Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2617820

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z dnia 20 listopada 2018 r.
III AUa 345/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Bożena Szponar-Jarocka (spr.).

Sędziowie SA: Sławomir Bagiński, Marek Szymanowski.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 listopada 2018 r. w B. sprawy z odwołania A. W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. o prawo do emerytury na skutek apelacji wnioskodawcy A. W. od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 lutego 2018 r. sygn. akt III U 879/17

I. zmienia zaskarżony wyrok oraz poprzedzające go decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. z dnia 24 sierpnia 2017 r. i 25 września 2017 r. i przyznaje A. W. prawo do emerytury od 1 lipca 2017 r.,

II. stwierdza, że organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji,

III. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. na rzecz A. W. kwotę 30 (trzydzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Uzasadnienie faktyczne

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział z P. decyzjami z dnia 24 sierpnia 2017 r. i 25 września 2017 r., odmówił A. W. prawa do emerytury, gdyż nie spełnia warunków do przyznania wcześniejszej emerytury, o których mowa w art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Od powyższych decyzji odwołania złożył A. W., podnosząc, że są one niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym. Wskazując na powyższe wniósł o ich zmianę i przyznanie mu prawa do emerytury.

W odpowiedzi na odwołania organ rentowy wniósł o ich oddalenie.

Postanowieniem z dnia 8 grudnia 2017 r. Sąd na mocy art. 219 k.p.c. połączył sprawy do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce wyrokiem z dnia 13 lutego 2018 r. oddalił odwołania.

Sąd I instancji ustalił że, A. W. od urodzenia (4 czerwca 1957 r.) mieszkał z rodzicami w S. i od 4 czerwca 1973 r. do 30 czerwca 1975 r. pracował w ich gospodarstwie rolnym. Pierwszą pracę podjął w Spółdzielni Kółek Rolniczych w W. w okresie od 1 lipca 1975 r. do 16 stycznia 1976 r. jako pomocnik mechanika. Następnie zatrudnił się w (...) Ośrodku (...) w W. w okresie od 5 marca 1976 r. do 14 kwietnia 1979 r. jako tokarz, skąd skierowany był do odbycia zasadniczej służby wojskowej od 28 października 1976 r. i gdzie wrócił po odbyciu służby od 1 listopada 1978 r. Od 20 kwietnia 1979 r. odwołujący podjął zatrudnienie w Przedsiębiorstwie (...) w C. i pracował tam do końca zatrudnienia tj. do 28 czerwca 2006 r. W (...) w C. przekształconym w (...) sp. z o.o. wykonywał pracę jako monter-mechanik maszyn budowlanych, maszynista-operator, spawacz - robotnik warsztatowy.

Z dalszych ustaleń Sądu wynikało, że w dniu 26 lipca 2017 r. A. W. złożył wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych. Po rozpoznaniu tego wniosku decyzją z dnia 24 sierpnia 2017 r. ZUS odmówił mu prawa do tego świadczenia, uznając, że na dzień 1 stycznia 1999 r. nie legitymuje się łącznym stażem pracy w wymiarze 25 lat, ani pracą w szczególnych warunkach w rozmiarze 15 lat. ZUS uznał mu ogólny staż pracy w rozmiarze 23 lata, 3 miesiące i 28 dni oraz nie uznał żadnego okresu pracy wykonywanej w szczególnych warunkach. W dniu 20 września 2017 r. A. W. złożył w Oddziale ZUS odwołanie wraz z informacjami niezbędnymi do uwzględnienia mu do okresów ubezpieczenia okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Uwzględniając złożone dokumenty dotyczące pracy w gospodarstwie rolnym, organ rentowy kolejną decyzją z dnia 25 września 2017 r., ponownie odmówił A. W. prawa do emerytury, uznając, że wnioskodawca wprawdzie wykazał 25 lat ogólnego stażu pracy, lecz nadal nie udowodnił żadnego okresu pracy w szczególnych warunkach.

Sąd Okręgowy wskazał, że A. W. urodził się (...), a zatem podstawą ubiegania się przez niego o prawo do emerytury jest art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu (...) (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1383 z późn. zm.) w zw. z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 z późn. zm.). W przedmiotowej sprawie spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy odwołujący zgromadził wymagany powyższymi przepisami staż 15 lat pracy w szczególnych warunkach, a w szczególności - czy zachodzą podstawy do zaliczenia odwołującemu do pracy wykonywanej w szczególnych warunkach okresu zatrudnienia w Przedsiębiorstwie (...) w C. od 20 kwietnia 1979 r. do 31 grudnia 1998 r.

