Orzeczenia sądów
Opublikowano: www.nsa.gov.pl

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim
z dnia 23 listopada 2006 r.
II SA/Go 431/06

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Marzenna Linska-Wawrzon.

Sędziowie WSA: Grażyna Staniszewska, Asesor Michał Ruszyński (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 listopada 2006 r. sprawy ze skargi M.B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia (...) r. nr (...) w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej Oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

-

1 -

II SA/Go 431/06

UZASADNIENIE

Orzeczeniem nr (...) z (...) marca 2006 r. Komendant Miejski Policji uznał nadkom. M.B. za winną popełnienia czynu polegającego na tym, iż będąc funkcjonariuszem Referatu d/w z przestępczością przeciwko zdrowiu i życiu Sekcji Dochodzeniowo-Śledczej Komendy Miejskiej Policji w dniu (...) listopada 2005 r. w budynku Komendy Miejskiej Policji po przejęciu zatrzymanego Ł.F. z policyjnego pomieszczenia przeznaczonego dla osób zatrzymanych celem dokonania z jego udziałem czynności procesowych pozostawiła go bez dozoru wynikiem czego zatrzymany zbiegł z jednostki, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z § 126 Zarządzenia Nr 1426 Komendanta Głównego Policji z 23 grudnia 2004 r. w sprawie metodyki wykonywania czynności dochodzeniowo-śledczych przez służby policyjne wyznaczone do wykrywania przestępstw i ścigania ich sprawców i wymierzył karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.

W uzasadnieniu orzeczenia organ I instancji wskazał, że po wydaniu zatrzymanego przez Policyjną Izbę Zatrzymań, podejrzany Ł.F. został doprowadzony przez nadkom. M.B. do pokoju służbowego nr (...) Sekcji Dochodzeniowo-Śledczej Komendy Miejskiej Policji (na parterze budynku), gdzie został przesłuchany. Po zakończeniu przesłuchania i podpisaniu protokołu nadkom. M.B. wraz z podejrzanym udała się do pomieszczenia przeznaczonego do wykonywania daktyloskopii i zdjęć sygnalitycznych. Po wykonaniu kart daktyloskopijnych nadkom. M.B. poprosiła dyżurnego technika kryminalistyki st. asp.M.M. o dokonanie sprawdzenia prawidłowości wykonania kart daktyloskopijnych. Technik oceniając prawidłowość wykonania kart daktyloskopijnych polecił nadkom. M.B. poprawienie odbitek dłoni, co niezwłocznie wykonała. St. asp. M.M. zakwestionował także poprawność odbitek palców, jednakże postanowił pobrać odbitki od podejrzanego osobiście. Organ wskazał, że w czasie wykonywania czynności przez technika kryminalistyki nadkom. M.B. udała się do swego pokoju służbowego. Technik M. po wykonaniu odbitek palców polecił podejrzanemu umycie rąk, a sam w

-

2 -

tym czasie udał się do pokoju służbowego znajdującego się na wprost pomieszczenia, w którym wykonywana jest daktyloskopia i zdjęcia sygnalityczne, w celu uzupełnienia wykonywanej dokumentacji. Po powrocie st. asp. M. stwierdził, że podejrzanego nie ma w pomieszczeniu. Podejrzany przez drzwi w kracie zabezpieczającej przejście z pomieszczeń Sekcji Dochodzeniowo-Śledczej na piętra budynku, które nie były zabezpieczone, przeszedł na I piętro budynku po czym zszedł na parter i opuścił budynek.

Organ I instancji wymierzając karę uwzględnił rażący charakter zaniedbania ciążących na obwinionej obowiązków służbowych. Organ wskazał, że wskutek tego zaniedbania doszło do samodzielnego uwolnienia się groźnego przestępcy i zaistniała konieczność zaangażowania dużych sił i środków policyjnych w celu jego ponownego ujęcia. Organ wskazał także, że nie bez znaczenia dla treści orzeczenia pozostaje również sposób postępowania obwinionej po popełnieniu naruszenia dyscyplinarnego, polegający na próbie przerzucenia odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenia na innego funkcjonariusza, jak i dotychczasowy przebieg służby obwinionej, w tym również fakt otrzymania za ostatni rok służby negatywnej oceny okresowej i negatywnej opinii o służbie.

