Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1329344

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 24 maja 2013 r.
I OSK 126/12

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Borowiec.

Sędziowie: NSA Monika Nowicka (spr.), del. WSA Maria Werpachowska.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 24 maja 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Skarbu Państwa od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2011 r. sygn. akt I SA/Wa 225/11 w sprawie ze skargi J. K. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia (...) listopada 2010 r. nr (...) w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej

1.

oddala skargę kasacyjną

2.

zasądza od Ministra Skarbu Państwa na rzecz J. K. kwotę (...) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2011 r. (sygn. akt I SA/Wa 225/11) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, orzekając na skutek skargi J. K., uchylił decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia (...) listopada 2010 r. nr (...) w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia mienia poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrok został oparty na następujących ustaleniach faktycznych i prawnych sprawy:

Wnioskiem z dnia (...) grudnia 2007 r. J. K. wystąpił o potwierdzenie prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez J. G. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, którą stanowił majątek S. położony w gminie S. w województwie n. (obecnie Białoruś).

Odmawiając uwzględnienia powyższego wniosku, Wojewoda M. decyzją z dnia (...) września 2010 r. nr (...) stwierdził, że J. G. w dniu (...) września 1939 r. nie zamieszkiwała na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż je opuściła dobrowolnie, z przyczyn nie związanych z wybuchem II Wojny Światowej.

Rozpoznając sprawę, w trybie instancji odwoławczej, na skutek odwołania wniesionego przez J. K., Minister Skarbu Państwa podzielił stanowisko Wojewody, akcentując, że J. G. wyjechała do W. już w latach 30-tych XX wieku. Okoliczność tę potwierdzały bowiem - zdaniem organu - takie dowody jak: wypis z aktu notarialnego sporządzonego przez notariusza W. R. w W. w 1930 r., z którego wynikało, że J. G. zamieszkała w W. przy ul. W. (...), upoważniła K. K. do prowadzenia pertraktacji w sprawie sprzedaży w całości lub częściowo (w drodze parcelacji) majątku w S., (2) wypis z aktu notarialnego z dnia (...) lipca 1934 r. (nr rep. (...)) stanowiącego testament J. G., z którego wynikało, że testatorka zamieszkiwała w W. przy ul. W. (...) (na dokumencie tym widniała informacja, iż wypis z tego aktu został wydany J. G. w W. w dniu (...) marca 1940 r.) oraz pełnomocnictwo z dnia 18 października 1941 r. udzielone przez J. G. J. z G. K., z którego również wynikało, iż miejscem zamieszkania J. G. była W., ul. W. (...).

Zdaniem Ministra zatem - choć w sprawie było niesporne, że J. K. był spadkobiercą właścicielki mienia pozostawionego poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jednak brak było dowodów przeciwnych, iż ośrodkiem spraw zawodowych i rodzinnych dla J. G. była - do wybuchu II Wojny Światowej (i w czasie okupacji) - W. W świetle bowiem treści wyżej wskazanych dokumentów, trudno było, wg organu, uznać, iż pobyt byłej właścicielki mienia zabużańskiego w W. miał charakter chwilowy i wykluczający stwierdzenie istnienia "corpus" - jako faktycznego, stałego i trwałego przebywania w danym miejscu. Z samego zaś faktu posiadania mienia nieruchomego na byłym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej (w S.) i braku prawa własności nieruchomości znajdującej się w W., nie można było - w ocenie Ministra - wywodzić, że miejscem zamieszkania J. G. w dniu 1 września 1939 r. był jej majątek w S.

W tej sytuacji - jak wywodził organ - zebrane w toku postępowania administracyjnego dowody - wskazywały, że J. G. już w latach 30 XX wieku wyjechała do W., oddając A. T. w dzierżawę majątek S. na termin pięcioletni, to jest do dnia (...) kwietnia 1934 r. Skarżący nie udowodnił zaś, ani za pomocą dowodów z dokumentów, ani dowodów z zeznań świadków, odpowiadających szczególnym wymogom formalnym, określonym w art. 6 ust. 5 ustawy, że po zakończeniu umowy dzierżawy - do chwili wybuchu II Wojny Światowej - J. G. zamieszkiwała nie w W. przy ul. W. (...), ale w majątku S. Ponadto, skarżący nie wykazał również opuszczenia przez właścicielkę mienia obszaru byłego państwa polskiego, z przyczyn wskazanych w art. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r.

