C 332/49 - Orzeczenie Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSN(C) 1950/1/23

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1949 r. C 332/49

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia dr B. Dobrzański (sprawozdawca); Sędziowie: W. Kutzner, Z. Ehrenkreutz.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Nicefory K. przeciwko Gminie miasta Poznania o ustalenie i zapłatę, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej powódki na wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 5 maja 1949 r.,

skargę kasacyjną oddalił.

Uzasadnienie faktyczne

Powódka jest emerytowaną nauczycielką Miejskiej Szkoły Handlowej w Poznaniu. Przy przejściu w stan spoczynku w 1933 r. przyznane zostało powódce uposażenie emerytalne w kwocie 670,02 zł. Powódka zażądała od pozwanej Gminy zapłacenia tego uposażenia za czas od dnia 1 października 1939 r. do 31 stycznia 1945 r. Przeciwko odmownej decyzji Zarządu Miejskiego z dnia 6 sierpnia 1947 r. powódka odwołała się do Poznańskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wydział Wojewódzki decyzją z dnia 26.I 1948 r. nie uwzględnił odwołania powódki z tym uzasadnieniem, że "ustawodawstwo.. powojenne nie przewiduje możliwości wypłaty urzędnikom państwowym czy też samorządowym pensji, względnie zaopatrzenia emerytalnego za czas okupacji".

Powołując się na przepis § 7 ustawy z dnia 30 lipca 1899 r. o mianowaniu i zaopatrzeniu urzędników komunalnych (Zb. Ust. Pr. str. 141), uzasadniający dopuszczalność drogi procesu cywilnego, powódka żądała w pozwie ustalenia "nieskuteczności decyzji Wydziału Wojewódzkiego z dnia 26 stycznia 1948 r." i zasądzenia od pozwanej Gminy 42.881,28 zł.

Sąd Grodzki oddalił powództwo, a Sąd Okręgowy zatwierdził wyrok Sądu Grodzkiego.

Skarga kasacyjna powódki na wyrok Sądu Okręgowego nie jest uzasadniona.

Zagadnienie, od którego rozstrzygnięcia zależy wynik niniejszej sprawy, nie może być rozpoznawane tylko "ad casum". Pozytywna odpowiedź w zakresie zasadności roszczenia powódki musiałaby opierać się na poglądzie, że wszystkie związki samorządowe obowiązane są wszystkim swym pracownikom emerytowanym wypłacić uposażenie emerytalne za cały czas okupacji niemieckiej. Konsekwentnie zresztą "lege non distinguente" trzeba by tej samej zasady domniemywać się o ile idzie o emerytów państwowych, jak wreszcie i w stosunku do czynnych pracowników samorządowych, o ile idzie o uposażenie za czas okupacji. Otóż słusznie już Wydział Wojewódzki w swej decyzji wyjaśnił, że "ustawodawstwo powojenne nie przewiduje możliwości wypłaty urzędnikom państwowym czy też samorządowym pensji względnie zaopatrzenia emerytalnego za czas okupacji". Co prawda, wyraźna norma w tym zakresie istnieje tylko odnośnie czynnych pracowników państwowych (art. 7 dekretu z dnia 14.V 1946 r. o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych - Dz. U. R. P. Nr 22, poz. 139). Jednakże poza tym szczególna sytuacja, wywołana bezprzykładnym zniszczeniem wojennym i spustoszeniami gospodarczymi, spowodowanymi barbarzyńskim bezprawiem okupanta niemieckiego, sprawia, że - w myśl postulatów wykładni społecznej i teleologicznej - trzeba stosować te same zasady i musiałaby istnieć wyraźna odmienna norma, która jedynie mogłaby uzasadnić dalsze trwanie obowiązków Państwa i związków samorządowych co do wypłaty wszelkiego rodzaju uposażeń za czas okupacji, co stanowiłoby oczywiście wielkie obciążenie odnośnych budżetów. Zważyć przy tym należy, że - jak to słusznie podniósł Sąd Okręgowy - zaopatrzenie emerytalne z natury swej służyć ma zaspokojeniu bieżących potrzeb, i kapitalizacji za czas przeszły można by ewentualnie przeciwstawiać zasadę, iż "in praeteritum non vivitur", która - oprócz licznych przeciwników - ma i dziś jeszcze licznych zwolenników tak w doktrynie, jak i orzecznictwie. W każdym razie uznanie całkowite czy częściowe roszczeń uposażeniowych za czas okupacji mogłoby - stosownie do miarodajnych poglądów na zasadność tych roszczeń i możliwości budżetowe w ramach planowej gospodarki narodowej - być uregulowane tylko aktem ustawodawczym. Brak zaś normy w tym względzie może być rozumiany tylko jako wyraz dotychczasowego negatywnego ustosunkowania się ustawodawcy do tego problemu, o czym świadczy zresztą sam fakt nie wypłacania uposażeń za czas okupacji.

Należy tu podkreślić, że o ile idzie o zaliczenie funkcjonariuszom państwowym czasu służby od dnia 1 września 1939 r., to powyższy dekret z dnia 14 maja 1946 r. o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych w art. 3 ust. 3 stwierdza "warunki i tryb zaliczenia do czasu służby okresu od dnia 1 września 1939 r. ustali rozporządzenie Rady Ministrów". Jeśli więc samo ewentualne zaliczenie okresu okupacji do czasu służby pozostawił ustawodawca unormowaniu w przyszłości drogą osobnego aktu, opartego na delegacji ustawodawczej, to nie do przyjęcia byłaby wykładnia, która by ustawodawcy chciała przypisać intencję podtrzymania bez żadnych zastrzeżeń roszczeń uposażeniowych za okres okupacji czy to pracowników samorządowych w służbie czynnej, czy emerytowanych bądź to państwowych, bądź też samorządowych.

Nie byłoby zaś żadnej racji prawnej do traktowania tych ostatnich w sposób odmienny. Na jednokierunkowe w zasadzie traktowanie zagadnień uposażeniowych obu kategoryj pracowników wskazuje m.in. dekret z dnia 19 listopada 1946 r. o dostosowaniu uposażeń w związkach samorządu terytorialnego do uposażenia pracowników państwowych (Dz. U. R. P. Nr 70, poz. 380). Dekret ten zresztą nawiązuje (art. 1) do postanowień poprzedniego aktu ustawodawczego, a mianowicie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 grudnia 1924 r. o dostosowaniu uposażenia członków zarządu i pracowników związków komunalnych do uposażenia funkcjonariuszów państwowych (Dz. U. R. P. Nr 118, poz. 1073). W myśl zaś § 3 lit. a tego ostatniego rozporządzenia odnosi się ono, a więc i dekret powyższy z dnia 19 listopada 1946 r., do płatnych pracowników, "których stosunek prawny do związku komunalnego normuje ustawa o mianowaniu i zaopatrzeniu urzędników komunalnych (z dnia 30.VII 1899 r., Zb. Ust. Pr., str. 141)". Takim pracownikiem była powódka w czasie swej czynnej służby, a jej emerytalne roszczenia opierają się na przepisach tej ostatniej ustawy.

Z zasad powyższych należy przyjąć, że uwzględnienie roszczenia powódki o uposażenie emerytalne za czas okupacji nie może nastąpić i że wyrok Sądu Okręgowego w ostatecznym wyniku odpowiada prawu. Wobec tego zaś skarga kasacyjna ulega oddaleniu na zasadzie przepisu art. 436 k.p.c.