Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1633897

Orzeczenie
Sądu Najwyższego
z dnia 8 czerwca 1934 r.
III C 76/34

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia dr K. Flach.

Sędziowie: dr St. Śliwiński, J. Witecki (sprawozdawca).

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Anieli S. przeciwko Stowarzyszeniu "Poznański Klub Wioślarek" o ustalenie, że powódka nie została wykluczona ze stowarzyszenia, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej na postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 4 listopada 1933 r. I C A 653/33, zaskarżone postanowienie Sądu Apelacyjnego z 4 listopada 1933 r. uchyla i sprawę temuż Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu w innym składzie sędziów do ponownego rozpoznania odsyła.

Uzasadnienie faktyczne

Powódka żądała w pozwie, wniesionym do Sądu Okręgowego w Poznaniu, ustalenia, że nie została wykluczona z pozwanego stowarzyszenia, lecz dobrowolnie z niego wystąpiła, oraz nakazania pozwanemu towarzystwu rozesłania odpisu wyroku do klubów wioślarskich, które zostały zawiadomione o wykluczeniu powódki, i wydania powódce przyznanej jej nagrody (żetonu).

Powódka podała wartość przedmiotu sporu na 320 zł i od tej wartości uiściła wpis.

Sąd Okręgowy w osobie jednego sędziego oddalił powództwo, określiwszy koszty sporu według podanej wartości przedmiotu sporu i nie żądając dopłaty wpisu.

Pełnomocnik powódki wniósł skargę apelacyjną i uiścił wpis sądowy według poprzednio podanej wartości przedmiotu sporu.

Przewodniczący Sądu polecił doręczyć skargę apelacyjną stronie przeciwnej, która wniosła odpowiedź na skargę.

Po otrzymaniu odpowiedzi na skargę apelacyjną przewodniczący Sądu Okręgowego wezwał powódkę o uiszczenie dodatkowego wpisu w sumie 200 zł w terminie 7-dniowym pod rygorem zwrotu skargi apelacyjnej.

Pełnomocnik powódki w odpowiedzi na powyższe wezwanie wniósł "zażalenie lub przedstawienie" na decyzję przewodniczącego, poprzedzającą wezwanie powódki o dopłatę wpisu, tudzież jednocześnie zgłosił wniosek o przyznanie powódce prawa ubogich i o zwolnienie jej od dodatkowego wpisu, załączając zaświadczenie magistratu miasta Poznania.

Przewodniczący Sądu Okręgowego przedstawił akta Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu "na skutek odwołania".

Sąd Apelacyjny w Poznaniu w osobie jednego sędziego ("jednoosobowo" art. XLV przepisów wprowadzających k.p.c. - rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 listopada 1930 r.) na posiedzeniu niejawnem oddalił postanowieniem z 4 listopada 1933 wniosek powódki o przyznanie jej prawa ubogich dla instancji apelacyjnej, na tej podstawie, że stan sprawy przedstawiony w wyroku Sądu pierwszej instancji wykazuje, że zamierzona apelacja jest bezzasadna, a wnioskodawczyni nie "naprowadza" na uzasadnienie swego wniosku żadnych nowych okoliczności, któreby mogły wpłynąć na zmianę ustaleń zawartych w wyroku Sądu pierwszej instancji (art. 114 § 2 k.p.c.). Po wydaniu tego postanowienia przewodniczący Sądu Apelacyjnego polecił zwrócić akta Sądowi Okręgowemu, celem postąpienia w myśl art. 11 przepisów o kosztach sądowych.

Na postanowienie Sądu Apelacyjnego pełnomocnik powódki wniósł skargę kasacyjną, zarzucając wadliwą interpretację i błędne stosowanie art. 114 § 2 k.p.c. i błędną ocenę stanu sprawy.

