II Ca 1572/18 - Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2673378

Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 14 lutego 2019 r. II Ca 1572/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Anna Nowak.

Sędziowie SO: Katarzyna Biernat-Jarek (spr.), Krystyna Dobrowolska.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2019 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa M. B. przeciwko (...) Towarzystwu Ubezpieczeń (...) spółce akcyjnej (...) z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej z dnia 27 kwietnia 2018 r., sygnatura akt I C 406/17

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 2700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Okręgowy na podstawie art. 387 § 2 k.p.c. w uzasadnieniu niniejszego wyroku ograniczył się do wyjaśnienia podstawy prawnej wraz z przytoczeniem przepisów prawa, ponieważ jako Sąd II instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, ani nie zmienił ustaleń faktycznych Sądu I instancji, zaś w apelacji nie zostały zgłoszone zarzuty dotyczące tych ustaleń.

Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu jako bezzasadna.

Nie jest uzasadniony zarzut apelacji naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 13 ust. 4 pkt 2, 5 i 6 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz zarzut naruszenia art. 3851 § 1 k.c.

W ocenie Sądu Okręgowego analiza postanowień łączącej strony umowy daje podstawy do przyjęcia, jak to uczynił to Sąd pierwszej instancji, że określone w tej umowie świadczenie wykupu stanowi jedno ze świadczeń głównych stron. Przechodząc do oceny prawnej zgłoszonego roszczenia, należy mieć na uwadze, że w orzecznictwie sądów powszechnych zarysowały się w tym względzie trzy rozbieżne stanowiska.

W wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 3 czerwca 2015 r., sygn.

II Ca 1040/15 przyjęto, że świadczenie wykupu nie może zostać uznane za świadczenie główne, gdyż jest to w istocie jedynie rozliczenie wpłaconych przez ubezpieczonego środków finansowych z uwagi na wolę wcześniejszego rozwiązania umowy. W literaturze dla uzasadnienia tego stanowiska dodatkowo wskazywano, że skoro wartość wykupu jest niemożliwa do ustalenia w chwili zawarcia umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym i jest niemożliwa do objęcia zgodnym ustaleniem stron, to nie może ona stanowić przedmiotu świadczenia. Świadczeniem głównym jest w tym wypadku zarządzanie środkami na zlecenie, które jest ekwiwalentem świadczenia ubezpieczającego do wnoszenia opłaty za zarządzanie.

Z kolei świadczenie wykupu zostało uznane za świadczenie główne w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 marca 2015 r., sygn. V Ca 996/14, a pogląd ten oparty został zasadniczo na treści postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia, z których wynikało, że świadczeniami głównymi są: świadczenie z tytułu dożycia, świadczenie z tytułu śmierci i świadczenie wykupu. Stanowisko to skupia się także na celu umowy, jakim jest inwestowanie składek ubezpieczającego w ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy.

Jeszcze inny pogląd zaprezentowano w wyrokach Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 15 października 2015 r. sygn. II Ca 1424/15 i z dnia 18 września 2015 r. sygn. II Ca 1140/15, uznając świadczenie wykupu za świadczenie główne stron, które jednak podlega badaniu pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego w granicach samego tylko zastrzeżenia potrącenia kosztów, przyjmując jednocześnie że czym innym jest ustalenie wysokości świadczenia wykupu, a czym innym obciążenie konsumenta określonymi kosztami.

W ocenie Sądu Okręgowego analiza postanowień obu łączących strony umów potwierdzonych polisami (...) daje podstawy do przyjęcia, jak to uczynił to Sąd pierwszej instancji, że określone w tej umowie świadczenie wykupu stanowi jedno ze świadczeń głównych stron, o czym świadczy treść polisy w powiązaniu z istotnym przy wykonywaniu tej umowy elementem inwestycyjnym. W łączącej strony umowie we wszystkich wypadkach określonych w niej świadczeń, w tym także w zakresie świadczenia wykupu, świadczenie ubezpieczyciela zostało odniesione do wartości jednostek uczestnictwa zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego, bez wskazania kwotowo sumy ubezpieczenia.

W przypadku świadczenia wykupu określona w ten sposób wartość jednostek uczestnictwa (w obu umowach) została dodatkowo powiązana z określonym procentem wartości części bazowej rachunku.

