Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1974/4/63

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 16 listopada 1973 r.
II KR 158/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia K. Wagner. Sędziowie: dr T. Majewski (sprawozdawca), J. Żurawski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: C. Marysz.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 16 listopada 1973 r. sprawy Mieczysława N., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. w związku z art. 11 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i obrońcę od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 20 marca 1973 r.

zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uchylił orzeczenie o karze dodatkowej pozbawienia praw publicznych, utrzymując poza tym tenże wyrok w mocy (...).

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 20 marca 1973 r. Mieczysław N. został skazany na karę 8 lat pozbawienia wolności i pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat za przestępstwo określone w art. 148 § 1 k.k. w związku z art. 11 § 1 k.k. popełnione w ten sposób, że dnia 23 października 1972 r. w W., w zamiarze pozbawienia życia Zofii Ł., uderzył ją siekierą w głowę, powodując u niej ranę tłuczoną głowy z wgnieceniem blaszki zewnętrznej lewej kości ciemnieniowej, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął ze względu na przedsięwzięte w porę zabiegi lekarskie.

Wyrok ten został zaskarżony rewizjami prokuratora i obrońcy.

Rewizja prokuratora wnosi o wymierzenie oskarżonemu znacznie surowszej kary pozbawienia wolności, zarzucając rażącą łagodność kary wymierzonej przez Sąd Wojewódzki.

Rewizja obrońcy zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. zamiast z art. 148 § 2 k.k., mimo że oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia wywołanego zachowaniem się pokrzywdzonej.

W konkluzji rewizja wnosi o zmianę wyroku przez przypisanie oskarżonemu przestępstwa określonego w art. 148 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 1 k.k. i wymierzenie mu kary zbliżonej do dolnej granicy zagrożenia.

Na rozprawie przed Sądem Najwyższym obrońca oskarżonego wysunął ponadto zarzut błędnego ustalenia, że oskarżony zadał cios pokrzywdzonej ostrzem siekiery, podczas gdy z opinii biegłego wynika, iż rana została zadana narzędziem tępokrawędziastym.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

I.Co do winy oskarżonego i kwalifikacji prawnej

Ustalenia faktyczne zaskarżonego wyroku znajdują pełną podstawę w zebranym materiale dowodowym. Ustalenie, że cios został zadany ostrzem siekiery, nie może być uznane za błędne, skoro wynika ono z zeznań pokrzywdzonej, a biegły Czesław S. i na rozprawie sądowej nie wyłączył takiej możliwości, stwierdzając, że w konkretnych okolicznościach uderzenie ostrzem mogło spowodować obrażenia podobne do obrażeń zadanych narzędziem tępym.

Wbrew twierdzeniu rewizji brak także podstaw do przyjęcia, że oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami.

Stan podniecenia oskarżonego łączył się z silnym upojeniem alkoholowym, a zachowanie się pokrzywdzonej, która w pewnym momencie odmówiła wypicia wódki, nie może być choćby w najmniejszym stopniu uznane za okoliczność usprawiedliwiającą wywołanie stanu silnego wzburzenia. To samo należy odnieść do incydentu w restauracji w W., kiedy to jakiś mężczyzna poczęstował pokrzywdzoną papierosem, a oskarżony, gdy to spostrzegł, wyrwał jej papierosa i zażądał, by opuściła z nim restaurację.

Tego rodzaju okoliczności świadczą jedynie o tym, że oskarżony pod wpływem upojenia alkoholowego zachowywał się w sposób niezwykle pobudliwy.

Należy więc uznać, że zastosowana przez Sąd Wojewódzki kwalifikacja prawna jest prawidłowa.

II. Co do wymiaru kary

Wymierzona oskarżonemu kara 8 lat pozbawienia wolności odpowiada dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a więc złagodzenie jej nie wchodzi w rachubę.

Wbrew żądaniu rewizji prokuratora brak podstaw do uznania tej kary za niewspółmiernie łagodną w stopniu rażącym.

Tłem czynu oskarżonego, oprócz stanu upojenia alkoholowego, była zazdrość i miłość do pokrzywdzonej.

Po zadaniu ciosu siekierą spędził z pokrzywdzoną noc na jednym tapczanie, a nazajutrz podał jej posiłek i wreszcie na jej prośbę wezwał lekarza.

Po przewiezieniu pokrzywdzonej do szpitala przez kilka dni się ukrywał, po czym dobrowolnie zgłosił się do MO.

W świetle ustalonych okoliczności należy uznać, że oskarżony nie chciał pozbawić życia pokrzywdzonej i słusznie Sąd Wojewódzki przyjął inną postać winy, stwierdzając, że oskarżony "co najmniej godził się z zejściem śmiertelnym Zofii Ł.".

Niesłusznie natomiast Sąd Wojewódzki zajął stanowisko, że oskarżony działał "z bardzo niskich pobudek", gdyż powodowany był zazdrością.

Przeciwko powyższemu stwierdzeniu przemawiają względy następujące:

Działanie z niskich pobudek występuje z reguły w sytuacji, w której sprawca dopuszcza się przestępstwa w zamiarze bezpośrednim, przejawiając nienawiść lub chęć poniżenia drugiego człowieka, albo dążąc do zaspokojenia swoich zachcianek czy wzbogacenia się bez względu na krzywdę, którą wyrządza dobru społecznemu lub jednostce.

W wypadku gdy sprawca nie działa w zamiarze bezpośrednim, a jedynie przewiduje i godzi się z możliwością popełnienia przestępstwa, można ewentualnie dopatrzyć się niskich pobudek w szczególnych okolicznościach łączących się ze sposobem działania sprawcy.

Zazdrość może łączyć się niekiedy z niską pobudką, lecz nie może być w każdym wypadku z taką pobudką utożsamiana, zwłaszcza zaś wtedy, gdy podłożem zazdrości jest nie nienawiść, lecz miłość do drugiego człowieka.

Biorąc pod uwagę wyżej przytoczone okoliczności, Sąd Najwyższy uznał, że kara pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu Mieczysławowi N. odpowiada dyrektywom określonym w art. 50 § 1 i 2 k.k., i dlatego utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uchylając jedynie orzeczenie o karze dodatkowej pozbawienia praw publicznych.