Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2724014

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 17 lipca 2019 r.
II OSK 1770/18
Zmiana decyzji określającej dopuszczalne poziomy hałasu.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Zofia Flasińska.

Sędziowie: NSA Andrzej Jurkiewicz (spr.), del. WSA Piotr Broda.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 20 lutego 2018 r. sygn. akt II SA/Bk 472/17 w sprawie ze skargi J.D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia (...) maja 2017 r. znak (...) w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zmiany decyzji ustalającej dopuszczane poziomy hałasu oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 20 lutego 2018 r. sygn. akt II SA/Bk 472/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, w sprawie ze skargi J.D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia (...) maja 2017 r. znak (...) w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zmiany decyzji ustalającej dopuszczalne poziomy hałasu, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą jej wydanie decyzję Starosty Powiatu B. z dnia (...) maja 2016 r. znak (...) i orzekł o kosztach postępowania.

Wyrok ten został wydany w następującym stanie sprawy:

Decyzją z dnia (...) marca 2013 r. znak (...), wydaną na podstawie art. 115a ust. 1, 3 i 4 oraz art. 378 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska oraz przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku, Starosta Powiatu B. ustalił dopuszczalne poziomy hałasu powodowanego przez zakład przerobu drewna (...) zlokalizowany w miejscowości (...), gm. (...) na terenach sąsiadującej zabudowy zagrodowej: dla pory dnia - 55 dB, dla pory nocy - 45 dB.

Następnie skarżący wespół z innymi osobami złożył pismo z dnia 30 stycznia 2014 r., które zostało zakwalifikowane przez Starostę Powiatu B. jako wniosek o zmianę ww. decyzji z dnia (...) marca 2013 r. złożony na podstawie art. 115 ust. 7 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska.

Po wszczęciu postępowania Starosta ustalił, że zbadał zasięg oddziaływania istniejącego zakładu na podstawie dotychczas dokonanych pomiarów poziomów hałasu w środowisku powodowanych przez ww. zakład. Ustalił, że nieruchomości skarżących położone są w większej odległości od granic zakładu niż punkty pomiarowe, w których dokonywano pomiarów hałasu, a w związku z tym, iż w punktach tych nie zanotowano przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu, to uznano, że takie przekroczenia nie wystąpią również na terenach należących do skarżących. Nadto organ ustalił, iż na terenie wsi (...) nie zmieniał się rodzaj zabudowy - dominuje zabudowa zagrodowa, a nieruchomości wnioskodawców nie leżą w obszarze narażonym na negatywne działanie hałasu emitowanego w wyniku działalności zakładu. W tej sytuacji, decyzją z dnia 24 maja 2016 r., na podstawie art. 105 § 1 w zw. z art. 28 k.p.a. (tj. Dz. U. z 20216 r., poz. 23) Starosta umorzył postępowanie w sprawie zmiany wskazanej na wstępnie decyzji z dnia (...) marca 2013 r. Decyzja umarzająca postępowanie była kolejną decyzją w sprawie, gdyż poprzednie zostały wyeliminowane z obrotu prawnego przez organ odwoławczy.

Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli wnioskodawcy, kwestionując prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia.

Na skutek wniesionego odwołania zaskarżoną w tej sprawie decyzją z dnia (...) maja 2017 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy odniósł się do brzmienia przepisów art. 115 i art. 115a ust. 7 ustawy Prawo ochrony środowiska i stwierdził, że istota sprawy sprowadzała się do ustalenia, czy doszło do zmiany przeznaczenia terenu pozostającego w strefie oddziaływania hałasu emitowanego z zakładu. Dalej wyjaśnił, że normy hałasowe określone w decyzji z dnia (...) marca 2013 r. oparto na ustaleniu, iż w dniu wydawania decyzji w sąsiedztwie zakładu występowała zabudowa zagrodowa, a zgodnie z rozporządzeniem w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku, dopuszczalne poziomy hałasu dla zabudowy zagrodowej wynoszą: dla pory dziennej 55 dB a dla pory nocnej 45 dB.

