesłuchanie pięciu dodatkowych świadków, o których wezwanie i przesłuchanie w akcie oskarżenia nie wnosił prokurator, został oddalony. Tymczasem jedynie wyraźna odmowa dopuszczenia dowodów wskazanych przez obrońcę oskarżonej, wyrażona przez sąd w formie postanowienia podjętego na posiedzeniu niejawnym, mogła stanowić podstawę do nieuwzględnienia jego wniosku. W konsekwencji należy stwierdzić, że świadkowie ci powinni zostać wezwani i przesłuchani przez Sąd Okręgowy w trakcie rozprawy w dniu 16 grudnia 1947 r. Tak się jednak nie stało, co skutkowało tym, że zaskarżony wyrok został wydany jedynie po przesłuchaniu świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia, przy czym zeznania świadka Jana M. zostały jedynie odczytane. Z protokołu rozprawy przeprowadzonej w dniu 16 grudnia 1947 r. nie wynika przy tym, by oskarżona Fryderyka A. i jej obrońca cofnęli wniosek o przesłuchanie świadków, o których przesłuchanie wnioskowali w piśmie z dnia 16 lipca 1947. Bezsporne jest zatem, iż tak procedując Sąd Okręgowy rażąco naruszył przepisy art. 296 § 1 d.k.p.k. w zw. z art. 298 § 2 d.k.p.k.

Zgodzić się też należy z Prokuratorem Generalnym, gdy wskazuje, że w realiach niniejszej sprawy sąd dopuścił się również rażącego naruszenia innych przepisów obowiązującej w tym czasie procedury karnej.

Niezależnie bowiem od złożonego w dniu 16 lipca 1947 r., wniosku o przesłuchanie dodatkowych pięciu świadków, obrońca oskarżonej w dniu 2 sierpnia 1947 r., czyli po upływie terminu zakreślonego w art. 296 § 1 d.k.p.k., złożył kolejny wniosek o przesłuchanie sześciu świadków (k. 135).

W tej sytuacji zastosowanie do tego wniosku miał przepis art. 298 § 3 d.k.p.k. Zgodnie z jego brzmieniem: "Jeżeli wniosek złożono po terminie, prezes kieruje go na niejawne posiedzenie sądu, który może powziąć postanowienie odmowne, jeżeli zachodzą warunki przewidziane w art. 322". Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że w kompetencjach prezesa sądu nie mieściło się uprawnienie do samodzielnego wydania postanowienia o odmowie uwzględnienia wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego. Decyzję w tym przedmiocie był władny podjąć jedynie sąd po uprzednim skierowaniu wniosku przez prezesa na posiedzenie niejawne. Dokumenty z akt sprawy nie wskazują na to, że kwestia ta w ogóle była przedmiotem badania sądu (nie zostało w tym zakresie wydane stosowne postanowienie, zaś w zarządzeniu o rozpisaniu rozprawy głównej z dnia 25 listopada 1947 r. znalazło się sformułowanie, dla którego nie sposób znaleźć podstawy prawnej w ówcześnie obowiązującej procedurze karnej, o tym, iż: "wniosek dowodowy obrońcy zostanie załatwiony na rozprawie" - k. 145). Opisanym postępowaniem w sposób rażący został naruszony przepis art. 298 § 3 d.k.p.k. Brak decyzji prezesa sądu o skierowaniu wniosku na posiedzenie niejawne sądu, który w przypadku wystąpienia warunków, określonych w art. 322 § 2 lit. a i b d.k.p.k. mógł wydać postanowienie o odmowie uwzględnienia wniosku z dnia 2 sierpnia 1947 r., spowodował, iż zawnioskowani do przesłuchania tym wnioskiem świadkowie winni zostać wezwani i przesłuchani w trakcie rozprawy głównej odbytej w dniu 16 grudnia 1947 r., zgodnie z przepisem art. 296 § 1 d.k.p.k. Do wezwania tych osób, a także do ich przesłuchania w charakterze świadków nie doszło, a wyrok w tej sprawie został wydany jedynie na podstawie ujawnionego materiału z akt sprawy oraz po przesłuchaniu świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia. Z protokołu rozprawy nie wynika również, by oskarżona Fryderyka A. i jej obrońca cofnęli wniosek z dnia 2 sierpnia 1947 r.

Słusznie wskazuje przy tym Prokurator Generalny, że gdyby nawet prezes sądu, nie naruszając normy art. 298 § 3 d.k.p.k., skierował wniosek z dnia 2 sierpnia 1947 r. do rozpatrzenia na posiedzeniu niejawnym, to i tak brak było przesłanek umożliwiających wydanie przez sąd postanowienia o oddaleniu przedmiotowego wniosku. Zgodnie bowiem z art. 332 § 2 d.k.p.k., sąd mógł odrzucić na rozprawie nie zgłoszony w terminie przewidzianym w art. 296 § 1 d.k.p.k. wniosek o przesłuchanie świadków i biegłych oraz o przeprowadzenie innych dowodów:

a)

jeżeli dowód dotyczył jedynie okoliczności mogących mieć wpływ na treść orzeczenia o karze lub o środkach zabezpieczających;

b)

jeżeli dowód, który dotyczył okoliczności mogących mieć wpływ na treść orzeczenia o winie, znany był stronie tak wcześnie, że mogła go zgłosić w terminie.

