Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2723881

Wyrok
Sądu Okręgowego w Częstochowie
z dnia 24 lipca 2019 r.
II K 78/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodnicząca: Sędzia SO Urszula Adamik.

Tomasz Bitner Protokolant: Emilia Janik.

Przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zawierciu Cecylii Kłak.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Częstochowie II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniach 18 czerwca 2019 r., 16 lipca 2019 r., 24 lipca 2019 r. w Częstochowie sprawy:

M. S. c. J. i A., zd. S., ur. (...) w K., oskarżoną o to, że:

W dniu 17 grudnia 2018 r. w Z. działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą używając przemocy wobec T. W. w ten sposób, że uderzyła ją pięścią w twarz i pchnęła na drzwi oraz uderzając pięścią w twarz K. J., a także grożąc pozbawieniem życia poprzez przystawienie noża do szyi ww. i żądając wydania pieniędzy, następnie zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 60 zł i złoty pierścionek o wartości 60 zł na szkodę K. J., przy czym M. S. dopuściła się zarzucanego jej czynu mając zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu, jednakże jej zdolność do pokierowania swoim postępowaniem w okresie objętym zarzutem była ograniczona w stopniu znacznym w rozumieniu art. 31 § 2 k.k., tj. o czyn z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. orzeka:

1. uznaje oskarżoną M. S. za winną popełnienia zarzuconego jej czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. i za to przestępstwo na mocy art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 1 i 6 pkt 2 k.k. skazuje ją na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności;

2. na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonej M. S. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od dnia 17 grudnia 2018 r. godz. 19.20 do dnia 24 lipca 2019 r.;

3. na mocy art. 230 § 2 k.p.k. nakazuje zwrócić T. W. dowód w postaci noża opisany w wykazie dowodów rzeczowych na k.207 pod poz. 1 i nakazuje zwrócić J. O. dowód w postaci siekiery opisany w wykazie dowodów rzeczowych na k.207 pod poz. 2;

4. zwalnia oskarżoną M. S. od kosztów procesu i obciąża tymi należnościami Skarb Państwa.

Małgorzata Cyprych Tomasz Bitner

Uzasadnienie faktyczne

Na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 17 grudnia 2018 r. T. W. zaprosiła do swojego mieszkania K. J., który miał jej pomóc w zamontowaniu karnisza do firanki. W międzyczasie z krótką wizytą zajrzał również J. O. Nieoczekiwanie do mieszkania wtargnęła M. S. ze swoim bratem S. Oskarżona zaatakowała T. W. i popchnęła ją z siłą tak dużą, że upadła na drzwi, wybijając szybę, a następnie jeszcze uderzyła ją pięścią w twarz. Zaraz potem M. S. skierowała agresję na K. J. i żądając wydania pieniędzy uderzyła go pięścią w twarz, a nadto dla podkreślenia powagi sytuacji, przystawiła mu do szyi ostrze noża. Poczynania oskarżonej były wspierane przez towarzyszącego jej mężczyznę, który również domagał się pieniędzy. W obawie o swoje bezpieczeństwo K. J. wyjął portfel i wysypał na stół jego zawartość, tj. pieniądze w kwocie 60 zł i złoty pierścionek o wartości około 60 zł, który zabrał z domu w celu wyceny wartości. Oskarżona zabrała nie tylko pieniądze i złoty pierścionek, ale również ustawioną przy ścianie siekierę, którą przyniósł ze sobą J. O. i zapomniał zabrać uciekając mieszkania. Skradzioną gotówkę oskarżona przeznaczyła na zakup żywności i pampersów dla dziecka.

Po opuszczeniu mieszkania przez napastników, K. J. zgłosił napad policji.

