I FSK 1359/17, Wyjazd na urlop jako przesłanka przywrócenia terminu. - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2739883

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 września 2019 r. I FSK 1359/17 Wyjazd na urlop jako przesłanka przywrócenia terminu.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Kołaczek (spr.).

Sędziowie NSA: Maria Dożynkiewicz, Izabela Najda-Ossowska.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 10 września 2019 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej K. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 10 marca 2017 r., sygn. akt I SA/Kr 14/17 w sprawie ze skargi K. J. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie z dnia 28 października 2016 r., nr (...) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania

1) oddala skargę kasacyjną,

2) zasądza od K.

J. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Krakowie kwotę 480 (słownie: czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 10 marca 2017 r., sygn. akt I SA/Kr 14/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę K.J. (dalej: "Skarżący") na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie z 28 października 2016 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

Z uzasadnienia powyższego wyroku wynikało, że zaskarżonym postanowieniem Dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego K. z 14 listopada 2014 r. Decyzja została przesłana na adres zamieszkania Skarżącego i była dwukrotnie awizowana w dniach 19 listopada 2014 r. oraz 27 listopada 2014 r., a następnie 4 grudnia 2014 r. została zwrócona organowi I instancji z adnotacją, że nie została ona podjęta w terminie. Skarżący pismem z 11 lipca 2016 r. wniósł odwołanie od ww. decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia.

Organ odwoławczy odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania wobec bezskuteczności doręczenia przedmiotowej decyzji jej adresatowi, uznał ją za doręczoną na podstawie art. 150 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn. zm.; dalej: "O.p."). Zdaniem organu Skarżący nie uprawdopodobnił również, że uchybienie terminowi do jego wniesienia nastąpiło bez jego winy, bowiem podniesiony przez niego fakt długotrwałego wyjazdu nie może być uznany za przeszkodę niezależną i uniemożliwiającą należyte zabezpieczenie się przez Skarżącego przed możliwymi skutkami planowanej nieobecności.

Kwestionując powyższe rozstrzygnięcie Dyrektora Izby Skarbowej, w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, Skarżący podniósł naruszenie art. 162 § 1 O.p., poprzez odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, podczas gdy uprawdopodobnił on, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Zdaniem Skarżącego, o zawinieniu można by mówić, gdyby mógł odebrać przesyłkę, ale tego zaniechał bez istotnej przyczyny. W niniejszej sprawie natomiast Skarżący nie miał takiej możliwości, gdyż w czasie awizowania przesyłki nie przebywał pod wskazanym adresem.

W odpowiedzi na skargę, organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując zaprezentowane wcześniej stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd podzielił stanowisko organu, że Skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminu. Zdaniem WSA, przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego jako kryterium należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, co oznacza, że Skarżący przy dokonywaniu czynności procesowych powinien dołożyć jak największej staranności. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie.

W ocenie Sądu I instancji, w niniejszej sprawie Skarżący nie uwiarygodnił stosowną argumentacją staranności w dochowaniu terminu dla czynności procesowej, a tym samym nie wykazał, że przeszkoda uniemożliwiająca dokonanie przez niego czynności procesowej w terminie była od niego niezależna. Skarżący wyjaśnił, że w czasie, gdy zgodnie z adnotacją widniejącą na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, pismo złożone było w urzędzie pocztowym, przebywał on w Centrum B. poza adresem wskazanym do doręczeń, co uniemożliwiło mu odbiór kierowanej do niego korespondencji. Tymczasem w ocenie WSA, dłuższe przebywanie poza swoim miejscem zamieszkania nie uzasadnia tylko z tego powodu przywrócenia uchybionego terminu. Wyjazd Skarżącego zależał od jego woli, czyli nie stanowił obiektywnej przeszkody uniemożliwiającej odbieranie korespondencji. Skarżący wprawdzie nie mógł osobiście korespondencji takiej odebrać, niemniej jednak zdaniem Sądu, mógł podjąć kroki zmierzające do zapoznania się z treścią napływającej korespondencji. Zdaniem WSA, osoba należycie dbająca o swoje interesy, planując dłuższy pobyt poza miejscem swojego zamieszkania powinna ustanowić pełnomocnika dla odbioru korespondencji, by zapobiec niekorzystnym skutkom związanym z brakiem jej odbioru. Skarżący przebywając poza miejscem zamieszkania przez okres ponad jednego miesiąca, nie podjął jakichkolwiek działań mających na celu skuteczny odbiór korespondencji i nie wykazał przy tym żadnych okoliczności, które uniemożliwiłyby mu ustanowienie pełnomocnika dla doręczeń. Tym samym Skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niezachowaniu terminu do wniesienia odwołania.