I. W myśl art. 114 § 2 k.p.c. Sąd odmawia stronie prawa ubogich w razie "oczywistej bezzasadności jej powództwa lub obrony". Jeżeli przeto o przyznanie prawa ubogich prosi, jak w niniejszym przypadku, strona powodowa, to Sąd może odmówić jej prawa ubogich na podstawie § 2 art. 114 k.p.c. tylko wtedy, gdy powództwo jest oczywiście bezpodstawne, bezzasadne, to jest gdy dla każdego prawnika jest z góry widoczne, bez potrzeby głębszej analizy prawniczej stosunku prawnego, bez sprawdzenia i oceny dowodów, że powództwo nie może być uwzględnione. Skoro tylko zachodzi potrzeba badania i oceny dowodów, i skoro niezbędna jest analiza prawnicza stosunku prawnego stron, które zawsze mogą być przedmiotem sporu, skoro Sąd I instancji nie oddalił powództwa bez badania i sprawdzenia dowodów, lecz badał i interpretował dokumenty i wypowiedział tezy, które mogą okazać się przy analizie ich przez Sąd wyższej instancji błędne, to powództwo nie może być uważane za "oczywiście bezzasadne".

Sąd Apelacyjny zresztą bynajmniej nie ustala, że powództwo jest oczywiście bezzasadne, lecz, że przedstawiony w wyroku Sądu I instancji stan sprawy wykazuje bezzasadność zamierzonej apelacji.

Takie rozumowanie - uznanie z góry na posiedzeniu niejawnem - bez wysłuchania stron, - że zaskarżony wyrok Sądu I instancji nie może być w żadnym wypadku ani uchylony ani zmieniony (gdyż tylko wtedy zamierzona apelacja byłaby bezzasadna) jest niedopuszczalne, gdyż sprzeciwia się tak przepisowi art. 114 § 2 k.p.c., jak i pojęciu i przepisom o apelacji. Zamierzona apelacja strony powodowej może być tylko wtedy uznana zgóry za bezzasadną, jeżeli powództwo jest rzeczywiście bezzasadne w powyżej wyjaśnionem znaczeniu; w innych przypadkach ze względu na przepisy art. 395, 404, 408, 409, 410, 411, 417, 250 § 1 k.p.c. nie można zgóry przesądzać wyniku apelacji, jeżeli nawet pominąć, że Sąd I instancji mógł błędnie stosować przepisy prawa materjalnego i procesowego. Stan sprawy "przedstawiony w wyroku I-szej instancji" może ulec zmianie, czego przewidzieć nie można.

Dodatkowy argument Sądu Apelacyjnego, że powódka nie przytoczyła żadnych nowych okoliczności, któreby mogły wpłynąć na zmianę ustaleń, zawartych w wyroku Sądu pierwszej instancji, jest pozbawiony wszelkiego znaczenia, pomijając bowiem fakt, że powódka już przed zgłoszeniem wniosku o przyznanie jej prawa ubogich wniosła przez swego pełnomocnika obszerną apelację, której strona przeciwna właśnie zarzuca przytoczenie nowych faktów, strona wnosząca podanie o przyznanie jej prawa ubogich, nie jest obowiązana do podawania okoliczności, obalających ustalenie Sądu I instancji; okoliczności takie strona podaje zwykle w skardze apelacyjnej; nie ma żadnego przepisu, nakazującego stronie zwalczanie ustaleń Sądu I instancji w podaniu o przyznanie jej prawa ubogich; nawet przepisu, zawartego w ustępie czwartym § 118 niem. pc, polski k.p.c. nie zawiera (por. art. 112 i 113 k.p.c.). Pozatem ustalenia Sądu I instancji nie wiążą wcale Sądu Apelacyjnego i, jak to wyżej zaznaczono, mogą wskutek samodzielnej oceny przez Sąd Apelacyjny materjału procesowego ulec zmianie; wreszcie z tychże ustaleń faktycznych Sąd Apelacyjny może wysnuć inne wnioski, inaczej ocenić te ustalenia pod względem prawnym. Dlatego też ustawa postanawia, że Sąd odmówi prawa ubogich w razie oczywistej bezzasadności powództwa (lub obrony), gdyż tylko wtedy można zgóry przewidzieć i bezzasadność środków odwoławczych strony powodowej.

Zarzut obrazy art. 114 § 2 k.p.c. jest przeto uzasadniony.