Odnosząc się natomiast do dokumentu wskazywanego przez wnioskodawcę, to jest nakazu płatniczego nr (...) Zarządu Gminy w S. z 1937 r., Minister stwierdził, że nie dowodzi on zamieszkiwania przez J. G. w dniu 1 września 1939 r. w majątku S. Dokument ten potwierdza jedynie, iż J. G. była zobowiązana do uiszczenia opłat i podatków wymierzonych na rok 1937/1938.

Poza tym, w związku z argumentacją odwołującego się, w której podnosił on, iż przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 1928 r., dotyczące braku w księgach meldunkowych (...) W. wzmianki o meldunku J. G. przy ul. W. w związku z czym " (...) gdyby J. G. miała miejsce zamieszkania w W., to fakt ten musiałby znaleźć odzwierciedlenie w stosownej dokumentacji, która była przedmiotem kwerendy", Minister Skarbu Państwa uznał ją za całkowicie nieuzasadnioną. Wg Ministra, rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 marca 1928 r. o ewidencji i kontroli ruchu ludności, nakładało wprawdzie obowiązek zameldowania się osób w miejscu ich faktycznego pobytu, a zatem miejsce zameldowania winno być wprawdzie tożsame z miejscem zamieszkania, jednakże, ze względu na to, że obowiązek meldunkowy ciążył na właścicielu lub dzierżawcy domu, w którym przebywała osoba, a nie na organie ewidencji ludności, często prowadziło to do niedopełniania tego obowiązku. Dlatego - jak wywodził organ - w wielu przypadkach miejsce zameldowania nie było jednak tożsame z miejscem faktycznego pobytu danej osoby. W rezultacie, na skutek nie spełnienia w rozpatrywanej sprawie przesłanek wynikających z art. 2 pkt 1 ustawy z 2005 r. (braku zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz opuszczenia go z przyczyn określonych w art. 1 ustawy) Minister utrzymał w mocy decyzję Wojewody M. o odmowie potwierdzenia na rzecz J. K. prawa do rekompensaty za mienie pozostawione przez J. G. poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.

Na wyżej przedstawioną decyzję Ministra Skarbu Państwa J. K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania w postaci: art. 6, 7, 8, 11, 75, 77 § 4, art. 80, 86 i 107 § 3 k.p.a.

Odpowiadając na skargę, Minister Skarbu Państwa wnosił o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uchylając - na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.), zwanej dalej: "p.p.s.a." - zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody M. z dnia (...) września 2010 r. nr (...), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga okazała się uzasadniona, gdyż wydane w tej sprawie decyzje naruszały wskazane w skardze przepisy procedury administracyjnej.

Sąd Wojewódzki zgodził się ze skarżącym, że Minister Skarbu Państwa błędnie ustalił w sprawie stan faktyczny, twierdząc, że J. G. nie zamieszkiwała w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz, że nie opuściła tego terytorium z przyczyn określonych w art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Wg Sądu, organ dokonał zbyt daleko idących ustaleń, które nie znajdowały jednak odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym.

W szczególności, jak podkreślił Sąd Wojewódzki, nie można było podzielić poglądu organu, iż z akt sprawy wynikało, iż przy braku dowodów przeciwnych ośrodkiem spraw zawodowych i rodzinnych dla J. G. była - do wybuchu II Wojny Światowej (i w czasie okupacji) - W. oraz, że po zakończeniu umowy dzierżawy majątku S. J. G. zamieszkiwała w W. przy ul. W. (...). Z przedstawionych dokumentów - jak podkreślił Sąd - wynikało bowiem jedynie, iż J. G. była właścicielką majątku S., a przebywając w W. w roku 1930 i roku 1934 sporządziła u notariusza dwa dokumenty pełnomocnictwa oraz testament, natomiast S. oddała w dzierżawę na (...) lat - do dnia (...) kwietnia 1934 r.