(dowody:

zeznania K. J. k.1-2, k.13-14, k.56-57, k.65-66,

k.70-71, k.583, k.767-769, k.771-772;

zeznania T. W. k.5-6, k.15-16, k.59-60, k.62-63,

k.70-71, k.438-440, k.580, k.769-774;

częściowo zeznania J. O. k.133, k.586;

częściowo wyjaśnienia i zeznania S. S. (2) k.52-54, k.62-63,

k.65-66, k.86, k.87, k.170-171,

k.848-849, k.860-861;

częściowo wyjaśnienia M. S. k.47-50, k.56-57, k.59-60, k.91-92,

k.552-554, k.762-765;

protokół oględzin miejsca zdarzenia k.8-9, k.139, k.143-144;

protokół przeszukania mieszkania oskarżonej k.24-28).

Oskarżona M. S. w trakcie kolejnych przesłuchań zmieniała wersje zdarzenia będącego przedmiotem stawianego jej zarzutu.

Składając wyjaśnienia w dniu 19 grudnia 2018 r. (k.47-50), M. S. nie przyznała się do winy i przedstawiła okoliczności zajścia w relacji korzystnej dla jej interesów. Według oskarżonej, udała się do mieszkania T. W. by zażądać zwrotu drewna i węgla, które zostało przez nią skradzione z komórki. Informacje o sprawcy kradzieży uzyskała od przypadkowo spotkanej na podwórku kobiety o imieniu Z. W trakcie kłótni, którą wszczęła z pokrzywdzoną, popchnęła ją na drzwi co skutkowało wybiciem szyby, a potem jeszcze uderzyła pięścią w twarz. Następnie zwróciła się do mężczyzny o imieniu K., "żeby zapłacił za węgiel i drzewo". Mężczyzna spełnił jej żądanie. Oskarżona wtedy odłożyła nóż i uderzyła K. w twarz. W trakcie przesłuchania M. S. modyfikowała wyjaśnienia w zakresie sekwencji zdarzeń i swojego zachowania. Ostatecznie podała, że T. W. przyznała się do kradzieży na jej szkodę i wskazała obecnych w mieszkaniu mężczyzn jako swoich wspólników. Wtedy wzięła do ręki nóż, jednak nie groziła żadnemu z pokrzywdzonych i nie zmuszała do wydania jej pieniędzy, a jedynie chciała postraszyć, by w przyszłości nie okradali jej. W rozeznaniu oskarżonej, K. J. dobrowolnie położył na blacie kuchennym "drobne po 2 zł, jakieś grosze". Nie zwracała uwagi na zachowanie brata, który towarzyszył jej podczas wizyty w mieszkaniu T. W., jednak słyszała jak powiedział do pokrzywdzonego, by oddał wszystkie pieniądze. Oskarżona nie potrafiła jednoznacznie stwierdzić czy K. J. położył pieniądze na szafce czy też dał jej do ręki. Nie była również w stanie podać czy oprócz pieniędzy, pokrzywdzony wydał im także pierścionek. W końcowej fazie awantury, jej brat i pokrzywdzony przeszli do pokoju i tam się kłócili, jednak nie słyszała tej kłótni mimo, iż była w kuchni.

Konfrontowana z K. J. (k.56-57) i T. W. (k.59-60), oskarżona odmówiła odniesienia się do podanych przez nich okoliczności.

Na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k.91), M. S. oświadczyła, że przyznaje się do winy. Stwierdziła, że jednak lepiej się przyznać niż kłamać. Potwierdziła, że przyłożyła pokrzywdzonemu nóż do szyi, przy czym zastrzegła, iż nie miała zamiaru go zabić.

