Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1982/4-5/20

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 18 stycznia 1982 r.
II KR 308/81

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia J. Borodej. Sędziowie: H. Szwaczkowski, Z. Ziemba (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Nyczka.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 18 stycznia 1982 r. sprawy Bogusława P. i innych oskarżonych z art. 140 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez oskarżonych do wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 31 stycznia 1980 r.

zmienił zaskarżony wyrok co do Bogusława P., Stanisława M., Józefa Z., Stanisława K. i oskarżonych tych uniewinnił (...).

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 31 stycznia 1980 r. skazał na podstawie art. 140 § 2 k.k.:

1) oskarżonego Bogusława P. na 2 lata pozbawienia wolności - z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 3 lat - za to, że w dniach 6 i 7 grudnia 1976 r. w M., jako dyżurny peronowy i manewrowy miejscowej stacji kolejowej, przygotowując do wysłania z tej stacji przesyłki niebezpiecznej w postaci wagonów-cystern zawierających amoniak i tlenek etylenu, sprowadził nieumyślnie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dla mienia w znacznych rozmiarach - nie przewidując takiej możliwości, choć powinien i mógł ją przewidzieć - przez to, że wbrew odpowiednim przepisom kolejowym i wynikającym z nich obowiązkom sformował zawierający te przesyłki pociąg nr 68090 niezgodnie z planem organizacji i zestawienia pociągów towarowych oraz służbowym rozkładem jazdy, włączając do składu pociągu z amoniakiem, kierowanego do stacji kolejowej w J., wagon nr 21-80-00632073, zawierający tlenek etylenu, przeznaczony do stacji w B. bez zawiadomienia o takiej zamianie w sformowaniu pociągu dyspozytora dyżurnego Dyrekcji Rejonowej Kolei Państwowych w W. i bez uzyskania na to zgody, a następnie nieprawidłowo spisał skład tego pociągu, pomijając w sporządzonym wykazie jeden wagon z amoniakiem, oraz nie przekazał kierownikowi tegoż pociągu Józefowi Ż. listu przewozowego dotyczącego wagonu z tlenkiem etylenu, w wyniku czego wagon ten nie został wyłączony ze składu pociągu na stacji kolejowej w W. i skierowany do właściwej stacji w B., lecz dostarczony wraz z wagonami z amoniakiem do stacji klejowej w J. i przekazany Zakładom Chemicznym "Police", gdzie przyjęto go jako zawierający amoniak i podczas próby rozładowania zanieczyszczono amoniakiem, co doprowadziło do powstania w tym wagonie niebezpiecznej reakcji chemicznej, a następnie - po skierowaniu go do stacji w B. i przekazaniu miejscowym Zakładom Przemysłu Organicznego "Organika" - do eksplozji w dniu 23 grudnia 1976 r., która wywołała pożar, zniszczenie lub uszkodzenie surowców, wyrobów gotowych i różnych obiektów tych zakładów oraz wielu innych jednostek gospodarki uspołecznionej i osób prywatnych, powodując szkody materialne w wysokości około 445 mil. zł i obrażenia ciała piętnastu osób;

