Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1780859

Postanowienie
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 23 czerwca 2015 r.
II OZ 583/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2015 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia A. Ł. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 13 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Rz 9/15 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy w sprawie ze skargi A. Ł. na decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia (...) listopada 2014 r., Nr (...) w przedmiocie nakazu rozbiórki werandy z tarasem postanawia: oddalić zażalenie.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 13 maja 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie odmówił skarżącej A. Ł. przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tegoż Sądu z dnia 3 kwietnia 2015 r. o odmowie przyznania prawa pomocy obejmującego zwolnienie od kosztów sądowych.

Sąd, powołując się na treść art. 86 § 1, art. 87 § 1, 2 i 4, art. 194 § 2, art. 72 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", wskazał, że podniesione przez K. Ł., tj. pełnomocnika skarżącej, argumenty nie mogły być uwzględnione z racji łączącego go ze skarżącą stosunku pełnomocnictwa. Zgodnie z jego treścią, pełnomocnik jest upoważniony do pełnego zarządu majątkiem mocodawczyni, działania w jej imieniu wobec wszelkich władz, urzędów, sądów i osób fizycznych oraz umocowany do składania oświadczeń i wniosków, odbioru dokumentów i korespondencji. Ponieważ istotą pełnomocnictwa jest samodzielne dokonywanie w imieniu i na rzecz mocodawcy wszelkich czynności, do jakich pełnomocnik został upoważniony i jakie z uwagi na tok postępowania okażą się niezbędne, w okolicznościach sprawy niczym nieuzasadnione jest twierdzenie K. Ł. o rzekomej potrzebie poinformowania i akceptacji ze strony córki dalszych czynności po doręczeniu postanowienia o odmowie przyznania prawa pomocy. Wszelkie uzgodnienia w tym zakresie mogą mieć skutek wyłącznie między mocodawcą, a pełnomocnikiem, na których w takiej sytuacji ciąży też obowiązek odpowiedniego zorganizowania i zapewnienia wzajemnego przepływu informacji między sobą. Uzgodnienia te nie mają żadnego znaczenia "na zewnątrz" i tak jak w obecnej sytuacji, stanowić skutecznego argumentu uzasadniającego uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu. Na marginesie Sąd zauważył, że biorąc pod uwagę realia życiowe i miejsce aktualnego pobytu skarżącej (W. Brytania), nieprzekonujące jest twierdzenie o braku możliwości nawiązania z nią telefonicznego kontaktu przez okres prawie 12 dni (8-19 kwietnia 2015 r.).

Sąd wskazał, że zgodnie z ukształtowanym orzecznictwem sądowym, brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, biorąc pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA z 2 października 2002 r., V SA 793/2002).

Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła A. Ł.reprezentowana przez pełnomocnika, podnosząc, że pełnomocnik skarżącej podjął próbę nawiązania z nią kontaktu telefonicznego, jednak z uwagi na sprawy zawodowe skarżącej działania te okazały się niemożliwe. Tymczasem kwestia podjęcia decyzji co do złożenia zażalenia wymagała wiedzy i akceptacji ze strony wnioskodawczyni.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Kryterium braku winy wynikające z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", jako warunek przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej staranności strony przy prowadzeniu własnych spraw. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. Oceniając wystąpienie powyższej przesłanki, Sąd obowiązany jest przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o własne interesy (por. postanowienie NSA z 18 grudnia 2013 r., I OZ 1199/13). Oznacza to, że strona wnosząca wniosek, celem uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu, powinna wskazać na okoliczności, które nastąpiły nagle i niespodzianie, uniemożliwiając prawidłowe dokonanie czynności procesowej. Jednocześnie powtórzyć należało za Sądem I instancji, utrwalony w orzecznictwie pogląd, że wszelkie czynności pełnomocnika strony rozciągają się w swoich skutkach na samą stronę.

