I ACa 1449/17 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2615582

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 sierpnia 2018 r. I ACa 1449/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Krystyna Golinowska Sędziowie: SA Dorota Ochalska - Gola (spr.), SO del. Elżbieta Zalewska-Statuch.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 14 sierpnia 2018 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa S. G. i B. G. przeciwko Towarzystwu (...) Spółki Akcyjnej w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 4 sierpnia 2017 r. sygn. akt I C 1227/15

1.

oddala apelację;

2.

zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz S. G. i B. G. kwoty po 2.700 (dwa tysiące siedemset) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództw S. G. i B. G. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zadośćuczynienia zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda S. G. kwotę 23.000 złotych z ustawowymi odsetkami od 30 kwietnia 2015 r. do dnia zapłaty tytułem dopłaty zadośćuczynienia i oddalił powództwo w pozostałej części a także zasądził od powoda S. G. na rzecz strony pozwanej kwotę 1.585 złotych 57 groszy tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. Zasądził od strony pozwanej na rzecz B. G. kwotę 23.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 30 kwietnia 2015 r. do dnia zapłaty tytułem dopłaty zadośćuczynienia oddalając powództwo B. G. w pozostałej części i zasądził od powódki B. G. na rzecz strony pozwanej kwotę 1.585 złotych i 57 groszy tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. Sąd Okręgowy oparł powyższe rozstrzygnięcie na ustaleniach przedstawionych w ustnym uzasadnieniu, które to ustalenia Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje i przyjmuje za własne. Elementem tych ustaleń było między innymi stwierdzenie, że poszkodowana w wyniku wypadku komunikacyjnego z dnia 3 czerwca dwutysię..., (...) córka powodów nie była w chwili zdarzenia zapięta w pasy bezpieczeństwa. Sąd I Instancji ustalił ponadto, że gdyby w chwili wypadku J. G. była zapięta do fotela pasem bezpieczeństwa to przemieszczanie się jej ciała poza zajmowany fotel byłoby niemożliwe i tym samym nie mogłaby się znaleźć poza pojazdem w trakcie jego ruchu pozderzeniowego. Niezapięcie pasa bezpieczeństwa skutkowało opuszczeniem przez poszkodowaną kabiny pasażerskiej, a znalezienie się poszkodowanej poza pojazdem skutkowało jej dociśnięciem do podłoża przez rolujący pojazd S. Sąd Okręgowy ustalił, że przypięcie poszkodowanej pasami bezpieczeństwa nie zabezpieczało jej w pełni przed ewentualnymi obrażeniami ciała uchroniłoby ją natomiast przed wyrzuceniem z samochodu, a była wówczas narażona na silne uderzenie głową o elementy samochodu, szczególnie obramowanie okien oraz na upadek na twarde podłoże i przygniecenie przez pojazd. W wyniku upadku ciała pokrzywdzonej na podłoże należało się liczyć z największymi obrażeniami i wtedy mogło dojść do zgniecenia głowy przez samochód S. Zapięcie pasów bezpieczeństwa przez pokrzywdzoną prawdopodobnie uchroniłoby ją przed rozległymi śmiertelnymi w skutkach obrażeniami głowy. W rozważaniach Sąd I Instancji wskazał na podstawę odpowiedzialności strony pozwanej wywodzoną z artykułu 436 w związku z artykułem 435 paragraf 1 Kodeksu cywilnego w związku z artykułem 822 Kodeksu cywilnego a także z przepisów artykułu 24 paragraf 1 k.c. w związku z artykułem 448 Kodeksu cywilnego. W obszernych rozważaniach poddał pod rozwagę wszystkie okoliczności sporu, które w tej sprawie wpływały na rozmiar krzywdy doznanej przez powodów rodziców zmarłej w wyniku wypadku komunikacyjnego J. G. i ostatecznie przyjął, że odpowiednią sumą zadośćuczynienia dla każdego z powodów jest kwota 55.000 złotych, która jest adekwatna do rozmiaru, do rozmiarów doznanej krzywdy stanowi także wymierną ekonomicznie wartość i spełnia swoją funkcję kompensacyjną. Sąd I Instancji w obszernych