Należy tu zwrócić uwagę Sądowi Apelacyjnemu, że k.p.c. nie zna "przyznania prawa ubogich dla instancji", nie zawiera przepisów analogicznych do przepisów ustępów 1 i 2-go § 119 niem. pc w brzmieniu obowiązującem na ziemiach zachodnich; przeto stosowanie tych, uchylonych art. 1 pkt 3 przepisów wprowadzających k.p.c., przepisów przez Sąd Apelacyjny jest niedopuszczalne. Powódka też nie prosiła o przyznanie jej prawa ubogich dla instancji apelacyjnej, lecz o przyznanie jej prawa ubogich w ogóle. Wobec tego brzmienie postanowienia Sądu Apelacyjnego "odmawia się wnioskowi powódki o przyznanie prawa ubogich dla instancji apelacyjnej" jest niezgodne z ustawą i nie odpowiada wnioskowi powódki.

Należy wreszcie zauważyć, że załatwienie wniosku powódki o przyznanie jej prawa ubogich należało w zasadzie do Sądu Okręgowego. W myśl art. 113 § 1 k.p.c. wniosek o przyznanie prawa ubogich należy zgłosić w Sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona albo już się toczy. Ponieważ ustawa nie postanawia, że inny Sąd ma załatwić ten wniosek, to z postanowienia art. 113 § 1 k.p.c. wypływa, że tenże Sąd, w którym sprawa ma być wytoczona lub się toczy, powinien załatwić zgłoszony w nim wniosek. Sprawa toczy się w Sądzie I instancji, dopóki nie zostały ukończone wszelkie czynności, które powinien wykonać Sąd pierwszej instancji, i akta nie zostały przesłane Sądowi drugiej instancji, ze względu bowiem na to, że skargę apelacyjną w myśl art. 393 § 3 k.p.c. należy wnosić do Sądu Okręgowego (Sądu I instancji), że przewodniczący w Sądzie Okręgowym wydaje na podstawie art. 396 k.p.c. potrzebne do usunięcia braków skargi apelacyjnej zarządzenia i może ją zwrócić apelującemu, że następnie zarządza jej doręczenie stronie pozwanej, że w myśl art. 397 k.p.c. strona może wnieść również do Sądu Okręgowego (Sądu I instancji) odpowiedź na skargę apelacyjną i założyć skargę apelacyjną wzajemną, że na podstawie art. 398 k.p.c. Sąd Okręgowy zarządza doręczenie odpowiedzi na skargę apelacyjną apelacji wzajemnej i dopiero po wykonaniu tego lub po upływie terminu na wniesienie odpowiedzi i apelacji wzajemnej przedstawia akta sprawy Sądowi Apelacyjnemu, należy stwierdzić, że sprawa toczy się w Sądzie I instancji i po wydaniu przezeń wyroku aż do powzięcia postanowienia o przedstawieniu akt sprawy Sądowi Apelacyjnemu, jak to zresztą Sąd Najwyższy już wyjaśnił w kilku sprawach.

Powódka zgłosiła wniosek swój zgodnie z przepisem art. 113 § 1 k.p.c. w Sądzie Okręgowym. Ponieważ podanie z tym wnioskiem wpłynęło do Sądu Okręgowego przed powzięciem przez Sąd Okręgowy postanowienia o przedstawieniu akt sprawy Sądowi Apelacyjnemu, to załatwić wniosek powinien był Sąd Okręgowy. Skoro jednak Sąd Okręgowy przesłał apelację Sądowi Apelacyjnemu pominąwszy wniosek, to sprawa poczęła toczyć się w tym Sądzie, który wskutek tego był uprawniony rozpoznać wniosek.

II. Sąd Najwyższy na podstawie art. 434 k.p.c. powinien z urzędu rozważyć, czy zaskarżone postanowienie nie zapadło z pogwałceniem istotnych przepisów postępowania. Do istotnych przepisów postępowania należy zaliczyć między innemi te, których pogwałcenie powoduje nieważność postępowania na podstawie art. 409 k.p.c. Nieważność postępowania zachodzi w myśl pkt 5 art. 409, jeżeli skład Sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa.

