Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1973/12/165

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 11 kwietnia 1973 r.
III KR 25/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia J. Cieślak. Sędziowie: M. Paluch, M. Szczepański (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej. A. Graff.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Wandy W., oskarżonej z art. 201 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i oskarżoną od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu - Ośrodek w Kaliszu z dnia 17 listopada 1972 r.

1) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że kwalifikację prawną przypisanego oskarżonej Wandzie W. czynu poprawił - na art. 200 § 1 k.k. w związku z art. 201 k.k. i przyjmując za podstawę wymiaru kary pozbawienia wolności art. 201 k.k. (art. 10 § 3 k.k.) wymierzył oskarżonej karę 7 lat pozbawienia wolności;

2) w pozostałych częściach zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Wojewódzki w Poznaniu - Ośrodek w Kaliszu po rozpoznaniu sprawy Wandy W., oskarżonej o to, że w czasie od dnia 16 lutego 1970 r. do dnia 30 listopada 1971 r. w D., jako kierowniczka sklepu spirytusowo-rybnego Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", działając czynem ciągłym, zagarnęła z kasy tego sklepu łącznie 274.302,65 zł w ten sposób, iż systematycznie wycofywała część pieniędzy z utargów sklepowych, tj. o przestępstwo określone w art. 201 k.k., wyrokiem z dnia 17 listopada 1972 r.:

I) oskarżoną Wandę W. uznał za winną zbrodni określonej w art. 201 k.k. i popełnionej w czasie, miejscu oraz w sposób wyżej opisany, i za to na podstawie art. 201 k.k. skazał na karę 5 lat pozbawienia wolności,

II) na podstawie art. 36 § 2 i 3 k.k. wymierzył oskarżonej Wandzie W. grzywnę w kwocie 30.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na karę pozbawienia wolności, licząc jeden dzień pozbawienia wolności jako równoważnik 100 zł grzywny,

III) na podstawie art. 40 § 1 i art. 44 § 1 k.k. orzekł wobec oskarżonej pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat,

IV) na podstawie art. 46 § 1 pkt 2 k.k. orzekł konfiskatę mienia w całości (...).

Od powyższego wyroku wniosły rewizję strony:

1. Rewizja oskarżonej zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na niezasadnym przyjęciu, że oskarżona zagarnęła na szkodę Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w D. kwotę 274.302,65 zł, podczas gdy prawidłowa analiza całokształtu okoliczności faktycznych powinna prowadzić do wniosku, iż oskarżona dopuściła się przestępstwa określonego w art. 218 § 1 k.k.;

2) obrazę przepisów postępowania, a w szczególności art. 2 § 2, art. 3 § 1 i 3, art. 4 § 1 i art. 357 k.p.k. wskutek nieuwzględnienia okoliczności wynikających z wyjaśnień oskarżonej, która stwierdziła, że pozostawała na utrzymaniu swej siostry, u której zamieszkiwała, zarobione zaś przez siebie pieniądze przeznaczała na wydatki nie związane z kosztami swego utrzymania, a ponadto niewyciągnięcia właściwych wniosków z zeznań świadków Jana M., Stanisława M. i innych, z których wynikało, że oskarżona nawet przy pokrywaniu stosunkowo niewielkich wydatków na przejazdy taksówką niejednokrotnie nie płaciła z góry, powołując się na brak własnych pieniędzy i na to, iż zapłaci te należności później, gdy otrzyma pieniądze od innych osób ("kochanka albo członków rodziny z W.").

Na podstawie tych zarzutów rewizja ta wniosła:

1) o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I, II, III, IV, VI i VII oraz przyjęcie, że oskarżona Wanda W. dopuściła się występku określonego w art. 218 § 1 k.k., a popełnionego w ten sposób, iż w czasie od dnia 16 lutego 1970 r. do dnia 30 listopada 1971 r. jako kierowniczka sklepu Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w D., nie dopełniając ciążącego na niej obowiązku w zakresie nadzoru nad mieniem społecznym, stworzyła możliwość powstania niedoboru, który też w wysokości 724.302,65 zł faktycznie powstał, i wymierzenie jej za ten czyn możliwie łagodnej kary pozbawienia wolności oraz pozostawienie powództwa cywilnego Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w D. bez rozpoznania;

2) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu - Ośrodek w Kaliszu do ponownego rozpoznania w innym składzie.

2. Rewizja prokuratora zarzuciła rażącą niewspółmierność kary pozbawienia wolności i grzywny "(...) w stosunku do szkodliwości społecznej przypisanego przestępstwa z art. 201 k.k." i w konkluzji wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonej "(...) surowszej kary pozbawienia wolności i orzeczenie grzywny w znacznie wyższej kwocie".

