II Pr 22/30 - Uchwała Sądu Najwyższego - OpenLEX

II Pr 22/30 - Uchwała Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSN(K) 1930/2/29

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1930 r. II Pr 22/30

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: prezes W. de Michelis; sprawozdawca: sędzia J. Jamontt; wnioski zgłaszał prokurator: Dr. Z. Piernikarski.

Sentencja

Sąd Najwyższy rozpoznawał wniosek Prezesa Izby karnej o wyjaśnienie, w myśl art. 41 u. s. p., następujących zagadnień prawnych:

I. Czy przez wyrażenie "Sąd Apelacyjny", użyte w art. 476 k. p. k., należy rozumieć sądy odwoławcze jako sądy II instancji wogóle, czy też tylko sądy apelacyjne?

II. W jakim zakresie należy, w myśl art. 476 k. p. k., przeprowadzać na nowo w Sądzie Apelacyjnym postępowanie dowodowe, jeśli od wyroku uniewinniającego kilku oskarżonych, założono apelację nie co do wszystkich uniewinnionych:

a) czy należy wówczas powtórzyć cale postępowanie dowodowe I instancji, czy też ograniczyć je tylko do dowodów, odnoszących się do oskarżonych, co do których założono apelację?

b) w tym ostatnim wypadku, kto ma wskazać odnośne dowody - apelujący czy też sąd apelacyjny?

III. Czy przez wyrażenie art. 475 i 478 k. p. k.: "apelacja" należy rozumieć całe postępowanie w sądzie II instancji, czy też tylko pismo, zawierające wywód apelacji?

III a. Jeśli apelacja oznacza tylko wywód apelacji, to czy rygorystyczne przepisy art. 478 k. p. k., co do nowych dowodów odnoszą się i do nowych dowodów, zgłoszonych w toku postępowania apelacyjnego po wpłynięciu apelacji (wywodu apelacyjnego), czy też sąd apelacyjny ma w tym wypadku pełną swobodę przyjęcia lub odrzucenia tych dowodów, kierując się kryterjum ich istotności?

IV. Jak należy rozumieć, przy stosowaniu art. 475 k. p. k., wyrażenie: "uzasadnione" zarzuty nieścisłości protokółu?

a) czy tu chodzi o zarzuty słuszne?

b) czy też o zarzuty umotywowane?

c) czy wreszcie wystarcza zgłoszenie we właściwym czasie uwag do protokółu I instancji, by sąd odwoławczy obowiązany był uznać zarzuty nieścisłości protokółu za uzasadnione?

V. Czy w postępowaniu odwoławczem obowiązuje art. 298 k. p. k., pozwalający stronie, której odmówiono wezwania świadków lub biegłych, sprowadzić ich do sądu? Jeśli rzeczony przepis obowiązuje to:

a) czy sąd jest zawsze obowiązany zbadać sprowadzonego świadka, chociażby zeznanie jego nie mogło mieć żadnego znaczenia dla sprawy?

b) czy też jest obowiązany zbadać takiego świadka tylko wtedy, jeśli jego zeznanie może mieć wpływ na treść wyroku (a więc i na wymiar kary)?

c) czy wreszcie obowiązek taki zachodzi jedynie w wypadku, gdy zapowiedziane zeznanie może mieć wpływ na orzeczenie o winie (nie zaś na wymiar kary)?

VI. Czy świadkowie wskazani przez skazanego w I instancji na śmierć z mocy art. 15 p. p. do k. k., mający stwierdzić, że zbrodnia nie została dokonana "w warunkach wyjątkowych", należą do kategorji świadków "mogących mieć wpływ na orzeczenie o winie" (art. 475 i 478 k. p. k.), a więc czy sąd jest obowiązany takich świadków wezwać i zbadać?

VII. Czy należy wyrok uchylić na mocy p. h. art. 497 k. p. k., jeśli sentencja wyroku skazującego zawiera dane, wymienione w art. 367 k. p. k., lecz nie zawiera danych wymienionych w art. 366, na który powołuje się art. 367, np. jeśli sentencja wyroku skazującego nie zawiera określenia zarzuconego oskarżonemu czynu?

VIII. Czy instancja II, w wypadkach, gdy zatwierdza wyrok I instancji (zarówno jak uniewinnia oskarżonego), obowiązana jest w sentencji swego wyroku stosować się do wymogów art. 367 k. p. k., t. j. ściśle przytaczać zawarte w tym przepisie wymogi?

i po wysłuchaniu wniosków prokuratora, uchwalił co następuje:

I. Przez wyrażenie "Sąd apelacyjny", użyte w art. 476 k. p. k., należy rozumieć tylko sądy apelacyjne, a nie sądy odwoławcze jako sądy II instancji wogóle.

