Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2226631

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 31 stycznia 2017 r.
II GSK 3606/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.).

Sędziowie: NSA Andrzej Kuba, del. WSA Bartłomiej Adamczak.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 3451/14 w sprawie ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lipca 2014 r., nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 3451/14, oddalił skargę W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) lipca 2014 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., pismem z (...) marca 2013 r., zwrócił się do M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym E. P. w okresie od (...) grudnia 2009 r. do (...) czerwca 2010 r. oraz od (...) września 2010 r. do (...) czerwca 2011 r. z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych (nr (...) z (...) grudnia 2009 r. i nr (...) z (...) sierpnia 2010 r.) z W. K.

Decyzją z (...) października 2013 r. Dyrektor M (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że w ww. okresach E. P. objęta była obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zatrudnienia na podstawie umów, zawartych ze skarżącym nazwanych "umową o dzieło", które miały charakter umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.

Decyzją z (...) lipca 2014 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy powyższą decyzję.

Organ uznał, że skarżący zawarł z E. P. umowy o dzieło, których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się.

Prezes NFZ podzielił stanowisko organu I instancji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Zdaniem Prezesa NFZ wyroki sądu okręgowego powołane przez skarżącego nie mogły zmienić stanowiska organu, ponieważ były to wyroki nieprawomocne, a ponadto stanowiły rozstrzygnięcia odnoszące się do innych osób niż E. P.

WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję.

W ocenie Sądu, organ prawidłowo ocenił, że umowy zawarte z E. P. były umowami zlecenia. Szereg czynności, do których wykonania zobowiązywała się ubezpieczona, w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, uprawniało organ do stwierdzenia, że zawarte między stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r. poz. 380; dalej k.c.). Umówiona praca sprowadzała się także do wykonania typowych powtarzalnych czynności organizacyjnych i logistycznych, jak przygotowanie sali wykładowej, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy od uczestników oraz przeprowadzenie kursów.

Sąd uznał, że na wykonawcę nie nałożono obowiązku wytworzenia jakichkolwiek materiałów (utworów) w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Jeżeli w celu wykonania umów E. P. pomocniczo wytworzyła jakiekolwiek materiały mogące stanowić utwory w rozumieniu powołanej ustawy, to nie miało to istotnego znaczenia dla kwalifikacji samych umów, gdyż wytworzenie takie nie było przedmiotem umów ani warunkiem ich wykonania. Umowy nie przewidywały rezultatu w postaci utworów, gdyż nie to było w nich istotne.

Sąd, nie kwestionując zasady wynikającej z art. 65 § 2 k.c., podkreślił, że przesłuchanie skarżącego i wykonawcy umów dla ustalenia ich celu nie miało znaczenia, bowiem cel ten był jasno określony i nie było nim wykonanie opracowań autorskich, naukowych, ani też wykonanie dzieła. WSA podniósł, że badanie intencji stron winno mieć miejsce wówczas, gdy treść umowy powoduje powstanie wątpliwości interpretacyjnych, których w rozpoznawanej sprawie jednak nie było. W związku z powyższym za niezasadny WSA uznał zarzut naruszenia art. 78 § 2 w zw. z art. 86 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 z późn. zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.). Wyjaśnienia skarżącego złożone w toku postępowania administracyjnego, w ocenie Sądu, były wystarczające do podjęcia zaskarżonego rozstrzygnięcia.

W ocenie Sądu I instancji, przeprowadzenie cyklu szkoleń we wskazanym zakresie nie uprawniało do stwierdzenia, że zawarte pomiędzy stronami umowy przewidywały rezultat w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Także wykonania typowych, powtarzalnych czynności organizacyjnych i logistycznych nie można uznać za rezultat z umowy o dzieło.

