Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2238070

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 28 września 2016 r.
II OSK 439/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Roman Hauser.

Sędziowie NSA: Zdzisław Kostka, del. Anna Żak (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 28 września 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej M. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 4 listopada 2014 r. sygn. akt III SA/Lu 780/14 w sprawie ze skargi M. T. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia (...) czerwca 2014 r. nr (...) w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 4 listopada 2014 r. sygn. III SA/Lu 780/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę M. T. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia (...) czerwca 2014 r. nr (...) w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego.

Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach sprawy.

Decyzją z dnia (...) kwietnia 2014 r. Burmistrz Nałęczowa, rozpatrując wniosek G. T., odmówił wymeldowania jej męża M. T. z pobytu stałego w lokalu przy ul. (...) w N. Odwołanie od tej decyzji wniosła G. T. Opisaną na wstępie decyzją z dnia (...) czerwca 2014 r. Wojewoda Lubelski uchylił w całości decyzję organu I instancji i orzekł o wymeldowaniu M. T. z pobytu stałego w ww. lokalu.

Organ odwoławczy ustalił, że M. T. pod adresem stałego zameldowania nie zamieszkuje od 6 października 2013 r. Po opuszczeniu miejsca pobytu stałego, zamieszkał w mieszkaniu córki B. L. w N. przy ul. (...), gdzie jak sam przyznaje zamieszkuje do chwili obecnej. Powyższe fakty potwierdziły zgodnie obie strony postępowania oraz córka i zięć. Fakt wyprowadzenia się z miejsca stałego zameldowania M. T. potwierdził również w zeznaniach złożonych w Komendzie Powiatowej Policji w P., w rozmowie z pracownikiem socjalnym MOPS w N., w zeznaniach złożonych przed Sądem Rejonowym w Puławach III w sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej. We wszystkich ww. czynnościach M. T. jako powód wyprowadzenia się z miejsca pobytu stałego wskazał ostry konflikt istniejący między nim a żoną.

Organ wyjaśnił, że przesłanka opuszczenia lokalu w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych jest spełniona także wówczas, gdy opuszczenie to ma charakter wymuszony, ale następnie nie dojdzie do podjęcia przez zainteresowaną stronę kroków prawnych i faktycznych, skutkujących powrotem do mieszkania. Opuszczenie lokalu spowodowane nagannym zachowaniem członka rodziny (żony), nie jest okolicznością wystarczająca do uznania, że opuszczenie lokalu nie miało cech dobrowolności. W rozpoznawanej sprawie strona podlegająca wymeldowaniu od czasu opuszczenia lokalu w dniu 6 października 2013 r., nie podejmowała żadnych czynności prawnych zmierzających do ponownego zamieszkania w miejscu zameldowania. To, że strona przychodzi do tego mieszkania w obecności świadka i przebywa w nim przez krótki okres czasu oraz razem ze świadkiem wychodzi z tego mieszkania nie jest tożsame z zamieszkiwaniem stałym w rozumieniu art. 6 ust. 1 ww. ustawy. Nie stanowi ujemnej przesłanki do wymeldowania także fakt czasowego zameldowania się strony w innym lokalu, ponieważ opuszczenie spornego lokalu nastąpiło pięć miesięcy przed zameldowaniem czasowym, co w ocenie organu odwoławczego dokonane zostało na potrzeby toczącego się postępowania o wymeldowanie z pobytu stałego.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, M. T. zarzucił naruszenie art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności przez jego błędną wykładnię, prowadzącą do uznania, że została spełniona przesłanka dobrowolności opuszczenia lokalu i rezygnacji z zamieszkiwania w miejscu stałego pobytu, podczas gdy okresowe opuszczenie lokalu przez skarżącego zostało wymuszone działaniami jego żony, a skarżący nigdy nie zrezygnował z zamieszkiwania w miejscu stałego zameldowania i pobytu. Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania administracyjnego polegające na przyjęciu, że skarżący nie podejmował żadnych czynności prawnych lub faktycznych zmierzających do zamieszkania w miejscu zameldowania.

