Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1809490

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 21 maja 2015 r.
II AKa 120/15
Zadośćuczynienie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie a wykonywanie aresztowania równolegle z odbywaniem kary pozbawienia wolności.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO del. Andrzej Ziębiński.

Sędziowie SA: Mirosław Ziaja (spr.), Beata Basiura.

Pprzy udziale Prokuratora Prok. Apel. Andrzeja Kuklisa.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2015 r. sprawy wnioskodawcy G. P. w przedmiocie zadośćuczynienia z tytułu niesłusznego tymczasowego aresztowania na skutek apelacji prokuratora i pełnomocnika od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt XXI Ko 68/13

1.

utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając obie apelacje za oczywiście bezzasadne;

2.

zasądza od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy G. P. kwotę 288 (dwieście osiemdziesiąt osiem) złotych, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z wyboru za postępowanie przed sądem I instancji, oddalając wniosek pełnomocnika o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego z wyboru za postępowanie odwoławcze;

3.

kosztami sądowymi postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt XXI Ko 68/13 Sąd Okręgowy w Katowicach, na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. i art. 554 § 2 k.p.k. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy G. P., urodzonego w dniu (...) r. w Z., kwotę (...) zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wynikłą z niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania od dnia (...) r. do dnia (...) r. w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach, sygn. akt IV K 87/11 z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku.

W pozostałym zakresie Sąd oddalił roszczenie, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.

Od opisanego powyżej wyroku apelację wywiódł Prokurator Okręgowy w Katowicach, który zarzucił:

1)

obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 552 § 4 k.p.k., poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji przyjęcie, iż tymczasowy areszt zastosowany wobec G. P. w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach, sygn. akt IV K 87/11 w okresie od dnia (...) r. do dnia (...) r. stanowi podstawę skutecznego dochodzenia przez wnioskodawcę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikającą z niewątpliwego niesłusznego tymczasowego aresztowania, podczas gdy analiza wydanych przeciwko wnioskodawcy wyroków skazujących oraz okresów zastosowanych tymczasowych aresztowań w innych sprawach, prowadzi do wniosku przeciwnego;

2)

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mogący mieć wpływ na treść orzeczenia, a polegający na niesłusznym przyjęciu, iż tymczasowy areszt zastosowany wobec G. P. w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach o sygn. akt IV K 87/11 w okresie od dnia (...) r. do dnia (...) r. stanowi podstawę skutecznego dochodzenia przez wnioskodawcę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikająca z niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania, podczas gdy analiza zebranego sprawie materiału dowodowego wskazuje, iż wnioskodawca żadnej krzywdy nie doznał.

Stawiając powyższe zarzuty prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie wniosku pełnomocnika wnioskodawcy o zadośćuczynienie z tytułu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w całości.

Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach został również zaskarżony przez pełnomocnika wnioskodawcy, który zarzucił w apelacji:

1)

naruszenie prawa materialnego, tj. art. 445 § 2 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 552 § 4 k.p.k., poprzez błędne zastosowanie wskazanych regulacji i niezasadne uznanie, że kwota (...) zł i to wyłącznie za niewielką część stosowanej izolacji (tekst jedn.: w okresie od dnia (...) r. do dnia (...) r.) jest adekwatnym i odpowiednim zadośćuczynieniem w świetle wieloletnich niedogodności związanych ze stosowaniem względem wnioskodawcy niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania;

2)

rażące naruszenie przepisów proceduralnych mogące mieć wpływ na treść orzeczenia, polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów i dokonaniu oceny nazbyt dowolnej, wydaniu wyroku wbrew zasadzie obiektywizmu jak również naruszeniu obowiązku dążenia do ustalenia prawdy materialnej, tj. obrazie art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. poprzez m.in.:

a)

nie uwzględnienie w dostateczny sposób wszystkich istotnych okoliczności przemawiających jednoznacznie za uznaniem roszczenia wnioskodawcy - pomimo ich wyszczególnienia w motywach skarżonego wyroku - a to m.in. dyskomfortu psychicznego oraz negatywnego oddziaływania na relacje z rodziną, z uwagi na szereg stosowanych ograniczeń (np. reglamentowane spotkania czy niemożność kontaktów telefonicznych);

b)

skupienie nadmiernej uwagi na elementach wyłącznie i teoretycznie łagodzących skutki zastosowania szczególnych rygorów aresztu nakładczego - w szczególności na okoliczności stosowania wobec wnioskodawcy równolegle kary pozbawienia wolności względnie aresztowania w innych sprawach;

c)

nieuwzględnienie podczas przeprowadzanej oceny zasad prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego, a w konsekwencji zbagatelizowanie sytuacji wnioskodawcy powstałej na skutek zastosowania niewątpliwie bezzasadnego tymczasowego aresztowania;

d)

pominięcie okoliczności, że w istocie opinie powołanych biegłych nie wykluczają zasadności wnioskowanego zadośćuczynienia;

e)

zignorowaniu zeznań wnioskodawcy z rozprawy z dnia 11 września 2014 r., dotyczących przyczyny niekorzystania z pomocy psychiatry, a skutkiem tego, błędnym przyjęciu, że wnioskodawca nie miał problemów natury psychicznej;

f)

bezkrytyczne przyjęcie wyrażonej w opinii biegłych konstatacji, że gdyby występowały u wnioskodawcy jakieś objawy natury psychiatrycznej, byłyby one dostrzeżone przez personel Zakładu Karnego;

g)