rozważaniach odniósł się również do zarzutu podniesionego przez pozwanego opartego na przepisie artykułu 362 Kodeksu cywilnego. Przyjmując, że co do zasady zarzut ten jest uzasadniony natomiast określenie przez pozwanego stopniowego przyczynienia na 100 procent świadczy o niezrozumieniu istoty przyczynienia się do zwiększenia szkody. Nie można bowiem zasadnie określić w takim rozmiarze przyczynienia w istocie prowadziłoby to do twierdzenia, że szkoda nastąpiła wyłącznie wskutek winy poszkodowanego, a w okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie ma żadnych podstaw do takiego twierdzenia biorąc pod uwagę w szczególności to, że sprawcą wypadku był kierujący pojazdem marki S. a jego sprawstwo zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem skazującym wydanym w postępowaniu karnym, którego ustalenia po myśli artykułu 11 k.p.c. wiążą Sąd w niniejszej sprawie. Przyczynienie poszkodowanego uregulowane w artykule 362 k.c. to sytuacja gdy poszkodowany podejmuje zachowanie obiektywnie nieprawidłowe które pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z wyrządzeniem szkody. Z przyczynieniem poszkodowanym, poszkodowanego mamy do czynienia gdy szkoda jest skutkiem nie tylko zdarzenia za które Ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy danego podmiotu lecz także zachowania się samego poszkodowanego. Szkoda jest w tej sytuacji wynikiem zadziałania dwóch przyczyn z których jedna pochodzi od osoby odpowiedzialnej za szkodę a druga od poszkodowanego. Przy takiej wykładni artykułu 362 Kodeksu cywilnego Sąd I Instancji przyjął, że w okolicznościach sporu niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez córkę powodów spowodowało, że w wyniku zderzenia dwóch pojazdów mechanicznych wypadła ona z kabiny pasażerskiej upadła na twarde podłoże w związku z czym przyczyniła się do swojej śmierci co wynika z kategorycznych opinii biegłych przeprowadzonych w sprawie. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić bowiem należy, że gdyby poszkodowana miała zapięte pasy bezpieczeństwa to jej obrażenia byłyby mniejsze. Powszechnie przyjmuje się, że przyczynienie się pasażera do powstania lub zwiększenia własnej szkody nie może być oceniane na poziomie wyższym, iż sprawstwo samego kierowcy sprawcy zdarzenia to jest taka sytuacja o której, na którą wskazywała strona pozwana to jest 100 procentowe przyczynienie poszkodowanego nie jest w ogóle możliwe. Sąd I Instancji wykluczył także aby to przyczynienie miarkować ostatecznie w takiej wysokości jak pierwotnie wskazywała strona pozwana to jest w wysokości 80 procent. Podkreślił, że to od kierującego pojazdem S. zależało rozpoczęcie i kontynuowanie jazdy z pasażerką, która nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa i to kierujący tym pojazdem naruszył podstawowe zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie dostosował się do znaku ustąp pierwszeństwa przejazdu oraz zignorował zasadę zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżeniu się do skrzyżowania. Córka powodów zmarła zatem z powodu niezachowania przez kierowcę pojazdu z którym podróżowała podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W tej sytuacji nie można zasadnie twierdzić, że jest osobą bardziej odpowiedzialną niż sprawca wypadku. Uwzględniając te okoliczności zwłaszcza stopień winy kierowcy oraz córki powodów Sąd I Instancji ostatecznie przyjął, że przyczyniła się ona do zwiększenia szkody w 40 procentach i w takim stopniu podlegają obniżeniu świadczenia należne powodom. Co ostatecznie prowadziło do ustalenia sumy zadośćuczynienia w wysokości po 33.000 złotych od której należało odjąć kwoty 10.000 złotych wypłacone

Uzasadnienie prawne

