Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2636174

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu
z dnia 30 stycznia 2019 r.
II SA/Po 648/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Barbara Drzazga (spr.).

Sędziowie WSA: Elwira Brychcy, Izabela Paluszyńska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi M. A. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia (...) maja 2018 r. Nr (...) w przedmiocie kary dyscyplinarnej oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym orzeczeniem nr (...) z (...) maja 2018 r. Komendant Policji (dalej: KWP), po rozpatrzeniu odwołania mł. asp. M. A., utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w K. (dalej: KMP) nr (...) z (...) kwietnia 2018 r. o stwierdzeniu winy policjanta i wymierzeniu kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, obwinionego o to, że:

1) (...) grudnia 2017 r. na terenie Komisariatu Policji w R. przy ul. (...) w sposób nieprawidłowy sprawował nadzór nad pełniącymi służbę policjantami i podczas wykonywania czynności związanych z doprowadzeniem zatrzymanego R. P. ok. godz. 19:30 dopuścił do sytuacji, że niezgodnie z zasadami określonymi w § 7 ust. 1a i § 11 ust. 1p. 6 Zarządzenia Nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń (Dz. Urz. KGP z 2009 r. Nr 6, poz. 29 z późn. zm., dalej: zarządzenie nr 360) oraz art. 11 pkt 9, art. 12 ust. 1 lit. a i ust. 2 lit. a, art. 15 ust. 1 i 4 i ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. poz. 628 z późn. zm., dalej: u.ś.p.b.), nie zastosowano wobec zatrzymanego środka przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, a także w sposób niewłaściwy i nieadekwatny do zachowania osoby doprowadzanej zapewnili sobie asekurację oraz w sposób niewłaściwy zastosowali środek przymusu bezpośredniego, tj. siłę fizyczną w postaci technik transportowych, dopuszczając do zaistnienia wydarzenia nadzwyczajnego - umożliwiając mu dokonanie zamachu na życie i zdrowie policjanta oraz ucieczkę, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2067 z późn. zm., dalej: u.p.);

2) (...) grudnia 2017 r. na terenie Komisariatu Policji w R. przy ul. (...) w sposób nieprawidłowy sprawował nadzór nad pełniącymi służbę policjantami, którzy nie dokonali udokumentowania w notatnikach służbowych czynności sprawdzenia, czy osoba doprowadzana posiada przy sobie przedmioty, które ze względu na swoje właściwości mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka, zgodnie z zasadami określonymi § 4 ust. 1 Wytycznych Nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie zasad ewidencjonowania wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 u.p.

Decyzję wydano w następujących okolicznościach.

Postanowieniem nr (...) z (...) grudnia 2017 r. KMP wszczął postępowania dyscyplinarne przeciwko mł. asp. M. A. - kierownikowi Ogniwa Prewencji Komisariatu Policji w R. (dalej: OP k.p.).

Jak wynika z zebranego materiału dowodowego (...) grudnia 2017 r. M. A. pełnił służbę w k.p. w R. w godz. 12:00-20:00. O godz. 14:00 przeprowadził odprawę dla służby patrolu w składzie mł. asp. M. G. i st. sierż. J. C. W trakcie odprawy poruszył m.in. zagadnienia dot. zarządzenia nr (...) oraz zapoznał policjantów z materiałem filmowym pt. "Ucieczka osoby doprowadzanej". Ok. godz. 18:00, gdy M. A. przebywał w k.p. do jego pokoju wszedł M. G. i poinformował o zjeździe do komisariatu celem sporządzenia dokumentacji. Po chwili od strony klatki schodowej usłyszał jak st. sierż. J. C. wzywa pomocy. Wspólnie z M. G. zeszli schodami na parter budynku, gdzie przy drzwiach wejściowych zauważyli J. C. szarpiącego się z jakimś mężczyzną, którym później okazał się R. P. Natychmiast we trzech obezwładnili go, zakładając mu na ręce z tyłu kajdanki. Mężczyzna nie stosował się do wydawanych mu poleceń, używał wulgarnych słów, rozerwał sweter J. C. i uderzył ręką w twarz M. G. Sytuacja ta spowodowała użycie przez J. C. wobec R. P. miotacza gazu. Po obezwładnieniu zatrzymanego zaprowadzono na piętro k.p., sprawdzono pod kątem posiadania przedmiotów niebezpiecznych i przebadano na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym, że R. P. uskarżał się na ból i obrzęk nadgarstków i skutki użycia miotacza gazu, M. A. zdjął mu kajdanki. Gdy zatrzymany uspokoił się, umożliwiono mu skorzystanie z łazienki w celu przemycia twarzy. Następnie dyżurny KMP w K., poinformowany o zaistniałym zdarzeniu, polecił doprowadzić R. P. do KMP celem osadzenia w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych. M. A. udzielił funkcjonariuszom instruktażu dot. doprowadzenia R. P., dokonując przy tym odpowiedniej adnotacji w notatnikach służbowych policjantów. Po oddaniu notatników służbowych policjantom poszedł do swojego pomieszczenia służbowego, a funkcjonariusze udali się z zatrzymanym do wyjścia. Po chwili usłyszał głos M. G., że zatrzymany uciekł. Mimo natychmiastowej penetracji pobliskiego terenu policjantom nie udało się zatrzymać R. P.

M. A. przesłuchany (...) stycznia 2018 r. w charakterze obwinionego opisał szczegółowo zdarzenie związane z zatrzymaniem i ucieczką zatrzymanego, przyznając się do zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Powyższą wersję przebiegu zdarzenia potwierdzili przesłuchani świadkowie J. C. i M. G.

Rzecznik dyscyplinarny (...) stycznia 2018 r. zapoznał obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego i wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych.