W uzasadnieniu skarżący podniósł, że jedynie okresowo nocuje u córki mieszkającej w lokalu położonym nieopodal, w celu zapobieżenia dalszej eskalacji konfliktu z żoną. Okresy te nie przekraczają nigdy trzech miesięcy i są spowodowane wyłącznie konfliktami i interwencjami policji, inicjowanymi przez żonę, dążącą do usunięcia skarżącego ze wspólnego domu. Skarżący codziennie przebywa w swoim domu, który pozostał jego centrum spraw życiowych, nigdy nie wyprowadził się z domu. Powroty są utrudnione przez żonę, dążącą do zawładnięcia domem i przejęcie korzyści płynących w wynajmu pokoi mieszczących się w nim. Skarżący pod adresem zameldowania odbiera korespondencje, partycypuje w kosztach utrzymania domu i nieruchomości (m.in. opłaca podatek od nieruchomości). Nie mógł wystąpić z powództwem posesoryjnym w badanej sprawie, gdyż nie został pozbawiony posiadania, skoro jego rzeczy znajdują się w lokalu.

W odpowiedzi na skargę Wojewoda Lubelski wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Oddalając skargę, Wojewódzki Sąd Administracyjny, dokonał wykładni art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych prezentując wynikające z ukształtowanej linii orzeczniczej podstawowe dyrektywy interpretacyjne służące właściwemu zastosowaniu instytucji wymeldowania. Podkreślił, że podstawowa przesłanka wymeldowania-opuszczenie miejsca stałego pobytu jest spełniona wówczas, gdy opuszczenie to ma charakter trwały i jest dobrowolne. Stwierdził, że wymeldowanie powinno nastąpić w sytuacji, w której osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym miała zorganizowane centrum życiowe, a nieprzebywanie to jest wynikiem woli tej osoby. Przywołując treść art. 10 w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności w zw. z art. 25 Kodeksu cywilnego - Sad wyjaśnił, że aby uznać pobyt danej osoby za pobyt stały, należy fizycznie zamieszkiwać pod oznaczonym adresem i mieć wolę stałego w nim przebywania, czyli koncentracji spraw życiowych. Przy czym oba te elementy muszą występować łącznie. Miejsce pobytu danej osoby to zatem miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe czynności życiowe, a w szczególności mieszka, nocuje, przygotowuje i spożywa posiłki, pierze, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do bytowania, przyjmuje wizyty gości, przyjmuje korespondencję, itp. Sąd pierwszej instancji wskazał, że element woli osoby opuszczającej miejsce pobytu jest w orzecznictwie akcentowany w sprawach, w których strona podlegająca wymeldowaniu musiała opuszczać lokal na skutek bezprawnych działań innych podmiotów i stanowi element ochrony tych osób. Instytucja zameldowania (wymeldowania) nie może bowiem sankcjonować samowoli, a więc sytuacji będącej następstwem naruszenia posiadania czy wręcz przestępstwa polegającego na naruszeniu miru domowego. Sama jednak wola przebywania w określonym lokalu nie jest wystarczająca do tego, aby być w nim zameldowanym na pobyt stały.

Uznając dokonaną przez organ odwoławczy ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego za prawidłową, Sąd pierwszej instancji wskazał na zeznania skarżącego z dnia 29 stycznia 2014 r., z których wynika, że skarżący od 6 października 2013 r. przebywa czasowo u córki B. L. ((...) z powodu konfliktu z żoną. Przebywa też często w ciągu dnia w spornym domu, trzyma tam swoje rzeczy osobiste. Również w pozwie z 10 stycznia 2014 r. o ustanowienie rozdzielności majątkowej małżeńskiej, skarżący wskazuje, że w dniu 6 października 2013 r. wyprowadził się ze wspólnego domu. Podobnie skarżący oświadczył w protokole z czynności konfrontacji w dniu 13 grudnia 2013 r. przeprowadzonej w Komendzie Powiatowej Policji w Puławach oraz w piśmie skierowanym do Burmistrza Nałęczowa z dnia 24 lutego 2014 r. Do protokołu zeznań T. P. z dnia 25 marca 2014 r. skarżący wniósł uwagi, w których m.in. oświadczył, że w domu bywa codziennie, jednak nie nocuje, gdyż obawia się, że żona dokona samookaleczenia się i pozwie go do sądu. Powyższe okoliczności potwierdzili zięć skarżącego - A. L. oraz córka skarżącego - B. L., zeznający w dniu 28 marca 2014 r.

