Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1787267

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 17 lipca 2015 r.
I SA/Wa 487/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Gabriela Nowak (spr.).

Sędziowie WSA: Dariusz Chaciński Tomasz Szmydt.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 lipca 2015 r. sprawy ze skargi J. C. na postanowienie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) stycznia 2015 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Minister Infrastruktury i Rozwoju postanowieniem z dnia (...) stycznia 2015 r. nr (...) odmówił k.c., M. W. i J. C. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wojewody (...) z dnia (...) lipca 2014 r. nr (...) stwierdzającej nabycie z mocy prawa z dniem 1 stycznia 1999 r. przez Powiat (...) działki nr (...) o pow. (...) ha zajętej pod drogę powiatową - ul. (...) w N.

Postanowienie zostało wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Wojewoda (...) decyzją z dnia (...) lipca 2014 r. stwierdził nabycie z mocy prawa z dniem 1 stycznia 1999 r. przez Powiat (...) przedmiotowej nieruchomości, stanowiącej uprzednio własność k.c., M. W. i J. C.

Byli właściciele nieruchomości w dniu 14 października 2014 r. wystąpili z wnioskiem o wznowienie postępowania zakończonego powyższą decyzją, a z ostrożności procesowej wnieśli od niej odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. W uzasadnieniu pisma wskazali, że bez własnej winy nie brali udziału w postępowaniu, nie zostali o nim zawiadomieni, jak też nie mieli możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. J. C. nie został przy tym zawiadomiony o wydaniu decyzji, bowiem jak wnika ze znajdującego się w aktach sprawy zwrotnego potwierdzenia odbioru, podpisał się pod nim k.c., nie zawarto zaś wzmianki, że uczynił to jako domownik. W tej sytuacji trudno uznać, że decyzja doręczona została J. C. Strony wskazały również, że M. W. (działając, jak przyjął organ, również jako pełnomocnik k.c.) odebrała wprawdzie przedmiotową decyzję, jednak nie wiedząc o toczącym się postępowaniu, nie miała świadomości znaczenia otrzymanego pisma, tym bardziej nie miał jej k.c. O tym, że postępowanie się toczyło, właściciele nieruchomości dowiedzieli się dopiero w dniu 6 października 2014 r., kiedy to ich pełnomocnik zapoznał się z aktami sprawy.

Minister Infrastruktury i Rozwoju postanowieniem z dnia (...) stycznia 2015 r. odmówił wnioskodawcom przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia (...) lipca 2014 r. i wskazał, że jak wynika z treści art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 2000 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), powoływanej dalej jako "k.p.a.", jednym z warunków skuteczności wniosku o przywrócenie terminu jest brak winy w jego uchybieniu. O braku winy można natomiast mówić w sytuacji, gdy dana przeszkoda w dokonaniu czynności, skonfrontowana z obiektywnym miernikiem staranności, prowadzi do wniosku, że zobowiązany do dokonania określonej czynności nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu do jej dokonania, nawet przy użyciu największego, możliwego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności takich zalicza się m.in. pożar, powódź, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. W niniejszej natomiast sprawie okoliczności takie nie miały miejsca. Wbrew twierdzeniom wnioskodawców, zostali on prawidłowo pouczeni o sposobie i terminie wniesienia odwołania, natomiast ze zwrotnych potwierdzeń odbioru kwestionowanej decyzji wynika, że k.c. w dniu 14 lipca 2014 r. w sposób prawidłowy, tj. zgodny z treścią art. 39, art. 40 § 1 i 2, art. 42 i art. 43 k.p.a., odebrał decyzję skierowaną do siebie jako adresata, jak i jako dorosły domownik dla J. C., zamieszkałego pod tym samym adresem oraz dla M. W., jako jej pełnomocnik do doręczeń. W tej sytuacji za nieprawdziwe organ uznał twierdzenie, że strony wiedzę o wydanej decyzji uzyskały dopiero w dniu (...) października 2014 r., tj. w dniu przejrzenia akt przez pełnomocnika. Organ podał ponadto, że nawet gdyby przyjąć argumentację zawartą we wniosku o przywrócenie terminu co do ustania przyczyny uchybienia terminu (6 października 2014 r.), to złożenie przez pełnomocnika stron tego wniosku w dniu 14 października 2014 r. nastąpiło z uchybieniem terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a.

