Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSASz 2012/2/49-79

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 13 października 2011 r.
I ACa 358/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Maria Iwankiewicz

Sędziowie SA: Edyta Buczkowska-Żuk (sprawozdawca) Agnieszka Sołtyka

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie, po rozpoznaniu w dniu 13 października 2011 r. na rozprawie sprawy z powództwa MSC z NY USA przeciwko Bożenie i Ireneuszowi małżonkom K., o uznanie umowy za bezskuteczną, na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 15 marca 2011 r., sygn. akt I C 1291/09, oddalił apelację i orzekł o kosztach postępowania odwoławczego.

Uzasadnienie faktyczne

Powód MSC z NY wniósł o uznanie na podstawie art. 531 § 1 k.c. z związku z art. 527 § 1 i § 2 k.c. za bezskuteczną w stosunku do siebie umowy sprzedaży, umowy ustalającej sposób korzystania z nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności oraz przedwstępnej umowy zniesienia współwłasności objętej aktem notarialnym sporządzonym przed notariuszem w K. w dniu 9 października 2008 r., Rep. A (...) w części dotyczącej sprzedaży przez Grzegorza A. w nieruchomościach położonych w K., gmina K., tj.: nieruchomości zabudowanej, składającej się z działek: nr (...) objętej księgą wieczystą XX oraz nieruchomości niezabudowanej, składającej się z działki nr (...) objętej księgą wieczystą o numerze YY udziału w wysokości 868 125 000/100 000 000 000 części - odpowiadające udziałowi przypadającemu lokalowi M043 w pierwszej nieruchomości oraz udziału w wysokości 26 971 875/100000 000 000 części - odpowiadające udziałowi 1/56 części w lokalach L-3 i L-4 stanowiących części pierwszej nieruchomości oraz udziałowi w wysokości 546 600 000/100 000 000 000 części odpowiadającej udziałowi 1/36 części w garażu wielostanowiskowym (dającemu prawo do korzystania z jednego miejsca postojowego), stanowiącym część pierwszej nieruchomości, czyli łącznie udziału w wysokości 1 444 696 875/100 000 000 000 w pierwszej nieruchomości oraz udziału w wysokości 1 444 696 875/100 000 000 000 w drugiej nieruchomości w celu egzekucji ze wskazanych udziałów wierzytelności powoda, wynikającej z nakazu zapłaty wydanego przez Sąd Okręgowy w K., w którym nakazał solidarnym dłużnikom powoda, Firmie Inwestycyjnej L. SA w K., Rafałowi A., Grzegorzowi A. i Jackowi P. aby zapłacili mu określoną kwotę pieniężną oraz koszty procesu.

Pozwani Bożena i Ireneusz K., w odpowiedzi na pozew, wnieśli o oddalenie powództwa w całości.

Wyrokiem z dnia 15 marca 2011 r., Sąd Okręgowy w Sz. oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu.

Sąd ustalił, że Grzegorz A. jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność w branży budowlanej. Działalność ta wykonywana była za pośrednictwem doraźnie zawiązywanych spółek z partnerami gospodarczymi oraz poprzez Biuro Inwestycyjne, nadto Grzegorz A. był akcjonariuszem Firmy Inwestycyjnej L. SA w K. (dalej L.) oraz członkiem, a przejściowo wiceprzewodniczącym, jej rady nadzorczej.

Od roku 2005 Grzegorz A. wraz z Januszem K. prowadzili inwestycje budowlane w Z. Udziały wspólników w przedsięwzięciu wynosiły 25% Janusza K. i 75% Grzegorza A. Efektem ich współpracy było powstanie kilku obiektów, w tym wielomieszkaniowych budynków wraz z garażami.

Jedną z inwestycji, jakiej podjęli się wskazani przedsiębiorcy, był obiekt o nazwie WR; w jego obrębie znajdowały się lokale mieszkalne oraz użytkowe. Środki na prowadzenie tej inwestycji pochodziły z wpłat klientów zawierających umowy przedwstępne sprzedaży lokali mieszkalnych i użytkowych, jakie miały się tam znajdować. Wskazane umowy zaczęto podpisywać już w roku 2006 i proces pozyskiwania klientów kontynuowano do wiosny 2008 r.

Powód w dniu 2 listopada 2006 r. zawarł z L. umowę o współpracy w zakresie emisji obligacji na sumę odpowiadającą zadłużeniu z tego tytułu.

Jednym z zabezpieczeń wykupu obligacji wyemitowanych na podstawie wskazanej umowy był wystawiony przez L. weksel własny. Zgodnie z deklaracją wekslową, maksymalna kwota, do której weksel mógł być wypełniony, to 300.000.000 zł. Powód był uprawniony do wypełnienia weksla w przypadku postawienia w stan natychmiastowej wymagalności obligacji wyemitowanych przez L. na sumę odpowiadającą zadłużeniu z tytułu emisji tych obligacji łącznie z odsetkami i innymi kosztami.

Weksel został poręczony przez G. A. Nadto poręczycielami wekslowymi zostali Jacek P. i Rafał A. Poza tym Grzegorz A. zawarł z powodem w dniu 27 lutego 2007 r. umowę, na mocy której poręczył za wszelkie zobowiązania L. wynikające z jego umowy o współpracy z powodem, w tym również za zobowiązania przyszłe z tytułu emisji obligacji do kwoty 150.000.000 zł wraz z odsetkami i kosztami dochodzenia roszczeń. Grzegorz A. zarówno w związku z poręczeniem wekslowym, jak i umową z dnia 27 lutego 2007 r., miał zostać poinformowany przez powoda o postawieniu obligacji w stan natychmiastowej wykonalności. Umowa poręczenia przewidywała dla powiadomienia termin 3 dni roboczych od podjęcia takiej decyzji.

W informacji na temat majątku osobistego poręczyciela, Grzegorz A. ujawnił w dniu 2 listopada 2006 r., że pozostaje w rozdzielności majątkowej; prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą; średni miesięczny dochód wszystkich członków jego rodziny wynosi 6.000 zł, a wydatki to 5.000 zł. Jako przysługujące mu wierzytelności wskazał kwoty 1.100.000 zł, 3.403,07 zł oraz 3.337.000 zł, z czego ostatnia należna jest od L. Nadto Grzegorz A. ujawnił, że jest współwłaścicielem domu o wartości 700.000 zł. Grzegorz A. podał, że wystawione, akceptowane i poręczone weksle oraz poręczenia cywilne przez niego udzielone i innych członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym to 5.000.000 zł oraz 29.036.000 zł.

W dniu 28 listopada 2007 r. Grzegorz A. zawarł z powodem umowę zastawu na akcjach. Celem umowy było zabezpieczenie wierzytelności przysługujących powodowi z tytułu umów poręczenia. Przedmiotem zastawu było 11 555 akcji imiennych zwykłych Spółki Akcyjnej w K.

Tego samego dnia i w tym samym celu Grzegorz A. zawarł z powodem umowę zastawu rejestrowego. Przedmiotem zastawu były akcje wyżej wskazanej spółki w ilości 11 555 i wartości nominalnej 10 zł każda.

Mimo że zawierane przez Grzegorza A. oraz Janusza K., za pośrednictwem Biura Pośrednictwa Nieruchomości w K., umowy przedwstępne wskazywały grudzień 2007 r., jako termin zawarcia umów przyrzeczonych, z uwagi na opóźnienia w pracach budowlanych żadna z umów przyrzeczonych nie została podpisana.

W dniu 25 lutego 2008 r. Grzegorz A. oraz Janusz K. zawarli w formie aktu notarialnego z pozwanymi umowę przedwstępną ustanowienia odrębnej własności lokalu i sprzedaży.