W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że na terenie wsi (...) i (...) (nieruchomości otaczające przedmiotowy zakład) dominuje zabudowa zagrodowa. Zarówno ustalenia poczynione w trakcie kontroli, jak i treść złożonych do akt sprawy oświadczeń, nie pozwalają na uznanie, iż zmianie uległo faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie nieruchomości. Nawet jeśli miało to miejsce w przypadku kliku nieruchomości, to niewątpliwie przeważająca cześć nieruchomości objętych oddziaływaniem zakładu ma charakter zabudowy zagrodowej. Dodatkowo Samorządowe Kolegium Odwoławcze zwróciło uwagę, że przeprowadzone przez organ pierwszej instancji kilkukrotne pomiary hałasu na punktach pomiarowych od 90 do 125 m od granicy zakładu pozwoliły na wykazanie, że uzyskane wyniki poziomu hałasu były niższe niż dopuszczalne dla zabudowy zagrodowej. Dlatego też Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że skoro nie doszło do przekroczenia poziomów hałasu dla nieruchomości dominujących na przedmiotowym obszarze (zagrodowych), w odległości do 125 m od zakładu, to wnioskodawcy (w tym właściciele nieruchomości położonych w większej odległości) nie mają interesu prawnego w prowadzonym postępowaniu. O takim interesie, zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego, można by mówić gdyby na nieruchomościach do nich należących doszło do przekroczeń wskaźników hałasu. Konkludując organ odwoławczy stwierdził, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z bezprzedmiotowością z przyczyn podmiotowych, dlatego też organ pierwszej instancji prawidłowo orzekł o umorzeniu prowadzonego postępowania.

Skargę na powyższą decyzję wnieśli: J.D., B.M., L.G., J. M. i W. A., A.Z, I.W., L.B., E.M. i A.D.

Zarówno SKO jak i P.B. wnieśli o oddalanie skargi, wskazując na jej bezprzedmiotowość.

Postanowieniem z dnia 22 sierpnia 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w B. na podstawie art. 161 § 1 pkt 1 p.p.s.a. umorzył postępowanie sądowe wywołane skargą B.M., L. G., J.M., W.A., Z.A., I.W., L.B., E.M., A.D., z uwagi na jej cofnięcie przez ww. osoby.

Tym samym Sądowi pierwszej instancji pozostała do rozpoznania sprawa ze skargi J.D.

W ocenie Sądu wniesiona skarga zasługiwała na uwzględnienie. Podstawę prawną uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji stanowił art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c oraz art. 135 ustawy 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), zwanej dalej "p.p.s.a.".

W ocenie Sądu kontrolowane rozstrzygnięcie w sposób ewidentny narusza art. 105 § 1 k.p.a., albowiem wbrew przekonaniu organów, w rozpatrywanej sprawie nie było podstaw do przyjęcia bezprzedmiotowości prowadzonego postępowania.

Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie organy orzekające w przedmiocie wnioskowanej zmiany decyzji o dopuszczalnych poziomach hałasu w istocie nie zebrały i rozważyły pełnego materiału procesowego w zakresie ustalenia faktycznego zagospodarowania obszaru podlegającego w niniejszej sprawie analizie, odnośnie kwalifikacji do odpowiedniego rodzaju terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo ochrony środowiska, występujących w sąsiedztwie zakładu. Tym samym nie ustaliły, czy zaistniał warunek zmiany faktycznego zagospodarowania i wykorzystania nieruchomości, na które oddziałuje hałas z zakładu. Pracownicy Starostwa Powiatowego w B. przeprowadzili co prawda oględziny nieruchomości skarżących oraz terenów sąsiednich dokonując prostej typizacji zabudowy jako zagrodowej lub mieszkaniowej jednorodzinnej, tym niemniej orzekające w sprawie organy nie podjęły żadnej próby zweryfikowania powyższej typizacji, chociażby z punktu widzenia celu, przeznaczenia, czy też faktycznego wykorzystania zabudowy na analizowanych nieruchomościach. Okoliczność ta była o tyle istotna, że znaczna część mieszkańców, których nieruchomości były przedmiotem oględzin, nie zgodziła się na wskazany przez organ sposób zakwalifikowania ich nieruchomości jako zabudowy zagrodowej, wskazując wprost, że nie prowadzą działalności rolniczej. Stanowisko organów co do tego, że zgodnie z art. 114 ust. 2 i art. 115 ustawy Prawo ochrony środowiska tereny te należy zaliczyć do terenów zabudowy zagrodowej, nie zostało zatem odpowiednio umotywowane, a przy tym zostało oparte nie na analizie aktualnego faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania tego terenu i sąsiednich terenów, lecz wyłącznie na podstawie oględzin pracowników Starostwa, które co najwyżej mogłyby potwierdzać określony stan rzeczy, ustalony na podstawie analizy wzrokowej terenu nieruchomości. Tymczasem prawidłowe jej przeprowadzenie wymagało szczegółowej analizy tych terenów, wskazania, ile jest rodzajów danych budynków: mieszkalnych, mieszkalno-usługowych oraz innych zabudowań gospodarskich na tym oraz sąsiednim terenie.

Dalej Sąd podkreślił, że orzekające w sprawie organy były uprawnione i zarazem zobowiązane do ustalenia zagospodarowania sąsiednich terenów, z uwzględnieniem ich faktycznego wykorzystania w okresie miarodajnym dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaś badanie obowiązującego na terenie wokół zakładu poziomu hałasu mogło nastąpić dopiero po uprzednim, dokładnym ustaleniu faktycznego zagospodarowania i wykorzystania tegoż terenu. W ocenie Sądu zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego we wskazanym zakresie oznacza, że zaskarżona decyzja została wydana z mogącym mieć wpływ na wynik sprawy naruszeniem przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a.

Końcowo Sąd wskazał także, iż organy błędnie zawęziły możliwość posiadania interesu prawnego do właścicieli nieruchomości, na których doszło do przekroczenia wskaźników hałasu. Tymczasem dla istnienia interesu prawnego wystarczy sam fakt istnienia potencjalności naruszenia praw osoby, której ten interes przysługuje. Przymiot strony nie jest zależny od tego, czy oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie przekracza ustalone w tym względzie normy, lecz wynika z samego faktu oddziaływania na przestrzeń objętą prawem do nieruchomości sąsiednich. W tych okolicznościach, zdaniem Sądu, organy bezpodstawnie zatem przyjęły, że zaistniała przesłanka bezprzedmiotowości postępowania, a w efekcie błędnie zastosowały art. 105 § 1 k.p.a.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł uczestnik postępowania P.B., kwestionując wydane orzeczenie w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:

1) przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, że organy orzekające w przedmiotowej sprawie w istocie nie zebrały i nie rozważyły pełnego materiału procesowego w zakresie ustalenia faktycznego zagospodarowania obszaru podlegającego w niniejszej sprawie analizie, odnośnie kwalifikacji do odpowiedniego rodzaju terenów występujących w sąsiedztwie zakładu, w szczególności nie ustaliły, czy zaistniał warunek zmiany faktycznego zagospodarowania i wykorzystania nieruchomości, na które oddziałuje hałas z prowadzonego przez P.B. zakładu, co skutkowało uznaniem, że skarżona decyzja została wydana z mogącym mieć wpływ na wynik sprawy naruszeniem przepisów postępowania tj. art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., co doprowadziło do uchylenia decyzji obu organów podczas gdy organy obu instancji procedując w przedmiotowej sprawie ustaliły stan faktyczny sprawy w sposób należyty, podobnie jak zebrały i rozpatrzyły materiał dowodowy w sposób wymagany prawem, w tym w zakresie ustalenia faktycznego zagospodarowania sąsiadującego z zakładem terenu w związku z czym nie doszło do naruszenia wskazywanych przez Sąd przepisów, a tym samym nie zachodziły przesłanki do uchylenia decyzji, co winno skutkować zachowaniem w mocy decyzji obu organów i oddaleniem skargi;