II. a) Jeśli od wyroku, uniewinniającego kilku oskarżonych, założono apelację nie co do wszystkich uniewinnionych, należy postępowanie dowodowe ograniczyć tylko do dowodów, odnoszących się do oskarżonych, co do których założono apelację,

b) Odnośne dowody ma w zasadzie wskazać sąd apelacyjny.

III. Przez wyrażenie art. 475 i 478 k. p. k. "apelacja" należy rozumieć tylko pismo, zawierające wywód apelacji.

III a. Nowe dowody ogłoszone w toku postępowania apelacyjnego już po wpłynięciu wywodu apelacji sąd apelacyjny władny jest przyjąć lub odrzucić, kierując się tylko kryterjum ich istotności.

IV. Sąd odwoławczy obowiązany jest uznać zarzuty nieścisłości protokółu, zgłoszone w myśl art. 239 k. p. k. w I instancji, za uzasadnione w wypadku, gdy odnoszą się one do okoliczności, mogących mieć wpływ na orzeczenie o winie i o ile w I instancji nie nastąpiła kategoryczna odmowa sprostowania protokółu w trybie art. 239 k. p. k. z powodu, że twierdzenie zgłaszającego sprostowanie jest niezgodne z przebiegiem przewodu sądowego. Sąd odwoławczy obowiązany jest uznać zarzuty nieścisłości protokółu za uzasadnione również w wypadkach, gdy zarzuty oparte są na oczywistej sprzeczności pomiędzy poszczególnemi częściami protokółu, lub pomiędzy protokółem a dołączonymi dokumentami i dowodami. Poza temi wypadkami ocena, czy zarzut nieścisłości protokółu jest uzasadniony pozostawia się uznaniu sądu odwoławczego.

V. W postępowaniu odwoławczem nie obowiązuje art. 298 k. p. k.

VI. Świadkowie, wskazani przez skazanego w I instancji na śmierć na mocy art. 15 p. p. k. k., mający stwierdzić, że czyn jego nie został dokonany, "w warunkach wyjątkowych", należą do kategorji świadków, mogących mieć wpływ na orzeczenie o winie, a przeto sąd odwoławczy jest obowiązany takich świadków wezwać i zbadać.

VII. Wyroku nie należy uchylać na mocy p. h. art. 497 k. p. k., jeżeli sentencja wyroku skazującego zawiera dane, wymienione w art. 367 k. p. k., lecz nie zawiera danych, wymienionych w art. 366 k. p. k.

VIII. Jeżeli II instancja zatwierdza całkowicie i bez żadnych zmian wyrok I instancji skazujący lub uniewinniający, to nie jest obowiązana powtarzać jego sentencji i, w myśl art. 483 k. p. k., może tylko orzec, że wyrok I instancji zatwierdza, o ile, oczywiście, sentencja tego zatwierdzonego wyroku odpowiada wymogom art. 366, w wypadkach zaś wyroku skazującego - wymogom art. 366 i 367 k. p. k.

Jeśli jednak II instancja wyrok I instancji uchyla lub zmienia, to wówczas sentencja jej powinna w zupełności odpowiadać wymogom w powyższych przepisach przewidzianym.

Uzasadnienie faktyczne

Ad. I.

K. p. k. posługuje się stale w rozdziale II księgi VIII wyrażeniem "sąd odwoławczy" we wszystkich wypadkach, w których stanowi normy, odnoszące się do sądów odwoławczych, jako sądów II instancji wogóle. Z wyrażeniem tem w szczególności spotykamy się w art. 472 - 475, 477 - 479 i 483 - 485. Tylko w jednym jedynym wypadku odstępuje ustawa od tej terminologji, mówiąc w art. 476 o sądzie apelacyjnym, a nie odwoławczym. Nie znaczy to, oczywiście, nic innego, jak tylko ustalenie wyjątku, polegającego na tem, że chodzi tutaj, zgodnie z wykładnią gramatyczną, wyłącznie o sądy apelacyjne. Potwierdza to dobitnie rozdział I księgi VIII k. p. k., który używa wyrażenia "sąd odwoławczy"ʼ wszędzie, gdzie chodzi o sądy II instancji wogóle (art. 452 - 455), a wyrażenie "sąd apelacyjny" przytacza jedynie w art. 450, który wedle swej treści nie może się odnosić do innego sądu odwoławczego, jak tylko do apelacyjnego.

