II SA/Wa 215/16, Charakter decyzji w przedmiocie zwolnienia ze służby funkcjonariusza Policji. - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2113504

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 lipca 2016 r. II SA/Wa 215/16 Charakter decyzji w przedmiocie zwolnienia ze służby funkcjonariusza Policji.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Ewa Grochowska-Jung (sprawozdawca).

Sędziowie WSA: Danuta Kania, Janusz Walawski.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 lipca 2016 r. sprawy ze skargi M. W. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) listopada 2015 r. nr (...) w przedmiocie zwolnienia ze służby funkcjonariusza Policji - oddala skargę -.

Uzasadnienie faktyczne

Komendant Główny Policji rozkazem personalnym nr (...) z dnia (...) listopada 2015 r., działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w (...) nr (...) z dnia (...) października 2015 r. w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji (...) M. W. na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355, z późn. zm.).

W sprawie ustalono stan faktyczny. Komendant Powiatowy Policji w (...) wnioskiem z dnia (...) czerwca 2015 r. zwrócił się do Komendanta Wojewódzkiego Policji w (...) o zwolnienie (...) M. W. - referenta (...) Komisariatu Policji w (...) Komendy Powiatowej Policji w (...), ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, tj. ze względu na ważny interes służby. W uzasadnieniu powołał się na zdarzenie, które miało miejsce w dniu (...) czerwca 2015 r. z udziałem wymienionego policjanta, kiedy to ww. stawił się do służby w stanie po spożyciu alkoholu, odmówił poddaniu się kolejnemu badaniu, po czym opuścił budynek Komisariatu Policji w (...).

Postanowieniem nr (...) z dnia (...) czerwca 2015 r. Komendant Powiatowy Policji w (...) wszczął przeciwko (...) M. W. postępowanie dyscyplinarne, w którym zarzucił wymienionemu popełnienie przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. W związku natomiast z wszczęciem przedmiotowego postępowania dyscyplinarnego policjant został zawieszony w czynnościach służbowych od dnia (...) czerwca 2015 r. do dnia (...) września 2015 r.

Po przeprowadzeniu postępowania, w dniu (...) października 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji w (...), działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, wydał rozkaz personalny nr (...), na mocy którego zwolnił (...) M. W. ze służby w Policji z dniem (...) października 2015 r. Decyzji nadał rygor natychmiastowej wykonalności.

W odwołaniu od powyższej decyzji policjant stwierdził, że brak jest uzasadnionych podstaw do przypisania mu jakichkolwiek przewinień, skoro uzyskane wyniki badań na zawartość alkoholu nie mogą zostać uznane za wiarygodne i prawidłowe, bowiem badanie, wbrew przyjętym zasadom, przeprowadzono tylko jednokrotnie i to po wcześniejszym spożyciu przez policjanta batonów z alkoholem, a ponadto urządzenie, którym dokonano badania, było niesprawne. Jednocześnie, "z daleko posuniętej ostrożności" zaznaczył, że w przypadku przyjęcia przez organ, że funkcjonariusz rzeczywiście dopuścił się zarzucanego przewinienia, nie jest możliwe zastosowanie w przedmiotowej sprawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, bowiem biorąc pod uwagę jednorazowy, incydentalny charakter rzekomego zachowania policjanta i dotychczas nienaganny, wręcz wyróżniający się przebieg służby nie sposób w ślad za organem przyjąć, że zachowanie jego eliminuje go z szeregów Policji i uniemożliwia dalsze wykonywanie powierzonych obowiązków.

Komendant Główny Policji, po rozpoznaniu powyższego odwołania, w rozkazie z dnia (...) listopada 2015 r. utrzymującym w mocy orzeczenie organu I instancji stwierdził, że materialnoprawną podstawę zwolnienia skarżącego ze służby w Policji stanowi art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, zgodnie z którym policjanta można zwolnić ze służby gdy wymaga tego ważny interes służby. Organ wyjaśnił, że pojęcie "ważnego interesu służby" nie zostało w ustawie bliżej określone, ale w praktyce, na podstawie tego przepisu dokonuje się zwolnień takich funkcjonariuszy, którzy w ocenie przełożonych nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalej służby w Policji.

