I C 1176/17 - Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2512710

Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 11 czerwca 2018 r. I C 1176/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Magdalena Glinkiewicz.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Toruniu I Wydział Cywilny w składzie po rozpoznaniu w dniu 30 maja 2018 r. w Toruniu.

sprawy z J. K. przeciwko:

Towarzystwu (...) S.A. w W. o:

zapłatę orzeka:

I.

zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz powódki J. K. kwotę 6.500 zł (sześć tysięcy pięćset złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 16 września 2015 r. do dnia zapłaty;

II.

zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.902,94 zł (dwa tysiące dziewięćset dwa złote dziewięćdziesiąt cztery grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu;

III.

nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Toruniu kwotę 172,50 zł (sto siedemdziesiąt dwa złote pięćdziesiąt groszy) tytułem zwrotu nieuiszczonych wydatków.

Uzasadnienie faktyczne

Powódka J. K. wniosła o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. kwoty 6.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 września 2015 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.

W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, iż w dniu 19 lipca 2014 r. wysiadając z samochodu wpadła nogą w głęboką dziurę w jezdni i doznała złamania V kości śródstopia lewego. Dodała, iż przez okres 6 tygodniu nosiła opatrunek gipsowy a następnie konieczna była rehabilitacja. Powódka wskazała, iż zdarzenie miała miejsce na ul. (...) na wysokości klatki schodowej 19a. Zaznaczała, iż pozwana uznała swoją odpowiedzialność za zdarzenie i wypłaciła jej kwotę 1.500 zł. Pozwana ustaliła wysokość szkody na kwotę 3.000 zł uznając 50% przyczynienie się powódki do zaistniałego zdarzenia. Zdaniem powódki wypłaconej jej odszkodowanie jest zaniżone. Powódka podkreśliła, iż uraz wiązał się z wieloma ograniczeniami. W chwili zdarzenia powódka była na urlopie wychowawczym i zajmowała się dwójką dzieci. Przez okres 6 tygodni opieka nad dziećmi była praktycznie niemożliwa. Nadto pomimo rehabilitacji do dzisiaj odczuwa skutki zdarzenia. Powódka nie zgodziła się z twierdzeniem strony pozwanej w zakresie przyczynienia się do zdarzenia. Podała, iż do zdarzenia doszło w centrum miasta obok miejsca zamieszkania powódki, trudno jednak od niej wymagać aby znała na pamięć wszystkie uszkodzenia nawierzchni czy dziury w tej okolicy.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki kosztów procesu.

Pozwany zakwestionował powództwo co do zasady jak i wysokości. Zaznaczył, iż powódka nie wykazała, że do przedmiotowego zdarzenia doszło na skutek zawinionego działania ubezpieczonego oraz adekwatnego związku przyczynowego między działaniem ubezpieczonego a zajściem zdarzenia i wyrządzeniem szkody. Podkreślił, iż żądana przez powódkę kwota jest wygórowana i nie odpowiada kryteriom, według których winny być wyliczone należności z tego tytułu przy uwzględnieniu funkcji, jaką winno spełniać zadośćuczynienie. Pozwany wskazał, iż w toku postępowania likwidacyjnego ustalono 50% przyczynienie się powódki do zdarzenia. Zaznaczył, iż powódka doskonale znała stan nawierzchni drogi prowadzącej do klatki schodowej, gdzie zamieszkuje. Powódka mogła ominąć przeszkodę stawiając stopę na niezapadniętą część chodnika, czego jednak nie uczyniła. Pozwany zakwestionował roszczenie w zakresie dochodzonych odsetek wskazując, iż winny być one ewentualnie naliczone od dnia wyrokowania.

Sąd ustalił, co następuje:

W okresie od 21 kwietnia 2014 r. do 20 lutego 2015 r. Miejski Zarząd Dróg w T. posiadał polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej deliktowej nr (...) w Towarzystwie (...) S.A. w W.

Ubezpieczenie związane było z odpowiedzialnością cywilną ubezpieczonego m.in. w związku z zarządzaniem infrastrukturą drogową.

Bezsporne. (k. 36-38)

Ulica (...) w T. jest drogą publiczną, za której utrzymanie odpowiada Miejski Zarząd Dróg w T.

Bezsporne.

W dniu19 lipca 2014 r. J. K. wysiadając z samochodu na wysokości wejścia do klatki schodowej przy ul. (...) w T. wpadła nogą w dziurę. Która znajdowała się w jezdni.