Tak więc, niepodjęcie przez pełnomocnika strony czynności procesowych w zakreślonym terminie do ich dokonania wywołuje skutki dla samego skarżącego w postaci upływu tego terminu. Działanie takiego pełnomocnika nie może być bowiem oceniane jako działanie osoby trzeciej, ale jako działanie samego skarżącego, który ponosi odpowiedzialność za wybór osoby pełnomocnika. W tym zakresie Sąd I instancji prawidłowo ocenił charakter działań lub zaniechań procesowych pełnomocnika strony. Z punktu widzenia art. 86 § 1 p.p.s.a. i oceny przesłanki "braku winy" w uchybieniu terminowi do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy co do zasady bez znaczenia pozostają wzajemne relacje strony postępowania i jej pełnomocnika. Dlatego też w utrwalonym orzecznictwie przyjęto, że niezawinione działania to zasadniczo stany nadzwyczajne, jak nagła choroba strony i inne nagłe przeszkody, lecz nie zaniedbania pełnomocnika. Strona skarżąca bowiem nie wykazała, że jej pełnomocnik nie dokonał stosownej czynności procesowej w terminie w wyniku innej przeszkody niż zaniechanie. Ponadto Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że zakres udzielonego pełnomocnictwa pozwalał pełnomocnikowi skarżącej na samodzielne działanie w sprawie, tym bardziej, że postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy wprost dotyczyło praw procesowych skarżących, a celem zagwarantowania realizacji praw procesowych skarżącej pełnomocnik powinien złożyć zażalenie w terminie, mając na tę czynność termin siedmiodniowy. Strona skarżąca powinna mieć na względzie, że zgodnie z art. 87 § 2 p.p.s.a. konieczne jest wykazanie, że mimo dołożenia szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której strona jest zobowiązana, nie było możliwe przezwyciężenie przeszkody powstałej w dochowaniu terminu nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA z 22 listopada 2013 r., II FZ 989/13). Chodzi więc nie tylko o uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy, lecz także wykazanie, że nastąpiły okoliczności niemożliwające przezwyciężenie przyczyny niedochowania terminu. Strona skarżąca takich okoliczności nie uprawdopodobniła, dlatego Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że skarżąca nie wykazała, że zaistniała w sprawie okoliczność uniemożliwiająca podejmowanie czynności procesowych przez jej pełnomocnika. Ta ocena Sądu jest decydująca dla wyniku postępowania w niniejszej sprawie. Zaniechania pełnomocnika nie można bowiem uznać za obiektywną przeszkodę do dokonania określonej czynności procesowej w terminie.

Skarżąca bowiem udzieliła pełnomocnictwa odpowiadającego treści art. 36 pkt 1 p.p.s.a., a w ramach umocowania pełnomocnik ten mógł samodzielnie złożyć zażalenie celem zabezpieczenia interesów mocodawcy. Tym bardziej jeżeli zważy się, że z istoty rozstrzygnięcia postanowienia o odmowie przyznania prawa pomocy wynikało, że tylko w drodze złożenia zażalenia możliwe jest zabezpieczenie interesów mocodawcy, co w świetle przepisów p.p.s.a. nie wymagało specjalnej wiedzy, ponieważ wystarczyło samo wskazanie, że strona nie zgadza się z zapadłym rozstrzygnięciem Sądu I instancji. Z tego względu, Sąd I instancji prawidłowo wskazał, że ustanowienie pełnomocnika niesie daleko idące konsekwencje dla strony. Ponadto działania lub brak działania po stronie pełnomocnika obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę, w tym przede wszystkim w zakresie zawinionych działań pełnomocnika. W takich okolicznościach w związku z art. 86 § 1 p.p.s.a. nie można uznać, że niedochowanie terminu do wniesienia zażalenia nastąpiło bez winy strony, w sytuacji gdy brak było przeszkód do wniesienia zażalenia w terminie, nawet pomimo braku kontaktu telefonicznego pełnomocnika z mocodawcą, bowiem pełnomocnik dysponował upoważnieniem do samodzielnego działania w imieniu mocodawcy. Wynika to z tego, że pełnomocnik, nawet nieprofesjonalny ma obowiązek działania na korzyść osoby, którą reprezentuje, a brak tego działania odnosi skutek do samego skarżącego.

Z tych względów, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w postanowieniu.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.