Organ wyjaśnił, że z akt sprawy wynika, iż w dniu (...) czerwca 2015 r. policjant miał w godzinach 14.00-22.00 zaplanowaną służbę patrolowo-interwencyjną, którą powinien pełnić jako dowódca patrolu - kierowca pojazdu służbowego. Wymieniony stawił się przed planowaną godziną rozpoczęcia służby w Komisariacie Policji w (...), przebrał się w mundur, pobrał służbową broń palną, a następnie wziął udział w rozpoczętej o godzinie 14.00 odprawie służbowej. Po odprawie, na polecenie przełożonego, policjanci, w tym skarżący, zostali poddani badaniu stanu trzeźwości, które przeprowadzał w dyżurce komisariatu (...) A. P., przy pomocy urządzenia (...). O godzinie 14.25 badaniu został poddany M. W. W wyniku badania na wyświetlaczu urządzenia pojawiła się wartość 0,19 mg/I, co widział badany oraz świadkowie. Z zeznań świadków wynika też, że znajdując się blisko M. W., wyczuli od niego wyraźny zapach alkoholu. Po pojawieniu się wyniku badania na wyświetlaczu urządzenia (...) M. W. poprosił obecnych przy badaniu policjantów, żeby "odpuścili", odstąpili od dalszych czynności, a on "załatwi sobie jakieś L-4", na co uzyskał odpowiedź, że nie ma takiej możliwości. Wówczas M. W. zdał swoją broń służbową dyżurnemu, a wykonujący badanie policjant postanowił wydrukować wynik badania, jednak po podłączeniu urządzenia do drukarki, nie udało się dokonać wydruku. Stosowny wydruk został wykonany z pamięci urządzenia w serwisie technicznym producenta urządzenia w dniu (...) czerwca 2015 r.

Około godziny 14.40 w dyżurce Komisariatu Policji w (...) pojawił się Komendant Komisariatu Policji w (...), który wydał (...) M. W. polecenie, aby ten poddał się ponownemu badaniu stanu trzeźwości, lecz wymieniony policjant stanowczo odmówił. Komendant w trakcie rozmowy z M. W. czuł od wymienionego wyraźną woń alkoholu.

Po odmowie poddania się ponownemu badaniu stanu trzeźwości policjant wyszedł z dyżurki, co zostało odebrane jako próba ucieczki. Wymieniony jednak udał się do szatni, gdzie się przebrał, a następnie wrócił do dyżurki. Tam, w trakcie wypełniania protokołu użycia urządzenia (...) M. W. na pytanie "czy spożywał alkohol?" odpowiedział, że w dniu poprzednim spożywał alkohol w ilości pięciu piw około godziny 20.00. Następnie oświadczył, że nie będzie niczego podpisywał i nie weźmie udziału w żadnych innych czynnościach. W pewnej chwili stwierdził, że źle się czuje, że jest mu słabo i musi wyjść, po czym gestykulując i mówiąc, że policjanci nie mają prawa go przetrzymywać bez jego woli, opuścił komisariat.

Dodatkowo organ wskazał, że z relacji świadków wynika, iż po rozpoczęciu służby, a jeszcze przed badaniem stanu trzeźwości, M. W. poprosił swojego partnera z patrolu, aby ten kierował zamiast niego radiowozem, co tłumaczył tym, że ktoś mu w godzinach nocnych ukradł z pola kempingowego plecak z dokumentami.

Dalej wyjaśnił, że około godziny 17.00 M. W. dostarczył do Komisariatu Policji w (...) zwolnienie lekarskie wystawione przez specjalistę chorób dziecięcych, stwierdzające niezdolność policjanta do pracy od dnia (...) czerwca 2015 r. do dnia (...) czerwca 2015 r. Ponadto wymieniony poddał się badaniu stanu trzeźwości (wynik 0,00 mg/I alkoholu w wydychanym powietrzu), a następnie złożył zawiadomienie o kradzieży dokumentów, w tym legitymacji służbowej.