dobrowolnie przez stronę pozwaną ostatecznie dawało to zasądzone należności po 23.000 złotych na rzecz każdego z powodów. W pozostałym zakresie uznając roszczenie za wygórowane Sąd I Instancji powództwo oddalił, o odsetkach orzekł na podstawie artykułu 481 k.c. a o kosztach procesu zgodnie z artykułem 100 zdanie 1 k.p.c. stosując zasadę ich stosunkowego rozliczenia. Apelację od tego wyroku wywiodła strona pozwana zaskarżając go w części uwzględniającej roszczenia powodów i zarzucając mu naruszenie przepisów prawa procesowego to jest artykułu 233 paragraf 1 i 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie oraz dezawułowanie wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego opinii biegłego sporządzonej z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych z dnia 10 stycznia 2017 r. oraz opinii biegłego sądowego z zakresu medycyny sądowej z dnia 10 lutego 2017 r. poprzez uznanie, że poszkodowana J. G. przyczyniła się do skutków zderzenia jedynie w 40 procentach podczas gdy jej przyczynienie należy rozpatrywać jako 100 procentowe przyczynienie, naruszenie przepisów prawa procesowego to jest artykułu 328 paragraf 2 k.p.c. poprzez nie odniesienie i pominięcie w uzasadnieniu wyroku argumentacji przedstawionej przez pozwaną w piśmie procesowym z dnia 3 marca 2017 r. przez co Sąd I Instancji nie rozważył i nie wziął pod uwagę przy wyrokowaniu całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, naruszenie przepisów prawa materialnego to jest artykułu 362 Kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że w ustalonym stanie faktycznym J. G. przyczyniła się do skutków zderzenia w 40 procentach podczas gdy przyczyniła się w 100 procentach co jednoznacznie wynika z opinii biegłych sądowych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowych z których wynika, że gdyby poszkodowana miała zapięte pasy bezpieczeństwa prawdopodobnie przeżyłaby wypadek z dnia 8 czerwca 2000 r. W konkluzji strona pozwana wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości a także przez zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanej kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed Sądem I Instancji, wniosła także o zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanej kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne. W odpowiedzi na apelację powodowie wnosili o jej oddalenie. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Apelacja strony pozwanej jest niezasadna przede wszystkim chybione pozostają zarzuty naruszenia prawa procesowego. Wbrew twierdzeniom apelującego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie obligatoryjne elementy konstrukcyjne o których mowa w artykule 328 paragraf 2 k.p.c. W orzecznictwie zgodnie podkreśla się, że uzasadnienie wyroku wyjaśnia przyczyny dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzany już po wydaniu wyroku a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu artykułu 328 paragraf 2 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy między innymi w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. w sprawie II PK 202/10 opublikowanym w programie LEX numer 817516 czy w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. w sprawie II UK 148/09 opublikowanym w programie LEX numer 577847. W rozpatrywanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku niewątpliwie skonstruowane zostało w sposób który pozwala na odtworzenie toku rozumowania Sądu I Instancji a tym samym na kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku, co więcej wbrew tezom apelacji Sąd I Instancji w obszernym fragmencie rozważań odniósł się do podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przyczynienia poszkodowanej w 100 procentach trafnie wskazując, że takie stanowisko pozwanego dowodzi braku znajomości fundamentalnych zasad na jakich instytucja przyczynienia została oparta. Sąd Okręgowy poddał wykładni przepis artykułu 362 Kodeksu cywilnego podkreślając, iż u podstaw tej regulacji leży zasadnicze założenie istnienia co najmniej dwóch współprzyczyn zdarzenia szkodzącego z których jedna zachodzi po stronie sprawcy a druga po stronie poszkodowanego. Przyjęcie, że poszkodowany przyczynił się