Od powyższego orzeczenia odwołała się nadkom. M.B. Odwołująca się nie zgodziła się z treścią orzeczenia, oraz treścią uzasadnienia orzeczenia, które zawiera liczne niejasności i niedomówienia. Nadkom. M.B. nie zgodziła się także z formą i sposobem prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przez organ I instancji.

Komendant Wojewódzki Policji działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.), orzeczeniem z (...) maja 2006 r. Nr (...) uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej wysokości kary i wymierzył obwinionej karę nagany.

W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy wskazał, iż uwzględniając dyspozycję art. 135m ust. 1 ustawy o Policji, do zbadania zaskarżonego orzeczenia została powołana Komisja. W sprawozdaniu Komisja jednogłośnie stwierdziła, że wina nadkom. M.B. w zakresie narzutu nie budzi żadnych wątpliwości. Komisja wskazała jednak, że nałożona kara jest zbyt surowa, biorąc pod uwagę m.in. małe doświadczenie skarżącej w pracy dochodzeniowo-śledczej.

Organ odwoławczy podzielił stanowisko Komisji przedstawione w sprawozdaniu.

-

3 -

Uzasadniając uchylenie zaskarżonego orzeczenia co do wysokości kary organ II instancji wskazał, że orzeczona kara jest niewspółmierna do zarzucanych czynów. Wymierzając ją nie wzięto pod uwagę okoliczności mających wpływ na jej złagodzenie. Do takich okoliczności należy zaliczyć nieumyślność jego popełnienia, małe doświadczenie nadkom. M.B. w pracy dochodzeniowo-śledczej, wcześniejszą niekaralność obwinionej oraz natychmiastowe podjęcie działań zmierzających do zatrzymania Ł.F. Dlatego też w ocenie organu II instancji wystarczająco dolegliwym dla obwinionej jest wymierzenie kary nagany.

Orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z (...) maja 2006 r. stało się przedmiotem skargi nadkom. M.B. złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim.

W skardze skarżąca wskazała, że nie zgadza się z uznaniem jej winną ucieczki osoby zatrzymanej i wymierzeniem kary dyscyplinarnej. Wskazała, że postępowanie dyscyplinarne w I instancji było prowadzone z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów, a w szczególności prawa do obrony i bez przestrzegania przepisów procesowych. W ocenie skarżącej w orzeczeniach organów I i II instancji całkowicie pominięto milczeniem ewidentne rozbieżności i niejasności w zeznaniach przesłuchanych świadków, którzy byli przesłuchiwani tylko w tym celu aby obciążyć skarżącą, a nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzygano na jej niekorzyść. Skarżąca stwierdziła ponadto, że postępowanie dyscyplinarne w I instancji prowadzone było z naruszeniem zasady obiektywizmu.

W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumenty podniesione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1296 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że Sąd rozpoznając skargę ocenia, czy zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania administracyjnego. Rozpoznając skargę Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa.

-

4 -

W niniejszej sprawie odpowiedzi wymaga pytanie, czy opisane przez samą skarżącą zdarzenia wyczerpują znamiona przewinienia dyscyplinarnego w rozumieniu art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.). Przepis te stanowi, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa.