Sąd Okręgowy zważył, że odwołujący legitymuje się świadectwem wykonywania prac w szczególnych warunkach, poświadczającym, że w okresie od 20 kwietnia 1979 r. do 23 kwietnia 1996 r. wykonywał prace maszynistów zespołów maszyn do produkcji mas betonowych, a w okresie od 24 kwietnia 1996 r. do 28 maja 2006 r. wykonywał prace spawacza - robotnika warsztatowego. Organ rentowy nie uznał tego świadectwa z uwagi na fakt, że świadectwo pracy z dnia 29 maja 2006 r. wskazywało, iż A. W. wykonywał pracę na stanowiskach monter-mechanik maszyn budowlanych, maszynista-operator, spawacz-robotnik warsztatowy. W ocenie Sądu istotną kwestię stanowił fakt, iż przedmiotowe świadectwo wykonywania prac w szczególnych warunkach zdyskredytował sam odwołujący. Odwołujący wywodził bowiem przed Sądem, że w spornym okresie wykonywał jedynie pracę spawacza i naprawiał w ten sposób maszyny i urządzenia. Analogiczne wnioski wynikają z zeznań świadków M. G., który był kierownikiem całego Oddziału w P. i Z. M., która była pracownikiem biurowym.

Mając na względzie, że świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach traktuje się jako dokument prywatny w rozumieniu art. 245 k.p.c., który podlega weryfikacji, Sąd Okręgowy skonfrontował zeznania odwołującego i świadków z treścią dokumentów znajdujących się w aktach osobowych odwołującego ze spornego okresu. Z podania o pracę z dnia 29 marca 1979 r., jak i skierowania do pracy z dnia 14 kwietnia 1979 r. wynikało, że zamiarem A. W. było zatrudnienie się na stanowisku operatora betoniarki. Natomiast zaświadczenie lekarskie z dnia 6 kwietnia 1979 r. dopuszczało ubezpieczonego do pracy na stanowisku tokarza. W nadesłanych dokumentach brak jest umowy o pracę. Z odpisu książki spawacza wynikało, że A. W. uprawnienia spawalnicze I stopnia spawacza elektrycznego nabył w dniu 4 października 1980 r. Ponadto we wniosku o wydanie książeczki spawacza z dnia 18 grudnia 1980 r. opisane zostały stanowiska, na których do tej pory pracował w tym zakładzie (...). Z dokumentu tego wynikało, że od 20 kwietnia 1979 r. do 21 grudnia 1979 r. pracował jako maszynista zespołu maszyn do produkcji mas betonowych, od 1 stycznia 1980 r. do 5 października 1980 r. - jako monter maszyn i urządzeń - spawacz, a od 6 października 1980 r. - jako spawacz elektryczny przy remontach sprzętu ciężkiego i maszyn drogowych. Jednakże w kolejnych angażach odwołujący konsekwentnie określany był jako monter-mechanik maszyn i urządzeń. Taki opis stanowiska wynika także z opinii sporządzonej dnia 26 kwietnia 1985 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że z żadnego dokumentu nie wynikało, aby odwołujący wykonywał prace spawalnicze.

Analizując dalej dokumentację pracowniczą odwołującego, Sąd I instancji wskazał, że w związku z reorganizacją zakładu pracy odwołujący zawarł kolejną umowę o pracę od dnia 2 stycznia 1992 r. na czas nieokreślony. Z umowy tej wynikało, że został zatrudniony na stanowisku montera mechanika maszyn i urządzeń. W angażu z dnia 21 września 1992 r. pracodawca określił A. W. jako maszynistę operatora i tak konsekwentnie określał jego stanowisko pracy w kolejnych angażach i innych dokumentach pracowniczych. Natomiast w angażach od 24 kwietnia 1996 r. do końca zatrudnienia pracodawca określał jego stanowisko jako spawacz - robotnik warsztatowy. W świadectwie pracy wystawionym bezpośrednio po zakończeniu stosunku pracy tj. dnia 29 maja 2006 r. wskazano, że A. W. pracował kolejno na następujących stanowiskach: monter-mechanik maszyn budowlanych, maszynista-operator, spawacz-robotnik warsztatowy. W ocenie Sądu na uwagę zasługiwała także okoliczność, że w kwestionariuszu dotyczącym okresów składkowych i nieskładkowych wypełnionym przez A. W. na potrzeby uzyskania prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w 2006 r., a więc bezpośrednio po zakończeniu tego stosunku pracy, także wpisano, że był mechanikiem.