w 100 procentach do zdarzenia a zatem, że wyłącznie jego zachowanie stanowi źródło szkody wprowadziłoby do zerwania łańcucha przyczynowo skutkowego między zachowaniem sprawcy a szkodą co w świetle artykułu 362 k.c. nie jest możliwe. To, że skarżący nie podziela tej argumentacji, w żadnym razie nie świadczy o naruszeniu normy artykułu 328 paragraf 2 k.p.c. Niezrozumiała ponadto jest teza apelacji przywołana w ramach analizowanego zarzutu, jakoby Sąd Okręgowy nie rozważył i nie wziął pod uwagę przy wyrokowaniu całego materiału dowodowego zebranego w sprawie. Twierdzenie to nie przystaje do normatywnej treści wskazanej normy prawa procesowego. Obowiązek rozważenia i oceny całego materiału dowodowego poprzedza nie tylko sporządzenie uzasadnienia wyroku, ale i samo wyrokowanie, i wynika z zupełnie innych norm procesowych, niż przepis artykułu 328 paragraf 2 k.p.c. dotyczący wyłącznie formalnych elementów uzasadnienia orzeczenia. Jedynie na marginesie należy zauważyć, że apelujący nie pokusił się o wskazanie, jakie to dowody pozostały poza sferą rozważań Sądu Okręgowego, a zatem także z tej przyczyny zarzut ten nie poddaje się kontroli instancyjnej. Całkowicie chybiony pozostaje również zarzut naruszenia obu paragrafów artykułu 233 k.p.c. Po pierwsze w apelacji próżno szukać choćby jednego argumentu, który wskazywałby, w jaki sposób Sąd Okręgowy naruszył paragraf 2-gi artykułu 233 k.p.c., który nakazuje Sądowi ocenę, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu Sądu. W okolicznościach sporu nie budzi wątpliwości, że przepis ten w rozpatrywanej sprawie w ogóle nie miał zastosowania. W rozpatrywanej sprawie Sąd Okręgowy nie naruszył także paragrafu 1-go artykułu 233 k.p.c. i w wyrażonej w nim zasady swobodnej oceny dowodów. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jasno wynika, że Sąd Okręgowy wziął pod uwagę obie opinie biegłych, to jest opinię za..., biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, jak i z zakresu medycyny sądowej, do których odwołuje się skarżący. Obie te opinie uznał za w pełni wiarygodne, a ich konkluzje przyjął wprost do ustaleń faktycznych. Z tych dowodów wyprowadził zresztą adekwatny związek przyczynowy między zachowaniem samej poszkodowanej w postaci nie zapięcia pasów bezpieczeństwa, a rozmiarem doznanej przez nią szkody. Wbrew stanowisku apelującego żaden z biegłych nie określał procentowo stopnia przyczynienia poszkodowanej do powstania szkody. Co więcej stopień przyczynienia poszkodowanego pozostaje jedynie jednym z kryteriów miarkowania odszkodowania na podstawie artykułu 362 kodeksu cywilnego. Wydaje się, że skarżący w nieuprawniony sposób utożsamia kwestię istnienia leżącej w sferze faktów zależności przyczynowo-skutkowej między zachowaniem poszkodowanego a szkodą, lub jej rozmiarem, dla której stwierdzenia w rozpatrywanej sprawie konieczne było przeprowadzenie dowodów odwołujących się do wiadomości specjalnych z następującym na etapie stosowania prawa materialnego miarkowaniem odszkodowania na podstawie artykułu 362 k.c. Ta ostatnia czynność jest wyłącznie domeną Sądu, a nie biegłych sądowych i pozostaje całkowicie poza zakresem zastosowania artykułu 233 paragraf 1 k.p.c. przy pomocy, której to normy Sąd dokonuje wyłącznie oceny dowodów pod kątem ich mocy dowodowej i wiarygodności. Prawne znaczenie faktów, ustalonych na podstawie określonych dowodów, należy do sfery stosowania prawa materialnego, a nie prawa procesowego. O ile w rozpatrywanej sprawie istnieje adekwatny związek przyczynowy między brakiem zapięcia pasów bezpieczeństwa przez J. G., a zakresem doznanej przez nią szkody, o tyle z pewnością nie można przyjąć, że zachowanie córki powodów stanowiło wyłączną przyczynę szkody, do czego zmierza apelacja pozwanego. Zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenie artykułu 233 paragraf 1 k.p.c., skarżący całkowicie pomija treść prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Skierniewicach