I OSK 31/16 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2624528

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 grudnia 2018 r. I OSK 31/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Czesława Nowak-Kolczyńska.

Sędziowie: NSA Monika Nowicka (spr.), del. WSA Mirosław Wincenciak.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. G., J.W., H.W. i A.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 544/15 w sprawie ze skargi M. G., J.W., H.W. i A.W. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) listopada 2014 r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 18 września 2015 r. (sygn. akt IV SA/Wa 544/15), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę: M. G., A.W., J.W. i H.W. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) listopada 2014 r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia.

Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:

W piśmie z dnia 21 czerwca 2011 r. (uzupełnionym pismem z dnia 2 sierpnia 2011 r.) profesjonalny pełnomocnik K. W., A. G. i M.G. wniósł wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. z dnia (...) listopada 1962 r. nr (...) o wywłaszczeniu za odszkodowaniem nieruchomości położonej w W. przy ul. (...), oznaczonej jako działki nr (...) i (...), o powierzchni (...) m2, stanowiącej własność J.G.- w części dotyczącej odszkodowania.

W wyniku rozpoznania powyższego wniosku, Minister Infrastruktury i Rozwoju, decyzją z dnia (...) marca 2014 r. nr (...), odmówił jego uwzględnienia, zaś - rozpoznając sprawę na skutek wniosku o ponowne jej rozpatrzenie - decyzją z dnia (...) listopada 2014 r., ten sam organ utrzymał w mocy swoje poprzednie rozstrzygnięcie.

W motywach stanowiska Minister przede wszystkim wskazał na związanie treścią wniosku a poza tym wyjaśnił, że w postępowaniu zakończonym kontrolowaną decyzją, Prezydium Rady Narodowej W., zawiadomieniem z dnia 8 listopada 1962 r. nr (...), poinformowało strony o terminie rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej. Wprawdzie przy tym z protokołu tej rozprawy nie wynikało, aby brał w niej udział biegły, który sporządził opinię szacunkową i dokonał wyceny wywłaszczanej nieruchomości, jednak nieobecność biegłych na rozprawie, w przypadku braku jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony właściciela nieruchomości co do wysokości odszkodowania ustalonego na podstawie jego opinii, nie mogła być oceniana w kategoriach rażącego naruszenia prawa. W niniejszym przypadku w rozprawie brał zaś udział J. G., który zgodził się na wszystkie zaproponowane warunki, w tym na wysokość przyznanego odszkodowania. Potwierdził to podpisem w ptotokole. Tym samym, w ocenie Ministra, nie można było w niniejszym stanie faktycznym mówić o rażącym naruszeniu przepisu art. 21 ustawy wywłaszczeniowej.

Ponadto, organ nadzoru stwierdził także, iż w przedmiotowej sprawie nie zostały również naruszone przepisy, dotyczące ustalenia wysokości odszkodowania. Wręcz przeciwnie, zostało ono prawidłowo określone na podstawie przepisów ustawy oraz przepisów wykonawczych przez biegłego inż. E. G. w opinii z dnia (...) października 1962 r.

Obowiązujące wówczas przepisy - jak kontynuował Minister - szczegółowo regulowały zasady przyznawania odszkodowań, gdyż ceny gruntów o określonych klasach gleb i rodzaju użytku rolnego, położonych w określonych okręgach gospodarczych i strefach ekonomicznych, miały charakter cen sztywnych. W przedmiotowej natomiast sprawie wywłaszczeniu podlegał niezabudowany grunt rolny i - jak wyżej wspomniano - J.G. w trakcie postępowania nie zgłaszał zarzutów odnośnie wysokości odszkodowania.

W tych warunkach, odwołując się do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, organ nadzoru uznał, że ponieważ obliczona i przyznana w orzeczeniu z dnia (...) listopada 1962 r. kwota odszkodowania była zgodna z prawem, to powyższe orzeczenie - w części dotyczącej odszkodowania - nie zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa.

