Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2174811

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 25 listopada 2016 r.
I ACa 704/16
Możliwość zmiany przez sąd odwoławczy wysokości zadośćuczynienia zasądzonego przez Sąd pierwszej instancji.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Ryszard Iwankiewicz.

Sędziowie: SA Małgorzata Gawinek, SO del. Agnieszka Tarasiuk-Tkaczuk.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2016 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa T. Ł. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 21 czerwca 2016 r., sygn. akt I C 469/15

I.

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1.

zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki T. Ł. kwotę 44 000 zł (czterdzieści cztery tysiące złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 grudnia 2014 r.,

2.

oddala powództwo w pozostałej części,

3.

znosi wzajemnie między stronami koszty zastępstwa procesowego,

4.

nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 2.200 zł (dwa tysiące dwieście złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych,

5.

odstępuje od obciążania powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi,

II.

oddala apelację w pozostałej części,

III.

nie obciąża powódki kosztami procesu w postępowaniu apelacyjnym poniesionymi przez stronę pozwaną.

Uzasadnienie faktyczne

Powódka T. Ł. wniosła o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. kwoty 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi, liczonymi od dnia 25 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia, a nadto o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu. Swoje roszczenie wiązała z wypadkiem drogowym z 8 listopada 2003 r., na skutek którego zginął jej syn C. Ł.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.

Wyrokiem z 21 czerwca 2016 r., sygn. akt I C 469/15, Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 74.000 zł z odsetkami ustawowymi od 25 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty (pkt I), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II), zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.728 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt III) oraz zasądził od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 4.394,61 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych (pkt IV).

Powyższe rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji oparł na ustaleniach faktycznych z których wynikało, że powódka jest matką zmarłego w dniu 16 września 2004 r. C. Ł. Jako wdowa, zasadniczo musiała sama wychowywać pięciu synów. C. Ł. był drugim najstarszym z nich. Służył on więc matce pomocą, nigdy nie odmawiając, a w szczególności woził ją do lekarzy. Dużo rozmawiał z matką. Krótko po ślubie - w wieku 20 lat, dostał mieszkanie z zakładu pracy i wyprowadził się. W dalszym ciągu jednak często odwiedzał matkę z żoną, a później z żoną i dziećmi, w szczególności w niedziele i święta. Nadto, pracował z powódką w tej samej spółdzielni rolniczej w K. W dniu 8 listopada 2003 r. uległ wypadkowi drogowemu na trasie G.-K.., którego sprawcą był P. W., skazany prawomocnym wyrokiem karnym z 16 marca 2004 r. W chwili zdarzenia sprawca objęty był odpowiedzialnością gwarancyjną Towarzystwa (...) S.A. w W., wynikającą z umowy obowiązkowego OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W następstwie wypadku C. Ł. doznał ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Zmarł w dniu 16 września 2004 r. Do tego czasu pozostawał w śpiączce, w szpitalu, gdzie powódka go regularnie odwiedzała. Po śmierci C. powódka korzysta z pomocy pozostałych czterech synów. Obecnie jest na emeryturze. W miarę możliwości odwiedza miejsce pochówku syna, a w domu zorganizowała "kapliczkę", gdzie ma jego zdjęcia. Modli się w jego intencji i zamawia msze. Pamięta o jego urodzinach, czy imieninach. Okazjonalnie odwiedzają ją wnuki - dzieci zmarłego. Synowa ma obecnie nowego męża. Powódka, działając przez pełnomocnika, pismem z 26 listopada 2014 r. zgłosiła szkodę pozwanemu ubezpieczycielowi i wniosła o przyznanie jej zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna w kwocie 100.000 zł. Pozwany ubezpieczyciel, decyzją z 24 grudnia 2014 r. przyznał jej tytułem zadośćuczynienia kwotę 6.000 zł.