Sąd zaakcentował w tym miejscu, że organ nie wyjaśnił, co i na jakiej podstawie należało rozumieć przez ośrodek spraw zawodowych w W., czy też ośrodek spraw rodzinnych, zwłaszcza w sytuacji, gdy J. G. była właścicielką majątku S. o powierzchni (...) ha, co, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, jednoznacznie wskazywało, że ośrodkiem spraw zawodowych i rodzinnych właścicielki majątku były właśnie S., gdyż majątek taki wymagał stałej pracy właściciela.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał także na jednoznaczne stwierdzenie, jak uczynił to Minister, iż J. G., oddając A. T. w dzierżawę majątek S. na termin pięcioletni do dnia 1 kwietnia 1934 r., wyjechała do W. Na podstawie ww. aktu notarialnego, można było bowiem jedynie przyjąć, że majątek S. był w dzierżawie do dnia (...) kwietnia 1934 r.

Dodatkowo - jak zaznaczył Sąd - nakaz płatniczy, skierowany do zamieszkałej w majątku S. J. G., a wzywający ją do zapłacenia daniny publicznej za lata 1937/1938, przy równoczesnym braku w księgach meldunkowych (...) W. wzmianki o meldunku J. G. przy ul. W., pozwalał przyjąć, że J. G. zamieszkiwała stale w swoim majątku S., a jedynie wyjeżdżała, co jakiś czas do W., jednakże bez zamiaru zmiany swojego stałego miejsca zamieszkania.

Sąd uznał także, że nie do przyjęcia była teza Ministra, iż można było przez całe lata zamieszkiwać w W., mieć tutaj ośrodek spraw zawodowych i rodzinnych - a równocześnie, wbrew ówczesnym przepisom prawnym, nie mieć żadnego miejsca zameldowania. Organ bowiem nie wykazał, w oparciu o co przyjął, że obowiązek meldunkowy nie był ówcześnie dopełniany. Gdyby jednak nawet tak było, to Minister nie wykazał niedopełnienia tych obowiązków przez, czy w stosunku do J. G. W tej sytuacji, Sąd stwierdził, iż uznanie organu w tym zakresie było dowolne i uniemożliwiało jednoznacznego zajęcia stanowiska, iż J. G. nie spełniała przesłanek wprost wynikających z art. 2 pkt 1 ustawy - tj. zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz opuszczenia go z przyczyn określonych w art. 1 ustawy.

Sąd Wojewódzki podkreślił równocześnie, że przywołane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji okoliczności, związane z wydaniem J. G. wypisu z aktu notarialnego w W. w dniu (...) marca 1940 r. oraz sporządzeniem przez nią pełnomocnictwa notarialnego w W. w dniu (...) października 1941 r. - dotyczyły okoliczności późniejszych, niż wskazane w art. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r., i z tego powodu nie powinny być brane pod uwagę dla ustalenia spełnienia lub nie spełnienia przesłanek ustawowych.

Nie były również przekonujące twierdzenia organu, iż po zakończeniu dzierżawy majątku, tj. po 1934 r. J. G. nie zamieszkiwała w nim, lecz w W., zwłaszcza, że wezwanie dotyczące zapłacenia podatku - nakaz płatniczy - zostało skierowane do J. G. do majątku S. a nie do W.

W ocenie Sądu Wojewódzkiego zatem, błędne były i dowolne także ustalenia, że J. G. opuściła Kresy Wschodnie już w latach 30 XX w. dobrowolnie, z przyczyn nie pozostających w związku z wojną, w rozumieniu art. 1 ust. 2 ustawy, nie repatriowała się również na podstawie umów wymienionych w art. 1 ust. 1 i 1a ustawy.

W tej sytuacji Sąd przyznał rację stronie skarżącej, iż organ - rozstrzygając niniejszą sprawę - naruszył zasadę prawny obiektywnej a także inne wskazane w skardze przepisy proceduralne, dowolnie a nie swobodnie ocenił przedstawione dowody, nie wyjaśnił przesłanek, którymi się kierował odbierając wiarygodność dowodowi z zeznań strony, złożonych w trybie art. 83 k.p.a., po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań - na zasadzie art. 233 k.k. - jak również bezzasadnie założył, że przepisy prawne w II Rzeczypospolitej Polskiej nie były przestrzegane. Skoro zaś organ nie ustalił należycie stanu faktycznego sprawy, to badanie, czy zaskarżona decyzja naruszała przepisy prawa materialnego, było - wg Sądu - przedwczesne. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, jak stwierdził Sąd Wojewódzki, organ winien wydać stosowne rozstrzygnięcie, mając na względzie przedstawione wyżej uwagi.

