II GSK 678/17 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2677346

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 kwietnia 2019 r. II GSK 678/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.).

Sędziowie: NSA Dorota Dąbek, del. WSA Urszula Wilk.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 16 kwietnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 16 listopada 2016 r. sygn. akt III SA/Wr 836/16 w sprawie ze skargi Skarbu Państwa - Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia (...) marca 2016 r. nr (...) w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu na rzecz Skarbu Państwa - Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad 5.400 (pięć tysięcy czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 16 listopada 2016 r., sygn. akt III SA/Wr 836/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, po rozpoznaniu skargi Skarbu Państwa - Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Oddział we Wrocławiu, uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z (...) marca 2016 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego i poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy (...) z (...) grudnia 2015 r., a także zasądził zwrot kosztów postępowania.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Decyzją z (...) grudnia 2015 r. Wójt Gminy (...) (dalej: Wójt) nałożył na Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział we Wrocławiu, karę pieniężną w wysokości 433.320 zł za zajęcie pasa drogowego drogi gminnej działka nr (...), (...) (po podziale działki nr (...) i (...)) w miejscowości (...) bez zezwolenia zarządcy drogi, celem wykonania zjazdu z drogi publicznej.

Decyzją z (...) marca 2016 r. SKO we Wrocławiu uchyliło w całości decyzję Wójta Gminy (...) i nałożyło karę pieniężną na "Skarb Państwa - Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad" za zajęcie ww. pasa drogowego.

Powodem uchylenia decyzji organu I instancji było błędne oznaczenie przez Wójta strony postępowania: "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział we Wrocławiu, ul. Lotnicza 24, 54-155 Wrocław (reprezentująca Skarb Państwa)". SKO uznało natomiast za zasadne samo nałożenie kary w podanej wysokości.

SKO zauważyło, że zezwolenie na przebudowę zjazdu zostało wydane przez zarządcę drogi, tj. Wójta Gminy (decyzja z (...) sierpnia 2014 r.). Uzyskanie tego zezwolenia nie wyłącza obowiązku inwestora, którym w sprawie jest GDDKiA, uzyskania zezwolenia zarządcy drogi na prowadzenie robót w pasie drogowym, na co jednoznacznie wskazuje treść art. 29 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460 z późn. zm.; dalej u.d.p.).

Zaznaczył, że informację taką zawiera decyzja w przedmiocie zezwolenia na przebudowę zjazdu (pkt 2 i 3 pouczenia), gdzie wyraźnie poinformowano stronę, że powyższa decyzja nie jest zezwoleniem na zajęcie pasa drogowego celem wykonania robót i że przed przystąpieniem do robót należy wystąpić do zarządcy drogi, tj. Wójta Gminy, z wnioskiem o wydanie zezwolenia na zajęcie pasa drogowego oraz że za zajęcie pasa drogowego pobrana będzie opłata przewidziana w art. 40 ust. 4 u.d.p.

Organ wskazał, że GDDKiA konsekwentnie przyjmuje, że kara powinna zostać nałożona nie na inwestora, lecz na podmiot, który dokonał faktycznego zajęcia pasa drogowego, czyli wykonawcę robót budowlanych. Kolegium wyraziło pogląd, że status strony w postępowaniu w sprawie nałożenia kary za zajęcie pasa drogowego, w celu prowadzenia prac związanych z wykonaniem zjazdu, należy relatywizować (powiązać) do statusu strony w postępowaniu w sprawie wydania zezwolenia na lokalizację (przebudowę) tego zjazdu. Inaczej mówiąc, stroną w postępowaniu w przedmiocie nałożenia kary będzie ten, komu przepisy przyznają legitymację w postępowaniu w sprawie wydania zezwolenia na lokalizację zjazdu. Kolegium stwierdziło, że to GDDKiA, jako wnioskodawcę i stronę, bezspornie wymienia decyzja o zezwoleniu na lokalizację zjazdu. Uznało, że to strona, jako inwestor, miała interes prawny w uzyskaniu spornego zezwolenia, niezależnie od tego, czy roboty budowlane prowadziła (będzie prowadziła w przyszłości) osobiście, czy też posłuży się w tym celu wykonawcą.