Na podstawie tak ustalonego stanu faktyczny, Sąd pierwszej instancji uznał, że powództwo okazało się częściowo uzasadnione. Podstawę prawną roszczenia stanowił art. 23 i 24 § 1 w zw. z art. 448 k.c., albowiem syn powódki zmarł w czasie, gdy nie obowiązywał jeszcze art. 446 § 4 k.c. Odnośnie żądania powódki, Sąd Okręgowy wskazał, że kwestią sporną w niniejszym postępowaniu pozostawała jedynie wysokość zadośćuczynienia należnego powódce. Zdaniem Sądu, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że wskutek wypadku drogowego, za który odpowiedzialność gwarancyjną ponosił pozwany, a skutkującego ostatecznie śmiercią C. Ł., doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki w postaci więzi rodzinnych. Rozmiar doznanych przez T. Ł. cierpień związanych ze śmiercią syna Sąd ustalił na podstawie zeznań świadków: I. Ł., J. Ł., przesłuchania powódki oraz opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii, z których wynika, że zarówno wypadek syna, jak i jego śmierć były dla powódki traumatycznym i wstrząsającym wydarzeniem. Po wypadku syn powódki przebywał w szpitalach prawie rok, co zdaniem Sądu, wzmagało stan rozpaczy i zarazem nadziei na jego powrót do zdrowia. W takiej sytuacji powódka doświadczała bardzo silnych emocji, znacząco niekorzystnie wpływających na jej stan zdrowia. Sam fakt zmagania się przez prawie rok z tego rodzaju sytuacją przyczynił się do jeszcze większej traumy i utrwalenia negatywnych konsekwencji somatycznych zwłaszcza, że powódka miała wówczas 62 lata. Emocje związane ze zdarzeniem były tak silne, że powódka w sposób naturalny dążyła do ich wypierania, by poradzić sobie z bólem i stratą. Sąd pierwszej instancji wskazał, że w ścisłym związku z przeżywaną przedłużoną reakcją żałoby i traumą, jaką była śmierć syna pozostaje stan zdrowia powódki. Przy ocenie zaś zakresu doznanej szkody, Sąd miał na uwadze, iż jej relacje ze zmarłym były bliskie i serdeczne, a więź między rodziną była bardzo silna. W ocenie Sądu Okręgowego, powódka wykazała, że jej cierpienia po śmierci syna były na tyle dramatyczne i intensywne, że spowodowały u niej pogorszenie stanu zdrowia, poczucie osamotnienia i obniżenie kondycji psychicznej, a tym samym uznał, że zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł, pomniejszone o wypłaconą już kwotę 6.000 zł, będzie odpowiednie.

O odsetkach od powyższej kwoty Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., przyjmując, że od dnia następującego po wydaniu decyzji uwzględniającej roszczenie powódki w zakresie kwoty 6.000 zł, tj. 25 grudnia 2014 r., ubezpieczyciel pozostawał w zwłoce ze spełnieniem świadczenia w pozostałej części.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając rozstrzygnięcie w części, tj. w zakresie pkt I, III i IV, domagając się zmiany w tej materii poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 22 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty, tj. co do kwoty 44.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 25 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty oraz w zakresie ustalenia, że odsetki od kwoty 30.000 zł winny być naliczane od 25 grudnia 2014 r., ewentualnie uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:

1.

naruszenie prawa materialnego, tj.:

- art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. i art. 6 k.c., poprzez jego błędną wykładnię, skutkującą niezasadnym przyjęciem, iż odpowiednie zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych, wynikające z faktu tragicznej śmierci osoby najbliższej powinna stanowić w odniesieniu do powódki dodatkowa kwota 74.000 zł w sytuacji, gdy suma przyznawana tytułem zadośćuczynienia powinna każdorazowo kształtować się w umiarkowanych i niewygórowanych granicach, odpowiadających przeciętnej stopie życiowej spotykanej we współczesnym społeczeństwie oraz przede wszystkim rozmiarowi krzywdy wywołanej naruszeniem dóbr osobistych poszkodowanego śmiercią, a wobec tego, na rzecz powódki powinno zostać w zaskarżonym orzeczeniu przyznane zadośćuczynienie w dodatkowej kwocie równej 30.000 zł, jako w pełni rekompensujące rozmiar poniesionej przez nią krzywdy, polegającej na cierpieniach spowodowanych tragiczną i przedwczesną śmiercią syna;