Celem wyjątkowego przepisu art. 476 k. p. k. jest niewątpliwie chęć zapewnienia daleko idącej bezpośredniości przy rozpoznawaniu apelacji od wyroków uniewinniających w ważniejszych sprawach, a zatem w takich, w których rozpoznanie apelacji należy do sądów apelacyjnych.

Ad. II a).

Apelacja może, w myśl § 1 art. 458 k. p. k., dotyczyć całości wyroku lub jego części. Celem postępowania apelacyjnego jest sprawdzenie słuszności wyroku w całości, lub w tej jego części, która jest przedmiotem odwołania. Dowody, odnoszące się do pozostałych części wyroku, dotyczących oskarżonych, co do których nie założono apelacji, są dla celów postępowania apelacyjnego obojętne.

Ad. II b).

Przepis art. 476 k. p. k. ustala kategorycznie zasadę takiej samej bezpośredniości, jaka obowiązuje w I instancji. Tej zasady powinien przestrzegać sąd apelacyjny i wtedy, gdyby zakres wniosków dowodowych skargi apelacyjnej kolidował z zasadą takiej bezpośredniości, t. zn. gdyby, np. skarga ta wymieniała tylko świadków dowodowych, a milczała o odwodowych. Ustawa nakłada na sąd obowiązek przeprowadzenia na nowo całego postępowania dowodowego. Bez względu więc na wnioski stron, ma być w zasadzie przeprowadzone całe postępowanie dowodowe na nowo. Ta reguła dopuszcza jednak następujące wyjątki: a) według treści samego art. 476 k. p. k. wolno odczytać protokóły przesłuchania osób, zbadanych w I instancji, w wypadkach wskazanych w art. 338 i 339, b) jeżeli oskarżony przyzna się na rozprawie apelacyjnej do winy, a jego wyjaśnienia nie wzbudzą wątpliwości, sąd apelacyjny może, za zgodą stron, nie przeprowadzać postępowania dowodowego lub przeprowadzić je tylko częściowo (art. 334, 473 k. p. k.), c) sąd apelacyjny nie przeprowadza ponownie dowodów, które się w I instancji przedstawiły jako nieposiadające zgoła żadnego znaczenia, w szczególności nie bada ponownie takich świadków, którzy zupełnie nic o sprawie nie wiedzieli, o ile nie ma danych, lub przynajmniej strona nie twierdzi, że na rozprawie apelacyjnej zeznają oni inaczej. Przeprowadzenie takich dowodów, które pozornie tylko są dowodami, byłoby szkodliwą stratą czasu, sprzeczną z ogólną zasadą celowości dowodów, a więc pośrednio i z treścią art. 476 k. p. k., d) przeprowadzenie postępowania dowodowego jest wogóle niepotrzebne, o ile ani skarga apelacyjna, ani strona przeciwna nie kwestjonuje wcale ustalonego w wyroku uniewinniającym stanu faktycznego sprawy i wogóle jej strony merytorycznej, lecz tylko jej prawną stronę, a więc gdy apelator twierdzi, że w ustalonym przez Sąd I instancji stanie faktycznym mieszczą się cechy przestępstwa. W tym bowiem wypadku apelacja dotyczy tylko tej części wyroku (§ 1 art. 458 k. p. k.), która się odnosi do kwestji prawnej, a więc przeprowadzanie postępowania dowodowego byłoby sprzeczne z celem postępowania odwoławczego (sprawdzenie słuszności wyroku w granicach apelacji), a zatem pośrednio z przepisami art. 484 i 476 k. p. k.

Omówienia wymaga nadto kwestja, czy w konsekwencji konieczności przeprowadzenia na nowo całego postępowania dowodowego Sąd apelacyjny powinien także przesłuchać na nowo oskarżonych. Ze względu na to, że przesłuchanie oskarżonego nie należy do postępowania dowodowego (art. 333 k. p. k.) należy przyjąć, że sąd apelacyjny nie ma tego obowiązku, kierując się w tym względzie zasadami, wyrażonemi w art. 479, 480 k. p. k.

Taki stan prawny wynika zasadniczo z treści art. 476 k. p. k.