Na rozprawie przed Sądem Najwyższym prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania - poza wypadkami przewidzianymi w art. 388 k.p.k. - może nastąpić tylko wtedy, gdy zachodzi co najmniej jedna z przesłanek określonych w art. 387 k.p.k. i gdy zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na orzeczenie co do istoty sprawy (argument z art. 386 § 2 k.p.k.). Jeżeli chodzi o rewizję oskarżonej, to stwierdzić trzeba, że w rewizji nie przytoczono nawet przykładowo żadnych przesłanek uzasadniających konieczność uzupełnienia dowodów zebranych w sprawie, natomiast argumenty przytoczone we wniosku prokuratora nie mogły być uznane za przekonujące z następujących względów.

Wbrew wywodom przytoczonym na poparcie tego wniosku zebrane w sprawie dowody dają pełną podstawę do uznania, że twierdzenie oskarżonej, jakoby nie kwestionowany co do zasady i wysokości brak w prowadzonym przez nią sklepie mógł powstać z innych przyczyn niż zagarnięcie przez nią pieniędzy z kasy sklepu, zostało obalone, a ponadto zebrane dowody dają pełną podstawę do uznania, iż w okresie objętym aktem oskarżenia Wanda W. prowadziła wybitnie rozrzutny tryb życia i na wydatki z tym związane nie mogły wystarczać jej legalne zarobki, o czym będzie jeszcze mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

Przechodząc do kwestii winy oskarżonej, stwierdzić należy, co następuje:

1. Rewizja oskarżonej nie kwestionuje ani faktu powstania niedoboru w sklepie prowadzonym przez oskarżoną, ani też wysokości tego niedoboru (274.302,65 zł).

2. Ani w rewizji, ani też w wyjaśnieniach oskarżonej nie można dopatrzyć się żadnych argumentów, które mogłyby przemawiać za tezą, że przyczyn powstania wspomnianego niedoboru można by doszukiwać się w okolicznościach innych niż zagarnięcie pieniędzy z kasy sklepu, i to wyłącznie przez oskarżoną.

Z naciskiem należy podkreślić, że sklep, który prowadziła oskarżona, był sklepem w pewnym sensie specjalistycznym (spirytusowo-rybny) i że z tego względu nikła była możliwość pomyłek ze strony oskarżonej w trakcie dostaw towarów. Dodać tu należy, że twierdząc, iż konwojenci dostarczali towary "na raty", oskarżona jednocześnie wyjaśniła, że wszystkie towary umieszczone w fakturach otrzymywała. W tym stanie rzeczy nie było konieczne przeprowadzenie dowodów z zeznań konwojentów, którzy dostarczali towary do sklepu prowadzonego przez oskarżoną.

W świetle nie kwestionowanych dowodów (wyjaśnienia oskarżonej, zeznania świadków i opinia biegłego) bezsporne jest, że sklep prowadzony przez oskarżoną był należycie zabezpieczony przed kradzieżami i że w czasie nieobecności oskarżonej w sklepie (choroby albo - urlopy) osoby postronne nie mogły dysponować towarami znajdującymi się w sklepie. Z wyjaśnień oskarżonej i opinii biegłego wynika, że - poza opóźnieniami w obciążaniu się niektórymi dostawami, o czym będzie jeszcze mowa - oskarżona sklep prowadziła w sposób prawidłowy (przyjmowanie towarów, przerzuty towarów, wpłaty utargów itp.). Zauważenia wymaga okoliczność, że powołany w rewizji oskarżonej argument w kwestii nieprzeliczania dostarczonej wódki, jako ewentualna przyczyna niedoboru, jest chybiony w świetle wspomnianego już twierdzenia oskarżonej, że otrzymywała wszystkie towary uwidocznione w fakturach.

3. Z kolei należy wskazać, że wbrew wywodom rewizji wspomniana już wyżej praktyka oskarżonej opóźnień w obciążaniu się niektórymi dostawami nie była podyktowana niczym innym jak świadomym dążeniem do ukrywania w ten sposób niedoborów już spowodowanych, które musiałyby być ujawnione w czasie kolejnych inwentaryzacji, gdyby we właściwym czasie oskarżona ujęła owe dostawy w dokumentacji.

W świetle opinii biegłego należy właśnie tak ocenić owe machinacje oskarżonej, zwłaszcza fakt wynikający z porównania dat oraz wysokości braków i wartości dostaw, którymi oskarżona obciążała się po remanentach, co jednoznacznie przemawia na rzecz świadomości oskarżonej co do wysokości istniejącego przed remanentem niedoboru (por. opinia biegłego). Jako nieodparty nasuwa się tu wniosek o tym, że gdyby niedobór powstał z innej przyczyny niż zagarnięcia, wówczas oskarżona nie miałaby praktycznej możliwości orientacji co do jego wysokości.