Dnia (...) lutego 2018 r. KMP w K. wydał orzeczenie o uznaniu M. A. winnym naruszenia dyscypliny służbowej zgodnie z przedstawionym zarzutem i wymierzeniu kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.

M. A. odwołując się od powyższego orzeczenia zarzucił:

- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym uznaniu, że niewłaściwie sprawował on nadzór nad podległymi mu policjantami, a także, że dopuścił do niezastosowania wobec zatrzymanego kajdanek oraz niewłaściwego zastosowania siły fizycznej w postaci technik transportowych w sytuacji gdy obwiniony wykonał wszelkie niezbędne czynności nadzoru, co oznacza, że nie sposób przypisać mu winy, co prowadzi do naruszenia art. 132b ust. 1 i 3 u.p.

- obrazę art. 135j ust. 2 pkt 4 u.p. poprzez nieprecyzyjne opisanie zarzucanego czynu obwinionemu uniemożliwiające ustalenie rzeczywistego stopnia winy,

- obrazę art. 13j ust. 2 pkt 6 u.p. niepełne uzasadnienie orzeczenia w zakresie zarzucanego niewłaściwego sprawowania nadzoru służbowego,

- art. 11 pkt 9 i art. 15 pkt 4 u.ś.p.b. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że w ramach zapewnienia bezpieczeństwa konwoju i doprowadzenia obwiniony był zobowiązany do stosowania kajdanek w sytuacji, gdy użycie ich jest fakultatywne i winno zostać ocenione w oparciu o zasadę adekwatności i proporcjonalności z uwzględnieniem przebiegu zdarzenia.

Orzeczeniem z (...) marca 2018 r. KWP uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Postanowieniem z (...) marca 2018 r. KMP zmienił zarzuty obwinionemu, a (...) kwietnia 2018 r. zapoznał obwinionego z aktami sprawy.

Następnie orzeczeniem z (...) kwietnia 2018 r. KMP stwierdził winę policjanta M. A. i wymierzył mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.

W odwołaniu od powyższego orzeczenia M. A. powtórzył uprzednio prezentowane zarzuty. Zwrócił też uwagę na niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej do stopnia winy obwinionego.

Utrzymując w mocy orzeczenie KMP z (...) kwietnia 2018 r.,organ odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez KMP. Stwierdził, że M. A. jako kierownik OP k.p. jest bezsprzecznie przełożonym policjantów J. C. i M. G. Zatem z racji pełnionej funkcji zobowiązany jest do sprawowania nadzoru nad pracą podległych mu funkcjonariuszy, zwłaszcza, gdy wspólnie z nimi pełni służbę. KWP podkreślił, że obwiniony, co sam wyjaśnił, był bezpośrednim naocznym świadkiem wydarzeń z (...) grudnia 2017 r., z udziałem zatrzymanego R. P. Wobec bardzo agresywnego zachowania zatrzymanego M. A. jako przełożony ww. policjantów powinien w sposób szczególny zadbać o prawidłowości w realizowaniu zaraz po zatrzymaniu doprowadzenia R. P. Sytuacja, gdy jedną osobę w budynku komisariatu musiało obezwładniać trzech policjantów, stosując aż trzy rodzaje środków przymusu bezpośredniego (siły fizycznej, kajdanek i miotacza gazu) powinna spowodować podjęcie szczególnych środków ostrożności wobec zatrzymanego. Obwiniony, który sam zdjął zatrzymanemu kajdanki, powinien przed rozpoczęciem doprowadzenia niezwłocznie założyć mu je ponownie lub polecić wykonanie tego innemu funkcjonariuszowi. Obwiniony jako doświadczony policjant (11-letni staż służby) winien mieć świadomość, że ma do czynienia z niebezpiecznym i zdesperowanym człowiekiem. Tymczasem zbagatelizował sytuację, pozwalając podwładnym opuścić komisariat z zatrzymanym bez założonych kajdanek. Gdyby zaś R. P. miał założone kajdanki, a przez to ograniczone ruchy, z pewnością nie doszłoby do jego ucieczki.

Organ odwoławczy stwierdził dalej, że kierownik OP KM w ramach sprawowanego nadzoru miał możliwość oddziaływania jako przełożony na podległych mu funkcjonariuszy i podczas przeprowadzanego przed doprowadzeniem instruktażu winien zasugerować założenie zatrzymanemu kajdanek.

Odnosząc się do zarzutu odwołania, jakoby w przypadku doprowadzenia R. P. brak było podstaw do zastosowania kajdanek KWP powołał przepisy art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a, art. 12 ust. 1 pkt 2 lit. a, art. 15 ust. 4 u.ś.p.b. i podkreślił, że stosownie do art. 11 pkt 9 tej ustawy środków przymusu bezpośredniego można lub wykorzystać je w przypadku konieczności (...) zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia. Z kolei przepis § 7 ust. 1a zarządzenia nr 360 odsyła do przepisów odrębnych (tutaj ww. art. 11 pkt 9 u.ś.p.b.) w zakresie użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej podczas konwojów lub doprowadzeń. Organ II instancji zaznaczył, że choć zastosowanie kajdanek jest więc fakultatywne to w niniejszej sprawie użycie ich było wskazane i zasadne. Bez wątpienia istniały faktyczne przesłanki do ich użycia. R. P. bezpośrednio po zatrzymaniu dopuścił się w budynku k.p. w R. naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza rozrywając sweter J. C. i uderzając ręką w twarz M. G. Nadto przed zatrzymaniem znieważył policjanta J. C. używając wulgarnych słów. Nie wykonywał też poleceń policjanta, czym doprowadził do konieczności zastosowania przez niego chwytów obezwładniających.

