II AKa 82/18, Objęcie świadomością realizacji całości określonego czynu jako warunek przypisania udziału w przestępstwie w formie współsprawstwa. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2522714

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 2018 r. II AKa 82/18 Objęcie świadomością realizacji całości określonego czynu jako warunek przypisania udziału w przestępstwie w formie współsprawstwa.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Hanna Wnękowska.

Sędziowie: SA-Ewa Jethon (spr.), SO (del.)-Katarzyna Wróblewska.

Przy udziale Prokuratora Gabrieli Marczyńskiej - Tomali.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2018 r. sprawy:

G. Ł. (1) urodz. (...) w S., syna K. i H. z domu P. oskarżonych art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na skutek apelacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 4 stycznia 2018 r. sygn. akt V K 14/17

I.

utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

II.

zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata P. F. (1) - Kancelaria Adwokacka w W. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym 23% VAT z tytułu wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonego wykonywaną przez Sądem Apelacyjnym;

III.

zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze wydatkami obciążając Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

G. Ł. (1) oskarżony został o to, że:

- w dniu 8 kwietnia 2014 r. w W., w siedzibie (...) przy ul. (...), działając w celu uzyskania kredytu i tym samym osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo - Kredytową w W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 990.000 zł, co jest kwotą znaczną, w taki sposób, że przy zawarciu umowy kredytu na zakup nieruchomości, nr umowy (...), wprowadził w błąd przedstawicieli (...) co do swojego zatrudnienia w spółce (...) sp. z o.o. w Z. i osiąganych dochodów, przedkładając przy zawarciu umowy podrobione zaświadczenie o swoim zatrudnieniu w wymienionej Spółce oraz podrobione zeznanie o wysokości osiąganego dochodu w roku podatkowym 2013, przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. z zw. z art. 64 § 1 k.k.

Sąd Okręgowy Warszawa- Praga w Warszawie wyrokiem z dnia 4 stycznia 2018 r. o sygn. akt V K 14/17:

I. G. Ł. (1) w ramach zarzucanego mu czynu uznał za winnego tego, że w dniu 9 kwietnia 2014 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oraz uzyskania dla innych osób kredytu, wprowadził w błąd Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo - Kredytową w W. co do swojej sytuacji materialnej, zamiaru spłacenia kredytu, oraz celu, na jaki został zaciągnięty kredyt, w ten sposób, że po uprzednim złożeniu w dniu 18 marca 2014 r. wniosku kredytowego, do którego załączył, otrzymane od innej osoby, podrobione i stwierdzające nieprawdę zaświadczenie o zarobkach w spółce (...) sp. z o.o. w Z., zaświadczenie o pracy w tej spółce oraz zeznanie o wysokości osiąganego dochodu PIT-37 za 2013 r., które to miały istotne znaczenie dla udzielenia kredytu, w dniu 9 kwietnia 2014 r. zawarł, datowaną na dzień 8 kwietnia 2014 r. umowę kredytu na zakup nieruchomości, nr (...), po czym, tego samego dnia, kwotę otrzymanego kredytu w wysokości 990.000 zł przelał na rachunek innej osoby, a zaciągniętego kredytu nie miał zamiaru spłacać, czym doprowadził Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo - Kredytową w W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie 990.000 zł, a ponadto czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. z zw. z art. 64 § 1 k.k. i za czyn ten z mocy art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. z zw. z art. 64 § 1 k.k. skazał go, a na podstawie art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. z zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 33 § 1 i 2 k.k. wymierzył mu karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i 30 (trzydziestu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na 100 (sto) zł;

II.

na podstawie art. 46 § 1 k.k. G. Ł. (1) zobowiązał do naprawienia szkody wyrządzonej przypisanym mu czynem w całości, poprzez dokonanie wpłaty kwoty 990.000 zł na rzecz pokrzywdzonego Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo - Kredytowej w W., przy ul. (...), reprezentowanej przez Syndyka Masy Upadłości (...) w W. w upadłości likwidacyjnej; zwalnia oskarżonego od opłaty, a koszty postępowania przejął na rachunek Skarbu Państwa;

III.

zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. P. F. (2) kwotę 1.918,80 zł, w tym podatek od towarów i usług, tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu.

Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego zaskarżając wyrok w całości.

Na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. - w szczególności:

1.

art. 7 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dowolną ocenę całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego i ujawnionego w toku rozprawy głównej w zakresie:

a). dotyczącym wprowadzenia przez oskarżonego w błąd pokrzywdzonego (...) w W. co do swojej sytuacji materialnej, zamiaru spłaty kredytu oraz celu na jaki został zaciągnięty kredyt, w szczególności poprzez przedłożenie podrobionych i stwierdzających nieprawdę dokumentów otrzymanych od innej osoby w postaci zaświadczenia o zarobku, zaświadczenia o pracy oraz zeznania o wysokości osiągniętego dochodu PIT-37 za 2013 r., które zdaniem sądu miały istotne znaczenie dla udzielenia kredytu,

