Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2724204

Wyrok
Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 8 maja 2019 r.
II Ca 2186/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Zbigniew Zgud.

Sędziowie SO: Grzegorz Buła (spr.), Agnieszka Cholewa-Kuchta.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2019 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa B. D. przeciwko (...) o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej z dnia 25 czerwca 2018 r., sygnatura akt I C 122/16

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej (...)

(...) na rzecz powódki B. D. kwotę 1 800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej wyrokiem z dnia 25 czerwca 2018 r. zasądził od strony pozwanej (...) na rzecz powódki B. D. kwotę 25.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 28 września 2015 r. do dnia zapłaty (pkt 1); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 3.762,64 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 3); nakazał pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej kwotę 214,60 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych (pkt 4); nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej kwotę 525,60 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych (pkt 5).

Powyższy wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym:

W dniu 25 lutego 2015 r. w (...) kierujący samochodem osobowym marki (...)- M. B. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie zachował szczególnej ostrożności, podejmując manewr ominięcia samochodu osobowego, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, w wyniku czego potrącił znajdującą się na przejściu dla pieszych B. D. Pojazd sprawcy zdarzenia posiadał aktualne na dzień zdarzenia ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u strony pozwanej (...). Powódka zgłosiła odniesioną szkodę pozwanemu, która została zarejestrowana pod nr (...). Strona pozwana w toku postępowania likwidacyjnego przyznała powódce kwotę 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę oraz 228,94 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej z dnia (...)., sygn. akt II K 382/15, M. B. został uznany za winnego spowodowania wyżej opisanego zdarzenia drogowego.

Po zdarzeniu powódka została przewieziona do szpitala w S., gdzie była hospitalizowana na Oddziale Urazowo-Ortopedycznym w okresie od (...) do (...)., ze stwierdzeniem urazu głowy, wstrząśnienia mózgu, złamania nosa i załamania kości łonowej lewej. Kiedy mąż powódki przyszedł do niej nie szpitala nie poznał jej z uwagi na opuchnięcie twarzy i okolic oczu. Powódka miała otarcia naskórka podbródka oraz naskórka uda prawego. Leczona była zachowawczo, przy wypisie ze szpitala zalecono pionizację po ustąpieniu dolegliwości bólowych. Powódka kontynuowała leczenie w poradni ortopedycznej do końca sierpnia 2015 r. Korzystała z zabiegów rehabilitacyjnych. Od 7 kwietnia 2015 r. rozpoczęła leczenie w poradni neurologicznej z powodu bólu i zawrotów głowy, bólu kręgosłupa szyjnego i miednicy. W maju 2015 r. odbyła wizyty w poradni dermatologicznej z powodu zmiany okolicy czołowej (zejścia krwiaka). W dniu 5 maja 2015 r. rozpoczęła leczenie w poradni laryngologicznej z powodu niedosłuchu prawostronnego. Powódka po wyjściu ze szpitala poruszała się na wózku, następnie zaczęła chodzić o kulach. Nie mogła wykonywać czynności samoobsługowych. Córka przychodziła do niej do domu, aby jej pomagać. Powódka wraz z mężem prowadzą gospodarstwo rolne. Od czasu przedmiotowego zdarzenia powódka nie może wykonywać już na nim prac, z uwagi na odczuwane bóle miednicy, bóle głowy i zawroty głowy. Nie może się schylać. Odczuwa ból miednicy na zmianę pogody. Powódka odczuwa lęk przed przechodzeniem przez jezdnię. Powódka w wyniku wypadku doznała urazu głowy z niewielkim krwiakiem podpajęczynówkowym, krwiakiem podczepcowym okolicy czołowej, złamania nosa, złamania gałęzi kości łonowej lewej. Skutkiem wypadku jest utrwalony niewielki obrzęk okolicy czołowej lewej, przewlekłe dolegliwości bólowe okolicy stawu biodrowego lewego.