W protokole oględzin spornego domu, przeprowadzonych w dniu 11 kwietnia 2014 r. pracownicy organu I instancji stwierdzili, że w łazience nie widać żadnych rzeczy osobistych, przyborów toaletowych, kosmetyków skarżącego. Wskazano, że w łazience nie ma żadnych męskich rzeczy, zaś w pozostałych pokojach nie ma ubrań ani przedmiotów codziennego użytku skarżącego. Skarżący, pomimo prawidłowego zawiadomienia o oględzinach lokalu nie uczestniczył w tej czynności. W notatkach urzędowych sporządzanych przez funkcjonariuszy policji w związku z procedurą wydania tzw. Niebieskiej Karty (k. 63-65) znajdują się stwierdzenia potwierdzające fakt, że M. T. nie mieszka pod spornym adresem, wyprowadził się do córki. W notatce służbowej pracownika MOPS w Nałęczowie z dnia 7 listopada 2013 r. znajduje się stwierdzenie, że skarżący odmówił spotkania z pracownikiem socjalnym, informując, że wyprowadził się ze spornego domu. W kolejnej notatce - z 23 stycznia 2014 r. pracownik socjalny informuje o rozmowie przeprowadzonej z córką skarżącego - B. L., która potwierdziła, że skarżący zamieszkuje u córki. W protokole rozprawy z dnia 1 kwietnia 2014 r. przed Sądem Rejonowym w Puławach III Wydział Rodzinny i Nieletnich w sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej między skarżącym a jego żoną znajdują się m.in. wyjaśnienia skarżącego, w których wskazuje, że ostatni raz wspólnie z żoną zamieszkiwał w dniu 6 października 2013 r., następnie zamieszkał u córki obok, czyli na sąsiedniej posesji. Zameldował się tam na pobyt czasowy w lutym 2014 r.

Powyższy materiał w ocenie Sądu pierwszej instancji, potwierdza, że upada pierwsza z przesłanek zameldowania pod spornym adresem - skarżący fizycznie tam nie zamieszkuje. Odnosząc się natomiast do elementu woli Sąd stwierdził, że wyprowadzenie się skarżącego, ewidentnie spowodowane ostrym konfliktem z żoną, miało charakter wolicjonalny ("dla świętego spokoju"), aby uniknąć eskalacji konfliktu z żoną. Całokształt okoliczności sprawy, w tym oświadczeń samego skarżącego, wskazuje, że z uwagi na charakter konfliktu nie ma możliwości, aby skarżący zamieszkał wspólnie z żoną pod spornym adresem. We wskazanej wyżej linii orzeczniczej, w której kładziono nacisk na kwestie dobrowolności opuszczenia lokalu chodziło o ochronę osób, które opuszczają miejsce zameldowania na skutek bezprawnych działań drugiej strony sporu. Taka sytuacja nie ma jednak miejsca w niniejszej sprawie. Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, który podnosi m.in., że wytoczenie przez niego powództwa posesoryjnego byłoby bezcelowe, ponieważ nie utracił posiadania, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że pozostaje to wbrew treści oświadczenia skarżącego zawartego w piśmie procesowym z 26 września 2014 r., w którym skarżący wnosi o przyspieszenie terminu rozprawy, ponieważ musiał zamieszkać w domku letniskowym, gdyż G. T. wymieniła zamki w drzwiach, przez co nie ma dostępu do lokalu. Ponadto usunęła jego rzeczy osobiste z lokalu do garażu. W ocenie Sądu pierwszej instancji dalsze utrzymywanie meldunku skarżącego pod spornym adresem prowadziłoby do utrzymywania tzw. fikcji meldunkowej - skarżący nadal byłby zameldowany w spornym domu, choć już od ponad roku w nim nie mieszka. Meldunek opierałby się wyłącznie na elemencie wolicjonalnym - zamiarze powrotu do tego domu, po uregulowaniu sporu prawnego z żoną odnośnie korzystania z majątku wspólnego.