- art. 448 § 1 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. i art. 481 § 1 i 2 k.c., poprzez niezasadne przyjęcie, iż w warunkach powyższej sprawy należało zasądzić odsetki ustawowe od przyznanego powódce zadośćuczynienia za doznaną przez nią krzywdę, poczynając od dnia 25 grudnia 2014 r. w sytuacji, gdy w istocie brak było podstaw faktycznych i prawnych do zastosowania opisanego rozwiązania, albowiem w przypadku ustalenia należnego powódce zadośćuczynienia w wyroku, to jest wedle stanu sprawy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, odsetki za ewentualne opóźnienie zobowiązanego w płatnościach powinny zostać zasądzone od dnia następnego po wydaniu wyroku, nie zaś niejako z mocą wsteczną, czyli od daty wskazanej w treści zaskarżonego orzeczenia;

2.

naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przekroczenie przez Sąd pierwszej instancji granic swobodnej, lecz nie dowolnej oceny dowodów i niezasadne ustalenie przez Sąd Okręgowy, iż zebrany materiał dowodowy dawał dostateczną podstawę do uznania roszczeń sformułowanych przez powódkę w przeważającej części, to jest co do kwoty 74.000 złotych, zasądzonej tytułem dodatkowego zadośćuczynienia za doznane przez poszkodowaną naruszenie jej dóbr osobistych.

W uzasadnieniu apelacji pozwany uszczegółowił podniesione zarzuty, wskazując między innymi, że konieczność zapłaty na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwoty przekraczającej 30.000 zł, co do której uznaje roszczenie, w ocenie apelującego, jest zawyżona, nadmierna i prowadząca wprost do bezpodstawnego wzbogacenia powódki. Jej twierdzenia odnośnie pogorszenia się stanu emocjonalnego w związku ze stratą syna nie znajdują potwierdzenia w opinii sporządzonej przez biegłego z zakresu psychologii, z której wynika, że u powódki, na skutek tragicznego zdarzenia, nie wystąpił wymierny uszczerbek zdrowotny, wygenerowany przedwczesną i nagłą śmiercią syna. Powódka reagowała w sposób typowy dla procesu przeżywania takiej żałoby, a jej obecny stan należy uznać za utrwalony. W kwestii odsetek pozwany zaznaczył, że dopiero w momencie zamknięcia rozprawy i wyrokowania dostępny był pełny materiał dowodowy umożliwiający powzięcie prawidłowych rozstrzygnięć odnośnie zasadniczego roszczenia powódki, wobec czego zasadnym jest zasądzenie odsetek ustawowych dopiero w dniu następującym po dacie wyrokowania.

W odpowiedzi na apelację pozwanego powódka wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja wywiedziona przez pozwanego okazała się o tyle zasadna, że dokonana w jej wyniku kontrola instancyjna orzeczenia wydanego przez Sąd Okręgowy doprowadziła do jego częściowej zmiany w zakresie wysokości kwoty przyznanego powódce zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny co do zasady podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je jako własne, bez konieczności ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyrok SN z 22 sierpnia 2001 r., V CKN 348/00). Nie podziela jednak w części wyprowadzonych na podstawie tych ustaleń wniosków, uważając, że niektórym okolicznościom Sąd Okręgowy przypisał nadmierne znaczenie, natomiast innych nie uwzględnił w sposób wystarczający, co doprowadzić musiało do zmiany zaskarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że w niniejszej sprawie strona pozwana nie kwestionowała ustaleń odnośnie wykazania przez powódkę naruszenia przez sprawcę jej dóbr osobistych i doznanej w związku z tym krzywdy, a w konsekwencji odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń w oparciu o przepis art. 822 § 1 i 4 k.c. oraz art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - dalej: "ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych". Istota wniesionej przez pozwanego apelacji odnosi się wyłącznie do kwestii wysokości określonego przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia, a tym samym procesu subsumpcji.