Jednakże pewne odchylenia od powyższych zasad prawnych przez sąd apelacyjny mogą nie pociągać za sobą absolutnej konieczności uchylenia wyroku sądu apelacyjnego na wypadek kasacji, skoro: a) art. 497, 499 k. p. k. nie wymieniają uchybienia przepisowi art. 476 k. p. k., b) takie odchylenia, jak np. niezbadanie przez sąd apelacyjny pewnych świadków, mogą nastąpić na wniosek obu stron lub za ich zgodą wyraźną lub dorozumianą, a wówczas ma zastosowanie art. 506 k. p. k., c) mogą one nastąpić na wniosek jednej strony bez zgody drugiej strony, ale w sposób nie obrażający praw tej drugiej strony, np. prokurator wskaże w apelacji tylko jednego z kilku obciążających świadków i Sąd zbada tylko tego jednego obciążającego świadka (oprócz odwodowych), wówczas bowiem oskarżony nie może z powodu tego uchybienia żądać uchylenia wyroku, a to ze względu na przepis § 1 art. 496 k. p. k., d) odchylenia te mogą czasem nie wywierać wpływu na treść wyroku (art. 498 k. p. k.).

Ad. III.

Poza art. 475 i 478 rozdział II księgi VIII k. p. k. mówi jeszcze w dwudziestu jeden artykułach o "apelacji", przyczem z treści tych artykułów wynika niezbicie, że przez wyraz "apelacja" ustawa rozumie odnośne pismo, zawierające wywód apelacji a nie postępowanie w sądzie II instancji.

Gdy ustawa ma na myśli postępowanie w sądzie II instancji, mówi wyraźnie o "postępowaniu w sądzie odwoławczym" (w art. 473), nie zaś o "apelacji".

Wobec tego niema żadnych danych do przyjęcia, że k. p. k. używa w art. 475 i 478 wyrazu "apelacja" w znaczeniu całego postępowania w II instancji.

Ad III a.

Przepis art. 478 k. p. k. z jednej strony zmierza do wykrycia prawdy materjalnej, z drugiej zaś strony do zapobieżenia działaniu na zwłokę. Zmierzając do wykrycia prawdy, pozwala na odmówienie przyjęcia nowego dowodu tylko wtedy, gdy go ofiarowano celem stwierdzenia okoliczności nie mogącej mieć wpływu na orzeczenie o winie, chcąc zaś zapobiec działaniu na zwłokę, stawia nakaz, by nowy dowód był wskazany już w wywodzie apelacji. Dowody zgłoszone później w toku postępowania odwoławczego sąd rozważy i dopuści je, o ile ze względu na ich istotność uzna to za niezbędne.

Różnica między traktowaniem dowodów zgłoszonych w apelacji i dowodów ofiarowanych później, polega na tem, że w drugim wypadku sąd odwoławczy będzie mógł odmówić dopuszczenia dowodu, wskazanego celem stwierdzenia okoliczności nieistotnej, t. j. takiej, która nie może mieć istotnego wpływu na orzeczenie o winie. Gdyby jednak dana okoliczność mogła mieć wpływ istotny, to wtedy sąd będzie miał obowiązek przyjęcia dowodu. Wynika to z samej treści art. 478 k. p. k. i z przenikającej k. p. k. zasady dążenia do prawdy materjalnej. Rozumie się samo przez się, że odmowę przyjęcia dowodu zgłoszonego później sąd również powinien dokładnie i należycie uzasadnić w myśl § 2 art. 49 k. p. k.

Motywy ustawodawcze czynią wyraźną różnicę między dowodami wskazanymi w apelacji, a późniejszymi. W szczególności czytamy tam: "Skoro więc strona apelująca nie żądała w apelacji zbadania nowego dowodu, a dopiero później żądanie takie wysuwa, znaczy, że żądanie to nie jest oparte na oczywistej potrzebie i wtedy sąd oceni je tak samo, jak żądanie strony przeciwnej". "Sąd jest obowiązany przyjąć nowy dowód strony apelującej o tyle tylko, o ile go wskazano "w apelacji", dowód, zgłoszony później, jako też dowód strony przeciwnej, sąd rozważy i według uznania przyjmie lub odrzuci".

Nie należy jednak tych motywów rozumieć w ten sposób, że sąd, przyjmując lub odrzucając zgłoszone później dowody, nie jest niczem skrępowany, gdyż, jak to wyżej zaznaczono, sąd odwoławczy winien w tym względzie kierować się kwestją istotności dowodów.

Ad IV.