Zdaniem Sądu, oceny organu odwoławczego nie podważa fakt czasowego zameldowania skarżącego u córki. Z regulacji art. 7 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności wynika bowiem, że zameldowanie na pobyt czasowy jest uzależnione od zmiany faktycznego miejsca przebywania, bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego. Nie ma więc mowy o czasowym pobycie w takiej sytuacji, jak w sprawie skarżącego, gdzie doszło do trwałego skoncentrowania już od kilku miesięcy podstawowych czynności życiowych w zupełnie innym miejscu i jedynie czasowych, sporadycznych powrotach do miejsca meldunku stałego. Zameldowanie na pobyt czasowy nie może stanowić przesłanki wyłączającej a priori możliwość wymeldowania z pobytu stałego. Kluczowe w tej ostatniej kwestii jest ustalenie przesłanek z art. 15 ust. 2 ustawy. Dlatego jeśli przesłanki te wystąpią (trwałe opuszczenie miejsca stałego pobytu) należy wydać decyzję o wymeldowaniu, niezależnie od podjętej przez inny organ ewidencyjny czynności zameldowania na pobyt czasowy. Przyjęcie tego poglądu pozwala uniknąć sytuacji, gdy strona samym tylko zameldowaniem się na pobyt czasowy, dokonanym nawet już w toku postępowania administracyjnego dotyczącego wymeldowania z pobytu stałego, w istocie uniemożliwia wymeldowanie z pobytu stałego.

W skardze kasacyjnej M. T. zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie:

- art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że została spełniona przesłanka dobrowolności i trwałości opuszczenia lokalu oraz rezygnacji z zamieszkiwania w miejscu stałego pobytu, w sytuacji gdy okresowe opuszczenie lokalu zostało wymuszone działaniami G. T.;

- art. 6 ust. 1 ww. ustawy przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że czasowe przebywanie w lokalu nie jest zamieszkiwaniem stałym, w sytuacji gdy skarżący często przebywa w tym lokalu wraz ze świadkiem ze względu na naganne zachowanie żony, dysponuje kluczami do lokalu, posiada w nim swoje rzeczy osobiste i jego wolą nie jest zamiar stałego opuszczenia lokalu.

Ponadto, ww. wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania:

- art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 79 § 2 i art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez niedostrzeżenie kwalifikowanego naruszenia przepisów postępowania administracyjnego przez organ, będących podstawą wznowienia postępowania, polegające na przemilczeniu okoliczności, że skarżący bez swej winy nie brał udziału w postępowaniu, o czym świadczy skarga na pracownika Urzędu Miejskiego w Nałęczowie wraz z odpowiedzią Burmistrza, które powinny znajdować się w aktach sprawy, a których nie dołączono;

- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, w sytuacji gdy decyzja Wojewody o wymeldowaniu wydana została z naruszeniem art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez błędne uznanie, że skarżący nie podejmował żadnych czynności prawnych lub faktycznych zmierzających do zamieszkania w miejscu zameldowania.

W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. W przypadku uznania zarzutów naruszenia prawa procesowego za niezasadne, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, rozpoznanie skargi i jej uwzględnienie poprzez odmowę wymeldowania skarżącego z przedmiotowego lokalu. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że samo przebywanie w innym lokalu nie może świadczyć o zamiarze trwałego opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu stałego. W przeciwnym razie, w obawie o wymeldowanie, nie można by było wyjechać służbowo na kontrakt czy przebywać dłużej w innym miejscu, np. w celu sprawowania opieki. Dobrowolne opuszczenie lokalu powinno więc łączyć się z zabraniem wszystkich swoich rzeczy i skoncentrowaniem swojego centrum życiowego poza miejscem stałego pobytu. Tymczasem, jak oświadczyła G. T., skarżący przechowuje w jednym pokoju część swoich rzeczy. Brak jego rzeczy w innych pomieszczeniach podczas wizji przeprowadzonej bez udziału skarżącego - na skutek działania pracownika organu T. P., która poinformowała skarżącego o odwołaniu terminu, a następnie w tym samym dniu dokonała czynności - mógł być spowodowany odpowiednim przygotowaniem lokalu przecz G. T.