Z akt sprawy VII K 739/47 SO wynika, że zgłoszony w dniu 2 sierpnia 1947 r. wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadków sześciu wymienionych w nim osób, nie dotyczył okoliczności mogących mieć jedynie wpływ na treść orzeczenia o karze, ale okoliczności, które mogły mieć wpływ na kwestię winy oskarżonej, a jak się wydaje, w tamtych realiach, ośmiodniowe przekroczenie terminu określonego w art. 296 § 1 d.k.p.k., nie było zawinione przez oskarżoną i jej obrońcę, zaś dowody w postaci przesłuchania świadków wskazanych we wniosku z dnia 2 sierpnia 1947 r. nie mogły być zgłoszone w terminie przewidzianym tym przepisem. W konsekwencji, nawet skierowanie przez prezesa sądu przedmiotowego wniosku na posiedzenie niejawne nie mogłoby spowodować jego odrzucenia, z uwagi na brak podstaw z art. 312 § 2 lit. a i b d.k.p.k.

Podzielić należy pogląd Prokuratora Generalnego co do tego, iż wskazane wyżej rażące naruszenia prawa procesowego, w postaci nie przesłuchania na rozprawie zawnioskowanych świadków, oraz wydania w tym stanie faktycznym wyroku, mogły mieć istotny wpływ na treść zapadłego w tej sprawie orzeczenia. Przesłuchanie bowiem tych osób mogło mieć wpływ na zastosowanie wobec Fryderyki A. art. 4 lit. b dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r.

Przepis art. 4 głosił:

"Nie podlega karze:

a)

kto zgłosił swoją przynależność do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta w celu uniknięcia ciężkiego prześladowania ze strony władz albo organizacji politycznych niemieckich za trwanie przy swojej narodowości, jeżeli prześladowania nic można było bez szczególnych trudności uniknąć w inny sposób,

b)

kto pomimo zgłoszenia swojej przynależności do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta brał w kraju lub za granicą udział w walkach wyzwoleńczych albo dobrowolnie wstąpił do wojska lub organizacji wolnościowej. walczących z państwom niemieckim lub z nim sprzymierzonymi, albo też z narażeniem wolności lub życia okazywał czynnie pomoc społeczeństwu polskiemu,

c)

kto również przed 1 września 1939 r. stale wykazywał swoją przynależność do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta".

Prokurator Generalny w uzasadnieniu kasacji podnosi, że cyt. "we wnioskach obrońcy oskarżonej, zgodnie z brzmieniem przepisu art. 296 § 2 d.k.p.k., wyraźnie zostało wskazane, na jakie okoliczności należy powołać dowód z przesłuchania danego świadka. Świadkowie, którzy zostali wymienieni we wniosku z dnia 16 lipca 1947 r., a następnie nie zostali wezwani i przesłuchani na rozprawie, mieli potwierdzić kluczowe dla sprawy fakty, takie jak uratowanie żony świadka Henryka G. przed wywiezieniem na roboty do Niemiec, uchronienie przed tym samym Zofii M. i przetrzymywanie tego świadka bez zgłoszenia w urzędzie ewidencji ludności, uchronienie Jana M. od wywiezienia do obozu koncentracyjnego za bezprawny wypiek pieczywa, uratowanie syna Józefa M. od rozstrzelania przez żołnierzy niemieckich, rozdawanie przez oskarżoną ludności polskiej ulotek polskich organizacji podziemnych, czy też ułatwianie Tomaszowi W. nabywania odzieży, bielizny, obuwia i chleba po cenach minimalnych od żołnierzy niemieckich dla ludności polskiej, przy czy oskarżonej groziły za to ciężkie następstwa. Również osoby wymienione we wniosku dowodowym z dnia 2 sierpnia 1947 r. miały poświadczyć rozmaite zdarzenia z okresu okupacji, które niewątpliwie można by było także zakwalifikować jako "czynne okazywanie pomocy społeczeństwu polskiemu z narażeniem wolności lub życia", o którym stanowi przepis art. 4 lit. b dekretu. Wśród tych rozmaitych działań oskarżonej, które poświadczyć mieli nie wezwani ostatecznie świadkowie, wymieniono np. pomoc zatrudnionym polskim robotnikom przez ukrywanie w jej zabudowaniach nabytych przez tych robotników, nielegalnie od żołnierzy niemieckich, odzieży i obuwia, czy też sprzedaż polskiej ludności drobiu bez kartek, a więc z narażeniem się na odpowiedzialność karną.

W tej sytuacji zasadnie można wywodzić że nie wezwanie na rozprawę i nie przesłuchanie w dniu 16 grudnia 1947 r., z naruszeniem, jak wyżej wskazano, obowiązującej wówczas procedury, zawnioskowanych przez obrońcę oskarżonej świadków, mogło mieć wpływ na decyzję co do ewentualnego zastosowania wobec Fryderyki A. przepisu art. 4 lit. b dekretu, z dnia 28 czerwca 1946 r., co spowodowałoby, iż nie podlegałaby ona karze za zarzucany jej czyn odstępstwa od narodowości polskiej.

Kierując się przedstawionymi wyżej względami Sąd Najwyższy na podstawie art. 537 § 2 k.p.k., uchylił zaskarżony wyrok i wobec zaistnienia w sprawie przesłanki uniemożliwiającej prowadzenie dalej postępowania karnego w przedmiotowej sprawie (przedawnienia karalności czynu), postępowanie to, zgodnie z wnioskiem Prokuratora Generalnego, z mocy art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 1 pkt 2 lit. a k.k. umorzył.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.