KWP powołał art. 6 u.ś.p.b. stwierdzając, że założenie R. P. kajdanek przed wyprowadzeniem go z komisariatu k.p. było niezbędne w celu osiągnięcia celów i proporcjonalne do zaistniałego stopnia zagrożenia. Organ dodał, że wszystkich policjantów biorących udział w zdarzeniu zwiodło pewne chwilowe uspokojenie się zatrzymanego w komisariacie. Uznać należało je jednak jedynie za chwilowe powstrzymywanie się od ataku na funkcjonariusza, a nie za rękojmię właściwego zachowania przez cały czas wykonywania czynności z jego udziałem.

Co do wymierzonej obwinionemu kary dyscyplinarnej KWP powołał art. 134h ust. 1 u.p. i stwierdził, że kara ta jest adekwatna. Uznał, że obwinionemu nie można przypisać umyślności działania przy popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, co zgodnie z art. 134h ust. 3 pkt 1 u.p. wpływa na złagodzenie wymiaru kary, to jednak niewątpliwie nastąpiły poważne skutki zaistniałego przewinienia. To zaś jest z kolej na mocy art. 134h ust. 2 pkt u.p. okolicznością mającą wpływ na zaostrzenie wymiaru kary. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że na skutek ucieczki zatrzymanego Komendant k.p. w R. zarządził alarm dla stanu osobowego k.p. w R." a zastępca Komendanta KMP w K. - dla całej jednostki z wyjątkiem Wydziału Ogólnego i Wydziału Adm.-Gosp. Wskutek tego do jednostki stawiło się 275 funkcjonariuszy. W poszukiwaniu R. P. zaangażowano bezpośrednio 80 policjantów. Funkcjonariusze KMP podjęli czynności związane z blokadą dróg w rejonie R. oraz dokonali penetracji terenu, na którym mógł ukrywać się R. P. Dopiero następnego dnia dokonano jego zatrzymania. Konsekwencją ucieczki osoby doprowadzanej było więc zaangażowanie znacznych sił Policji, co stanowi poważny skutek przewinienia obwinionego. Na zaostrzenie wymiaru kary wpływa też, zgodnie z art. 134h ust. 2 pkt 4 u.p. okoliczność, że obwiniony działał w obecności podwładnych, na ich szkodę i z nimi wspólnie.

KWP wskazał też, że M. A. pomimo, iż kontrolował notatniki służbowe J. C. i M. G. nie zwrócił uwagi na fakt, że nie znalazły się w nich zapisy co do uprzedniego sprawdzenia, czy osoba doprowadzana posiada przy sobie przedmioty, które mogą stanowić zagrożenie życia lub zdrowia (§ 4 ust. 1 Wytycznych nr (...) KGP).

Reasumując organ II instancji stwierdził, że w świetle przytoczonych przepisów i zgromadzonego materiału dowodowego popełnienie przez mł. asp. M. A. przewinień dyscyplinarnych jest bezsporne. Zaistnienie czynów, sprawstwo i wina obwinionego nie budzą wątpliwości.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu M. A. zarzucił KWP naruszenie:

a) art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 u.p. poprzez sprzeczne z materiałem dowodowym uznanie, że skarżący popełnił zarzucane przewinienie dyscyplinarne, w sytuacji gdy skarżący swoim zachowaniem jak kierownik OP k.p. wykonał niezbędne czynności służbowe w zakresie nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami, co oznacza, że nie można przypisać mu winy, a co doprowadziło do naruszenia art. 132b ust. 1 i 3 u.p. b) art. 135j ust. 2 pkt 4 u.p. poprzez nazbyt ogólnikowy opis przewinienia dyscyplinarnego co uniemożliwia obwinionemu podjęcie należytej obrony,

c) art. 135j ust. 2 pkt 6 u.p. poprzez niepełnie uzasadnienie orzeczeń,

d) art. 7 ust. 1, art. 11 pkt 9 i art. 15 pkt 4 u.ś.p.b. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że obwiniony był zobowiązany w ramach zapewnienia bezpieczeństwa konwoju zastosować wobec zatrzymanego kajdanki;

e) art. 134c w zw. z art. 135g u.p. poprzez wymierzenie rażąco niewspółmiernej i nieadekwatnej kary dyscyplinarnej.

Skarżący wniósł o uchylenie orzeczeń organów obu instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Na rozprawie sądowej 16 stycznia 2019 r. skarżący podkreślił, że dopełnił wszelkich procedur i zachował się stosownie do okoliczności. Jego zdaniem należy wziąć pod uwagę okoliczności zdarzenia, dynamikę akcji, co usprawiedliwia brak dokonania wpisu o kontroli zatrzymanego. Wskazał, że w Komisariacie są schody z płytek z ostrymi krawędziami i brak użycia kajdanek przy sprowadzaniu zatrzymanego z piętra komisariatu był spowodowany obawami, że zatrzymany będący pod wpływem alkoholu może ulec poślizgnięciu na tych schodach.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje.

Skarga jest niezasadna i podlega oddaleniu.

Dokonując kontroli orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w K. Sąd uznał, że odpowiadają one prawu. W rozpoznawanej sprawie skarżący został uznany za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzono mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.

Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów została kompleksowo uregulowana w rozdziale 10 u.p. Postępowanie dyscyplinarne policjantów jest odrębnym postępowaniem w stosunku do postępowania karnego.

