Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1646867

Postanowienie
Sądu Najwyższego
z dnia 2 czerwca 2010 r.
I UK 17/10

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Sędzia SN Katarzyna Gonera.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z odwołania Antoniego S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S. o zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 2 czerwca 2010 r., skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. z dnia 30 lipca 2009 r., (...)

odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.

Uzasadnienie faktyczne

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. decyzją wydaną 7 sierpnia 2008 r. odmówił ubezpieczonemu Antoniemu S. prawa do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego za okres od 16 listopada 2007 r. do 15 maja 2008 r. W uzasadnieniu decyzji organ rentowy podał, że ubezpieczony - jako poseł poprzedniej kadencji Sejmu - był zgłoszony do ubezpieczenia wypadkowego w okresie od 19 października 2005 r. do 4 listopada 2007 r., natomiast zdarzenie, z którego wywodzi swoje roszczenie, miało miejsce 15 listopada 2007 r., czyli po zakończeniu okresu objętego ubezpieczeniem.

W odwołaniu od tej decyzji ubezpieczony podniósł, że zgłosił wypadek z 15 listopada 2007 r. zarówno w organie rentowym jak i w Kancelarii Sejmu. Wypadek miał miejsce wprawdzie już po wygaśnięciu mandatu poselskiego, ale w czasie wykonywania czynności związanych z likwidacją biura poselskiego.

Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w S. wyrokiem z 30 marca 2009 r., (...), oddalił odwołanie.

Sąd Rejonowy ustalił, że ubezpieczony w okresie od 19 października 2005 r. do 4 listopada 2007 r. sprawował mandat poselski w Sejmie RP V kadencji i z tego tytułu zgłoszony został do obowiązkowego ubezpieczenia emerytalno-rentowego, wypadkowego oraz chorobowego. Z racji sprawowanego mandatu ubezpieczony otrzymywał uposażenie poselskie wypłacane miesięcznie w wysokości 9.669,80 zł oraz dodatek do uposażenia w wysokości 966,98 zł. Od uposażenia i dodatku do uposażenia odprowadzane były składki na ubezpieczenia społeczne.

Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że mandat poselski wygasł ubezpieczonemu z dniem 4 listopada 2007 r. w związku ze skróceniem kadencji Sejmu, przy czym za listopad 2007 r. wypłacono ubezpieczonemu uposażenie poselskie w pełnej wysokości 9.669,80 zł oraz dodatek do uposażenia w kwocie 128,92 zł. Od łącznej kwoty uposażenia 9.798,72 zł odprowadzone zostały składki na ubezpieczenie zdrowotne w kwocie 881,88 zł, wypadkowe w kwocie 109,75 zł i na Fundusz Pracy w kwocie 240,07 zł.

W dniu 15 listopada 2007 r., podczas wykonywania czynności związanych z likwidacją biura poselskiego, ubezpieczony poślizgnął się i upadł. W wyniku doznanych obrażeń przebywał na zwolnieniu lekarskim od 16 listopada 2007 r. do 15 maja 2008 r. Toczyło się już wcześniej postępowanie sądowe w sprawie z odwołania od decyzji organu rentowego odmawiającej ubezpieczonemu prawa do zasiłku chorobowego za okres od 16 listopada 2007 r. do 2 lutego 2008 r., w wyniku którego Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z 4 czerwca 2009 r. oddalił odwołanie.

Sąd Rejonowy stwierdził, że wnioskodawca podlegał ubezpieczeniu wypadkowemu do 4 listopada 2007 r. włącznie. Z tym dniem - w związku ze skróceniem kadencji Sejmu - wygasł mandat poselski ubezpieczonego i wygasło również ubezpieczenie wypadkowe związane ze sprawowaniem mandatu posła. Wypadek, któremu uległ ubezpieczony 15 listopada 2007 r., nie mógł zostać uznany za wypadek przy wykonywaniu mandatu posła, ponieważ zdarzył się w dniu, kiedy wnioskodawca nie podlegał już ubezpieczeniu wypadkowemu z tytułu wykonywania mandatu posła, czego nie zmieniał fakt wypłacenia ubezpieczonemu pełnego uposażenia poselskiego za listopad 2007 r. Zdaniem Sądu Rejonowego, składki na ubezpieczenia społeczne, w tym ubezpieczenie wypadkowe w kwocie 109,75 zł, obliczone zostały prawidłowo od pełnej kwoty uposażenia i dodatku do uposażenia w łącznej wysokości 9.798,72 zł. Gwarantowały one jednak ochronę ubezpieczeniową jedynie za okres do 4 listopada 2007 r.