Stan po krwiaku okolicy czołowej stanowi u powódki 1% uszczerbek na zdrowiu, natomiast po złamaniu kości łonowej 5% uszczerbek na zdrowiu, określone odpowiednio w pkt 19a oraz 96a Załącznika oceny procentowej stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz. U. z 2013 r. poz. 954 t.j.).

Wskutek wypadku powódka wymagała leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego. W związku ze złamaniem miednicy wystąpiła konieczność kilkutygodniowego leżenia i następnie konieczność poruszania się z pomocą kul. Dolegliwości bólowe związane z urazem wymagały leczenia przez około 4 tygodnie od urazu. Aktualnie u powódki występują ograniczenia w dystansie chodu oraz podejmowaniu wysiłku fizycznego w związku z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi okolicy biodra lewego po przebytym złamaniu kości łonowej lewej. Następstwem urazu u powódki jest również zespół bólowy głowy i zaburzenia adaptacyjne długotrwałe. Powódka pozostaje z tego powodu w opiece neurologicznej i psychologicznej. Z powodu urazu miednicy powódka przechodziła rehabilitację trwającą 4 miesiące. Obecnie nie jest leczona rehabilitacyjnie i nie wymaga leczenia neurologicznego. Wskazana jest natomiast kontrola psychologiczna. Występujące u powódki zaburzenia nerwicowe i zespół stresu pourazowego trwały u powódki ponad 6 miesięcy, spełniając kryterium długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 10% zgodnie z ww. Załącznikiem. Na taki procent uszczerbku wpłynęło przebycie urazu z późn. zm. w powłokach i śródczaszkowo oraz potwierdzenie tych zaburzeń i leczenia farmakologicznego w poradni neurologicznej. Złamanie kości nosa w wyniku wypadku stanowi 5% uszczerbek na zdrowiu zgodnie z ww. Załącznikiem.

Ubytek słuchu u powódki nie pozostaje w związku z przedmiotowym zdarzeniem.

W ocenie Sądu pierwszej instancji ustalony stan faktyczny uzasadniał częściowe uwzględnienie powództwa, w którym powódka domagała się zasądzenia kwoty 35.000 zł wraz odsetkami. Jako podstawę prawną uwzględnionego powództwa Sąd Rejonowy podał art. 822 § 1 k.c., art. 444 § 1 zd. 1 k.c. i art. 445 k.c.

Sąd Rejonowy wskazał, że w tym postępowaniu nie była sporna odpowiedzialność strony pozwanej za zdarzenie, z którego powódka wywodziła swoje roszczenie, lecz jedynie wysokość przysługującego jej zadośćuczynienia.

Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, Sąd Rejonowy wskazał, iż zadośćuczynienie jest sposobem naprawienia krzywdy, rozumianej jako cierpienie fizyczne, ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, czyli negatywne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, czy rozstroju zdrowia, a celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, które ma mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości.