Na powyższe postanowienie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł J. C. wskazując, że organ błędnie uznał, iż doręczenie decyzji nastąpiło w sposób skuteczny w dniu 14 lipca 2014 r.k.c. nie przekazał bowiem ww. decyzji J. C., ani też wobec doręczyciela nie podjął się jej przekazania, bowiem nie wiedząc, że postępowanie się toczy, nie miał świadomości znaczenia przesyłki.k.c. podpisując się na zwrotnym potwierdzeniu odbioru nie uczynił wzmianki, że czyni to jako domownik, a przede wszystkim, że zobowiązuje się oddać przesyłkę adresatowi. W tej sytuacji J. C., jak i pozostali współwłaściciele nieruchomości, o wydanej w sprawie decyzji dowiedział się dopiero w dniu 6 października 2014 r. Skarżący podał, że stosownie do poglądów orzecznictwa i doktryny, pojęcie domownika, o którym mowa w art. 43 k.p.a., należy rozumieć wąsko. Ponadto niezbędną przesłanką doręczenia zastępczego jest zobowiązanie się odbiorcy do oddania pisma adresatowi. Organ ma więc nie tylko prawo, ale i obowiązek żądania, aby odbiorca złożył w tej kwestii wyraźne oświadczenie.k.c. takiego oświadczenia nie złożył.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.

W piśmie procesowym z dnia 23 czerwca 2015 r. skarżący wskazał, że o wydanej w sprawie decyzji dowiedział się nie w dniu 6 października 2014 r., ale dopiero 13 października 2014 r. i to w tym dniu udzielił swojemu pełnomocnikowi pełnomocnictwa do działania w jego imieniu w niniejszej sprawie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.

Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.

Stosownie do treści art. 58 § 1 i 2 k.p.a. uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli zostaną spełnione łącznie cztery przesłanki:

1.

strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu,

2.

wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu,

3.

jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin (w niniejszej sprawie odwołanie od decyzji z dnia (...) lipca 2014 r.),

4.

strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.

Przepisy regulujące przywracanie terminu nie ustanawiają hierarchii ważności przesłanek w nich ustanowionych. Oznacza to, że niespełnienie choćby jednej z nich przesądza o niedopuszczalności przywrócenia terminu.

Sąd oceniając legalność zaskarżonego postanowienia odmawiającego przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wojewody (...) z dnia (...) lipca 2014 r. doszedł do przekonania, że zapadło ono w zgodzie z przepisami art. 58 § 1 i 2 k.p.a. W rozpoznawanej sprawie skarżący, jak i pozostali współwłaściciele nieruchomości, nie spełnili bowiem dwóch przesłanek, od wystąpienia których uzależnione jest przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej, tj. nie uprawdopodobnili, że uchybienie terminu nastąpiło bez ich winy, jak również wniosek o przywrócenie terminu wnieśli z uchybieniem 7-dniowego terminu.

W odniesieniu do pierwszej z ww. przesłanek wskazać należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, iż o braku winy w zachowaniu terminu można mówić jedynie wówczas, gdy strona działała z najwyższą starannością, jednakże dopełnienie czynności stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lipca 1998 r. sygn. akt I SA/Lu 727/97; https://cbois.nsa.gov.pl). Przy czym przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy zatem przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy, a do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się np. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która uniemożliwiła wyręczenie się przez inną osobę, powódź, pożar, a zatem zdarzenia mające charakter siły wyższej, przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia.

W ocenie Sądu, w świetle zaprezentowanego powyżej stanowiska piśmiennictwa i judykatury odnośnie przesłanek zasadności wniosku o przywrócenie terminu oraz mając na względzie uzasadnienie wniosku złożonego w niniejszej sprawie, podzielić należy stanowisko organu odnośnie braku podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Nie istniała bowiem żadna obiektywna przyczyna uniemożliwiająca dokonania tej czynności w terminie.

Podzielić należy stanowisko Ministra Infrastruktury i Rozwoju, że decyzja Wojewody (...) z dnia (...) lipca 2014 r. została stronom postępowania doręczona w sposób skuteczny w dniu 14 lipca 2014 r., o czym świadczą znajdujące się w aktach administracyjnych zwrotne potwierdzenia odbioru. Decyzję tę odebrał bowiem k.c. w imieniu własnym oraz jako pełnomocnik do doręczeń siostry - M. W. (prawidłowe pełnomocnictwo do doręczeń w aktach sprawy) oraz w imieniu brata - J. C., jako dorosły domownik mieszkający pod tym samym adresem. Decyzja ta zawierała przy tym prawidłowe pouczenie o sposobie i terminie wniesienia odwołania. Wobec powyższego termin do złożenia odwołania od ww. decyzji upływał zgodnie z treścią art. 129 § 2 k.p.a. w dniu 28 lipca 2014 r., podczas gdy wniesiono je w dniu 14 października 2014 r.

Zarówno z treści wniosku o przywrócenie terminu, jak również skargi rozpoznawanej w niniejszej sprawie, nie wynika przy tym, aby dopełnienie obowiązku terminowego złożenia odwołania było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. W pismach tych, uzasadniając brak winy w uchybieniu terminu podniesiono, że współwłaściciele nieruchomości nie wiedzieli o toczącym się postępowaniu, bowiem nie zostali o nim zawiadomieni, jak również nie mieli możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym w nim zgromadzonym. W tej sytuacji nie mieli świadomości znaczenia pisma (decyzji), które otrzymali. J. C. nie został również zawiadomiony o wydaniu decyzji, bowiem przesyłkę do niego adresowaną odebrał k.c., przy czym brak jest wzmianki, że uczynił to jako domownik, a zatem decyzja nie została mu skutecznie doręczona.