Apelację od powyższego wyroku wniósł ubezpieczony, zarzucając naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 28 ust. 2 w związku z art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz art. 3 ust. 3 pkt 3 i 6 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych w związku z art. 13 pkt 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, przez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że wypadek, który miał miejsce po formalnym wygaśnięciu mandatu posła, ale w okresie wypłaty uposażenia i w toku czynności bezpośrednio związanych z wykonywaniem mandatu, nie jest wypadkiem przy pracy i nie podlega ubezpieczeniu wypadkowemu.

W uzasadnieniu apelacji skarżący zwrócił uwagę na występowanie bezpośredniego związku pomiędzy wykonywaniem mandatu posła a likwidacją biura poselskiego. Ubezpieczony podniósł, że do zdarzenia doszło w związku z likwidacją biura poselskiego, wobec czego zdarzenie to miało bezpośredni związek z wykonywaniem mandatu posła. Zdaniem apelującego, błędna jest interpretacja Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którą fakt wypłaty uposażenia poselskiego za cały miesiąc kalendarzowy pozostaje bez znaczenia dla uprawnień z tytułu ubezpieczenia wypadkowego związanego z wykonywaniem mandatu posła.

Sąd Okręgowy w K. - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 30 lipca 2009 r., w sprawie (...), oddalił apelację.

Sąd Okręgowy stwierdził, że objęcie ubezpieczonego ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym nastąpiło z chwilą objęcia funkcji posła i ustało z chwilą wygaśnięcia mandatu poselskiego, czyli z dniem 4 listopada 2007 r., kiedy to ustał nie tylko tytuł ubezpieczenia wypadkowego, ale również prawo do pobierania uposażenia (art. 13 pkt 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Poza sporem pozostawało, że wypadek, któremu uległ ubezpieczony, miał miejsce już po wygaśnięciu mandatu, czyli po ustaniu tytułu ubezpieczenia społecznego.

Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu ubezpieczonego, że wypłacenie uposażenia poselskiego za cały listopad 2007 r. spowodowało objęcie ubezpieczeniem wypadkowym także okresu następującego już po wygaśnięciu mandatu posła. Wypłacenie pełnego uposażenia wynikało ze szczególnych uprawnień posłów, uregulowanych w art. 25 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Przepis ten przyznaje posłom prawo do uposażenia także za niepełne miesiące sprawowania mandatu, co miało miejsce w niniejszej sprawie, skoro mandat poselski wygasł z dniem 4 listopada 2007 r. Sąd drugiej instancji stwierdził, że fakt wypłaty uposażenia poselskiego za listopad 2007 r. nie oznacza, że ubezpieczony faktycznie sprawował mandat poselski do końca listopada i w dacie wypadku podległ nadal ubezpieczeniu społecznemu z tego tytułu.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł w imieniu ubezpieczonego jego pełnomocnik, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została oparta na podstawie naruszenia przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 379 pkt 5 k.p.c. w związku z art. 376 k.p.c. w związku z art. 214 § 1 k.p.c., co doprowadziło do nieważności postępowania.

Konieczność przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący uzasadnił tym, że w sprawie zachodzi nieważność postępowania apelacyjnego. W ocenie pełnomocnika wnoszącego skargę, ubezpieczony został pozbawiony możności obrony swych praw w instancji apelacyjnej. Skarżący podniósł, że przyczyną "nieważności zaskarżonego wyroku" jest przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej w dniu 30 lipca 2009 r. i wydanie zaskarżonego wyroku w sprawie bez zawiadomienia ubezpieczonego o terminie tej rozprawy. Przesyłkę pocztową zawierającą zawiadomienie o terminie rozprawy przed Sądem Okręgowym w K. ubezpieczony odebrał 31 lipca 2009 r., a więc dzień po terminie rozprawy. Ubezpieczony podniósł, że wskutek uchybień procesowych Sądu Okręgowego nie mógł uczestniczyć w rozprawie, na której został wydany wyrok w jego sprawie w drugiej instancji. "Ubezpieczony nie mógł podjąć również żadnych działań sanujących przedmiotowe uchybienie, a przede wszystkim nie mógł wcześniej podnosić zarzutu nieważności postępowania. Przywołanie przez kasatora nieważności postępowania jako okoliczności uzasadniającej rozpoznanie skargi kasacyjnej spełnia wymagania zawarte w art. 3984 § 1 pkt 3 k.p.c."

Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego jej rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli: 1) w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, 2) istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, 3) zachodzi nieważność postępowania lub 4) skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Jednocześnie, zgodnie z art. 39813 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw; w granicach zaskarżenia bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Rozpoznanie skargi kasacyjnej w granicach podstaw oznacza związanie Sądu Najwyższego zgłoszonymi przez skarżącego zarzutami naruszenia konkretnie wskazanych przepisów prawa. Według art. 3983 § 1 k.p.c., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawach: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W każdym z tych przypadków konieczne jest wyraźne i jednoznaczne określenie przez skarżącego przepisów prawa, które - jego zdaniem - zostały naruszone, ponieważ Sąd Najwyższy dokonuje oceny zgodności z prawem zaskarżonego skargą kasacyjną orzeczenia tylko z punktu widzenia tych naruszeń, jedynie nieważność postępowania bierze pod rozwagę z urzędu.

Skarżący przedstawił jako okoliczność mającą uzasadniać wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nieważność postępowania, ponieważ "został pozbawiony możności obrony swych praw w instancji apelacyjnej". Skarżący podniósł, że przyczyną nieważności postępowania przed Sądem drugiej instancji było "przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej w dniu 30 lipca 2009 r. i wydanie zaskarżonego wyroku w sprawie bez zawiadomienia ubezpieczonego o terminie tej rozprawy".

W ocenie Sądu Najwyższego w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi nieważność postępowania przed Sądem Okręgowym jako Sądem drugiej instancji. Powołane okoliczności, dotyczące rzekomego niezawiadomienia ubezpieczonego o terminie rozprawy apelacyjnej, nie odpowiadają rzeczywistości.

O nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możliwości działania można mówić tylko wówczas, gdy strona została pozbawiona uprawnień procesowych wskutek wadliwego postępowania sądu, a nie wtedy, gdy na skutek własnego zaniechania z uprawnień tych nie skorzystała, nie biorąc udziału w rozprawie, o której terminie została prawidłowo zawiadomiona (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 r., II CZ 134/05, LEX nr 192016).