W tym zakresie zauważenia wymaga, że określenie wysokości żądanego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę stanowi istotny atrybut sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w pierwszej instancji. Sąd odwoławczy może więc korygować tę wysokość wtedy tylko, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających na to wpływ jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (vide: wyroki SN z dnia 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98; z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNC 1971/3/53; wyrok SA w Poznaniu z dnia 27 września 2012 r., sygn. III APa 16/12, OSA 2012/12/103-135). Ingerencja Sądu drugiej instancji na płaszczyźnie wysokości zadośćuczynienia zasądzonego przez Sąd pierwszej instancji jest zatem możliwa dopiero wtedy, gdy sąd pominął istotne okoliczności wpływające na szacowanie odpowiedniego zadośćuczynienia lub nie nadał im takiego należytego znaczenia. Skoro wszak pojęcie "odpowiedniej sumy" tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest niedookreślone, to przyjmuje się, że ustawodawca celowo pozostawił sądom pewną swobodę decyzyjną w tym zakresie. Wobec powyższego zarzuty, których intencją jest wykazanie wadliwości rozstrzygnięcia poprzez zaniżenie czy zawyżenie kwoty zadośćuczynienia za krzywdę, mogą być uznane za skuteczne jedynie w tych sprawach, w których zapadłe rozstrzygnięcie w sposób oczywisty i rażący narusza przesłanki ustalenia zadośćuczynienia.

Jednocześnie należy podkreślić, że obowiązkiem Sądu jest takie ustalenie zadośćuczynienia, by zachować jego funkcję kompensacyjną przy uwzględnieniu ad casum całokształtu istotnych okoliczności faktycznych. Świadczenie to nie może mieć znaczenia tylko symbolicznego, ale nie będąc odszkodowaniem, powinno posiadać odczuwalną wartość majątkową (por. np. wyroki SN: z dnia 11 kwietnia 2006 r., I CSK 159/05, z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1010/00, OSNC 2003/4/56, z dnia 19 stycznia 2012 r., IV CSK 221/11, z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 334/14, z dnia 20 sierpnia 2015 r. II CSK 595/14). Określając cele tego świadczenia wskazuje się, że ma ono na celu kompensację doznanej krzywdy rozumianą w dwóch płaszczyznach - z jednej strony jako złagodzenie cierpienia wywołanego śmiercią osoby bliskiej, z drugiej zaś - pomoc osobie pokrzywdzonej w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym rzeczywistości. W rezultacie stwierdzić należy, że zadośćuczynienie musi być zawsze relatywizowane do okoliczności konkretnej sprawy. Na jego wysokość wpływ mają zarówno okoliczności dotyczące przebiegu samego zdarzenia sprawczego (np. intensywność winy sprawcy, wiek zmarłego członka rodziny), jak również całokształt następstw dla pokrzywdzonego zarówno w sferze emocjonalnej, czy też psychicznej (dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny, wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia np. nerwicy, depresji), jak i inne związane z utratą osoby bliskiej, a dotyczące zniweczenia wspólnych planów życiowych (rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, stopień i zdolność zaakceptowania przez pokrzywdzonego nowej rzeczywistości, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego). Jednym z determinantów wysokości zadośćuczynienia, pośrednio rzutującym na jego umiarkowany wymiar jest również sytuacja społeczno-gospodarcza (stopa życiowa społeczeństwa). Przesłanka ta jednak nie może pozbawić omawianego roszczenia funkcji kompensacyjnej i eliminować innych, istotniejszych czynników, kształtujących jego rozmiar i ma charakter tylko uzupełniający (por. wyrok SN z dnia 20 sierpnia 2015 r. II CSK 595/14).