W rozważanym przypadku powództwo, jak wynika z żądania pozwu, należy do spraw wymienionych w pkt 1 § 2 art. 13 k.p.c., dla których właściwe są Sądy Okręgowego bez względu na wartość przedmiotu sporu, gdyż spór o prawo należenia lub o wykluczenie ze stowarzyszenia sportowego nie jest sporem o prawo majątkowe. W myśl art. 273 § 1 pkt 2 lit. b usp sprawy tego rodzaju powinny być rozpoznawane w Sądzie Okręgowym w składzie trzech sędziów. Skoro jednak strony nie zgłosiły odpowiedniego zarzutu w terminie, określonym w § 3 art. 273 usp, to wyrok i postępowanie w Sądzie Okręgowym nie mogą już być z tego powodu kwestjonowane lub zaskarżone.

Ponieważ sprawa została osądzona przez jednego sędziego, to Sąd Apelacyjny mógłby orzekać jednoosobowo, gdyby wartość przedmiotu zaskarżenia przenosiła pięćset złotych i nie przewyższała 20.000 zł (art. XLV § 4 przepisów wprowadzających k.p.c.). Skoro jednak przedmiotem sporu jest prawo niemajątkowe i skoro ponadto powódka ocenia wartość przedmiotu całego powództwa na 320 zł, a Sąd Okręgowy ani na podstawie art. 22 k.p.c. ani na podstawie art. 20 przepisów o kosztach sądowych nie określił wartości przedmiotu sporu ani nie zażądał dodatkowego wpisu, to tak z tej przyczyny, że spór dotyczy prawa niemajątkowego, jak też, gdyby uznać że sprawa dotyczy tylko praw majątkowych z powodu wartości przedmiotu zaskarżenia nie dosięgającej 500 zł, Sąd Apelacyjny powinien był rozpoznawać sprawę, a więc i wniosek o przyznanie prawa ubogich w składzie trzech sędziów.

Przepis § 3 art. 273 usp nie może być tu zastosowany, ponieważ strony nie mogły na posiedzeniu niejawnem zgłosić zarzutu, a pozatem przepis ten dotyczy tylko Sądu Okręgowego, jak to wynika z jego treści, w szczególności ze słów "na pierwszem posiedzeniu Sądu i przed zgłoszeniem zarzutu co do istoty sprawy" w związku z zestawieniem z § 1 i 2 tegoż artykułu. Niema też żadnej podstawy do rozciągania tego przepisu na Sądy Apelacyjne, z jednej strony, ponieważ postanowienia wyjątkowego nie można rozciągać na nieobjęte niem stany faktyczne, z drugiej zaś strony - wobec właściwości postępowania apelacyjnego, w szczególności przepisów art. 402 § 1 i § 2 k.p.c.

Z tej przyczyny zaskarżone postępowanie Sądu Apelacyjnego również powinno ulec uchyleniu.

III. Sąd Najwyższy uważa za wskazane poczynić następujące uwagi, aczkolwiek uchybienia nie zostały wytknięte w skardze kasacyjnej.

Strona powodowa jest obowiązana oznaczyć w pozwie sumą pieniężną wartość przedmiotu sporu tylko w sprawach majątkowych, w których roszczenie nie jest pieniężne, to jest w których żądanie pozwu nie jest żądaniem zapłaty pewnej sumy pieniężnej. W przypadku, gdy roszczenie jest pieniężne, suma pieniężna, której zapłaty (bez% i kosztów) żąda w pozwie strona powodowa, stanowi wartość przedmiotu sporu. W sprawach niemajątkowych strona nie jest obowiązana podawać wartości przedmiotu sporu (art. 15 § 1 i § 2 k.p.c.). Podana w sprawach majątkowych przez stronę powodową wartość przedmiotu sporu nie wiąże Sądu. Sąd może w razie wątpliwości sprawdzić wartość przedmiotu sporu, zarządzić w tym celu dochodzenie i ustalić wartość przedmiotu sporu, lecz może to uczynić z urzędu tylko przed doręczeniem pozwu stronie pozwanej. Po doręczeniu jej pozwu tylko strona pozwana i tylko przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy może podnieść zarzut, że strona powodowa podała wartość przedmiotu sporu, nie odpowiadającą rzeczywistości. Wskutek tego zarzutu Sąd przed przystąpieniem do rozpoznania istoty sprawy zarządza sprawdzenie wartości przedmiotu sporu i ustala ją. Zarówno w przypadku sprawdzenia i ustalenia wartości przedmiotu sporu przez Sąd z urzędu, jak i w przypadku ustalenia jej wskutek zarzutu strony pozwanej, ustalenie to jest ostateczne, nie ulega zaskarżeniu i wiąże Sąd i strony do końca procesu. W toku procesu ustalona w powyższy sposób lub niekwestjonowana przez Sąd i stronę przeciwną wartość przedmiotu sporu może ulec zmianie tylko w razie zmiany żądania pozwu (art. 22 k.p.c. i art. 10 przepisów o kosztach sądowych).