błędne założenie, że wnioskodawcy przysługuje zadośćuczynienie jedynie za okres stosowania tymczasowego aresztowania w niniejszej sprawie wyłącznie za okres, tj. od dnia (...) r. do dnia (...) r., podczas gdy rzeczywisty termin, od którego należy liczyć wszelkie niedogodności, to początek izolacji w sprawie, w której uniewinniono wnioskodawcę o zarzucanych mu czynów (Sąd Okręgowy w Gliwicach, sygn. akt IV K 87/11);

h)

uznaniu, że okoliczność związana z zastosowaniem kolejnego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, nie miała kompletnie wpływu na stosowanie względem wnioskodawcy statusu tzw. "N-ki" lub jego sytuację procesową w toczących się przeciwko niemu sprawach;

i)

bagatelizowaniu ograniczeń w kontaktach z rodziną, nie uwzględniając jednak, iż w innej sytuacji, bez zastosowania niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w przedmiotowej sprawie, możliwości wnioskodawcy w tym zakresie byłyby o wiele większe, a nadto, że wszelkie przywileje G. P. wynikały wyłącznie z jego wzorowego zachowania i właściwej postawy;

j)

częściowe pominięcie opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej, z której wynika, że nie jest możliwe precyzyjne ustalenie wymiernych skutków (co ich nie wyklucza), jakie wywołało tymczasowe aresztowanie przy jednoczesnym selektywnym akcentowaniu dalszej części wniosków, z których ma wynikać, iż to konkretne aresztowanie mogło nie mieć wpływu na skazanego;

k)

deprecjonowanie faktu, iż wobec skazanego wdrożono wieloletni, dodatkowo obostrzony przyznanym statusem, areszt tymczasowy, który stosowano bezpodstawnie blisko 10 lat, w sytuacji w której musiał on mieć destrukcyjny wpływ na kondycję psychiczną skazanego, a którego to wpływu nie mógł adekwatnie rekompensować powoływany przez biegłych dostęp do TV, radia czy książek;

l)

przyjęcie zaniżonej kwoty zadośćuczynienia i to jedynie za okres od dnia (...) r. do dnia (...) r. stosowania tymczasowego aresztowania;

3)

mający wpływ na treść rozstrzygnięcie błąd w ustaleniach faktycznych polegający na niezasadnym uznaniu, iż jedynie wycinek stosowanego aresztu, tj. okres od dnia (...) r. do dnia (...) r. może być przedmiotem zadośćuczynienia, które i tak zostało przyznane nawet za przyjęty okres ponad 2 lat w kwocie znacznie zaniżonej.

Podnosząc powyższe zarzuty pełnomocnik wnioskodawcy wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez uwzględnienie wniosku w całości, tj. zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy G. P. kwoty (...) zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia niniejszego wniosku do dnia zapłaty - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikającą z niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w prawomocnie zakończonej sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach o sygn. akt. IV K 87/11, tj. od dnia (...) r. do dnia (...) r., względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Katowicach.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacje, tak prokuratora, jak i pełnomocnika wnioskodawcy jako bezzasadne w stopniu oczywistym, nie zasługiwały na uwzględnienie.

Gdyby przyjrzeć się lekturze obu apelacji, nie sposób nie odnieść wrażenia, że obie strony procesowe nie kwestionują poprawności zebranego w sprawie materiału dowodowego, ani też nie dostrzegły potrzeby, aby w jakikolwiek sposób postępowanie dowodowe wymagało rozszerzenia.

Skarżący w istocie rzeczy nie kontestowali też zasadniczego trzonu przyjętych przez sąd a quo ustaleń faktycznych, opartych na ujawnionych w sprawie dokumentach, mimo że każda ze stron w znacząco rozbieżnym zakresie z ustaleń tych oraz ujawnionych dowodów wyprowadza odmienne konsekwencje procesowe.

Podkreślenia wymaga i to, że przedmiotem zarzutu nie był też przepis art. 424 k.p.k., co pozwala za niekontrowersyjne uznać, że przynajmniej w znaczącej części wywody sądu meriti, głównie w zakresie ustaleń o charakterze przedmiotowym, a nie wymagającym oceny, zostały przez strony zaaprobowane, co z kolei stwarza asumpt do twierdzenia, iż również sąd ad quem nie znajduje podstaw do ich zreformowania.

Stwierdzić trzeba i to, że Sąd Okręgowy pisemne uzasadnienie zaskarżonego wyroku sporządził w sposób bardzo obszerny, staranny i szczegółowy, a co za tym idzie Sąd Apelacyjny w pełni ustalenia te oraz wywody o charakterze prawnym podzielając, nie znajduje powodów do ich powtórnego, analitycznego przywoływania w tym miejscu, czego wyrazem może być chociażby część dyspozytywna omawianego wyroku, dobitnie i naocznie świadcząca o tym, że argumenty zaoferowane w skargach apelacyjnych nie zostały podzielone przez sąd odwoławczy, w stopniu umożliwiającym zreformowanie tego orzeczenia zgodnie z intencją skarżących.