Jednocześnie też organ wyjaśnił, że brak w aktach sprawy adnotacji urzędu o stwierdzeniu ostateczności decyzji z dnia (...) listopada 1962 r. nie świadczył o braku doręczenia jej stronie, bowiem na podstawie obowiązujących w dacie wydania decyzji przepisów k.p.a., organ nie miał obowiązku potwierdzania z urzędu faktu ostateczności decyzji, poprzez adnotację. Jak wynikało natomiast z pisma z dnia 6 marca 1974 r. nr (...) Urząd Dzielnicowy (...) Wydział Terenów przekazał Urzędowi Dzielnicowemu (...) Wydział Architektury, Gospodarki Komunalnej i Komunikacji prawomocne orzeczenie z dnia (...) listopada1962 r. znak (...) o wywłaszczeniu na rzecz Państwa nieruchomości położonej w W. przy ul. (...), co potwierdzało fakt prawomocności przedmiotowego orzeczenia. Ponadto wniesiono o dokonanie stosownych zmian w ewidencji gruntów.

Odnosząc się natomiast do zarzutu, iż decyzja z dnia (...) listopada 1962 r. nie została J.G. doręczona, Minister stwierdził, iż brak w aktach archiwalnych zwrotnego potwierdzenia odbioru tej decyzji przez byłego właściciela nie oznaczał jeszcze, iż nie otrzymał on tej decyzji.

Na wyżej przedstawioną decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia (...) listopada 2014 r. M. G., A. W., J.W. i H. W. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której ponowili zarzuty podnoszone w postępowaniu administracyjnym a ponadto twierdzili, że zarzuty co do wydania decyzji z 1962 r., legalizującej bezprawne wywłaszczenie, wpływały na ocenę, wydanej w dniu (...) listopada1962 r. decyzji administracyjnej w całości. W rezultacie przy ocenie, czy doszło do rażącego naruszenia prawa, te zarzuty nie mogły zostać pominięte nawet wówczas, gdy skarżący ograniczali zaskarżenie decyzji jedynie do orzeczenia o odszkodowaniu.

W odpowiedzi na skargę Minister Infrastruktury i Rozwoju wnosił o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Oddalając skargę - na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a.") - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że nie została ona oparta na uzasadnionych podstawach.

Na wstępie Sąd omówił instytucje stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, akcentując, że instytucja ta ma charakter wyjątkowy oraz, że w postepowaniu nadzorczym organ ma obowiązek rozpatrywać sprawę w granicach określonych w art. 156 § 1 k.p.a., co oznacza, że nie może rozpatrywać sprawy, co do jej istoty, jak w postępowaniu odwoławczym.

Następnie Sąd podkreślił, że wniosek o wszczęcie postępowania złożył w imieniu skarżących pełnomocnik profesjonalny a zatem należało przyjąć, że wniosek ten dotyczył jedynie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. z dnia (...) listopada1962 r., nr (...) w części dotyczącej odszkodowania. Wyjaśnił bowiem, iż o tym, jaki charakter i zakres żądania ma mieć pismo wniesione przez stronę w postępowaniu administracyjnym decyduje strona, a nie organ zaś zasada ta tym bardziej znajduje zastosowanie, gdy strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Tym samym, w ocenie Sądu, Minister nie był uprawniony w tym przypadku do oceny przesłanek dotyczących wywłaszczenia.

W związku z tym, tylko na marginesie sprawy, Sąd zauważył, że z dokumentów archiwalnych wynikało, iż J. G. zaproponowano uprzednio działkę zamienną w P., z której jednak zrezygnował po czym zwrócił się o wypłacenie należnego mu odszkodowania. Stąd - zdaniem Sądu - podnoszony w skardze zarzut, że w dacie wydania skarżonej decyzji nieruchomość została już wykorzystana na wywłaszczony cel z pominięciem faktu uprzedniego przyznania nieruchomości zamiennej, nie był trafny i z tej także przyczyny organ nie był zobowiązany w tym wypadku, by kwestię ewentualnej nieważności przedmiotowego wywłaszczenia badać z urzędu.