Zdaniem skarżącego, w niniejszej sprawie brak jest również trwałości opuszczenia przedmiotowego lokalu. Skarżący nie wyprowadziłby się z lokalu nawet czasowo, gdyby nie seria postępowań karnych bezzasadnie zainicjowanych przez G. T. Po zakończeniu postępowań karnych skarżący miał zamiar powrócić do spornego lokalu. Brak jest podstaw do uznania, że skarżący skoncentrował swoje życie w lokalu córki. Z jej zeznań wynika bowiem, że ojciec przebywa u niej jedynie czasowo, aby nie zostać pomówiony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad G. T., codziennie przebywa w domu przy ul. (...) gdzie ma wszystkie swoje rzeczy. Okoliczności te potwierdził zięć skarżącego A. L.

W dalszej części uzasadnienia podniesiono, że skarżący nigdy nie pogodził się z faktem przymusowego opuszczenia lokalu. Nie występował o przywrócenie posiadania, ponieważ posiadał stały dostęp do lokalu. Pomimo wymiany zamków przez G. T. skarżący odzyskał dostęp do lokalu na skutek interwencji policji. Skarżący ma więc w dalszym ciągu swobodny dostęp do lokalu i w każdej chwili może w nim zamieszkać.

Odpowiedź na skargę kasacyjną złożyła G. T. wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania.

W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.

Skarga kasacyjna analizowana w opisanym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

Z uwagi na zawarcie w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia zarówno prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), jak i przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), w pierwszej kolejności należy rozpoznać te drugie, ponieważ przyjęcie, że Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł kwalifikowanego naruszenia przez organ przepisów postępowania administracyjnego, będących podstawą wznowienia postępowania, a także nie ustalił prawidłowo stanu faktycznego - wykluczałoby potrzebę dokonania oceny pozostałych zarzutów. Zarzut naruszenia przepisów postępowania jest jednak nieuzasadniony.

Jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 79 § 2 i art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. polegający na przeprowadzeniu oględzin spornego lokalu w dniu 11 kwietnia 2014 r. bez udziału M. T., co jego zdaniem uzasadnia wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., wskazać należy, że w myśl art. 79 § 2 k.p.a. strona ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia. O pozbawieniu strony czynnego udziału w postępowaniu zgodnie z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. można zaś mówić zarówno wówczas, gdy strona w ogóle nie brała udziału w postępowaniu, jak i wówczas gdy nie brała udziału w istotnych czynnościach wyjaśniających organu (por. B. Adamiak. J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2014 r., s. 584). Z akt sprawy wynika, że skarżący był zawiadomiony o terminie oględzin w dniu 11 kwietnia 2014 r., godz. 14:30. Z protokołu oględzin wynika, że czynność ta odbyła się w wyznaczonym dniu i została zakończona o godz. 15.00., a skarżący nie brał w niej udziału. Skarżący podnosi jednak, że pracownik organu poinformował go najpierw o zmianie ww. terminu oględzin, a następnie dokonał tej czynności w wyznaczonym wcześniej dniu bez udziału skarżącego. Na niezgodne z prawem zachowanie pracownika dokonującego oględzin, złożył skargę do Burmistrza Nałęczowa, który w piśmie z dnia 30 kwietnia 2014 r., (które dołączył w kserokopii do skargi kasacyjnej), poinformował skarżącego, że faktycznie nastąpiło niezamierzone niedopełnienie obowiązków przez pracownika organu.