Niewątpliwie natomiast bacząc na zarzuty podniesione w obu apelacjach, skoncentrować należało uwagę na kilku kwestiach dla stron kontrowersyjnych, mających z punktu widzenia reprezentowanych przez nich interesów, kardynalne dla rozstrzygnięcia znaczenie, i tak dotyczyło to:

1.

ustalenia, czy ewentualną podstawą zasądzonego na rzecz wnioskodawcy zadośćuczynienia miał być cały okres tymczasowego aresztowania w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach sygn. akt IV K 87/11 (od dnia (...) r. do dnia (...) r.), w której finalnie został on uniewinniony od wszystkich zarzucanych mu czynów, co - niekontrowersyjnie dla stron - świadczy o niewątpliwej niesłuszności tego środka zapobiegawczego w rozumieniu przepisu art. 552 § 4 k.p.k., jak chciałby tego wnioskodawca i jego pełnomocnik, a czego żadną miarą nie aprobuje prokurator, czy też podstawą tego zadośćuczynienia stanowiła krzywda wnioskodawcy, jaką miał on doznać - tak, jak przyjął to sąd I instancji - w bardzo ograniczonym wymiarze w okresie odbywania przez wnioskodawcę kary łącznej 25 lat pozbawienia wolności, a więc wówczas, gdy tymczasowe aresztowanie od dnia (...) r. do dnia (...) r. miało charakter nakładczy, zwiększając jedynie rygory odbywanej kary, z czym z kolei nie zgadza się pełnomocnik wnioskodawcy;

2.

czy w ogóle w wymienionym wyżej okresie czasu, tj. od dnia (...) r. do dnia (...) r. wnioskodawca poniósł jakąkolwiek krzywdę, bezpośrednio związaną przyczynowo ze stosowanym wówczas w sposób nakładczy tymczasowym aresztowaniem, wynikającą z treści powołanego przez sąd meriti przepisu art. 223a § 1 i 2 k.k.w., co wymagałoby finansowej rekompensaty w formie zadośćuczynienia, o jakim mowa w art. 552 § 4 k.p.k., którą to możliwość wyraźnie kontestuje prokurator, a niewątpliwie aprobuje wnioskodawca;

3.

czy ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przesłanki objęte przepisem art. 445 § 1 k.c., a w szczególności, czy zasądzona kwota ma wymiar odpowiedni w relacji do doznanej krzywdy, związanej ze stosowaniem tymczasowego aresztowania, które w sprawie nie powinno mieć miejsca, a nadto, czy w wystarczającym oraz prawidłowym stopniu wykorzystał informacje wynikające z przeprowadzonych dowodów, głównie przesłuchania wnioskodawcy w charakterze strony, czy też opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej.

Zważyć zatem należy, że te trzy grupy fundamentalnych zagadnień znalazły się w polu rozważań skarżących, a zatem również na nich uwagę skoncentrował Sąd Apelacyjny, pomijając kwestie niekontrowersyjne, które w niniejszym opracowaniu wymagały jedynie zaakcentowania oraz szczegółowego odesłania do części motywacyjnej zaskarżonego wyroku, która - co wyżej podniesiono - w pełni zaaprobowana została przez tut. sąd. Istota bowiem apelacji oczywiście bezzasadnej sprowadza się do podstawowego założenia, że kwestie objęte jej zarzutami były przedmiotem rozważań sądu I instancji i znalazły swe racjonalne oraz zgodne z prawem odniesienie w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co zasadniczo winno zwolnić sąd ad quem od powtórnego, szczegółowego naprowadzenia zaoferowanych tam argumentów.

Przechodząc zatem do skonkretyzowanych rozważań należy poczynić kilka ogólnych założeń faktyczno-prawnych, które wydają się być niekwestionowane dla stron.

Istotnie w pełni trafnie - za sądem I instancji - zauważa prokurator, że odpowiedzialność materialna Skarbu Państwa oparta na przepisie art. 552 § 4 k.p.k. wchodzi w grę jedynie wówczas, gdy szkoda lub krzywda człowieka związana z bezprawnym pozbawieniem wolności ma rzeczywisty charakter i nie zostanie zrekompensowana inaczej.

Nie może też budzić wątpliwości, w świetle dotychczasowej judykatury sądów, że tymczasowe aresztowanie G. P. w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach, sygn. akt IV K 87/11 w okresie od dnia (...) r. do dnia (...) r., z uwagi na końcowy, merytoryczny rezultat tej sprawy, miało charakter niewątpliwie niesłusznego w rozumieniu art. 552 § 4 k.p.k., dając tym samym przynajmniej formalnie możliwość wnioskodawcy do ubiegania się o zasądzenie na jego rzecz od Skarbu Państwa zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Zgodzić można się także z założeniem, że nie w każdym wypadku niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie stanowi podstawę zasądzenia zadośćuczynienia za doznaną z tego tytułu krzywdę, jednak nie wyklucza to takiej możliwości.

Strony nie kontestowały i tego, że w czasie tymczasowego aresztowania objętego niniejszym postępowaniem toczyły się od dnia (...) r., kiedy to został pierwotnie aresztowany, przeciwko wnioskodawcy inne postępowania karne, następstwem których były prawomocne skazania, m.in. za zbrodnie zabójstwa kwalifikowanego oraz inne przestępstwa popełnione w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej, w której odgrywał on kierowniczą rolę, na cztery kary, od 10 miesięcy do 25 lat pozbawienia wolności, przy czym poszczególne wyroki jednostkowe początkowo wprowadzono do wykonania, ustalając koniec kary na dzień (...) r.

Poza sporem pozostaje to, że w efekcie wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia (...) r., sygn. akt V K 208/09, który stał się prawomocny i wykonalny z dniem (...) r., orzeczono wobec wnioskodawcy karę łączną 25 lat pozbawienia wolności, której koniec przewidziano na dzień 8 kwietnia 2024 r.

W pełni prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił, że w innych sprawach, w których wnioskodawca został prawomocnie pozbawiony wolności, stosowane były także tymczasowe aresztowania, przy czym ostatnie z nich w sprawie Sądu Okręgowego w Katowicach, sygn. akt V K 218/04, trwało do czasu uprawomocnienia się wyroku w tej sprawie skazującego G. P. za czyn z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. i in. na karę 25 lat pozbawienia wolności, w związku z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 czerwca 2009 r., sygn. akt II AKa 86/09.

