Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2406166

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 9 listopada 2017 r.
II GSK 488/16
Przesłanki odpowiedzialności innych poza wykonującym przewóz podmiotów za przejazd pojazdem nienormatywnym.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz.

Sędziowie: NSA Maria Jagielska (spr.), del. WSA Małgorzata Grzelak.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej (A.) S.A. w Ż. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2015 r. sygn. akt VIII SA/Wa 365/15 w sprawie ze skargi (A.) S.A. w Ż. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) lutego 2015 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym

1.

oddala skargę kasacyjną,

2.

zasądza od (A.) S.A. w Ż. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 października 2015 r. o sygn. akt VIII SA/Wa 365/15 oddalił skargę (A.) S.A. w Ż. (dalej: Spółka) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD) z dnia (...) lutego 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.

Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia.

Decyzją z dnia (...) lutego 2015 r. GITD, działając podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; dalej: k.p.a.), art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. a) i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1260 z późn. zm.; dalej: p.r.d.), utrzymał w mocy decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) listopada 2014 r. nakładającą na Spółkę karę pieniężną 15.000 zł. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. W sprawie ustalono, że w dniu 23 maja 2014 r. kierowca wykonywał pojazdem z naczepą krajowy transport drogowy rzeczy - silikatu (ładunek podzielny), którego załadowcą była Spółka. Z protokołu kontroli wynika, że nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wynosił 12,2 t i przekraczał dopuszczalną normę o 4,2 t (przekroczenie o 52,5%), nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy wynosił 24,1 t i przekraczał dopuszczalną normę o 0,1 t, zaś rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosiła 43,3 t i przekraczała dopuszczalną normę o 3,3 t. Podczas kontroli kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy, który nie zgłaszał uwag i nie wniósł o ponowne ważenie pojazdu. Powyższe ustalenia, zgodnie z art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c p.r.d., były podstawą nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 140aa ust. 1 p.r.d. - 15.000 zł za brak zezwolenia kategorii VII (w pozostałych przypadkach).

GITD przypomniał, że zgodnie z art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 z późn. zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 1440 z późn. zm.) po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Wskazał, że miejsce ważenia legitymowało się dokumentem z pomiaru rzędnych wagi, który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. W jego ocenie, wszelkie czynności kontrolne przeprowadzone zostały zgodnie z procedurą, a materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, że Spółka była załadowcą towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. GITD podkreślił, że pojazd nie został zważony przed wyjazdem z zakładu w Ż., a mimo to załadowca umożliwił jego wyjazd na drogę publiczną, co dowodzi, że Spółka miała znaczący wpływ na powstanie naruszenia. Organ stwierdził, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem dopuszczalnych norm parametrów pojazdu. To załadowca czuwa nad właściwym wykonaniem transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona.

Oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał zaskarżoną decyzję za zgodną z prawem, nie zgadzając się w szczególności z zarzutami naruszenia art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. w zw. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 w zw. z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. a) p.r.d. i nie znajdując podstaw do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym co do zgodności art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP.

W ocenie Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że skarżąca jako załadowca miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Świadczy o tym przede wszystkim dowód z przesłuchania kierowcy, który zeznał, że " (...) Załadunek miał miejsce w (...). Pojazd nie został zważony przed wyjazdem. Przyglądałem się i zwracałem uwagę, żeby załadować mniej. (...) Po wyjeździe od załadowcy nie dokonałem doładunku. Waga załadowanego ładunku nie była znana załadowcy. Otrzymałem tylko te dokumenty, które okazałem podczas kontroli. Nie znałem wagi ładunku". Sąd wskazał dalej, że Prezes Zarządu skarżącej oświadczył do protokołu rozprawy, iż "Spółka nie posiadała w momencie załadunku wagi samochodowej, ważenie odbywało się na terenie sąsiedniej firmy, w tym przypadku pojazd nie był ważony". Z uwagi na powyższe Sąd stwierdził, że Spółka miała znaczący wpływ na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu, wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. Jak podkreślił Sąd, skarżąca nie wykazała należytej staranności przy dokonywaniu załadunku, a jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą powinna mieć wiedzę o obowiązujących przepisach dotyczących, m.in., dopuszczalnych parametrów wagowych pojazdu. Nie podejmując jakichkolwiek działań by ustalić, czy pojazd po załadunku nie stał się nienormatywny, skarżąca ewidentnie godziła się na wykonanie przejazdu z naruszeniem prawa.