Jako podstawę rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał również § 126 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji z 23 grudnia 2004 r. Nr 1426 w sprawie metodyki wykonywania czynności dochodzeniowo-śledczych przez służby policyjne wyznaczone do wykrywania przestępstw i ścigania ich sprawców (Dz. Urz. KGP z 2005 r. Nr 1, poz. 1). Zgodnie z tym przepisem, po przejęciu zatrzymanego z policyjnego pomieszczenia przeznaczonego dla osób zatrzymanych celem dokonania z jego udziałem czynności niedopuszczalne jest pozostawienie go bez dozoru. Zarządzenie Komendanta Głównego Policji z 23 grudnia 2004 r. obowiązuje funkcjonariuszy zatrudnionych w sekcjach dochodzeniowo-śledczych i nakłada na nich obowiązki, które realizowane mają być po przejęciu zatrzymanego z policyjnego pomieszczenia przeznaczonego dla osób zatrzymanych. Po przejęciu zatrzymanego z pomieszczenia dla osób zatrzymanych funkcjonariusz prowadzący dalsze z nim czynności zobowiązany jest do sprawowania dozoru nad podejrzanym. W Słowniku Języka Polskiego (Wydawnictwo Naukowe PWN S.A) pojęcie "dozór" zdefiniowano jako pilnowanie i doglądanie kogoś lub czegoś. Sprawowanie dozoru ma zatem charakter ciągły, co oznacza, że funkcjonariusz prowadzący dalsze czynności z podejrzanym nie może podejrzanego pozostawić bez dozoru.

Przyznany przez skarżącą stan faktyczny nie wymagający przeprowadzenia postępowania dowodowego wskazuje jednoznacznie, że skarżąca w dniu (...) listopada 2005 r. uzyskała nakaz wydania podejrzanego Ł.F. w celu dokonania czynności służbowych. Od wydania tego nakazu na skarżącej spoczywał obowiązek sprawowania dozoru nad podejrzanym. Z zeznań skarżącej złożonych w dniu (...) listopada 2005 r. oraz w dniu (...) grudnia 2005 r. wynika, że skarżąca opuściła pomieszczenie w którym znajdował się podejrzany i udała się do swojego pokoju w celu wzięcia zlecenia na wykonanie zdjęć sygnalitycznych. Powyższe oznacza, że skarżąca poza obowiązującą w Policji pragmatyką służbową nakazującą zachowanie w sprawach służby odpowiedniej formy i trybu zachowała się w sposób niezgodny z przepisami. Skarżąca pozostawiając podejrzanego bez dozoru nie dopełniła

-

5 -

obowiązków służbowych wynikających z Zarządzenia Komendanta Głównego Policji z 23 grudnia 2004 r. Nr 1426.

W ocenie Sądu bez znaczenia dla oceny postępowania skarżącej jest to, że krata przez którą wyszedł podejrzany Ł.F. nie była zabezpieczona. Niezabezpieczenie kraty a w związku z tym umożliwienie podejrzanemu opuszczenia budynku Komendy jest bowiem następstwem pozostawienia przez skarżącą podejrzanego bez dozoru.

W świetle wyjaśnień samej skarżącej za bezzasadny należało uznać zarzut stronniczości i braku obiektywizmu organu prowadzącego postępowanie. Uzasadniony okazał się natomiast zarzut skarżącej, iż po wydaniu postanowienia z (...) marca 2006 r. nr (...) o uchyleniu postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych nie zapoznano skarżącej z aktami postępowania. Niewątpliwie z punktu widzenia zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa wynikającej z art. 8 k.p.a. niewłaściwe było niezapoznanie skarżącej z aktami postępowania dyscyplinarnego, jednak w świetle całokształtu sprawy, informowania skarżącej o toku postępowania, uchybienie to nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).

Uwzględniając stan faktyczny i prawny oraz dokonaną w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko skarżącej ocenę dowodów należało uznać, że wymierzona kara jest współmierna do popełnionego czynu i stopnia zawinienia. Organ odwoławczy wymierzył skarżącej najłagodniejszą z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych - karę nagany (art. 134 pkt 1 ustawy o Policji). Kara ta oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania (art. 134a cyt. ustawy). Pozostawienie podejrzanego bez dozoru jest właśnie takim niewłaściwym postępowaniem.

Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa i oddalił skargę jako niezasadną na mocy art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.