Sąd I instancji podkreśla, że rozpatrując przedmiotową sprawę, nie można pominąć faktu, że w trakcie toczącego się postępowania Skarżący również nie odbierał kierowanej do niego korespondencji. Pierwotnie nie odebrał postanowienia o wszczęciu postępowania (przesyłka dwukrotnie awizowana w dniach 21 sierpnia i 29 sierpnia 2014 r.), postanowienia organu I instancji z 17 września 2014 r. oraz zawiadomienia z 17 września 2014 r. (przesyłki awizowane w dniach 22 września i 30 września 2014 r.). Jednocześnie Skarżący nie wskazał przeszkód, które sprawiły, że przesyłek tych nie mógł odebrać. Dowodzi to zdaniem WSA, że Skarżący zaniedbał swoje interesy, jak i zapewnienie sobie możliwości zapoznania się z ewentualnie nadchodzącą korespondencją. Tym samym nie można mu przypisać braku winy w uchybieniu terminu.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Skarżący, zaskarżając powyższy wyrok zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na wynik sprawy, tj.:

1) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.") poprzez nieuwzględnienie skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie pomimo, iż w okolicznościach mniejszej sprawy Sąd ten winien stwierdzić naruszenie przez Organ II instancji art. 162 § 1 O.p. poprzez odmówienie Skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji, chociaż spełnione zostały przesłanki uzasadniające pozytywne rozpoznanie jego wniosku i przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji;

2) naruszenie art. 162 § 2 O.p., poprzez uznanie, że Skarżący uchybił terminowi do złożenia odwołania, z własnej winy, podczas gdy okoliczności sprawy uprawdopodobniają że uchybienie nastąpiło bez winy Skarżącego.

Wskazując na powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Administracji Skarbowej wniósł o oddalenie wywiedzionego przez Skarżącego środka zaskarżenia oraz o zasądzenie od Skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania procesowego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna pozbawiona jest uzasadnionych podstaw.

Chybiony przede wszystkim okazał się zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi przez WSA w Krakowie pomimo, że w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd ten winien stwierdzić naruszenie przez organ II. instancji art. 162 § 1 O.p. poprzez odmówienie skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji.

W myśl bowiem art. 162 § 1 O.p. w razie uchybienia terminowi należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Zgodnie zaś z § 2 art. 162 O.p. podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynność, dla której był określony termin. Przesłankami przywrócenia terminu jak wynika z powyższych regulacji są: uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku winy w uchybieniu terminowi, dochowanie terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, dopełnienie czynności, dla której był określony termin. W sprawie tej organ nie kwestionował tego, że zostały spełnione dwie przesłanki do przywrócenia terminu, uznał jednak że strona nie spełniła trzeciej przesłanki tj. nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi.

Wskazany wyżej przepis Ordynacji podatkowej nie wymaga od osoby domagającej się przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej wykazania braku winy, a jedynie uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi, czyli uwiarygodnienia, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas aż do momentu złożenia wniosku o przywrócenie terminu.

Należy w całej rozciągłości zaaprobować wykładnię art. 162 § 1 O.o. zaprezentowaną przez Sąd I instancji na stronie 4-5 zaskarżonego wyroku. Słusznie Sąd opierając się na piśmiennictwie i orzecznictwie sądów administracyjnych stwierdził, że art. 162 § 1 O.p. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym.

Należy całkowicie zgodzić się również z konstatacją, że dłuższe przebywanie poza swoim miejscem zamieszkania, np. na urlopie, nie uzasadnia tylko z tego powodu przywrócenia uchybionego terminu. Wyjazd na urlop zależy od woli strony, nie jest przeszkodą obiektywną, nie uniemożliwia też odbierania korespondencji. Oznacza to, że strona należycie dbająca o swoje interesy, planując dłuższy pobyt poza miejscem swojego przebywania powinna wskazać inny adres do korespondencji bądź ustanowić pełnomocnika, aby w ten sposób zapobiec niekorzystnym skutkom (wyrok NSA z dnia 7 lipca 2013 r., sygn. akt II GSK 2295/11, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA").