Grzegorz A. oświadczył w imieniu własnym i Janusza K., że są współwłaścicielami działek położonych w K., gmina K., nr (...), dla których Sąd Rejonowy w Z., Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgi wieczyste o numerach odpowiednio X, Y, Z. Przedmiotem tej umowy było ustanowienie w budynku wybudowanym na wskazanych działkach po zakończeniu prac budowlanych odrębnej własności lokalu nr 47 na trzecim piętrze o powierzchni użytkowej 50,59 m2 oraz w kondygnacji piwnic w garażu wielostanowiskowego miejsca postojowego nr 5. Grzegorz A., działając w imieniu własnym oraz w imieniu Janusza K., zobowiązał się do wybudowania na wyżej opisanych nieruchomościach budynku hotelowego, zgodnie z decyzją o pozwoleniu na budowę oraz do ustanowienia po zakończeniu budowy odrębnej własności lokalu nr 47 oraz garażu wielostanowiskowego, a następnie do sprzedaży części własności tak ustanowionego lokalu mieszkalnego oraz udziału w lokalu o innym przeznaczeniu niż mieszkalne - w wielostanowiskowym garażu podziemnym na rzecz pozwanych, w stanie wolnym od wszelkich obciążeń oraz roszczeń i praw osób trzecich. Z własnością przedmiotowego lokalu oraz miejsca postojowego w garażu związane miały być udziały w częściach wspólnych budynku oraz działki, które to udziały miały odpowiadać stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali znajdujących się w budynku, liczonej wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do tych lokali. Łączna cena nieruchomości, jaką zobowiązali się uiścić kupujący, wyniosła (...) zł. Grzegorzowi A. przysługiwała 1/2 z ceny. Strony ustaliły, że zapłata ceny nastąpi w częściach, to jest pierwsza do dnia 27 lutego 2008 r. a druga do dnia 25 marca 2008 r. Zgodnie z postanowieniami umowy przedwstępnej prace budowlane miały zostać zakończone do dnia 31 maja 2008 r., a umowa przyrzeczona miała być zawarta najpóźniej do tego dnia. Podobnie wydanie przedmiotowego lokalu miało nastąpić do dnia 31 maja 2008 r. Pozwani tytułem zaliczki na poczet ceny mieszkania i garaży uiścili na rachunek Grzegorza A. praktycznie całą cenę. Na wypadek zwłoki w przekazaniu lokalu w należytym stanie technicznym oraz zwłoki w zawarciu przyrzeczonej umowy sprzedaży, strony zobowiązane do sprzedaży miały zapłacić na rzecz kupujących karę umowną w wysokości 0.01% wartości brutto lokalu i udziału w lokalu określonego umową przedwstępną za każdy dzień zwłoki.

W związku z naruszeniem umowy o współpracy w zakresie emisji obligacji - obligacje wszystkich serii zostały postawione w stan natychmiastowej wykonalności wraz z niewykupionymi kuponami odsetkowymi.

W dniu 4 czerwca 2008 r. powód zawiadomił Grzegorza A. o wystąpieniu przypadków naruszenia umowy o współpracy przy emisji obligacji.

Grzegorz A., jako poręczyciel, został poinformowany, że kwota natychmiast wymagalnych należności wynosi (...) zł. Grzegorz A. odebrał zawiadomienie w dniu 18 czerwca 2008 r.

W sierpniu 2008 r. pozwani byli po raz drugi na budowanym obiekcie.

Podczas ponownego spotkania z Januszem K. dyskutowane były kwestie opóźnienia oddania lokalu i braku odbioru budynku. W ramach wyjaśnień pozwani zostali poinformowani, że inspektorzy budowlani żądali dokonania poprawek.

W dniu 21 sierpnia 2008 r. Grzegorz A. i jego żona zawarli przed notariuszem umowę majątkową małżeńską o częściowy podział majątku wspólnego w zakresie dotyczącym nieruchomości położonej w K. o powierzchni 0,0341 ha, zabudowanej domem jednorodzinnym.

W efekcie podziału nieruchomość tę w całości otrzymała Bożena A., przy jednoczesnym ustanowieniu dożywotniego użytkowania na rzecz Grzegorza A. Małżonkowie A. ujawnili, że wcześniej zawarli umowę majątkową małżeńską, na mocy której wyłączyli ustrój wspólności ustawowej małżeńskiej, a aktualnie zawierana umowa nie wyczerpuje całego majątku wspólnego pozostającego do podziału.

Grzegorz A., posiadając stale pełną wiedzę o stanie zadłużenia L. oraz swojej odpowiedzialności z nim związanej, jak również biorąc pod uwagę zobowiązania wobec osób, z którymi zawarł umowy przedwstępne sprzedaży lokali w budynku na K. oraz przewidziane kary umowne, zwrócił się do notariusza, aby ten opracował rozwiązanie pozwalające wykonać umowy przedwstępne. Notariusz pozyskał z Biura Pośrednictwa Nieruchomości niezbędne dokumenty; następnie opracował projekt umowy, na mocy postanowień której uprawnieni z umów przedwstępnych do żądania przeniesienia na nich własności lokali uzyskiwali udział w nieruchomości odpowiedni do wielkości lokali, jakie miały im być sprzedane w umowie przyrzeczonej. Grzegorz A. ujawnił Januszowi K., że ma problemy finansowe oraz ich charakter.

Na początku września 2008 r. pozwani, podobnie, jak i pozostali klienci Grzegorza A. oraz Janusza K., odebrali wiadomość pocztą elektroniczną zawierającą propozycję umowy. Pośrednik udzielił pozwanemu wyjaśnień, że inni klienci zgodzili się na nowe warunki, a to rozwiązanie pochodzi od Grzegorza A. i Janusza K.

W konsekwencji niewywiązania się przez L. z zobowiązań wynikających z umowy współpracy przy emisji obligacji oraz brakiem zapłaty przez poręczycieli, powód wypełnił weksel.

W piśmie z dnia 24 września 2008 r. Grzegorz A. został powiadomiony, że wobec postawienia w stan natychmiastowej wymagalności obligacji wraz z kuponami odsetkowymi wyemitowanych przez L. i objętych przez powoda, zgodnie z deklaracją wekslową, wypełnił on weksel in blanco na wyżej wskazaną kwotę. W piśmie tym Grzegorz A. został wezwany, jako poręczyciel, do zapłaty wskazanej kwoty w terminie 7 dni od daty wysłania zawiadomienia.

Dłużnik, jak i poręczyciele, nie zastosowali się do wezwania i weksla nie wykupili. Z uwagi na to, w dniu 3 października 2008 r. powód wniósł do sądu pozew w postępowaniu nakazowym o zapłatę z weksla wraz z wnioskiem o zabezpieczenia powództwa. Sąd uwzględnił żądanie.

Orzeczenie to uprawomocniło się i nadano mu klauzulę wykonalności.

Klauzulę wykonalności nadano również aktowi notarialnemu z dnia 2 listopada 2006 r., na podstawie którego L. winien był zapłacić powodowi kwotę (...).

W dniu 8-9 października 2008 r. w K. odbyło się spotkanie zorganizowane przez Grzegorza A. oraz Janusza K. ze wszystkimi klientami, którzy podpisali umowy przedwstępne sprzedaży lokali. Był to już kolejny termin spotkania - wcześniejsze nie doszły do skutku. Na zebraniu tym obecni byli pozwani. W toku zebrania pojawiła się informacja, że Grzegorz A. jest poważnie zadłużony, co wiąże się z działalnością L. SA w K.

Zebrani nie ufali Grzegorzowi A. oraz Januszowi K. i w takiej atmosferze były prowadzone rozmowy.

Notariusz rozpoczął odczytywanie projektu umowy, której treść była wyświetlana na ekranie, tak aby zgromadzeni mogli się z nią zapoznać i zgłosić uwagi.

Umowa faktycznie składała się z trzech części, z których każda mogła być samodzielną umową. Pierwsza część dotyczyła sprzedaży ułamkowych części nieruchomości. Jej stronami były uprawnione strony umów przedwstępnych, w tym Grzegorz A. oraz Janusz K. Druga umowa dotyczyła ustalenia sposobu korzystania z nieruchomości wspólnej; natomiast trzecia stanowiła przedwstępną umowę zniesienia współwłasności.

Tym samym stronami drugiej i trzeciej umowy nie byli Grzegorz A. oraz Janusz K.

Z uwagi na przedłużające się postępowanie i konieczność indywidualnych uzgodnień z każdym z kontrahentów, część kupujących udzieliła pełnomocnictw pośrednikowi do zawarcia w ich imieniu umowy. Pewna część uczestników zebrania do zawarcia umowy potrzebowała zgody osób nieobecnych na zebraniu. W efekcie wątpliwości zebranych co do stanu majątkowego sprzedających, a w szczególności Grzegorza A.,

w treści umowy znalazło się oświadczenie, że zawarcie i wykonanie umowy nie będzie naruszać praw lub wywoływać roszczeń osób trzecich, a w szczególności roszczeń o uznanie jej za bezskuteczną w stosunku do wierzycieli. W treści umowy zamieszczono również zastrzeżenie, że jest ona zawierana w wykonaniu umów przedwstępnych o ustanowienie odrębnej własności lokali i sprzedaży.