W świetle powyższego, Sąd Okręgowy stwierdził, że zeznania odwołującego i świadków w zakresie wykonywania przez odwołującego pracy spawacza w pełnym wymiarze czasu pracy, przez cały okres zatrudnienia nie znajdują potwierdzenia w dokumentach zgromadzonych w aktach osobowych z tego okresu. Z tych względów Sąd odmówił wiary tym zeznaniom w części dotyczącej tego, że odwołujący wykonywał pracę spawacza w pełnym wymiarze czasu pracy. Okoliczność ta nie wynikała bowiem z żadnego dokumentu, a wręcz z dokumentów tych można było wywieść wniosek przeciwny. W żadnym bowiem angażu lub innym dokumencie pracodawca nie określił odwołującego jedynie jako spawacza. W większości dokumentów w ogóle nie pojawia się nazwa "spawacz" nawet w połączeniu z innym stanowiskiem. Dopiero od 24 kwietnia 1996 r. odwołujący zaczął być określany jako spawacz - robotnik warsztatowy. Do tej daty odwołujący określany był natomiast jako operator betoniarki, tokarz, monter-mechanik maszyn budowlanych i maszynista-operator. Tym samym treść dokumentów znajdujących się w aktach osobowych przeczy, aby przez cały okres zatrudnienia A. W. wykonywał pracę spawacza stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, co jest wymagane przez § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. Mając to na uwadze, Sąd uznał, że nie można wykluczyć, iż odwołujący wykonywał prace spawalnicze w toku zatrudnienia w spornym okresie. Jednak brak jest przekonywujących dowodów na to, że praca ta była wykonywana w pełnym wymiarze czasu przez wymagane 15 lat. Natomiast łączenie prac spawalniczych z innymi pracami remontowymi maszyn i urządzeń nie daje uprawnień do wcześniejszej emerytury.

W rezultacie, Sąd Okręgowy uznał, że brak jest podstaw do zaliczenia odwołującemu okresu pracy w Przedsiębiorstwie (...) w C. od dnia 20 kwietnia 1979 r. do dnia 31 grudnia 1998 r. jako pracy w szczególnych warunkach na stanowisku spawacza. Tym samym A. W. nie wykazał spełnienia wszystkich przesłanek do uzyskania prawa do emerytury w oparciu o art. 184 ustawy emerytalnej.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy w oparciu o przepis art. 47714 § 1 k.p.c. oddalił odwołania.

Apelację od powyższego wyroku wniósł A. W., domagając się zmiany zaskarżonego wyroku i przyznania mu prawa do emerytury, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w celu dopuszczenia przez Sąd Okręgowy dowodów z zeznań świadków, którzy wówczas pracowali z odwołującym i rozpatrzenia istotnych okoliczności sprawy, których Sąd wydając zaskarżony wyrok nie wziął po uwagę.

W uzasadnieniu apelacji skarżący zarzucił, że Sąd Okręgowy przy rozpoznawaniu sprawy całą swoją uwagę skupił tylko i wyłącznie na porównywaniu zapisów dokumentów zgromadzonych w aktach osobowych z zeznaniami odwołującego i przesłuchanych świadków. Sąd I instancji stwierdził co prawda, że wszystkie zeznania pokrywają się, jednak nie wyjaśnił dostatecznie z jakich powodów nie dał wiary tym zeznaniom. Fakt, że w aktach osobowych są zawarte różne nazwy, nie oznacza, że tym dokumentom należy dać wiarę. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że niejednokrotnie akta osobowe były prowadzone bez przestrzegania ściśle zasady: "ślusarz to wykonuje tylko i wyłącznie prace ślusarskie, a kowal tylko kowalskie, a mechanik tylko mechaniczne". Zakłady pracy kierowały się zupełnie inną regułą, a mianowicie tym, że jeśli któryś pracownik w ocenie przełożonych zasługiwał na awans to wówczas dopasowywano mu stawkę godzinową, w przybliżeniu dopasowując mu nazwę stanowiska. Skarżący podkreślił, że w przedmiotowym zakładzie pracy większość stanowisk pracy była zaliczana do stanowisk, na których wykonywana jest praca w szczególnych warunkach. Maszyny wykorzystywane w tym zakładzie to maszyny wytwarzające asfalt, beton i rozbijające kamienie, z których to składników buduje się drogi. Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że chwilowe wykonywanie czynności innych niż samo spawanie było wykonywaniem pracy w szczególnych warunkach - drastycznie uciążliwych ze względu właśnie na środowisko, w jakim te prace były wykonywane.