W dalszej kolejności Sąd stwierdził, że zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 3 cyt. ustawy z 1958 r., jeżeli wywłaszczeniu podlegała część gruntu w mieście lub osiedlu, a pozostała część wynosiła nie mniej niż powierzchnia działki normatywnej przyjętej w danej miejscowości na budowę domu jednorodzinnego wolno stojącego, odszkodowanie obliczało się jak za grunt rolny klasy I w strefie miejskiej okręgu I. Ponadto na podstawie zarządzenia Ministra Rolnictwa z dnia (...) kwietnia 1958 r. w sprawie ceny, warunków i trybu sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych (M. P. Nr 24, poz. 143 z późn. zm.), cena za 1 hektar wynosiła 36.000 zł. Co prawda zarządzenie to zostało uchylone z dniem (...) października 1962 r., zarządzeniem Ministra Rolnictwa z dnia (...) września 1962 r. w sprawie ceny, warunków i trybu sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych (M. P. 7 Nr 72, poz. 335), jednakże cena za 1 hektar pozostawała bez zmian. W niniejszej sprawie cenę zaś zwiększono o 20% na podstawie uchwały nr 50/175 Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 2 grudnia 1958 r. w sprawie zwiększenia ceny gruntów państwowych nieruchomości rolnych przeznaczonych do sprzedaży o 20% od podstawowej ceny sprzedaży (Dz. U. R. N. Nr 14, poz. 53), czyli do 43.200 zł za 1 hektar, tj. 4,32 zł za m (17.308 m2 x 4,32 zł = 74.770,56 zł). Ostatecznie więc biegły ustalił wartość wywłaszczanej nieruchomości na kwotę (...) zł (po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy), co - zdaniem Sądu - dowodziło, że Minister trafnie przyjął, iż odszkodowanie zostało w tym przypadku ustalone na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Sąd odwołał się także w tym miejscu do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie z którym, skoro w omawianym okresie nie istniał wolny rynek nieruchomości, a sporządzane przez biegłych szacunki opierały się na ustalonych w przepisach prawa "sztywnych stawkach" to odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia wyliczane było nie w odniesieniu do materiału porównawczego (jak jest obecnie), a poprzez proste przemnożenie powierzchni wywłaszczanego gruntu przez stawkę w zależności od rodzaju gruntu i klasy.

W ocenie Sądu Wojewódzkiego, również braki dokumentów archiwalnych powodowały, iż nie można było przeprowadzić oceny postępowania wywłaszczeniowego i ustalić, czy było ono przeprowadzone w sposób prawidłowy, a tym samym nie można było stwierdzić, czy zaszły przesłanki do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji w trybie art. 156 k.p.a. Brak zachowanego dowodu doręczenia decyzji stronie nie świadczył więc o tym, że takie doręczenie nie miało miejsca. J. G. - jak wskazywał Sąd Wojewódzki - został zawiadomiony o wszczęciu postępowania, bezspornym było także, że zgodził się na wszystkie zaproponowane warunki, w tym wysokość przyznanego odszkodowania i poświadczył to własnym podpisem w protokole. Organ natomiast, na podstawie obowiązującego w dacie wydania decyzji k.p.a., nie miał obowiązku potwierdzenia z urzędu faktu ostateczności przedmiotowej decyzji poprzez zamieszczenie adnotacji.

Odnosząc się z kolei do kwestii nieobecności biegłych na rozprawie wywłaszczeniowo-odszkodowawczej, Sąd podniósł, że w przypadku braku jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony właściciela nieruchomości co do wysokości odszkodowania ustalonego na podstawie opinii biegłego z listy uprawnionego organu, nieobecność biegłych na takiej rozprawie nie mogła być oceniana w kategoriach rażącego naruszenia prawa, gdyż stosowana wówczas metoda obliczenia odszkodowania i akceptacja jego przez J. G. świadczyły o tym, że brak biegłego na rozprawie nie miał w tej sprawie wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania.

W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, M.G., A.W., J.W.i H. W. zarzucili Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie:

1. (cyt.) "zasad postępowania przed sądami administracyjnymi (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.)"

- art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. oraz art. 3, art. 28 ust. 1 i art. 21 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz. U. z 61 r. Nr 18, poz. 94), art. 101, 102, 112 oraz art. 113 k.p.a. (w wersji obowiązującej w dacie wydania decyzji z 1962 r), art. 7, 16, 77 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz w zw. z art. 158 k.p.a. - przez ich niewłaściwe zastosowanie i w efekcie bezzasadne oddalenie skargi, pomimo naruszenia przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju przepisów prawa materialnego i procesowego, w wyniku bezzasadnego pominięcia iż:

- niezależnie od zakresu żądania skarżącego, przy ocenie przesłanek nieważności orzeczenia dotyczącego ustalenia odszkodowania należnego z tytułu wywłaszczenia uwzględnić należy, skutkujące nieważnością wady orzeczenia dotyczące samego wywłaszczenia polegające na wywłaszczeniu nieruchomości już po rozpoczęciu celu inwestycyjnego,

- wydanie decyzji przez Prezydium Rady Narodowej W. nastąpiło bez wcześniejszego przeprowadzenia rozprawy z udziałem biegłego,

- wydanie kwestionowanego w postępowaniu nadzorczym orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. nastąpiło z rażącym naruszeniem przepisów prawa z uwagi na nie doręczenie decyzji stronie.