Żadna ze stron, w tym w szczególności wnioskodawca i jego pełnomocnik nie podważyła też tego fragmentu ustaleń faktycznych sądu meriti, z którego wynika, że każdorazowo niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy w sprawie Sądu Okręgowego w Gliwicach, sygn. akt IV K 87/11 miało charakter nakładczy, początkowo z innymi tymczasowymi aresztowaniami oraz wykonywanymi też wówczas prawomocnie orzeczonymi skazaniami jednostkowymi, a od dnia (...) r. jedynie z wykonywaną karą pozbawienia wolności, efektywnie zaliczoną następnie na poczet kary łącznej pozbawienia wolności.

Podobnie, pełnomocnik wnioskodawcy nie zakwestionował też w formie zarzutu, o jakim mowa w przepisie art. 438 pkt 3 k.p.k., tego fragmentu ustaleń faktycznych, który odnosił się do nadania G. P. w związku z tymczasowymi aresztowaniami we wszystkich sprawa, charakterem zarzucanych mu przestępstw oraz wysokim poziomem demoralizacji od dnia (...) r. statusu tzw. więźnia niebezpiecznego, z czym niewątpliwie wiążą się obostrzenia izolacji, z krótkimi przerwami do dnia (...) r., kiedy to odwołano wobec niego wzmożoną ochronę, a który to problem szerzej odzwierciedla uzasadnienie zaskarżonego wyroku. (patrz str. 5).

Trafnie zatem w motywach swej apelacji prokurator zauważył, że w związku z powyższym areszt, o którym mowa w niniejszym postępowaniu nie był przeszkodą w uchyleniu wobec wnioskodawcy statusu więźnia niebezpiecznego.

Nie budzi też wątpliwości to, że G. P. odbywając karę pozbawienia wolności z dniem (...) r. skierowany został do zakładu karnego typu zamkniętego, przy czym od dnia (...) r. karę tę odbywa on w systemie zwykłym.

Wyartykułowania wymagają też wnioski wynikające z opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej oraz opinii Aresztu Śledczego w G. z dnia (...) r., sporządzonej na potrzeby wydania wyroku łącznego, których to dowodów strony nie kwestionowały.

Z ostatniego z wymienionych dowodów poza sporem wynika, że G. P. w warunkach izolacji zachowywał się pozytywnie, co przemawiało za dodatnią prognozą penitencjarną, a z uwagi na okoliczności oraz charakter przypisanych przestępstw oraz odległy koniec kary determinowało negatywną prognozę kryminologiczno-społeczną. Ogół zachowania wnioskodawcy w jednostce penitencjarnej świadczył o bardzo dobrym przystosowaniu do życia w warunkach izolacji, tym bardziej, że z racji silnych powiązań ze światem przestępczym cieszył się on sporym autorytetem wśród osadzonych.

W trakcie odbywania kary wnioskodawca z racji swego poprawnego zachowania otrzymał kilkadziesiąt ulg w postaci dodatkowych i dłuższych widzeń w celu podtrzymania więzi rodzinnych, tym bardziej, że z żoną i z dziećmi, z którymi posiadał systematyczny kontakt i od których otrzymywał stosowną pomoc jest on mocno związany emocjonalnie.

Wnioskodawca korzystał też z indywidualnych posług z księdzem oraz uczestniczył w niedzielnej Eucharystii.

Niewątpliwie zatem powyższe okoliczności znacząco łagodziły dyskomfort odbywanej kary pozbawienia wolności także wówczas, gdy nakładczo stosowano wobec niego omawiane tymczasowe aresztowanie, tym bardziej, że poza sporem jest i to, co wynika z przyjętych ustaleń faktycznych, że organy dysponujące udzielały mu większej ilości widzeń, nie tylko z najbliższą rodziną, ale i znajomymi, aniżeli wynikało to z regulaminu.

Omawiana opinia wskazuje też i na to, że wnioskodawca w areszcie śledczym funkcjonował zgodnie, bezkonfliktowo, nie przejawiał zachowań agresywnych i autoagresywnych, a nadto nie stosowano wobec niego przymusu bezpośredniego, co ma znaczenie z punktu widzenia opinii psychiatryczno-psychologicznej (k. 87-90, 98-102, 126-127).

Ta z kolei wskazuje na to, że u wnioskodawcy oprócz osobowości nieprawidłowej nie stwierdzono cech upośledzenia umysłowego ani choroby psychicznej w sensie psychozy. Według biegłych nie ma podstaw do stwierdzenia, aby omawiane, konkretne tymczasowe aresztowanie spowodowało u G. P. wystąpienie objawów psychopatologicznych, manifestujących się m.in. objawami depresji, psychozy reaktywnej czy innymi objawami psychopatologicznymi, które spełniały kryteria zaburzeń adaptacyjnych, ostrej reakcji na stres czy zaburzeń stresowych pourazowych, bowiem gdyby tak było, nie mogłoby to być niezauważone przez personel zakładu karnego, skoro więzień podlegał szczególnej obserwacji. Biegli wskazali zatem generalnie, że precyzyjne określenie skutków stosowania tymczasowego aresztowania wnioskodawcy w tej sprawie w sferze jego psychiki nie jest możliwe.

Wnioskodawca nie akcentował podwyższonego poziomu lęku w związku z tymczasowym aresztowaniem, czuł się jedynie pokrzywdzony zarzutami, akcentował pogorszenie się relacji rodzinnych, jednak nie twierdził, aby miało to wpływ na wystąpienie zaburzeń psychicznych. Posiadał on status więźnia niebezpiecznego już wcześniej, a więc był on zaadaptowany i przystosowany do warunków izolacji w takim rygorze.