Skarżący zarzucił również, że Sąd I instancji pominął treść dokumentacji płacowej odwołującego, z której wynikało, że przez cały sporny okres zatrudnienia wypłacany mu był dodatek na pracę wykonywaną w warunkach szczególnych, dostawał mleko i specjalne zupy z wkładką, czyli takie świadczenia, które mogli otrzymywać tylko pracownicy pracujący w warunkach szczególnych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje:

Apelacja wnioskodawcy jest zasadna. Zdaniem Sądu Apelacyjnego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym w szczególności dowody z zeznań świadków dopuszczone w postępowaniu apelacyjnym świadczą o tym, że w spornym okresie zatrudnienia od 4 października 1980 r. do 31 grudnia 1998 r. w Przedsiębiorstwie (...) w C. odwołujący A. W. wykonywał pracę w szczególnych warunkach, a więc legitymuje się wymaganym 15- letnim stażem pracy w szczególnych warunkach. Tym samym uznać należało, że odwołujący spełnia wszystkie przesłanki niezbędne do przyznania prawa do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych na podstawie art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zw. z przepisami § 2 ust. 1 i § 4 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r. Nr 8, poz. 43 z późn. zm.).

Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie było prawo A. W. do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych. Warunki przyznania prawa do tego świadczenia określa art. 184 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 887, zwana dalej ustawą emerytalną). W świetle powołanego przepisu, ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40 (tj. 60 lat), jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy, a zatem na dzień 1 stycznia 1999 r. osiągnęli: okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury tj. okres co najmniej 15 lat takiej pracy oraz okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27, czyli okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 25 lat dla mężczyzn. Warunkiem uzyskania prawa do emerytury wcześniejszej jest również nieprzystąpienie do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenie wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, na dochody budżetu państwa (art. 184 ust. 2 ustawy emerytalnej). Z powołanych wyżej przepisów jednoznacznie wynika, że wszystkie przesłanki warunkujące przyznanie prawa do wcześniejszej emerytury muszą być spełnione łącznie, a niespełnienie którejkolwiek z nich wyłącza możliwość przyznania prawa do tego świadczenia.

Przepis art. 32 ustawy emerytalnej zawiera definicję pracownika zatrudnionego w szczególnych warunkach. Jest nim pracownik zatrudniony przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne bądź otoczenia. Ponadto art. 32 ust. 4 ustawy emerytalnej odsyła w tej materii do dotychczasowych przepisów, którymi są przepisy rangi ustawy lub wydane na mocy delegacji ustawowej (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 13 lutego 2002 r., III ZP 30/01, OSNP 2002/10/243). Ustalenie, czy wykonywane obowiązki pracownicze były realizowane w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze podlega ocenie na podstawie przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. W myśl § 2 ust. 1 powołanego aktu prawnego, okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy. Z kolei § 4 ust. 1 pkt 1 i 3 rozporządzenia określa przesłanki, których łączne spełnienie przez pracownika, warunkuje nabycie prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach tj. osiągnięcie wieku emerytalnego wynoszącego: 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn oraz wykazanie wymaganego okresu zatrudnienia, w tym co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach.

W rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego spełnienie przez wnioskodawcę kryterium wieku emerytalnego oraz przesłanki ogólnego stażu składkowego i nieskładkowego, który organ rentowy ustalił na 25 lat. Sporne okazało się natomiast osiągnięcie przez ubezpieczonego A. W. 15-letniego okresu pracy w szczególnych warunkach. Sąd Okręgowy podzielając stanowisko organu rentowego uznał, iż wnioskodawca na dzień 1 stycznia 1999 r. nie wykazał żadnego okresu pracy w szczególnych warunkach. Jak trafnie wskazał Sąd I instancji, spór w niniejszej sprawie dotyczył możliwości zaliczenia A. W. do stażu pracy w warunkach szczególnych okresu zatrudnienia od 20 kwietnia 1979 r. do 31 grudnia 1998 r. w Przedsiębiorstwie (...) w C.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji nie dokonał wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji dokonał błędnych ustaleń faktycznych uznając, że A. W. w spornym okresie zatrudnienia w Przedsiębiorstwie (...) w C. nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych. Rację ma skarżący podnosząc, iż Sąd I instancji oceniając sporny okres zatrudnienia oparł się głównie na zapisach wynikających z dokumentacji osobowej wnioskodawcy, pomijając osobowe źródła dowodowe.

Nie można zdaniem Sądu II instancji w każdym przypadku uznawać, iż dokumenty znajdujące w aktach osobowych mają większą moc dowodową niż osobowe źródła dowodowe. Każdą sprawę należy rozstrzygać indywidualnie, biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i reguły wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. Istotne jest również to, że sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków lub z przesłuchania stron nie podlega żadnym ograniczeniom. Zatem każdy istotny fakt, w tym taki, którego ustalenie jest niezbędne do przyznania ubezpieczonemu prawa do wcześniejszej emerytury, może być dowodzony wszelkimi dostępnymi środkami także wówczas, gdy z dokumentu prywatnego wynika co innego. Oznacza to, że treść świadectwa pracy świadectwa pracy w szczególnych warunkach oraz innej dokumentacji osobowej może być podważana w każdy sposób. Dokonana przez pracodawcę w świadectwie pracy w szczególnych warunkach i świadectwie pracy ocena charakteru zatrudnienia pracownika nie jest bowiem dla sądu wiążąca, dokument ten podlega co do swojej wiarygodności i mocy dowodowej takiej samej ocenie, jak każdy inny dowód (art. 233 § 1 k.p.c.). Podobnie jak w wypadku innych dowodów, sąd ocenia, czy dowód ten ze względu na jego indywidualne cechy i okoliczności obiektywne zasługuje na wiarę, czy nie. Wynikiem tej oceny jest przyznanie lub odmówienie dowodowi z dokumentu waloru wiarygodności, ze stosownymi konsekwencjami w zakresie jego znaczenia dla ustalenia podstawy faktycznej orzeczenia. Dowód z dokumentu nie ma natomiast silniejszej mocy dowodowej niż dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 października 2011 r., sygn. akt II UK 43/11, LEX nr 1108484). Tym samym istnienie świadectw pracy oraz innej dokumentacji osobowej w odniesieniu do spornego okresu zatrudnienia nie uniemożliwia przeprowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność ustalenia, czy świadczona praca odpowiada pracom wykonywanym w warunkach szczególnych w myśl przepisów ww. rozporządzenia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego całokształt zgromadzonych w sprawie dowodów, w tym dowodów przeprowadzonych w postępowaniu apelacyjnym daje podstawę do uznania, że A. W. w okresie zatrudnienia od 4 października 1980 r. do 31 grudnia 1998 r. wykonywał stale i w pełnym wymiarze pracę spawacza. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że pracodawca (...) Sp. z o.o. - następca prawny (...) Sp. z o.o. i Przedsiębiorstwa (...) w C. wystawił wnioskodawcy świadectwo wykonywania prac w szczególnych warunkach (akta ZUS). Z treści tego dokumentu wynika, że A. W. w okresie od 20 kwietnia 1979 r. do 23 kwietnia 1996 r. stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał prace maszynisty zespołów maszyn do produkcji mas betonowych (Wykaz A Dział V poz. 3 pkt 10) oraz w okresie od 24 kwietnia 1996 r. do 28 maja 2006 r. prace spawacza-robotnika warsztatowego (Wykaz A Dział XIV poz. 12 pkt 3 stanowiący załącznik nr 1 do zarządzenia nr 9 Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z 1 sierpnia 1983 r. w sprawie wykazu stanowisk pracy w zakładach pracy nadzorowanych przez Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, na których wykonywane są prace w szczególnych warunkach, uprawniające do wcześniejszego przejścia na emeryturę oraz do wzrostu emerytury lub renty. Powyższe stanowiska zostały wymienione w Wykazie A Dział V poz. 3 oraz w Wykazie A, Dział XIV poz. 12 stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Ze świadectwa pracy z 29 maja 2006 r. wynikało, że wnioskodawca był zatrudniony wówczas na trzech różnych stanowiskach: montera-mechanika maszyn budowlanych, maszynisty-operatora, spawacza-robotnika warsztatowego (akt osobowe). A. W. uprawnienia spawalnicze I stopnia spawacza elektrycznego nabył w dniu 4 października 1980 r. (odpis książeczki spawacza). Pozostała dokumentacja osobowa (m.in. angaże, wniosek o wydanie książeczki spawacza z 18 grudnia 1980 r., umowa o pracę z 2 stycznia 1992 r., opinia z dnia 26 kwietnia 1998 r.) wskazuje na różne stanowiska, na których zatrudniony był odwołujący w ww. przedsiębiorstwie.