W sprawach niemajątkowych a więc nie podlegających oszacowaniu na pieniądze, przewodniczący przed nadaniem sprawie biegu, oznacza tymczasowo wpis stosunkowy w wysokości od 25 do 750 złotych i doręcza owe postanowienie stronie powodowej z wezwaniem o uiszczenie tego wpisu w terminie tygodniowym, przyczem to zarządzenie przewodniczącego nie podlega zażaleniu. Sumę wpisu określa Sąd I instancji z urzędu przy wydaniu orzeczenia kończącego postępowanie w I instancji, zaliczając tymczasowo pobraną kwotę (art. 20 przepisów o kosztach sądowych). k.p.c. i przepisy o kosztach sądowych nie zezwalają Sądom ustalać wartości przedmiotu sporu według swego uznania w toku postępowania i zmieniać poprzednie swe ustalenia, nie zezwalają na samodzielne ustalenia przedmiotu sporu przez Sąd każdej instancji bez względu na to, czy żądanie pozwu ulegało zmianie, jak to było możliwe według przepisów niemieckiej ustawy o postępowaniu cywilnem i niemieckiej ustawy o kosztach sądowych. Przewodniczący Sądu I instancji w myśl § 1 art. 396 k.p.c. sprawdza, czy został zapłacony wpis stosunkowy od wartości przedmiotu zaskarżenia w skardze apelacyjnej (art. 29 przepisów o kosztach sądowych) atoli wartość przedmiotu zaskarżenia nie może oczywiście być wyższą od wartości przedmiotu sporu, lecz pozostaje w takim stosunku do niej, w jakim przedmiot zaskarżenia pozostaje do przedmiotu sporu.

W niniejszej sprawie, skoro przewodniczący nie zażądał uiszczenia tymczasowego wpisu, widocznie sądząc, że sprawa jest majątkowa i że podana wartość przedmiotu sporu nie wzbudza wątpliwości, skoro strona pozwana również nie podniosła przed wdaniem się w spór zarzutu co do wartości przedmiotu sporu, skoro wreszcie i Sąd Okręgowy, wydający wyrok, nie określił sumy wpisu i obliczył zasądzone stronie przeciwnej koszty według podanej wartości przedmiotu sporu, widocznie także wychodząc z założenia, że sprawa jest majątkowa, i nie wymaga wobec podania wartości przedmiotu sporu określenia wpisu stosunkowego, to przewodniczący w Sądzie Okręgowym nie był już władny żądać dodatkowego wpisu pod rygorem zwrócenia apelacji (zwłaszcza, że nawet nie podał, na jakiej podstawie i od jakiego pisma żąda dodatkowego wpisu w sumie 200 zł), nie mógł bowiem pośrednio poprawiać wydanego wyroku, który wpisu nie określał. Tylko Sąd Apelacyjny przy wydaniu wyroku mógłby naprawić błąd Sądu Okręgowego, jeżeliby Sąd ten dopuścił się go przy wydaniu wyroku.

Należy jednak sądzić, że przewodniczący sędzia milcząco uchylił swe wezwanie o dopłatę wpisu, skoro mimo nieuiszczenia tego dodatkowego wpisu nie zwrócił powódce apelacji, lecz przedstawił akta Sądowi Apelacyjnemu, zaznaczywszy w przedstawieniu, że przedstawia je "na skutek odwołania".

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.