SKO podało, że w sprawie niewątpliwie zaistniał fakt samowolnego zajęcia pasa drogowego przez określony podmiot na "cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg". Uznało, że realizacja prac przez innego zarządcę drogi, w związku z zamierzeniem budowlanym mającym związek z utrzymaniem i ochroną drogi krajowej, nie zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego drogi gminnej, a tym samym ponoszenia konsekwencji administracyjnych w przypadku jego braku. Organ II instancji wskazał, że w sprawie prawidłowo (ze szczególną starannością i z poszanowaniem zasad postępowania dowodowego) ustalono zarówno powierzchnię samowolnie zajętego pasa drogowego (314 m2), jak i liczbę dni tego zajęcia (92 dni), tj. czynniki mające bezpośredni wpływ na wysokość kary.

W kwestii nieprecyzyjnego oznaczenia adresata decyzji, tj. "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział we Wrocławiu", zamiast prawidłowo "Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad", SKO stwierdziło, że zaistniałej sytuacji nie można utożsamiać z wydaniem decyzji "na niewłaściwy podmiot". Powyższe uchybienie SKO uznało zatem jako niekwalifikowane naruszenie przepisów postępowania, które powinno zostać sanowane poprzez wydanie decyzji merytorycznej, w której prawidłowo zostanie oznaczona strona, tzn. podmiot obciążony obowiązkiem uiszczenia kary administracyjnej.

WSA we Wrocławiu uchylił powyższą decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję.

Sąd uznał, że odpowiedzialność administracyjna za zajęcie pasa drogowego winna obciążać podmiot, który faktycznie zajął pas drogowy bez zezwolenia. Postępowanie administracyjne prowadzone w sprawach kar za zajęcie pasa drogowego winno zmierzać do ustalenia, kto faktycznie zajął pas drogowy, bez przypisywania odpowiedzialności administracyjnej automatycznie podmiotowi, który - zdaniem organów - winien był wystąpić do zarządcy drogi o zezwolenie na zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg gdyż konstruowanie takiego "domniemania" w postępowaniu nakładającym karę pieniężną za nielegalne zajęcie pasa drogowego nie ma dostatecznych podstaw prawnych. Obowiązkiem organów jest ustalenie faktycznego sprawcy zajęcia drogowego a dopiero później - gdy dokonujący zajęcia pasa drogowego nie wylegitymuje się stosownym zezwoleniem zarządcy drogi albo nie wykaże, że dokonane zajęcie nie odpowiada żadnemu z pozostałych przypadków ujętych w zamkniętym katalogu art. 40 ust. 2 u.d.p. - zastosowanie sankcji administracyjnej wobec sprawcy.

Zdaniem WSA z akt administracyjnych nie wynika, kto w okresie od (...) sierpnia do (...) listopada (92 dni) zajął faktycznie pas drogowy drogi gminnej (firma A. S.A. wskazała tylko na termin (...) listopada 2015 r.). Sąd nie podzielił stanowiska organów, że skoro GDDKiA, jako inwestor, uzyskał zezwolenie na lokalizację zjazdu, zgodnie z art. 29 u.d.p., to automatycznie winien on uzyskać zezwolenie na zajęcie pasa drogowego, a co za tym idzie ponosić odpowiedzialność za zajęcie tego pasa bez zezwolenia. Sąd uznał, że takie stwierdzenie jest niewystarczające do przyjęcia, że to strona dokonała faktycznego zajęcia pasa drogowego. Organy nie przeanalizowały bowiem stosunku prawnego łączącego inwestora (stronę) z wykonawcą, który realizował inwestycję dotyczącą spornego zjazdu. W ocenie Sądu, sposób przeprowadzenia przez organy obu instancji postępowania wyjaśniającego w przedmiocie ustalenia podmiotu odpowiedzialnego, jak też zastosowana na potrzeby niniejszego postępowania wykładnia przepisów u.d.p., skutkowały naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć (miało) wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 i art. 136 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.; dalej k.p.a.), jak też naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. art. 40 ust. 1 i ust. 12 pkt 1 u.d.p. Za zasadne Sąd uznał więc w tym zakresoe zarzuty skargi, jak również zarzut naruszenia art. 28 k.p.a., skoro nie ustalono, kto powinien ponosić odpowiedzialność administracyjną za zajęcie pasa drogowego. Ocenę pozostałych zarzutów skargi Sąd uznał natomiast za przedwczesną.