Sąd Rejonowy uznał, że przyznane przez stronę pozwaną zadośćuczynienie w kwocie 25.000 zł nie jest adekwatne do krzywdy jakiej doznała powódka ulegając wypadkowi. Sąd ten miał na względzie nie tylko obrażenia, jakich doznała powódka, ale również odczuwane przez nią cierpienia fizyczne i psychiczne, związane z przebytym wypadkiem i doznanym urazem. Zdaniem Sądu Rejonowego wypłacona już kwota zadośćuczynienia nie spełnia przesłanek przepisu art. 445 k.c., ponieważ wysokość zadośćuczynienia musi być rozważana indywidualnie i przedstawiać dla poszkodowanego odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Według Sądu pierwszej instancji przy rozważaniu wysokości należnego zadośćuczynienia należało wziąć pod uwagę odniesione przez powódkę obrażenia ciała w postaci urazu głowy z krwiakiem podpajęczynówkowym, krwiakiem podczepcowym okolicy czołowej, złamania nosa, złamania gałęzi kości łonowej lewej, których skutkiem był 21% uszczerbek na zdrowiu. Sąd wskazał także, iż powódka po zdarzeniu poruszała się na wózku, następnie przy pomocy kul, co ograniczyło jej możliwość wykonywania różnych czynności. W tym czasie powódka potrzebowała pomocy innych osób przy wykonywaniu codziennych czynności, co bez wątpienia wpływało na jej samopoczucie, powodowało dyskomfort psychiczny. Sąd wskazał też, iż powódka musiała przejść kilkumiesięczną rehabilitację, jednak do chwili obecnej odczuwa dolegliwości bólowe, pozostając pod opieką poradni neruologicznej. Określając kwotę zadośćuczynienia Sąd pierwszej instancji uwzględnił także, iż powódka po wypadku nie mogła wykonywać pracy na gospodarstwie rolnym, co w powiązaniu ze wskazanymi dolegliwościami, istotnie rzutowało na jej stan fizyczny i psychiczny. Spowodowało, że powódka czuła się nieprzydatna i niepotrzebna. Za istotną okoliczność Sąd Rejonowy przyjął również trwający u powódki do chwili obecnej stan lękowy związany z przechodzeniem przez jezdnię, a przejawiający się obawą o możliwość ponownego uczestniczenia w wypadku komunikacyjnym. Powódka z uwagi na silny stres pourazowy w dalszym ciągu wymaga opieki psychologicznej. W ocenie Sądu Rejonowego wszystkie wskazane wyżej okoliczności uzasadniały przyjęcie za odpowiednią z tytułu zadośćuczynienia kwotę 50.000 zł, która w jego ocenie była adekwatna do stopnia cierpień zarówno fizycznych, jak i psychicznych, jakich w wyniku wypadku doznała powódka i doznaje nadal. Ponieważ w postępowaniu likwidacyjnym powódce wypłacono już 25.000 zł, za zasadne Sąd Rejonowy uznał powództwo do kwoty 25.000 zł. Sąd Rejonowy oddalił powództwo w dalszej części mając na względzie, że powódka powoływała się także na takie dolegliwości, które nie pozostają w związku przyczynowym z wypadkiem (ubytek słuchu). O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. od dnia 28 września 2015 r., tj. daty z którą skierowane zostało do powódki od pozwanej pismo odmawiające powódce przyznania świadczenia w dochodzonej wysokości.

Jako podstawę orzeczenia w przedmiocie kosztów procesu Sąd Rejonowy podał art. 100 k.p.c.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części, a to w zakresie przekraczającym kwotę 10.000 zł tj. co do zasądzenia od niej kwoty 15.000 zł wraz z odsetkami za opóźnienie, a także w zakresie kosztów procesu i kosztów sądowych. Strona pozwana w swojej apelacji zarzuciła naruszenie prawa materialnego w postaci art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż odpowiednią sumą należną powódce tytułem zadośćuczynienia jest kwota łączna 50.000 zł w sytuacji gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości wynika, iż kwotą adekwatną i w pełni rekompensującą doznaną przez powódkę krzywdę będzie kwota 35.000 zł, co skutkować winno zasądzeniem na jej rzecz dodatkowej kwoty w wysokości 10.000 zł.

W związku z podniesionym zarzutem strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie w miejsce kwoty 25.000 zł na rzecz powódki kwoty 10.000 zł oraz oddalenie powództwa w pozostałej części. Nadto strona pozwana domagała się adekwatnej zmiany rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu, a także zasądzenia od powódki kosztów postępowania odwoławczego.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji uznając je za prawidłowe i oparte na właściwie przeprowadzonej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Nadto zauważyć trzeba, iż apelujący tego stanu faktycznego nie kwestionował.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy, zważył co następuje:

Apelacja nie jest zasadna.