Dowód: dokumentacja fotograficzna k. 91 zeznania świadka Ł. K. (1) z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:10:46-00:20:10 i 00:25:20-00:29:07;

zeznania świadka G. K. z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:29:07 - 00:35:48;

zeznania świadka M. K. (1) z 15 stycznia 2018 r. 00:35:48-00:40:41;

zeznania powódki J. K. z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:40:10 - 00:53:08

Po zdarzeniu J. K. udała się do Wojewódzkiego Szpitala (...) w T., gdzie stwierdzono złamanie V kości śródstopia lewego. Założono łuskę gipsową i zalecono kontrolę w Poradni Chirurgicznej oraz stosowanie leku F.

Dowód: karta informacyjna pacjenta k. 9

J. K. znajdowała się pod opieką (...). W dniu 26 sierpnia 2014 stwierdzono zros. W dniu 14 kwietnia 2015 r. leczenie uległo zakończeniu.

Dowód: historia zdrowia i choroby k. 9v-11

Na skutek zdarzenia J. K. doznała złamania V kości śródstopia lewego, wygojone, z dobrą wydolnością chodu, z zaznaczoną tkliwością palapacyjną i małego stopnia deformacją na wysokości szczeliny przebytego złamania. W wyniku zdarzenia powódka doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 2%.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

W wyniku doznanego urazu powódka wymagała unieruchomienia gipsowego w okresie 6 tygodni po urazie. Koniecznym było stosowanie iniekcji leku przeciwzakrzepowego przez cały czas unieruchomienia kończyny. Wymagała stosowania kul przez okres 10 tygodni po urazie, w tym przez 8 tygodni dwóch, następnie jednej.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

Przez miesiąc po urazie J. K. stosowała rehabilitację okolic lewej stopy. Przez okres 10 dni stosowała leki przeciwbólowe.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

J. K. wymagała pomocy osób trzecich w zakresie czynności dnia codziennego przez okres 2 miesięcy w zakresie utrzymania porządku: 1,5 godziny tygodniowo, przygotowywania posiłków 3 godziny tygodniowo, załatwianiu spraw poza domem 1,5 godziny tygodniowo. Obecnie nie wymaga pomocy osób trzecich.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

J. K. odczuwa stale skutki wypadku. Może mieć dolegliwości bólowe przy próbie biegania, chodzenia na wysokim obcasie ze stronu lewej stopy - drętwienie stopy.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

J. K. odczuwała dolegliwości bólowe w skali (...) (0-10 pkt) bezpośrednio po urazie w wysokości 4 pkt Dolegliwości te stopniowo ustępowały. Obecnie utrzymują się na poziomie 0-1 pkt w zależności od aktywności. Dolegliwości te nie wymagają stosowania leków przeciwbólowych.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

Leczenie zakończyło się wraz z zakończeniem rehabilitacji - z końcem września 2014 r. Leczenie zakończyło się sukcesem, w trakcie leczenia nie doszło do komplikacji powikłań. W przyszłości nie przewiduje się dodatkowych skutków zdarzenia.

Dowód: opinia biegłego k. 174-180

J. K. przed zdarzeniem była osobą aktywną, biegała, chodziła na siłownię. Pozostawała na urlopie wychowaqwczym i zajmowała się dwójką dzieci w wieku 1,5 roku i 2,5 roku Na skutek zdarzenia musiała zrezygnować ze swojej aktywności, Nie mogła samodzielnie zajmować się dziećmi. W opiece pomagała jej rodzina.

Dowód: zeznania świadka Ł. K. (1) z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:10:46-00:20:10 i 00:25:20-00:29:07;

zeznania świadka B. W. (1) z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:20:10-00:25:20;

zeznania świadka G. K. z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:29:07 - 00:35:48;

zeznania świadka M. K. (1) z 15 stycznia 2018 r. 00:35:48-00:40:41;

zeznania powódki J. K. z dnia 15 stycznia 2018 r. 00:40:10 - 00:53:08

J. K. zgłosiła szkodę do Miejskiego Zarządu Dróg w T., zgłoszenie zostało przekazane Towarzystwu (...) S.A. w W.

Dowód: zgłoszenie k. 82-94,

Pismo z dnia 16 marca 2015 r.k. 119

Pismem z dnia 14 września 2015 r. ubezpieczyciel przyznał poszkodowanej zadośćuczynienie w wysokości 3.000 zł. Ubezpieczyciel przyjął 50% przyczynienie się powódki do zaistniałego zdarzenia i wypłacił jej kwotę 1.500 zł tytułem zadośćuczynienia.

Dowód: decyzja k. 13-13v

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd ustalił na podstawie okoliczności bezspornych, faktów przyznanych przez stronę pozwaną, dokumentów, których autentyczności i zgodności z prawdą nie kwestionowała żadna ze stron, opinii biegłego, zeznań świadków, przesłuchania powódki.