b). samego faktu przedłożenia przez oskarżonego tychże dokumentów,

c). faktu dotyczącego momentu uzyskania przez oskarżonego wiedzy na temat wysokości kwoty zaciąganego kredytu, a także złożenia przez oskarżonego ustnego oświadczenia po podpisaniu umowy kredytowej o rezygnacji od zaciągnięcia przedmiotowego kredytu, czy też w zakresie uzyskania korzyści majątkowej przez oskarżonego, a w szczególności poprzez dowolną w tym zakresie ocenę wyjaśnień oskarżonego, zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków, tj. M. D. (1), K. M., M. G. (1), J. W. (1), K. A. (1), M. G. (2), J. P. (1), Ł. S. (1), J. W. (2), J. N. (1), J. R., E. L., D. D., S. S., L. B., A. Z. (1), czy też dokumentów w postaci-w szczególności: zaświadczenia znajdującego się na k. 127 akt niniejszej sprawy, umowy kredytu wraz z załącznikami, deklaracji członkowskiej, wniosku o kredyt, wyciągu z rachunku (k. 824), protokołu z posiedzenia k.k.s. (k. 898), umów sprzedaży (k. 173-175, 257- 259), operatów szacunkowych, potwierdzenia przelewu (k. 568), aktu notarialnego, czy też postanowień o przedstawieniu zarzutów i ich uzupełnieniu J. P., Ł. S., K. A., A. Z., M. G., M. G. - w tym również na skutek:

a). przede wszystkim pominięcia szeregu okoliczności wynikających z zeznań ww. świadków, czy też ww. dokumentów, które to dowody miały istotne znaczenie dla prawidłowej oceny i poczynienia ustaleń faktycznych w ww. zakresie skutkującym wadliwym uznaniem części zgromadzonych w toku niniejszego postępowania dowodów za niemających większego znaczenia dla rozstrzygnięcia zarzutu stawianego oskarżonemu i poczynienia ustaleń w powyższym zakresie,

b). wadliwej w przedmiotowym zakresie ocenie wiarygodności zeznań złożonych przez takich świadków, jak - w szczególności: M. G. (1), K. M., J. P. (1), M. G. (2), Ł. S. (1) - odnośnie wprowadzenia przez oskarżonego ww. pokrzywdzonego w błąd, o którym mowa powyżej, czy też świadka M. D. (2) - odnośnie przedłożenia (załączenia) dokumentu w postaci zaświadczenia o zatrudnieniu przez oskarżonego oraz faktu podania przez oskarżonego temu świadkowi informacji na temat wysokości zaciąganego kredytu, a także świadka J. N. (1) - w zakresie złożenia przez oskarżonego oświadczenia w obecności tegoż świadka o rezygnacji od zaciągnięcia przedmiotowego kredytu po podpisaniu umowy kredytowej, jak również wyjaśnień oskarżonego w całym ww. zakresie,

c). popadnięcia przez sąd I instancji w sprzeczność pomiędzy treścią uzasadnienia, a treścią opisu czynu przypisanego oskarżonemu w kwestii załączenia przez oskarżonego do złożonego wniosku ww. podrobionych i poświadczających nieprawdę dokumentów, co w konsekwencji doprowadziło do błędu w ustaleniach stanu faktycznego niniejszej sprawy polegającego na błędnym przyjęciu, iż oskarżony G. Ł. (1) wprowadził w błąd Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo- Kredytową w W. co, do swojej sytuacji materialnej, zamiaru spłaty kredytu oraz celu na jaki został zaciągnięty kredyt oraz, że to oskarżony ten przedłożył (załączył) otrzymane uprzednio od innej osoby podrobione i stwierdzające nieprawdę dokumenty w postaci zaświadczenia o zarobkach w spółce (...) Sp. z o.o. z siedzibą w Z., zaświadczenia o pracy w tejże spółce oraz zeznania o wysokości osiągniętego dochodu PIT-37 za 2013 r., a także, że:

a). oskarżony wiedział o wysokości zaciąganego przez siebie kredytu od samego początku i osobiście wskazał M. D. kwotę kredytu podczas wprowadzenia przez tą osobę wniosku kredytowego do systemu,

b). oskarżony nie odstąpił od umowy kredytowej po jej podpisaniu,

c). oskarżony uzyskał korzyść majątkową za swój udział z przedmiotowym zdarzeniu, podczas gdy całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej oceniony w sposób swobodny, a nie dowolny wskazuje, iż w przedmiotowej sprawie nie doszło do wprowadzenia ww. pokrzywdzonego w błąd w powyższym zakresie, a zatem oskarżony nie wypełnił swoim zachowaniem znamion zarzucanego mu czynu, a co najmniej znamion przestępstwa, o którym mowa w art. 286 § 1 k.k., a także iż to nie oskarżony przedłożył ww. dokumenty, jak również, że oskarżony zorientował się jaka jest faktyczna kwota zaciąganego kredytu dopiero po podpisaniu umowy kredytowej i ustnie oświadczył pracownicy J. N., że odstępuje od zaciągnięcia kredytu i za swój udział nie otrzymał jakiejkolwiek korzyści majątkowej;

2.

art. 410 k.p.k. poprzez pominięcie szeregu istotnych okoliczności wynikających z zeznań przesłuchanych w toku niniejszego postępowania świadków, o których mowa w pkt I przedmiotowych zarzutów oraz zgromadzonego i ujawnionego w toku rozprawy głównej pozostałego materiału dowodowego w postaci dokumentów wskazanych w pkt I przedmiotowych zarzutów, które wskazują, w szczególności na:

a). fakt pełnej świadomości uprawnionych przedstawicieli pokrzywdzonej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo- Kredytowej w W. przed udzieleniem kredytu oskarżonemu G. Ł. odnośnie faktycznej sytuacji materialnej tegoż oskarżonego, braku zamiaru spłacania przez niego zaciągniętego kredytu oraz faktycznego przeznaczenia środków pieniężnych uzyskanych poprzez zaciągnięcie kredytu przez oskarżonego, w tym braniu udziału przez wszystkie osoby będące członkami zarządu w przestępczym procederze stworzonym w ramach działalności prowadzonej w (...), a także co najmniej jednej osoby wchodzącej w skład komisji kredytowej, która formalnie podjęła decyzję o udzieleniu kredytu oskarżonemu G. Ł. oraz pełnej świadomości pozostałych osób wchodzących w skład komitetu kredytowego odnośnie powyższego - tj. w zakresie dotyczącym osoby oskarżonego i przedmiotowego przestępczego procederu, a co najmniej takiej okoliczności nie sposób wykluczyć - chociażby w świetle całokształtu materiału dowodowego budzących spore wątpliwości zeznań świadków M. G. i M. M. w przedmiotowym zakresie, w tym również w świetle zachodzących sprzeczności pomiędzy zeznaniami tychże świadków w istotnym zakresie (innymi słowy z pominiętych okoliczności w powiązaniu z pozostałymi okolicznościami wziętymi pod uwagę przez sąd I instancji przy wyrokowaniu wynika, że uprawnieni przedstawiciele pokrzywdzonego do udzielenia kredytu zdając sobie w pełni sprawę z tego, iż oskarżony G. Ł. jest tzw. "słupem" od początku chcieli udzielić i udzielili mu kredytu, a co najmniej takiej okoliczności nie sposób w żadnym razie wykluczyć),

b). fakt przedkładania wszelkich dokumentów wymaganych do uzyskania kredytu przez inne osoby aniżeli osoby będące tzw. "słupami" - wbrew twierdzeniom świadka M. D. (2), która wskazała w sposób odmienny, iż klient zawsze przedkładał zaświadczenie o wysokości zarobków,

c). fakt, iż wyjaśnienia oskarżonego w zakresie w jakim wskazał na fakt uzyskania wiedzy na temat rzeczywistej wysokości kredytu pokrywają się pośrednio z zeznaniami świadka J. W., których wiarygodności sąd nie zanegował, a które przeczą twierdzeniom świadka M. D. w tym zakresie, jak również fakt, iż J. N. działając - w szczególności na polecenie J. P. wypłacała pieniądze tzw. naganiaczom, jak również odbierała od tzw. słupów potwierdzenia otrzymania gotówki mającej pochodzić z kredytu lub dokonania przelewu, w sytuacji, gdy takie operacje nie miały w rzeczywistości miejsca, z czego świadek ta w pełni zdawała sobie sprawę, a do czego nie przyznała się w toku swojego przesłuchania, a co wynika chociażby z innych dowodów w postaci, w szczególności również niezanegowanych przez sąd zeznań świadka Ł. S., podczas gdy podstawą czynienia ustaleń faktycznych w sprawie może być wyłącznie całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, co w konsekwencji doprowadziło do błędu w ustaleniach stanu faktycznego niniejszej sprawy polegającego na błędnym przyjęciu, iż oskarżony G. Ł. (1) wprowadził w błąd Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo- Kredytową w W. co, do swojej sytuacji materialnej, zamiaru spłaty kredytu oraz celu na jaki został zaciągnięty kredyt oraz, że to oskarżony ten przedłożył (załączył) otrzymane uprzednio od innej osoby podrobione i stwierdzające nieprawdę dokumenty w postaci zaświadczenia o zarobkach w spółce (...) Sp. z o.o. z siedzibą w Z., zaświadczenia o pracy w tejże spółce oraz zeznania o wysokości osiągniętego dochodu PIT-37 za 2013 r., a także, że:

a)

oskarżony wiedział o wysokości zaciąganego przez siebie kredytu od samego początku i osobiście wskazał M. D. kwotę kredytu podczas wprowadzenia przez tą osobę wniosku kredytowego do systemu,

b)

oskarżony nie odstąpił od umowy kredytowej po jej podpisaniu,

c)

oskarżony uzyskał korzyść majątkową za swój udział z przedmiotowym zdarzeniu, podczas gdy całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej oceniony w sposób swobodny, a nie dowolny wskazuje, iż w przedmiotowej sprawie nie doszło do wprowadzenia ww. pokrzywdzonego w błąd w powyższym zakresie, a zatem oskarżony nie wypełnił swoim zachowaniem znamion zarzucanego mu czynu, a co najmniej znamion przestępstwa, o którym mowa w art. 286 § 1 k.k., a także iż to nie oskarżony przedłożył ww. dokumenty, jak również, że oskarżony zorientował się jaka jest faktyczna kwota zaciąganego kredytu dopiero po podpisaniu umowy kredytowej i ustnie oświadczył pracownicy J. N., że odstępuje od zaciągnięcia kredytu i za swój udział nie otrzymał jakiejkolwiek korzyści majątkowej.

- na podstawie art. 438 pkt 1 k.p.k. naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 33 § 3 k.k. poprzez ustalenie stawki dziennej grzywny na kwotę 100 zł na skutek wadliwego oparcia tejże stawki na okolicznościach, które winny być wzięte pod uwagę wyłącznie przy ustalaniu liczby stawek dziennych grzywny, a z pominięciem okoliczności dotyczących dochodów oskarżonego, jego warunków osobistych, rodzinnych, stosunków majątkowych i możliwości zarobkowych, które to okoliczności winny być wyłącznie wzięte pod uwagę przy ustalaniu stawki dziennej grzywny, które to okoliczności w niniejszej sprawie przemawiają za ustaleniem tejże stawki na niższym poziomie, tj. na kwotę 10 zł.