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że z akt sprawy administracyjnej nie wynika, że doszło do dokonania czynności oględzin lokalu mieszkalnego stron, mimo niezawiadomienia o tej czynności skarżącego, a zgodnie z art. 133 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Oznacza to, że podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji nie miał więc podstaw do uznania, że w tej sprawie materiał dowodowy został zebrany w nieprawidłowy sposób. Gdyby nawet przyjąć, że istotnie skarżący bez własnej winy nie wziął udziału w oględzinach, to biorąc pod uwagę pozostałe dowody zgromadzone w sprawie, które pozwalają na ustalenie istotnych dla tej sprawy okoliczności faktycznych tj. zeznania skarżącego złożone w dniu 29 stycznia 2014 r., jego pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej, protokół konfrontacji odbytej w KPP w Puławach z dnia 13 grudnia 2013 r., pismo skarżącego skierowane do Burmistrza Nałęczowa z dnia 24 lutego 2014 r., a także zeznania T. P. z dnia 25 marca 2014 r., do których skarżący wniósł uwagi, nadto zeznania zięcia i córki skarżącego z dnia 28 marca 2014 r., notatki urzędowe funkcjonariuszy Policji i pracownika socjalnego oraz protokół rozprawy przed Sądem Rejonowym w Puławach z dnia 1 kwietnia 2014 r., oraz fakt, że ustalenia poczynione w toku oględzin potwierdzają okoliczności faktyczne wynikające z ww. dowodów, trudno uznać, że skarżący nie brał udziału w istotnej czynności wyjaśniającej stan faktyczny sprawy. Skarżący ze swej strony nie wskazał żadnego elementu ustalonego przez organ stanu faktycznego, który mógłby zostać podważony poprzez jego obecność w czasie oględzin. Organ nie kwestionuje bowiem, że w spornym lokalu znajdują się rzeczy skarżącego. Przyznała to zresztą jego żona w piśmie z dnia 12 maja 2014 r. Organ nie podważa też faktu przebywania skarżącego w przedmiotowym lokalu w ciągu dnia. Stwierdza jedynie, że ww. okoliczności nie stanowią podstawy do odmowy wymeldowania z pobytu stałego.

W konsekwencji nie sposób twierdzić, że skarżący został pozbawiony bez własnej winy udziału w postępowaniu w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Złożył wyczerpujące zeznania, uczestniczył w przesłuchaniach świadków, odebrał decyzje organów obu instancji, a wynik oględzin jest zbieżny z treścią innych zgromadzonych w sprawie dowodów.

Nie jest także uzasadniony drugi z zarzutów procesowych: naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a., przez błędne ustalenie stanu faktycznego polegające na uznaniu przez organ administracyjny, że skarżący nie podejmował żadnych czynności prawnych lub faktycznych zmierzających do zamieszkania w miejscu zameldowania. Istotnie, z akt sprawy wynika, że skarżący prosił o interwencję policję, gdy jego żona wymieniła zamki w drzwiach do przedmiotowego lokalu, w wyniku czego odzyskał do niego dostęp, zatem nie miało uzasadnienia wnoszenie powództwa do sądu cywilnego o przywrócenie posiadania lokalu mieszkalnego. Tej okoliczności organ odwoławczy rzeczywiście nie rozważał. Sąd pierwszej instancji odnosząc się do tego zarzutu zauważył natomiast, że w piśmie procesowym z dnia 26 września 2014 r. skarżący prosił o przyspieszenie terminu rozprawy, ponieważ żona wymieniła zamki, co zdaniem Sądu podważa twierdzenie o niecelowości wniesienia powództwa posesoryjnego. Powyższe okoliczności nie mają jednak decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy, ponieważ nie zmieniają istotnego faktu, że mimo tego skarżący nie podjął działań zmierzających do zamieszkania w lokalu przy ul. Struga 6 w którym był na stałe zameldowany, lecz mieszka u córki.

Za niezasadne uznać należy zarzuty naruszenia prawa materialnego: art. 15 ust. 2 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 z późn. zm.). Według skarżącego doszło do niewłaściwego zastosowania art. 15 ust. 2 ustawy, ponieważ opuścił lokal mieszkalny zmuszony zachowaniem żony i nigdy nie zrezygnował z zamieszkiwania w tym lokalu, nie doszło zatem do dobrowolnego i trwałego opuszczenia przez niego lokalu mieszkalnego. Ponadto zarzucił błędną wykładnię art. 6 ust. 1 ustawy polegającą na przyjęciu, że czasowe przebywanie skarżącego w tym lokalu nie jest zamieszkiwaniem w rozumieniu tego przepisu.

Powyższe stanowisko jest błędne.

W sprawie nie jest sporne, że M. T. od dnia 6 października 2013 r. nie zamieszkuje w lokalu przy ul. (...) w N., wyprowadził się i zamieszkał u córki. Bezsporne jest także, że przyczyną wyprowadzenia się były nieporozumienia z żoną. Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia było, czy w tych okolicznościach można uznać, że opuszczenie lokalu miało dobrowolny i trwały charakter.

Sąd pierwszej instancji słusznie zaaprobował stanowisko organu II instancji, który uznał, że spełnione zostały przesłanki z art. 15 ust. 2 ww. ustawy.