W umowie stwierdzono, że Grzegorz A. oraz Janusz K. sprzedają w udziałach wynoszących odpowiednio 75% i 25% część w stanie wolnym od wszelkich obciążeń oraz roszczeń i praw osób trzecich udziały we współwłasności nieruchomości położonych w K., gmina K., szczegółowo opisanych w umowach przedwstępnych. Pozwanym udziały w pierwszej nieruchomości wynoszące łącznie 11 575 000/1000000000 części - odpowiadające udziałowi przypadającemu zgodnie z postanowieniami umowy lokalowi M-43 za ceny w łącznej kwocie (...), 359 625/1000000000 części - odpowiadające udziałowi 1/56 części w lokalach L-3 i L-4 za cenę w łącznej kwocie (...) oraz 7 328 000/1000000000 części - odpowiadające udziałowi 1/36 części w garażu wielostanowiskowym - dającemu prawo do korzystania z jednego miejsca postojowego za ceny w łącznej kwocie (...), łącznie udziały wynoszące 19262625/1000000000 części za łączną kwotę (...). Udziały w drugiej nieruchomości wynoszące łącznie 19262625/1000000000 części sprzedano pozwanym za łączną kwotę (...).

W umowie stwierdzono, że pozwani zapłacili już całe ceny proporcjonalnie dla każdej ze stron sprzedających, a w wyniku rozliczeń stron Grzegorz A. oraz Janusz K. są zobowiązani do zwrotu na ich rzecz kwot odpowiednio: (...).

Grzegorz A. oraz Janusz K. zobowiązali się uzyskać w terminie do dnia 15 stycznia 2009 r. ostateczną decyzję o pozwoleniu na użytkowanie budynku hotelowego nr 51 w K. oraz zaświadczenia o samodzielności lokali znajdujących się w tym budynku, jak również dokończyć inwestycję zgodnie z projektem budowlanym zatwierdzonym decyzją o pozwoleniu na budowę, w tym usunąć usterki. W razie niewywiązania się z tego zobowiązania, sprzedający obowiązani byli do zapłaty na rzecz każdej ze stron kupujących kar umownych w wysokości 40 zł za każdy dzień.

Grzegorz A. sprzedał Januszowi K. a ten od niego kupił w stanie wolnym od wszelkich obciążeń oraz roszczeń i praw osób trzecich udziały we współwłasności nieruchomości położonych w K., gmina K., wynoszące 190449375/10000000000 części przypadający udziałom w lokalu A-25, lokalu A-48, udziałowi 3/112 części w lokalach L-3 oraz L-4 za cenę w kwocie 553.123,03 zł; nadto utworzonej z niezabudowanej działki nr 2876/3 o powierzchni 0,0699 ha - wchodzącej w skład opisanej wyżej inwestycji - wynoszący 190 449 375/10000000000 części za cenę w kwocie 11 426,97.

Strony kupujące ustaliły sposób korzystania z nieruchomości zabudowanych budynkiem. Pozwani na zasadzie wyłączności korzystać mieli z lokalu M-43 oraz miejsca postojowego oznaczonego numerem 5, znajdującego się w lokalu o przeznaczeniu innym niż mieszkalne L-5 garażu wielostanowiskowym o powierzchni 953,40 m2. Strony postanowiły również, że wszyscy współwłaściciele przedmiotowej nieruchomości posiadać będą dostęp do pomieszczeń gospodarczych usytuowanych w kondygnacji podziemnej budynku - oznaczonych na inwentaryzacji jako piwnice.

Nabywcy udziałów w nieruchomości zobowiązali się zawrzeć umowę zniesienia współwłasności, zgodnie z treścią której ustanowią oni odrębną własność wszystkich opisanych wyżej samodzielnych lokali znajdujących się w budynku. W związku z tym postanowili, że właścicielem danego lokalu będzie ten współwłaściciel przedmiotowej nieruchomości, który zgodnie z postanowieniami niniejszej umowy korzystać będzie na zasadzie wyłączności z tego lokalu, a który w dniu zawarcia umowy przyrzeczonej będzie współwłaścicielem tej nieruchomości w udziale zgodnym z niniejszą umową.

Współwłaścicielami lokalu o przeznaczeniu innym niż mieszkalne L-5 - garażu wielostanowiskowego postanowiono, że będą nimi współwłaściciele, którzy zgodnie z postanowieniami niniejszej umowy korzystać będą na zasadzie wyłączności z miejsc postojowych znajdujących się w tym garażu - w udziałach odpowiadających ilości miejsc postojowych, z których korzystać będą zgodnie z zawieraną umową. Współwłaścicielami lokali o przeznaczeniu innym niż mieszkalne oznaczonych L-3 i L-4 postanowiono, że będą nimi współwłaściciele przedmiotowej nieruchomości - właściciele samodzielnych lokali w proporcjach odpowiadających ilości samodzielnych lokali, których są właścicielami, to jest na jeden samodzielny lokal miał przypadać udział 1/56 części w lokalach oznaczonych L-3 i L-4 bez spłat i dopłat. Z własnością wyodrębnionych lokali związane miały być udziały w nieruchomości gruntowej oraz częściach wspólnych budynku.

Strony postanowiły, że przyrzeczona umowa zniesienia współwłasności nieruchomości zostanie zawarta w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym zostaną wydane zaświadczenia o samodzielności lokali oraz decyzja o pozwoleniu na użytkowanie budynku - nie później jednak niż 28 lutego 2009 r.

Strony umowy postanowiły, że kupujący zostaną dopuszczeni do współposiadania przedmiotowej nieruchomości w zakresie odpowiadającym nabytym udziałom poprzez wydanie lokali zgodnie z podziałem do korzystania w terminie do dnia 15 listopada 2008 r. i do stron nabywających od dnia wydania należeć będą związane z tym korzyści i ciężary.

Nabyte przez kupujących prawa oraz przysługujące im roszczenia zostały ujawnione w księdze wieczystej prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości przez Sąd Rejonowy w Z. pod numerem NS1 Z/00037599/1.

W dniu 16 października 2008 r. Grzegorz A. oraz Janusz K. zawarli umowę o zniesieniu współwłasności nieruchomości wpisanej do księgi wieczystej XX prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Z., w ten sposób, że nieruchomość tę otrzymał w całości Janusz K. Na nieruchomości znajdowała się niezakończona budowa zespołu trzech budynków mieszkalno-usługowych. Wartość nieruchomości określono na 2.383.438,10 zł zastrzegając, że Janusz K. uiścił na rzecz Grzegorza A. w ramach spłaty kwotę 1.787.578,58 zł. Grzegorz A. dokonał również przeniesienia na rzecz Janusza K. ogółu praw i obowiązków wynikających z umów przedwstępnych i z tego tytułu uiścił na rzecz przejmującego 50.000 zł.

W oparciu o uzyskane w dniu 18 listopada 2008 r. tytuły wykonawcze, z inicjatywy powoda wszczęte zostało postępowanie egzekucyjne przeciwko L. Egzekucję skierowano do nieruchomości będących własnością spółki. Aktualnie Firma L. postawiona została w stan upadłości likwidacyjnej, w postępowaniu upadłościowym podjęto czynności mające na celu upłynnienie majątku upadłej w postaci licznych nieruchomości.

Z uwagi na sformalizowany i czasochłonny charakter postępowań mających na celu upłynnienie masy upadłości w postaci nieruchomości, wierzyciele upadłej nie uzyskali dotychczas spłaty swych wierzytelności.

W dniu 16 lutego 2009 r. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Z. w związku z zakończeniem budowy dokonał kontroli. W kontroli z ramienia inwestora uczestniczył Janusz K. Wynik kontroli był negatywny.