W konkluzji wniósł o:

1). zmianę skarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego G. Ł. (1) od zarzucanego mu czynu oraz uchylenie środka kompensacyjnego w postaci obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego (...) w W.;

2). względnie - tj. w wypadku nie uwzględnienia wniosku z pkt 1:

- o zmianę skarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie z przyjętej kwalifikacji prawnej czynu art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. oraz z opisu przypisanego oskarżonemu czynu elementów odnoszących dotyczących do znamion tegoż czynu zabronionego i w konsekwencji pozostawienie oraz dokonanie odpowiedniej zmiany opisu tegoż czynu w sposób odnoszący się wyłącznie do znamion czynów z art. 297 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k., a w konsekwencji również wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności w łagodniejszym wymiarze, ustalenie stawki dziennej grzywny na kwotę 10 zł i uchylenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz ww. pokrzywdzonego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja obrońcy oskarżonego nie jest zasadna, jak i argumentacja użyta na poparcie postawionych w niej zarzutów, wobec czego jej wnioski nie zostały uwzględnione.

Wbrew treści zarzutów apelacji Sąd orzekający nie dopuścił się naruszenia wskazanych w nich przepisów. Zarówno przebieg rozprawy przed Sądem Okręgowym, jak i treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazują, że Sąd ten dokonał oceny przeprowadzonych dowodów nie uchybiając normie zawartej w art. 7 k.p.k. a za podstawę ustaleń faktycznych w zakresie przypisanego czynu przyjął, zgodnie z art. 410 k.p.k., całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie, wynikających z dowodów, które uznał za wiarygodne. Ocena dowodów i wynikających z nich okoliczności wskazuje, że dokonane ustalenia odpowiadają ich treści. Analiza ta uwzględnia wzajemne odniesienia poszczególnych dowodów i zmieniający się na przestrzeni trwania postępowania ich kształt. W wywodach Sądu Okręgowego wskazujących na zgodną z normą art. 7 k.p.k. ocenę materiału dowodowego, nie stwierdzono błędów o charakterze logicznym ani faktycznym. Poczynione w oparciu o nią ustalenia są prawidłowe.

Zarzut dowolnej oceny materiału dowodowego nie może ograniczyć się do zaprezentowania własnej odmiennej interpretacji dowodów bez wykazania jakich konkretnie uchybień w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd w dokonanej ich ocenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że zarzut ten jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez Sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, nie może on natomiast sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu (vide Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1975 r. sygn. akt II K 355/74, OSNPG 9/1975, poz. 84). Oznacza to, że zarzut ten nie może ograniczać się do odmiennej oceny materiału dowodowego przez skarżącego, a oczekiwanie uznania go za skuteczny implikuje konieczność wykazania, jakich konkretnie uchybień w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego.

Z tych przyczyn nie mogą zasługiwać na uwzględnienie sprzeczne z powyższymi wymogami polemiczne argumenty skarżącego skierowane przeciwko dokonanej przez Sąd meriti ocenie dowodów, którą Sąd odwoławczy w całości podziela. Nie sposób ocenić inaczej, niż dokonał tego Sąd Okręgowy, zeznań świadków M. D. (4), J. N. (1), K. M. oraz M. G. (1), uznając je za wiarygodne.

Nie można więc uznać za trafne twierdzeń przeczących wiarygodności M. D. (5), która zeznała, że w czasie złożenia wniosku kredytowego musiało być zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach, co próbuje podważyć skarżący, wbrew zresztą wyjaśnieniom samego oskarżonego Ł. Ten bowiem stwierdził "ja przedłożyłem w (...) zaświadczenie o zarobkach, które znajduje się w aktach sprawy k.118" (k.239). Dokonane w oparciu o te dowody ustalenia Sądu meriti są więc prawidłowe.

Zarzuty skierowane przeciwko ocenie innych dowodów, formułowane w sposób abstrahujący od całego kontekstu dowodowego i faktycznego sprawy, muszą zostać omówione z uwzględnieniem bezspornych okoliczności i faktu ustalonego przez Sąd meriti współsprawstwa oskarżonego z innymi osobami.

Argumentacji skarżącego umyka bowiem fakt, że G. Ł. (1) przypisano popełnienie czynu w formie współsprawstwa z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami. Przypomnieć należy, że współsprawstwo, od strony podmiotowej nie musi polegać na realizacji wszystkich znamion czasownikowych ujętych w opisie czynu zabronionego. Wymaga natomiast, by sprawca podjął takie zachowanie, które na gruncie przyjętego porozumienia stanowiło konieczny lub bardzo istotny warunek realizacji przez innego współsprawcę znamion czynu zabronionego. Dodać do tego należy, że nie jest nawet konieczne, aby każda osoba działająca w porozumieniu realizowała własnoręcznie znamiona czynu zabronionego, czy nawet część z tych znamion. Wystarczy natomiast, że osoba taka działa w ramach uzgodnionego podziału ról, ułatwiając bezpośredniemu sprawcy realizację wspólnie zamierzonego celu. Sąd Okręgowy zaś ustalił, że oskarżony przystał na propozycję udziału w przestępstwie oraz odegrał w nim taką rolę, jaką wyznaczyły mu inne osoby, (str.14 uzasadnienia), co w oczywisty sposób określa porozumienie przestępcze. Wskazując, jako warunek przyjęcia współsprawstwa, którego istota sprowadza się do wspólnego wykonania czynu zabronionego przez kilku uczestników przestępczego porozumienia i objęcia świadomością realizacji całości określonego czynu, w ramach przyjętego podziału ról, należy stwierdzić, że został on spełniony. Decydujące jest to, czy współdziałający dążyli do tego samego celu wspólnymi siłami (comini auxilio) w ramach wspólnego porozumienia (comuni consilio). (wyrok Sadu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2006 r. V KK 391/05 OSNwSK 2006/1/1289) Co istotne, decydujące o owym celu i podziale ról porozumienie nie wymaga żadnej szczególnej formy, co oznacza, że może być ono nawet dorozumiane, czyli nastąpić per facta concludentia. Współdziałający nie muszą się bezpośrednio kontaktować ani nawet się znać. Muszą natomiast mieć świadomość wspólnego wykonywania czynu zabronionego, a wiec przynajmniej wiedzieć o sobie i zdawać sobie sprawę, że podejmowana czynność składa się na realizację wykonywanej całości przedsięwzięcia. To pozwala przypisać każdej ze współdziałających osób tę akcję sprawczą, którą przedsięwzięła inna osoba.