Takie odniesienie wartości wszystkich trzech świadczeń stwarza sytuację, w której nie tylko wartość wykupu ale również wartość świadczenia z tytułu dożycia i śmierci pozostaje niemożliwa do ustalenia w chwili zawarcia umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym i pozostaje ona zmienna. Traci na znaczeniu zatem podnoszony w piśmiennictwie argument o tym, że świadczenia wykupu nie można traktować jako świadczenia głównego stron z uwagi na niemożność objęcia konsensusem stron jego wysokości. W takim wypadku w okolicznościach niniejszej sprawy za świadczenie główne nie można byłoby uznać również świadczenia z tytułu dożycia i świadczenia z tytułu śmierci, których wysokość również odnosi się do wartości zgromadzonych jednostek uczestnictwa, nie zaś konkretnej kwoty (sumy ubezpieczenia). Aspekt inwestycyjny łączącej strony umowy pozwala zatem na przyjęcie w niniejszej sprawie, że świadczenie wykupu stanowi świadczenie główne umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Wyraża się ono w obowiązku ubezpieczyciela zwrotu określonej kwoty, odpowiadającej wartości zgromadzonych jednostek, w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy.

Uznanie świadczenia wykupu za świadczenie główne nie oznacza jednak w okolicznościach niniejszej sprawy niedopuszczalności badania pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego samego pomniejszenia jego wysokości w zakresie określonego procentu wartości części bazowej rachunku wskazanego w odpowiedniej tabeli ust. 14 załącznika nr 1 do OWU właściwej dla wysokości składki regularnej w skali roku aktualnej na dzień zawarcia umowy (§ 23 ust. 1 OWU). Tym samym Sąd Okręgowy podziela to z prezentowanych powyżej stanowisk judykatury, w którym przyjmuje się dopuszczalność badania pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego samego tylko zastrzeżenia potrącenia kosztów. Słuszne jest bowiem prezentowane w tym stanowisku stwierdzenie, że czym innym jest ustalenie wysokości świadczenia wykupu, a czym innym samo już tylko obciążenie konsumenta określonymi kosztami, pomniejszającymi wartość świadczenia. Możliwość pomniejszenia należnej ubezpieczającemu kwoty w przypadku przedterminowego rozwiązania umowy o określony procent zmierza jedynie do zrekompensowania ubezpieczycielowi kosztów, a zatem stanowi jedynie o obniżeniu świadczenia, które podlega wypłacie na rzecz ubezpieczającego. To obniżenie (potrącenie) nie należy do istoty świadczenia, jakie w związku z przedterminowym rozwiązaniem umowy należne jest ubezpieczającemu. Z tego względu za świadczenie główne należy uznać wyłącznie obowiązek wypłaty na rzecz ubezpieczającego kwoty, jaka wynika ze stanu zgromadzonych przez niego środków. Obniżenie tej kwoty o poniesione przez ubezpieczyciela koszty jest kwestią wtórną, która nie wchodzi w zakres realizacji świadczenia z umowy, ale służy jedynie zaspokojeniu określonych kosztów ubezpieczyciela, czyli realizacji zupełnie innego świadczenia.

Rozważając charakter obciążeń w umowie ubezpieczenia z kapitałowym funduszem ubezpieczeniowym, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103) wypowiedział trafny pogląd, iż postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, przewidujące, że w razie wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego przed upływem 10 lat od daty zawarcia umowy, ubezpieczyciel pobiera opłatę likwidacyjną powodującą utratę wszystkich lub znacznej części zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych, rażąco narusza interesy konsumenta i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 3851 zd. pierwsze k.c. Co prawda w postanowieniach ogólnych warunków ubezpieczenia łączącej strony umowy nie występuje wprost pojęcie "opłaty likwidacyjnej", jednakże pomniejszenie świadczenia należnego ubezpieczającemu w wypadku wcześniejszego zakończenia umowy o określony z góry procent spełnia takie samo zadanie i służy temu samemu celowi, jakiemu służyła opłata likwidacyjna w okolicznościach sprawy rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy. W obu bowiem wypadkach pomniejszenie świadczenia konsumenta służyło pokryciu kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela w związku z zawarciem umowy, w tym kosztów akwizycji i prowizji pośrednika. Powyższych kosztów nie można utożsamiać z opłatami, do pobrania których ubezpieczyciel był uprawniony na podstawie łączącej strony umowy (opłaty wstępnej, opłaty administracyjnej, opłaty za zarządzanie, opłaty operacyjnej, opłaty za ryzyko). W uzasadnieniu powołanego wyroku Sąd Najwyższy zakwestionował możliwość obciążania ubezpieczającego takimi opłatami, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione, uznając to za okoliczność o kardynalnym znaczeniu dla oceny niedozwolonego charakteru tego postanowienia w świetle art. 3851 § 1 k.c. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na doniosłe znaczenie aspektu informacyjnego ze względu na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta strony stosunku zobowiązaniowego, uznając, że wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach ogólnych warunków umów mechanizmu wyliczania opłaty likwidacyjnej pozwoliłoby ubezpieczającemu realnie ocenić wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości i skłonić go do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy.