Biegli zatem oceniając wszystkie dostępne dowody uzupełniająco opiniowali, że w tym konkretnym przypadku brak jest podstaw do stwierdzenia, iż nastąpiło znaczące pogorszenie funkcjonowania i stanu psychicznego wnioskodawcy. Nie stwierdzili oni u niego ani czynnika wyzwalającego wystąpienie zmian psychopatologicznych (nagłej, istotnej i niespodziewanej sytuacji), ani też samych zmian.

Przystępując natomiast do bardziej szczegółowego odniesienia się do wniesionych apelacji, poczynić trzeba pewne kardynalne założenia, przypominając o tym skarżącym.

Według Sądu Apelacyjnego, co wynika z publikowanego orzecznictwa oraz poglądów doktryny (por. chociażby L. Paprzycki) przepisy art. 552 k.p.k. określają prawnomaterialne podstawy roszczeń o odszkodowanie i zadośćuczynienie, mimo że objęte są one regulacją kodeksu postępowania karnego.

Tym samym też podnosząc zarzut naruszenia przepisu art. 552 § 4 k.p.k. prokurator, bazując na przepisie art. 438 pkt 1 k.p.k. winien podnieść obrazę prawa materialnego, a nie - jak to uczynił w apelacji - przepisów postępowania, a to z kolei wykluczałoby jednoczesne kontestowanie ustaleń faktycznych. Notabene w niniejszej sprawie odnieść można wrażenie, że apelacja prokuratora, mimo dualizmu zarzutów w istocie koncentruje się na zarzucie błędu w ustaleniach objętych zaskarżonym wyrokiem, co do istnienia krzywdy wymagającej finansowej kompensaty w formie zadośćuczynienia.

Bezsporne jest i to, że na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. rekompensowane mogą być jedynie szkoda i krzywda, będące bezpośrednim następstwem niesłuszności stosowanego tymczasowego aresztowania (zatrzymania).

Po trzecie też truizmem jest twierdzenie oparte na przepisie art. 6 k.c., że to na wnioskodawcy, a nie sądzie ciąży obowiązek niebudzącego wątpliwości wykazania odpowiednimi dowodami okoliczności uzasadniających konkretne roszczenie, a zatem tych, z których wywodzi on dla siebie korzystne skutki.

To ostatnie stwierdzenie odnosi się szczególnie do apelacji pełnomocnika wnioskodawcy, który zdaje się, bacząc na część zarzutów, reguły tej nie dostrzegać.

Mając w polu widzenia to, że apelacja pełnomocnika wnioskodawcy miała szerszy zakres, w pierwszej kolejności właśnie temu środkowi odwoławczemu należy poświecić uwagę.

Nie sposób zgodzić się z zarzutem obrazy prawa materialnego, a to art. 445 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 552 § 4 k.p.k., tym bardziej że w takim wypadku zupełnie niespójne byłyby zarzuty przekroczenia reguł dowodowych przez sąd meriti, a w konsekwencji też błędu w ustaleniach faktycznych. Niesporne bowiem jest, że zarzut oparty na przepisie art. 438 pkt 1 k.p.k. zakłada aprobatę strony dla przyjętych w zaskarżonym wyroku ustaleń faktycznych będących następstwem prawidłowej analizy materiału dowodowego. Dlatego też wskazany zarzut bardziej odpowiada zarzutowi błędu w ustaleniach faktycznych, który zaoferowany został w pkt 3 apelacji i tak też został w istocie potraktowany przez sąd odwoławczy.

Na marginesie tylko odwołać należy się do str. 12 i 13 pisemnego uzasadnienia, który precyzyjnie eksponuje okoliczności mające kardynalne znaczenie dla prawidłowej wykładni przepisu art. 445 § 1 i 2 k.c., oparte na publikowanych dokonaniach judykatury i doktryny przedmiotu. Sąd Apelacyjny w pełni stanowisko to aprobuje, co ma znaczenie nie tylko dla sfalsyfikowania zarzutu obrazy tych przepisów, ale też wywodów prokuratora, który przywołując w swej apelacji oraz w toku rozprawy odwoławczej liczne orzecznictwo sądów, niejednokrotnie zupełnie nie dotykające istoty kwestionowanego zagadnienia, nie podważył prawidłowej interpretacji wspomnianej wyżej normy prawnej.

Brak jest też podstaw do twierdzenia za pełnomocnikiem wnioskodawcy, aby sąd I instancji naruszył fundamentalne zasady procesu, a to prawdy materialnej oraz obiektywizmu, przekraczając regułę swobodnej oceny dowodów.

Wyrazić należy pogląd wręcz przeciwny, iż Sąd Okręgowy całość materiału dowodowego poddał wnikliwej i kompleksowej ocenie, logicznie oraz zgodnie z doświadczeniem życiowym wyprowadzając z niego konkretne wnioski, a zatem ocena ta pozostawała pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. To, że pełnomocnik wnioskodawcy oceny tej nie podziela, forsując wnioski arbitralnie akcentujące jedynie depozycje reprezentowanej strony, mimo że Sąd Okręgowy w pełni trafnie częściowo dowodowi temu odmówił wiarygodności, nie oznacza, że zaskarżony wyrok obarczony jest naruszeniem ww. przepisów proceduralnych, a świadczyć jedynie może o eksponowaniu stanowiska polemicznego.