W realiach tej sprawy, to oskarżony Ł. złożył i podpisał wniosek kredytowy, podpisał podrobione dokumenty obrazujące całokształt jego sytuacji materialnej do uzyskania kredytu, przystąpił do aktu notarialnego - umowy służącej zabezpieczeniu kredytu, podpisał umowę kredytową i on zadysponował uzyskanym kredytem zlecając przelew jego kwoty. Choć Sąd Okręgowy dostrzegł, że nie był on ani pomysłodawcą, ani organizatorem przedsięwzięcia, to przytoczone ustalenia faktów stanowiące zasadniczy zrąb jego działań wskazują, że to właśnie te działania podjęte osobiście przez oskarżonego umożliwiały realizację i powodzenie przestępczego przedsięwzięcia. Tegoż ustalonym celem było uzyskanie przez oskarżonego kredytu, lecz nie dla niego, jak o to wnioskował i jaką podpisał umowę i jak zadysponował, lecz wbrew jej postanowieniom i sprzecznie z przeznaczeniem kredytu, bo nie zamierzał nabyć nieruchomości a kredyt był z góry przeznaczony dla innej osoby. Z dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń, niekwestionowanych przez skarżącego, wynika przecież, że oskarżony nie zamierzał ani wziąć dla siebie, jak o to wnioskował, ani spłacać, zaciągniętego kredytu. Nie ujawnił, że kredyt ten przekazany zostanie innej osobie. Na wszystkich dokumentach dołączonych do wniosku kredytowego, który podpisał, także złożył swoje podpisy. Słusznie więc przyjął Sąd meriti, że miał on świadomość, że dokumenty, które podpisywał w celu złożenia ich do (...)-u w W. są fałszywe. Dokumenty te przecież tworzyły nieprawdziwy obraz jego sytuacji materialnej, odnośnie wysokości zarobków (30.000 zł plus premia uznaniowa) i jego miejsca pracy, w którym przecież nie pracował. Dokumenty te, jak ustalił Sąd Okręgowy, były związane z tym, że wcześniej przystał na propozycję mężczyzny wzięcia kredytu, któremu udostępnił swoje dane personalne (wyjaśnienie k. 377; uzasadnienie str. 6). Następnie przystąpił on do aktu notarialnego umowy przedwstępnej sprzedaży, mimo, iż nie miał zamiaru nabycia jakiejkolwiek nieruchomości, czyli wywiązania się z postanowień tego aktu, które stanowiły zabezpieczenie kredytu. Trafnie zatem skonstatował Sąd I instancji, że posiadanie realnego zabezpieczenia kredytu i angażowanie oskarżonego w procedurę związaną z tym kredytem oraz tworzenie jego fałszywej zdolności kredytowej i jednoczesne wynagradzanie go, byłoby zupełnie pozbawione logiki (str.8 uzasadnienia). Okoliczności te i na koniec dokonanie dyspozycji przelewu kredytu w kwocie 990.000 zł na konto J. B., obrazują stronę przedmiotową czynu, co słusznie pozwoliło Sądowi I instancji na uznanie jego winy za popełniony czyn.