W ocenie organu powyżej opisane zachowanie policjanta świadczy o wyjątkowej nieodpowiedzialności i lekceważącym podejściu policjanta do nałożonych na niego obowiązków. Organ stwierdził, że funkcjonariusz mając wiedzę o zaplanowanej służbie i spożywając w godzinach wieczornych alkohol, musiał liczyć się z tym, że wypity alkohol będzie znajdował się w jego organizmie jeszcze co najmniej w chwili podjęcia służby. Dlatego też jego zachowanie przesądza o braku jego wiarygodności, dowodząc tym samym, iż nie daje on rękojmi prawidłowego, zgodnego z rotą złożonego ślubowania, wypełniania misji policjanta, a tym samym utracił przesłanki podmiotowe, konieczne do pełnienia służby w Policji.

Organ wskazał, też że przyjęta przez skarżącego linia obrony, oparta między innymi na twierdzeniach o spożywaniu przed służbą batoników z alkoholem, pozostaje w sprzeczności z opinią biegłego Sądu Okręgowego w (...) w zakresie medycyny sądowej z dnia (...) sierpnia 2015 r., z której wynika, że ewentualne spożycie przez skarżącego, jak sam wskazywał, batoników (...), miałoby niewielki wpływ na wynik badania wydychanego powietrza, podwyższając wcześniejsze stężenie alkoholu o co najwyżej 0,02 mg/I. Ponadto, na wynik badania wydychanego powietrza nie mógł mieć wpływu alkohol zalegający w ustach (resztkowy) obecny po spożyciu batoników, gdyż czas ponad 20 minut, który upłynął od zakończenia spożywania batoników do czasu badania był wystarczający do jego wchłonięcia przez błony śluzowe jamy ustnej. Biegły skonkludował, że wynik badania policjanta, przy uwzględnieniu jego wyjaśnień, wskazuje, że w dniu (...) czerwca 2015 r. około godziny 14.00 policjant stawiając się do służby był w stanie po użyciu alkoholu.

Odnosząc się natomiast do podnoszonej przez skarżącego kwestii dotyczącej niesprawności urządzenia, którym dokonano badania trzeźwości policjanta, organ wyjaśnił, że z informacji uzyskanej z Serwisu Technicznego producenta danego urządzenia wynika, że urządzenie to było regularnie serwisowane i wzorcowane. W czasie serwisu nie stwierdzono uszkodzeń.

Odnosząc się z kolei do jednokrotnego badania policjanta organ stwierdził, m.in. że to sam policjant uniemożliwił przeprowadzenie, zgodnie z obowiązującymi i znanymi mu zasadami, kolejnego badania pozwalającego dodatkowo zweryfikować jego stan trzeźwości.

Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi M. W. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, polegające na jego błędnym zastosowaniu i przyjęciu, że ważny interes służby przemawia za zwolnieniem skarżącego ze służby w Policji oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 136 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez zaniechanie podjęcia czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznej i pozostawienie bez rozpoznania złożonych w treści odwołania wniosków dowodowych, mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia ujawnionych w sprawie wątpliwości, co w konsekwencji spowodowało naruszenie zasady prowadzenia postępowania z zachowaniem pełnej bezstronności i obiektywizmu oraz odstąpienie od wnikliwego zbadania wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności:

a)

brak wyjaśnienia wpływu przeprowadzenia jednorazowego badania na poprawności uzyskanych wyników na zawartość alkoholu,

b)

brak wyjaśnienia przyczyn usterki technicznej, polegającej na niemożności wydrukowania wyników badań oraz jej wpływu na ogólną sprawność urządzenia i uzyskane wyniki,

c)

brak oceny prawidłowości działań funkcjonariusza wykonującego badania, który postępował niezgodnie z instrukcją obsługi urządzenia, wbrew "Zaleceniom opracowanym przez Instytut Ekspertyz Sądowych i zatwierdzonym przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej, i Kryminologii, zarządzeniu nr (...) Komendanta Głównego Policji z dnia (...) maja 2004 r. w sprawie badań na zawartość w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu oraz rozporządzeniu Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie,

d)

brak wyjaśnienia, czy urządzenie którym przeprowadzono badanie było sprawne i w sposób prawidłowy dokonywało pomiarów, a to wobec braku jakiejkolwiek opinii biegłego w zakresie prawidłowości pomiarów.