Na rozprawie oskarżona nawiązała do linii obrony prezentowanej w początkowej fazie śledztwa, z tym że nie potrafiła przedstawić spójnej wersji zdarzenia, w szczególności opisać kolejnych faz awantury i podejmowanych przez nią czynności. Wypytywana o szczegóły, nie potrafiła podać miarodajnych informacji odnośnie kobiety, która rzekomo wskazała T. W. jako sprawcę kradzieży, jak również nie była w stanie jednoznacznie zreferować przebiegu zajścia. Gdyby podążać tokiem jej relacji, nie sposób doszukać się racjonalnego uzasadnienia zachowania pokrzywdzonych, którzy - według jej twierdzeń - nie podjęli żadnej obrony, ze spokojem znosili jej agresywne żądania. Jeśli faktycznie K. J. dobrowolnie wydał posiadane przy sobie pieniądze i złoty pierścionek, trudno usprawiedliwić agresywne poczynania oskarżonej, w szczególności kolejny niczym nie uzasadniony atak na pokrzywdzonego już po uzyskaniu od niego korzyści. Wydaje się również niezrozumiałe z jakich przyczyn oskarżona przeznaczyła pieniądze pokrzywdzonego na artykuły spożywcze i pampersy mimo, iż szkoda, którą rzekomo poniosła, skłaniała do zakupu opału.

Jakkolwiek oskarżona nie podała miarodajnych informacji odnośnie udziału w zajściu jej brata, nie ulega wątpliwości, iż S. S. (2) aktywnie wspierał jej poczynania. Sprawa przeciwko S. S. (2) została wyłączona do odrębnego postępowania ze względu na stwierdzone przez biegłych lekarzy psychiatrów zaburzenia zdrowia psychicznego skutkujące zniesieniem poczytalności tempore criminis (k.610, k.252-256). Z opinii psychiatrycznej wynikało, że S. S. (2) jest osobą upośledzoną umysłowo, ma ograniczoną zdolność rozumienia podstawowych norm społecznych, jest bezkrytyczny wobec swojego postępowania, jest wybuchowy i nie umie powstrzymać agresji. Wymaga zauważenia, że był w przeszłości wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu, m.in. za włamania i kradzieże (k.352-354).

Analizując wyjaśnienia S. S. (2) z postępowania przygotowawczego (k.52-54, k.62-63, k.65-66, k.86, k.87, k.170-171) i zeznania złożone na rozprawie, należało mieć w polu widzenia zarówno jego szczególną sytuację wynikającą z obawy przed odpowiedzialnością karną i bliskie relacje z oskarżoną, jak również ułomności zdrowia psychicznego mające wpływ na zdolność postrzegania i odtwarzania.

Pierwsze przesłuchanie S. S. (2) zostało przeprowadzone dwa dni po zdarzeniu (k.52-54). Według jego twierdzeń oskarżona wymachując nożem, zagroziła T. W. i jej znajomemu, że potnie ich, jeśli nie dadzą jej pieniędzy. Twierdził, że nie widział czy siostra przystawiła nóż do szyi pokrzywdzonego, jak również nie zauważył czy oprócz pieniędzy K. J. położył na stole pierścionek. Potwierdził, że oskarżona uderzyła T. W., jednak uchylił się od przypisania jej agresywnych poczynań względem pokrzywdzonego. Utrzymywał, że jego rola ograniczała się do biernego obserwowania przebiegu awantury.

Podobnie jak oskarżona, S. S. (2) nie zdecydował się odnieść do zeznań pokrzywdzonych mimo, iż miał okazję przedstawić swoje racje podczas konfrontacji (k.62-63, k.65-66).

Na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k.86), S. S. (2) nie uznał zasadności stawianego mu zarzutu, z tym że aktualnie przyznał, iż udzielił swojej siostrze wsparcia i zwrócił się do K. J., by dał pieniądze "to będzie spokój".

Podczas ostatniego przesłuchania w śledztwie (k.170-171) S. S. (2) odniósł się do zarzutu posiadania środków odurzających (k.168).

Składając zeznania przed Sądem (k.860-861) S. S. (2) starał się zanegować te epizody zajścia, które najbardziej obciążały jego i oskarżoną, w szczególności posłużenie się nożem do uzyskania od pokrzywdzonego korzyści majątkowej. Jednocześnie unikał odpowiedzi na pytania nawiązujące do ich agresywnych poczynań, przy czym w takich sytuacjach chętnie powoływał się na zaburzenia pamięci. Mimo zeznań przychylnych interesom oskarżonej, ujawnił informacje podważające wiarygodność jej wyjaśnień, w szczególności odnośnie braku zabezpieczenia komórki, w której rzekomo przechowywała węgiel i drewno.