Decydujące znaczenie dla oceny, że postępowanie przed Sądem Okręgowym nie było dotknięte nieważnością, miał fakt, że skarżący został prawidłowo powiadomiony o terminie rozprawy wyznaczonej na 30 lipca 2009 r. - zawiadomienie o tej rozprawie doręczono mu na adres przez niego wskazany w odwołaniu. Zawiadomienie o rozprawie zostało wysłane do ubezpieczonego 23 czerwca 2009 r. (adnotacja sekretarza sądowego na zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy - k. 49), przesyłka pocztowa była dwukrotnie awizowana (po raz pierwszy 26 czerwca 2009 r., po raz drugi 6 lipca 2009 r.), lecz nie została podjęta w terminie, w związku z czym została przez pocztę zwrócona nadawcy w dniu 16 lipca 2009 r. (wszystko to wynika z adnotacji poczty znajdujących się na zawiadomieniu wszytym do akt sprawy na k. 50, przed protokołem rozprawy apelacyjnej), co pozwalało Sądowi Okręgowemu podczas rozprawy apelacyjnej wyznaczonej na 30 lipca 2009 r. uznać ją za doręczoną prawidłowo, zgodnie art. 139 § 1 k.p.c. i przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 czerwca 1999 r. w sprawie szczegółowego trybu doręczania pism sądowych przez pocztę w postępowaniu cywilnym, wydanego na podstawie art. 131 § 2 k.p.c. Doręczenie ubezpieczonemu zawiadomienia o terminie rozprawy odbyło się zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego (art. 139 § 1 k.p.c.) oraz rozporządzenia wykonawczego regulującego szczegółowe zasady doręczania pism sądowych przez pocztę. Dwukrotne awizowanie przesyłki sądowej stanowi wystarczające spełnienie wymagań dotyczących doręczania pism sądowych przez pocztę, zapewniając realizację konstytucyjnej zasady prawa do sądu (por.m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 lipca 2009 r., II UZ 20/09, LEX 533108). Należy podkreślić, że Sąd Okręgowy wysłał zawiadomienie o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 30 lipca 2009 r. z odpowiednim wyprzedzeniem, a mianowicie w dniu 24 czerwca 2009 r. (datownik poczty na kopercie zawierającej zawiadomienie - k. 50). Z adnotacji poczty umieszczonych na kopercie przesyłki wysłanej do ubezpieczonego (k. 50) wynika, że z powodu niezastania ubezpieczonego pod adresem miejsca jego zamieszkania przesyłka była dwukrotnie awizowana (zostawiono w skrzynce pocztowej informacje o korespondencji oczekującej na odbiór w urzędzie pocztowym), jednak ubezpieczony nie odebrał jej w odpowiednim terminie w placówce pocztowej. Po zwrocie nieodebranego zawiadomienia o terminie rozprawy do Sądu Okręgowego, ponownie wysłano w dniu 20 lipca 2009 r. na adres ubezpieczonego zawiadomienie o terminie rozprawy, które zostało odebrane przez skarżącego 31 lipca 2009 r., czyli dzień po rozprawie. Ponowne wysłanie zawiadomienia na adres ubezpieczonego było zbędne (w związku z prawidłowym doręczeniem zawiadomienia w trybie opisanym w art. 139 § 1 k.p.c.) i stanowiło ze strony Sądu Okręgowego jedynie wyraz dbałości o interesy ubezpieczonego. Ponowne wysłanie zawiadomienia, które dotarło do ubezpieczonego 31 lipca 2009 r., nie wpływa na ocenę co do prawidłowego wcześniejszego uznania przez Sąd Okręgowy za skutecznie doręczoną wnioskodawcy (w trybie art. 139 § 1 k.p.c.) przesyłkę wysłaną 24 czerwca 2009 r. (według datownika poczty na kopercie z k. 50).

Skarżący został zatem prawidłowo - zgodnie z obowiązującymi przepisami - zawiadomiony o terminie rozprawy apelacyjnej poprzedzającej wydanie wyroku. W skardze kasacyjnej nie powołał się na żadne istotne przeszkody (usprawiedliwione okoliczności), które uniemożliwiły mu udział w rozprawie wyznaczonej na 30 lipca 2007 r. Skarżący został prawidłowo zawiadomiony o rozprawie, stąd nie mógł powoływać się na okoliczność pozbawienia go przez Sąd Okręgowy możliwości podjęcia działań (określonych czynności procesowych) służących obronie jego praw.

Strona ma prawo być obecna na rozprawie. Jest to jedna z gwarancji prawa do sądu (art. 45 Konstytucji). W tym celu sąd powinien ją o rozprawie zawiadomić, a jeżeli stwierdzi, że nie została zawiadomiona - rozprawę odroczyć (art. 214 § 1 k.p.c.). Obecność stron na rozprawie ma jednak charakter fakultatywny. Udział w rozprawie jest tylko prawem strony (art. 211 k.p.c.), jej nieobecność nie stanowi przeszkody do rozpoznania sprawy i nie pociąga za sobą w zasadzie (por. jednak art. 216 k.p.c.) obowiązkowego odroczenia rozprawy. Warunkiem przeprowadzenia rozprawy jest jednak to, aby nie zachodziły okoliczności jej obligatoryjnego odroczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 lutego 2004 r., III CK 290/02, LEX nr 164001). W rozpoznawanej sprawie nie istniały okoliczności nakazujące Sądowi Okręgowemu odroczenie rozprawy apelacyjnej, a jej przeprowadzenie było zgodne z przepisami procedury cywilnej i nie rodziło nieważności postępowania. W skardze kasacyjnej nie wspomina się w żaden sposób o dokonanym prawidłowo doręczeniu zastępczym (art. 139 § 1 k.p.c.), które czyni zarzut nieważności postępowania apelacyjnego (w związku z naruszeniem art. 214 § 1 k.p.c.) całkowicie chybionym.

Skarżący nie przedstawił innych okoliczności mających uzasadniać przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania - poza nieważnością postępowania. Tymczasem brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że przed Sądem drugiej instancji doszło do nieważności postępowania, która - według art. 3989 § 1 pkt 3 k.p.c. - uzasadniałaby przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.