W wyroku z dnia 27 listopada 2009 r. w sprawie wytoczonej przez powoda przeciwko żonie Grzegorza A., Sąd Okręgowy w K. uznał za bezskuteczną w stosunku do strony powodowej umowę z dnia 21 sierpnia 2008 r. o częściowy podział majątku wspólnego. Skutkiem tego orzeczenia było wszczęcie postępowania egzekucyjnego z nieruchomości objętej tą umową. Nadto, komornik sądowy podjął czynności egzekucyjne zmierzające do zaspokojenia wierzyciela z nieruchomości gruntowej, akcji, rachunku bankowego, ruchomości oraz innych wierzytelności dłużnika.

W dniu 29 grudnia 2009 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Z. wydał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego w postaci budynku hotelowego wraz z infrastrukturą techniczną wykonanego na działkach nr ewidencyjny (...), położonych w K.

Komornik sądowy kontynuuje postępowanie egzekucyjne z majątku Grzegorza A. Nadto, w toku jest postępowanie upadłościowe L. Nieruchomości wchodzące w skład masy upadłości nie zostały zbyte. Wartość nieruchomości sprzedanej w dniu 9 października 2008 r. wynosi w sumie, według treści aktu notarialnego, 24.549.729,80 zł, przy czym wartość udziału pozwanych wynosiła 481.370 zł.

Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne.

Stosownie do brzmienia art. 527 § 1 i § 2 k.c., aby wierzyciel mógł skutecznie zaskarżyć czynność prawną dłużnika, muszą zostać spełnione łącznie następujące przesłanki:

1.

istnienie wierzytelności objętej ochroną,

2.

osoba trzecia w wyniku czynności przedsiębranej z dłużnikiem uzyskuje korzyść majątkową.

3.

dłużnik działa ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela.

4.

osoba trzecia posiada wiedzę o tym, iż dłużnik działa ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela lub przy dołożeniu należytej staranności ma możliwość powzięcia takiej informacji,

5.

musi dojść do pokrzywdzenia wierzyciela.

Poza sporem było to, iż Grzegorz A. był poręczycielem wekslowym, co w efekcie doprowadziło do powstania tytułu wykonawczego będącego podstawą prowadzenia egzekucji wobec tej osoby jak również funduszu L.

Za niesłuszny Sąd uznał także zarzut braku wykazania przez powoda interesu prawnego w zaskarżeniu czynności opisanej pozwem, bowiem wskazania takiego interesu nie wymaga art. 527 k.p.c. Zarzut taki w kontekście twierdzenia o przedwczesności roszczeń powoda jest chybiony również ze względu na możliwość skarżenia czynności przez przyszłych wierzycieli, przewidzianą w art. 530 k.c. zd. 1.

Pozwani nabywając udział w nieruchomości w K. uzyskali korzyść majątkową. Faktem pozostaje, iż nabyte prawo stanowiło ekwiwalentność świadczenia pozwanych wypełnionego jeszcze przed podpisaniem umowy z dnia 9 października 2008 r., tym niemniej fakt ten nie może być definiowany jako brak korzyści majątkowej.

Z ustalonego w niniejszej sprawie stanu faktycznego wynika, iż Grzegorz A. i pozwani dążyli do zawarcia umowy z dnia 9 października 2008 r. w celu realizacji swoich roszczeń opisanych umową przedwstępną dotyczącą sprzedaży lokali, przy czym zaspokojenie roszczeń pozwanych, podobnie jak i kilkudziesięciu innych nabywców udziałów w nieruchomości w K., miało nastąpić z zamysłem wyprzedzenia roszczeń powoda.

Dzień sporządzania aktu notarialnego był poprzedzony co najmniej dwumiesięcznymi ustaleniami co do sposobu doprowadzenia do zaspokojenia roszczeń niedoszłych nabywców lokali. Zakończenie inwestycji przedłużało się ponad umówione uprzednio terminy. Z wyjaśnień świadków jak i samego powoda wynikało, iż opóźnienia były spowodowane problemami finansowymi inwestorów, którzy nie dysponowali środkami na zakończenie inwestycji i nie byli w stanie doprowadzić do uzyskania decyzji nadzoru budowlanego o wyrażeniu zgody na użytkowanie obiektu.

Brak tej decyzji uniemożliwiał wyodrębnienie poszczególnych lokali i przenoszenie prawa ich własności na kontrahentów. Jedyną możliwością szybkiej realizacji ich roszczeń, lecz w odmiennej formie prawnej, było zbycie udziałów w nieruchomości. Jedynym warunkiem powodzenia takiej operacji była zgoda wszystkich zainteresowanych, co zostało uzyskane. Notariusz, świadczący również obsługę prawną spółce L., przygotował akt notarialny, który był zawierany przez prawie dobę.

W czynności tej brało udział prawie siedemdziesiąt osób. Czynność ta nie była przeprowadzona w kancelarii notarialnej, lecz w nagłośnionej hotelowej sali konferencyjnej. Akt notarialny opisujący czynność liczył 66 stron. W treści aktu notarialnego zawarto oświadczenia, które na ogół nie znajdują się w aktach odzwierciedlających typowe czynności, że zawarcie umowy z dnia 9 października 2008 r. nie będzie naruszać praw i roszczeń osób trzecich, a w szczególności roszczeń o uznanie umowy za bezskuteczną w stosunku do wierzycieli sprzedającego.

Udział Grzegorza A. i Janusza K. w realizacji tej inwestycji nie zakończył się wraz z podpisaniem aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r., lecz osoby te zostały zobowiązane do dokończenia inwestycji i doprowadzenia do wydania przez organy nadzoru budowlanego decyzji o zezwoleniu na użytkowanie obiektu oraz zaświadczeń o samodzielności poszczególnych lokali. Już tylko ta okoliczność wskazuje na to, że intencją aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r. nie było pozbawienie tych osób wpływu na realizację inwestycji, lecz dokonanie zmian własnościowych co do nieruchomości.

Okoliczności zawierania umów z dnia 9 października 2008 r. były okolicznościami nadzwyczajnymi, w tym sensie, iż zwykle czynności podobnego rodzaju nie są tak przeprowadzane. W takiej sytuacji jedynym rozsądnym wytłumaczeniem takiego nadzwyczajnego pośpiechu kontrahentów było uzyskanie zaspokojenia ich roszczeń, w możliwie zbliżonym zakresie jak umówiony i w jedyny możliwy w tym momencie sposób, przed podjęciem czynności egzekucyjnych przez innego wierzyciela.

Czynności te były przedsiębrane w okresie, w którym powód rozpoczął dochodzenie swoich wierzytelności.

W piśmie powoda z dnia 24 września 2008 r. Grzegorz A, został powiadomiony, że wobec postawienia w stan natychmiastowej wymagalności obligacji wraz z kuponami odsetkowymi wyemitowanych przez L. i objętych przez powoda, zgodnie z deklaracja wekslową, wypełnił on weksel in blanco. W piśmie tym Grzegorz A. został wezwany, jako poręczyciel, do zapłaty wskazanej kwoty w terminie 7 dni od daty wysłania zawiadomienia. Już w dniu 3 października 2008 r. powód wniósł do sądu pozew w postępowaniu nakazowym o zapłatę z weksla wraz z wnioskiem o zabezpieczenia powództwa. Sąd w nakazie zapłaty z dnia 3 października 2008 r. wniosek uwzględnił. Trudno w powyższych okolicznościach uznać, iż Grzegorz A., przystępując do aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r., nie działał z zamiarem uchronienia swoich kontrahentów opisanych tym aktem od niemożności zaspokojenia roszczeń opisanych umowami przedwstępnymi.

Pozwani w niniejszej sprawie musieli znać intencje, które przyświecały Grzegorzowi A. Zamiar wyprzedzenia innych wierzycieli, zwłaszcza roszczeń powoda, był zgodnym zamiarem wszystkich stron aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r.

W ocenie Sądu powód nie wykazał jednak zaistnienia przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela na skutek zaskarżonej czynności. Przypomnieć tu należy, iż ustawodawca za czynność prawną dokonaną z pokrzywdzeniem ustawodawca uznaje czynność, w wyniku której dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności.