Z powyższą argumentacją nie sposób się zgodzić. Z akt sprawy wynika bowiem, że pismem z dnia 25 marca 2014 r. nr (...) Wojewoda (...) zawiadomił strony o wszczęciu przedmiotowego postępowania (w tym współwłaścicieli nieruchomości), jak również pouczył o możliwości zapoznania się z materiałem zgromadzonym w sprawie i możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów, zgłaszania żądań (zwrotne potwierdzenia odbioru powyższego pisma w aktach sprawy). Z możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym skorzystali k.c. i M. W. w dniu 27 czerwca 2014 r., o czym świadczy znajdująca się w aktach sprawy notatka urzędowa pracownika (...) Urzędu Wojewódzkiego. Z notatki tej wynika przy tym, że strony nie zgłosiły uwag i żądań oraz oświadczyły, że oczekują na decyzję w sprawie. W tej sytuacji trudno uznać, że byli właściciel nieruchomości nie mieli świadomości o toczącym się postępowaniu.

Odnosząc się natomiast do podniesionej przez J. C. kwestii nieprawidłowego doręczenia przesyłki do niego adresowanej zawierającej zaskarżoną decyzję z dnia (...) lipca 2014 r., wskazać należy, że stosownie do treści art. 43 k.p.a. w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Określony w art. 43 k.p.a. sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się zatem na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata i która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 marca 2007 r. sygn. akt II GSK 315/06, LEX nr 321253). Jak przy tym wskazuje się w judykaturze, domownikiem w rozumieniu art. 43 k.p.a. są takie osoby, dla których mieszkanie adresata jest ich aktualnym centrum życiowej działalności, ośrodkiem osobistych i majątkowych interesów. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że k.c., który odebrał przesyłkę kierowaną do J. C., brat skarżącego i współwłaściciel przedmiotowej nieruchomości, jest dorosłym domownikiem, jest bowiem pełnoletni i mieszka pod tym samym adresem co skarżący.

Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie reprezentuje ponadto pogląd, że jeżeli dorosły domownik, o którym mowa w art. 43 k.p.a. nie odmawia przyjęcia od doręczyciela przesyłki, której nie jest adresatem, to wówczas oznacza to, że podjął się oddania przesyłki adresatowi (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 lutego 2011 r. sygn. akt II OSK 1098/10, LEX nr 786594). Podjęcie się przez dorosłego domownika doręczenia przesyłki adresatowi nie musi być natomiast potwierdzone na piśmie, ponieważ obowiązek taki nie wynika z obowiązujących uregulowań prawnych (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2007 r. sygn. akt II GSK 192/07, LEX nr 494066).

W tej sytuacji prawidłowo uznał organ, że uchybienie terminu nastąpiło z winy skarżącego, jak również pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, co skutkowało odmową jego przywrócenia.

Zdaniem Sądu, Minister Infrastruktury i Rozwoju zasadnie przyjął ponadto, oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, że wniosek o przywrócenie terminu został złożony z uchybieniem 7-dniowego terminu, o którym mowa w przepisie art. 58 § 2 k.p.a. Przede wszystkim, jak wskazano powyżej, o treści decyzji współwłaściciele nieruchomości dowiedzieli się w dniu 14 lipca 2014 r., a zatem w dniu jej doręczenia. Nawet jeśli przyjąć, że przyczyna uchybienia terminu ustała później, tj. w dniu 6 października 2014 r. (na co wyraźnie wskazano zarówno we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, jak i w skardze do Sądu na postanowienie z dnia (...) stycznia 2015 r.), kiedy to pełnomocnik stron zapoznał się z aktami sprawy, to wniosek taki winien zostać złożony w dniu 13 października 2014 r., podczas gdy wniesiono go w dniu 14 października 2014 r., o czym świadczy data stempla pocztowego na kopercie, w której został on nadesłany. Wprawdzie w nadesłanym do Sądu piśmie procesowym z dnia 23 czerwca 2015 r. (k-32 akt sądowych) pełnomocnik skarżącego zmienił powyższe oświadczenie w odniesieniu do J. C. wskazując, że o wydaniu decyzji skarżący dowiedział się dopiero w dniu 13 października 2014 r., to nie ma to znaczenia dla wyniku niniejszego postępowania, wobec nieuprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego.

W tej sytuacji prawidłowo Minister Infrastruktury i Rozwoju odmówił wnioskodawcom przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.