- art. 141 § 4 p.p.s.a. - przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niepełnym wyjaśnieniu stanu sprawy oraz nie odniesieniu się do istotnych zarzutów podniesionych w skardze dotyczących orzeczenia o wywłaszczeniu, w sytuacji gdy wady w tym zakresie miały istotne znaczenie dla rozpoznania wniosku ograniczonego przez strony do stwierdzenie nieważności decyzji w części ustalającej odszkodowanie (strona powołała wady całego orzeczenia a jedyne ograniczyła żądanie stwierdzenia nieważności jego części).

- art. 141 § 4 p.p.s.a. i art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 k.p.c. - poprzez przekroczenie przez Sąd zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny dowodów w sposób całkowicie dowolny, prowadzący do wadliwego uznania, iż pomimo braku dowodu odebrania przez poprzednika prawnego skarżących decyzji Prezydium Rady Narodowej W. z dnia (...).11.1962 r. nr (...), zgromadzony w postępowaniu materiał dowodowy, (tj. zawiadomienie o wszczęciu postępowania, wyrażenie zgody przez J.G. na zaproponowane warunki w toku postępowania - czyli okoliczności całkowicie niezależnie od skutku jaki niesie za sobą doręczenie decyzji stronie), podniesione przez skarżących zarzuty dotyczące nie doręczenia decyzji nie zasługują na uwzględnienie.

- art. 141 § 4 p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) p.p.s.a. w zw. z art. 101,102,112 oraz art. 113 k.p.a. w wersji obowiązującej w dacie wydania decyzji z 1962 r. - poprzez błędne przyjęcie przez Sąd, iż nastąpiły skutki wynikające z doręczenia decyzji stronie, w sytuacji gdy w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów jej prawidłowego i skutecznego doręczenia.

2) prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) - poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: art. 3, art. 21 i art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz. U. 61.18.94) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz w zw. z art. 158 k.p.a.- poprzez bezzasadne pominięcie, iż o wadach orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. z dnia (...).11.1962 r. nr (...) w zakresie ustalenia odszkodowania, niezależnie od ograniczenia przez stronę żądania stwierdzenia nieważności decyzji jedynie w jej części, decydują również przesłanki skutkujące stwierdzeniem nieważności w zakresie samego wywłaszczenia z tytułu którego odszkodowanie zostało przyznane, i w konsekwencji bezzasadne pominięcie, iż o nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. w zakresie ustalenia odszkodowania świadczy zarówno fakt wywłaszczenia nieruchomości już po rozpoczęciu inwestycji, jak i nie przeprowadzenie w toku postępowania rozprawy administracyjnej z udziałem biegłego oraz nie doręczenie decyzji wywłaszczonemu.

Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego kontrola Naczelnego Sądu Administracyjnego ograniczyła się wyłącznie do zbadania zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów.

Zostały one oparte na obu podstawach kasacyjnych, określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., przy czym chociaż autor skargi kasacyjnej dokonał podziału zarzutów kasacyjnych na naruszenia: (cyt.) "zasad postępowania przed sądami administracyjnymi (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.)" i prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tym niemniej zarzuty wymienione w pierwszej z ww. grup obejmowały w dużej mierze zarzuty mające charakter materialnoprawny.