WSA wskazał, że rzeczą organów orzekających przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinno być zgromadzenie materiału dowodowego pozwalającego na ustalenie, kto i w jakim okresie faktycznie dokonał zajęcia pasa drogowego, tak, aby doprowadzić do bezspornego ustalenia, że skarżący faktycznie dokonał zajęcia pasa drogowego i w konsekwencji jest podmiotem kary pieniężnej wymierzonej za samowolne zajęcie pasa drogowego. W razie stwierdzenia, że wystąpiły przesłanki do nałożenia ww. kary pieniężnej, organy zobowiązane będą ponadto do przywołania materiału dowodowego dotyczącego elementów rzutujących na jej wysokość (m.in. powierzchni zajętego pasa drogowego i liczby dni tego zajęcia).

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył organ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.

Zarzucił naruszenie:

1) przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.; dalej p.p.s.a.), w związku z art. 7, art. 77 i art. 136 k.p.a. oraz art. 28 k.p.a., w związku z art. 40 ust. 1, ust. 12 pkt 1 u.d.p. poprzez niezasadne uchylenie zaskarżonej decyzji Kolegium i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na skutek błędnego przyjęcia, że organy administracji w sposób wadliwy przeprowadziły postępowanie wyjaśniające w zakresie podmiotu odpowiedzialnego za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia zarządcy drogi oraz dokonały błędnej wykładni wskazanych przepisów prawa materialnego, podczas gdy orzekające w sprawie organy słusznie ustaliły i przyjęły, że odpowiedzialność z tytułu zajęcia pasa drogowego w niniejszej sprawie ponosi strona skarżąca, wobec czego nie dopuściły się naruszenia ani przepisów postępowania, ani przepisów prawa materialnego, w tym, art. 28 k.p.a. oraz art. 40 ust. 1 i ust. 12 pkt 1 u.d.p.;

b. art. 200, w związku art. 205 § 2 p.p.s.a., poprzez błędne określenie, w pkt II sentencji zaskarżonego wyroku, wysokości zasądzonej od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu na rzecz Strony skarżącej, kwoty tytułem zwrotu kosztów postępowania, albowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu określił tę kwotę w wysokości 18.751,00 zł podczas, gdy, zgodnie z art. 200, w związku art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 2 pkt 7, w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 z późn. zm.) winien był zasądzić zwrot kosztów postępowania w kwocie 15.134,00 zł.

2) prawa materialnego - art. 40 ust. 12 pkt 1, w związku z art. 40 ust. 1, ust. 2 pkt 1, art. 29 ust. 1 i ust. 3 pkt 1 u.d.p. poprzez błędną wykładnię tych przepisów ustawy polegającą na przyjęciu, że podmiotem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót polegających na budowie zjazdu jest faktyczny wykonawca tych robót a nie inwestor, który uzyskał zezwolenie na lokalizację realizowanego zjazdu.

W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu, która w niniejszej sprawie nie występuje.

Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Autor skargi kasacyjnej, stawiając zarzuty, może je oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.).

W odniesieniu do podstawy kasacyjnej opisanej w treści art. 174 pkt 1 p.p.s.a. podkreślić należy, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa.