Sąd w pełni dał wiarę dowodom w postaci dokumentów zgromadzonych w toku procesu, albowiem były kompletne i jasne, wraz z pozostałymi dowodami tworzyły dokładny stan faktyczny sprawy. Ich prawdziwość nie budziła w ocenie Sądu jakichkolwiek wątpliwości. Co więcej wiarygodność przedłożonych dokumentów nie była kwestionowana przez żadną ze stron.

Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się w dużej mierze na opinii biegłego sądowego z ortopedy M. S.

Sąd nie jest związany opinią biegłych i ocenia je na równi z innymi środkami dowodowymi w ramach swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Ocenę opinii biegłych odróżniają jednak szczególne kryteria. Stanowią je: zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłych, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonej w niej wniosków. Przedmiotem opinii nie jest bowiem przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych). Nie podlega ona zatem weryfikacji jak dowód na podstawie kryteriów prawdy i fałszu. Nie chodzi tu bowiem o kwestię wiarygodności lecz o pozytywne lub negatywne uznanie wartości zawartego w opinii i jej uzasadnieniu rozumowania. Sąd ocenia dowód z opinii biegłego nie tylko przez pryzmat jej wniosków końcowych, ale również w oparciu o dokumentację, na podstawie której została wydana.

W przedmiotowej sprawie Sąd uznał za przekonywującą opinię biegłego ponieważ była ona logiczna i spójna oraz udzielała w wystarczającym stopniu odpowiedzi na pytania ujęte w tezie postanowienia dopuszczającego ten dowód. Nadto opinia wydana została wydane po zbadaniu powódki i zapoznaniu się przez biegłego z historią choroby powódki. Nie można także pominąć tego, że sporządzona została przez osobę posiadającą niepodważalną wiedzę dotyczącą dziedziny objętej zakresem przedmiotowym opinii. Biegły posiadał zatem wystarczającą wiedzę i doświadczenie, by móc w prawidłowy sposób odpowiedzieć na pytania zawarte w tezie dowodowej.

Wskazać należy, iż opinia biegłego nie została zakwestionowana prze żadną ze stron.

Zważyć też należy, że ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd, według którego Sąd w sprawie do rozstrzygnięcia której wymagane są wiadomości specjalistyczne nie może wydać orzeczenia wbrew wnioskom wypływającym z opinii uznanej przez tenże Sąd za fachową i rzetelną (zob. np. wyrok SN z 26/10/2006 I CSK 166/06 - publ. Lex nr 209297 lub II UK 277/04 OSNP 2006/5-6/97).

Za wiarygodny Sąd uznał dowód z zeznań świadków Ł. K. (1), M. K. (1), G. K. i B. W. (2) złożonych na okoliczność przebiegu zdarzenia oraz doznanej przez powódkę krzywdy.

Za zgodne z rzeczywistym stanem Sąd uznał również twierdzenia powódki.

Okoliczności wskazywane przez świadków i powódkę nie były przez żadna ze stron procesu kwestionowane.

G. K., Ł. K. (2) i M. K. (2) byli świadkami zdarzenia. Potrafili określić, w które wykruszenie powódka stąpnęła noga przy wysiadaniu z pojazdu. Z kolei B. W. (3) - teściowa powódki pomagała powódce po wypadku w pracach domowych i przy dzieciach.

Sąd oddalił wniosek dowodowy strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry i psychologa uznając, iż jest on zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Podkreślić należy, iż powódka swoje roszczenie wywodziła z krzywdy jaką doznała z uwagi na uraz ortopedyczny. Powódka nie powoływała się natomiast na okoliczności związane z ze stanem psychicznym zaistniałym po zdarzeniu. Po wypadku powódka nie leczyła się psychiatrycznie, nie korzystała również z pomocy psychologa. Nie było więc w ocenie Sądu przesłanek do przeprowadzenia wskazanego wyżej dowodu.

W związku z tym, iż pozwany nie kwestionował w zasadzie swej odpowiedzialności odszkodowawczej, na powódce spoczywał jedynie obowiązek wykazania, iż ból oraz cierpienia fizyczne, jakich doznała wskutek wypadku, uzasadniają wypłatę dalszej kwoty 6.500 zł z tytułu zadośćuczynienia.

Rzeczą pozwanego było z kolei wykazanie zaistnienia faktów niweczących lub tamujących roszczenie powódki.