Podkreślić też trzeba, że towarzysząca zarzutom kasacyjnym argumentacja sprowadzała się praktycznie do polemiki ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego a które to stanowisko skład orzekający ocenia jako w pełni prawidłowe i uznaje za własne. W związku z powyższym, odniesienie się przez Naczelny Sąd Administracyjny do zarzutów kasacyjnych w tej sprawie ma charakter jedynie uzupełniający w stosunku do wyżej przedstawionych rozważań Sądu Wojewódzkiego.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów procesowych stwierdzić należy, że zgodnie z art. 144 § 1 p.p.s.a., uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Warunki te spełnia zaskarżony wyrok a okoliczność, że jego treść nie satysfakcjonowała skarżących nie powoduje, iż doszło w tym przypadku do istotnego naruszenia przez Sąd Wojewódzki powyższego przepisu. Wyjaśnić też trzeba, że sąd wojewódzki nie ma obowiązku odnoszenia się do wszystkich kwestii podniesionych w skardze a tylko do tych, które mogłyby mieć wpływ na treść wyroku, a któremu to wymogowi czyni zadość wyrok objęty zaskarżeniem.

Całkowicie niezrozumiałe były natomiast zarzuty odnoszące się do art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 k.p.c. W rozpoznawanej sprawie Sąd Wojewódzki nie przeprowadzał bowiem żadnego uzupełniającego postępowania dowodowego, a tylko w takim przypadku tego rodzaju zarzut mógłby być - co do zasady - podniesiony.

Nietrafne było również zarzucanie, że w toku postępowania administracyjnego doszło do istotnego naruszenia art. 7, 16, 77 i art. 80 k.p.a. a Sąd Wojewódzki okoliczności tej nie dostrzegł, bowiem stan faktyczny został ustalony przez organ nadzoru w sposób wyczerpujący a ocena materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie budziła wątpliwości pod względem rzetelności.

Istota zagadnienia w niniejszej sprawie sprowadzała się przede wszystkim do zagadnień materialnoprawnych a zatem przechodząc do tych kwestii, z całą mocą podkreślić należy, że niniejsze postepowanie zainicjował wniosek profesjonalnego pełnomocnika K. W., A. i M.G. o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej W. z dnia (...) listopada1962 r., nr (...) o wywłaszczeniu za odszkodowaniem nieruchomości położonej w W. przy ul. (...), oznaczonej jako działki nr (...) i (...) o pow. (...) m2, stanowiącej własność J. G., w części dotyczącej odszkodowania. Decyzja zaś orzekająca o wywłaszczeniu i odszkodowaniu ma niewątpliwie charakter podzielny. Skoro zatem wnioskodawcy, działając - jak wyżej wspomniano - z pomocą osoby profesjonalnej - wnosili tylko o stwierdzenie nieważności rozstrzygnięcia o odszkodowaniu, to organ nadzoru nie był uprawniony do oceny w takim postepowaniu prawidłowości wywłaszczenia. Był bowiem związany treścią wniosku. Tym samym zarzuty dotyczące naruszenia w postępowaniu wywłaszczeniowym art. 3 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94) - i to bez podania konkretnej jednostki redakcyjnej - w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. nie był usprawiedliwiony. Przyjęcie zaś, że w niniejszej sprawie nie podlegał ocenie organu a następnie Sądu Wojewódzkiego sam fakt wywłaszczenia powoduje to, że nie można było w tym postępowaniu oceniać, czy decyzja wywłaszczeniowo-odszkodowawcza weszła do obrotu prawnego i uzyskała walor ostateczności. Orzeczenie o odszkodowaniu zawarte było bowiem w tej samej decyzji, w której orzeczono o wywłaszczeniu, a w tym zakresie decyzja z dnia (...) listopada 1962 r. korzystała z domniemania prawidłowości i prawomocności.

W związku z tym, zarzuty oparte na art. 101, 102, 112 oraz art. 113 k.p.a. (w wersji obowiązującej w dacie wydania decyzji z 1962 r) nie miały w takiej sytuacji w ogóle racji bytu.

Niezasadny był także zarzut rażącego naruszenia art. 21 ww. ustawy. Zgodnie z tym przepisem, odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych (...). Przepis ten wymagał zatem nie tyle wysłuchania na rozprawie samych biegłych a jedynie ich opinii, co przecież mogło nastąpić poprzez jej odczytanie. Skoro zatem w analizowanym przypadku rozprawa miała miejsce i odszkodowanie ustalono w oparciu o opinię biegłego oraz nie było ono kwestionowane przez stronę to kwestia obecności czy nieobecności biegłego na rozprawie nie mogła być traktowana jako rażące - w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. - naruszenie art. 21 cyt. ustawy wywłaszczeniowej.

Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny - z mocy art. 184 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.