Oczywistym pozostaje, iż termin "pokrzywdzenie" nie może w kontekście skargi pauliańskiej nawiązywać do pojęcia krzywdy jako szkody "na dobrach niematerialnych". Aczkolwiek w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 czerwca 2004 r., wydanego w sprawie o sygn. akt II CK 367/03, Sąd Najwyższy (za LEX nr 174173) wyraził pogląd, iż stan pokrzywdzenia w rozumieniu art. 527 § 2 k.c. nie jest tożsamy z istnieniem szkody po stronie wierzyciela, to jednak dodał, iż "Pokrzywdzenie oznacza zatem, że choć wierzytelność nadal figuruje jako aktyw w majątku wierzyciela, prognozy co do jej realizacji w przyszłości uległy pogorszeniu". Oznacza to, że "prognoza" wystąpienia szkody rzeczywistej w majątku wierzyciela winna być traktowana jako warunek udzielenia mu ochrony przy pomocy instytucji opisanej w art. 527 k.c. Dłużnik staje się niewypłacalny w wyższym stopniu i wtedy, gdy zaspokojenie można uzyskać z dodatkowym, znacznym nakładem kosztów, czasu, czy ryzyka "Inaczej, stan niewypłacalności dłużnika w stopniu wyższym obejmuje i utrudnienie, i odwleczenie zaspokojenia". Owa "prognoza zaspokojenia" winna być budowana w oparciu o zasady opisane w przepisach dotyczących kolejności zaspokajania roszczeń zamieszczonych w k.p.c. oraz ustawie Prawo upadłościowe i naprawcze.

Z powyższych rozważań płynie wniosek, iż pojęcie pokrzywdzenia jest terminem, który nabiera ostatecznego kształtu w konkretnej okoliczności.

Zaskarżona w niniejszej sprawie czynność to przeniesienie prawa współwłasności w dwóch nieruchomościach lokalowych o udziałach po 1 444 696 875/100 000 000 000 części. Odnosząc się już tylko do tezy wyartykułowanej w przywołany wyżej orzeczeniu Sądu Najwyższego nie sposób nie dostrzec, iż powód nie przeprowadził dowodu chociażby uprawdopodobniającego tezę, że egzekucja z tego udziału uwolni go od konieczności czynienia dodatkowych, znacznych nakładem kosztów, czasu i ryzyka. Już tylko proste porównanie wartości zaskarżonej czynności z wysokością wierzytelności, o ochronę której wierzyciel wystąpił w niniejszej sprawie oraz przy założeniu znacznego formalizmu egzekucji z nieruchomości wskazuje na wątpliwość tezy, iż dokonanie zaskarżonej czynność utrudni bądź odwlecze zaspokojenie wierzyciela. Założyć tu dodatkowo należy, iż powód nie jest jedynym wierzycielem Grzegorza A. i spółki L.

Dodatkowo zauważyć należy, iż w sytuacji, gdy powszechnie przyjmuje się w doktrynie, zgodnie z teorią różnicy, że szkodę stanowi różnica między obecnym stanem majątkowym, a tym, jaki by istniał, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę, to na powodzie występującym ze skargą paulińską ciąży obowiązek porównania stanu jego majątku po dokonaniu krzywdzącej go czynności z tym, jaki by istniał, gdyby dłużnik czynności takiej nie dokonał. Powód w niniejszej sprawie takiego dowodu nie przeprowadził.

Mimo nikłego w tej mierze materiału dowodowego przy przyjęciu tezy o tym, iż u podłoża niewypłacalności Grzegorza A. legło szereg przyczyn i związanych z nimi czynności prawnych, w tym i czynność zaskarżona w niniejszej sprawie, od powoda w niniejszej sprawie oczekiwać by należało również wykazania związku między czynnością prawną dłużnika a pokrzywdzeniem wierzyciela. Przy czym nie chodzi tu o tzw.

adekwatny związek przyczynowy, opisany w art. 361 § 1 k.c. Wierzyciel nie przeprowadził jakiegokolwiek dowodu mającego na celu wskazanie na stan majątku Grzegorza A. i innych jego współdłużników solidarnych, wobec których podjął czynności egzekucyjne czy to w ramach egzekucji syngularnej, czy też prowadzonego postępowania upadłościowego.

"Gdyby się okazało, że niewypłacalność powstałaby także bez dokonania czynności zaskarżonej, powództwo pauliańskie powinno być oddalone." (Prawo zobowiązań - część ogólna. System Prawa Prywatnego. Tom 6 pod red. Adama Olejniczaka, C.H. Beck, 2009, s 1256).

Zwrócić tu należy uwagą na to, iż roszczenie, którego ochrony domaga się powód jest ponad 167 razy wyższe niż roszczenie pozwanych wobec Grzegorza A. Przedstawiony przez powoda materiał dowodowy oraz wprost zeznania Grzegorza A. wskazują na to, iż w dniu 9 października 2008 r. nie był on w stanie regulować swoich zobowiązań i nie zostało chociażby uprawdopodobnione, iż ten stan by nie nastąpił, gdyby nie dokonano zaskarżonej czynności.

Nieakceptowana jest teza, która zdaje się wynikać ze stanowiska procesowego powoda, iż osoba trzecia uzyskuje korzyść majątkową w rozumieniu art. 527 k.c. nawet wówczas, gdy uiszcza za rzecz nabytą cenę rynkową. Pogląd taki, co prawda został również wyrażony w tezie uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 28 października 1999 r., wydanego w sprawie I ACa 638/99 (za LEX 50096), ale już z treści samego stanu faktycznego przytoczonego przez ten Sąd wynika, iż przedmiotem transakcji był lokal mieszkalny z garażem, zbyty za niższą niż rynkowa cenę, na rzecz osób bliskich, przy czym lokal ten został pozostawiony w posiadaniu dłużników. Jak słusznie zauważa Maria Jasińska w pracy "Skarga pauliańska. Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika. Art. 527-534 k.c. Komentarz" (C.H. Beck 2004, s. 80), gdyby zasadę taką konsekwentnie stosować, to doszłoby do sytuacji, w której niewypłacalny dłużnik nie mógłby zaspokajać wierzycieli, ponieważ każda podjęta przez niego czynność w celu spieniężenia majątku zostałaby zakwestionowana. Nie może w zasadzie stanowić oszukańczego zmniejszenia swych aktywów przez dłużnika taki akt prawny, który z mocy przepisów ustawy dłużnik nie tylko może, ale powinien wykonać. Takim aktem prawnym jest zapłata długu wymagalnego, którego przyjęcie przez wierzyciela stanowi z jego strony wykonanie zobowiązania. Wyjątek od tej zasady może stanowić tylko taka spłata długu wymagalnego, która była dokonana w celu zrządzenia szkody innym wierzycielom, wskutek oszukańczej zmowy dłużnika z wierzycielem zaspokojonym. Pogląd taki został wyrażony w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1937 r., wydanym w sprawie I C 854/36 (za LEX 4319), przy czym, co jest istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, stan faktyczny zaistniały na tle analizowanego orzeczenia był co do istoty podobny jak w niniejszej, gdyż skarżona była w tej sprawie czynność polegająca na sprzedaży apteki celem uregulowania innego wymagalnego długu wobec kontrahenta.

Dla ujęcia istoty akcji pauliańskiej Sąd Okręgowy przytoczył orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 stycznia 1990 r. (C 115/88, ECR 1990, s. I-00027), gdzie uznano, iż źródeł funkcjonującej we wszystkich państwach europejskich tej instytucji nie należy szukać w prawie rzeczowym, czy w zasadach odpowiedzialności deliktowej bądź w przepisach o egzekucji, lecz jest to wyraz przyjęcia przez ustawodawców pewnych zasad o charakterze ogólnym, które wyznaczają minimalne, ale nieprzekraczalne reguły uczciwego obrotu.