WSA nie znalazł podstaw do zakwestionowania ustaleń organu w zakresie braku odpowiedzialności załadowcy za stwierdzone naruszenie prawa. Wszelkie czynności kontrolne zostały przeprowadzone zgodnie z procedurą i dlatego zarzuty skarżącej w tym zakresie okazały się bezzasadne. Ponadto organy nie dopuściły się naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

Skargą kasacyjną Spółka domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania sądowego oraz kasacyjnego według norm prawem przepisanych, zarzucając naruszenie:

- prawa materialnego:

1.

art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez jego błędną wykładnię w zaskarżonym wyroku, polegającą na faktycznym uznaniu, że zawarte w tym przepisie sformułowanie "miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia" tworzy po stronie podmiotu, którego dotyczy hipoteza normy zawartej w tym przepisie, obowiązek każdorazowego zweryfikowania, czy czynności dokonywane przez ten podmiot i związane z przewozem drogowym nie przyczynią się do powstania naruszenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 1 p.r.d., podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że odpowiedzialność podmiotu, którego dotyczy ten przepis, ogranicza się tylko do sytuacji, w której "miał on wpływ" na dokonane naruszenie, tj. świadomie spowodował lub przyczynił się do spowodowania naruszenia, lub "godził się" na to naruszenie, tj. powinien był przypuszczać, że naruszenie zostanie spowodowane, tj. przepis powyższy nie nakłada na ten podmiot obowiązku dochowania szczególnej staranności; przeciwny wniosek zrównywałby ze sobą podmioty określone w art. 140aa ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. w zakresie przesłanek nałożenia kary pieniężnej, co byłoby niezgodne z literalnym brzmieniem tych przepisów, a w szczególności art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d;

2.

art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. w zw. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 w zw. z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP poprzez jego niewłaściwe i sprzeczne z Konstytucją RP zastosowanie w zaskarżonym wyroku, przy czym niezgodność ta polega na sztywnym uregulowaniu przez ustawodawcę kar administracyjnych w dużej wysokości (do 15.000 zł), bez wprowadzenia żadnej możliwości miarkowania tych kar przez organ w zależności od stanu faktycznego sprawy, stopnia naruszenia, którego dopuścił się podmiot, na który nakładana jest kara, ani od jakichkolwiek innych okoliczności; taki automatyzm kar administracyjnych był już uznawany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawnego wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP (wyrok TK z dnia 15 października 2013 r. o sygn. akt P 15/11) i jest niezgodny z zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP;

- mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisu postępowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy istniały przesłanki do jej uwzględnienia, co było konsekwencją naruszenia:

3.

art. 77 § 1 oraz art. 84 § 1 k.p.a. przez GITD polegającego na utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji, która została wydana w oparciu o odczyty wyników pomiarów zatrzymanego do kontroli pojazdu dokonane jedynie przez osobę nieuprawnioną (w szczególności wobec której nie znajdują zastosowania przepisy o wyłączeniu pracownika organu, ani też żadne inne przepisy gwarantujące stronie niezależność dokonywanego pomiaru i choćby następczą kontrolę pod tym kątem tej czynności) ani nieposiadającą wiedzy w tym zakresie, co jednoznacznie wynika z dokumentu urzędowego znajdującego się w aktach sprawy, tj. z treści protokołu kontroli z dnia 23 maja 2014 r.; uchybienie WSA miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło w konsekwencji do wydania zaskarżonego wyroku w oparciu o dowody już prima facie wadliwe, w postaci odczytów wyników pomiarów zatrzymanego do kontroli pojazdu dokonanych przez osobę do dokonywania takich odczytów nieuprawnioną i nieposiadającą odpowiednich kompetencji;

4.

art. 76 § 1 k.p.a. poprzez uznanie przez GITD jakoby "oczywistym było, że wyniki (pomiarów zatrzymanego pojazdu) były odczytywane przez inspektora, który z ich odczytów sporządził protokół kontroli", podczas gdy treść znajdującego się w aktach sprawy dokumentu urzędowego - protokołu kontroli z dnia 23 maja 2014 r. jednoznacznie stanowi, że to nie pracownik organu ani biegły, lecz tylko "kierujący osobiście odczytywał wyniki pomiarów z urządzeń pomiarowych", a przywołany powyżej przepis nakazuje protokół kontroli uznać za dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone, wobec czego brak jest podstaw, by uznać, że odczyty były dokonywane również przez jakiekolwiek inne osoby, skoro nie zostało to odnotowane w protokole; uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do wydania zaskarżanego wyroku wbrew treści dokumentu urzędowego, tj. w taki sposób, że Sąd - nie mając po temu podstawy prawnej - zignorował treść dokumentu urzędowego, prymat w zakresie mocy dowodowej przyznając własnym przypuszczeniom uznawanym za "oczywiste", a nie dokumentowi urzędowemu;