W niniejszej sprawie zarówno treść § 23 ust. 1 i ust. 5 o.w.u., jak i ust. 15 załącznika nr 1 do o.w.u., tylko pozornie spełniają wymogi, jakie uznać można za pożądane w świetle wyroku Sądu Najwyższego. Dlatego należy je uznać za niewystarczające z punktu widzenia wskazanego standardu ochrony konsumenta. Należy wskazać, że zapisy te przewidują istotne zmniejszenie wysokości świadczenia wykupu w stosunku do wysokości wniesionych i lokowanych w funduszu kapitałowym składek. W żaden jednak sposób nie powiązano zasad tego zmniejszenia z rodzajem i wysokością kosztów ponoszonych przez stronę pozwaną, a mechanizm ten odniesiono tylko do określonego procentu wniesionych środków przez powodów. Co więcej w treści przedstawionych polis wskazano, ze świadczenie wykupu stanowi kwota nie wyższa niż kwota odpowiadająca wartości części wolnej rachunku powiększona o określony procent wartości części bazowej rachunku, zgodnie z tabelą wskazana w załączniku nr 1 do OWU, co sugeruje na realną, zwiększona wartość tego świadczenia. W takiej sytuacji powód jako konsument nie był w stanie w chwili zawarcia umowy realnie ocenić wszystkich aspektów proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia, tym bardziej że dopiero szczegółowa analiza definicji i pojęć zawartych w OWU, w zestawieniu z treścią § 23 ust. 5 umowy i jedną z kilku tabel z załącznika pozwalała na skonstruowanie wniosku, że w istocie wysokość wypłacanego świadczenia wykupu, będzie istotnie obniżona w pierwszych 10 latach obowiązywania umowy. Tak skonstruowany mechanizm należy uznać za nakierowany na zniechęcenie konsumentów, w tym przypadku powoda, do wcześniejszego rozwiązania stosunku umownego, bez jednoczesnego umożliwienia mu już w chwili zawarcia umowy oceny wysokości kosztów jakie będą z tym związane. Takie ukształtowanie obowiązku nałożonego na powoda jest niezgodne z dobrymi obyczajami, zakładającymi lojalność przedsiębiorcy wobec konsumenta oraz z zasadą konstruowania jasnych i przejrzystych praw i obowiązków stron. Należy bowiem zauważyć, że autonomia prawa cywilnego w zakresie kształtowania stosunków umownych nie może wyłączać ochrony konsumenta przed stosowaniem przez przedsiębiorcę narzuconych, nieuzgodnionych indywidualnie z konsumentem postanowień umownych naruszających jego interesy.

W orzecznictwie przyjmuje się przy tym, że rażące naruszenie interesów konsumenta w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, Biuletyn SN 2005/11/13). Powyższe prowadzi do wniosku, że zawarta w ogólnych warunkach ubezpieczenia klauzula umożliwiająca procentowe zmniejszenie wysokości świadczenia wykupu, która w pierwszym i drugim roku umowy pochłania wszystkie wpłacone przez konsumenta kwoty, a w dalszych latach ich znaczącą część, stanowi niedozwoloną klauzulą umowną.

Z treści art. 3851 § 1 i 2 k.c. wynika, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), przy czym strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zatem skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Brak mocy wiążącej dotyczy w całości klauzuli niedozwolonej, nie jest więc dopuszczalne uznanie, że jest ona skuteczna w zakresie, w jakim nie naruszałaby kryterium określonego w przepisie art. 3851 § 1 k.c. Strona pozwana jako podmiot profesjonalny i mający wyłączny wpływ na treść ukształtowanego wzorca winna była zadbać o takie jego sformułowania, aby nie narazić się na zarzut sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. Skoro zaś tego nie uczyniła, nie może obecnie powoływać się na poniesione przez siebie koszty. W szczególności brak jest zatem podstaw do pomniejszenia świadczenia powoda o wysokość rzeczywiście poniesionych przez stronę pozwaną kosztów. Takie ukształtowanie stosunku umownego stanowi swoistą sankcję dla przedsiębiorcy za ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, w sposób rażąco naruszający jego interesy.