T. W. jest osobą drobnej postury i ewidentnie obawia się oskarżonej i jej romskiej rodziny. Zeznania, które złożyła na etapie śledztwa, nie stanowią - w ocenie Sądu - szczerej relacji przebiegu zdarzenia, co można tłumaczyć obawą przed zemstą specyficznej rodziny S., a zwłaszcza zamieszkującej w sąsiedztwie i skłonnej do agresji M. S. Pokrzywdzona ma 42 lata, jest osobą schorowaną (m.in. opinia psychologiczna), mieszka samotnie i nie może liczyć na ochronę przed odwetem za złożenie zeznań obciążających oskarżoną. Przed złożeniem zeznań na rozprawie była nakłaniana przez matkę oskarżonej do odwołania złożonej skargi i należy przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, iż tego rodzaju nacisków doświadczała już wcześniej, co tłumaczy zmianę depozycji w trakcie przesłuchań przeprowadzonych po upływie kilku dni od zdarzenia, czego nie była w stanie logicznie wytłumaczyć.

Pierwsze przesłuchanie T. W. miało miejsce krótko po zaistnieniu przestępstwa (k.5-6). Z zeznań wynikało, że M. S. wtargnęła do jej mieszkania i bez słowa wyjaśnienia popchnęła ją na drzwi, co skutkowało wybiciem szyby, a następnie z nożem w ręku podeszła do K. J., uderzyła go w twarz i zaraz potem przystawiła ostrze noża do jego szyi żądając wydania pieniędzy. Mężczyzna wyjął z kieszeni portfel i wysypał na komodę jego zawartość. W międzyczasie również mężczyzna towarzyszący oskarżonej zwracał się do pokrzywdzonego, by dał im pieniądze, a gdy ich żądania zostały spełnione, zabrał gotówkę z komody. Napastnicy po uzyskaniu korzyści, wyszli z jej mieszkania. Co prawda T. W. nie zwróciła uwagi na zawartość portfela pokrzywdzonego, jednak po wyjściu oskarżonej i jej brata, pożalił się, że skradli mu pieniądze i złoty pierścionek. Z jej relacji wynikało, że krótko przed oskarżoną przyszedł do niej J. O., jednak uciekł z mieszkania już w początkowej fazie awantury.

Kolejną czynnością z udziałem pokrzywdzonej była konfrontacja z M. S. (k.13-14). Po wysłuchaniu wersji podanej przez oskarżoną T. W. zdecydowała się zmienić zeznania i potwierdzić wersję o rzekomej kradzieży drewna, z tym że obciążyła tym postępkiem K. J. i J. O. Ponowna konfrontacja przeprowadzona w dniu 19 grudnia 2018 r. (k.59-60) skutkowała kolejną zmianą zeznań obliczoną na uwolnienie M. S. od zarzutu kradzieży i przeniesienie na jej brata winy za ten postępek. Pokrzywdzona pozostała przy tej wersji podczas kolejnych konfrontacji (k.65-66, k.70-71) i późniejszych przesłuchań w śledztwie (k.438-440, k.580). Uwagę Sądu zwrócił fakt, że T. W. ostatecznie wycofała się z zarzutu, iż została uderzona przez oskarżoną, co nie wytrzymuje krytyki nawet w konfrontacji z wyjaśnieniami M. S.

Na rozprawie T. W. początkowo wyuczonym tekstem przedstawiła relację nawiązującą do linii obrony oskarżonej. Przełomowym momentem przesłuchania okazało się opuszczenie Sali przez członków rodziny M. S. i ujawnienie faktu nagabywania pokrzywdzonej przez matkę oskarżonej na korytarzu sądowym. Ostatecznie T. W. potwierdziła zeznania złożone podczas pierwszego przesłuchania i ujawniła fakt nakłaniania ją przez rodzinę oskarżonej do zmiany depozycji na jej korzyść, z tym że w dalszym ciągu przejawiała opory przed obciążeniem M. S. w obawie przed zemstą.