5.

art. 6, art. 7 oraz art. 8 k.p.a. przez GITD polegającego na utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji, która została wydana w oparciu o odczyty wyników pomiarów zatrzymanego do kontroli pojazdu dokonane jedynie przez osobę nieuprawnioną (w szczególności wobec której nie znajdują zastosowania przepisy o wyłączeniu pracownika organu, ani też żadne inne przepisy gwarantujące stronie niezależność dokonywanego pomiaru i choćby następczą kontrolę pod tym kątem tej czynności) ani nieposiadającą wiedzy w tym zakresie, które to uchybienie stanowiło działanie organu nieoparte na przepisach prawa, pozaproceduralne, niezmierzające do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz podrywające zaufanie uczestników postępowania do władzy publicznej; uchybienie WSA miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do utrzymania w mocy decyzji GITD naruszającej zasady ogólne postępowania administracyjnego;

6.

art. 141 § 4 p.p.s.a. przez lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku przez WSA, pozbawiające skarżącą informacji o istotnych przesłankach rozstrzygnięcia oraz niewskazanie przepisów prawa stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.

Skarżąca kasacyjnie wniosła też o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP.

GITD nie udzielił odpowiedzi na skargę kasacyjną.

Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w dniu 9 listopada 2017 r. pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Skarżonym kasacyjnie wyrokiem Sąd I instancji uznał, że nałożenie na skarżącą Spółkę - załadowcę towaru - kary pieniężnej za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nie naruszało prawa.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach wskazanych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. (w sprawie wpłynęły w różnych terminach dwie, tożsame w treści skargi kasacyjne podpisane przez tego samego pełnomocnika), jej autor kwestionuje stan faktyczny, podnosząc m.in., że podstawowa w sprawie okoliczność jaką stanowią wyniki pomiarów ustalona została wadliwie, zaś przepisy stanowiące podstawę nałożenia kary pieniężnej zostały błędnie przez WSA zinterpretowane, co uzasadnia uchylenie wyroku i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Odnosząc się w pierwszym rzędzie do najdalej idącego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie, Naczelny Sąd Administracyjny uznaje zarzut za bezzasadny. Przepis ten określa wymogi konstrukcyjne prawidłowo sporządzonego uzasadnienia i może uzasadniać uwzględnienie skargi kasacyjnej z powodu jego naruszenia, jednak jedynie wówczas, jeśli wyrok nie poddaje się kontroli czy to z powodu pominięcia istotnych elementów stanu faktycznego, czy to z uwagi na niejasne, niespójne lub wewnętrznie sprzeczne wywody w zakresie przesłanek dotyczących podstawy prawnej podjętego orzeczenia. Kontrolowany kasacyjnie wyrok takimi wadami obciążony nie jest i w pełni pozwala poznać motywy, jakimi kierował się Sąd I instancji oddalając skargę Spółki tak od strony faktycznej jak i prawnej.

Sąd I instancji, uzasadniając oddalenie skargi, prawidłowo rozpoczął swój wywód, przywołaniem definicji pojazdu nienormatywnego. Stosownie do art. 2 pkt 35a p.r.d., pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach ustawy. Obowiązek poruszania się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych na podstawie odpowiedniej kategorii zezwolenia wynika z dyspozycji przepisów art. 64 ust. 1 pkt 1 - 4 i ust. 2 p.r.d., zaś nierespektowanie owego nakazu skutkuje sankcją administracyjną. Jak bowiem stanowi art. 140aa ust. 1 p.r.d., za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy lub niezgodnie z warunkami zezwolenia nakłada się decyzją administracyjną karę pieniężną. Karę tę, stosownie do art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., nakłada się na podmiot wykonujący przejazd, ale również na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Tak ukształtowana odpowiedzialność za opisany w ust. 1 art. 140aa p.r.d. delikt oznacza, że sankcja za przejazd pojazdem nienormatywnym spoczywa zawsze na podmiocie wykonującym przewóz (art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d.). Z kolei odpowiedzialność pozostałych podmiotów (art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.) uzależniona jest od stwierdzenia, że miały one wpływ lub godziły się na naruszenie zakazu przyjętego art. 64 ust. 2 p.r.d. lub warunków przejazdu określonych zezwoleniem, co oznacza obowiązek organu wykazania istnienia okoliczności potwierdzających zaistnienie jednej lub obu przesłanek odpowiedzialności. Należy dodać, że określenie odpowiedzialności podmiotów wymienionych w pkt 2 ust. 3 art. 140aa cyt. ustawy nastąpiło przy użyciu pojęć niedookreślonych - "godzenie się" i "wpływ". Z tego względu zasadnicze znaczenie należy przypisać postępowaniu dowodowemu, które przeprowadzone zgodnie z zasadami rzetelnej procedury, ma w sposób niewątpliwy wykazać takie działanie lub zaniechanie m.in. załadowcy, które przyczyniło się do naruszenia prawa.