Odnosząc powyższe uwagi do materiału procesowego w niniejszej sprawie stwierdzić należy, podzielając tym samym stanowisko skarżącego, że zasądzone na rzecz powódki zadośćuczynienie, w skonkretyzowanych okolicznościach niniejszej sprawy uznać należy za rażąco wygórowane.

Jak wynika z prawidłowych ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, nagła i niespodziewana śmierć syna powódki była dla niej bardzo ciężkim przeżyciem. Niewątpliwym jest bowiem, że cierpienie towarzyszące utracie dziecka należy do skrajnie negatywnych, a jego następstwa przez znaczny okres czasu mogą stanowić istotną przeszkodę w wielu sprawach życiowych rodzica. Niemniej jednak, z zebranego materiału dowodowego wynika, że powódka z tymi bolesnymi uczuciami i przeżyciami związanymi ze śmiercią syna uporała się w stopniu umożliwiającym jej normalne funkcjonowanie i pełnienie ról społecznych pełnionych przed zdarzeniem, co ma wpływ na wysokość należnego zadośćuczynienia, a czego Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę. Powódka, jak sama przyznała w trakcie przesłuchania, po śmierci syna nie wymagała specjalistycznej pomocy medycznej ani wdrożenia odpowiedniej terapii. Dalej pracowała oraz utrzymywała kontakty nawiązane przed wypadkiem. Dodatkowo, w wyniku śmierci syna nie stała się osobą samotną, lecz została otoczona opieką i wsparciem zarówno ze strony rodziny, w tym w szczególności pozostałych czterech synów, synowej i wnuków, jak również sąsiadów. Choć więc w dalszym ciągu powódka w różny sposób wspomina i przywołuje syna, to jego śmierć nie pozbawiła jej adekwatnej do wieku aktywności życiowej.

Należy również zauważyć, że zmarły syn od wielu lat nie zamieszkiwał już z powódką. Jak ustalił Sąd pierwszej instancji, C. Ł. w wieku 20 lat ożenił się i założył własną rodzinę. Odwiedzał powódkę wraz z żoną, a następnie z żoną i dziećmi, spędzał z nią święta i uroczystości rodzinne, pomagał jej, czasami zawoził do lekarza. Niemniej jednak, z zeznań świadka I. Ł. wynika, że rola pełniona przez zmarłego brata w rodzinie została w dużej mierze zastąpiona przez samego zeznającego. Po śmierci brata przejął on bowiem wszelkie jego obowiązki względem matki, w tym pomoc w codziennym funkcjonowaniu. Powódka zamieszkała z jednym z synów, pozostając jednocześnie w bliskich relacjach z pozostałymi członkami rodziny, w tym z dziećmi zmarłego C., co stanowi niewątpliwie namiastkę utraconego syna.

Nie sposób także pominąć okoliczności, że powódka zasadniczo nie chciała dochodzić zadośćuczynienia na drodze sądowej, co może wskazywać na swoistą akceptację zaistniałego stanu rzeczy. Jak wyjaśniła, wystąpiła do ubezpieczyciela z roszczeniem w wyniku namowy pełnomocnika, który skontaktował się z nią, powziąwszy informacje o śmierci jej syna. Uczyniła to dopiero po upływie 11 lat od tragicznego wypadku, w wyniku którego stracił życie C. Zasady doświadczenia życiowego pozwalają uznać, że w miarę upływu lat rozmiar odczuwanej krzywdy ulegał więc stopniowemu, acz istotnemu zmniejszeniu. Powódka przynajmniej częściowo zdystansowała się do zdarzenia, o czym choćby świadczy obecny jej sposób funkcjonowania. Powyższe znajduje potwierdzenie w sporządzonej na zlecenie Sądu opinii biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii, z której wynika, że przebyła ona żałobę po synu. Wspomnienia o nim i jego stracie wywołują smutek i żal, ale są naturalne u osoby, która w przeszłości straciła dziecko. Utrwalenie przejawianych zaburzeń wynika natomiast przede wszystkim z wieku powódki, w którym osoby trudniej adaptują się do stresorów, a jednocześnie z podobnych przyczyn są mnie podatne na metody stosowane w psychoterapii. Nie deprecjonując w żadnym zakresie rozmiaru krzywdy powódki, w ocenie Sąd Apelacyjnego, jej przejawy zasadniczo nie odbiegają od powszechnego przebiegu żałoby, jaką przeżywają rodzice, którzy w sposób nagły i nieprzewidziany tracą dziecko.