Przedewszystkiem należy podnieść, że pierwszym warunkiem uznania przez sąd odwoławczy zarzutów nieścisłości protokółu za uzasadnione, w myśl art. 475 k. p. k., musi być zgłoszenie ich w I instancji z żądaniem sprostowania protokółu w trybie art. 239 k. p. k. Jest to konieczne ze względu na to, że w przeciwnym razie byłoby otwarte pole do ustawicznego zgłaszania zarzutów, noszących charakter pieniaczy. Nie potrzeba tego dokładniej tłomaczyć, tak samo jak i płynących stąd ujemnych konsekwencji. Nadto strona, która zgłosiła zarzuty "nieścisłości" protokółu w I instancji, byłaby w gorszem położeniu, aniżeli strona, która podniosła te zarzuty dopiero w apelacji, ponieważ pierwsza jest narażona na to, że za świeżej pamięci nieuzasadnione zarzuty zostaną przez sąd I instancji kategorycznie odrzucone, sytuacja zaś drugiej byłaby pod tym względem korzystniejsza, bo występowałaby w apelacji z zarzutami, które nie zostały zakwalifikowane w I instancji jako bezzasadne.

W tych granicach należy przyjąć, że wyrażenie "uzasadnione" zarzuty jest wogóle antytezą zarzutów gołosłownych, oczywiście bezzasadnych i nieposiadających znaczenia.

Nie jest koniecznem, aby zarzuty były motywowane, ponieważ często słuszny nawet zarzut nieścisłości protokółu nie da się umotywować. Wystarczy, jeśli strona w I instancji zażądała w myśl § 1 art. 239 k. p. k. sprostowania protokółu, wskazując na jego nieścisłość lub opuszczenia, a sąd tego żądania kategorycznie nie odrzucił z powodu, że nie odpowiada ono przebiegowi przewodu sądowego. Różnica zdań sędziów, którzy brali udział w rozprawie I instancji, a także ich niepamięć w kwestji zarzutów nieścisłości protokółu, powinny wystarczyć do uznania, że zarzuty, w myśl art. 475 k. p. k., są uzasadnione.

Mogą być jednak wypadki, gdy żadnych uwag do protokółu nie zgłoszono, a jednak zarzut nieścisłości protokółu, zgłoszony dopiero w apelacji, uznać należy za uzasadniony, bo owa nieścisłość jest tak oczywista, że rzuca się wprost w oczy. Czasem poszczególne części protokółu są z sobą sprzeczne. W protokóle np. zapisano, że świadek A. zeznał, iż oskarżony był u niego rano, ale na następnej stronie tego protokółu zaznaczono, że prokurator, zwrócił się do tego samego świadka A. z zapytaniem: "skoro świadek twierdzi, że oskarżony był u świadka wieczorem, to jak się mogło stać, że oskarżonego nie widziała matka świadka, która już od 6 wieczór była w domu?" Świadek wyjaśnił, że matka jego wieczorem nie wychodzi z pokoju. Sąd jednak w uzasadnieniu wyroku odrzucił alibi oskarżonego, opierając się na zaprotokółowanem zeznaniu świadka A., że oskarżony był u niego rano. Jeśli ów oskarżony w apelacji zarzuci, że zeznanie A. było błędnie zaprotokółowane i powoła się na powyższą sprzeczność w protokóle, to zarzut taki, oczywiście, musi być uznany za uzasadniony.

Zdarza się również, że złożony przez świadka dokument wyraźnie dowodzi, że zeznanie tego świadka zaprotokółowano błędnie. Oto przykład również zaczerpnięty z praktyki sądowej. Świadek zeznał, jak głosi protokół, że w dniu krytycznym zwrócił oskarżonemu 20 zł., które w lecie od niego pożyczył i złożył sądowi pokwitowanie oskarżonego z odbioru należności. Sąd, powołując się na to zeznanie, ustalił w wyroku, że oskarżony za owe 20 złotych nie mógł kupić sobie palta, a więc pieniądze na kupno tego palta pochodziły z nielegalnego źródła. Oskarżony w apelacji zarzucił, że zeznanie świadka, co do zwróconej kwoty, było zaprotokółowane nieściśle i na dowód powołał się na załączone przez tegoż świadka pokwitowanie, w którym stwierdza się zwrot nie 20 złotych, lecz 20 dolarów. Zarzut tego rodzaju również uznać należy za uzasadniony. A więc Sąd Odwoławczy jest obowiązany uznać zarzuty nieścisłości protokółu za uzasadnione nie tylko w wypadkach, gdy zgłoszone w I instancji uwagi do protokółu nie zostały przez sąd I instancji kategorycznie uznane za niezgodne z przebiegiem przewodu sądowego, ale również i w wypadkach, gdy zarzuty nieścisłości protokółu, chociaż nie były zgłoszone w I instancji, jednak opierają się na sprzeczności pomiędzy poszczególnemi częściami protokółu, lub pomiędzy protokółem, a dołączonymi dokumentami.