WSA uznał, że złożone w postępowaniu administracyjnym przez skarżącego i E. P. wyjaśnienia jedynie potwierdzają fakt, że powtarzalne czynności wykonane w związku z umowami nie były dziełem, lecz czynnościami charakteryzującymi się należytą starannością, w wyniku których nie wykreowano konkretnego materialnego lub niematerialnego rezultatu wymaganego od dzieła. Za taki rezultat nie można, zdaniem WSA, uznać czynności faktycznych polegających na wynajęciu sali wykładowej, dostarczeniu słuchaczom materiałów biurowych czy pobraniu pieniędzy za kurs. Sąd podkreślił, że wykonanie powtarzających się czynności jest cechą charakterystyczną umów o świadczenie usług, natomiast przy przeprowadzeniu cyklu szkoleń nie występuje rezultat w konkretnej postaci dzieła. Jest to włącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który uczestnikom szkolenia ma przekazać pewną wiedzę. Poziom wiedzy uczestników szkolenia po takich zajęciach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Ponadto liczba godzin zajęć nadaje im charakter powtarzalnych czynności, natomiast wkład pracy w postaci wysiłku intelektualnego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest tylko wyznacznikiem obowiązku starannego działania.

Sąd I instancji stwierdził, że nieuwzględnienie przez organ wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie nie stanowi podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji, bowiem wyrok ten został wydany w innej sprawie i pomimo podobieństwa do sprawy niniejszej, nie wiązał ani organu ani Sądu. W związku z powyższym, w ocenie WSA, w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył skarżący, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozpoznanie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:

I.

prawa materialnego mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia:

a)

art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm.; dalej przywoływana jako ustawa o świadczeniach) poprzez jego zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a E. P., stanowiły podstawę do objęcia E. P. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowy te są umowami o dzieło, które nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu;

b)

art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a E. P., należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy te nakładały na zainteresowaną E. P. obowiązek osiągnięcia rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umowy;

c)

art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron;

II.

przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia:

a)

art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 z późn. zm.; dalej: p.u.s.a.) oraz art. 3 p.u.s.a. poprzez wadliwe wykonanie przez Sąd funkcji kontrolnej, przez co został naruszony przepis art. 151 w związku z przepisem 151 w związku z przepisem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.; dalej przywoływana jako p.p.s.a.) poprzez oddalenie skargi, co stanowi konsekwencję błędnego przyjęcia, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a E. P., należy zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na zainteresowaną E. P. obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umowy;

b)

art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a E. P., należy zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na zainteresowaną E. P. obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią umów oraz zamiarem stron i celem umowy.

Pismem z (...) grudnia 2015 r. Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przewidzianych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnionych zarzutów.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, o której mowa w § 2 tego przepisu, a która w niniejszej sprawie nie występuje. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W sytuacji gdy zarzuty skargi kasacyjnej opierają się na obu podstawach wskazanych w art. 174 p.p.s.a., NSA w pierwszej kolejności powinien rozpoznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po stwierdzeniu, że stan faktyczny został ustalony prawidłowo możliwe jest dokonanie kontroli zastosowanych do niego przepisów prawa materialnego.

Przed przejściem do oceny zaskarżonego wyroku pod kątem zasadności zarzutów przepisów postępowania postawionych w skardze kasacyjnej, NSA zaznacza, że zarzuty oparte na tej podstawie zostały nieprawidłowo skonstruowane. W zarzucie wyrażonym w pkt II.a petitum skargi kasacyjnej jej autor powołuje jedynie przepisy ustrojowe, określające zakres sądowej kontroli administracji (art. 1 § 2 p.u.s.a. i właściwość sądów administracyjnych (art. 3 p.u.s.a.), a także kompetencje orzecznicze sądu I instancji (art. 151 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Nie zostało zaś wskazane, jaki wpływ ma zarzucane naruszenie na wynik sprawy. Operując w zakresie tak postawionego zarzuty NSA stwierdza, że Sąd I instancji nie naruszył wskazanych przepisów. Orzekał bowiem w sprawie administracyjnej zgodnie ze swoją właściwością, a następnie uznawszy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, oddalił ją zgodnie z art. 151 p.p.s.a.

Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a., NSA stwierdza, że jego wada konstrukcyjna polega na niepowiązaniu tego przepisu z żadnym przepisem p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stosuje zaś przepisów k.p.a., lecz jedynie kontroluje ich zastosowanie przez organy. Mimo tego uchybienia Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał ten zarzut i uznał go za niezasadny. Stwierdzić bowiem należy, że stan faktyczny sprawy został oceniony prawidłowo, na podstawie całokształtu materiału dowodowego. W zasadzie bezsporne jest w sprawie, że W. K. zawarł z E. P. umowę, nazwaną "umowa o dzieło", na mocy której uczestniczka postępowania zobowiązała się do zorganizowania i przeprowadzenia szkolenia z technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Zdaniem NSA podniesione przez skarżącego zarzuty nie zmierzają do podważenia tych okoliczności, lecz do odmiennego zakwalifikowania tak przyjętego przez organy stanu sprawy. Wbrew twierdzeniom strony organ prawidłowo ustalił stan faktyczny, a dodatkowe zgłoszone przez W. K. dowody nie miały na celu wykazania innych okoliczności sprawy niż ustalone przez organy, i zaakceptowane przez Sąd I instancji.

Istota sprawy dotyczy charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącym W. K. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...) - (...) a uczestnikiem postępowania E.P., tj. do uznania, czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją jako umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, czy też jako umowę o dzieło.

Strona skarżąca, podważając stanowisko Sądu pierwszej instancji, który zaakceptował pogląd Prezesa NFZ, że wspomniana umowa jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, odwoływała się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy, świadczących, że doszło do zawarcia umowy o dzieło.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko skarżącego nie jest trafne.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot.

Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.

Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05).

Wobec powyższego, w sytuacji gdy w rozpoznawanej sprawie przedmiotem umowy było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę (nauczyciela) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się, jednak bez gwarancji posługiwania się wiedzą z przeprowadzonego szkolenia. Wykonująca umowę nie miała żadnego wpływu na nabycie przez uczestników szkolenia umiejętności posługiwania się technikami zapamiętywania i efektywnego uczenia się i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącą cykl szkoleń nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się technikami zapamiętywania i szybkiego uczenia się, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmująca zamówienie E. P. mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego przeprowadzenia wykładów, przedstawienia technik, które uczestnikom tego cyklu, umożliwią zaznajomienie się z technikami zapamiętywania i uczenia się. Jednak prowadząca cykl szkoleń, nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat szkolenia, tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie poprzez skuteczne stosowanie technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez uczestników kursu nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.

Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej cyklicznych zajęć dydaktycznych z języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12, uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione stanowisko znajduje zastosowanie w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy. Istnieje bowiem daleko idące podobieństwo w zakresie obowiązków lektora prowadzącego cykliczne zajęcia dydaktyczne z języka obcego i prowadzącego szkolenia z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. W obu przypadkach przedmiotem świadczenia jest przekazanie określonej wiedzy, a nie osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy konkretnych umiejętności.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r. sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy stwierdził, że przedmiot umowy nie charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nie konkretyzuje tematu poszczególnych wykładów. Zainteresowany został zobowiązany do przekazywania wiedzy w formie wykładów, ćwiczeń i warsztatów z danej dziedziny nauki w zakresie wynikającym z umowy, taka zaś forma prowadzenia zajęć edukacyjnych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Z określonego celu umowy (edukacja studentów) nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług. Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego.

Odnosząc stanowisko Sądu Najwyższego do stanu rozpoznawanej sprawy, należy zauważyć, że nie został spełniony żaden z wymienionych ostatnio warunków pozwalających na przyjęcie, że szkolenia w zakresie technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się były przeprowadzone w wykonaniu zawarcia umowy o dzieło.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącego i E. P. należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty.

Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.