Sąd Apelacyjny wskazuje nadto, że nie podziela rozważań Sądu Okręgowego w zakresie, w jakim upatruje on ścisły związek pomiędzy występującymi u powódki problemami zdrowotnymi z przedłużoną reakcją żałoby i traumą po śmierci syna. Niewątpliwie, tego rodzaju tragedia, jaka dotknęła powódkę, nie pozostaje bez wpływu na kondycję fizyczną organizmu, niemniej jednak ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodnego nie wynika, aby schorzenia, które obecnie dotykają powódkę były skutkiem przeżyć związanych ze śmiercią syna. Biegli w swojej opinii wyraźnie wskazali, że przebyta żałoba i trauma ma ścisły związek z obecnym stanem zdrowia psychicznego powódki, jednakże wniosku tego nie można rozszerzać na ogólnie pojęte zdrowie pokrzywdzonej. Brak jest bowiem podstaw dla tego rodzaju konkluzji, zwłaszcza, że z zeznań przesłuchiwanych w sprawie świadków i samej powódki wynika, że choroby na które aktualnie cierpi, doskwierały jej jeszcze przed śmiercią syna. Sąd odwoławczy podziela tym samym twierdzenia skarżącego, sprowadzające się do uznania, że powódka w żaden sposób nie wykazała, aby tragiczna śmierć jej syna rzeczywiście doprowadziła do jakichkolwiek psychopatologicznych następstw w sferze jej psychiki bądź innych niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych, utrudniających jej prawidłowe funkcjonowanie w realiach życia codziennego.

Dalej idącą apelację strony pozwanej Sąd uznał za bezzasadną. Wskazać należy, że trauma po śmierci syna w przypadku powódki była znaczna. Na jej stopień niewątpliwie wpływ miała okoliczność, że syn powódki przez prawie rok pozostawał w stanie śpiączki. Regularne odwiedzanie go w szpitalu, oglądanie w stanie w jakim pozostawał, jak również obawy o jego śmierć, bez wątpienia wzmagały i utrwalały negatywne emocje towarzyszące powódce od momentu zdarzenia.

Reasumując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zadośćuczynieniem adekwatnym do całokształtu krzywd doznanych przez powódkę, skorygowanym według kryterium obiektywnego, będzie kwota 50.000 zł. Zważywszy zaś na bezsporny fakt wypłacenia przez pozwanego na rzecz powódki kwoty 6.000 zł, zadośćuczynienie należało ustalić na poziomie 44.000 zł. Powyższa kwota czyni zadość poczynionym przez Sąd odwoławczy rozważaniom, spełnia swój kompensacyjny charakter, a w świetle deklarowanych przez powódkę dochodów z całą pewnością przedstawia dla niej ekonomicznie odczuwalną wartość - nie będąc jednocześnie kwotą nadmiernie wygórowaną, lecz utrzymaną w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Przedstawione wyżej okoliczności czyniły uzasadnionym wydanie wyroku reformatoryjnego, o treści jak w pkt I części dyspozytywnej sentencji, na podstawie art. 368 § 1 k.p.c. Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu, na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt II.

Przechodząc do rozważań w zakresie zakwestionowanej przez pozwanego zasadności rozstrzygnięcia dotyczącego należności ubocznej w postaci odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego powódce zadośćuczynienia, Sąd Apelacyjny wskazuje, że w tej materii kluczowe znaczenie miało ustalenie daty wymagalności tego roszczenia, wyznaczającej - stosownie do art. 481 § 1 k.c. - stan opóźnienia dłużnika (w tym przypadku pozwanego).