W niniejszej sprawie bezsporne było, iż pozwany jest ubezpieczycielem podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe utrzymanie stanu drogi publicznej przy ul. (...). Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w jezdni przed klatką 19 a jest duże wykruszenie. Powódka i świadkowie to miejsce wskazali jako miejsce zdarzenia. Pozwany nie kwestionował zaistnienia zdarzenia, jak i miejsca, w którym do niego doszło, jednakże, jego zdaniem brak jest podstaw do przyznania dalszej kwoty zadośćuczynienia, nadto podniósł zarzut przyczynienia się powódki do zaistniałego zdarzenia.

Przechodząc do rozważań prawnych nad ustalonym wyżej stanem faktycznym należy na wstępie zaznaczyć, że jego analiza odbywać się musi z punktu widzenia treści przepisów art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c.

Stosownie do treści przepisu art. 445 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym, tj. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Wobec opinii biegłego nie może ulegać wątpliwości, że żądanie powódki zasądzenia zadośćuczynienia jest uzasadnione. Zasadniczym problemem jest jednak jego wysokość. Zadośćuczynienie przysługuje bowiem za krzywdę, a więc za szkodę o charakterze niemajątkowym, która nie przedstawia jakiejś wartości ekonomicznej.

Podkreślić w tym miejscu należy, że art. 445 § 1 k.c. nie wskazuje żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, pozostawiając to do oceny Sądu. Jednakże zarówno doktryna jak i judykatura wypracowały w tym względzie szeroko akceptowane stanowisko, wskazując, iż wielkość zadośćuczynienia zależy od oceny całokształtu okoliczności, a zwłaszcza stopnia i czasu trwania cierpień fizycznych i psychicznych (pobyt w szpitalu, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne), trwałości skutków czynu niedozwolonego (kalectwo, oszpecenie, bezradność życiową, poczucie nieprzydatności), prognozy na przyszłość (polepszenie lub pogorszenie stanu zdrowia), wieku poszkodowanego (zwykle większą krzywdą jest kalectwo dla osoby młodszej), niemożności wykonywania ulubionego zawodu, uprawiania sportów, pracy twórczej, utratę kontaktów towarzyskich itp. (por.m.in. wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000, poz. 626). W judykaturze podkreśla się, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, co oznacza, iż ma złagodzić odczuwalność doznanej krzywdy z jednej strony, z drugiej zaś jednak nie może ono być źródłem wzbogacenia (Wyrok SN z dnia 9 lutego 2000 r., III CKN 582/98, niepubl.).

Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości.

Z okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności z opinii biegłego wynika, że w konsekwencji zdarzenia powódka doznała 2% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Złamanie V kości śródstopia lewego wymagało unieruchomienia gipsowego przez okres 6 tygodni. Nadto powódka przez okres 10 tygodni zmuszona była korzystać z kul ortopedycznych. Uraz wiązał się również z koniecznością stosowania leków przeciwbólowych, iniekcji leków przeciwzakrzepowych przez okres 6 tygodni.

Podkreślić należy, iż przebyte zdarzenie łączyło się z dolegliwościami bólowymi, które bezpośrednio po zdarzeniu wynosiły 4 pkt w skali (...) (0-10 pkt). Następnie stopniowo malały. Na skutek zdarzenia powódka wymagała również rehabilitacji.

Na wysokość zadośćuczynienie wpływ ma niewątpliwie fakt, iż powódka przez okres 2 miesięcy wymagała pomocy osób trzecich w zakresie zaopatrzenia gospodarstwa domowego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż z uwagi na swój stan zdrowia powódka nie mogła opiekować się swoimi małoletnimi dziećmi.

Nadto wskazać należy, iż obecnie stan zdrowia powódki jest dobry. Leczenie wraz z rehabilitacją zakończyło się z końcem września 2014 r. Powódka nadal jednak odczuwa skutki doznanego urazu,. Przy próbie biegania, chodzenia na wysokim obcasie może mieć dolegliwości bólowe ze strony lewej stopy Podkreślenia wymaga, iż powódka przed zdarzeniem była osobą aktywną, biegała, chodziła na siłownię, z uwagi na doznany uraz jej aktywność uległa ograniczeniu W takim stanie rzeczy kwotą zadośćuczynienia adekwatną do rozmiaru poniesionej przez powódkę krzywdy, będzie łącznie kwota 8.000 zł. Powódka otrzymała tytułem zadośćuczynienia od pozwanego kwotę 1.500 zł. Zasądzeniu podlega więc kwota 6.500 zł. Kwota ta powinna w wystarczający sposób złagodzić krzywdę poniesioną przez powoda.