b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 105 i art. 28 k.p.a. poprzez uznanie wbrew organom obu instancji, że w rozpatrywanej sprawie nie było podstaw do przyjęcia bezprzedmiotowości prowadzonego postępowania, co doprowadziło do uchylenia przez Sąd obu decyzji podczas gdy faktycznie postępowanie było bezprzedmiotowe, albowiem skarżący nie miał interesu prawnego do udziału w postępowaniu, ponieważ nie doszło do zmiany faktycznego zagospodarowania i wykorzystania nieruchomości położonych w sąsiedztwie zakładu, a w konsekwencji doszło do przekroczenia poziomów hałasu na nieruchomości skarżącego w związku z czym nie zachodziły przesłanki do uchylenia decyzji, co winno skutkować oddaleniem skargi;

2) przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 113 ust. 2 pkt 1, 114 ust. 2, 115 oraz 115a ust. 7 pkt 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska poprzez uznanie, że organy nie ustaliły czy zaistniał warunek zmiany faktycznego zagospodarowania i wykorzystania nieruchomości, na które oddziałuje hałas z zakładu prowadzonego przez P.B. oraz nie umotywowały odpowiednio, że tereny sąsiadujące z zakładem należy zaliczyć do terenów zabudowy zagrodowej, a nadto poprzez przyjęcie, że o zagrodowym charakterze zabudowy decyduje fakt prowadzenia na niej działalności rolniczej, co skutkowało uchyleniem przez Sąd decyzji obu organów, podczas gdy faktycznie organy obu instancji, na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zebranego i rozpatrzonego w sposób pełny i wszechstronny prawidłowo uznały i umotywowały, że na omawianym terenie przeważa zabudowa zagrodowa, a nadto charakter tej zabudowy nie uległ zmianie na przestrzeni ostatnich kilku lat (po wydaniu decyzji ustalającej normy hałasu), co winno skutkować utrzymaniem w mocy decyzji obu organów.

Mając na uwadze powyższe skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania. Jednocześnie oświadczył, iż zrzeka się rozprawy.

W uzasadnieniu zawarto argumenty na poparcie ww. podstaw.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznawana skarga kasacyjna nie posiada usprawiedliwionych podstaw, stąd też nie mogła doprowadzić do eliminacji z obrotu prawnego zaskarżonego wyroku.

Natomiast odnosząc się do poszczególnych zarzutów skargi kasacyjnej podnieść należy, iż zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 153 p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. oraz zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 105 i 28 k.p.a., nie zasługiwały na uwzględnienie. Ocena Sądu pierwszej instancji co do naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 oraz art. 105 § 1 k.p.a. przez organy administracji z uwagi na niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, co skutkowało niezasadnym umorzeniem postępowania, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, została dokonana prawidłowo.

Trafnie bowiem Sąd pierwszej instancji zakwestionował stanowisko organów jakoby w postępowaniu w przedmiocie zmiany decyzji określającej dopuszczalne poziomy hałasu interesem prawnym legitymowały się tylko podmioty posiadające nieruchomości na których doszło do przekroczenia dopuszczalnych wskaźników hałasu. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż przymiot strony nie zależy od tego, czy oddziaływanie zakładu na nieruchomości sąsiednie przekracza dopuszczalne normy, ale od tego czy w ogóle zakład ten na konkretne nieruchomości oddziałuje. Jeśli takie oddziaływanie występuje, nawet w granicach prawem dozwolonych, to taki podmiot posiada interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a. Odmienna argumentacja skargi kasacyjnej w tym zakresie nie mogła zatem zostać podzielona.