W świetle powyższych rozważań, jako niezasadny ocenić należało zarzut popadnięcia przez Sąd I instancji w sprzeczność pomiędzy treścią uzasadnienia a treścią opisu czynu przypisanego oskarżonemu w kwestii załączenia przez oskarżonego do złożonego wniosku wskazanych w nim dokumentów poświadczających nieprawdę. Tak samo niezasadne są zarzuty dowolnej oceny dowodów prowadzących do błędnego ustalenia przedłożenia przez oskarżonego wymienionych w opisie czynu dokumentów. Jak już wskazano u podstaw błędnego rozumowania skarżącego leży pominięcie faktu odzwierciedlonego zarówno w opisie czynu, jak i w uzasadnieniu wyroku, działania oskarżonego w formie współsprawstwa. Z opisu czynu wynika, że oskarżony "działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi i nieustalonymi osobami...załączył otrzymane od innej osoby, podrobione i stwierdzające nieprawdę zaświadczenie o zarobkach, zaświadczenie o pracy i zeznanie podatkowe." Konstrukcja współsprawstwa nie wymaga określenia, kto fizycznie przyniósł do banku wskazane dokumenty. Warunkiem przypisania udziału w przestępstwie w formie współsprawstwa jest objęcie świadomością realizacji całości określonego czynu, w ramach przyjętego podziału ról, a ten został spełniony, co Sąd wyczerpująco wykazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Tam też wskazał, że " poza zaświadczeniem o zatrudnieniu, które wnioskodawca musiał mieć przy sobie, inne dokumenty mogły zostać złożone później. W realiach niniejszej sprawy oznaczało to, że te dokumenty do banku mogła złożyć inna osoba, niż oskarżony. Nie mniej, nie miało to większego znaczenia, albowiem oskarżony złożył na tych dokumentach podpisy, a co za tym idzie znał ich treść i wiedział, że nie odpowiadają one prawdzie. Wiedział także, że zostaną one wykorzystane do złożenia wniosku o kredyt." (str.7 uzasadnienia). Z ustaleń Sądu meriti przecież wynika, że oskarżony osobie, od której otrzymał owe dokumenty wcześniej udostępnił swoje dane personalne, przyjął od niej i podpisał dokumenty zawierające jego dane personalne oraz fałszywe informacje o jego zatrudnieniu i dochodach, co wynikało z przyjęcia propozycji wzięcia kredytu dla innej osoby, i w konsekwencji złożenia dyspozycji przelewu na konto innej osoby, czyli zgodnie z takim właśnie uzgodnieniem. Logiki wywodów Sądu meriti nie zdołał podważyć skarżący argumentacją abstrahującą od kontekstu faktycznego sprawy.

Niezasadnie też skarżący kwestionuje wynikające z zeznań świadka M. D. (4) ustalenie Sądu meriti, że już w momencie złożenia wniosku kredytowego w dniu 18 marca 2014 r., który podpisał (na każdej z dwóch jego stron - k. 28-29), znał on kwotę wnioskowanego kredytu. Ustalenie to jest prawidłowe, wszak wynika z oceny tych dowodów i odpowiada ich treści.

Tok podejmowanych czynności w sposób logiczny wskazuje zatem jednoznacznie na konsekwencję w realizacji przedsięwzięcia i celu, na co już na początku G. Ł. (1) wyraził zgodę. Podpisał on umowę, na której widniała kwota 990 000, jako kwota kredytu. Na każdej stronie tej umowy, co wskazał Sąd Okręgowy, złożył parafki a na ostatniej stronie 5 podpisów pod różnymi kwestiami. Kwota kredytu widniała na jej pierwszej stronie i nie sposób jej nie zauważyć. Zresztą Sąd dostrzegł, że oskarżony sam stwierdził, że najpierw zauważył kwotę kredytu, ale umowę podpisał (wyjaśnienie k. 239v, uzasadnienie str. 9). Nadto, jak trafnie ustalił Sąd meriti, po podpisaniu umowy złożył podpisy na poleceniu przelewu, gdzie widnieje kwota 990 000 zł (k. 568). Nie sposób więc w świetle logicznej i wyczerpującej analizy dowodów i wynikających z nich okoliczności uznać zarzutów obrońcy za zasadne. Na tej podstawie nie można przyjąć, że czym innym, niż realizacją linii obrony oskarżonego było twierdzenie, jakoby nie wiedział jaka kwota jest przedmiotem umowy kredytu. Poza wymienionymi dokumentami, jaki wyżej omówiono, także Sąd Okręgowy trafnie wskazał na uczestnictwo w zawarciu aktu notarialnego umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości. Podzielając zawartą na stronach 2-3 i 7-10 uzasadnienia argumentację Sądu Okręgowego przytoczenia jedynie wymaga, że kwota kredytu wynosić miała 990 000 zł i kwotę tę G. Ł. (1) przekazać miał na wskazane w owym akcie notarialnym konto, co przecież uczynił, zaś akt notarialny podpisywał.

Oznacza to, że oskarżony wywiązał się w całości z podjętego zobowiązania realizując kolejne czynności i osiągając cel ustalony na wstępie. Z ustaleń faktycznych Sądu wynika w tej merze, że propozycja, na którą przystał oskarżony sprowadzała się do tego, aby wziął na siebie kredyt, który faktycznie miał być przeznaczony dla kogo innego a G. Ł. (1) w zamian za pomoc w jego uzyskaniu miał otrzymać kwotę 5 000 zł. (str.1 uzasadnienia).

Autor apelacji nie zdołał wykazać naruszenia przez Sąd I instancji normy art. 7 k.p.k., aby w sposób nielogiczny czy sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego ustalił, iż za wykonaną przecież czynność oskarżony otrzymał korzyść majątkową. Sąd odmawiając wiary oskarżonemu, który zaprzeczył, aby korzyść taką uzyskał, jednocześnie stwierdził, że choć nie sposób ustalić ile dokładnie ona wynosiła, jednak w oparciu o inne dowody w sprawie uznał, że korzyści osiągane przez inne osoby pełniące analogiczną rolę tzw. "słupów" stanowiły znikomy procent poszczególnych kredytów. Nie sposób zakwestionować tych ustaleń, jeśli dodać do tego, co dostrzegł Sąd Okręgowy, że oskarżony nie twierdził, aby ów mężczyzna, którego określał imieniem M. oszukał go, nie płacąc - nie wywiązując się ze swojej części zobowiązania mimo, choć oskarżony z zobowiązania się wywiązał. Słusznie więc uznał Sąd I instancji, że nieprawdą jest opisany przebieg rozmowy z owym M. po wyjściu z banku (o rezygnacji z kredytu przez oskarżonego iż wycofaniu się ze współpracy).