W ocenie Sądu, zachowanie pozwanych, którzy dążyli do zaspokojenia swoich roszczeń, trudno uznać za oszukańcze, czy nieuczciwe. Powód w niniejszej sprawie nie zaprzeczył temu, iż pozwani sfinansowali w całości pierwotnie umówiony udział w inwestycji w K. W ocenie Sądu, tak postawionej tezie nie sprzeciwia się okoliczność, iż przedmiot umowy z dnia 9 października 2008 r. był odmienny niż ten opisany w umowie przedwstępnej ustanowienia odrębnej własności lokalu i jego sprzedaży z dnia 25 lutego 2008 r. Uznać należy, iż strony zawarły zaskarżoną umowę celem zwolnienia sprzedających ze zobowiązań opisanych umową z dnia 25 lutego 2008 r., co powoduje wygaśnięcie zobowiązań opisanych tą umową (art. 453 k.c.). Zapis tej treści został zamieszczony w pkt. V aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r. Funkcjonalnie zatem zaskarżona umowa prowadziła do celu, który legł u podstaw umowy z dnia z dnia 25 lutego 2008 r. Trudno zobowiązania Grzegorza A., opisane umową z dnia 9 października 2008 r., uznać za naturalne, czy czyniące tylko zadość zasadom współżycia społecznego. W dniu zawierania tej umowy Grzegorz A. nie był pozbawiony możliwości zarządu swoim majątkiem, miał zatem możliwość swobodnego, zgodnie z zasadami uczciwego obrotu, zaspokajania swoich wierzycieli. W takiej sytuacji wierzycielowi, który uzyskał zaspokojenie, nie można czynić zarzutu działań sprzecznych z zasadami uczciwości, gdyż "Otrzymał on rekompensatę własnej zapobiegliwości" (Prawo zobowiązań - część ogólna. System Prawa Prywatnego. Tom 6 pod red. Adama Olejniczaka, C.H. Beck, 2009. s. 1240).

Akceptacja tezy, iż zachowanie stron umowy z dnia 9 października 2008 r. było sprzeczne z zasadami uczciwego obrotu, czy moralnie naganne, oznaczałaby konieczność zaaprobowania tezy, iż obowiązkiem pozwanych było powstrzymanie się z realizacją swoich roszczeń wobec Grzegorza A. i Janusza K. w celu zadośćuczynienia możliwości uczestniczenia w czynnościach egzekucyjnych z powodem wobec tego pierwszego po uprzednim uzyskaniu tytułu wykonawczego. Z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć by należało, iż stronom przysługiwałoby identyczne pierwszeństwo zaspokojenia opisane w art. 1025 § 1 pkt 9 k.p.c., przy czym zakładając sytuację, iż powód prowadziłby egzekucje jedynie z nieruchomości w K. (powód nie wskazał wobec ilu uczestników aktu notarialnego z dnia 9 października 2008 r. wytoczył podobne powództwa) to jego roszczenie jako 167 razy wyższe niż pozwanych, byłoby zaspokajane w identycznej proporcji do tej wielkości. Pozwani mieli więc poczucie, iż ich roszczenia wobec Grzegorza A. w jakimkolwiek rozsądnym czasie nie byłyby zaspokojone. Oczekiwanie od pozwanych takiego postępowania doprowadziłoby do wytworzenia w sferze ich interesów sytuacji, która dodatkowo nie prowadziłaby do zaspokojenia roszczeń powoda.

Sąd Okręgowy przytoczył też pogląd zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2003 r., wydanego w sprawie o sygn. akt II CKN 299/01 (za LEX nr 121702), w części dotyczącej ratio legis instytucji opisanej w art. 527 k.c., gdzie stwierdzono, że "co do zasady nie ma podstaw do zaskarżania w oparciu o art. 527 k.c. spełnienia przez dłużnika świadczenia, a zatem nie ma podstaw zaskarżanie takiej czynności dokonanej przez dłużnika z jednym tylko z wierzycieli. Dłużnik ma bowiem obowiązek spełnić świadczenie i, jak słusznie wywiódł Sąd Apelacyjny, w sytuacji wielości wierzycieli, ma on prawo dokonać swobodnego wyboru wierzyciela, którego spłaci i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu, że pokrzywdził w ten sposób pozostałych wierzycieli".

Przy czym w dalszej części uzasadnienia Sąd Najwyższy wskazał na sytuację dopuszczającą zaskarżenie spełnienia świadczenia w wypadku czynności dokonanej przez dłużnika z jednym tylko z wierzycieli, jeżeli jest to czynność naruszająca wynikającą z ustawy lub umowy kolejność ich zaspokajania, a zatem, jeśli dłużnik dowolnie dokonał uprzywilejowania niektórych spośród jego wierzycieli, kosztem pozostałych, czego jednak w niniejszej sprawie powód nawet nie uprawdopodobnił.

Powoda stosownie do treści art. 98 § 1 k.p.c. obciążono kosztami zastępstwa procesowego poniesionego przez pozwanych.

Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją powód, zarzucając:

1.

Naruszenie prawa procesowego mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a to w szczególności art. 227 k.p.c. w związku z art. 233 §1 k.p.c., poprzez sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, wyrażającą się w braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz dokonaniu jego oceny z pominięciem istotnej jego części, jak również poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego sprawy wniosków z niego niewynikających, niedających się pogodzić z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, co w szczególności skutkowało przyjęciem przez sąd I instancji błędnego ustalenia, że powód nie został pokrzywdzony w wyniku zawarcia umowy sprzedaży, umowy ustalającej sposób korzystania z nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności oraz przedwstępnej umowy zniesienia współwłasności z dnia 9 października 2008 r.

2.

Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 527 § 1 k.c. w związku z art. 531 § 1 k.c., poprzez ich wadliwą wykładnię, a w konsekwencji niezastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki uznania nabycia udziałów przez pozwanych za bezskuteczne wobec powoda z uwagi na błędne przyjęcie:

a)

że ekwiwalentność świadczeń Grzegorza A. i Janusza K. oraz pozwanych przesądza o braku uzyskania korzyści majątkowej przez pozwanych, a przez to o braku pokrzywdzenia powoda,

b)

że umowa została zawarta w celu wykonania umowy przedwstępnej z dnia 25 lutego 2008 r., zatem brak podstaw do zaskarżenia czynność prawnej zaspokajającej innego wierzyciela.

Powód wniósł na podstawie art. 368 § 1 pkt 5) k.p.c. w związku z art. 386 k.p.c. o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i rozstrzygnięcie zgodnie z żądaniami pozwu, wraz z zasądzeniem od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu powód wskazał, że błędnym jest stanowisko sądu I instancji, zgodnie z którym za brakiem pokrzywdzenia powoda przemawiało nieprzedstawienie dowodów pozwalających choć w przybliżeniu określić "prognozę zaspokojenia" jego wierzytelności w sytuacji, gdy prowadzi on egzekucję co najmniej w stosunku do dwóch solidarnych dłużników, jak również niewskazanie stanu majątku Grzegorza A. i innych jego współdłużników solidarnych, wobec których powód podjął czynności egzekucyjne w ramach egzekucji syngularnej oraz w ramach prowadzonego postępowania upadłościowego.

Tym samym sąd I instancji uznał za nieudowodnione okoliczności, do których wykazania powód w ogóle nie był zobowiązany jako wierzyciel dochodzący ubezskutecznienia czynności prawnej dokonanej przez jednego z dłużników solidarnych.

Powód podniósł także, iż w wyniku zawarcia umowy majątek Grzegorza A. zmniejszył się znacząco, a w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe pozwanie wszystkich nabywców w jednym procesie, lecz konieczne jest pozywanie każdego z nich co do nabytej przez niego części.

Nadto, dla oceny pogłębienia niewypłacalności dłużnika nie ma znaczenia, w jakiej proporcji jego majątek się zmniejszy na skutek czynności dokonanej z pokrzywdzonym wierzyciela, gdyż można zasadnie założyć, że w przypadku zawarcia wielu transakcji o małej procentowej wartości wobec chronionej wierzytelności doprowadzą one też do całkowitego wyzbycia się majątku przez dłużnika. Wskazane przez Sąd rozumowanie nie znajduje zatem oparcia w zasadach doświadczenia życiowego, a przede wszystkim w przepisach, jak też dorobku judykatury, które nie różnicują pokrzywdzenia w zależności od skali dokonanej czynności.

Po drugie, sąd I instancji niezasadnie przyjął, iż pozwani nie mieli wyjścia wiedząc o roszczeniach powoda, bowiem uzyskanie wyroku odszkodowawczego przez pozwanych i przyłączenie się do egzekucji wobec faktu, iż wierzytelność powoda była 169 razy większa nie miało dla nich ekonomicznego znaczenia, bowiem w zakresie części nieruchomości należącej do Grzegorza A. proporcje zaspokojonych wierzytelności wynosiłyby prawie jak 1 do 4, a w zakresie egzekucji z części nieruchomości należącej do Janusza K. całość środków byłaby przeznaczona na spłatę wierzytelności nabywców udziałów.