2) oskarżonego Stanisława M. na 2 lata pozbawienia wolności - z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 3 lat - za to, że w dniu 6 grudnia 1976 r. w M., jako dyżurny ruchu dysponujący miejscowej stacji kolejowej, sprowadził nieumyślne niebezpieczeństwo powszechne dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dla mienia w znacznych rozmiarach - nie przewidując takiej możliwości, choć powinien i mógł ją przewidzieć - przez to, że wbrew odpowiednim przepisom kolejowym i wynikającym z nich obowiązkom zaniechał powiadomienia zainteresowanych posterunków pracy stacji o wjeździe pociągu nr 90005, prowadzącego wagon - cysternę nr 21-80-00632073 z zawartością substancji niebezpiecznej w postaci tlenku etylenu, oraz dyspozytora Dyrekcji Rejonowej Kolei Państwowych w W. o nadejściu tej przesyłki i o zamierzonym jej wysłaniu do stacji w B., a ponadto nie wpisał jej do odpowiedniego rejestru, uniemożliwiając swemu następcy zawiadomienie tegoż dyspozytora o jej wysłaniu do stacji przeznaczenia, w następstwie czego nie zostało rozpoczęte wymagane odpowiednimi przepisami kolejowymi śledzenie tego wagonu i nie został on wyłączony ze składu pociągu z amoniakiem na stacji kolejowej w W. i skierowany do stacji w B., lecz przesłany do stacji w J. i przekazany wraz z 10 wagonami z amoniakiem Zakładom Chemicznym "Police", gdzie przyjęto go jako zawierający amoniak i podczas próby rozładowania zanieczyszczono amoniakiem, co doprowadziło do powstania w tym wagonie niebezpiecznej reakcji chemicznej, a następnie po skierowaniu go do stacji w B. i przekazaniu miejscowym Zakładom Przemysłu Organicznego "Organika" - do eksplozji w dniu 23 grudnia 1976 r., która wywołała pożar, zniszczenie lub uszkodzenie surowców, wyrobów gotowych i różnych obiektów tych zakładów oraz obiektów wielu innych jednostek gospodarki uspołecznionej i osób prywatnych, powodując szkody materialne w wysokości około 445 mil. zł i obrażenie ciała piętnastu osób;

3) oskarżonego Józefa Ż. na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności - z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 3 lat - za to, że w dniu 7 grudnia 1970 r. w M. i na szlaku kolejowym w M., jako kierownik pociągu nr 68090 prowadzącego przesyłki niebezpieczne w postaci 10 wagonów cystern zawierających amoniak, kierowanych do stacji w J., i wagonu-cysterny zawierającego tlenek etylenu, kierowanego do stacji w B., sprowadził nieumyślnie niebezpieczeństwo powszechne dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dla mienia w znacznych rozmiarach - nie przewidując takiej możliwości, choć powinien i mógł ją przewidzieć - przez to, że wbrew odpowiednim przepisom kolejowym i wynikającym z nich obowiązkom przyjął ten pociąg w M. bez sprawdzenia zgodności jego składu z otrzymanym wykazem wagonów R-7 i z listami przewozowymi, a ponadto zaniechał pobrania na wagon z tlenkiem etylenu listu przewozowego, sporządzenia dokumentów na wyłączenie tego wagonu ze składu pociągu na stacji w W. i odpowiedniego skorygowania posiadanego wykazu wagonów R-7 oraz zgłoszenia dyżurnemu tej stacji konieczności odczepienia tegoż wagonu w celu skierowania go do stacji w B., lecz poprowadził pociąg w całości do stacji w L. i przekazał następnemu kierownikowi pociągu Stanisławowi K., w wyniku czego wagon z tlenkiem etylenu dostarczony został do stacji w J. i przekazany wraz z wagonami z amoniakiem Zakładom Chemicznym "Police", gdzie przyjęto go jako zawierający amoniak i podczas próby rozładowania zanieczyszczono amoniakiem, co doprowadziło do powstania w tym wagonie niebezpiecznej reakcji chemicznej, a następnie - po skierowaniu go do stacji w B. i przekazaniu miejscowym Zakładom Przemysłu Organicznego "Organika" - do eksplozji w dniu 23 grudnia 1976 r., która wywołała pożar, zniszczenie lub uszkodzenie surowców, wyrobów gotowych i różnych obiektów tych zakładów oraz obiektów wielu innych jednostek gospodarki uspołecznionej i osób prywatnych, powodując szkody materialne wysokości około 445 mil. zł i obrażenia ciała piętnastu osób;