Oczywiście, poza wyżej wymienionymi wypadkami, które muszą skutkować uznanie zarzutów nieścisłości protokółu za uzasadnione, mogą zdarzyć się i inne wypadki, mogące w większym lub mniejszym stopniu zachwiać pewność sądu odwoławczego, że protokół I instancji odzwierciadla rzeczywisty przebieg przewodu sądowego, np. gdy protokół wogóle był niedbale redagowany, gdy w protokóle są liczne przeróbki i poprawki, gdy zarzut nieścisłości protokółu wydaje się prawdopodobnym i t. p. W tego rodzaju wypadkach ocena, czy zarzut nieścisłości protokółu jest uzasadniony, powinna być pozostawiona swobodnemu uznaniu sądu, który zawsze rządzić się musi zasadą, że na protokółach wątpliwych opierać się nie można, a zatem, w razie jeśli sąd ma wątpliwości, czy zeznanie świadka było należycie zaprotokółowane, należy tego świadka wezwać i zbadać ponownie. Samo przez się rozumie się, że zarzuty uzasadnione w rozumieniu art. 475 k. p. k. muszą się odnosić nie do okoliczności dla sprawy obojętnych, lecz tylko do okoliczności mogących mieć wpływ na orzeczenie o winie.

Ad V.

Według treści art. 473 k. p. k. do postępowania w sądzie odwoławczym mają zastosowanie przepisy postępowania w sądzie okręgowym I instancji ze zmianami i uzupełnieniami, wskazanemi w rozdziale II księgi VIII. O ile więc pewne normy postępowania w I instancji zostały przez przepisy rozdziału II księgi VIII. zmienione, to w postępowaniu odwoławczem normy te nie obowiązują.

Art. 298 k. p. k. i pozostający z nim w ścisłym związku art. 297 k. p. k. normują warunki odmowy wezwania świadków, wskazanych przez stronę i możność ich sprowadzenia przez strony. Z przepisów tych wynika, że odmowa taka jest możliwa wówczas, gdy okoliczności, na których stwierdzenie wskazano świadka lub biegłego, nie mogą mieć wpływu na treść wyroku wogóle, a więc i na wymiar kary. Ta sama kwestja, a mianowicie możność odmowy wezwania świadków i biegłych, została w rozdziale II księgi VIII k. p. k., a w szczególności w art. 475 i 478, unormowana zgoła inaczej. Zasadnicza zmiana polega głównie na tem, że odmowa taka w sądzie odwoławczym jest możliwa nawet i wtedy, gdy okoliczności, składające się na tezę dowodową, aczkolwiek mogą mieć wpływ na treść wyroku, np. na wymiar kary, jednak nie mogą mieć wpływu na orzeczenie o winie. Stąd prosty wniosek, że wobec tej zmiany przepisy art. 297 i 298 k. p. k. nie obowiązują w postępowaniu odwoławczem. Ten wniosek znajduje poparcie w tym fakcie, że w pierwotnym projekcie k. p. k. był wprowadzony w postępowaniu odwoławczem specjalny przepis, odpowiadający artykułowi 298 k. p. k. (art. 491 projektu), ale przepis ten został skreślony w toku późniejszych prac ustawodawczych równocześnie ze zmianami innych przepisów, dotyczących postępowania odwoławczego. Wszystkie te zmiany zmierzały do ograniczenia materjału dowodowego w II instancji, w tym więc celu skreślono i art. 491. Skreślono go zatem wcale nie dlatego, że był rzekomo zbędny, wobec treści art. 473 k. p. k., gdyż ów artykuł istniał i w projekcie. Zresztą powołanie się art. 298 na art. 297, przewidujący całkiem odmienny niż w sądach odwoławczych tryb postępowania przy rozpoznawaniu wniosków o wezwanie świadków, wskazuje, że art. 298 dotyczy wyłącznie I instancji i w sądach odwoławczych nie obowiązuje.

Ad VI.

Zgodnie z wyjaśnieniem kompletu Izby II Sądu Najwyższego, "warunki wyjątkowe", o których mowa w art. 15 p. p. k. k., muszą być ustalone w pytaniu o winie, albo też w pytaniu specjalnem.