Z opinii biegłego psychologa, który był obecny przy przesłuchaniu T. W. wynikało, że pokrzywdzona przejawiała tendencję do zatracania granicy między rzeczywistością a treściami wymyślonymi lub informacjami przekazanymi jej przez inne osoby, dał się zauważyć u niej podwyższony poziom lęku, w szczególności lękowe nastawienie wobec rodziny oskarżonej, a nadto wykazywała podatność na manipulację i sugestywny wpływ innych osób, w tym rodziny oskarżonej (opinia k.838-840).

Jakkolwiek T. W. w trakcie kolejnych przesłuchań zmieniała zeznania, to jednak przed Sądem ujawniła powody braku konsekwencji w relacjonowaniu okoliczności zdarzenia, a jej tłumaczenia znalazły wsparcie w opinii biegłego psychologa. Wymaga zauważenia, że podczas pierwszego przesłuchania, gdy jeszcze nie miała kontaktu z rodziną oskarżonej, pokrzywdzona przedstawiła przebieg zdarzenia zgodnie z wersją podaną przez K. J.

K. J. stanowczo zaprzeczył, by dał oskarżonej jakikolwiek powód do wysuwania pod jego adresem roszczeń czy prowokowania złości, a zachowanie oskarżonej i jej brata przedstawił w kontekście niczym nie uzasadnionej agresji obliczonej na uzyskanie korzyści majątkowej (k.1-2, k.13-14, k.56-57, k.65-66, k.70-71, k.583, k.767-769, k.771-772). Zachowanie oskarżonej i jej brata niewątpliwie zawierało duży ładunek agresji, jeśli K. J. uległ ich żądaniom i wydał całą zawartość portfela, tj. pieniądze w kwocie 60 zł i złoty pierścionek o wartości 60 zł. Z zeznań pokrzywdzonego wynikało, że S. S. (2) przejawiał aktywność w przebiegu zdarzenia, m.in. żądał pieniędzy, jednak wiodącą rolę miała jego siostra, która zaczęła atak od poturbowania T. W., a następnie przeniosła agresję na K. J., w szczególności uderzyła go w twarz, a nadto przystawiła ostrze noża do szyi i groziła wyrządzeniem mu krzywdy. Nie ulega wątpliwości, że zachowanie napastników, a zwłaszcza poczynania oskarżonej, były nacechowane agresją i nieustępliwością, co przyniosło zamierzony rezultat. W przeciwieństwie do T. W., pokrzywdzony K. J. podczas kolejnych przesłuchań konsekwentnie potwierdzał wersję podaną w pierwszych zeznaniach. Informacje ujawnione przez pokrzywdzonego pozwoliły naświetlić specyficzną sytuację, w której znalazła się T. W. i J. O. w związku z uruchomieniem procedury ścigania oskarżonej, a w rezultacie pozwoliły wyjaśnić ich pokrętne zeznania obliczone na wsparcie linii obrony M. S.

Według biegłego psychologa, K. J. nie wykazywał zaburzeń postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania postrzeżeń, z tym że przedmiotowe zdarzenie było dla niego trudną sytuacją, co mogło wpłynąć na osłabienie zdolności percepcji i zapamiętania niektórych szczegółów (opinia k.833-834). Nie uszło uwagi biegłego, że pokrzywdzony w zeznaniach podał dużą liczbę szczegółów, które były dobrze osadzone w kontekście, co przydaje waloru wiarygodności jego depozycjom.