Odnosząc się zaś do kwestii niewyczerpującego ustalenia stanu faktycznego sprawy podkreślić należy w pierwszej kolejności, że przedmiotowe postępowanie dotyczy wniosku o zmianę decyzji określającej dopuszczalne poziomy hałasu dla zakładu przetwórstwa drewna. Przepis art. 115a ust. 7 ustawy Prawo ochrony środowiska określa przesłanki zmiany decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu. Jedną z nich jest zmiana faktycznego zagospodarowania i wykorzystania nieruchomości, na które oddziałuje hałas z zakładu, nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (pkt 2 art. 115a ust. 7). Przy czym z treści art. 115 ww. ustawy wynika, iż faktyczne zagospodarowanie terenu może być wzięte pod uwagę jedynie wówczas, gdy chodzi o określenie poziomu hałasu dla terenów, dla których nie sporządzono planu miejscowego. Stosownie do treści art. 115 ustawy Prawo ochrony środowiska w razie braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oceny, czy teren należy do rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1, właściwe organy dokonują na podstawie faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania tego i sąsiednich terenów; przepis art. 114 ust. 2 stosuje się odpowiednio. A zatem żeby możliwa była zmiana decyzji określającej dopuszczalne poziomy hałasu, na podstawie art. 115a ust. 7 pkt 2 ustawy, konieczne jest ustalenie, czy doszło do zmiany faktycznego zagospodarowania i wykorzystania terenu. W tym kontekście Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, iż z poczynionych ustaleń wynika, że na terenie wsi (...) i (...) dominuje zabudowa zagrodowa, takie też ustalenie legło u podstaw wydanej decyzji z dnia (...) marca 2013 r., a więc nie doszło do zmiany zagospodarowania i wykorzystania terenu. Ustalenia w tym zakresie zakwestionował Sąd pierwszej instancji podnosząc, że ocena czy doszło do wskazywanej zmiany winna być poprzedzona szczegółową analizą terenu, w tym organ winien wziąć pod uwagę to, czy na danej nieruchomości prowadzona jest działalność rolnicza. Powyższe stanowisko Sądu pierwszej instancji zasługuje na aprobatę.

Z akt administracyjnych sprawy wynika, iż w dniu 14 kwietnia 2016 r. organ pierwszej instancji przeprowadził oględziny, w ramach których ustalił faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie konkretnie wskazanych nieruchomości. Jednakże już z samego protokołu wynika, iż w odniesieniu do poszczególnych działek (działki nr (...), nr (...), nr (...) obręb (...)) wynik oględzin został zakwestionowany. W aktach sprawy znajdują się także oświadczenia poszczególnych właścicieli nieruchomości kwestionujących ustalenia organu co do kwalifikacji ich nieruchomości jako zabudowy zagrodowej. Nadto zarówno w piśmie z dnia 30 stycznia 2014 r. potraktowanym jako wniosek o zmianę decyzji z dnia (...) marca 2013 r., jak i w piśmie z dnia 17 grudnia 2015 r., wnioskodawcy, w tym skarżący, wskazali na szereg konkretnych nieruchomości przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową, mających przeczyć tezie organu, jakoby zakład znajdował się w otoczeniu dominującej zabudowy zagrodowej. Rozbieżności te nie zostały przez organy wyjaśnione. Organ nie wyjaśnił w sposób wyczerpujący okoliczności jakie legły u podstaw przyjęcia, że na analizowanym obszarze nadal dominuje zabudowa zagrodowa. Sam wynik oględzin, w sytuacji gdy jest kwestionowany, bez poszerzonej analizy występującej w tym zakresie, nie może stanowić podstawy prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, co trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji.

