Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSASz 2012/2/42-48

Postanowienie
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 31 sierpnia 2011 r.
II AKz 351/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia SA Andrzej Olszewski

Sędziowie SA: Grzegorz Chojnowski, Andrzej Mania (sprawozdawca)

Sentencja

Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu w dniu 31 sierpnia 2011 r. w sprawie Jarosława J., zażalenia wniesionego przez prokuratora na postanowienie Sądu Okręgowego w Sz. 28 lipca 2011 r., sygn. akt IV Kz 494/11, w przedmiocie stwierdzenia niewłaściwości, na podstawie art. 430 § 1 k.p.k. postanowił zażalenie prokuratora pozostawić bez rozpoznania.

Uzasadnienie faktyczne

Postanowieniem z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. akt IV Kz 494/11, Sąd Okręgowy w Sz., na podstawie art. 35 § 1 k.p.k. i art. 254 § 3 k.p.k., uznał się niewłaściwym i zażalenie prokuratora na postanowienie w przedmiocie uchylenia środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia oskarżonego w czynnościach służbowych przekazał do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w St. Sz. W uzasadnieniu stwierdził, że zgodnie z dyspozycją art. 254 § 3 k.p.k., zażalenie na postanowienie w przedmiocie wniosku o uchylenie lub zmianę środka zapobiegawczego rozpoznaje ten sam sąd w składzie trzech sędziów. W związku z powyższym, środek odwoławczy wywiedziony w przedmiotowej sprawie winien zostać rozpoznany przez Sąd Rejonowy w St. Sz. w składzie trzech sędziów.

Na powyższe postanowienie zażalenie wywiódł Prokurator Okręgowy w Sz. Zarzucił: obrazę art. 35 § 1 k.p.k. i art. 254 § 3 k.p.k. poprzez ich wadliwą interpretację prawną, skutkującą błędnym uznaniem, iż organem właściwym do rozpoznania zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Rejonowego w St. Sz. z dnia 7 lipca 2011 r. uchylające środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia oskarżonego w czynnościach służbowych, jest ten sam sąd w składzie trzech sędziów w sytuacji, gdy dla określenia właściwości do rozpoznania przedmiotowego środka odwoławczego, mają zastosowanie przepisy art. 25 § 3 k.p.k. w związku z art. 252 § 1 k.p.k. i art. 459 § 2 k.p.k., których Sąd Okręgowy w Sz. nie zastosował.

Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie zażalenia prokuratora z dnia 11 lipca 2011 r. do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Sz., jako sądowi odwoławczemu.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 430 § 1 k.p.k., sąd odwoławczy pozostawia bez rozpoznania przyjęty środek odwoławczy, jeżeli zachodzą okoliczności określone w art. 429 § 1 k.p.k., zatem m.in. wtedy, gdy jest on niedopuszczalny z mocy ustawy. Z taką zaś sytuacją mamy niewątpliwie do czynienia w sprawie. Z dniem 22 marca 2011 r. weszła bowiem w życie ustawa z dnia 20 stycznia 2011 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. nr 48, poz. 246), która nadała nowe brzmienie jego art. 426. W konsekwencji § 1 brzmi: "od orzeczeń sądu odwoławczego oraz od orzeczeń wydanych przez Sąd Najwyższy nie przysługuje środek odwoławczy, chyba że ustawa stanowi inaczej", zaś § 2 brzmi: "od postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wydanego na skutek zażalenia, a także od wydanego w toku postępowania odwoławczego postanowienia o przeprowadzeniu obserwacji, o zastosowaniu środka zapobiegawczego lub nałożeniu kary porządkowej przysługuje zażalenie do innego równorzędnego składu sądu odwoławczego".

Podkreślić przy tym należy, że ustawowo przewidziane wyjątki od niezaskarżalności postanowień sądu odwoławczego określone są jedynie w przytoczonym wyżej art. 426 § 2 oraz w art. 430 § 2 k.p.k. Postanowienie Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. IV Kz 494/11, do kategorii postanowień wyszczególnionych w obu ww. artykułach bezspornie nie należy. Do tego zaskarżeniu w trybie zażalenia w zasadzie podlega jedynie takie orzeczenie, które zostało wydane w pierwszej instancji (arg. ex art. 425 § 1 k.p.k. w 459 § 1 i § 2 k.p.k.). Z tym zsynchronizowany jest z kolei art. 26 k.p.k., który określa właściwość funkcjonalną sądu apelacyjnego. Sąd ten rozpoznaje jedynie zatem środki odwoławcze od orzeczeń i zarządzeń wydanych w pierwszej instancji w sądzie okręgowym oraz inne sprawy przekazane mu przez ustawę.