Żadną miarą nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że sąd a quo w należyty sposób nie uwzględnił okoliczności przemawiających za uznaniem roszczenia wnioskodawcy, w tym jego dyskomfortu psychicznego oraz negatywnego oddziaływania na relacje z rodziną. Sąd ten, bazując na ujawnionych dokumentach oraz opiniach, trafnie dostrzegł, że G. P. miał możliwość częstszego, aniżeli ustawowy, kontaktu z rodziną w formie widzeń, co wręcz przeciwnie od tezy lansowanej przez skarżącego - wobec nadto innych wskazanych okoliczności - podnosiło komfort izolacji, natomiast brak możliwości komunikacji telefonicznej uznany za krzywdę został należycie zrekompensowany.

Brak jest podstaw, by twierdzić, że sąd meriti nadaje nadmierny i teoretyczny jedynie wymiar skutkom szczególnych rygorów aresztu nakładczego w toku równolegle wykonywanej kary. Żadną miarą sąd ten nie zbagatelizował też sytuacji wnioskodawcy związanej z niewątpliwie niesłusznym tymczasowym aresztowaniem G. P. objętego niniejszym postępowaniem.

Trudno zgodzić się też z twierdzeniem, że Sąd Okręgowy pominął okoliczność, że powołana opinia psychiatryczno-psychologiczna nie wyklucza zasadności wnioskowanego zadośćuczynienia.

Wbrew tej retoryce, ponownie odnieść się należy do rozważań Sądu Okręgowego oraz omówionych wyżej opinii, które w ogóle nie stanowią o tym, aby omawiane tymczasowe aresztowanie, w kontekście kompleksowego pozbawienia wolności dawało asumpt do twierdzenia, że skutkowało to zaburzeniami zdrowia psychicznego wnioskodawcy w stopniu wymagającym finansowego zadośćuczynienia.

Na marginesie skarżący wybiórczo ocenia wspomniany dowód, a zwrot zarzutu, iż wspomniana opinia "nie wyklucza zasadności" korzystnej z punktu widzenia żądania okoliczności świadczy, że wnioskodawca nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości wspomnianej podstawy roszczenia.

Trudno zgodzić się też z poglądem, że sąd I instancji zignorował dowód z przesłuchania G. P. w charakterze strony co do przyczyn korzystania z pomocy psychiatry, co skutkowało przyjęciem, że nie miał on problemów natury psychicznej, tylko dlatego, że dowód ten został częściowo odmiennie oceniony przez sąd od oczekiwań skarżącego. Nadto zauważyć trzeba, że z punktu widzenia roszczenia istotne byłyby nie każde problemy psychiczne wnioskodawcy w toku długotrwałego i zgodnego z prawem pozbawienia wolności, a jedynie te (o ile miałyby miejsce), które bezpośrednio wynikałyby z mającego jedynie nakładczy charakter, aczkolwiek niewątpliwie niesłusznego, tymczasowego aresztowania, która to okoliczność nie została - jak podkreślono wyżej - jednoznacznie wykazana.

Zupełnie bezzasadne są też wnioski i wywody o bezkrytycznym wyrażeniu poglądu przez biegłych psychiatrów i psychologa, że gdyby u wnioskodawcy występowały zaburzenia psychiczne, to byłyby dostrzeżone przez personel zakładu karnego. Taki wniosek Sądu Okręgowego oparty na opinii biegłych nie wykracza poza reguły logiki i doświadczenia życiowego, a nadto znajduje oparcie w innych dowodach, jak chociażby naprowadzonej wyżej opinii o wnioskodawcy z Aresztu Śledczego w G.

Brak jest też powodów do twierdzenia, że sąd I instancji selektywnie ocenił dowód z opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej, bagatelizował w procesie orzeczniczym ograniczenia wnioskodawcy w kontaktach z rodziną oraz to, że uzyskiwane przywileje wynikały wyłącznie z jego wzorowego zachowania w izolacji penitencjarnej, co jak się wydaje winno być prawną regułą, a nie stanem wyjątkowym.

Pełnomocnik opiera też tezę o wdrożeniu wobec swego mandanta obostrzonego rygoru związanego z nadaniem statusu więźnia niebezpiecznego bezpodstawnie przez okres 10 lat zapominając o rzeczywistych powodach oraz czasie wprowadzenia tych obostrzeń, co racjonalnie, a nie w sposób deprecjonujący zagadnienie wyjaśnił sąd a quo wskazując wyraźnie, że także wobec innych tymczasowych aresztowań (zgodnych z prawem) trwających w tym czasie wnioskodawca miał podobny status. Wbrew argumentacji skarżącego okoliczność ta trafnie została oceniona przez sąd meriti jako stanowiąca o braku podstaw do ubiegania się z tego tytułu zadośćuczynienia oraz jako zupełnie niemająca wpływu na treść prawomocnych skazań oraz jego sytuacji procesowej w innych toczących się postępowaniach karnych.

W pełni zgodzić należało się też i z tym, że w konkretnym wypadku roszczenie wnioskodawcy ograniczyć należało jedynie do okoliczności związanej ze zwiększeniem rygoru odbywania kary pozbawienia wolności przez wnioskodawcę w czasie trwania nakładczo tymczasowego aresztowania stanowiącego o istocie przedmiotowego postępowania, co ograniczało się jedynie do okresu od dnia (...) r. do dnia (...) r., przy czym brak jest też powodów do twierdzenia, iż Sąd Okręgowy wyartykułowanym tu przesłankom nie nadał finalnie odpowiedniej w rozumieniu art. 445 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 552 § 4 k.p.k. kompensaty materialnej z tytułu zadośćuczynienia.

Nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że krzywda wymagająca podwyższenia kwoty zadośćuczynienia związana była z naruszeniem dobrego imienia wnioskodawcy w sprawie, w której został uniewinniony, a w której to był on tymczasowo aresztowany. Racjonalnie rzecz ujmując, pełnomocnik pomija to, że dobre imię wnioskodawca utracił w związku z całokształtem przypisanej mu działalności przestępczej mającej charakter zorganizowany, którą kierował, a w ramach której dopuścił się on najpoważniejszych przestępstw znanych w polskim systemie prawa karnego, w tym zbrodni zabójstwa, za co został skazany łącznie na długotrwałe, wręcz izolacyjne pozbawienie wolności, co niewątpliwie świadczy o wysokim poziomie jego demoralizacji oraz łącznie determinowało o nadaniu mu statusu tzw. więźnia niebezpiecznego, a nie ma jedynie związku z uniewinnieniem go od popełnienia zbrodni w innej, równolegle toczącej się sprawie, w której był nakładczo, niewątpliwie niesłusznie tymczasowo aresztowany. Tym samym też z jednej strony brak jest bezpośredniego związku między bezprawnym tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy w rozumieniu przepisu art. 552 § 4 k.p.k., a utratą z tego tytułu dobrego imienia w wyniku medialnej reakcji, uzasadniającego przyznanie odpowiedniego zadośćuczynienia za krzywdę, a z drugiej strony oparcie roszczenia na tym tytule jawi się jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu przepisu art. 5 k.c.

Reasumując odwołać się należy w całości do szczegółowo w tej mierze wyrażonych argumentów Sądu Okręgowego zawartych w pisemnym uzasadnieniu (patrz str. 12 do 18) i odesłać tam skarżącego, ponieważ rozważania sądu ad quem w istocie rzeczy sprowadzałyby się jedynie do powielania zawartych tam poglądów faktyczno-prawnych.

Powyższa uwaga dotyczy także prokuratora, którego apelacja, w tym też jej część motywacyjna, jest nieprzekonująca i niekonsekwentna, czyniąc ją momentami logicznie sprzeczną.

Sąd Apelacyjny, aprobując in genere przywołane argumenty oraz poglądy judykatury stwierdza, że w żadnym wypadku nie może wpłynąć to na odmienną ocenę zaskarżonego wyroku i potrzebę jego zreformowania zgodnie z intencją skarżącego.

Sąd II instancji w całości aprobuje pogląd wyrażony przez sąd meriti, a oparty na wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 maja 2009 r., że zadośćuczynienie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie należy się także wtedy, gdy aresztowanie było wykonywane równolegle z odbywaniem kary pozbawienia wolności. Wnioskodawca podlegał bowiem rygorowi tymczasowego aresztowania innemu jak rygor pozbawienia wolności, zgodnie z art. 223a § 1 i 2 k.k.w., a nie powinien mu podlegać.

Powyższe stanowisko słusznie przesądza zatem o tym, że tymczasowe aresztowanie zastosowane bezprawnie w rozumieniu art. 552 § 4 k.p.k., które trwało nakładczo w toku odbywanej przez wnioskodawcę kary pozbawienia wolności w świetle przepisów kodeksu karnego wykonawczego niewątpliwie zwiększało rygor odbywanej kary, co może w konkretnym wypadku uzasadniać krzywdę wynikającą chociażby z braku możliwości korzystania ze środków łączności przewodowej i bezprzewodowej, w tym aparatów telefonicznych, bądź za pośrednictwem komputera, ograniczających znacząco kontakt z najbliższą rodziną, głównie z dziećmi, z którymi skazany jest emocjonalnie związany, co może w jego poczuciu destabilizować więzi z nimi oraz mieć ograniczający wpływ na współdecydowanie o ich losach i kształtowaniu przyszłości, a więc pośrednio realizowanie władzy rodzicielskiej, której nie jest pozbawiony. Niewątpliwie stan taki zwiększa poczucie krzywdy, co wymaga finansowego zrekompensowania na poziomie odpowiednim w formie zadośćuczynienia. Okoliczności te winny jednak być oceniane indywidualnie, z punktu widzenia naruszenia praw konkretnego osadzonego oraz jego potrzeb w celu ustalenia poziomu krzywdy, bądź jej braku oraz wysokości jej kompensaty finansowej, o ile ta nie została naprawiona w inny sposób.

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia jest efektem określonej uznaniowości sądu opartej na przepisach prawa limitującego wysokość roszczenia do jego odpowiedniego poziomu.

Mając zatem w polu widzenia powyższe, wbrew wywodom prokuratora, trafnie Sąd Okręgowy ustalił, że w zaistniałym układzie procesowym, niewątpliwie przez okres ponad dwóch lat wnioskodawca odbywał karę pozbawienia wolności w rygorze obostrzonym niesłusznym tymczasowym aresztowaniem stosowanym nakładczo, co bezpośrednio przyczynowo uniemożliwiało mu kontakt z żoną oraz dziećmi, z którymi jest emocjonalnie związany, za pośrednictwem środków łączności, skutkując powstaniem krzywdy wymagającej zadośćuczynienia. Możliwości tego nie wykluczało to, że G. P. odbywał karę pozbawienia wolności w warunkach zakładu zamkniętego, a jedynie kontakt z rodziną utrudniało, skoro związane to było z kontrolą administracji jednostki penitencjarnej.

Faktem jest także i to, że wnioskodawca nie wnosił o stosowne zadośćuczynienie z tego tytułu, jednak zauważyć trzeba, że jego roszczenie było daleko bardziej szerokie, a zatem trudno wymagać artykułowania jedynie takiego stanowiska, które mogłoby poddawać w wątpliwość zasadność całego roszczenia. Nadto zważyć trzeba i na to, że we wniosku, na uzasadnienie zadośćuczynienia jego autor powołał się ogólnie na pozbawienie wnioskodawcy budowania więzi z dziećmi, czy brania udziału w ich wychowaniu, co bez wątpienia obejmuje w określonym zakresie fragment zasądzonego żądania.