W myśl art. 132 ust. 1 u.p., policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2). Zatem pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz rodzaj zastosowanej kary należy rozważać z uwzględnieniem zadań funkcjonariusza Policji. Art. 132 ust. 3 u.p. określa, jakie w szczególności zachowania są naruszeniem dyscypliny służbowej. Między innymi wymienione jest w tym przepisie: odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa, czy postępowanie przełożonego w sposób przyczyniający się do rozluźnienia dyscypliny służbowej w podległej jednostce organizacyjnej lub komórce organizacyjnej Policji. W orzecznictwie wskazuje się, że użyte w treści omawianego przepisu sformułowanie "w szczególności" oznacza, iż zawarty w tym przepisie katalog zachowań i zaniechań, które mogą skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną funkcjonariusza, jest katalogiem otwartym.

Przewinienie dyscyplinarne może mieć charakter umyślny lub nieumyślny. W myśl art. 132 ust. 2 u.p. przesłanką warunkującą poniesienie odpowiedzialności dyscyplinarnej jest przypisanie funkcjonariuszowi winy. Stosownie do art. 132a u.p. przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:

1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;

2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.

Wina umyślna może przejawiać się zamiarem bezpośrednim (obwiniony chce popełnić przewinienie) albo zamiarem ewentualnym (obwiniony przewidując możliwość popełnienia przewinienia, na to się godzi). Nieumyślność natomiast polega na tym, że obwiniony nie chce popełnić przewinienia, nie godzi się na jego popełnienie, lecz mimo to je popełnia na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach. Wina nieumyślna może mieć postać lekkomyślności (obwiniony przewidywał możliwość popełnienia przewinienia) albo postać niedbalstwa (obwiniony mógł i powinien przewidzieć możliwość popełnienia przewinienia). Stopień winy nie przesądza jednak o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Może on natomiast mieć wpływ na wymiar kary.

W myśl art. 134 u.p. karami dyscyplinarnymi są: nagana, zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, obniżenie stopnia i wydalenie ze służby. Przy czym zastosowana w kontrolowanym przypadku kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe (art. 134c u.p.)

Karę wskazaną w art. 134 pkt 3 u.p. z uwagi na jej ostrzegawczy charakter, uznaje się w doktrynie za formę środka probacyjnego związanego z poddaniem ukaranego funkcjonariusza próbie - zostaje on w jej ramach ostrzeżony, że w razie braku zmiany dotychczasowego postępowania i dopuszczenia się kolejnego przewinienia dyscyplinarnego wymierzona zostanie mu kara bardziej dolegliwa (P. Jóźwiak, Instytucja ułaskawienia - refleksje na płaszczyźnie odpowiedzialności dyscyplinarnej w służbach mundurowych (w:) Węzłowe problemy prawa dyscyplinarnego w służbach mundurowych. II Seminarium z cyklu "Odpowiedzialność dyscyplinarna w służbach mundurowych", red. P. Jóźwiak, K. Opaliński, Piła 2012, s. 31).

Naczelny Sąd Administracyjny trafnie w wyroku z 18 kwietnia 2007 r. sygn. I OSK 994/06 (dostępny na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl) zważył, że ustawodawca, formułując w treści art. 134 u.p. katalog kar dyscyplinarnych, nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z nich. W związku z tym, właściwym jest przyjęcie, że pozostawił te kwestie uznaniu organów rozstrzygających, co nie oznacza jednak dowolności w ich stosowaniu. Ocena naruszenia obowiązku służbowego, waga tego naruszenia, ustalenie jego zakresu a także wymiar odpowiedniej kary stanowi kompetencję organów orzekających w sprawach dyscyplinarnych. Jak wskazano "uznaniowość" przepisu nie oznacza jego dowolności. Organ ma bowiem obowiązek zbadać okoliczności faktyczne sprawy i uzasadnić wydane w sprawie rozstrzygnięcie. Jak podkreślił NSA sądy administracyjne nie dokonują oceny zaskarżonego aktu administracji publicznej pod względem słuszności zapadłego rozstrzygnięcia, a jedynie badają, czy nie narusza on prawa. Jednocześnie NSA zaakcentował, że przepis art. 135j ust. 1 u.p. nie wyznacza organowi dyscyplinarnemu merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza, że przepis ten wprowadza swobodną ocenę dowodów w tym zakresie, w związku z czym sądowa kontrola oceny dowodów oznacza jedynie sprawdzenie, czy dokonana już ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej lub logicznej, bądź, czy też nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy.

W postępowaniu dyscyplinarnym także dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych. W myśl art. 134h ust. 1 u.p. wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.

Dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy, w tym, czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby obwinionego funkcjonariusza. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Nie może rozstrzygać o uniewinnieniu czy wymierzeniu innej kary, o co wnioskował skarżący w skardze, nie mieści się to bowiem w dyspozycji art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.). Sąd ocenia jedynie czy wymierzając karę dyscyplinarną, która musi mieścić się w katalogu ustawowym, organ uwzględnił wszystkie okoliczności danej sprawy i przedstawił je w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. (zob. wyrok NSA z 31 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2687/12, wyrok WSA w Warszawie z 14 grudnia 2012 r., II SA/Wa 1587/12, wyrok NSA z 31 stycznia 2014 r., wyrok NSA z 23 kwietnia 2014 r., sygn. I OSK 709/13, wyrok WSA w Łodzi z 10 lutego 2015 r., sygn. III SA/Łd 1038/14, dostępne j.w.)

Mając na uwadze powyższe należało więc zbadać, czy zgromadzony w zakończonym postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy stanowi dostatecznie umotywowaną podstawę do ewentualnego wymierzenia funkcjonariuszowi kary dyscyplinarnej. Oceny wymagało, czy materiał dowodowy obejmuje całokształt okoliczności mających znaczenie dla sprawy i czy podjęto wszelkie czynności w celu wyjaśnienia zdarzenia, będącego przedmiotem postępowania dyscyplinarnego.