Argumentacja skarżącego, odwołująca się do art. 13 ust. 4 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej jest nieprzekonująca. Celem tej ustawy było bowiem poddanie tego typu umów określonemu reżimowi publicznoprawnemu. Stawianie przez ustawodawcę zakładowi ubezpieczeń wymogu określania w umowie "zasad ustalania wartości świadczeń oraz wartości wykupu ubezpieczenia, w tym również zasad umarzania jednostek ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i terminów ich zamiany na środki pieniężne i wypłaty świadczenia" nie przesądza kwalifikacji cywilnoprawnej świadczenia wykupu. Twierdzenie zaś skarżącego, że samo słowo "wykup" użyte w tej ustawie oznacza, iż operacja ta zawsze wiąże się z kosztami, jest tylko w części prawdziwe. Jeśli w ogóle, to chodzi tylko o koszty czynności ubezpieczyciela, podjętych w celu zamiany jednostek uczestnictwa na określone wartości pieniężne, czyli kosztów obsługi. Pokryciu zaś tych kosztów służą opłaty określone w § 24 OWU. W niniejszej sprawie nie chodzi jednak o tego typu koszty. Chodzi o koszty określone w § 10 ust. 5 OWU, a więc o koszty związane z dystrybucją i zawarciem umowy oraz koszty związane z prowadzeniem przez ubezpieczyciela działalności gospodarczej. Tego typu koszty nie mają żadnego związku z wykonywaniem konkretnej umowy, a więc nie stanowią wynagrodzenia za usługi świadczone na rzecz konkretnego ubezpieczonego. Są to bowiem albo ogólne koszty działalności gospodarczej strony pozwanej, albo koszty poniesione przez nią przed zawarciem umowy.

Co do zarzutu naruszenia art. 30a ust. 5 w zw. z art. 24 ust. 15a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych poprzez jego niezastosowanie i nie odliczenie podatku jaki strona pozwana będzie musiała odprowadzić do Urzędu Skarbowego z tytułu uzyskanego przez powoda dochodu z inwestycji to zarzut ten jest o tyle uzasadniony, że obowiązek pobrania podatku zryczałtowanego spoczywa na stronie pozwanej jako na jej płatniku zgodnie z art. 41 tej ustawy. To jednak nie uzasadnia zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty pomniejszonej o ten podatek albowiem obowiązek jego odliczenia powstaje dopiero w chwili wypłaty a nie w chwili orzekania o roszczeniu. Ponadto obowiązek podatkowy jest świadczeniem publicznoprawnym niezależnym od obowiązku strony pozwanej względem powoda, a wynikającym z roszczenia cywilnoprawnego. Zatem nie ma podstaw łączenia tych obowiązków w niniejszym postepowaniu a sąd cywilny nie jest uprawniony do orzekania o wysokości tego podatku w niniejszej sprawie Chybione były również zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy uregulowań dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia (art. 5 k.c. w zw. art. 405 k.c.), albowiem podstawą żądania powoda w niniejszej sprawie były przepisy o zobowiązaniach umownych, a nie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, stąd odnoszenie się przez Sąd Okręgowy do zarzutów apelacji naruszenia przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu było bezprzedmiotowe.

Z ugruntowanego stanowiska judykatury wynika bowiem, że roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia mają charakter subsydiarny i mogą być stosowane o tyle tylko, o ile nie istnieją inne normy prawne dotyczące tej samej sytuacji faktycznej. (tak Sąd Najwyższy w uchwale z 27 kwietnia 1995 r., sygn. akt III CZP 46/95 (OSN z 1995 r., nr 7-8, poz. 114). Skoro zatem w niniejszej sprawie dochodzona należność ma swoje oparcie w łączącej strony umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym oraz w przepisach o klauzulach niedozwolonych stosownych w obrocie konsumenckim (art. 3851 k.c.), to nie mogą znaleźć zastosowania przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, albowiem zbieg roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniami z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania jest wyłączony (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 maja 2009 r. IV CSK 523/08). Wbrew zarzutom strony pozwanej nie można także przyjąć, że objęte pozwem roszczenie stanowiło o nadużyciu przysługującego powodowi prawa (art. 5 k.c.).