Stawiając zaś zarzut oparty na przepisie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej powinien zaś wskazać, jaki przepis postępowania został naruszony, a także uzasadnić, jaki wpływ na wynik sprawy miało to naruszenie. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a zaskarżonym orzeczeniem sądu I instancji, który to związek przyczynowy musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (vide: wyrok NSA z 15 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1333/09).

Co do zasady, gdy autor skargi kasacyjnej stawia zarzut naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego, w pierwszej kolejności rozpoznawany jest zarzut naruszenia przepisów postępowania. Jednak w niniejszej sprawie najpierw należy wskazać, jaka jest prawidłowa wykładnia przepisów prawa materialnego, ponieważ to ona determinowała zakres ustaleń, które powinny być poczynione przez organy.

Istota sprawy sprowadza się do stwierdzenia, czy podmiotem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego może być podwykonawca budowy czy jest nim zawsze inwestor. Sąd I instancji stanął na stanowisku, że rzeczą organu jest zbadanie, kto faktycznie zajmował pas drogowy. Z tym stanowiskiem nie zgadza się organ, stwierdzając, że niezależnie od stosunku zobowiązaniowego istniejącego między wykonawcą a inwestorem, ten ostatni jest zobowiązany do uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego, a więc jest odpowiedzialny za zajęcie tego pasa bez zezwolenia.

Jak wynika z art. 40 ust. 1 i 2 pkt 1 u.d.p. zajęcie pasa drogowego na prowadzenie robót w pasie drogowym wymaga zezwolenia zarządcy drogi, wydanego w drodze decyzji administracyjnej. Za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia zarządcy drogi zarządca drogi wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, karę pieniężną w wysokości 10-krotności opłaty za zajęcie pasa drogowego (art. 40 ust. 12 pkt 1 u.d.p.).

Tak sformułowane przepisy nie precyzują, kto jest podmiotem zobowiązanym do uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego. W orzecznictwie przyjmuje się, że mogą nim być różne osoby, które w konkretnej sytuacji dokonują bezprawnego zajęcia pasa drogowego. Zatem może to być osoba faktycznie naruszająca pas drogowy, nawet niekiedy wykonawca robót budowlanych w tym pasie albo podmiot, na rzecz którego wykonano roboty, a on posiada do gruntu położonego w pasie stosowny tytuł prawny. Rolą organu jest więc takie przeprowadzenie postępowania dowodowego i wyjaśniającego, żeby bez wątpliwości ustalić, kto faktycznie zajął pas drogowy. Stwierdzenie to musi być poparte stosownymi dokumentami i analizą stanu faktycznego konkretnej sprawy (por. wyroki NSA z: 18 października 2017 r., II GSK 3311/15; 23 czerwca 2015 r., II GSK 1377/14, CBOiS).

Sąd I instancji prawidłowo przyjął więc, że odpowiedzialność administracyjna za zajęcie pasa drogowego powinna obciążać podmiot, który faktycznie zajął pas drogowy bez zezwolenia. NSA podziela stanowisko WSA, że w zależności od stanu faktycznego i łączącego te podmioty stosunku zobowiązaniowego może to być albo inwestor, albo wykonawca budowy.

SKO wskazuje, że na gruncie niniejszej sprawy podmiotem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego jest GDDKiA, który uzyskał decyzję zezwalającą na lokalizację zjazdu, wydaną na mocy art. 29 u.d.p. Jak wynika z art. 29 ust. 3 zd. 2 u.d.p. w zezwoleniu na lokalizację zjazdu określa się miejsce lokalizacji zjazdu i jego parametry techniczne (...), a także pouczenie o obowiązku:

1) uzyskania przed rozpoczęciem prac budowlanych pozwolenia na budowę (...) oraz uzyskania zezwolenia zarządcy drogi na prowadzenie robót w pasie drogowym;

2) uzgodnienie z zarządcą drogi, przed uzyskaniem pozwolenia na budowę, projektu budowlanego zjazdu.