W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, Minister Skarbu Państwa zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy to jest:

1.) art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej poprzez nienależyte przeprowadzenie kontroli i przyjęcie, iż organ administracji błędnie ustalił stan faktyczny a w konsekwencji ustalenie przez Sąd, iż miejscem zamieszkania J. G. w dniu 1 września 1939 r. była miejscowość S., uznając tym samym na korzyść strony, skutki nie udowodnionej przez stronę przesłanki, określonej w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej,

2.) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez wydanie wyroku uchylającego zaskarżoną decyzję, w sytuacji, gdy organ ją wydający, nie naruszył przepisów prawa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy,

3.) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1, 80 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej poprzez przyjęcie, iż organ odwoławczy naruszył zasady prawdy obiektywnej dowolnie, a nie swobodnie, oceniając materiał dowodowy w kwestii ustalenia miejsca zamieszkania J. G. w dniu 1 września 1939 r., podczas gdy Sąd pominął istotne okoliczności tj. iż organ przeprowadził w sposób właściwy postępowanie wyjaśniające na powyższą okoliczność a ponadto przy braku przejawiania inicjatywy dowodowej przez stronę postępowania nie można nakładać na organ administracji nieograniczonego obowiązku poszukiwania dowodów, jeżeli takich dowodów, zgodnie z ustawą o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, nie dostarczyła strona postępowania.

4.) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niewskazanie przez Sąd w uzasadnieniu wyroku sposobu dalszego postępowania przez organ administracji, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

Powołując się na powyższe podstawy kasacyjne, Minister Skarbu Państwa wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem kosztów postępowania kasacyjnego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, skarżący kasacyjnie akcentował, że w sprawach zabużańskich ciężar dowodu spoczywa na stronie. Konieczność dołączenia do wniosku dowodów, na poparcie przesłanek warunkujących potwierdzenie prawa do rekompensaty (w tym i miejsca zamieszkania właściciela mienia), wynikał bezsprzecznie z art. 6 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. Mimo jednak, spoczywającym na stronie ciężarze dowodowym, w przedmiotowej sprawie organ wojewódzki prowadził postępowanie wyjaśniające również z urzędu. Zwracał się bowiem m.in. do Konsulatu Generalnego RP w G. w celu ustalenia, czy w białoruskich archiwach znajdują się dokumenty potwierdzające, że J. G. w dniu 1 września 1939 r. zamieszkiwała w majątku S. oraz potwierdzające jej powrót do S. po zakończeniu umowy dzierżawy tj. w 1934 r. Ponadto, występowano też w kwestii dokumentów, na podstawie których można by ustalić, czy nastąpiła zmiana właściciela nieruchomości lub czy jej powierzchnia uległa zmianie poprzez sprzedaż części albo całości majątku. Organ występował również do Archiwum (...) W., Urzędu (...) W.- Delegatury Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Dzielnicy Ś., Wydziału Nieruchomości dla Dzielnicy Ś. oraz Urzędu Gminy I. Wojewoda M. podjął zatem - wg Ministra - wszelkie działania w celu zgromadzenia kompletnego materiału dowodowego. W zaistniałej zatem sytuacji, z uwagi na treść art. 6 ustawy z 2005 r., strona nie mogła oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń, dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów. Między innymi z tego też względu nie można było zobowiązywać organu a co zdaje się - wg autora skargi kasacyjnej było ukrytą intencją Sądu Wojewódzkiego, do zastosowania korzystnych dla strony domniemań faktycznych.

Wg Ministra Skarbu Państwa, wypis z aktu notarialnego sporządzonego przez notariusza W. R. w W. w 1930 r., w którym J. G. wskazała - jako swoje miejsce zamieszkania - W. (ul.W. (...)) i upoważniła K. K. do prowadzenia pertraktacji z osobami prywatnymi lub instytucjami w sprawie sprzedaży w całości lub częściowo w drodze parcelacji majątku S. a także wypis z aktu notarialnego z dnia 4 lipca 1934 r. (nr rep. (...)), zawierającego testament J. H. G., w którym również podała - jako miejsce zamieszkania - W., ul. W. (...) a ponadto, na którym to dokumencie widniała też informacja, iż wypis z tego aktu został wydany J. G. w W. w dniu (...) marca 1940 r. świadczyły, iż w dalszym ciągu miejscem zamieszkania J. G. była W.