Za nieuzasadniony należy uznać kolejny z zarzutów sądu I instancji, jakoby powód nie wykazał różnicy w majątku Grzegorza A. poprzez porównanie stanu powstałego po dokonaniu krzywdzącej go czynności ze stanem jaki by istniał, gdyby dłużnik takiej czynności nie dokonał. Powód w pismach procesowych wyraźnie podkreślał, iż różnica w stanie majątku dłużnika w wyniku zawarcia umowy wynosi co najmniej 18,5 mln zł.

Skarżący przyznał, iż co do zasady skarga pauliańska jest między wierzycielami niedopuszczalna, albowiem - jak słusznie podkreśla się w doktrynie - od żadnego z wierzycieli nie można oczekiwać altruizmu.

Jednakże zasada niedopuszczalności skargi pauliańskiej pomiędzy wierzycielami w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego doznaje wyjątków, które wszystkie zachodzą w niniejszej sprawie.

Po pierwsze, zasada ta doznaje wyjątku w przypadku braku tożsamości między świadczeniem dłużnika, do którego był zobowiązany, a świadczeniem przez niego spełnionym. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, iż zgodnie z umową przedwstępną, pozwani mieli nabyć wydzielone lokale, a nabyli udziały w całej nieruchomości, nie zaś, jak twierdzą, w konkretnym lokalu.

Po drugie, nawet przy spełnieniu przez dłużnika tożsamego świadczenia (co w tej sprawie nie miało miejsca) na rzecz jednego wierzyciela, możliwe jest zaskarżenie takiej czynności skargą pauliańską w przypadku przypisania dłużnikowi oraz osobie trzeciej naganności czy też obiektywnej bezprawności działania (u/c/e; orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1937 r., I C 854/36, LEX 4319). Obiektywna bezprawność działania, jak wynika z tego orzeczenia, ma miejsce wtedy, gdy dłużnikowi oraz osobie trzeciej można przypisać "oszukańczą zmowę" wynikającą z naruszenia art. 277 Kodeksu karnego z 1932 r., zgodnie z treścią którego: "Kto w celu pokrzywdzenia wierzycieli, nie mogąc zaspokoić wszystkich, spłaca lub zabezpiecza niektórych tylko, podlega karze aresztu do lat 3." (obecny art. 300 k.k.). Po trzecie wreszcie, nawet w przypadku braku tożsamości świadczeń oraz obiektywnej bezprawności działania dłużnika oraz osoby trzeciej, skarga pauliańska jest niedopuszczalna, jeżeli ekwiwalent otrzymany przez dłużnika znajduje się dalej w jego majątku lub też został przeznaczony na spłatę innych wierzycieli (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 21 stycznia 1937 r., I G 854/36, LEX 4319 oraz w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., I CKN 287/98, LexPolonica 1609951). W niniejszym stanie faktycznym ekwiwalent uzyskany od pozwanych nie znajduje się w majątku Grzegorza A., co wynika wprost z jego zeznań, w których twierdzi, że jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie roszczeń.

Powód zaprzecza też, jakoby dłużnik przeznaczył uzyskany od pozwanych ekwiwalent na zaspokojenie swoich wierzycieli.

W odpowiedzi na apelację, pozwani wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów postępowania za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm prawem przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, dokonał właściwej jego oceny i w konsekwencji niewadliwie ustalił stan faktyczny, który tym samym Sąd Apelacyjny przyjął za własny. (...)

Przede wszystkim brak jest podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 227 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy wnikliwie i kompleksowo ocenił zebrany materiał dowodowy i wyprowadził z niego logiczne wnioski, niepozostające w sprzeczności z doświadczeniem życiowym. Fakt natomiast nieprawidłowej oceny zaistnienia ustawowej przesłanki pozwalającej na uwzględnienie skargi pauliańskiej, tj. pokrzywdzenia wierzyciela poprzez czynność zdziałaną przez dłużnika z pozwanymi, oceniać należy w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, a nie prawa procesowego, gdyż wiąże się on z ewentualną nieprawidłową wykładnią art. 527 k.c. i subsumcją, a nie wadliwością ustaleń faktycznych. Zarzut naruszenia tej normy został zresztą także w apelacji podniesiony, jakkolwiek w innym aspekcie, jednakże naruszenie prawa materialnego podlega zawsze kontroli instancyjnej bez względu na wyartykułowanie zarzutów w tym względzie przez skarżącego, tym samym problem wskazany w pierwszym zarzucie zostanie omówiony w ramach rozważań dotyczących naruszenia art. 527 k.c.

Przechodząc właśnie do tej kwestii należy wskazać, iż wbrew zarzutom apelującego, Sąd Okręgowy nie zanegował faktu, iż pozwani uzyskali korzyść majątkową na skutek zawarcia w dniu 8 października 2008 r. umowy o nabyciu udziałów w nieruchomości. Wręcz przeciwnie, co słusznie podnoszą pozwani w odpowiedzi na apelację przyjął, że umowa ta wywołała ten skutek. Na stronie 19 uzasadnienia, we fragmencie oznaczonym jako 2. Sąd Okręgowy wprost wskazuje, że "pozwani nabywając udział w nieruchomości w K. uzyskali korzyść majątkową". Dalej Sąd ten jednoznacznie stwierdza, iż fakt spełnienia ekwiwalentnego świadczenia przez pozwanych przed przeniesieniem własności nie może świadczyć o braku korzyści. Postawiony więc w apelacji zarzut pozostaje w ewidentnej sprzeczności z rozważaniami sądu I instancji i nie mógł odnieść postulowanego przez skarżącego skutku w postaci zmiany wyroku.

Analogicznie Sąd nie przyjął, iż przeniesienie udziałów w nieruchomości bez wyodrębnienia lokali i ustanowienia ich własności stanowiło spełnienie świadczenia wynikającego z umowy przedwstępnej. Sąd Okręgowy jednoznacznie wskazuje, iż już w umowie, której ubezskutecznienia domaga się powód, same strony jednoznacznie określiły, iż przeniesienie własności udziałów następuje w miejsce świadczenia objętego umową przedwstępną. Na stronie 26 uzasadnienia, poczynając od wersu 18 od dołu strony, sąd I instancji szczegółowo analizuje fakt, iż umowa z dnia 8 października 2008 r. została zawarta celem zwolnienia się przez Grzegorza A. z długu oraz że przedmiot tej umowy był odmienny niż opisany w umowie przedwstępnej. Zarzut więc wadliwości przyjęcia, iż umowa z dnia 8 lutego 2008 r. została zawarta w celu wykonania umowy przedwstępnej, należy uznać za nieuprawniony.

Chybionym jest także, w ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut, iż Sąd Okręgowy w sposób wadliwy ocenił czy czynność prawna zdziałana przez Grzegorza A., między innymi z pozwanymi, krzywdził wierzyciela.

Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 kwietnia 2010 r., sygn. akt III CSK 273/09 z przepisu art. 527 § 2 k.c. wynika, że musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy niewypłacalnością dłużnika, a dokonaną przez niego czynnością prawną z osobą trzecią.

Istnienie tego związku jest wyłączone, gdy zaskarżona czynność prawna jest odpłatna, a uzyskany przez dłużnika ekwiwalent za przysporzenie majątkowe na rzecz osoby trzeciej, pozostaje w jego majątku albo zostaje przeznaczony na zaspokojenie wierzycieli. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., sygn. akt I CKN 287/98. W niniejszej sprawie dłużnik prowadził działalność developerską razem z Januszem K. Na mocy umowy przedwstępnej zobowiązał się wybudować, wyodrębnić lokal oraz sprzedać go pozwanym. Nie są kwestionowane przez apelującego ustalenia Sądu Okręgowego, iż budowę finansowano ze środków przyszłych nabywców. Pozostaje także poza sporem, iż cena nabycia została przez pozwanych uiszczona jeszcze w marcu 2008 r., a więc w momencie kiedy Grzegorz A. nie wiedział jeszcze o obowiązku świadczenia na rzecz powoda. Jednocześnie budowa była kontynuowana. Nie może więc dziwić fakt, iż na dzień uzyskania przez powoda tytułu egzekucyjnego w majątku dłużnika nie pozostała jakakolwiek kwota z należności wpłaconej przez pozwanych, skoro z istoty rzeczy miała być ona przeznaczona na budowę lokalu, tym bardziej, iż także z niekwestionowanych w tym zakresie zeznań Janusza K wynika jednoznacznie, iż w czasie zawierania z pozwanymi umowy przedwstępnej dłużnik miał już kłopot z regulowaniem należności na rzecz wykonawców, stąd też jest oczywistym, iż spłaty zobowiązań dłużnik dokonywał także z marży developerskiej. Już tylko ta okoliczność powoduje, iż brak jest podstaw do przyjęcia pokrzywdzenia powoda.