Rozpatrując przesłankę "braku winy", o której mowa w art. 162 § 1 O.p. poprzez pryzmat takiego rozumienia tego pojęcia i niekwestionowanych w sprawie ustaleń faktycznych, należy przyznać słuszność Sądowi I instancji, że powoływana przez skarżącego jako przyczyna uchybienia terminu do wniesienia odwołania okoliczność w postaci przebywania w dniach od 9 listopada 2014 r. do 14 grudnia 2014 r. w Centrum B., nie mogła być uznana za sytuację nagłą, nieprzewidywalną, a zatem taką przeszkodę w terminowym dopełnieniu określonej czynności procesowej, której strona nie mogła przewidzieć. Słusznie podkreślił Sąd I instancji, że osoba należycie dbająca o swoje interesy, planując dłuższy pobyt poza miejscem swojego zamieszkania powinna ustanowić pełnomocnika dla odbioru korespondencji, aby w ten sposób zapobiec niekorzystnym skutkom związanym z brakiem odbioru korespondencji. W niniejszej sprawie skarżący nie zadbał o zapewnienie odbioru korespondencji podczas długiej nieobecności w miejscu zamieszkania. Ponadto okoliczności powołane przez skarżącego nie stanowią wyjątkowych i nagłych okoliczności, które uniemożliwiły dochowanie uchybionego terminu i nie świadczą o dochowaniu należytej staranności. Tym samym skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niezachowaniu terminu do wniesienia odwołania. Skarżący przebywając poza miejscem zamieszkania przez okres ponad jednego miesiąca, nie podjął jakichkolwiek działań mających na celu skuteczny odbiór korespondencji. Nie wykazał on przy tym żadnych okoliczności, które uniemożliwiłyby mu ustanowienie pełnomocnika dla doręczeń.

Zaaprobować należy również pogląd Sądu I instancji, że organ rozpatrując kwestię braku winy w uchybieniu terminowi do złożenia odwołania wziął pod uwagę także okoliczność, że skarżący w trakcie toczącego się postępowania, również nie odbierał kierowanej do niego korespondencji. Pierwotnie skarżący nie odebrał postanowienia o wszczęciu postępowania (przesyłka dwukrotnie awizowana w dniach 21 sierpnia i 29 sierpnia 2014 r.). Skarżący nie odebrał również postanowienia organu I instancji z dnia 17 września 2014 r. oraz zawiadomienia z dnia 17 września 2014 r. (przesyłki awizowane w dniach 22 września i 30 września 2014 r.). Skarżący w ogóle nie wskazał, jakie przeszkody sprawiły, że przesyłek tych nie mógł odebrać. Rację ma Sąd, że wprawdzie sprawa dotyczy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, niemniej jednak, gdyby skarżący dochował należytej staranności i odebrał wcześniejsze przesyłki, mógłby powziąć już wcześniej wiedzę o toczącym się postępowaniu. Tymczasem skarżący znajdując awiza w skrzynce, nawet nie podjął próby dowiedzenia się od jakiego nadawcy one pochodzą. Dowodzi to, że skarżący zupełnie nie dba o swoje interesy i tym samym nie można przypisać mu braku winy w uchybieniu terminowi. Dopiero zajęcie rachunku bankowego, czyli czynność niosąca za sobą dolegliwość finansową, spowodowało, że skarżący wyraził zainteresowanie sprawą. Zachowanie skarżącego wskazuje, że zupełnie zaniedbał odbierania korespondencji. Każda osoba postępująca rozsądnie i racjonalnie z należytą dbałością o własne interesy, w przypadku braku możliwości odbioru korespondencji np. z uwagi na dłuższy wyjazd, zabezpiecza sobie otrzymanie nadchodzącej w tym czasie korespondencji.

Podsumowując, w sprawie nie można mówić o braku winy w uchybieniu terminowi, bowiem wskazywana przez skarżącego przeszkoda nie była przeszkodą nie do przezwyciężenia zaś skarżący nie dochował należytej staranności jakiej należy wymagać od osoby należycie dbającej o swe interesy.

Z tych względów zarzut opisany w pkt I skargi kasacyjnej uznać należy za pozbawiony podstaw.

Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się również naruszenia art. 162 § 2 O.p. (zarzut 2 skargi kasacyjnej). Przepis ten stanowi, że podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynność, dla której był określony termin. W uzasadnieniu skargi w ogóle nie wyjaśniono w jaki sposób przepis ten miałby być naruszony.

Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 i art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.