Wymaga zaakcentowania, że relacja K. J. jest spójna nie tylko z wersją podaną przez T. W. podczas pierwszego przesłuchania, ale również wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżoną na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania. W kontekście stanu faktycznego ustalonego na podstawie tych relacji nie wytrzymują krytyki zeznania J. O. (k.133, k.586, k.876), który ewidentnie starał się nawiązać do linii obrony oskarżonej. Analizując depozycje tego świadka należy mieć w polu widzenia, że według zgodnych twierdzeń S. S. (2) i pokrzywdzonych, opuścił miejsce zdarzenia krótko po wtargnięciu oskarżonej i jej brata, a zatem nie widział przebiegu zajścia. Mimo postawy przychylnej interesom oskarżonej, J. O. nie skorelował swoich zeznań z wersją M. S. i mimo oczywistej intencji wsparcia jej wyjaśnień, podał okoliczności nie przystające do jej twierdzeń - M. S. upierała się przy wersji, że skradziono jej worki z węglem i "połamanym" już drewnem, zaś J. O. był przekonany, że zabrał z komórki "2 duże płyty z drzewa", które następnie zostały przez niego porąbane (k.133w). W nawiązaniu do zeznań tego świadka należy mieć na względzie, że jego pierwsze przesłuchanie zostało przeprowadzone dopiero w dniu 21 grudnia 2018 r., a zatem zeznania mogą być obarczone obawą przed zemstą oskarżonej i jej rodziny.

M. S. nie była konsekwentna w swoich wyjaśnieniach - podczas pierwszego przesłuchania nie przyznała się do winy, później zmieniła stanowisko i potwierdziła zasadność stawianego jej zarzutu, zaś na rozprawie ponownie podjęła próbę wykazania, że jej zachowanie nie wypełniało znamion przestępstwa rozboju. Oskarżona starała się usprawiedliwić swoje agresywne poczynania wywodząc, że nie dążyła do bezpodstawnego wzbogacenia, a jedynie zamierzała odzyskać opał, który - według jej przekonania - miała zabrać jej T. W., K. J. i J. O. Przyjęta przez oskarżoną linia obrony nie wytrzymuje krytyki w konfrontacji z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

Uzasadnione wątpliwości nasuwa już twierdzenie M. S. odnośnie rzekomo poniesionej straty. Jeśli zważyć, że oskarżona nie pracowała i samotnie wychowywała 3 małych dzieci, a jedynym źródłem wsparcia finansowego był zasiłek, należy przyjąć, że nie dysponowała środkami pozwalającymi ponieść koszt zakupu 5 worków węgla i 10 worków drewna. Jakkolwiek oskarżona twierdziła, że przechowywała zapas opału w zabezpieczonej komórce, to jednak i ta okoliczność nie polega na prawdzie w świetle okoliczności ujawnionych przez jej brata, który przyznał, że komórka nie była zamykana. Przesłuchany w charakterze świadka S. S. (2) ewidentnie wspierał linię obrony swojej siostry, a zatem nie miał żadnych podstaw, by kłamliwie odnieść się do problemu braku zabezpieczeń komórki oskarżonej. Jeśli zatem uznać, że M. S. nie była w stanie zgromadzić znacznej ilości opału, a przy tym mieć na względzie fakt, iż nie dbała o zabezpieczenie komórki przed kradzieżą, należy uznać za kłamliwe jej twierdzenia o rzekomej kradzieży. Wymaga również zauważenia, iż oskarżona nie potrafiła podać żadnych informacji, które pozwoliłyby ustalić tożsamość kobiety, która miała jej wskazać sprawców kradzieży. Z dużą dozą ostrożności należy również ocenić sugestię M. S., jakoby T. W. miała odwagę zagrabić własność sąsiadki i uczynić to w warunkach sprzyjających ujawnieniu postępku, w szczególności w porze dziennej i jeszcze w obecności postronnych obserwatorów. Wersja podana przez oskarżoną była obliczona na usprawiedliwienie jej poczynań, nawet jeśli T. W. i J. O. byli skłonni przyznać się w toku śledztwa do czegoś czego nie zrobili, to przecież nie z poczucia winy, a z obawy przed zemstą rodziny M. S. Nawet na korytarzu Sądu były podejmowane nagabywania, które miały na celu wymuszenie na pokrzywdzonej zeznań przychylnych interesom oskarżonej.