Zdaniem Sądu Okręgowego zarzut podniesiony w apelacji nie mógł doprowadzić do zmiany lub uchylenia zaskarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż strona pozwana w swojej apelacji nie kwestionowała ani naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., ani nie zarzucała dokonania błędnych ustaleń faktycznych przez Sąd pierwszej instancji. W tej sytuacji dziwić musi odwoływanie się przez stronę pozwaną w uzasadnieniu jej środka odwoławczego do treści poszczególnych opinii biegłych sądowych, gdy w istocie podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego strona pozwana winna wykazać, iż w stanie faktycznym ustalonym przez Sąd pierwszej instancji w sposób nieprawidłowy zastosował on konkretną regulację prawnomaterialną. Nadto jakkolwiek w apelacji wiele miejsca poświęcono na przedstawienie argumentów przemawiających za uznaniem kwoty 50.000 zł za zbyt wygórowane zadośćuczynienie, to w zasadzie wcale nie przedstawiono argumentacji za przyjęciem jako odpowiedniej kwoty 35.000 zł, jako kwoty adekwatnego zadośćuczynienia, poza tym, iż za taką uważa ją sama strona pozwana.

W ocenie Sądu Okręgowego ustalony w sprawie stan faktyczny nie uzasadnia stanowiska strony pozwanej, iż przyjęta przez Sąd Rejonowy kwota 50.000 zł jako odpowiednia do krzywdy poniesionej przez powódkę nie jest kwotą odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c.

Podnieść należy, iż przy ocenie wysokości zadośćuczynienia w przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową itp. Nie bez znaczenia są też takie okoliczności, jak pozbawienie poszkodowanego możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym lub konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. Nie budzi też zastrzeżeń w orzecznictwie i doktrynie, iż kwota przyznanego zadośćuczynienia musi posiadać realną wartość ekonomiczną dla poszkodowanego, którą należy odnieść do bieżącej sytuacji społeczno-gospodarczej istniejącej w Polsce. Niewątpliwie też Sąd określający kwotę zadośćuczynienia musi uwzględnić wszelkie aspekty konkretnego stanu faktycznego, nie stosując mechanicznie jakichkolwiek sztywnych mierników.

Ponieważ aktualnie sprawa jest rozpoznawana przez Sąd drugiej instancji za istotną dla rozstrzygnięcia okoliczność należy wskazać, iż z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że z uwagi na pozostawienie przez ustawodawcę określenia odpowiedniej sumy zadośćuczynienia dyskrecjonalnej władzy sędziego, ingerencja Sądu drugiej instancji w wydany wyrok może nastąpić jedynie wówczas, gdy kwota przyznanego zadośćuczynienia jest rażąco wygórowana lub rażąco zaniżona. W ocenie Sądu Okręgowego z takim przypadkiem w tej sprawie na pewno nie mamy do czynienia.

Należy przypomnieć, że powódka wskutek zdarzenia, za które odpowiedzialność gwarancyjną ponosi strona pozwana odniosła wiele obrażeń, zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej. Do chwili obecnej, pomimo upływu ponad 3 lat od momentu wypadku, nie ustąpiły wszystkie jego konsekwencje w zakresie stanu zdrowia powódki i wciąż odczuwa ona jego skutki. Biorąc pod uwagę najbardziej bezpośrednie skutki zdarzenia w postaci obrażeń fizycznych, prawie dwutygodniowego pobytu w szpitalu, kilkumiesięcznego okresu rehabilitacji, czterotygodniowego okresu, w którym powódka odczuwała silny ból wymagający leczenia środkami, który go uśmierzał, kilkutygodniowego okresu wymagającego leżenia, konieczności poruszania się na wózku, a następnie o kulach, braku możliwości wykonywania samodzielnie podstawowych czynności samoobsługowych, stwierdzić należy, iż krzywda i cierpienie powódki były znaczne i takie też winno być należne jej zadośćuczynienie.