Podejmując rozważania w tym przedmiocie na płaszczyźnie teoretycznej, wskazać w pierwszej kolejności należy, że w aktualnych realiach społeczno-gospodarczych odsetki posiadają przede wszystkim charakter odszkodowawczy, co oznacza, że ich znaczenie jako wyznacznika waloryzacji świadczenia głównego jest obecnie drugoplanowe. Co się zaś tyczy samego określenia daty początkowej płatności odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, którego podstawę stanowią art. 445 § 1 k.c. lub art. 448 k.c., w judykaturze wyodrębnić można trzy zasadnicze poglądy. Po pierwsze, w orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentuje się stanowisko, iż ustalenie - w razie sporu - wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, jego jednorazowość, uzasadnia przyznanie ich od daty wyrokowania przez Sąd pierwszej instancji (patrz min. SN w wyroku z dnia 4 września 1998 r., II CKN 875/987, niepubl; SN w wyrokach z 8 grudnia 1997 r., sygn. akt I CKN 361/97, niepubl., oraz z dnia 9 stycznia 1998 r., sygn. akt III CKN 301/97, niepubl. oraz z dnia 9 września 1999 r., sygn. akt II CKN 477/98). Po drugie, pośród orzeczeń Sądu Najwyższego można znaleźć i takie, które wskazują, że stosownie do art. 481 § 1 k.c. wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, jeżeli dłużnik opóźnił się ze spełnieniem świadczenia. Wedle tego stanowiska błędny jest pogląd jakoby zadośćuczynienie stawało się wymagalne dopiero z chwilą wydania orzeczenia przez sąd, co miałoby prowadzić do wniosku, że o opóźnieniu dłużnika mówić można nie wcześniej, niż od momentu wyrokowania. Wymagalność zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 k.c.) i związany z nią obowiązek zapłaty odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.) przypadają na moment doręczenia dłużnikowi odpisu pozwu (vide wyrok SN z 14.04.1997, sygn. akt II CKN 110/97). Po trzecie, w orzecznictwie Sądu Najwyższego można doszukać się i takich poglądów, wedle których z charakteru świadczenia w postaci zadośćuczynienia, którego wysokość zależna jest od oceny rozmiaru doznanej krzywdy, ze swej istoty trudno wymiernej i zależnej od szeregu okoliczności związanych z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, wynika, że obowiązek jego niezwłocznego spełnienia powstaje po wezwaniu dłużnika i od tego momentu należą się odsetki za opóźnienie (vide wyrok SN z 18.09.1970, sygn. akt PR 257/70, OSNC 1971/6/103).

W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do nadawania którejkolwiek z przedstawionych wyżej koncepcji waloru uniwersalnego. Z uwagi na specyfikę tego rodzaju roszczenia, zależnego od rozmiaru doznanej krzywdy ze swej istoty trudno wymiernej i zależnej od szeregu okoliczności, związanych z następstwami dla życia poszkodowanego zdarzenia, które tak kwalifikowane skutki wywołało, opowiedzieć należy się za poglądem, iż decydujące w tym zakresie jest określenie daty, według której ustala się w konkretnej sprawie wysokość zadośćuczynienia. Innymi słowy, datę wymagalności roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia determinuje ustalenie czasu, w którym zaistniały okoliczności, wpływające na jego wysokość (podobnie SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 lutego 2002 r., III UKN 77/01, OSNP 23/2003 poz. 578). Oczywistym jest przy tym, że data ta nie może być bardziej dla uprawnionego korzystna, niż data wyznaczająca stan opóźnienia zobowiązanego, co niewątpliwie uzależnione jest od jego wiedzy o przedmiocie roszczenia, jego wysokości i skierowanym w tym przedmiocie przez uprawnionego żądaniu zapłaty.