Z ustaleń Sądu wynika, że M. S. i jej brat wtargnęli do mieszkania T. W., mając już wcześniej opracowany plan działania. Oskarżona od początku prezentowała postawę agresywną, wpierw zaatakowała T. W., a zaraz potem K. J. W celu zaakcentowania swojej determinacji i wymuszenia uległości pokrzywdzonego, wzięła do ręki nóż i przystawiła jego ostrze do szyi ofiary. Poczynania oskarżonej wspierał jej brat - jakkolwiek S. S. (2) nie użył siły fizycznej, to jednak swoją postawą i ponaglaniem pokrzywdzonych do wydania pieniędzy wykazał, że solidaryzuje się z poczynaniami oskarżonej. Na wagę zasługuje, że zrabowane pieniądze M. S. przeznaczyła na żywność dla dzieci i pampersy, a przecież rzekomo jej zamiarem było jedynie odzyskanie opału.

Analiza okoliczności stanu faktycznego upoważnia do oceny zachowania M. S. w kategoriach zbrodni z art. 280 § 2 k.k.

Z opinii biegłych lekarzy psychiatrów (k.524-526), której strony nie kwestionowały a Sąd podzielił w całej rozciągłości wynikało, że M. S. ujawnia zaburzenia charakterologiczne o typie infantylizmu psychicznego, cechuje ją powierzchowność sądów i ocen, nie jest zdolna do w pełni krytycznej analizy sytuacji życiowych i przewidywania skutków swoich działań, przejawia niepełną kontrolę intelektualną nad zachowaniem. W okresie objętym zarzutem oskarżona miała ograniczoną w stopniu znacznym zdolność pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu art. 31 § 2 k.k., przy czym zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynu.

Biegły psycholog obecny przy przesłuchaniu M. S. stwierdził, że jest ona osobą z osłabionym wglądem we własną osobowość i osłabionym krytycyzmem wobec swojego postępowania, cechuje ją tendencja do reakcji impulsywnych z osłabioną kontrolą intelektualną, nie wykazuje poczucia winy z powodu swojego postępku, natomiast akcentuje poczucie krzywdy w związku z aresztowaniem i odizolowaniem od dzieci (opinia k.835-837).

M. S. ma aktualnie 24 lata, ma 4 dzieci, z tym że jedno z nich przebywa pod opieką dziadków ustanowionych rodziną zastępczą, oskarżona była już karana, nigdy nie podjęła pracy zarobkowej, utrzymuje się z zasiłków z opieki społecznej, w środowisku ma przeciętną opinię, z wywiadu kuratora wynikało, że jest podatna na negatywne wpływy swojego brata S. (k.191-193).

Mając na uwadze rodzaj i okoliczności popełnienia przestępstwa, w tym wiodącą rolę i duży stopień agresji oskarżonej, jej warunki, właściwości osobiste i dotychczasowy tryb życia, a nadto uwzględniając opinię psychiatryczną i psychologiczną, w których biegli stwierdzili ułomności skutkujące ograniczeniem w znacznym stopniu zdolności pokierowania postępowaniem w chwili zrzuconego jej czynu, Sąd orzekł karę 2 lat pozbawienia wolności przy zastosowaniu dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary. Czyn, którego dopuściła się M. S. zasługuje na surową krytykę i jeśli nawet oskarżona wykazuje zaburzenia mające wpływ na jej zachowanie, to jednak musi uświadomić sobie naganność tego rodzaju postępków. Wymierzona jej kara jest współmierna do stopnia zawinienia i powinna zmotywować oskarżoną do unikania tego rodzaju zachowań w przyszłości.

Wobec tego, że oskarżona nigdy nie pracowała i nie posiada żadnego majątku, Sąd odstąpił od orzekania grzywny, jak również zwolnił ją od należności z tytułu kosztów procesu.

Zabezpieczono jako dowody rzeczowe nóż, którym posłużyła się oskarżona, a nadto znalezioną w jej mieszkaniu siekierę, która była własnością J. O. W związku z zakończeniem postępowania przedmioty te powinny zostać zwrócone właścicielom.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.