Skarżący zarzucił też naruszenie art. 136 k.p.a. w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. oraz art. 75 § 1 k.p.a., poprzez pozostawienie bez rozpoznania zawnioskowanych w odwołaniu dowodów dot. opinii biegłych sądowych, w sytuacji gdy prawidłowe wyjaśnienie istotnych okoliczności przedmiotowej sprawy wymagało wiadomości specjalnych, które co istotne organ zastąpił własnymi twierdzeniami oraz naruszenie art. 107 § 3 k.p.a., poprzez nie odniesienie się przez organ do wszystkich zarzutów, twierdzeń oraz wniosków zgłoszonych w odwołaniu.

Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego rozkazu personalnego oraz rozkazu organu I instancji ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty wskazane w zaskarżonym orzeczeniu.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Oznacza to, iż sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi przepisami prawa.

Rozpatrywana pod tym kątem skarga M. W. nie zasługuje na uwzględnienie.

Materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonego rozkazu stanowił art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355, z późn. zm.), zgodnie z którym policjanta można zwolnić ze służby gdy wymaga tego ważny interes służby.

Użyte w powyżej cytowanym przepisie określenie "może zwolnić" wskazuje, iż organ w tym zakresie podejmuje decyzję uznaniową, a samo zwolnienie ze służby ma charakter fakultatywny. Decyzja taka ma charakter fakultatywny i podejmowana jest w ramach uznania administracyjnego. Co oznacza, że decyzja w tym przedmiocie pozostaje pod kontrolą Sądu, jednak zakres tej kontroli jest ograniczony, bowiem Sąd bada wyłącznie zgodność z prawem podjętego rozstrzygnięcia, nie wnikając natomiast w jego celowość. Z tego względu kontrola sądowa takich decyzji zmierza do ustalenia, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego oraz czy uzasadnił rozstrzygnięcie dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, w taki sposób, aby nie można mu było zarzucić dowolności. Badaniu podlega zatem, czy przy podjęciu decyzji spełniona została, zawarta w art. 7 k.p.a., powinność uwzględnienia słusznego interesu społecznego i słusznego interesu strony oraz czy respektowana była konstytucyjna zasada równości wobec prawa. Ponadto, zaakceptowanie zakresu, w jakim organ uczynił użytek z przyznanego mu uprawnienia, zależy od ustalenia, czy stan faktyczny sprawy został wszechstronnie wyjaśniony w świetle wszystkich przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w sprawie. Sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany przez organ na podstawie kryteriów słuszności i celowości, pozostaje już jednak poza granicami kontroli sądowej. Sądy administracyjne nie są bowiem uprawnione do dokonywania oceny tego, w jaki sposób organy administracji wypełniają treści pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. wyrok NSA z 19 maja 2011 r., I OSK 301/11, wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 września 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 2340/14, publ. Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, orzeczenia.nsa.gov.pl).

Przywołany art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mówi o możliwości zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Choć prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Z uwagi na nieporównywalność sytuacji faktycznych, jakie mogą zaistnieć, użycie przez ustawodawcę zwrotu niedookreślonego "ważny interes służby" jest w pełni uzasadnione. Prawodawca, używając takiego sformułowania, pozwala bowiem organom Policji na odpowiednią ocenę stanu faktycznego, by w konsekwencji organy te mogły zdecydować o celowości dalszego trwania stosunku służbowego. Z pewnością więc ustawodawca dostrzega potrzebę ochrony interesu służby (interesu społecznego) jako interesu nadrzędnego, dając jednocześnie właściwym organom możliwość oceny każdego indywidualnego przypadku.