W tak opisanych uwarunkowaniach prawnych stanowisko Sądu Okręgowego uznać należało za prawidłowe. Ostateczna zasadność tego roszczenia uzależniona była wszakże od ustalenia, w jakiej dacie świadczenie główne było faktycznie wymagalne. To zaś - stosownie do przedstawionych wyżej rozważań prawnych - uzależnione było od oceny, kiedy zaktualizowała się krzywda powódki w takim rozmiarze, który uzasadniał zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia w określonej przez Sąd wysokości. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zważywszy na poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne, powódce niewątpliwie należało się zadośćuczynienie w kwocie 50.000 zł już w dniu wydawania przez pozwaną decyzji dotyczącej roszczenia odszkodowawczego. Jak ustalił Sąd Okręgowy, powódka swoje roszczenie zgłosiła w dniu 26 listopada 2014 r. Zgodnie zaś z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, jak również zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części oraz przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska. Sąd odwoławczy wskazuje, że traumatyczny charakter przeżyć powódki, jakie się wiązały ze śmiercią jej syna, przy uwzględnieniu kryteriów oceny roszczenia o zadośćuczynienie z art. 448 k.c., w pełni racjonalizował przyjęcie, że właściwym materialnym odpowiednikiem doznanej przez powódkę krzywdy na dzień wydania decyzji o wypłacie odszkodowania, tj. 24 grudnia 2014 r., była kwota 50.000 zł. Skoro zaś w tej dacie pozwany zaspokoił żądanie jedynie w zakresie 6.000 zł, to tym samym od dnia następującego tj. 25 grudnia 2014 r. pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem roszczenia w pozostałym zakresie. W konsekwencji wniosek powódki o zasądzenie odsetek liczonych od dnia 25 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty, oparty na treści art. 481 § 1 k.c. okazał się w pełni uzasadniony.

Konsekwencję zmiany rozstrzygnięcia co do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia stanowiła konieczność jego modyfikacji także w zakresie orzeczenia o kosztach procesu i obowiązku pokrycia nieuiszczonych kosztów sądowych. Skoro bowiem powódka ostatecznie wygrała sprawę w 44%, a pozwany w 56%, koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zostały wzajemnie zniesione na podstawie art. 100 k.p.c. (pkt I ppkt 3). Mając na uwadze tak ukształtowany końcowy wynik sprawy, Sąd Apelacyjny, w pkt I ppkt 4 nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 2.200 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, stosownie do przepisu art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c.

W stosunku od powódki Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 102 k.p.c., odstąpił od obciążania jej nieuiszczonymi kosztami sądowymi (pkt I ppkt 5) oraz kosztami procesu w postępowaniu apelacyjnym poniesionymi przez stronę pozwaną (pkt III). Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, że w realiach rozpoznawanej sprawy wystąpił szczególnie uzasadniony przypadek, o którym mowa w art. 102 k.p.c., przesądzający o zasadności odstąpienia od obciążania powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi oraz kosztami postępowania apelacyjnego strony przeciwnej. Za przyjęciem zwolnienia przemawiała nie tylko trudna sytuacja materialna powódki, ale także okoliczności związane z osobą powódki (jej zaawansowany wiek oraz trudna sytuacja życiowa związana ze stanem zdrowia), niewymierny charakter roszczenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania, jakim jest roszczenie o zapłatę słusznego zadośćuczynienia oraz subiektywne przeświadczenie powódki o zasadności powództwa, usprawiedliwione jej wewnętrznym poczuciem krzywdy. Te wszystkie okoliczności uwzględniane i oceniane łącznie, w pełni wyczerpują znamiona szczególnie uzasadnionego wypadku w rozumieniu art. 102 k.p.c., wobec czego Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążania powódki kosztami instancji odwoławczej strony pozwanej oraz nieuiszczonymi kosztami sądowymi, o czym orzeczono jak w pkt I ppkt 5 i pkt III sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.