Podkreślić trzeba i to, że utrata możliwości w ww. okresie telefonicznego komunikowania się z najbliższymi, powodująca krzywdę, złagodzona została częstszymi bezpośrednimi widzeniami, co niewątpliwie wpływać musiało na obniżenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.

Nie sposób też pominąć, że w okresie tym wnioskodawca wprawdzie nie korzystał z systemu przepustkowego, ale też nie korzysta on z niego do chwili obecnej, co oznacza, że trudno mówić tu o realnej krzywdzie, mającej bezpośredni związek z niesłusznym tymczasowym aresztowaniem.

Na gruncie niniejszej sprawy niczym nieusprawiedliwiona jest teza apelującego prokuratora (patrz str. 6 uzasadnienia apelacji), że tymczasowy areszt "pomimo jego wydania nie był wykonywany", co winno uwolnić Skarb Państwa od odpowiedzialności materialnej. Pogląd ten nie został umotywowany, a zatem nie sposób do niego odnieść się racjonalnie i bardziej szczegółowo.

Bezrefleksyjne jest też twierdzenie, iż Sąd Okręgowy zupełnie pominął okoliczność, że zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie należy się nie z powodu wydania postanowienia o jego zastosowaniu, ale za jego wykonanie za okres faktycznego pozbawienia wolności, którego dana osoba nie powinna była odbyć.

Brak też podstaw do twierdzenia - wobec naprowadzonych okoliczności - że nawet przy założeniu, iż w związku z przedmiotowym bezprawnym aresztowaniem powstała krzywda, to dotknęła ona członków rodziny, a nie wnioskodawcy.

Poglądu tego trudno skomentować wobec braku podjęcia szerszych rozważań przez prokuratora.

Podsumowując nie można zaaprobować stanowiska wyrażonego przez prokuratora, że ustalenia sądu I instancji w zakresie, w jakim przyjął, iż wnioskodawca doznał krzywdy "z racji tego konkretnego tymczasowego aresztowania we wskazanym dwuletnim okresie" są błędne i nie ma między nimi bezpośredniej relacji.

Reasumując, omawiane środki odwoławcze nie dostarczyły skutecznych argumentów na poparcie podniesionych w nich zarzutów i wniosków, co skutkować musiałoby wzruszeniem zaskarżonego wyroku zgodnie z intencją skarżących.

Zatem orzeczono jak w części dyspozytywnej.

Odnosząc się do stanowiska wyrażonego w postanowieniu tut. sądu z dnia 8 kwietnia 2015 r. (k. 215-216) nawiązującego do uprawnienia wnioskodawcy do ubiegania się od Skarbu Państwa zwrotu kosztów pełnomocnictwa z wyboru po myśli art. 554 § 2 k.p.k., Sąd Apelacyjny podzielił żądanie pełnomocnika wnioskodawcy (k. 189) i przy braku załączenia do wniosku stosowanej faktury lub spisu kosztów orzekł o tym wg norm wynikających z powołanego tam rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, a zatem ustalił opłatę w wysokości podwójnej stawki minimalnej powiększonej o udział adwokata na dwóch dodatkowych terminach rozprawy głównej przed Sądem Okręgowym, co dało łącznie bez VAT kwotę 288 zł (2 x 120 zł = 240 zł + 2 x 20% z kwoty 120 zł = 48 zł; 240 zł + 48 zł = 288 zł). Taką też kwotę zasądził na rzecz G. P.

W przypadku pełnomocnictwa z wyboru, odmiennie aniżeli z urzędu, brak jest natomiast podstaw do zasądzenia kosztów udzielonej pomocy prawnej na rzecz adwokata, skoro są to koszty poniesione przez stronę procesową i jej należy je ewentualnie zwrócić od Skarbu Państwa. Oczywiście bezzasadne w tym wypadku jest zatem żądanie apelującego (k. 181) o przyznanie pełnomocnikowi kosztów zastępstwa adwokackiego za postępowanie odwoławcze.

Niezależnie od tego, nawiązując do potrzeby zwrotu wnioskodawcy kosztów pełnomocnictwa z tytułu udzielonej pomocy prawnej z wyboru przez jednego adwokata, opartego na przepisie art. 554 § 2 k.p.k. w zw. z art. 632 pkt 2 k.p.k., w sytuacji chociażby częściowego uwzględnienia roszczenia, brak jest podstaw do zasądzenia żądania w tym zakresie w sytuacji, gdy pełnomocnik kontestując wyrok sądu I instancji, wywiedzie w apelacji, inicjując postępowanie odwoławcze, zarzuty i wnioski niedające racjonalnych podstaw do ich uwzględnienia i wzruszenia tym samym zaskarżonego wyroku, zgodnie z intencją reprezentowanej strony, a zatem mówiąc innymi słowy, przegra on sprawę na tym etapie postępowania, a co za tym idzie do zwrotu wnioskodawcy z tego tytułu kosztów pomocy prawnej udzielonej z wyboru przez adwokata za II instancję. Skoro bowiem wniesiony przez pełnomocnika środek odwoławczy nie zostanie uwzględniony, to stosując odpowiednio przepis art. 633 k.p.k. w zw. z art. 636 § 2 k.p.k. zasady słuszności sprzeciwiają się zwrotowi na rzecz wnioskodawcy od Skarbu Państwa kosztów pełnomocnictwa z wyboru za udzieloną pomoc prawną na etapie postępowania odwoławczego.

Mając w polu widzenia powyższe orzeczono, jak w części dyspozytywnej.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.