Powyższe - jak akcentował autor skargi kasacyjnej - potwierdzało również pełnomocnictwo z dnia (...) października 1941 r. udzielone przez J. G. J. z G. K.

Z tego powodu organ kwestionował stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż z ww. dokumentów nie wynikał fakt, że w dacie 1 września 1939 r. J. G. zamieszkiwała w W. Skarżący kasacyjnie postawił wręcz tezę, że w przedmiotowej sprawie Sąd, wykroczył poza kompetencje przyznane mu w przepisach art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych, bo zamiast dokonać kontroli działalności organu administracji publicznej, wystąpił w roli organu "III instancji," tłumacząc na korzyść strony konsekwencję nieudowodnienia przez nią przesłanki miejsca zamieszkania na dzień 1 września 1939 r. i chcąc - tym samym - skłonić organ do zmiany, dokonanej zgodnie z wymogami stawianymi w art. 80 k.p.a., oceny zebranych w sprawie dowodów.

W ocenie Ministra - na podstawie zebranych dowodów - prawidłowym zatem było uznanie, iż miejscem zamieszkania J. G. w dniu 1 września 1939 r. była W.

Organ zakwestionował także pogląd Sądu, iż z faktu posiadania przez J. G. majątku w S. można było wyprowadzić wniosek, że ośrodkiem jej spraw zawodowych i rodzinnych były S., bo majątek taki wymagał stałej pracy właścicielki. Zebrane dowody nie wskazywały bowiem, iż była właścicielka w latach 1930-1941 pracowała w majątku S. Wspomniane dowody, wskazywały zaś, iż powierzała ona te obowiązki, będąc w W., innym osobom, oddając np. od dnia (...) kwietnia 1929 r. do dnia (...) kwietnia 1934 r., część swojego majątku w dzierżawę A. T. W latach trzydziestych dochodziło również do wyprzedaży majątku w S., o czym świadczył wypis z aktu notarialnego sporządzonego przez notariusza W. R. w W. w 1930 r.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną, J. K. wnosił o jej oddalenie wraz z zasądzeniem kosztów postępowania kasacyjnego.

W jej uzasadnieniu uczestnik podkreślał, że wydając zaskarżony wyrok Wojewódzki Sąd Administracyjny nie "wyręczył" ani nie "zwolnił" strony z obowiązku ponoszenia ciężaru dowodu a jedynie, podzielając argumentację skargi, zgodnie zasadami logiki, doświadczenia życiowego i sztuki prawniczej, zdyskredytował ocenę zgromadzonego materiału dowodowego dokonaną przez Ministra Skarbu Państwa, do czego miał prawo. Dokumenty z lat 1930 i 1934 dokumentowały bowiem jedynie stan na datę ich sporządzenia a nie dawały podstaw by z nich wnioskować o sytuacji życiowej (miejscu zamieszkania) J. G. w dniu (...) września 1939 r.

Uczestnik zwracał także uwagę, że Wojewódzki Sąd Administracyjny istotne rozważania poświęcił analizie kluczowego w sprawie dokumentu, bo opisującego stan najbliższy dacie relewantnej (1 września 1939 r.) to jest nakazowi płatniczemu z 1937 r., który pełną wymowę uzyskuje dopiero w kontekście braku informacji dotyczącej zamieszkania w W. J. G. Organ natomiast w skardze kasacyjnej o tym dowodzie w ogóle nie wspominał, a w uchylonej decyzji umniejszył jego znaczeniu, niedostrzegając tak ważnej informacji, iż był on nośnikiem właśnie miejsca zamieszkania właścicielki majątku.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej, a które okazały się nieuzasadnione.

Przedmiotowa sprawa dotyczyła odmowy uwzględnienia wniosku J. K. o potwierdzenie prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez J. G. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (majątku S. w gminie S. w województwie n., obecnie na Białorusi), z uwagi na fakt, że - zdaniem organów obu instancji - była właścicielka majątku - w dniu 1 września 1939 r. nie zamieszkiwała na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, bo opuściła je wcześniej i to dobrowolnie.