W sprawie oczywistym jest, że Sąd Okręgowy w Sz., wydając postanowienie z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. IV Kz 494/11, nie działał jako sąd I instancji, ale jako sąd odwoławczy w rozumieniu art. 426 § 1 k.p.k., do którego obowiązków - po myśli art. 25 § 3 k.p.k. - należy rozpoznawanie środków odwoławczych od orzeczeń i zarządzeń wydanych w pierwszej instancji w sądzie rejonowym. Uzyskał zaś ten status z chwilą wniesienia do niego środka odwoławczego (zażalenia). Sądem pierwszej instancji w sprawie był i jest Sąd Rejonowy w St. Sz. Kontestowane orzeczenie Sąd Okręgowy wydał zaś bezspornie w związku z wniesionym zażaleniem, w toku postępowania odwoławczego, zatem jako sąd odwoławczy.

W takim zresztą charakterze badał on również swoją właściwość funkcjonalną.

Nie do zaakceptowania jest przy tym taka interpretacja, że sądem odwoławczym jest tylko taki sąd, który jedynie merytorycznie sprawy załatwia, jeśli zaś tego nie czyni, to nie jest sądem odwoławczym. Na marginesie: w § 2 art. 426 k.p.k. ustawodawca wymienia orzeczenia zapadające na etapie postępowania odwoławczego, które uznaje za mające charakter "pierwszoinstancyjny". Gdyby zaś chciał, aby z jakichś to powodów wydane w toku postępowania odwoławczego orzeczenie o niewłaściwości miało rangę orzeczenia pierwszoinstancyjnego, a tym samym było zaskarżalne, to niewątpliwie powiedziałby to w ustawie wprost. Nie da się zatem trafnie wywieść, co słusznie zauważa sędzia SN A. Siuchniński w zdaniu odrębnym do uchwały z dnia 27 października 1999 r., sygn. I KZP 35/99 (OSNKW 1999 z. 11-12, poz. 70), że sąd orzekający w toku postępowania odwoławczego może działać jako sąd pierwszej instancji.

Z uwagi na zmianę stanu prawnego - zdaniem Sądu Apelacyjnego - zdezaktualizowały się zaś niewątpliwie - judykaty poświecone kwestii zaskarżalności postanowień o uznaniu niewłaściwości i prezentujące w tym względzie odmienny punkt widzenia. Utraciły w szczególności znaczenie takie sformułowania jak orzeczenie sądu odwoławczego wydane "na skutek" odwołania, czy orzeczenie (inne) wydane "w toku postępowania odwoławczego", stanowiące jej podstawę. Brak jest też jakichkolwiek racji czy to formalnych, czy merytorycznych, przemawiających za utrzymywaniem dotychczasowej linii orzeczniczej, której wyrazem jest m. in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2005 r., sygn. I KZP 9/05 (OSNKW 2005 z. 4, poz. 41), zwłaszcza że w swej istocie wprowadza ona do polskiego systemu sądownictwa, nieprzewidzianą ustawą, trzecią instancję. Nie ma zaś takiej potrzeby. Do tego sprowadza ona istotę problemu do absurdu, bowiem, jeśli sąd rozpozna środek odwoławczy z naruszeniem przepisów o właściwości, to jest sądem odwoławczym, jeśli się do nich zastosuje - sądem odwoławczym nie jest. Nie istnieje przy tym też niebezpieczeństwo, że przy przyjęciu niezaskarżalność postanowień o uznaniu swojej niewłaściwości, wydanych przez sąd odwoławczy i w toku postępowania odwoławczego, mogłoby się okazać, że nie istnieje organ, który zobowiązany byłby do rozpoznania środka odwoławczego.

Uznanie niewłaściwości zawsze bowiem pozostaje w związku ze wskazaniem organu właściwego do jego rozpoznania.

Tak argumentując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że na postanowienie Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. IV Kz 494/11, działającego jako sąd odwoławczy (art. 426 § 1 k.p.k.), którym tenże Sąd uznał się niewłaściwym i zażalenie prokuratora przekazał do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w St. Sz., zażalenie nie przysługuje.

Jego przyjęcie było zatem błędne. Nie wywołało ono żadnych skutków prawnych, a zwłaszcza nie obligowało sądu do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Brak w szczególności podstawy prawnej do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia omawianego środka odwoławczego w trybie określonym w art. 429 § 1 k.p.k. przez prezesa sądu odwoławczego (albo przewodniczącego wydziału lub upoważnionego sędziego sądu odwoławczego). Wystarczające jest tu poprzestanie na wydaniu przez przewodniczącego wydziału sądu odwoławczego (upoważnionego sędziego) stosownego zarządzenia o charakterze administracyjno-porządkowym (np. o załączeniu pisma do akt sprawy, zwróceniu nadawcy, przesłaniu innemu właściwemu organowi itp.) i poinformowaniu nadawcy o sposobie załatwienia pisma (zob. postanowienie SN z dnia 22 marca 2000 r., sygn. V KZ 23/00, OSNKW 2000 z. 5-6, poz. 52).