Podkreślić należy, że szczególna rola społeczna Policji i jej zhierarchizowana struktura, podporządkowanie wymagają dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania przez funkcjonariuszy, poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, także innych przepisów oraz zasad. Odpowiedzialność policjanta oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych policji, a co za tym idzie funkcjonariuszom tej formacji - ochrony zdrowia i życia ludzi. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. W konsekwencji przy wykonywaniu zadań obowiązuje zatem nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie etyki zawodowej, do których to wartości należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków (por. wyrok WSA w Łodzi z 10 lutego 2015 r., sygn. III SA Łd 1038/14, dostępny j.w.). Uprawniony jest wobec powyższego pogląd, że zachowanie się skarżącego, będącego funkcjonariuszem policji, winno być również zgodne z podstawowymi obowiązkami nałożonego na każdego policjanta.

Wymierzenie w postępowaniu dyscyplinarnym kary, musi być poprzedzone wnikliwą i obiektywną oceną, aby nie można było postawić zarzutu dowolności, co do zastosowanej sankcji. Organ ma obowiązek uwzględnienia i rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć wpływ na rozmiar kary (art. 134h ust. 1-4 u.p.). Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary.

Przenosząc te uwagi na grunt niniejszej sprawy Sąd doszedł do wniosku, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do uznania przez organy obu instancji, że skarżący swoim zachowaniem wyczerpał przesłanki określone w art. 132 ust. 1 i 2 u.p. Stan faktyczny sprawy i dokonane ustalenia w toku postępowania nie budzą wątpliwości Sądu. Zgromadzony materiał dowodowy jest obszerny i wyczerpujący. W sprawie przeprowadzono dowody z zeznań świadków i przesłuchano skarżącego. Przedstawione przez M. G., J. C. i M. A. opisy zdarzenia z (...) grudnia 2017 r. korelują ze sobą, tworząc spójny obraz tego co miało miejsce podczas zatrzymania R. P. Wynika z niego, że podczas zatrzymania R. P. znajdował się pod wpływem alkoholu, był agresywny w stosunku do policjantów i nie stosował się do ich poleceń. Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Podczas doprowadzenia do komisariatu R. P. był agresywny, na terenie komisariatu (na klatce schodowej) R. P. obezwładniać musiało trzech policjantów, stosując aż trzy rodzaje środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej, kajdanek, miotacza gazu i następnie zaniesiono go na piętro. Mimo, iż podczas pobytu zatrzymanego na komisariacie jego agresywne zachowanie ustało, to słusznie organy wskazały, że podczas wykonywania kolejnej czynności doprowadzenia do pojazdu celem przewiezienia do KMP w K. wymagane było zachowanie szczególnych ośrodków ostrożności poprzez założenie kajdanek na ręce trzymane z tyłu uniemożliwiając lub co najmniej utrudniając ucieczkę osoby zatrzymanej.

Organy orzekające prawidłowo uznały, że mł. asp. M. A. - kierownik Ogniwa Prewencji k.p. w R. będąc bezpośrednim przełożonym policjantów st. sierż. J. C. i mł. asp. M. G. niewłaściwie pełnił w dniu (...) grudnia 2017 r. nadzór nad służbą ww. podwładnych, dopuszczając do sytuacji, że zatrzymany R. P. samodzielnie tj. bez założonych kajdanek w trakcie przejścia z komisariatu do radiowozu naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza i zbiegł.

W decyzjach organów obu instancji wnikliwie rozważono okoliczności faktyczne zdarzenia, dochodząc do wniosku, iż uzasadnionym było, zgodnie z obowiązującymi policjanta procedurami, użycie środków przymusu bezpośredniego (w tym przypadku: kajdanek zakładanych na ręce z tyłu) podczas wykonywania czynności doprowadzenia. Skarżący zaś jako przełożony policjantów J. C. i M. G. nie zalecił im użycie wskazanego środka przymusu bezpośredniego.

Organy wyjaśniły, że skarżący był bezpośrednim, naocznym świadkiem wydarzeń z udziałem zatrzymanego w dniu (...) grudnia 2017 r. R. P. Sąd podziela ocenę, że w kontekście bardzo agresywnego zachowania zatrzymanego, skarżący jako przełożony ww. policjantów powinien w sposób szczególny zadbać o prawidłowość realizowanego bezpośrednio po zatrzymaniu doprowadzenia do k.p. w K. Trafnie KWP podkreślił, że sytuacja, gdy jedną osobę w budynku komisariatu musiało obezwładniać trzech policjantów, stosując aż trzy rodzaje środków przymusu bezpośredniego (siłę fizyczną, kajdanki i miotacz gazu), powinna spowodować podjęcie szczególnych środków ostrożności wobec zatrzymanego. Skarżący, który zdjął zatrzymanemu kajdanki powinien był przed rozpoczęciem doprowadzenia - mając świadomość, że ma do czynienia z osobą, która niedawno wcześniej naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariuszy i ich lżyła - założyć mu je ponownie, względnie polecić wykonanie tej czynności podwładnym. Tymczasem skarżący zbagatelizował agresywne zachowanie zatrzymanego, pozwalając podwładnym policjantom opuścić komisariat z zatrzymanym bez założonych kajdanek. Skorzystanie z tego środka przymusu bezpośredniego, co oczywiste, uniemożliwiłoby mu ucieczkę w trakcie doprowadzenia.