Przyjęta przez Sąd pierwszej instancji kwota 50.000 zł, jakkolwiek w realiach polskich nie może być uznana za kwotę niską, to jednak na pewno nie jest kwotą rażąco wygórowaną. Zauważyć należy, iż kwota ta jest zbliżona do sumy rocznych dochodów osób uzyskujących za swoją pracę przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej. Kwota ta w przeliczeniu na stwierdzony uszczerbek na zdrowiu odpowiada kwocie 2380,95 zł za 1% uszczerbku na zdrowiu. Z kolei uwzględniając długotrwałe konsekwencje wypadku stwierdzić należy, iż biorąc pod uwagę datę wydania zaskarżonego wyroku stanowiła ona ok.1250 zł za każdy miesiąc ponoszenia cierpień związanych z potrąceniem powódki przez kierującego pojazdem. Zdaniem Sądu Okręgowego przyznana przez Sąd Rejonowy kwota, nie będąc kwotą niską, może być uznana za adekwatną do krzywdy przez nią poniesionej.

W kontekście argumentów przytoczonych w apelacji zauważyć należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego, czterotygodniowy ból wymagający stosowania środków farmakologicznych, wbrew stanowisku strony pozwanej, nie jest okresem krótkim. Podnieść należy, iż zasadą jest, że przyjmowanie środków uśmierzających ma miejsce wtedy gdy ból jest silny, trudny lub niemożliwy do zniesienia dla człowieka bez środków przeciwbólowych. Jeśli taka sytuacja trwa około 28 dni, czyli prawie miesiąc to nie można uznać, iż był to stan krótkotrwały.

Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji wynika, iż przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia, wziął on pod uwagę zarówno obiektywne, jak i subiektywne czynniki, a także warunki i stopę życiową społeczeństwa, które ograniczają wielkość zadośćuczynienia tak, by jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia osoby uprawnionej, z drugiej strony bacząc, by nie pozbawiły one zadośćuczynienia jego zasadniczej roli jaką jest funkcja kompensacyjna. Należy wskazać, iż przyznanej przez Sąd Rejonowy kwoty zadośćuczynienia nie można także uznać za rażąco wygórowaną na tle kwot przyznawanego zadośćuczynienia w zbliżonych stanach faktycznych. Podnieść też trzeba, iż uwzględnienie przez Sąd pierwszej instancji faktu, iż powódka jest rolnikiem, nie miało związku z ewentualną szkodą majątkową wynikającą ze zmniejszonych możliwości zarobkowych powódki wskutek wypadku, lecz z tym, że na skutek dolegliwości powypadkowych czuje się ona nieprzydatna i niepotrzebna przy wykonywaniu zwykłych bieżących prac dotyczących prowadzonego gospodarstwa. Takie z kolei poczucie, w sytuacji gdy przed wypadkiem była aktywnie włączona w te prace, ma wpływ na jej stan psychiczny i dalsze odczuwanie jego skutków.

Przy ocenie prawidłowości kwoty przyznanego zadośćuczynienia w tej sprawie nie można też pominąć okoliczności, na którą słusznie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, a dotyczącej miejsca, w którym wypadek nastąpił. Powódka została potrącona na przejściu dla pieszych, a więc w miejscu, którym zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa o ruchu drogowym winna być szczególnie chroniona jako pieszy użytkownik dróg publicznych. Ta okoliczność, jak trafnie wskazał Sąd Rejonowy dodatkowo potęguje negatywne skutki wypadku dla psychiki powódki, gdyż powódce pozostał uraz związany z udziałem w wypadku, a w codziennym życiu nie może uniknąć korzystania z przejść dla pieszych, co nieustannie przywraca u niej wspomnienia o doznanym potrąceniu przez samochód.

Uwzględniając te wszystkie okoliczności, nie można uznać, aby kwota przyznana przez Sąd powódce nie była odpowiednia.

Wobec powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego, apelacja nie mogła zostać uznana za zasadną. W tym stanie rzeczy Sąd ją oddalił na zasadzie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.