Stanowisko takie jest słuszne, bo tu chodzi o stwierdzenie, czy oskarżony dopuścił się czynu w warunkach wyjątkowych, wychodzących poza ramy odnośnego przepisu karnego i wymagających przeto najostrzejszej represji karnej. Wszak art. 15 p. p. k. k. nie pozwala stosować kary śmierci, jeśli ta lub inna okoliczność jest już przewidziana w odnośnym przepisie karnym. Np. jeśli sąd ustali tylko, że zabójstwa dokonano z zasadzki, to kary śmierci zastosować nie może, bo zabójstwo z zasadzki stanowi przestępstwo specjalne, przewidziane w art. 455 k. k., zagrożone ciężkiem więzieniem terminowem lub bezterminowem. By takiego zabójcę skazać na śmierć, sąd nie może ograniczyć się stwierdzeniem, że ów zabójca zasługuje na śmierć ze względu na urządzenie zasadzki, lecz musi ponadto ustalić, że zabójstwo z zasadzki było dokonane w specjalnych warunkach i to warunkach wyjątkowych, np. że oskarżony miał obowiązek czuwania nad życiem i bezpieczeństwem swej ofiary.

Słowem, dla zastosowania cz. 2 art. 15 p. p. k. k. stan faktyczny danego przestępstwa musi być uzupełniony ustaleniem warunków wyjątkowych. Jeśli zatem stan faktyczny danego przestępstwa składa się z (a + b), np. zabójstwo plus zasadzka, to dla skazania za to przestępstwo na śmierć sąd musi orzec, że oskarżony jest winien dokonania a + b + x, (np. zabójstwa, zasadzki, plus wyjątkowe warunki).

Skoro więc skazany na śmierć powołuje się w apelacji na świadków dla stwierdzenia, że, aczkolwiek jest winien dokonania danego przestępstwa, jednak nie jest winien dokonania go w warunkach wyjątkowych, to uznać należy, że ci świadkowie są wskazani na stwierdzenie okoliczności mogącej mieć wpływ na orzeczenie o winie.

Trudno przypuszczać, że prawodawca, pozwalając złodziejowi, skazanemu na 2 lata więzienia, powoływać się w apelacji na szereg świadków, mających stwierdzić, że kradł w dzień, nie zaś w nocy, a więc że jest winien przestępstwa przewidzianego w cz. 1 art. 581, a nie w cz. 2 - ej, zabronił równocześnie skazanemu na śmierć ratować swe życie przez udowodnienie zapomocą świadków, że nie jest winny dokonania przestępstwa w specjalnych warunkach wyjątkowych.

Wszelkie zresztą pod tym względem wątpliwości rozstrzyga § 2 art. 359 k. p. k., który głosi, że narada i głosowanie co do winy obejmują również okoliczności, które według ustawy wyłączają, zmniejszają lub zwiększają przestępczość czynu. A zatem orzeczenie o winie obejmuje oczywiście "warunki wyjątkowe", o których mowa w art. 15, które zwiększają "przestępczość czynu" do najwyższego stopnia, uzasadniającego wymierzenie najwyższej kary, jaką jest kara śmierci.

Ad VII.

Przepisy art. 366 i 367 k. p. k., związane razem przez wyraz "ponadto", umieszczony w art. 367, wyliczają dane, które powinna zawierać sentencja wyroku. O ile chodzi o wyrok skazujący, stanowią one jak gdyby jedną całość.

A jednak ustawa nie stawia wymogów, określonych w tych obu przepisach na równi ze sobą. Podczas gdy wymogi, zawarte w art. 367 k. p. k. są niezbędne, gdyż w razie uchybienia tym wymogom, Sąd Najwyższy, w myśl art. 497 h. k. p. k., musi wyrok uchylić, to wymogi, o których mówi art. 366 k. p. k., mają mniej stanowczy charakter i uchybienie im nie pociąga za sobą bezwzględnej konieczności uchylenia wyroku.