Skoro jednak zażalenie zostało przyjęte, a jest niedopuszczalne z mocy ustawy, to Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 430 § 1 k.p.k. - zobligowany był pozostawić je bez rozpoznania. Tak też uczynił.

Na zakończenie informacyjnie jedynie już Sąd Apelacyjny pozwala sobie zauważyć, że stoi na stanowisku, które reprezentuje zresztą większość sądów apelacyjnych, a którego istotę dobitnie wyraził Sąd Apelacyjny w L. w postanowieniu z dnia 24 września 2008 r., sygn. II AKz 430/08 (KZS 2009/2/64), cytując: "nie ma podstaw, by treść przepisu art. 254 § 3 k.p.k. wiązać jedynie z § 2 tego artykułu, gdyż przedmiotem analizy winna być struktura całego przepisu art. 254 k.p.k. Całościowe odczytanie tego przepisu prowadzi do stwierdzenia, iż norma zawarta w § 3 odnosi się do postępowania odwoławczego inicjowanego zażaleniami wszystkich stron złożonymi na wszelkie postanowienia sądu podejmowane w trybie art. 254 § 1 k.p.k., bez wprowadzania ograniczeń podmiotowych lub przedmiotowych. Do takiego właśnie wniosku prowadzi zarówno wykładnia celowościowa i systemowa tego przepisu.

Inne rozumienie przepisu art. 254 § 3 k.p.k. byłoby sprzeczne z zasadami logiki i prowadziłoby do sytuacji, gdy na postanowienie sądu stronom przysługiwałoby zażalenie, które rozpatrywałyby sądy różnego rzędu", a co oczywiście jest nie do zaakceptowania (zob. także postanowienia: SA w Kr. z dnia 15 kwietnia 2008 r., sygn. II AKz 188/08, KZS 2008/6/42, SA w Ka. z dnia 3 października 2003 r., II AKz 779/03, KZS 2004/2/5).

Sądem właściwym w sprawie do rozpoznania zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Rejonowego w St. Sz. z dnia 7 lipca 2011, sygn. II K 359/11, wydane w trybie art. 254 § 1 k.p.k., jest zatem ten sam sąd w składzie trzech sędziów.

Za pozbawione merytorycznego znaczenia Sąd Apelacyjny uznaje przy tym przywoływanie w zażaleniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2004 r., sygn. I KZP 19/04 (OSNKW 2004 z. 10, poz. 91).

Po pierwsze dlatego, że dotyczy ona oczywistej w świetle wykładni systemowej i funkcjonalnej, kwestii, a mianowicie, że oskarżonemu przysługuje zażalenie na postanowienie właściwego organu procesowego (sądu albo prokuratora), wydane w przedmiocie jego wniosku o zmianę lub uchylenie środka zapobiegawczego innego niż tymczasowe aresztowanie.

Po drugie dlatego, że Sąd Najwyższy stwierdza w niej także, iż "nie nasuwa wątpliwości zakres zastosowania przepisu art. 254 § 3 k.p.k.

Norma w nim zawarta odnosi się do postępowania odwoławczego inicjowanego zażaleniami stron złożonymi na wszelkie postanowienia sądu podejmowane w trybie art. 254 § 1 k.p.k., w tym zażaleniami oskarżonego wnoszonymi na podstawie art. 254 § 2 k.p.k. Wskazuje na to jednoznacznie wykładnia systemowa art. 254 k.p.k., uwzględniająca całą strukturę przepisu. Gdyby bowiem § 3, regulujący kwestię właściwości i składu sądu rozpoznającego zażalenie na postanowienie sądu orzekającego w pierwszej instancji miał odnosić się tylko do zażaleń wnoszonych przez oskarżonego w trybie § 2, to tak zawężony zakres normy zostałby odpowiednio wyraźnie oznaczony. Rozwiązanie polegające na uregulowaniu kwestii rozpoznania zażalenia w odrębnej jednostce redakcyjnej przepisu, stanowiącego ostatni z jej paragrafów, oznacza, iż norma dotyczy wszystkich zażaleń wnoszonych na postanowienia rozstrzygające wnioski oskarżonego składane w trybie art. 254 § 1 k.p.k. (argumentum a rubrica)". Tym samym Sąd Najwyższy potwierdził i podtrzymał swoje uprzednie stanowisko, wyrażone w tej materii w uchwale z dnia 26 listopada 2003 r., sygn. I KZP 30/03 (OSNKW 2003, z. 11-12, poz. 97).