Reasumując - bezsporne jest, że w sklepie prowadzonym przez oskarżoną niedobór nie powstał z żadnych innych przyczyn niż zagarnięcie pieniędzy lub towarów przez oskarżoną.

4. Poszlaką przemawiającą za trafnością powyższego poglądu jest także prawidłowo ustalony przez sąd pierwszej instancji rozrzutny tryb życia oskarżonej. Na marginesie nadmienić należy, że część dowodów co do tej kwestii sąd pierwszej instancji przeprowadził z naruszeniem zasady bezpośredniości (zeznania wielu świadków zaliczone do materiału dowodowego), ale trzeba przypomnieć, iż nastąpiło to za zgodą stron i rewizja oskarżonej zarzutu co do tego nie zgłosiła.

W świetle własnych wyjaśnień oskarżonej bezsporne jest, że oskarżona zarabiała brutto około 1.500 zł miesięcznie. Podniesiona w rewizji pomoc finansowa rodziny oskarżonej nie mogła dać jej możliwości do czynienia tak poważnych wydatków, jak to przedstawia rewizja.

Oskarżona stwierdziła, że w okresie objętym aktem oskarżenia ojciec dawał jej kilka razy pieniądze, przy czym wysokość wręczanych kwot nie przekraczała 1.000 zł, a jeżeli chodzi o siostrę oskarżonej, to uwzględniając jej osobiste warunki rodzinno-materialne (wdowa opiekująca się trojgiem nieletnich dzieci, otrzymująca rentę po mężu i pracująca) nie sposób uznać, aby oskarżonej udzielała ona wydatniejszej pomocy materialnej.

Z zeznań świadków kierowców taksówek - świadka Jana B. i świadka Piotra S. (wymienieni przykładowo), rozważonych w powiązaniu ze sobą, wynika, że oskarżona miała szeroki gest, często jeździła taksówkami, często też spożywała alkohol w restauracjach, z reguły płaciła dość wysokie rachunki. Charakterystyczne jest zeznanie świadka Janiny B., która między innymi zeznała, że gdy zorientowała się, iż oskarżona prowadzi tryb życia ponad stan, postanowiła wycofać weksel gwarancyjny wystawiony na rzecz oskarżonej. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że oskarżona prowadziła tryb życia ponad swe legalne możliwości finansowe, i zasadnie potraktował to jako poszlakę przemawiającą za zagarnięciem mienia społecznego przez oskarżoną.

W tym stanie rzeczy uznać należało winę oskarżonej zarówno co do zasady, jak i co do zakresu za ustaloną prawidłowo.

W zakresie kwalifikacji prawnej sąd pierwszej instancji naruszył art. 10 k.k.

Skoro bowiem oskarżona zagarnęła mienie społeczne wielkiej wartości, przy czym mienie to podlegało jej ochronie (kierownik sklepu), to w działaniu jej mieszczą się znamiona zbrodni określonej w art. 201 k.k. oraz występku określonego w art. 200 § 1 k.k. (kumulatywna kwalifikacja prawna z art. 10 k.k.), i dlatego też zaskarżony wyrok należało skorygować co do kwalifikacji prawnej.

Za zasadną częściowo uznał Sąd Najwyższy rewizję prokuratora. O ile kara 30.000 zł grzywny, której wysokości nie można rozpatrywać w oderwaniu od kary dodatkowej konfiskaty majątku oskarżonej i zasądzonego od niej odszkodowania, nie wykazuje cech rażącej łagodności, o tyle kara tylko 5 lat pozbawienia wolności cechę taką wykazuje. Jeżeli się bowiem zważy wysokość szkody (przeszło 270.000 zł), działanie oskarżonej w ciągłości, co należy uznać za okoliczność obciążającą, cele, na które oskarżona przeznaczyła zagarnięte mienie, i wreszcie okoliczność, że przestępstwa zagarnięcia mienia społecznego są zjawiskiem nagminnym, to w tych warunkach nie sposób uznać przy braku - poza młodym wiekiem oskarżonej - okoliczności łagodzących, aby omawiana kara, wymierzona w najniższym ustawowym wymiarze (w ramach sankcji z art. 201 k.k.), spełniała wskazania zawarte w art. 50 § 1 i 2 k.k. i była współmierna do stopnia winy oraz stopnia społecznego niebezpieczeństwa przypisanego oskarżonej czynu. Z tych też powodów Sąd Najwyższy wymierzył oskarżonej karę 7 lat pozbawienia wolności (...).