Wobec rozbieżności co do charakteru wykonywanej przez A. W. pracy w spornym okresie, Sąd Apelacyjny uzupełnił postepowanie dowodowe i dopuścił dowód z zeznań świadka A. Z. i J. K. Świadek A. Z. zeznał, że pracował w Przedsiębiorstwo (...) w C. Oddział w P. w okresie od 1978 r. do 1998 r. jako kierownik komórki (...) i był bezpośrednim przełożonym odwołującego. Jego dział zajmował się naprawą sprzętu potrzebnego do produkcji i układaniem mas bitumicznych. Napraw sprzętu ciężkiego dokonywano w szczególności w warsztacie, a w miarę potrzeby w terenie. W powyższej komórce w zależności od okresu pracowało około 40 pracowników fizycznych: 5-6 mechaników, jeden spawacz, a pozostali to kierowcy i operatorzy sprzętu ciężkiego. Świadek wskazał, że wnioskodawca głównie zajmował się spawaniem przy naprawie sprzętu ciężkiego oraz pracował w akumulatorowni i jako monter maszyn budowlanych. Z zeznań tego świadka jednoznacznie wynikało, że wnioskodawca wykonywał w szczególności prace spawalnicze, pomimo, iż miał przydzielone w angażach stanowisko montera maszyn i urządzeń. Świadek potwierdził, że o przydziale pracy decydował on i przydzielał odwołującemu prace polegające na spawaniu. Co istotne, świadek zeznał, że kierownictwo przedsiębiorstwa i kadry znajdowało się w C., a w oddziale w P. to on jako kierownik decydował od przydziale pracy (k. 60v). Również z zeznań świadka J. K. wynikało, że A. W. pracował na warsztacie przy remontach sprzętu ciężkiego jako spawacz oraz przy produkcji mas bitumicznych w wytwórni w G. (k. 60v-61). Analogiczne okoliczności co do charakteru pracy odwołującego w ww. przedsiębiorstwie wynikają z uzupełniających zeznań odwołującego, który potwierdził, że wprawdzie miał przydzielone stanowisko montera maszyn i urządzeń, ale faktycznie zajmował się spawaniem części metalowych w samochodach marki Ż., S., koparkach drogowych. Odwołujący zeznał także, że pracował również przy produkcji masy przy otoczarkach, ręcznie wyjmował masę bitumiczną, która nie wpadła do pojemnika. Odwołujący jednoznacznie wskazał, że nigdy nie pracował jako operator (k. 61). Również analiza zeznań świadków przesłuchanych przed Sądem I instancji - M. G. - kierownika grupy robót w P. (k. 26) i I. M. (k.26-26v) wskazują, iż A. W. pracował w spornym okresie jako spawacz, naprawiał sprzęt (pługi, otoczarki, maszyny). Z zeznań tych świadków wynikało, że dyrekcja przedsiębiorstwa i wszystkie akta osobowe pracowników znajdowały się w kadrach w C. i bezpośredni przełożeni nie uczestniczyli w tworzeniu akt osobowych pracowników. Zdaniem świadka M. G. w ww. przedsiębiorstwie pracownikom wpisywano stanowiska w angażach w zależności od tego jaki wakat był wolny.