Zdaniem Sądu, ustalona kwota zadośćuczynienia nie powinna ulec odpowiedniemu zmniejszeniu z uwagi na przyczynienie się powoda do powstania szkody. Po analizie akt sprawy Sąd doszedł do przekonania, że odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 19 lipca 2014 r. ponosi wyłącznie zarządca drogi, którego pozwany w okresie zdarzenia był ubezpieczycielem.

Oczywistym jest, iż ubezpieczony Miejski Zarząd Dróg w T. jako zarządca terenu odpowiada za zabezpieczenie stanu nawierzchni drogi. Zgodnie z dyspozycją art. 20 pkt 4, 10 i 11 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz...U. z 2013 r. poz. 260) do zarządcy drogi należy w szczególności utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą, z wyjątkiem części pasa drogowego, o którym mowa w art. 20f pkt 2, przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich oraz przepraw promowych, ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym weryfikację cech i wskazanie usterek, które wymagają prac konserwacyjnych lub naprawczych ze względu na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających. Na zarządcy drogi ciąży szeroko rozumiany obowiązek wykonywania ogółu prac remontowych i zabezpieczających i przywracających pierwotny (prawidłowy) stan nawierzchni oraz bieżących robót konserwacyjnych, porządkowych i innych, których celem jest poprawa jakości i zwiększenie bezpieczeństwa ruchu, a jego pierwszoplanowym zadaniem jest utrzymanie drogi w stanie wykluczającym narażenie użytkowników na wypadek, pozostający w adekwatnym związku przyczynowym z ich wykorzystaniem.

Pozwany - ubezpieczyciel zarządcy drogi, podnosząc zarzut przyczynienia powódki do zdarzenia powoływał się na fakt zamieszkiwania powódki w pobliżu miejsca zdarzenia. Zdaniem pozwanego powódka mieszkając w tym miejscu wiedziała o wykruszeniu i mogła swobodnie przeszkodę ominąć czego jednak nie uczyniła. Powyższe twierdzenia nie zasługiwały jednak na uwagę Sądu. Podkreślić należy, iż z faktu zamieszkiwania powódki w pobliżu miejsca zdarzenia nie można wywodzić, iż wiedziała ona o istnieniu dziury w nawierzchni. Taki tok rozumowania doprowadziłby do wniosku, iż każdy winien doskonale znać stan nawierzchni znajdujący się w okolicach jego miejsca zamieszkania, w tym każdą dziurę, wyrwę, czy uszkodzenie. Przyjęcie takiego punktu widzenia skutkowałoby uniknięciem odpowiedzialności przez pozwanego w takich przypadkach. W przekonaniu Sąd okoliczność, iż powódka zamieszkiwała w pobliżu miejsca zdarzenia nie oznacza, iż jej obowiązkiem było wiedzieć o wszelkich usterek nawierzchni znajdujących się w okolicy i ich dokładnym usytuowaniu. Dbanie o stan właściwej nawierzchni należy bowiem do zarządcy terenu w tym przypadku Miejskiego Zarządu Dróg. Podkreślić należy, iż w ocenie Sądu pozwany nie wykazał, aby powódka swoim zachowaniem miała jakikolwiek wpływ na zaistniałe zdarzenie drogowe. Powódka wysiadała z samochodu, tym samym miała prawo nie zauważyć wykruszenia w jezdni.

Reasumując Sąd w pkt I wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6.500 zł. Kwota ta powinna w wystarczający sposób złagodzić krzywdę poniesioną przez powódkę.

O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. Zgodnie z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Konsumenckich (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152) zakład wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, a w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie 30 dni zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. W przedmiotowej sprawie ubezpieczyciel w dniu 14 września 2015 r. wydał decyzję uwzględniającą w części żądanie powódki. Wobec powyższego Sąd, zgodnie z żądaniem powódki zasądził od pozwanego odsetki od tego dnia 16 września 2015 r.

O kosztach orzeczono w punkcie II wyroku, na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Ponieważ w niniejszej sprawie to pozwany jest stroną przegrywającą, dlatego też zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.902,94 zł, w tym kwotę 325 zł tytułem opłaty sądowej, 1.800 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, 17 zł tytułem opłaty skarbowej oraz 460,94 zł tytułem kosztów opinii biegłego.

Na mocy przepisu art. 113 ustawy o kosztach w sprawach cywilnych, który nakazuje o nieuiszczonych przez strony kosztach sądowych orzec zgodnie z zasadami dotyczącymi kosztów procesu Sąd Rejonowy w pkt III wyroku nakazał pobrać od pozwanego kwotę 172,50 zł. (koszty związane ze stawiennictwem świadka B. W. (3) na terminie rozprawy)

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.