Nie można więc podzielić zarzutów, z których skarżący wywodzi dowolną ocenę też części wyjaśnień oskarżonego, w których stwierdził, że wycofał się on z realizacji uzyskania kredytu, czemu Sąd orzekający nie dał wiary. Także jako niesłuszne uznać należało skierowanie tego zarzutu wobec oceny zeznań świadka J. N. (1), która nie potwierdziła rezygnacji z kredytu przez oskarżonego. Z dokonanych przez Sąd I instancji i w przeważającej części niekwestionowanych ustaleń Sądu wynika, że oskarżony przed podpisaniem umowy podjął szereg działań zmierzających do uzyskania kredytu, następnie umowę podpisał. Trudno uznać, aby oskarżony, który uczestniczył w licznych czynnościach, które miały tak sformalizowany charakter, wymagały składania szeregu jego podpisów, w tym wydał dyspozycję przelewu owego kredytu, jednocześnie po prostu stwierdził, że z kredytu rezygnuje a potwierdzeniem tego miał być fakt, że pieniędzy nie odebrał. Oczywistym bowiem było, że nie odebrał ich, bo nie miał ich odbierać, skoro wydał dyspozycję przelewu dla innej osoby, zgodnie zresztą z takim ustaleniem, że kredyt będzie dla innej osoby. Nie można więc zakwestionować wiarygodności zeznania J. N. (1), skoro wpisuje się ono w logikę faktów, czego na gruncie obrazy normy art. 7 k.p.k., skarżącemu nie udało się podważyć.

Dla powyższych ustaleń i wiarygodności oskarżonego nie mogą mieć znaczenia zeznania J. W. (1), który w procederze uzyskiwania kredytu pełnił rolę analogiczną jak oskarżony. Jego zeznanie potwierdza wprawdzie jego rolę i okoliczności przedmiotowe procederu, jednak pewne odmienności w sposobie udzielenia kredytu obu osobom, a zwłaszcza w świadomości tych osób nie mogą mieć znaczenia dla ustalenie roli i winy oskarżonego, bo jej ustalenie ma charakter indywidualny.

Odnośnie twierdzenia autora apelacji o braku korzyści osiągniętej przez oskarżonego z przestępstwa, zważyć należy, że osiągnięcie korzyści przez sprawcę nie jest warunkiem popełnienia przestępstwa oszustwa skoro przepis art. 115 § 4 k.k. definiuje korzyść majątkową zarówno dla siebie, "jak i dla kogo innego". Nadto dokonanie przestępstwa następuje w momencie niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przy czym warunkiem uznania oszustwa za czyn dokonany nie jest osiągniecie przez sprawcę związanej z tym rozporządzeniem korzyści majątkowej. (Kodeks karny. Komentarz. Pod redakcją prof. Andrzeja Wąska Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2005 r. str. 971, teza 2).

Niezasadnie także kwestionuje skarżący, jako uchybienie normie art. 410 k.p.k. pominięcie faktu pełnej świadomości uprawnionych przedstawicieli Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo - Kredytowej w W. przed udzieleniem kredytu G. Ł. (1) odnośnie sytuacji materialnej oskarżonego, braku zamiaru spłacenia kredytu i jego faktycznego przeznaczenia. Już treść zarzutu (str.3 apelacji) w dalszej jego części, zawiera twierdzenie pozostające z powyższą tezą w sprzeczności, skoro skarżący stwierdził odnośnie członków Komisji Kredytowej, że wiedzę taką miał co najmniej jeden z jej członków. W przypadku mienia osoby prawnej, gdzie szereg osób bierze udział w czynnościach, których skutkiem było rozporządzenie mieniem, nie zawsze występuje tożsamość osoby wprowadzonej w błąd i rozporządzającej mieniem. Często też, w przypadku przestępczego współdziałania uczestniczą sprawcy tkwiący w strukturach pokrzywdzonej osoby prawnej (intraneus). Taka też sytuacja zaistniała w realiach przedmiotowej sprawy. Dla przypisania sprawcy odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k., nie jest niezbędnym warunkiem ustalenie tożsamości podmiotowej osoby wprowadzonej w błąd i rozporządzającej mieniem osoby prawnej. Nie jest to bowiem warunkiem wypełnienia znamion przedmiotowych, gdyż taki wymóg nie wynika z treści art. 286 § 1k.k., lecz to, że rozporządzenie mienie musi być rezultatem wprowadzenia w błąd, tj. musi z tym wprowadzeniem w błąd pozostawać w więzi przyczynowej (vide Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2014 r., IV KK 12/14 OSNKW 2014,nr 11 poz. 84). Nie ulega wątpliwości, iż działania oskarżonego i współdziałających z nim osób miały właśnie na celu wprowadzenie w błąd i skutek ten osiągnęły. Z treści uzasadnienia, jak i złożonego środka odwoławczego wynika przecież, że szereg osób, także świadków w tej sprawie, spośród pracowników (...) na różnych etapach procedury udzielania kredytu, weryfikowaniu różnych okoliczności, podejmowała różne decyzje, różnej rangi, które w efekcie skutkowały udzieleniem kredytu. Jakkolwiek więc obszerne wywody autora apelacji wskazujące na wiedzę i rolę w szeroko pojętym procederze udzielania tzw. "słupom" kredytów przez (...) członków zarządu spółki, przede wszystkim J. P. (3) i M. G. (6) a także członka Komisji Kredytowej Ł. S. (1), są trafne, to nie podważają ustalenia Sądu o roli w nim G. Ł. (1).