W ocenie Sądu organy Policji nie naruszyły wskazanych w skardze przepisów, w tym art. 7 ust. 1, art. 11 pkt 9 i art. 15 pkt 4 u.ś.p.b., dokonały prawidłowej ich wykładni. Fakultatywność zastosowania środka przymusu w postaci nałożenia kajdanek podczas czynności doprowadzenia nie oznacza, iż brak jej wykonania skutkować winno uniewinnieniem funkcjonariusza. Brak zastosowania tego środka oceniany być winien z uwzględnieniem zasady adekwatności i proporcjonalności, co szeroko i prawidłowo uargumentowały organy. Zastosowanie kajdanek było w przedmiotowej sytuacji konieczne i adekwatne - R. P. dopuścił się na terenie komisariatu czynów karalnych wobec funkcjonariuszy, a wcześniej ich znieważał. Jak słusznie wskazał organ II instancji sytuacją, gdy jedną osobę w komisariacie obezwładniać musiało trzech policjantów używając siły fizycznej, kajdanek i miotacza gazu powinna spowodować podjęcie szczególnych środków ostrożności wobec tej osoby i chwilowe jej uspokojenie się nie powinno spowodować odstąpienia od ich zachowania w trakcie kontroli. Skarżący jest funkcjonariuszem z 11-letnim stażem, winien był ocenić zachowanie zatrzymanego w sposób odmienny i zachować szczególne środki ostrożności. W szczególności, że zatrzymany był agresywny, znajdował się pod wpływem alkoholu, nie reagował na polecenia policjantów i dopuścił się napaści na funkcjonariuszy, która w myśl art. 222 § 1 k.k. stanowi przestępstwo.

Zasadnie organy obu instancji uznały, że skarżący nieprawidłowo sprawował nadzór nad pełniącymi służbę policjantami i podczas wykonywania czynności związanych z doprowadzeniem zatrzymanego dopuścił do sytuacji, że niezgodnie z zasadami określonymi w Zarządzeniu nr 360 KGP oraz przepisach uś.p.b. nie zastosowano wobec zatrzymanego środka przymusu bezpośredniego w postacie kajdanek oraz w sposób niewłaściwy i nieadekwatny do zachowania osoby doprowadzanej zapewnili sobie asekurację oraz w sposób niewłaściwy użyli siłę fizyczną w postaci techniki transportowych, umożliwiając mu dokonanie zamachu na życie i zdrowie policjanta oraz ucieczkę (art. 132 ust. 3 pkt 2 u.p.), w sposób nieumyślny (art. 132a pkt 2 ww. ustawy).

Orzekające w sprawie organy podkreśliły, że w związku z błędami w nadzorze skarżącego nad podległymi mu policjantami, skutkiem czego było niepodjęcie odpowiednich środków ostrożności i ucieczka zatrzymanego, w jego poszukiwania zaangażowano wielu policjantów. Komendant Komisariatu Policji w R. zarządził alarm dla stanu osobowego k.p. w R., a Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w K., dla całej jednostki, z wyjątkiem Wydziału Ogólnego i Wydziału Adm.-Gosp. KMP w K., w wyniku czego do jednostki stawiło się 275 funkcjonariuszy. W poszukiwania R. P. bezpośrednio zaangażowano 80 policjantów. M.in. funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego podjęli czynności związane z blokadą dróg w rejonie R., a policjanci z Wydziału Prewencji KMP w K. dokonywali penetracji terenu, na którym mógł ukrywać się R. P. Do jego zatrzymania doszło dopiero następnego dnia.

W związku z powyższym zarzuty skargi, jakoby usprawiedliwionym było w ramach nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami zgoda na odstąpienie od zastosowania środków przymusu bezpośredniego (kajdanek) w świetle okoliczności zdarzenia z dnia (...) grudnia 2017 r. nie zasługują na aprobatę.

W wyjaśnieniach z (...) stycznia 2018 r. skarżący potwierdził prezentowany przez organy przebieg zdarzeń z udziałem zatrzymanego R. P. w dniu (...) grudnia 2017 r., w szczególności fakt ataku zatrzymanego na J. C. i M. G., trudności w zatrzymaniu, które spowodowały konieczność udziału w czynnościach trzech funkcjonariuszy - skarżącego i jego dwóch podwładnych, a także użycie siły fizycznej, kajdanek i miotacza gazu. Z wyjaśnień wynika, że z do czynności dopuszczono z niewyjaśnionych powodów ojca zatrzymanego. Przy jego udziale skarżący zdjął zatrzymanemu kajdanki, pomimo wcześniejszej napaści na funkcjonariuszy i trudności w zatrzymaniu i lżeniu funkcjonariuszy. Powodem był - jak podano ból i obrzęk nadgarstków zatrzymanego. Następnie skarżący zezwolił R. P. na skorzystanie z łazienki celem obmycia twarzy. Skarżący twierdził, że udzielił podwładnym instruktażu dotyczącego doprowadzenia i konwojowania, wpisując to w ich notatniki służbowe, lecz następnie, rzekomo po oddaniu notatników, udał się z ojcem zatrzymanego do swego pomieszczenia służbowego. Ten bowiem nalegał na rozmowę co do dalszego toku postępowania. W tym zaś czasie podlegli skarżącemu funkcjonariusze, nie założywszy zatrzymanemu kajdanek, udali się do wyjścia z komisariatu i po wyjściu zatrzymany im zbiegł. Skarżący zaś słysząc głos M. G. wybiegł z komisariatu, lecz nie udało się już zatrzymać R. P. Skarżący dodał, że był przekonany, że przed wyjściem z komisariatu jego podwładni założą zatrzymanemu kajdanki. Równocześnie skarżący podał, że fakt niewpisania do notatnika informacji o sprawdzeniu zatrzymanego wynikał z powstałego zamieszania.