Zdaniem Sądu II instancji, Sąd Okręgowy na gruncie niniejszej sprawy błędnie przyznał dowodom z dokumentów prymat nad dowodami osobowymi w postaci zeznań świadków oraz zeznań odwołującego przesłuchanego w charakterze stron. Ocena zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, w tym w szczególności zeznań A. Z. - bezpośredniego przełożonego odwołującego w spornym okresie oraz świadka M. G. - kierownika Oddziału w P. dała podstawy do uznania, że A. W. w spornym okresie zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał prace spawalnicze. Zeznania świadków w tym zakresie są ze sobą spójne, logiczne i nie wzbudzają wątpliwości odnośnie ich wiarygodności. Świadkowie ci niewątpliwie mieli wiedzę na temat tego, jakie czynności wykonywał wnioskodawca, jak funkcjonował oddział powyższego przedsiębiorstwa, oraz jak odbywały się w prace w Oddziale w P. Świadkowie ci w spornych okresach pracowali wspólnie z wnioskodawcą (w szczególności byli przełożonymi odwołującego) i z tego względu posiadali bezpośrednie wiadomości na temat zakresu jego czynności pracowniczych. Świadkowie doskonale orientowali się w specyfice wykonywanej przez wnioskodawcę pracy, jednolicie i szczegółowo opisali, na czym polegały obowiązki pracownicze wnioskodawcy. Świadek A. Z., pełniący w spornym okresie funkcję przełożonego odwołującego wskazywał, że to on przydzielał pracę odwołującemu, który wykonywał głównie prace spawacza w warsztacie. Zeznania świadków potwierdzają jednoznacznie, iż zakres czynności A. W. sprowadzał się w szczególności do wykonywania czynności spawania i wyjątkowo czynności przy produkcji masy bitumicznej w G. Zeznania świadków odnośnie charakteru pracy odwołującego są precyzyjne, jednolite, logiczne i spójne z zeznaniami samego wnioskodawcy, który konsekwentnie utrzymywał, że zajmował się głównie spawaniem. W ocenie Sądu, brak jest podstaw do kwestionowania wiarygodności tych zeznań i stanowią one miarodajny materiał dowodowy do czynienia ustaleń w kwestii rodzaju i charakteru pracy wykonywanej przez A. W. w spornym okresie zatrudnienia.

Zdaniem Sądu II instancji dla oceny charakteru zatrudnienia odwołującego w Przedsiębiorstwie (...) w C. nie mogło mieć decydującego znaczenia to, że z dokumentów znajdujących się aktach osobowych odwołującego wynikają inne stanowiska niż to, które były rzeczywiście przez niego wykonywane. Posiadanie sporządzonego przez pracodawcę angażu wskazującego na zajmowanie określonego stanowiska pracy, czy też inna dokumentacja osobowa nie są bowiem przesądzające z punktu widzenia możliwości zakwalifikowania danej pracy jako wykonywanej w szczególnych warunkach. Sąd Apelacyjny w pełni podziela bowiem pogląd, że dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, tylko rodzaj powierzonej mu pracy - rzeczywiście wykonywanych zadań pracowniczych. Praca w szczególnych warunkach to praca wykonywana stale (codziennie) i w pełnym wymiarze czasu pracy (przez 8 godzin dziennie, jeżeli pracownika obowiązuje taki wymiar czasu pracy) w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 14 września 2007 r., III UK 27/07, OSNP 2008/21-22/325; z 19 września 2007 r., III UK 38/07, OSNP 2008/21-22/329; z 6 grudnia 2007 r., III UK 66/07, LEX nr 483283; z 22 stycznia 2008 r., I UK 210/07, OSNP 2009/5-6/75; z 1 czerwca 2010 r., sygn. akt II UK 21/10). To rodzaj powierzonej pracy determinuje fakt wykonywania pracy w warunkach szczególnych. Z zeznań wszystkich świadków wynika jednoznacznie, że odwołujący mimo, że w spornym okresie był zaszeregowany jako monter-mechanik maszyn budowlanych, maszynista-operator, spawacz-robotnik warsztatowy wykonywał jedynie czynności spawacza. Ponadto z zeznań świadka M. G. można wysnuć wniosek, że pracodawca prowadził politykę kadrową, zgodnie z którą pracownicy zatrudniani byli na stanowiskach, które były aktualnie wolne i których nazwy nie odpowiadały rzeczywiście wykonywanej pracy. O powyższym świadczy również fakt, iż od początku zatrudnienia odwołującego w ww. przedsiębiorstwie nie było zgodności co do określonego przez pracodawcę stanowiska, a stanowiska, które faktycznie zajmował odwołujący. A. W. początkowo miał być przyjęty do pracy jako operator betoniarki (podanie o pracę z dnia 29 marca 1979 r., skierowanie do pracy z 14 kwietnia 1979 r.). Natomiast zaświadczenie lekarskie z 6 kwietnia 1979 r. wskazywało, że ubezpieczony został dopuszczony do pracy na stanowisku tokarza. Przy ocenie prawidłowości sporządzania dokumentacji osobowej odwołującego nie bez znaczenia jest również fakt, iż dyrekcja przedsiębiorstwa i kadry znajdowały się w C., a zakład pracy w którym pracował odwołujący mieścił się w P. Można zatem uznać, że osoby sporządzające dokumentacją kadrową mogły nie posiadać wiarygodnych informacji co do faktycznego zakresu obowiązków A. W.