4) oskarżonego Stanisława K. na 2 lata pozbawienia wolności - z warunkowym zawieszeniem tej kary na okres 3 lat - za to, że w dniu 7 grudnia 1976 r. w L. i na szlaku kolejowym L., jako kierownik pociągu nr 68091, prowadzącego przesyłki niebezpieczne w postaci substancji chemicznych, sprowadził nieumyślne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dla mienia w znacznych rozmiarach - nie przewidując takiej możliwości, choć powinien i mógł ją przewidzieć - przez to, że wbrew odpowiednim przepisom kolejowym i wynikającym z nich obowiązkom przyjął ten pociąg w L. bez sprawdzenia zgodności jego składu z otrzymanym wykazem R-7 i z listami przewozowymi, przez co nie ujawnił w tym pociągu przesyłki bezdokumentowej - wagonu z tlenkiem etylenu przeznaczonego do stacji w B., a następnie sporządził nowy wykaz, pomijając w nim oznaczenie właściwego kierunku biegu tego wagonu, zamieszczonego w otrzymanym wykazie, po czym doprowadził pociąg w całości do stacji w C. i przekazał kolejnemu kierownikowi pociągu Józefowi P., w wyniku czego wagon z tlenkiem etylenu dostarczony został do stacji w J. i przekazany wraz z wagonami z amoniakiem Zakładom Chemicznym "Police", gdzie przyjęto go jako zawierający amoniak i podczas próby rozładowania zanieczyszczono go amoniakiem, co doprowadziło do powstania w tym wagonie niebezpiecznej reakcji chemicznej, a następnie - po skierowaniu go do stacji w B. i przekazaniu miejscowym Zakładom Przemysłu Organicznego "Organika" - do eksplozji w dniu 23 grudnia 1976 r., która wywołała pożar, zniszczenie lub uszkodzenie surowców, wyrobów gotowych i różnych obiektów tych zakładów oraz obiektów wielu innych jednostek gospodarki uspołecznionej i osób prywatnych, powodując szkody materialne w wysokości 445 mil. zł i obrażenia ciała piętnastu osób (...).

Od wyroku tego odwołali się wszyscy oskarżeni. (...)

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy uznał, że rewizje oskarżonych są zasadne.

Przede wszystkim zasadne są rewizje oskarżonych co do tego, że między działaniem czy zaniechaniem oskarżonych a skutkiem w postaci eksplozji cysterny z tlenkiem etylenu na torze bocznicowym w B. nie ma związku przyczynowego w rozumieniu prawa karnego.

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki uznał, że istnienie takiego związku przyczynowego: "(...) nie może budzić wątpliwości (...)", "(...) bowiem prawidłowe śledzenie tej szczególnie niebezpiecznej przesyłki przez powołane do tego służby kolejowe wykluczyłoby jej dotarcie do Zakładów Chemicznych "Police" i skażenie tam zawartości cysterny amoniakiem, a w konsekwencji tego kulminację procesu polimeryzacji w postaci eksplozji i jej skutków."

Stanowisko to wynika jednak ze znacznego uproszczenia problemu, ogranicza się bowiem tylko do podjęcia związku przyczynowego w znaczeniu logicznym, co na użytek procesu karnego jest wysoce niewystarczające. W takim znaczeniu związek przyczynowy jest pojęciem niezmiernie szerokim, jako że łańcuch przyczyn i skutków nie może ciągnąć się w czasie i przestrzeni w sposób właśnie nieograniczony. Wiadomo przecież, że związek taki istnieje między czynnikami kryminogennymi a przestępstwami, np. między demoralizującym oddziaływaniem ojca - alkoholika a zachowaniem się zdeprawowanego przez niego syna, mimo to jednak za konkretne czyny przestępcze syna ojciec nie odpowiada karnie, jeżeli nie był równocześnie ich sprawcą, podżegaczem czy pomocnikiem. Pojęcie zatem związku przyczynowego w rozumieniu prawa karnego nie może być utożsamiane z jego logiczną wykładnią, prowadziłoby to bowiem do nadmiernego rozbudowania odpowiedzialności karnej.

Przedmiotowo biorąc, o związku przyczynowym warunkującym odpowiedzialność karną można mówić tylko wtedy, gdy ma on charakter bezpośredni, to znaczy wtedy, gdy działanie sprawcy jest - jeżeli nie wyłączną, to w każdym razie wystarczającą - przyczyną powstania określonegu skutku przestępczego.