Fakt, że skarżący wyprowadził się z lokalu gdzie był zameldowany na stałe, żeby uniknąć narastających nieporozumień z żoną nie oznacza, że opuszczenie lokalu nie miało cech dobrowolności. Skarżący wyprowadził się z własnej woli i zamieszkał u córki. Nie ma znaczenia, że spowodowane to było chęcią uniknięcia w przyszłości konfliktów żoną. Skarżący nie mieszka w lokalu przy ul. Struga 6 w Nałęczowie i nie podejmuje żadnych działań, aby w nim zamieszkać.

W skardze kasacyjnej wyraźnie zresztą podano, że skarżący ma zamiar powrócić do domu dopiero po zakończeniu prowadzonych przeciwko niemu (z inicjatywy żony) postępowań karnych. Tymczasem ewidencja ludności ma charakter jedynie rejestracyjny, a jej celem jest odzwierciedlenie rzeczywistego stanu - faktycznego miejsca pobytu oznaczonej osoby. Utrzymanie zameldowania w lokalu, w którym skarżący faktycznie nie przebywa z zamiarem stałego pobytu i przebywać, jak sam twierdzi, nie może, stanowiłoby tzw. fikcję meldunkową. Byłoby to sprzeczne z celem instytucji zameldowania, a przede wszystkim z jej rejestrowym (ewidencyjnym) charakterem (podobnie: wyrok NSA z 7 maja 2013 r., sygn. akt II OSK 2672/11; wyrok NSA z 22 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1996/11; wyrok NSA z 24 października 2006 r., wszystkie dostępne na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl).

Sama zaś wola dalszego zamieszkiwania nie jest argumentem wystarczającym do uznania, że nie nastąpiło dobrowolne i trwałe opuszczenie miejsca stałego zameldowania. Deklaracje strony muszą znajdować potwierdzenie w innych okolicznościach sprawy związanych z sytuacją życiową, która podlega ocenie organu przez pryzmat doświadczenia życiowego. W pewnych sytuacjach nieprzebywanie w lokalu może być efektem konfliktu rodzinnego, który tak jak w niniejszej sprawie prowadzi do opuszczenia lokalu przez jedną ze stron, jeśli jednak rzeczywistym zamiarem danej osoby jest stałe zamieszkiwanie w lokalu, to powinna ona podjąć we właściwym czasie określone środki prawne w celu rozwiązania problemu i powrotu do lokalu. W niniejszej sprawie, po opuszczeniu przedmiotowego lokalu skarżący prowadził ze swoją żoną szereg spraw, zarówno cywilnych, jak i karnych, jednak ich celem nie było powrót do stanu poprzedniego - jego zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu.

Niezasadny jest również zarzut błędnej wykładni art. 6 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych polegającej na przyjęciu, że czasowe przebywanie skarżącego w lokalu nie jest zamieszkiwaniem w rozumieniu tego przepisu. Przepis ten stanowi, że pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Miejscem pobytu stałego osoby jest więc miejsce (lokal), w którym znajduje się centrum życiowe danej osoby. Zamieszkiwanie w danym lokalu polega na stałym korzystaniu z jego urządzeń, nocowaniu w nim, spędzaniu wolnego czasu oraz zaspokajaniu swoich funkcji życiowych i potrzeb socjalnych. W konsekwencji nie sposób uznać nawet częstych wizyt w danym lokalu za dnia za stałe przebywanie w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy, w sytuacji, gdy skarżący w lokalu tym nie nocuje i nie zaspokaja innych swoich funkcji życiowych i potrzeb socjalnych.

W świetle powyższych ustaleń, za niezasadne uznać należy zarzuty naruszenia prawa materialnego: art. 15 ust. 2 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych.

W tym stanie rzeczy, skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i dlatego należało ją oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Wobec zawartego w odpowiedzi na skargę wniosku o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz biorącej udział w postępowaniu sądowym G. T., należy zauważyć, że z art. 203 i art. 204 p.p.s.a., regulujących od strony podmiotowej w sposób wyczerpujący zasady zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, nie wynika możliwość zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz strony postępowania przed sądem administracyjnym, która nie jest organem administracji lub skarżącym albo nie wniosła skutecznej skargi kasacyjnej.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.