w sprawie sygnatura II K 355/00 oraz normy artykułu 11 k.p.c. W orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że związanie prawomocnym wyrokiem karnym dotyczy ustalonych w nim znamion przestępstwa i okoliczności jego popełnienia, co do zasady nie jest wiążąca ustalona wyrokiem karnym szkoda, chyba, że należy ona do znamion ustawowych przestępstwa i stanowi niezbędny element jego stanu faktycznego. Taki pogląd wyraził między innymi Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 czerwca 2016 r. w sprawie III CSK 267/15. W rozpatrywanej sprawie sprawca zdarzenia kierowca samochodu marki S., za którego odpowiedzialność ponosi pozwany, został prawomocnie skazany za przestępstwo stypizowane w artykule 177 paragraf 2 kodeksu karnego, a zatem za spowodowanie wypadku w komunikacji, którego następstwem jest śmierć innej osoby, albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu. W każdej ze swoich postaci wypadek w komunikacji ma charakter materialny. W zakresie przypisania skutku następuje tutaj odwołanie do koncepcji tak zwanego obiektywnego przypisania, oznacza to, że spowodowanie skutku może być obiektywnie przypisane sprawcy, gdy urzeczywistnia się w nim niebezpieczeństwo, któremu zapobiec miałoby przestrzeganie naruszonego obowiązku ostrożności. Innymi s..., i, innymi słowy w praktyce sprawcy spowodowanego skutku przestępnego można ów skutek obiektywnie przypisać, tylko wtedy, gdy zachowanie sprawcy stworzyło lub znacznie zwiększyło prawnie nieakceptowane niebezpieczeństwo dla dobra prawnego stanowiącego przedmiot zamachu i w konsekwencji niebezpieczeństwo to zrealizowało. Prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo z artykułu 177 paragraf 2 kodeksu karnego obliguje Sądy I Instancji w świetle artykułu 11 k.p.c. do przyjęcia tego rodzaju związku przyczynowego między zachowaniem skazanego sprawcy wypadku, a skutkiem w postaci śmierci pasażerki. Zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje także podniesiony w apelacji zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest artykułu 362 kodeksu cywilnego. Uzasadnienie wskazanego zarzutu koncentruje się na podkreśleniu okoliczności faktycznych wskazujących na bezprawne, a nawet zawinione zachowanie poszkodowanej polegające na nie zapięciu pasów bezpieczeństwa. To zachowanie skarżący zdaje się zrównywać z przyczyną sprawczą zdarzenia, jakim było ewidentne naruszenie podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i skutkujące nim zachowanie kierowcy pojazdu S., które wypełniała znamiona przestępstwa, za które został on skazany prawomocnym wyrokiem karnym. Z tego rodzaju rozumowaniem nie sposób się jednak zgodzić. Okoliczności powołane przez apelującego w istocie pozostają w sferze faktów i decydują o samym zaistnieniu zależności przyczynowo-skutkowej. Ponownie wypada przypomnieć, że przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody stanowi kwestię prawną podlegającą uwzględnieniu przez Sąd zawsze wtedy, gdy ustalony w sprawie stan faktyczny uzasadnia pozytywną ocenę w tym zakresie. Przepis artykułu 362 kodeksu cywilnego zawiera zatem normę adresowaną do Sądu, nakazującą mu zmniejszenie odszkodowania ustalonego zgodnie z artykułem 361 k.c. w razie, gdy poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody. Samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na Sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, a nadto stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeśli tak, to w jakim stopniu, decyduje Sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez artykuł 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem Sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej, jest jego powinnością. Tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawie IV CSK 241/09 opublikowanym w programie Lex numer 677896. O tym, czy i w jakim stopniu obniżyć odszkodowanie na podstawie artykułu 362 k.c. decydują