Niezależnie od tego nie zasługuje także na uwzględnienie użyta na poparcie tego zarzutu argumentacja, w której skarżący usiłuje poddawać w wątpliwość zeznania K. M. i M. G. (1), członków Komisji Kredytowej, która zaopiniowała wniosek oskarżonego, których wiarygodności Sąd Okręgowy nie zakwestionował. Skarżący nie wskazał bowiem żadnej okoliczności, poza swoimi wątpliwościami, z których wywodzić można było, że wiedziały one, iż działanie oskarżonego polega na wprowadzeniu w błąd, ani okoliczności współdziałania z Ł. S. (1) w ramach Komisji Kredytowej. Nadto skarżący nie dostrzega, że osobą, którą Sąd Okręgowy wskazał, jako jedną z dwóch, które podpisały umowę kredytową była J. R., jako pełnomocnik Zarządu - str.10 uzasadnienia), co odpowiada treści umowy (k. 128). Temu świadkowi Sąd orzekający dał wiarę, uznając za zgodne z dokonanymi ustaleniami, zaś skarżący ich nie zakwestionował.

Odnosząc się jedynie do strony formalnej złożonej skargi apelacyjnej należy stwierdzić, że nie jest poprawne formułowanie zarzutu obrazy prawa materialnego w postaci art. 33 § 3 k.k. Przepis art. 33 § 1 k.k. nie ma bowiem charakteru normy stanowczej (zawierającej nakaz lub zakaz określonego zachowania), zatem jego obraza - w rozumieniu art. 438 pkt 1 k.p.k. - nie może mieć miejsca. Wspomniany przepis określa objętą sferą swobodnego sędziowskiego uznania dyrektywę wymiaru kary grzywny, dlatego podważenie przyjętej na tej podstawie oceny sądu jest możliwe tylko w ramach zarzutu rażącej niewspółmierności kary. Zarzut dotyczący wymiaru kary nie odpowiadającej dyrektywom sądowego jej wymiaru ma zatem charakter zarzutu przewidzianego w art. 438 pkt 4 k.p.k., a nie zarzutu naruszenia prawa materialnego. Zarzut określony treścią art. 438 pkt 4 k.p.k. jest zarzutem z kategorii ocen i zasługuje na uwzględnienie tylko wówczas, gdy wykaże, że Sąd orzekający pominął istotne okoliczności mające wpływ na wymiar kary, bądź tym okolicznościom nie nadał właściwego znaczenia i w konsekwencji wymierzył karę niewspółmierną w stopniu rażącym. Rażąca niewspółmierność, o której stanowi wskazany przepis, zachodzi więc tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, który można było przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji a karą jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie dyrektyw wymiaru kary oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Określając wymiar kary grzywny Sąd orzekający ustalając stawkę dzienną bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe. Stawka dzienna nie może być niższa od 10 zł ani przekraczać 2 000 zł. Ustalona stawka dzienna na 100 zł, czyli w 1/20 jej części nie została określona z rażącym uchybieniem wskazanym wyżej dyrektywom. Autor apelacji wskazując na fakt, iż oskarżony odbywał będzie jeszcze karę przez okres 3 lat, ma na utrzymaniu 17 - letnią córkę, zaś małżonek jest osobą niepracującą-na zasiłku, nie stanowią okoliczności szczególnych, przesądzających o niezdolności do pracy, a także nadmiernych i długotrwałych zobowiązaniach wobec takich osób, które mogłyby uzasadniać orzeczenie stawki najniższej.

Także orzeczona kara pozbawienia wolności prawidłowo odzwierciedla, zgodnie z treścią art. 53 k.k. zarówno okoliczności czynu, jak i warunki osobiste oskarżonego. Prawidłowo uwzględnił społeczną szkodliwość czynu i wartość wyrządzonej szkody, współdziałanie z innymi sprawcami, ale jednocześnie choć bezpośrednie wykonywanie czynności sprawczych przestępstwa, to jednak podrzędna rolę, jaką w nim pełnił. Miał na względzie jednak jego działanie w warunkach recydywy specjalnej. Nie może jednak stanowić okoliczności obciążającej sposób składania wyjaśnień przez oskarżonego, bowiem stanowi on realizację jego prawa do obrony, czyli jego uprawnienie. Nie sposób wobec wskazanych okoliczności, orzeczoną karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności uznać za surową, a tym bardziej surową w stopniu rażącym skoro Sąd dysponował sankcją od roku do lat 10, co oznacza, że kara orzeczona została w granicach dolnego progu ustawowego zagrożenia.

Prawidłowo także orzeczono o obowiązku naprawienia szkody w zakresie należności głównej. Za niezasadną i niezrozumiałą uznać należało argumentację odwołującą się do udziału w przestępstwie intraneusa, czyli osób funkcjonujących w strukturach osoby prawnej. Nie może to, co oczywiste, oznaczać, że osoba fizyczna nie poniosła szkody w wyniku popełnienia czynu przez oskarżonego, jaki został mu przypisany.

Orzekając w oparciu o treść art. 624 § 1 k.p.k., mając na względzie sytuację majątkową oskarżonego oraz wymiar orzeczonej kary pozbawienia wolności i środka kompensacyjnego, Sąd Apelacyjny zwolnił go od ponoszenia kosztów sądowych za postepowanie odwoławcze.

Wynagrodzenie występującemu obrońcy z urzędu zasądzono na podstawie § 17 ust. 1 pkt 5 i § 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r., w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu - za postępowanie przed Sadem Apelacyjnym.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł jak w wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.