Oceniając charakter pracy odwołującego w spornym okresie zatrudnienia należy także zwrócić uwagę na znajdujący się w aktach osobowych wniosek z dnia 18 grudnia 1980 r. o wydanie książki spawacza gazowego i elektrycznego. Z treści tego dokumentu wynika, że od dnia 6 października 1980 r. (czyli po uzyskaniu uprawnień na spawanie elektryczne) odwołujący pracował jako spawacz elektryczny - spawanie przy remontach sprzętu ciężkiego i maszyn drogowych, mimo, że zgodnie z angażem powinien był wykonywać pracę montera mechanika maszyn-i urządzeń. Powyższa okoliczność w pełni koresponduje z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków i twierdzeń samego odwołującego.

W rezultacie Sąd Apelacyjny na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w rozpoznawanej sprawie doszedł do wniosku, że A. W. w okresie od dnia uzyskania formalnych uprawnień na spawanie elektryczne, tj. od dnia 4 października 1980 r. do dnia 31 grudnia 1998 r. w Przedsiębiorstwie (...) w C. wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy prace w warunkach szczególnych jako spawacz (Wykaz A Dział XIV poz. 12 - przy spawaniu i wycinaniu elektrycznym, gazowym, atomowowodorowym). Wbrew przyjętym przez Sąd Okręgowy twierdzeniom powyższych ustaleń co do faktycznego zakresu obowiązków wnioskodawcy w spornym okresie nie mogą zmienić zapisy zawarte z aktach osobowych. Zeznania wszystkich świadków potwierdzają jednoznacznie, że odwołujący w powyżej wskazanym okresie zatrudnienia wykonywał faktycznie prace spawalnicze. Z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków wynikało również, iż odwołujący w spornym okresie zatrudnienia wyjątkowo pracował przy produkcji mas bitumicznych. Zdaniem Sądu II instancji powyższe czynności miały charakter incydentalny, krótkotrwały, a ponadto odpowiadały pracy wykonywanej w warunkach szczególnych, a zatem zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądu Najwyższego nie miały znaczenia przy ocenie, czy praca była wykonywana w pełnym wymiarze.

Zaliczenie wnioskodawcy do stażu pracy w szczególnych warunkach okresu zatrudnienia od 4 października 1980 r. do 31 grudnia 1998 r. w Przedsiębiorstwie (...) w C. oznacza, że wnioskodawca legitymuje się wymaganym okresem 15 lat pracy w szczególnych warunkach. W związku z czym A. W. spełnia wszystkie przesłanki określone przepisem art. 184 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny przyznał ubezpieczonemu prawo do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych od 1 lipca 2017 r. (tj. od miesiąca, kiedy został złożony wniosek o emeryturę).

W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i orzekł jak w pkt I sentencji wyroku.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności w sprawie niezbędnej do wydania decyzji w przedmiocie przyznania odwołującemu prawa do wcześniejszej emerytury. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie dysponował bowiem dostatecznym materiałem dowodowym pozwalającym na ustalenie prawa odwołującego do dochodzonego świadczenia. Dopiero zebranie stosownego materiału dowodowego w trakcie postępowania sądowego, w szczególności przesłuchanie świadków pozwoliło na ostateczne rozstrzygnięcie wykonywania przez A. W. pracy w warunkach szczególnych w spornym okresie. Z tych względów, Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie II sentencji wyroku na podstawie art. 118 ust. 1a ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Organ rentowy przegrał sprawę i w związku z tym winien zwrócić odwołującej poniesione przez niego w sprawie koszty procesu. Na koszty postępowania apelacyjnego złożyła się opłata od apelacji w wysokości 30 zł - pkt III sentencji wyroku

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.