Należy podkreślić, iż w zaakceptowanym przez Sąd I instancji stanie faktycznym, kontrolowany pojazd wykazał przekroczenia - znaczne pojedynczej osi napędowej, dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz niewielkie osi potrójnej napędowej, zaś kierowca nie okazał stosownej kategorii zezwolenia (kat. VII). Dodatkowo, nie jest sporne, że droga na której doszło do kontroli pozwala na poruszanie się pojazdów o dopuszczalnym nacisku osi pojedynczej do 8 t. Sąd podkreślił okoliczności, które wskazywały na niezachowanie minimum staranności przy czynnościach załadunkowych i oznaczały godzenie się na przeładowanie pojazdu i dopuszczenie do jego poruszania się po drodze wbrew zakazowi określonemu w art. 64 ust. 2 p.r.d. Niewątpliwie za takie należało uznać sfinalizowanie transakcji zakupu silikatu i załadowaniu go w sytuacji, gdy nie została ustalona przez załadowcę dopuszczalna masa całkowita pojazdu, która zestawiona z ciężarem ładunku powinna była doprowadzić do odmowy załadowania całości towaru lub jakiegokolwiek działania przeciwstawiającego się wypuszczeniu na drogę pojazdu nienormatywnego. Skarżąca nie podjęła żadnych czynności w celu ustalenia, czy po załadunku pojazd nie naruszał dopuszczalnych norm, określonych przepisami ustawy o drogach publicznych.

Za niezasadne należy uznać podniesione w pkt 3, 4 i 5 petitum skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego związane z odczytaniem wyników pomiaru przez osobę nieuprawnioną. Przede wszystkim należy stwierdzić, że skarżąca kasacyjnie wyprowadza błędny wniosek z zapisu protokołu, zgodnie z którym "kierujący osobiście odczytywał wyniki pomiarów z urządzeń pomiarowych". Protokół kontroli pojazdu sporządzony został i podpisany 23 maja 2014 r. przez przeprowadzającego tę kontrolę inspektora Inspekcji Transportu Drogowego. W ocenie sądu kasacyjnego jest oczywiste, że przeprowadzenie kontroli polegające na zważeniu pojazdu w przeznaczonym do tego miejscu jest działaniem wykonywanym przez osobę uprawnioną, wskazaną w protokole. Adnotację w protokole, że wyniki pomiarów były odczytywane przez kierowcę, można traktować jedynie jako stworzenie kierowcy możliwości sprawdzenia uzyskanych przez inspektora wyników ważenia, wpisanych następnie do protokołu. Tego rodzaju działanie organu nie tylko nie narusza prawa, lecz wychodzi naprzeciw zasadzie udziału strony w postępowaniu, choć przecież na etapie kontroli nie mamy jeszcze do czynienia z postępowaniem administracyjnym.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza również, że Sąd I instancji nie naruszył art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. w sposób opisany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej. WSA prawidłowo przyjął, że dla nałożenia kary m.in. na załadowcę niezbędne jest zebranie dowodów potwierdzających wpływ lub godzenie się tego podmiotu na naruszenie związanych z przewozem drogowym, a wynikających z ustawy Prawo o ruchu drogowym warunków przejazdu po drogach publicznych, przy czym dla polegających na załadunku czynności załadowcy Sąd ten prawidłowo przyjął miarę należytej, a nie jak twierdzi wnoszący skargę kasacyjną, szczególnej staranności. Warto w tym miejscu przypomnieć, że podmiot wykonujący czynności ładunkowe ma określone prawem obowiązki, bowiem jak stanowi art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. z 2015 r. poz. 915 z późn. zm.), obowiązany jest on wykonać te czynności w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z zasadami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi.

Nie można zgodzić się też z zarzutem naruszenia art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. w związku ze wskazanymi w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej przepisami Konstytucji RP przez sztywne uregulowanie kar administracyjnych bez możliwości ich miarkowania. Wskazany przepis zbudowany jest w sposób, który określa różnej wysokości kary pieniężne za różnej kategorii naruszenia i jest przykładem dostosowania kary do stopnia stwierdzonego naruszenia i tym samym wyklucza uwzględnienie zarzutu. Oznacza to, że wniosek o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP nie mógł zostać uwzględniony.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzeczono jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego w pkt 2 sentencji wyroku orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.