Jakkolwiek należy zgodzić się z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 23 lipca 2003 r., sygn. akt II CKN 299/01, zgodnie z którym przepis art. 527 k.c., choć posługuje się jedynie określeniem "osoba trzecia" i wprost odnosi się do czynności prawnej dłużnika, w wyniku której korzyść odniosła osoba trzecia kosztem wierzycieli, ma również zastosowanie do czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z jednym tylko z wierzycieli, jeżeli jest to czynność naruszająca, wynikająca z ustawy lub umowy kolejność zaspokajania wierzycieli, a zatem, jeśli dłużnik dowolnie dokonał uprzywilejowania niektórych spośród jego wierzycieli, kosztem pozostałych, jednak nie oznacza to, iż taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. W judykaturze wskazuje się bowiem, że co do zasady nie ma podstaw do zaskarżania w oparciu o art. 527 k.c. spełnienia przez dłużnika świadczenia, a zatem nie ma podstaw zaskarżanie takiej czynności dokonanej przez dłużnika z jednym tylko z wierzycieli.

Dłużnik ma bowiem obowiązek spełnić świadczenie w sytuacji wielości wierzycieli, ma on prawo dokonać swobodnego wyboru wierzyciela, którego spłaci i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu, że pokrzywdził w ten sposób pozostałych wierzycieli. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2005 r. (II CK 225/05), Sąd Najwyższy zauważył, że "skarga z art. 527 § 1 k.c. nie może mieć zastosowania do czynności prawnej dłużnika, polegającej na spełnieniu świadczenia wobec wierzyciela, nawet gdyby ta czynność prowadziła do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli. Dłużnik ma bowiem obowiązek spełnić świadczenie i nie można czynić mu zarzutu z wypełnienia tego obowiązku. Dotyczy to jednak tylko takiej spłaty długu, która ściśle odpowiada zobowiązaniu zarówno pod względem rodzaju świadczenia, jak i sposobu oraz terminu spłaty. W niektórych jednak sytuacjach należy uznać, że spełnienie świadczenia i zaspokojenie tylko jednego z wierzycieli odpowiada przesłankom art. 527 k.c. Ma to miejsce między innymi wówczas, gdy dłużnik, zamiast spełnienia świadczenia w sposób odpowiadający treści zobowiązania, spełnia inne świadczenie, w szczególności gdy przenosi na wierzyciela własność rzeczy lub prawa zamiast zapłaty świadczenia pieniężnego. Pozbawia wówczas pozostałych wierzycieli możliwości zaspokojenia się ze składnika majątkowego, który byłby dla nich dostępny, gdyby nie takie zaspokojenie jednego z wierzycieli, co stanowi niewątpliwie jego uprzywilejowanie kosztem pozostałych. We wszystkich swoich wypowiedziach w tej kwestii Sąd Najwyższy podkreślał, iż za spełnienie świadczenia niezgodnie z zobowiązaniem uważa spełnienie świadczenia niepieniężnego zamiast świadczenia pieniężnego bądź zmianę kolejności zaspokojenia.

W niniejszej sprawie ta ostatnia przesłanka w ogóle nie ma zastosowania, gdyż pomiędzy powodem a pozwanymi, jako wierzycielami Grzegorza A., nie było różnicy w kolejności zaspokojenia wierzytelności, ponieważ żadna z nich nie należała do kategorii uprzywilejowanej. Natomiast spełnione przez dłużnika świadczenie - jakkolwiek oczywiście nie identyczne z umówionym, miało taki sam charakter jak pierwotne - było świadczeniem niepieniężnym, nadto zdecydowanie słabszym niż świadczenie pierwotne. Według bowiem umowy przedwstępnej, w zamian za ekwiwalent pieniężny pozwani winni byli uzyskać od dłużnika samodzielny i wyodrębniony prawnie lokal mieszkalny, udział we współwłasności nieruchomości i konkretnie oznaczone miejsce postojowe.

Natomiast na skutek zaskarżonej umowy uzyskali jedynie udział w nieruchomości i ekspektatywę zniesienia współwłasności poprzez wyodrębnienie lokalu oraz prawo do wyłącznego korzystania z pomieszczeń, które w przyszłości stanowiłyby odrębny samodzielny lokal. Tym samym świadczenie Grzegorza A. tylko częściowo spełniało jego pierwotne zobowiązanie, a wartość tego świadczenia w żaden sposób nie przewyższała jego zobowiązań. Niewątpliwie jednak to świadczenie odpowiadało kauzie umowy przedwstępnej. Pozwani oczekiwali bowiem uzyskania nieruchomości, a nie zwrotu zainwestowanych środków. Dlatego też podkreślana w apelacji przez powoda możliwość zaspokojenia się ze sprzedaży nieruchomości w ramach ewentualnej egzekucji w żaden sposób nie doprowadziłaby pozwanych do możliwości zaspokojenia ich wierzytelności.

Egzekucja komornicza z nieruchomości pozwala bowiem na zaspokojenie wierzytelności pieniężnych, w zakresie zaś wierzytelności niepieniężnych umożliwia jedynie uzyskanie ekwiwalentu o charakterze odszkodowawczym. Tym samym powód de facto żąda od pozwanych by zrezygnowali z własnego świadczenia na rzecz uzyskania świadczenia o charakterze quasi-odszkodowawczym i w ten sposób umożliwili powodowi realizację własnych uprawnień. Takie założenie przeczy jednak zasadności konstrukcji obowiązku dłużnika świadczenia na rzecz konkretnego wierzyciela oraz prawa danego wierzyciela do ochrony własnych interesów, a bezpodstawnie uprzywilejowuje wierzyciela posiadającego wierzytelność pieniężną.

Nie sposób także pominąć faktu, iż zawarta przez Grzegorza A. i między innymi pozwanych umowa pozwalała na realizację zobowiązania drugiemu współwłaścicielowi nieruchomości, tj. Januszowi K., który nie był dłużnikiem powoda, a na mocy umowy przedwstępnej był zobowiązany, identycznie jak Grzegorz A., w zakresie posiadanych udziałów.

Już choćby z tej przyczyny, iż realizacja kauzy umowy przedwstępnej wymagała zgodnego współdziałania obu tych podmiotów, brak jest podstaw do przyjęcia, iż doszło do uprzywilejowania wierzytelności pozwanych kosztem wierzytelności powoda, a tym samym do pokrzywdzenia powoda.

Marginalnie już tylko należy wskazać, iż uwzględnienie skargi pauliańskiej prowadziłoby do naruszenia art. 5 k.c., w szczególności zasady pewności obrotu i prawa do ochrony własnych interesów. Trudno bowiem wymagać od osób fizycznych (a takimi są pozwani), by zawierając umowę z przedsiębiorcą dokonywały analizy całokształtu jego działalności i uzyskiwały informacje na temat pełnej sytuacji finansowej kontrahenta, zwłaszcza gdy transakcja dotyczy nieruchomości objętej księgą wieczystą, w której nie są ujawnione żadne obciążenia. Jednocześnie pozwani, z których środków (tak jak i ze środków pozostałych kontrahentów Grzegorza A.) doszło do zwiększenia wartości nieruchomości poprzez zabudowanie jej budynkiem mieszkalnym, mieliby partycypować w spłacie obciążeń zbywcy bez jakiejkolwiek szansy na realizację własnej wierzytelności. Taka sytuacja stanowi zaprzeczenie konstytucyjnie gwarantowanej ochrony własności i prowadzeniu własnych spraw z należytą starannością.

Wobec powyższego, na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalono, jako niezasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. zgodnie z jego wynikiem.