Organy, uzasadniając swoje stanowisko, wskazywały na dokumenty takie jak: wypis z aktu notarialnego sporządzonego przez notariusza W. R. w W. w 1930 r., z którego wynikało, że J. G., będąca właścicielką majątku S., zamieszkała w W. przy ul. W. (...), upoważniła K. K. do prowadzenia pertraktacji z osobami prywatnymi lub instytucjami w sprawie sprzedaży w całości lub częściowo w drodze parcelacji majątku w S., (2) wypis z aktu notarialnego z dnia (...) lipca 1934 r. (nr rep. (...)) stanowiącego testament J. G., z którego wynikało, że testatorka zamieszkiwała w W. przy ul. W. (...) (na dokumencie tym widniała informacja, iż wypis z tego aktu został wydany J. G. w W. w dniu (...) marca 1940 r.) oraz pełnomocnictwo z dnia (...) października 1941 r. udzielone przez J. G. J. z G. K., z którego też wynikało, że miejscem zamieszkania J. G. była W., ul. W. (...).

Jednocześnie, odnosząc się do dokumentu przedstawianego przez stronę w postaci nakazu płatniczego nr (...) Zarządu Gminy w S. z 1937 r., Minister stwierdził, że nie dowodził on miejsca zamieszkiwania J. G. w dniu 1 września 1939 r. w majątku S., bo potwierdzał jedynie fakt, iż była ona zobowiązana do uiszczenia opłat i podatków wymierzonych na rok 1937/1938. Poza tym, Minister wyraził również pogląd, że wprawdzie rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 marca 1928 r. o ewidencji i kontroli ruchu ludności (Dz. U. RP Nr 32, poz. 309) nakładało obowiązek zameldowania się osób w miejscu ich faktycznego pobytu, ale okoliczność braku w księgach meldunkowych (...) W. wzmianki o meldunku J. G. przy ul. W. (...) nie dowodziła faktu, że pod tym adresem ww. nie zamieszkiwała w dniu 1 września 1939 r., gdyż powyższe przepisy nie były zawsze przestrzegane.

Jak z powyższego zatem wynika, kluczowym zagadnieniem, które wystąpiło w analizowanej sprawie była kwestia ustalenia miejsca zamieszkania byłej właścicielki mienia zabużańskiego w dniu 1 września 1939 r., w związku z treścią art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania przez organy obu instancji i w dacie wydania zaskarżonego wyroku. Zauważyć bowiem należy, iż wyrokiem z dnia 23 października 2012 r. (sygn. akt SK 11/12) Trybunał Konstytucyjny stwierdził brak zgodności art. 2 pkt 1 ww. ustawy z art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - w zakresie, w jakim przepis ten uzależnia prawo do rekompensaty od zamieszkiwania 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Utrata mocy obowiązującej przez zaskarżoną regulację została przy tym odroczona przez Trybunał na okres osiemnastu miesięcy od dnia ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw, co nastąpiło w dniu 30 października 2012 r. Wprawdzie zatem art. 2 pkt 1 "ustawy zabużańskiej", wymagający, aby były właściciel pozostawionego mienia legitymował się miejscem zamieszkania w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiada jeszcze moc obowiązującą, ale - dla rozpoznawanej sprawy - istotne znaczenie ma, dokonana w uzasadnieniu ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wykładnia określenia "miejsce zamieszkania".

Jak wynika z treści zaskarżonej do Sądu Wojewódzkiego decyzji oraz ze skargi kasacyjnej, organ wykładał pojęcie "miejsca zamieszkania", stosując doń przepis art. 25 k.c., czyli do stanu faktycznego, jaki istniał przed ok. 70-ciu laty, odnosił przepisy obowiązujące obecnie. Tego rodzaju wykładnia prawa nie była więc prawidłowa. Jak podkreślił to we wspomnianym wyżej wyroku Trybunał Konstytucyjny, z powodu braku definicji "miejsca zamieszkania" w ustawie zabużańskiej z 2005 r., konieczne było zastosowanie w tym przypadku zastosowanie definicji zawartej w przepisach prawa cywilnego, ale obowiązującego w okresie międzywojennym. Ówczesne przepisy zaś (art. 3 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych - Dz. U. Nr 101, poz. 580 z późn. zm., prawo prywatne międzydzielnicowe i rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. (...) o meldunkach i księgach ludności - Dz. U. Nr 54, poz. 489 z późn. zm. oraz art. 24 Kodeksu Postępowania cywilnego - Dz. U. z 1932 r. Nr 112, poz. 934 z późn. zm.) - w przeciwieństwie do obecnego art. 25 k.c. - dopuszczały posiadanie kilku miejsc zamieszkania, to jest: jednego głównego oraz dowolnej liczby dodatkowych.