W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że konieczność zwolnienia policjanta ze służby w omawianym trybie może wynikać z różnych okoliczności i zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawienie policjanta w służbie nie jest możliwe. Stwierdzenie nieprzydatności do służby nie musi ograniczać się do przypadków naruszenia przez policjanta obowiązków służbowych ani innych zachowań zawinionych lub niezgodnych z prawem. Może ono wynikać również z innych działań policjanta w służbie lub poza nią, jeżeli kolidują one z dobrem macierzystej formacji i tym samym uniemożliwiają kontynuowanie służby z uwagi na ważny interes Policji.

W rozpoznawanej sprawie organy rozpoznające sprawę ustaliły, że skarżący w dniu (...) czerwca 2015 r. miał w godzinach 14.00-22.00 zaplanowaną służbę patrolowo-interwencyjną, którą powinien pełnić jako dowódca patrolu - kierowca pojazdu służbowego. Skarżacy stawił się przed planowaną godziną rozpoczęcia służby w Komisariacie Policji w (...), przebrał się w mundur, pobrał służbową broń palną, a następnie wziął udział w rozpoczętej o godzinie 14.00 odprawie służbowej. Po odprawie, na polecenie przełożonego, policjanci, w tym skarżący, zostali poddani badaniu stanu trzeźwości, przy pomocy urządzenia (...). W wyniku badania skarżącego na wyświetlaczu urządzenia pojawiła się wartość 0,19 mg/I, co widział skarżący oraz świadkowie. Z zeznań świadków wynika też, że znajdując się blisko M. W., wyczuli od niego wyraźny zapach alkoholu. Po pojawieniu się wyniku badania na wyświetlaczu urządzenia skarżący poprosił obecnych przy badaniu policjantów, żeby "odpuścili", odstąpili od dalszych czynności, a on "załatwi sobie jakieś L-4", na co uzyskał odpowiedź, że nie ma takiej możliwości. Wówczas M. W. zdał swoją broń służbową dyżurnemu, a wykonujący badanie policjant postanowił wydrukować wynik badania, jednak po podłączeniu urządzenia do drukarki, nie udało się dokonać wydruku. Stosowny wydruk został wykonany z pamięci urządzenia w serwisie technicznym producenta urządzenia w dniu (...) czerwca 2015 r.

Następnie około godziny 14.40 w dyżurce Komisariatu Policji w (...) pojawił się Komendant Komisariatu Policji w (...), który wydał skarżącemu polecenie, aby ten poddał się ponownemu badaniu stanu trzeźwości, lecz wymieniony policjant stanowczo odmówił. Komendant w trakcie rozmowy ze skarżącym również czuł od wymienionego wyraźną woń alkoholu.

Po odmowie poddania się ponownemu badaniu stanu trzeźwości policjant wyszedł z dyżurki, co zostało odebrane jako próba ucieczki. Wymieniony jednak udał się do szatni, gdzie się przebrał, a następnie wrócił do dyżurki. Tam wyjaśnił, że w dniu poprzednim spożywał alkohol w ilości pięciu piw około godziny 20.00. Następnie oświadczył, że nie będzie niczego podpisywał i nie weźmie udziału w żadnych innych czynnościach. W pewnej chwili stwierdził, że źle się czuje, że jest mu słabo i musi wyjść, po czym gestykulując i mówiąc, że policjanci nie mają prawa go przetrzymywać bez jego woli, opuścił komisariat.

Ponadto z relacji świadków wynika, iż po rozpoczęciu służby, a jeszcze przed badaniem stanu trzeźwości, M. W. poprosił swojego partnera z patrolu, aby ten kierował zamiast niego radiowozem, co tłumaczył tym, że ktoś mu w godzinach nocnych ukradł z pola kempingowego plecak z dokumentami.

Około godziny 17.00 M. W. dostarczył do Komisariatu Policji w (...) zwolnienie lekarskie wystawione przez specjalistę chorób dziecięcych, stwierdzające niezdolność policjanta do pracy od dnia (...) czerwca 2015 r. do dnia (...) czerwca 2015 r. Ponadto wymieniony poddał się badaniu stanu trzeźwości (wynik 0,00 mg/I alkoholu w wydychanym powietrzu), a następnie złożył zawiadomienie o kradzieży dokumentów, w tym legitymacji służbowej.