Powyższe powoduje, że nie można podzielić stanowiska skarżącego kasacyjne co do nieuzasadnionego uchylenia przez Sąd pierwszej instancji zarówno decyzji zaskarżonej jak i decyzji organu pierwszej instancji. Nie ulega wątpliwości, że organy naruszyły ww. przepisy k.p.a., gdyż nie ustaliły w sposób bezsporny istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, a umorzenie postępowania nastąpiło z naruszeniem art. 105 § 1 k.p.a. W konsekwencji zasadnie Sąd wskazał, iż organy nie ustaliły czy zaszła zmiana o której mowa w art. 115a ust. 7 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska.

Odnosząc się zaś do zarzutu wadliwej wykładni pojęcia "zabudowa zagrodowa" wskazać należy, iż kwestia ta przy uwzględnieniu właściwych przepisów prawa będzie przedmiotem ustaleń w ponownie przeprowadzanym postępowaniu. Celem wyjaśnienia podnieść trzeba, że przepisy prawa nie zawierają definicji legalnej pojęcia "zabudowy zagrodowej", tym niemniej zgodnie z utrwalonymi w judykaturze poglądami, na zabudowę zagrodową składa się zawsze zespół budynków, z których przynajmniej jeden musi mieć charakter mieszkalny w obrębie jednego podwórza. Rzeczona zabudowa to w szczególności budynki mieszkalne, gospodarcze lub inwentarskie w rodzinnych gospodarstwach rolnych, hodowlanych bądź w gospodarstwach leśnych. Natomiast związanie gospodarstwa rolnego z zabudową zagrodową należy rozumieć funkcjonalnie, przyjmując cywilistyczne rozumienie gospodarstwa, jako pewnej całości produkcyjnej. Zabudowa zagrodowa to inaczej siedlisko, czyli funkcjonalnie zorganizowane w ramach jednego podwórka zabudowania o charakterze gospodarczym (produkcyjnym) oraz mieszkaniowym służące prowadzeniu gospodarstwa rolnego. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażono pogląd, który przywołano również w motywach skargi kasacyjnej, według którego pojęcie zabudowy zagrodowej w najprostszym ujęciu należy zdefiniować jako zespół budynków obejmujący wiejski dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie, położone w obrębie jednego podwórza (tak: wyrok NSA z 4 grudnia 2008 r. sygn. akt II OSK 1536/07). Wykładnia tego pojęcia, nie może być jednak uznana za pełną i wystarczającą, gdyż w procesie interpretacji tego pojęcia uwzględnić należy również przesłanki wynikające z dyrektyw systemowych i celowościowych wykładni prawa. Nie można też pominąć faktu, że znaczenie terminu zabudowania gospodarskie może oznaczać zarówno proste instalacje charakterystyczne dla gospodarstwa rodzinnego, jak i bardziej rozbudowane instalacje związane z produkcją rolną prowadzoną na większą skalę. Wykładnia językowa pojęcia "zabudowa zagrodowa" uwzględniać musi cały kontekst regulacji, a nie ograniczać się jedynie do ustalenia znaczenia poszczególnych pojęć (patrz: wyrok NSA z 5 lutego 2019 r. II OSK 15/18).

Mając na uwadze powyższe za nieuzasadnione należało uznać zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 135 p.p.s.a. w powiązaniu z art. 113 ust. 2 pkt 1, art. 114 ust. 2, art. 115 oraz art. 115a ust. 7 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska w sposób sformułowany w pkt 2 skargi kasacyjnej.

Reasumując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wywiedziona skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych zarzutów, co skutkowało jej oddaleniem na podstawie art. 184 w zw. z art. 182 § 2 p.p.s.a.

Niniejsza skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, albowiem zostały spełnione warunki o których mowa w art. 182 § 2 p.p.s.a. - skarżący kasacyjnie zrzekł się rozprawy, a pozostali uczestnicy postępowania nie wnieśli w ustawowym terminie o jej przeprowadzenie.

Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.