Odnosząc powyższe do analizowanego stanu faktycznego nie można zatem wykluczyć, że J. G. mogła posiadać więcej niż jedno miejsce zamieszkania.

Niezależnie jednak od powyższego, nie sposób odmówić racji Sądowi Wojewódzkiemu, który uznał, że treść dokumentu sporządzonego w 1941 r. (pełnomocnictwo) oraz fakt, iż w 1940 r. J. G., odbierając odpis swojego testamentu z 1934 r., podała w kancelarii notarialnej, iż zamieszkuje w W., nie mogły dowodzić, że miejscem zamieszkiwania ww. w dniu 1 września 1939 r. była W. Trzeba mieć bowiem także na uwadze, że po wybuchu II Wojny Światowej a zwłaszcza po wkroczeniu wojsk radzieckich na tereny wschodnie II Rzeczypospolitej, co nastąpiło w dniu 17 września 1939 r., wielu Polaków, (w tym zwłaszcza właścicieli majątków ziemskich) opuszczało Kresy Wschodnie z obawy o życie.

Trafnie również zauważył Sąd I instancji, że na podstawie faktu zawarcia przez byłą właścicielkę mienia zabużańskiego umowy dzierżawy w 1930 r. można jedynie stwierdzić, że do 1934 r. majątek S. był dzierżawiony. Okoliczność ta nie przekładała się zaś na kwestie związane z ustaleniem miejsca zamieszkania jego właścicielki w dniu 1 września 1939 r., czyli pięć lat później. Znamiennym przy tym jest okoliczność, że na podstawie treści aktów notarialnych z 1930 r. i 1934 r. organy dokonywały ustaleń faktycznych, odnoszących się do 1939 r., zaś dokument sporządzony w 1937 r. (zatem zaledwie na dwa lata przed datą - dla sprawy - istotną), to jest nakaz płatniczy z 1937 r., skierowany do J. G. na adres majątek S., całkowicie dyskredytowały.

Prawidłowo też Sąd Wojewódzki podniósł, że w sprawie nie zostało wykazane niedopełnienie przez J. G. obowiązków meldunkowych, a zatem ustalenia w tym zakresie dotyczące jej miejsca zamieszkiwania były istotnie dowolne.

W związku z powyższym, zasadne było oparcie przez Sąd Wojewódzki zaskarżonego wyroku na przepisie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., gdyż zaskarżona decyzja Ministra Skarbu Państwa a także decyzja Wojewody M. naruszały art. 7 i 77 § 1, 80 k.p.a.

Przepisy art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych mają jedynie charakter kompetencyjny, zaś fakt wydania w tej sprawie orzeczenia merytorycznego (wyroku) przez Sąd I instancji dowodził, że Sąd ten dokonał kontroli zaskarżonego aktu, wydanego przez organ administracji publicznej. Okoliczność, że kontrola ta okazała się niesatysfakcjonująca dla organu, nie oznaczało z tego powodu, że kontrola sądowa nie została przeprowadzona.

Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., który - zdaniem autora skargi kasacyjnej - polegał na braku wskazania przez Sąd Wojewódzki sposobu, co do dalszego postępowania administracyjnego, trzeba zauważyć, że choć istotnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestia ta nie została specjalnie rozwinięta, jednak nie ulega wątpliwości, na co organ administracyjny winien zwrócić uwagę rozpoznając sprawę po raz drugi. Sąd Wojewódzki bowiem w początkowej części uzasadnienia omówił szczegółowo uchybienia proceduralne organu, wskazał na naruszenie konkretnych przepisów kodeksu postępowania administracyjnego a następnie stwierdził, że (cyt.)"Rozpatrując sprawę ponownie, organ wyda stosowne rozstrzygnięcie, mając na względzie przedstawione wyżej uwagi". Z tego powodu nie można było uznać, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w sposób istotny.

Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny - z mocy art. 184 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego zostało oparte na przepisie art. 204 pkt 2 ww. ustawy procesowej.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.