okoliczności takie między innymi, jak porównanie stopnia winy stron, wiek poszkodowanego, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy, jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, szczególne okoliczności danego wypadku, cechy osobiste poszkodowanego, rozmiar i waga jego uchybień, wreszcie ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę. W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się również, że poważne uszkodzenie ciała, czy trwały rozstrój zdrowia i związane z tym cierpienia w zasadzie wykluczają zmiarkowanie zadośćuczynienia do symbolicznych rozmiarów, nawet, jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania wypadku w znacznym stopniu. Tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 czerwca 2013 r. w sprawie II PK 352/12 Lex numer 1350306. W rozpatrywanej sprawie Sąd Okręgowy przy miarkowaniu należnego powodom zadośćuczynienia trafnie wziął pod uwagę nie tylko tragiczne nieodwracalne skutki zdarzenia dla poszkodowanej córki powodów, ale także okoliczności leżące po stronie kierowcy samochodu S., którego zachowanie stanowiło bezpośrednią przyczynę kolizji drogowej. W pełni uprawnione pozostają wywody Sądu Okręgowego wskazujące, że to od kierowcy pojazdu należało rozpoczęcie i kontynuowanie jazdy z pasażerką, która nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, to wreszcie kierujący pojazdem naruszył podstawowe zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie zachowując szczególnej ostrożności przy dojeżdżaniu do skrzyżowania i nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie to zachowanie kierowcy pojazdu, nie doszłoby do zderzenia obu samochodów w trakcie, którego w grę wchodziło działanie sił wywołanych uderzeniem i tym samym przeciwdziałających tym siłom pasów bezpieczeństwa. Truizmem jest twierdzenie, że w normalnym toku zdarzeń, to jest w trakcie płynnej jazdy samochodem, pasażer nie wypada z pojazdu tylko z tej przyczyny, że nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa. To właśnie działanie bezpośredniego sprawcy, to jest kierowcy, jest tym czynnikiem, który w łańcuchu przyczynowo skutkowym, bez wystąpienia, którego do powstania szkody w ogóle by nie doszło. Tym samym już z tego powodu nie sposób przyjąć, że stopień przyczynienia się do powstania szkody przez poszkodowaną może być większy niż 50 procent, skoro niezależnie od wpływu zachowania poszkodowanej na zwiększenie rozmiaru doznanej przez nią szkody, bez działania sprawcy odpowiadającego za jej powstanie, do szkod w ogóle by nie doszło. W tym stanie rzeczy nie sposób zasadnie twierdzić, że zmarła córka powodów, pasażerka pojazdu, jest osobą bardziej odpowiedzialną za szkodę, niż sprawca kolizji drogowej. Uzupełniająco wypada zauważyć, że zapięcie pasów jedynie z wysokim prawdopodobieństwem zapobiegłoby śmiertelnym obrażeniom poszkodowanej córki powodów. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków wskazywał przy tym, że tuż po zdarzeniu ani same pasy, ani ich sprawność, nie były badane. W konsekwencji stopień miarkowania należnych powodom świadczeń o 40 procent należy uznać za w pełni adekwatne do stopnia przyczynienia poszkodowanej okoliczności zdarzenia wskazujących na ewidentne zawinienie kierowcy pojazdu w zakresie naruszenia podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zachowania kierowcy pojazdu, jako jedynej przyczyny sprawczej wypadku, a także charakteru doznanej przez poszkodowaną nieodwracalnej szkody. Z

tych wszystkich względów apelacja strony pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu na podstawie artykułu 385 k.p.c., a na podstawie artykułu 98 paragraf 1 k.p.c. w związku z artykułem 391 paragraf 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny obciążył stronę pozwaną obowiązkiem zwrotu na rzecz każdego z powodów, współuczestników formalnych, zwrotu kosztów poniesionych przez nich z tytułu zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.