Wyjaśnienia skarżącego w zakresie instruktażu podległych mu funkcjonariuszy przed doprowadzeniem korespondują z zeznaniami świadków - tych właśnie funkcjonariuszy. Nie wynika z nich jednak, aby skarżący jako przełożony nakazał J. C. i M. G. zachowanie wzmożonych środków ostrożności zważywszy na uprzednie agresywne zachowanie zatrzymanego. Ponadto, jak podali przesłuchani w sprawie funkcjonariusze kajdanki miały być założone R. P. przed wejściem do samochodu.

Przepis § 7 ust. 1a Zarządzenia nr 360 KGP określa, że użycie lub wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego i broni palnej podczas konwojów lub doprowadzeń następuje na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Doprowadzenie osób, o których mowa w ust. 1 pkt 2 (osób zatrzymanych), wykonują policjanci, którzy dokonali zatrzymania lub policjanci wykonujący czynności służbowe, w ramach których następuje doprowadzenie (§ 34 ust. 3 ww. zarządzenia). Do doprowadzeń stosuje się odpowiednio przepisy rozdziału 1 i 2, z wyłączeniem § 4, 5, 9 ust. 1 pkt 12 i § 10 oraz przepisy rozdziału 6 - z tym, że wykonywanie czynności związanych z nadzorem nad osobami, o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. b, zapewnia komenda powiatowa (miejska, rejonowa) Policji właściwa ze względu na usytuowanie zakładu opieki zdrowotnej. W związku z tym do doprowadzeń stosuje się w pewnym zakresie przepisy dotyczące wykonywania konwoju osób (rozdział 2). W myśl znajdującego zastosowanie § 8 ust. 1 pkt 2 i 3 zarządzenia nr 360 kierownik realizującej konwój komórki organizacyjnej Policji albo wyznaczony przez niego policjant, podczas organizacji konwoju jest obowiązany w szczególności 2) zgromadzić wszelkie dostępne informacje, mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo konwoju, w tym informacje o dotychczasowym zachowaniu się osoby konwojowanej w aktualnym miejscu pobytu; 3) określić na podstawie informacji, o których mowa w pkt 2, siły i środki niezbędne do bezpiecznego wykonania konwoju, a także 5) przeprowadzić bezpośrednio przed rozpoczęciem konwoju odprawę z konwojentami.

Dalej należy wskazać, że w myśl art. 11 pkt 9 u.ś.p.b. środków przymusu bezpośredniego można użyć lub wykorzystać je w przypadku konieczności podjęcia co najmniej jednego z następujących działań zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia. Środkami przymusu bezpośredniego są m.in. siła fizyczna w postaci technik transportowych oraz kajdanki zakładane na ręce, na nogi lub zespolone (art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a i pkt 2 lit. a-c u.ś.p.b.). Wyraźnie przepis art. 13 ust. 1 u.ś.p.b. wskazuje, że środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a, pkt 2-4 i 6, można użyć także prewencyjnie w celu zapobieżenia ucieczce osoby ujętej, doprowadzanej, zatrzymanej, konwojowanej lub umieszczonej w strzeżonym ośrodku, areszcie w celu wydalenia lub osoby pozbawionej wolności, a także w celu zapobieżenia objawom agresji lub autoagresji tych osób. W szczególności zgodnie z art. 15 ust. 1 u.ś.p.b. Kajdanek można użyć w przypadkach, o których mowa w art. 11 pkt 1-11, 13 i 14, czyli m.in. też w przypadku zapewnienia bezpieczeństwa doprowadzenia (art. 11 pkt 9 u.ś.p.b.). Przepis art. 15 ust. 6 u.śp.b. wskazuje zaś, że w przypadku prewencyjnego użycia kajdanek lub gdy w ocenie uprawnionego prawdopodobieństwo podjęcia próby ucieczki, stawiania czynnego oporu lub wystąpienia zachowania mogącego zagrażać życiu, zdrowiu lub mieniu jest nieznaczne, kajdanki można założyć na ręce trzymane z przodu. Jednocześnie zgodnie z art. 35 ust. 1 u.ś.p.b. decyzję o użyciu lub wykorzystaniu środków przymusu bezpośredniego uprawniony podejmuje samodzielnie.

Z powołanych przepisów wynika, jak ustaliły to organy Policji, że skarżący jako Kierownik Ogniwa Prewencji k.p. w R., któremu podlegali w dacie zdarzenia ((...).12.2017 r.) dwaj policjanci powinien był, mając na względzie sekwencję agresywnych zdarzeń z udziałem zatrzymanego, w ramach odprawy poprzedzającej doprowadzenie do KMP w K., nakazać biorącym udział w doprowadzeniu zastosowanie wobec zatrzymanego kajdanek. Wprawdzie faktycznie zgodnie z powołanymi przepisami środki przymusu bezpośredniego stosuje się fakultatywnie, lecz organy prawidłowo oceniły, wziąwszy pod uwagę do jakich zdarzeń doszło na komisariacie w R. tegoż dnia, że ich zastosowanie wobec zatrzymanego R. P. było nie tylko adekwatne, ale i niezbędne. Wziąwszy tez pod uwagę, że czynności zdjęcia zatrzymanemu kajdanek dokonał skarżący, a więc przełożony pozostałych policjantów, jawi się oczywistym, że to również on w ramach czynności nadzoru, podczas odprawy powinien był poinstruować J. C. i M. G. o konieczności zastosowania kajdanek wobec zatrzymanego w trakcie doprowadzenia, jeszcze przed opuszczeniem komisariatu.

Niezależnie, jakimi pobudkami kierował się skarżący, w sposób niewłaściwy i nieadekwatny ocenił sytuację, a w konsekwencji doszło do ucieczki zatrzymanego. Skutki przewinienia dyscyplinarnego były więc poważne.