Wskazać bowiem należy, że umowy były zawierane w tym okresie, kiedy to orzecznictwo sądów nie było ugruntowane, a zwłaszcza nie było wskazówek Sądu Konsumenckiego. Jednakże trzeba zauważyć, że to też jest ryzyko oferowania tego typu produktów, które z jednej strony pomijając kwestie, że obiecuje się stosunkowo wysoki zysk, a z drugiej strony gwarantuje się też długotrwałość trwania takiego kontraktu, a jeszcze z innej strony zastrzega się dla siebie nieuzasadnione i ukształtowane na bardzo wysokim poziomie koszty rezygnacji z wcześniejszego rozwiązania umowy, która przecież nie mogła być wykluczona, więc ta możliwość wypowiedzenia umowy była znana również stronie pozwanej jako profesjonaliście. Ukształtowano ten stosunek prawny w taki sposób, by te koszty rezygnacji w istocie swej stanowiły karę umowną, za wcześniejsze wypowiedzenie umowy i były tak wysokie, że pochłaniały niemalże w całości zgromadzone i inwestowane środki, zwłaszcza, jeżeli do tej rezygnacji dochodziło w początkowym okresie obowiązywania umowy. Dokonując takich regulacji strona pozwana jako profesjonalista brała na siebie też pewne ryzyko, że te postanowienia umowne mogą zostać zakwestionowane, albowiem w gruncie rzeczy tak ukształtowane wysokie koszty związane z potrąceniami świadczenia wykupu w istocie były karą za to, że się tę umowę rozwiązywało przed terminem, w takim wypadku to niewątpliwie interesy konsumenta narusza, jeżeli czyni mu się możliwość wcześniejszego rozwiązania.

Odnosząc się do kwestii lokacji, zgodzić się trzeba, że rzeczywiście taka kwota została zaksięgowana, o ile można mówić o zaksięgowaniu takiej kwoty. Ale to strony ukształtowały taki a nie inny sposób tenże produkt, a biorąc pod uwagę, że kwestionowane jest tylko i wyłącznie jedno postanowienie umowne, to w pozostałym zakresie umowa wiąże i tutaj trudno mówić o bezpodstawnym wzbogaceniu po stronie powoda. Tak naprawdę ta premia, którą mu wypłacono, biorąc pod uwagę wysokość potrąceń ze składek jakie uiszcza, tak naprawdę nie jest dla niego żadnym dodatkowym prezentem, a wypłacana jest z wpłacanych przez niego składek. Ryzyko jawi się rzeczywiście wtedy, jeżeli okaże się, że potrącenia były nieuprawnione.

Za pozbawiony podstaw prawnych uznać należało także zarzut, w którym strona pozwana wskazywała na naruszenie art. 455 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. Strona pozwana powołała się na przepis art. 817 § 1 k.c. z którego wynika, że ubezpieczyciel jest zobowiązany spełnić świadczenie w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Systematyka kodeksowa oraz jednoznaczna treść przepisu wskazują, że termin 30 dni zarezerwowany jest dla wypłaty przynajmniej bezspornej części świadczenia w przypadku ziszczenia się zdarzenia ubezpieczeniowego. Jak wskazano już wyżej łącząca strony umowa, nie była typową umową ubezpieczenia, lecz umową mieszaną z elementami umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. W konsekwencji w zakresie terminu spełnienia świadczenia wykupu nie mógł znaleźć zastosowania przepis art. 817 § 1 k.c., który dotyczy terminu spełnienia świadczenia ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego w związku zaistniałym wypadkiem ubezpieczeniowym. W przedmiotowej sprawie w zakresie wymagalności roszczenia znajdował zatem zastosowanie przepis art. 455 k.c. Nie mniej jednak istotnym w sprawie było także, że z § 23 ust. 4 OWU wynika, że w sytuacji gdy podstawą rozwiązania umowy stanowiło oświadczenie ubezpieczonego złożone ubezpieczycielowi, warunkiem wypłaty przez ubezpieczyciela wartości polisy było dostarczenie przez powoda do siedziby ubezpieczyciela wszystkich dokumentów, o których mowa w § 23 ust. 4 OWU.

Na okoliczność spełnienia powyższego warunku, powód nie przedłożył żadnych dowodów, nie mniej przyjąć należy, że z całą pewnością warunek ten musiał być spełniony w dacie wypłaty przez stronę pozwaną na rzecz powoda świadczenia wykupu. Sąd Okręgowy podziela tym samym stanowisko powoda, zgodnie z którym odsetki ustawowe należało zasądzić od dnia następującego po dniu, w którym strona pozwana najpóźniej, zgodnie z § 23 ust. 9-12 OWU, miała obowiązek wypłacić całkowitą kwotę świadczenia wykupu na rzecz powoda tj. od dnia 31 marca 2017 r. do dnia zapłaty. Przyjąć zatem należy, iż od tej daty strona pozwana pozostawała w zwłoce z zapłatą dalszej części należnego powodowi świadczenia dochodzonego niniejszym pozwem.

Mając powyższe na względzie, Sąd Okręgowy oddalił apelację strony pozwanej na mocy art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na mocy art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., a na koszty poniesione powoda złożyło się wynagrodzenie jego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w wysokości 1800 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.