Wynika to z następujących względów:

a) gdyby ustawa chciała także i z wymogów art. 366 uczynić bezwzględne przyczyny kasacyjne, to niewątpliwie w art. 497 byłby ten przepis wyraźnie wymieniony;

b) nie można sobie wyobrazić, aby opuszczenie w sentencji wyroku np. nazwiska protokólanta (art. 366 b) mogło być bezwzględną przyczyną konieczności uchylenia dobrego zresztą wyroku;

c) gdyby brak danych z art. 366 pociągał za sobą konieczność uchylenia wyroku skazującego, nie byłoby dobrej racji, dlaczego ma być inaczej z wyrokiem uniewinniającym, którego ustawa w art. 497 nie wymienia;

d) między danymi z art. 366 i 367 zachodzi ogromna różnica, ponieważ pierwsze z nich znajdują się już w aktach sprawy (protokół rozprawy, akt oskarżenia) i przeto pominięcie ich w sentencji wyroku nie jest tak ważne, drugie zaś powołuje do życia dopiero wyrok sądowy, poza którym nie ma dla nich zewnętrznego wyrazu, słusznie więc brak tych drugich pociąga za sobą konieczność uchylenia wyroku.

Ad VIII.

1. Odpowiedzi na pytanie VIII szukać należy w ścisłem brzmieniu art. 483 k. p. k., który powiada, że sąd odwoławczy wydaję nowe orzeczenie jedynie wtedy, gdy zaskarżony wyrok uchyla w całości lub części, w innych zaś wypadkach - wyrok tylko zatwierdza, nie powtarzając zatwierdzonej sentencji.

Nie ulega wątpliwości, że art. 483, mówiąc o nowem orzeczeniu, ma na myśli sentencję wyroku, co zresztą wynika z art. 357 - 363 k. p. k., gdzie prawodawca wyraźnie sentencję nazywa orzeczeniem, uważając uzasadnienie za dodatek, który sporządza się dopiero wtedy, gdy strona w terminie zapowiedziała odwołanie się, jeśli zaś go nie zapowiedziała, to orzeczenie może być bez uzasadnienia.

2. Trudno imputować prawodawcy, który w k. p. k. dążył do przyspieszenia postępowania karnego, skracając terminy, usuwając pytania, zwalniając sąd od obowiązku uzasadniania niezaskarżonych orzeczeń i t. p., by równocześnie włożył na barki przeciążonych pracą sądów odwoławczych obowiązek zbędnego i bezcelowego przepisywania sentencji, zatwierdzonej bez żadnych zmian.

3. Inaczej rzecz się przedstawia jeśli sąd odwoławczy wyrok I instancji uchylił w całości lub w części. Wówczas żadnej sentencji niema i sąd odwoławczy musi ją nanowo stworzyć. Sentencja taka, oczywiście, powinna ściśle odpowiadać wymogom art. 366, w wypadkach zaś wyroku skazującego wymogom art. 366 i 367 k. p. k., bo niema żadnych podstaw ani prawnych, ani logicznych do zwalniania od nich sądu odwoławczego, jeśli ten ostatni, przekreśliwszy sentencję I instancji, tworzy nową.

4. W tym wypadku należy jednak pod względem kasacyjnym, jak już była mowa w odpowiedzi na pytanie 7, odróżniać sentencję wyroku skazującego i sentencję wyroku uniewinniającego. Z art. bowiem 497 k. p. k. wynika, że wady w sentencji skutkują bezwzględne uchylenie wyroku przez Sąd Najwyższy tylko, gdy chodzi o wyrok skazujący i jedynie w wypadkach, gdy owa sentencja nie odpowiada ust. a, b i c art. 367 k. p. k., stanowiących "essentialia" wyroku i nie dających, się niczem zastąpić.

O ile zaś sentencja nie odpowiada wymogom art. 366, a więc wymogom mniej istotnym, lub o ile chodzi o wyrok uniewinniający, to Sąd Najwyższy wyrok uchyli tylko wówczas, gdy uzna, że takie uchybienie mogło mieć wpływ na treść wyroku, np, jeśli Sąd Najwyższy dojdzie do wniosku, że wyrok mógłby być inny, gdyby sąd ściśle sprecyzował miejsce lub czas popełnienia zarzuconego oskarżonemu czynu.

5. Z poprzednich wywodów wynika, że jeśli Sąd odwoławczy, zatwierdzając całkowicie wyrok I instancji, dostrzeże, iż sentencja tego wyroku pod względem formalnym nie odpowiada art. 366, względnie 366 i 367 k. p. k., to wówczas musi sam zredagować sentencję, zgodną z wymogami tych przepisów.

6. Jeśliby sąd odwoławczy, zatwierdzając całkowicie i bez zmian sentencję I instancji, odpowiadającą w zupełności wymogom ustawy, zadał sobie zbędny trud powtarzania tej sentencji, to w wypadku, gdyby opuścił z niej jaki szczegół, np. wskazanie przepisu zastosowanej ustawy karnej, wyrok przezeń wydany z tego tylko powodu uchyleniu by nie ulegał.