Z treści tego przepisu wynikają szczególne elementy decyzji o zezwoleniu na lokalizację zjazdu. Nie wskazuje on natomiast na podmiot zobowiązany do uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego. Między art. 29 ust. 3 u.d.p. a art. 40 u.d.p. nie występuje korelacja, która nakazywałaby przyjąć, że jedynie adresat decyzji o lokalizacji zjazdu może wystąpić o wydanie decyzji w przedmiocie zajęcia pasa drogowego. Pomiędzy tymi dwoma decyzjami nie ma ciągłości i nierozerwalności podmiotowej. Niezasadnie więc organ utożsamia podmiot odpowiedzialny za zajęcie pasa drogowego z tym, który uzyskał zezwolenie zarządcy drogi na lokalizację zjazdu. O zezwolenie na zajęcie pasa drogowego może wystąpić każdy, kto jest zainteresowany zajęciem pasa drogowego, niezależnie od tego, czy do niego była skierowana decyzja lokalizacyjna. Wobec tego NSA nie podziela stanowiska organu, że każdorazowo to inwestor budowy jest podmiotem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego. Zarzut określony w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej nie został więc uwzględniony.

Zdaniem NSA, okoliczność, kto w niniejszej sprawie zajął pas drogowy nie została wyjaśniona w toku postępowania administracyjnego. Jak zasadnie zauważył Sąd I instancji, organy nie zbadały stosunku zobowiązaniowego między inwestorem budowy (GDDKiA) a wykonawcą. Nie oceniły również, który z tych podmiotów zajmował ww. pas drogowy. Tym samym rację miał WSA, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w sposób niepozawalający na przyjęcie, że organem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego był inwestor budowy zjazdu (GDDKiA). Tym samym naruszyły art. 7, 77 § 1 i art. 136 k.p.a. Wobec tego, wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, WSA nie uznał, że "podmiotem odpowiedzialnym za zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót polegających na budowie zjazdu był inny niż strona skarżąca podmiot". Okoliczność, kto jest odpowiedzialny za zajęcie pasa drogowego nie została bowiem przesz Sąd oceniona, bowiem - słusznie - WSA uznał, że organy nie zbadały tej kwestii dostatecznie i powinny na tę okoliczność przeprowadzić bardziej wnikliwie postępowanie. Dopiero po uzupełnieniu ustaleń faktycznych przez organ możliwe będzie sformułowanie tej oceny.

Na uwzględnienie nie zasługuje także zarzut sformułowany w pkt 1 lit. b petitum skargi kasacyjnej. Sąd I instancji, uchylając zaskarżoną decyzję, słusznie bowiem orzekł o kosztach postępowania sądowego na mocy art. 200 p.p.s.a. WSA prawidłowo również zastosował przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804) w brzmieniu właściwym na dzień wniesienia skargi do Sądu I instancji, a nie na dzień orzekania przez WSA. Stosowanie stawki w tym brzmieniu jest podyktowane treścią § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1667). Należy przypomnieć, że zaskarżona decyzja nałożyła na GDDKiA karę pieniężną w wysokości 433.320 zł i kwota ta stanowi wartość przedmiotu zaskarżenia. Jak wynika z § 2 pkt 7 rozporządzenia w brzmieniu właściwym dla sprawy - stosowanego na mocy odesłania z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a tego rozporządzenia - stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 200.000 zł - 14.400 zł. Wpis od skargi wynosił zaś 4.334 zł. Suma tych kwot równa jest 18.751 zł, a więc kwocie, którą zasądził Sąd I instancji. Przekonanie organu o niewłaściwości tej kwoty wynika z błędnego przekonania organu, że w sprawie powinna mieć zastosowanie stawka minimalna wynikająca ze zmienionej treści rozporządzenia, która w niniejszej sprawie nie ma zastosowania (por. § 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r.).

Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 7 rozporządzenia w brzmieniu po 26 października 2016 r. NSA, zasądzając kwotę 5.400 zł uwzględnił to, że pełnomocnik organu, który reprezentował GDDKiA na etapie postępowania przed Sądem I instancji, wziął udział w rozprawie.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.