III PRN 27/67 - Wyrok Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1633342

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1967 r. III PRN 27/67

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia M. Piekarski.

Sędziowie: J. Tyszka, M. Wilewski (sprawozdawca).

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka P. przeciwko Międzynarodowym Targom w P. o zapłatę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 14 października 1966 r., uchylił zaskarżony wyrok i oddalając rewizję powoda, przekazał Sądowi Powiatowemu dla m. Poznania w Poznaniu rozstrzygnięcie wniosku strony pozwanej o zwrot spełnionego świadczenia.

Uzasadnienie faktyczne

Powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej 480 zł jako uzupełniającej należności za urlop za lata 1964 i 1965.

Sąd Powiatowy dla miasta Poznania oddalił powództwo i ustalił następujący stan faktyczny.

Powód był zatrudniony w charakterze strażnika na pół etatu w ten sposób, że pozostając w zatrudnieniu przez cały miesiąc kalendarzowy, pracował przez pół miesiąca w pełnym wymiarze godzin, tj. 8 godzin dziennie, a w drugiej połowie miesiąca nie pracował. Miesięczne wynagrodzenie powoda wynosiło 500 zł. Za rok 1964 i za 1965 przysługiwało mu prawo do urlopu po 12 dni roboczych. Powodowi wypłacono należność za urlop wypoczynkowy za rok 1964 i 1965 w rozmiarze 6 dni roboczych za każdy rok, licząc po 8 godzin dziennie. Powód otrzymał więc pełną należność za urlop, równającą się wynagrodzeniu za 12 dni, licząc po 4 godziny dziennie.

Na skutek rewizji powoda Sąd Wojewódzki zaskarżonym orzeczeniem wyrok Sądu Powiatowego zmienił i zasądził na jego rzecz kwotę 480 zł. Sąd Wojewódzki zajął stanowisko, że zastosowana wykładnia powołanego przez Sąd Powiatowy przepisu art. 4 ustawy o urlopach jest błędna. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego pracownik powinien otrzymać za urlop wypoczynkowy takie wynagrodzenie, jakie uzyskałby, gdyby w tym okresie pracował; ponieważ dzień pracy powoda wynosił 8 godzin dziennie, przeto za urlop powinien on otrzymać wynagrodzenie za 12 dni roboczych, licząc po 8 godzin dziennie, a nie - jak przyjął Sąd Powiatowy - po 4 godziny dziennie.

Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną przed upływem 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku Sądu Wojewódzkiego, zaskarżył ten wyrok z powodu naruszenia art. 4 ustawy z dnia 16 maja 1922 r. o urlopach dla pracowników, zatrudnionych w przemyśle i handlu i wniósł o uchylenie tego wyroku i oddalenie rewizji powoda.

Sąd Najwyższy uznał za uzasadnione stanowisko prawne ujęte w rewizji nadzwyczajnej - z następujących przyczyn:

Zagadnienie prawne stanowiące przedmiot rozstrzygnięcia obu sądów sprowadza się do określenia wysokości wynagrodzenia przysługującego w czasie korzystania z urlopu wypoczynkowego takiemu pracownikowi, który nie był zatrudniony przez wszystkie robocze dni miesiąca.

Według art. 4 ustawy z dnia 16 maja 1922 r. o urlopach dla pracowników, zatrudnionych w przemyśle i handlu (Dz. U. z 1949 r. Nr 47, poz. 365 ze zmianą: Dz. U. z 1950 r. Nr 13, poz. 123) urlopowany otrzymuje za każdy dzień urlopu wynagrodzenie takie, jakie otrzymałby, gdyby w tym dniu był zatrudniony. Innymi słowy, wysokość należności przypadającej za każdy dzień urlopu wypoczynkowego powinna odpowiadać wysokości dziennego wynagrodzenia pracownika, które zależy od liczby godzin świadczonej pracy. Powód świadczył pracę przeciętnie po 4 godziny dziennie, gdyż pozostając w stosunku pracy, był zatrudniony w pełnym 8-godzinnym wymiarze godzin tylko przez 1/2 miesiąca, a w pozostałej połowie miesiąca nie świadczył pracy na rzecz podmiotu zatrudniającego.

Sposób takiego zorganizowania pracy w okresie jednego miesiąca pozostaje bez wpływu na wysokość dziennego wynagrodzenia pracownika. Zależy ona wyłącznie od ogólnej liczby godzin przepracowanych w danym miesiącu i podzielonych przez liczbę wszystkich dni roboczych miesiąca, choćby pracownik był zatrudniony tylko przez część miesiąca. Taki sposób obliczenia dziennego wynagrodzenia powoda w okresie jednego miesiąca jest zgodny z umową stron. Należy więc ustalić wysokość dziennego zarobku powoda w ramach miesięcznego rozliczenia, a nie na podstawie rozliczenia dokonanego tylko w zasięgu tej części miesiąca, w której powód był zatrudniony.

Powodowi przysługiwał urlop wypoczynkowy w wymiarze 12 dni roboczych. Wynagrodzenie zatem powoda za czas urlopu wynosi tyle, ile należało mu się za 12 dni pracy po 4 godziny dziennie, co według stawki 5 zł za godzinę pracy wynosi 240 zł. Taka właśnie należność została mu wypłacona za rok 1964 i 1965.

Zasądzenie przeto na rzecz powoda przez Sąd Wojewódzki kwoty 480 zł nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawa z przyczyn wyżej przytoczonych. Przysługujące bowiem powodowi wynagrodzenie za urlop nie mogło stanowić równowartości wynagrodzenia za 12 dni po 8 godzin dziennie, gdyż tyle godzin powód w rzeczywistości nie pracował w okresie jednego miesiąca.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i oddalił rewizję powoda od wyroku Sądu Powiatowego (art. 422 § 1 k.p.c.).

Strona pozwana w piśmie z dnia 27 kwietnia 1967 r. domagała się wydania orzeczenia o zwrocie spełnionego świadczenia. Wniosek ten, jako wymagający dodatkowych ustaleń w myśl przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i nast.k.c.), podlega rozpoznaniu przez Sąd I instancji, który przy ocenie, czy powód musiał się liczyć z obowiązkiem zwrotu świadczenia, weźmie w szczególności pod uwagę, iż powód uzyskał nienależne świadczenie na podstawie prawomocnego wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.