W ocenie Sądu, słuszne jest stanowisko organu, zgodnie z którym opisane powyżej zachowanie skarżącego świadczy o wyjątkowej nieodpowiedzialności i lekceważącym podejściu policjanta do nałożonych na niego obowiązków. Skarżący miał bowiem wiedzę o zaplanowanej służbie dnia (...) czerwca 2015 r., którą powinien pełnić jako dowódca patrolu - kierowca pojazdu służbowego, jak również winien posiadać wiedzę o wpływie alkoholu na organizm. Mimo to, jak sam przyznał, w późnych godzinach wieczornych spożył pięć piw, a następnego dnia stawił się w służbie. Negatywnie też należy ocenić zachowanie skarżącego po wykonaniu pierwszego badania stanu trzeźwości, polegające na namawianiu wykonującego badanie, jak i innych świadków badania do zbagatelizowania wyniku badania i odstąpienia od wykonania dalszych czynności, odmowie wykonania polecenia Komendanta Komisariatu Policji w (...) poddania się ponownemu badaniu, a także samowolne opuszczenie miejsca pełnienia służby.

Organ prawidłowo uznał, że skarżący nie spełnia wymogu posiadania nieposzlakowanej opinii, o której mowa w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, z uwagi na cele realizowane przez Policję, służbę w niej może pełnić tylko osoba o nieposzlakowanej opinii. Podjęcie służby pod wpływem alkoholu, ale także zachowanie opisane powyżej, tj. odmowa wykonania polecenia przełożonego, próba nakłonienia osób trzecich do zbagatelizowania wyniku badania i odstąpienia od wykonania dalszych czynności, samowolne opuszczenie miejsca służby niewątpliwie naraża dobre imię służby, którego utrzymanie składa się na treść "ważnego interesu służby".

Odnosząc się natomiast do zarzutów skargi dotyczących prawidłowości przeprowadzenia badania stania trzeźwości, należy wskazać, że nie są one zasadne. Po pierwsze niniejsza sprawa nie dotyczy przewinienia dyscyplinarnego skarżącego polegającego na stawieniu się do służby pod wypływem alkoholu. Niniejsze postępowanie zostało wszczęte na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji i miało na celu wyjaśnienie, czy w sprawie zaszły okoliczności, na podstawie których organ mógł zwolnić skarżącego ze służby. Zatem organ badał całokształt zachowania skarżącego, nie tylko to, czy był pod wpływem alkoholu. Stąd też, wyjaśnienia organu dotyczące stanu technicznego urządzenia, za pomocą którego dokonano pomiaru, jak i prawidłowości przeprowadzenia badania były dla niniejszej sprawy wystarczające. W ocenie Sądu, już samo zachowanie skarżącego, po pierwszym badaniu stanu trzeźwości, było wysoko naganne i mogło dać podstawę rozważenia zastosowania art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.

Trudno też zarzucać organowi nieprawidłowość przeprowadzonego badania, poprzez wykonanie tylko jednego badania, w sytuacji gdy sam skarżący odmówił dokonania tej czynności, a następnie opuścił miejsce pełnienia służby. Słusznie zatem podkreśla organ, że takie zachowanie skarżącego było nieusprawiedliwione i negatywne.

Należy bowiem podkreślić, że Policja jako szczególna formacja podlega wyjątkowym wymaganiom i jest uważnie obserwowana przez społeczeństwo, co powoduje konieczność dyscyplinowania policjantów i szczególnego dbania o prawidłowość własnego postępowania.

Konkludując w ocenie Sądu zarówno organ I, jak i II instancji przeprowadził w sprawie prawidłowe i wystarczające postępowanie - zgromadził niezbędne dowody, wyjaśnił stan faktyczny w sprawie i w sposób wyczerpujący wyjaśnił swoje rozstrzygnięcie. Natomiast dotychczasowa nienaganna służba skarżącego, w obliczu zaistniałych zdarzeń, w ocenie Sądu nie miała znaczenia dla dokonanej oceny. Zatem w niniejszej sprawie organy orzekające nie naruszyły przepisów prawa w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, stąd też wydane decyzje odpowiadają prawu.

Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.) orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.