W niniejszej sprawie, jak wynika z zaskarżonego wyroku, przyczyną bezpośrednią eksplozji cysterny w B. w dniu 23 grudnia 1976 r. miało być zanieczyszczenie tlenku etylenu amoniakiem przy próbach rozładunku tej cysterny w P. w dniach 9-10 grudnia 1976 r., co wywołało reakcję chemiczną i proces polimeryzacji, zakończony wybuchem. Tym samym więc działania czy zaniechania tych wszystkich oskarżonych, którzy w taki czy inny sposób zetknęli się z ową cysterną wcześniej, niż doszło do próby jej rozładunku w P., nie pozostają w bezpośrednim związku przyczynowym nie tylko z samym wybuchem, ale nawet ze sprowadzeniem jego niebezpieczeństwa, które powstało już na skutek wspomnianego zanieczyszczenia. Inaczej mówiąc - żadne z tych działań lub zaniechań ani nie mogło spowodować eksplozji cysterny, ani nie stwarzało niebezpieczeństwa takiej eksplozji, gdyż pomyłkowa ekspedycja cysterny do P. i przetaczanie jej choćby po najdłuższej trasie, w tym przez różne stacje, miasta czy inne skupiska ludzkie, same przez się groziły niczym tym stacjom, miastom czy ludziom, podobnie jak to się dzieje we wszystkich innych przesyłkach tego rodzaju ładunków, co w uprzemysłowionym kraju należy do praktyk codziennych.

Pomyłkowe wysłanie owej cysterny do P. nie zmniejszyło w niczym stosowanych przy tego rodzaju przesyłkach zwykłych środków bezpieczeństwa, choćby z tego powodu, że cysternę tę dołączono do składu tego samego rodzaju niebezpiecznych przesyłek. A zatem cysterna z tlenkiem etylenu była tak samo w czasie transportu bezpieczna czy niebezpieczna jak pozostałe cysterny z amoniakiem, prawidłowo jadące do P. Choć więc wysłaniu cysterny z tlenkiem amoniaku ze stacji w M. i przetłoczeniu jej do P. towarzyszyły różne zaniedbania obowiązków służbowych przez poszczególnych oskarżonych, żadne z tych zaniedbań nie spowodowało wybuchu cysterny. Nie było więc między nimi a tym skutkiem związku przyczynowego w rozumieniu prawa karnego.

O związku przyczynowym między działaniem lub zachęcaniem wymienionych wyżej oskarżonych a skutkiem przestępczym nie można także w tej sprawie mówić ze względów podmiotowych, to znaczy w zakresie winy. Wprawdzie w tej mierze Sąd Wojewódzki uznał, że: "(...) wina wszystkich wymienionych wyżej oskarżonych nie budzi wątpliwości, opierając się bowiem na posiadanej wiedzy i zdobytych doświadczeniach mogli oni przewidzieć, iż sprowadzą niebezpieczeństwo powszechne dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dla mienia w znacznych rozmiarach w wypadku zaniechania dopełnienia spoczywających na nich obowiązków"; tego rodzaju stwierdzenie jest jednak całkowicie dowolne, ogólnikowe i nieprzekonujące. Nie ma po prostu żadnych konkretnych przesłanek pozwalających na przypisanie oskarżonym powinności przewidywania, że w P. czy gdzie indziej dojdzie do zanieczyszczenia tlenku etylenu i wywołania reakcji chemicznej, która doprowadzi do eksplozji. Zresztą poza oskarżonym Bogusławem P. i oskarżonym Stanisławem M. pozostali oskarżeni - pracownicy PKP oraz oskarżony Jan W. - w ogóle nie wiedzieli, że jedna z cystern zawiera tlenek etylenu, skoro cysterna ta jechała bez listu przewozowego.

W działaniu więc oskarżonych brak cech przestępstwa określonego w art. 140 § 2 k.k.

Do tych oskarżonych nie może także mieć zastosowania art. 246 § 2 k.k., gdyż wymaga on wyrządzenia poważnej szkody, a tej - z przyczyn wyżej omówionych - nie można wiązać z niedopełnieniem obowiązków przez oskarżonych.

Z tych powodów wymienionych oskarżonych należało uniewinnić.