Ponadto, jak wynika z ustaleń organów, skarżący chociaż kontrolował notatniki służbowe ww. policjantów jako ich przełożony nie zwrócił uwagi na fakt, nie znajdują się w nich zapiski dotyczące sprawdzenia, czy doprowadzany R. P. posiada przy sobie przedmioty, które ze względu na swoją właściwość mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka. Zatem skarżący w sposób nieprawidłowy wykonał czynność służbową, nadzoru nad podległymi mu funkcjonariuszami w zakresie wykonania czynności określonych w § 4 ust. 1 Wytycznych nr 2 KGP. Nie usprawiedliwia skarżącego również - jak podniósł na rozprawie - dynamika zdarzeń, albowiem, jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, w trakcie zatrzymania R. P. i kontroli notatników służbowych swych podwładnych, znalazł również czas na rozmowę z ojcem zatrzymanego.

Skarżący zarzucał, że wymierzona mu kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest rażąco niewspółmierna do stopnia winy. W ocenie Sądu nie sposób zaskarżonego rozstrzygnięcia uznać za niesprawiedliwe, czy też za rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu - przewinienia dyscyplinarnego. Trzeba zauważyć, że rodzaj rozstrzygnięcia w tej sprawie jest drugim po naganie środkiem z katalogu przewidzianych konsekwencji popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (nie było podstaw do stosowania środka w postaci zakazu opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania). W tle sprawy zaś rysują się poważne konsekwencje popełnionego przez skarżącego czynu w postaci ucieczki osoby zatrzymanej i zaangażowania znacznych sił policji w poszukiwania i zatrzymanie tej osoby. Orzeczona skarżącemu kara nie jest najsurowszą z katalogu kar przewidzianych w u.p. Organ wymierzając karę rozważył przesłanki o których mowa w art. 134h ust. 1 u.p. i uargumentował swoje stanowisko w sposób wyczerpujący i rzetelny, biorąc pod uwagę stopień winy, okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Organ wyjaśnił, że nieumyślność czynu wpływała na złagodzenie kary, że wziął pod uwagę dotychczasowy przebieg służby skarżącego i jego niekaralność, natomiast na zaostrzenie kary wpływały poważne skutki, jakim była ucieczka zatrzymanego po uprzednim uderzeniu funkcjonariusza i konieczność zarządzenia alarmu. W okolicznościach zdarzenia chwilowe uspokojenie się zatrzymanego po zastosowania środków przymusu w postaci kajdanek, siły fizycznej i gazu, nie pozwalało na uznanie, że jest to stan niezmienny. Powoływanie się na chwilowe uspokojenie się zatrzymanego w takiej jak przedmiotowa sytuacji, nie może być uznane za wskazujące na brak winy skarżącego.

Jak już wcześniej podniesiono, stosownie do art. 134c u.p. kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności na zajmowanym stanowisku oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne, może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe w trybie dyscyplinarnym lub ukarany surowszą karą dyscyplinarną. Karę tę z uwagi na jej ostrzegawczy charakter uznaje się w doktrynie za formę środka probacyjnego związanego z poddaniem ukaranego funkcjonariusza próbie - zostaje on w jej ramach ostrzeżony, że w razie braku zmiany dotychczasowego postępowania i dopuszczenia się kolejnego przewinienia dyscyplinarnego wymierzona zostanie mu kara bardziej dolegliwa Kara ostrzeżenia powinna uświadomić policjantowi, że ma ostatnią szansę na zrehabilitowanie się, w przeciwnym razie bowiem może zostać pozbawiony części dotychczasowych przywilejów (W. Kotowski, Komentarz do art. 134h ustawy o Policji, Lex 2012). Nie jest to więc kara nadmiernie surowa, gdyż nie wywołuje poważnych konsekwencji dla skarżącego, a w razie pełnienia dalszej służby w sposób prawidłowy może w ogóle ich nie wywołać.

Sąd zatem w pełni podzielił argumentację orzeczenia odwoławczego co do winy skarżącego i wymierzenia mu kary.

W ocenie Sądu organy prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy w sprawie, a ustalenia faktyczne i prawne mają oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Zaskarżone orzeczenie zostało należycie uzasadnione i spełnia wymogi określone w art. 135j u.p. W toku postępowania zrealizowano prawo obwinionego do obrony, zapewniając mu możliwość zaznajomienia się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz zgłoszenia wniosków dowodowych. Skarżący miał możliwość przedstawienia swojej wersji zdarzeń, początkowo zaś przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na podstawie wyjaśnień skarżącego, jak i J. C. i M. G. organy ustaliły spójną, logiczną i zgodną wersję zdarzeń, która stanowiła podstawę zaskarżonych rozstrzygnięć. Organy dyscyplinarne w czasie postępowania nie dopuściły się naruszeń, które skutkowałyby wyeliminowaniem zaskarżonego orzeczenia z obrotu prawnego. Sąd nie znalazł podstaw do jego zakwestionowania w stopniu prowadzącym do uchylenia lub stwierdzenia nieważności.

W ocenie Sądu orzekającego organy obu instancji orzekając o karze, uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, które niewątpliwie miało wpływ na odbiór dobrego imienia Policji, o czym była już wyżej mowa.

Reasumując, przedstawione w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne jakie zostały poczynione oraz wyciągnięte na ich podstawie wnioski są logiczne i zostały należycie uzasadnione. Nie sposób zaskarżonego rozstrzygnięcia uznać za niesprawiedliwe czy też za rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu. Zarzuty skargi Sąd uznał za nie mające wpływu na ocenę legalności zaskarżonego orzeczenia.

Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.) orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.